Dodaj do ulubionych

Prodi-Profumo-J.K.Bielecki; Projekt Chopin...

21.04.13, 03:46
Prodi-Profumo-J.K.Bielecki/Olimpia-Pirelli-UniCredito-Pekao SA-Projekt Chopin...

Wątek o wielkiej, międzynarodowej/międzypaństwowej, włosko-polskiej aferze finansowej (biznesowo-bankowej) na linii Olimpia/Pirelli/UniCredito-Pekao SA. O tym, jak jeden z piewców i luminarzy polskiego, złodziejskiego neoliberalizmu, oraz jeden z liderów partii zwanej KLD (tzw. lyberały-aferały), dziś główny doradca gospodarczy Tuska (zresztą, Tusk wywodzi się z KLD i otacza ludzmi stamtąd) i szef Rady Gospodarczej przy premierze (Tusku), niejaki Jan Krzysztof Bielecki, "oddał" włoskiej firmie, niczym chłopów pańszczyznianych, klientów banku Pekao SA, a dokładniej nieruchomości ich nieruchomości nabyte na kredyt w tymże banku (i jego spółkach zależnych). Na 25 lat, hehe. To wiele tysięcy polskich kredytobiorców. Sprawa w polskich mediach to prawdziwy temat tabu; rzadko kto ma odwagę o tym mówić/pisać. Z wymiarem (nie)sprawiedliwości jest jeszcze gorzej, większość prokuratorów i sędziów jest zastraszonych i przerażonych sprawą, zatem odwlekają postępowania ile się tylko da. Pomimo oczywistego - i co najważniejsze, ciągle trwającego łamania polskiego prawa, bo Pekaso SA nie przekazuje KNF wymaganych dokumentów - łamania polskiego prawa i działania na szkodę publiczną oraz klientów banku i firm developerskich. Jednak do tematu wraca TV Republika (o której mam zamiar stworzyć osobny wątek):
www.youtube.com/watch?v=0mXKflyCL8A
Obserwuj wątek
    • gambit_smolenski5 Re: Prodi-Profumo-J.K.Bielecki; Projekt Chopin... 21.04.13, 03:47
      Tajemniczy projekt Pekao SA
      W czerwcu 2005 roku Jan Krzysztof Bielecki godzi się na podpisanie przez Pekao SA dokumentu o charakterze umowy, regulującego zasady przyszłej współpracy z włoskim deweloperem Pirelli & C. Real Estate S.p.A. (Pirelli) notowanym na giełdzie w Mediolanie. Warto dodać, że deweloper był wtedy związany kapitałowo i personalnie z włoskim Unicredit, większościowym właścicielem Pekao SA. Dokument był tajny i nigdy nie został ujawniony przed inwestorami giełdowymi czy nadzorem, choć trzecią stroną tej umowy okazuje się wspomniany Unicredit, spółka przecież powiązana i dominująca nad Bankiem Pekao SA. Nosi on nazwę "Porozumienie Chopin". Co zawiera? Bank zrzeka się w nim m.in. prawa do sprzedaży swoich nieruchomości i tzw. trudnych kredytów zabezpieczonych hipotekami.

      Luty 2006 roku. Pekao i Pirelli zawierają umowę warunkową sprzedaży 75 proc. spółki deweloperskiej Pekao Development, która należy do banku. Pirelli kupił spółkę deweloperską Pekao SA za 60 mln złotych, co stanowiło nieco tylko więcej niż... zysk tej spółki za rok 2006. - Według naszej wyceny Pekao Development oddano poniżej ceny rynkowej - twierdzi Bielewicz. - Za taką tezą przemawia transakcja sprzedaży 5 projektów z Pirelli Pekao Real Estate (następca Pekao Development) za 240 mln zł oraz oficjalny komunikat Pirelli & C. Real Estate S.p.A., który sam wykupił te projekty z własnej spółki w Polsce i pochwalił się na giełdzie w Mediolanie, że po zrealizowaniu owe 5 projektów przyniosą 1 mld 680 mln złotych (420 mln euro) przychodów. do 21 razy więcej, niż Pirelli zapłacił za całą spółkę Pekao Development. O umowie sprzedaży Pekao Development na rzecz Pirelli rynek został poinformowany z wyjątkiem "małego" szczegółu. Mianowicie, nie ujawniono głównego warunku, który Pekao SA musiał spełnić, by transakcja doszła do skutku. Chodzi tu o tzw. Umowę Wspólników, kolejny dokument zawarty między Pekao i Pirelli. Umowa Wspólników została podpisana 3 kwietnia 2006 roku na okres 25 lat, widnieje na niej podpis Jana Krzysztofa Bieleckiego. O niej jednak rynek nic nie wiedział i formalnie nie wie do dziś (brak wymaganego prawem komunikatu giełdowego). Choć powinien, bo zdaniem Bielewicza Umowa Wspólników zasadniczo zmieniła sytuację i sposób działania Banku Pekao SA, a także... naraża ten bank na wielomiliardowe straty. - Ta umowa sankcjonuje drenaż pieniędzy z Banku Pekao SA przez okres 25 lat. Bank musi sprzedawać swoje nieruchomości i hipoteki klientów po cenie i do podmiotów, które wskaże mu Pirelli. Bank został w ten sposób ubezwłasnowolniony. To wyraz wręcz neokolonialnej polityki, jaką prowadzi Unicredit w Polsce, bez poszanowania lokalnych interesów i prawa - mówi Bielewicz. Co na to bank? Pełnomocnik Pekao SA oraz prokurent twierdzą, że Umowa Wspólników - owszem - została podpisana, ale nie jest realizowana. Bielewicz wskazuje, że twierdzenia banku są absurdalne, bowiem Pirelli, gdy wchodził na polski rynek w 2006 roku, cały plan biznesowy i działalność w Polsce oparł na współpracy z Pekao SA w ramach Umowy Wspólników i zakupie od banku jego spółki zależnej Pekao Development. - Każda, ale to każda inwestycja w Polsce (a Warszawa upstrzona była do niedawna billboardami informującymi o wspólnych projektach banku z Pirelli), wykonywana jest według zapisów Umowy Wspólników. Jeśli bank, jak twierdzi, nie realizuje umowy, powinien ją unieważnić, a tego nie zrobił - uważa Bielewicz.

      Bank mógł stracić fortunę na umowach
      Z kalkulacji Bielewicza wynika, że chodzi tu o kwotę sięgającą ponad 18 miliardów złotych zł (od 2005 roku). 10 miliardów strat z tej sumy to wynik połączenia Banku Pekao SA z Bankiem BPH, transakcji, w której Pekao był kupującym, a jego spółka matka - Unicredit - sprzedającym. W wycenie BPH nie uwzględniono na przykład faktu, że zakupione przez Pekao aktywa BPH po transakcji z automatu podlegać będą zapisom Umowy Wspólników z Pirelli, co jest równoznaczne z nabyciem przez Pirelli praw majątkowych również do aktyw BPH!

      Przykładowo chodzi tu o osoby, które zaciągnęły kredyty hipoteczne (Umowa Wspólników dotyczy wszystkich kredytów powyżej 250 tysięcy złotych zabezpieczonych hipotecznie). Jeśli raty spłacamy sumiennie, wszystko jest w porządku. Jednak w razie problemów ze spłatą, musimy liczyć się z tym, że nasz dług za bezcen zostanie przejęty przez bank i oddany Włochom. A dłużnik i tak będzie musiał oddać bankowi pieniądze.


      Jerzy Bielewicz uzyskał już przed sądami korzystne wyroki. Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał jego argumenty i zalecił Sądowi Okręgowemu powołanie biegłego rewidenta, by ten rozstrzygnął o "rzetelności i zupełności" sprawozdań finansowych Pekao SA pod kątem umów podpisanych z Pirelli. Zarzuty Bielewicza potwierdzają też dwie kolejne ekspertyzy Instytutu Studiów Podatkowych podpisane przez byłego wiceministra finansów prof. Witolda Modzelewskiego, który chce też złożyć zeznania w sprawach sądowych dotyczących projektu Chopin. Prof. Modzelewski uważa, że bank nie odnotował w swych sprawozdaniach finansowych z kolejnych lat zobowiązań podjętych wobec Pirelli i podejrzewa proceder unikania zobowiązań podatkowych przez Pekao SA i Unicredit w Polsce.

      biznes.interia.pl/wiadomosci/news/pekao-sa-czyli-jak-panstwo-nadzoruje-nasze-banki,1848406

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka