dyktator Tusk

24.08.13, 02:41

niezalezna.pl/45161-pietrzak-dla-niezaleznapl-tusk-jest-typowym-dyktatorem
Pietrzak:
"Tusk jest typowym dyktatorem
- Zaplecze dyktatorskie tej partii jest bardzo wątłe i możemy je przegonić któregoś dnia. Ten wynik jasno pokazuje, że możemy się nie bać - podsumował portalowi niezalezna.pl wyniki wyborów w PO - Jan Pietrzak.

Gratuluję panu Gowinowi odwagi cywilnej, bo jest to jeden z niewielu współpracowników Tuska, który odważył jemu się przeciwstawić i startować w wyborach. Poprzednich konkurentów Rokita, Olechowski czy, ktoś taki jak Schetyna - Tusk wyrzucał i odchodzili spokojnie. Natomiast Gowin się odważył – i nie mówię tutaj o sprawach politycznych, ale czysto personalnych – oparł się dyktatorowi. Tusk jest typowym dyktatorem, jak Łukaszenka czy Mugabe.

Gowin, który potrafił mu się oprzeć i jeszcze do tego zebrać 20 proc. poparcia w PO - pokazuje, że ta dyktatura, którą chce nam zrobić Tusk, może w Polsce nie przejdzie.

Co mnie tu śmieszy? Jak zawsze obłuda – jak oni grali, że Gowin dostanie 2 procent poparcia. To było przecież tak obmyślone, żeby działo się celowo w wakacje, aby nie było takie ważne. Tak grali. I to się nie udało.

Udział w wewnętrznych wyborach członków partii Tuska jest też haniebnie mały. Ten elektorat Platformy, który głosuje i trzęsie Polską to okazuje się... 20 tys. ludzi. Nastąpiła dekonspiracja tej partii.

Widać, że zaplecze dyktatorskie partii jest bardzo wątłe i możemy je przegonić któregoś dnia. Ten wynik jasno pokazuje, że możemy się nie bać – dodaje Jan Pietrzak.
    • glupi_jasio Tusk to szybko spadająca "gwiazda" 24.08.13, 10:26
      Nie zgodziłbym się z tezą, że Tusk jest "typowym dyktatorem". Typowi dyktatorzy to silniejsze, bardziej wyraziste osobowości. Tusk bardzo lubi rządzić i jest dobry w eliminowaniu konkurentów, ale jego pozycja w państwie, moim zdaniem, nie wynika z cech przypisywanych dyktatorom - silnej woli, zdecydowania, charyzmy - tu jest, raczej, przeciwnie, mamy na stanowisku premiera człowieka który lawiruje, dobrze gra i łatwo przybiera maski, łatwo poddaje się różnorakim naciskom, i nie ma własnej koncepcji wykorzystania władzy. Postawiłbym więc tezę, że, jakkolwiek, Tusk jest skuteczny w różnych zakulisowych gierkach o władzę, to źródłem jego władzy nie jest jego siła, a właśnie słabość, uległość, prożność, przewidywalność, brak własnych pomysłów państwowych, czujność w kwestii obrony własnej pozycji, zdolność do kreowania na zewnątrz wizerunku miłego oku przeciętnych przedstawicieli opinii publicznej. Dzięki tym cechom, temu skupieniu na obronie własnej pozycji, jest szalenie wygodnym szefem rządu dla każdej silniejszej ręki w okolicy. Myślę, że łatwo go kupić zaszczytem lub przestraszyć, że będą wizerunkowe kłopoty.

      Ta dwoistość Tuska - zdolność do usypiania opinii publicznej, w połączeniu z ogólnym permisywizem wobec wszelkich działań nie zagrażających bezpośrednio jego pozycji z jego pasją do władzy dla władzy stworzyły fatalną mieszankę, w której rozmaite, co bardziej bezczelne, grupy wpływów czują się w Polsce lepiej, niż dobrze, partyjniactwo jest szersze i głębsze, niż kiedykolwiek po 1989 roku, demokracja, wolność słowa, praworządność coraz mocniej kuleją.

      W tym sensie, w mojej ocenie, nie tyle Tusk jest dyktatorem, co raczej gwarantem łatwego i sprawnego działania dyktatury kilkutysięcznej grupy wpływowych działaczy PO i rozmaitych plutokracji.

      W istocie, teraz już nie ma powodów, by się go obawiać; widać wyraźnie, że Tusk jest kartą bitą, która zostanie poświęcona, jak się całkiem wyleje mleko budżetowe, w imię utrzymania pozycji tych, którym zawdzięcza swoją obecną władzę. Ten proces poświęcania Tuska już trwa... oczywiście, jemu żadna większa krzywda się nie stanie, o ile nie będzie robił za dużych kłopotów przy zdawaniu władzy właściwym osobom, bo trzeba przyznać, że epoka Tuska, jak czasy saskie, pozwoliła w Polsce pohulać wszystkim silnym, którzy mieli na to ochotę. Tak myślę.

    • byly-kadi Tam jest jakis drugi poziom, krag tajemny ....? 24.08.13, 17:26
      W tym partyjno-rzadowym systemie. Cala PO liczy 60 000 luda zdaje sie w USA najliczniejsza partia (D) ma ilu czlonkow ? Porownanie przyprawia o smiech. W Wiki nic nie widze nt. liczebnosci PO, jest natomiast caly akapit o wspolpracy z USA jako linii polityki zagranicznej. Ciekawe, czy USA o tym wiedza, o tej wspolracy ?A mooze racje ma Kurt? Ze tam jest jakis zakulisowy przeplyw poparcia, tzn kasy? Ze ktos i pompuje pieniadze zakulisowo ten polski cud, no bo kto sie temu przyglada to chyba w te zielona wyspe nie wierzy ? A jednak chyba nigdy sie w PL nie budowalo tyle co teraz, wszedzie jeden wielki plac budowy. Wiec cos sie dzieje, duze pieniadze sa w ruchu. No i bezkrytyczne podpisanie FATCA nabiera wtedy sensu.
      Zakulisowo, bo zaden znaczacy amerykanski polityk sie nie przyzna ze popiera w jakimkolwiek sensie Polske, to byloby samobojstwo. Juz raczej poinfurmuje w rocznice 17 wrzesina ze tarczy nie bedzie ....
      Ja to tylko sie martwie, zeby PO dokonczyla tego dziala zniszczenie ( za kazda wizyta w Gdansku przecieram oczy jak w efekcie tych aktualnych dzialan szpetnieje Trojmiasto). Ale z drugiej strony, jak nie dokoncza i zostanie wam ten rozgrzebany balagan, to bedzie jeszcze gorzej.
      A PO? Jak gowno uderzy w wiatrak to rozloza rece i powiedza, ze to nie oni. Oni, co? Kto? Ich tu w ogole nie bylo. I jazda na synekurki, do USA, Japonii, UE. Alarm w willi wlaczony, stroz lazi , policja pilnuje jak pana nie ma . Pan wroci kiedys jak ludziska zapomna a moze i nie wroci.
      TO co w Polsce wyrabiali nie bedzie mialo znaczenia, towarzyszka sekretar Bochniarz jest przeciez prezesem takiego Boeniga na Europe smile Srodkowa i Wschodnia
    • dexxton A co to jest "typowy dyktator"? 24.08.13, 23:41
      Bo coś mi się wydaje, że Pan Jan niekoniecznie wie do końca, o czym mówi. Bo jakby wiedział, to by z takimi tekstami nie wyskakiwał, bo to raczej styl Kaczyńskiego jak ulał pasuje do tego, co Hertz opisywał jako działanie wodza i jego drużyny w kontekście ugrupowań militarystycznych/faszystowskich.
    • dorota_333 dyktator Tusk, demokrata Kaczyński 25.08.13, 15:37
      Przycinku, czy Ty coś pamiętasz z realnego socjalizmu - choćby z dzieciństwa lub wczesnej młodości? Bo z tego co ja pamiętam, to taki był w przekaziorach schemat rąbany: na Zachodzie wojny i bezpardonowa walka polityczna (czyli chaos, przemoc i co najgorsze) a U NAS (szeroko pojęte) - błogi spokój, radosna twórczość pod światłym kierownictwem któregoś-tam plenum. Pamiętam spusty surówki w dzienniku telewizyjnym smile

      No i teraz masz coś podobnego na naszej scenie politycznej: w PO walka, a w PiS spokój i radosna twórczość pod światłym przewodnictwem. Tak światłym, że nikt nie myśli nawet o takiej sytuacji, zeby Kaczyński miał kontrkandydata w wyborach na prezesa partii. Czyż boweim może być światlej niż jest?

      I to słowo na niedzielę pozostawiam do refleksji przeciwnikom krwawej dyktatury Tuska.
      • thor-sten Re: dyktator Tusk, demokrata Kaczyński 25.08.13, 17:57
        No nie ma wątpliwości że PIS jest partią bardziej "wodzowską"niż PO.
        W USA jest to sprytniej zorganizowane, tam nie ma partii wodzowskiej bo prawdziwi wielcy bossowie siedzą za kotarą, a tylko marionetki w TV występują.
    • mazzeratti dyktatorek 25.08.13, 23:28
      Co najwyżej.
      Ewentualnie - namiestnik Świętej Angeli Narodu Niemieckiego.
      I w tym świetle - wątek jest już dużo bardziej ciekawszy - jak dla mnie.
      Bo co tam knuje Don Aldi w tym swoim durnym łebku - nie ma większego znaczenia.
      Ważniejsze jest, co zamierza jego "patrona". Nawrócona czerwona enerdowska działaczka ze Stasi w tle. I powiem Wam - patrząc jak zmieniła chadecję w Niemczech, ciarki mnie przechodzą kiedy pomyślę w co ona chce zmienić Niemcy.
      Chyba tutaj jest odpowiedź ->
      A Polska...? No był kiedyś taki kraj zmartwychwstały po dłuższej niebytności i ponownie ubitym został. Ostał nam się ino sznur.
      • thor-sten Re: dyktatorek 26.08.13, 10:36
        A czemu niemcy mają światłe rządy a my nie?
        Bo u nas o sprawach wagi państwowej decydują entomolodzy, historycy i malarze kominów.
        A u niemców Angela jest fizykiem, umysłem ścisłym, jej mąż np. jest już profesorem
        pl.wikipedia.org/wiki/Joachim_Sauer
        To już mózg nad mózgi i nie wierzę że nie pomaga Angeli podejmować pewnych decyzji.
        Ci ludzie są w stanie rozumiec świat, analizować politykę, finanse, skoro są w stanie rozumieć i analizowac chemię kwantową.
        Co może rozumieć i analizowac Tusk z Gowinem?
        Chyba tylko mecze polskiej reprezentacji w piłce nożnej.
        Polski problem to brak ścisłowców u władzy.
    • leny20-4-7 wpis w konwencji Przycinka: "9 punktów bazowych" 26.08.13, 15:47
      Widząc tytułowy zlepek słów -Tusk+dyktator -przypomniał mi się Czarli Czeplin i jego wspaniała rola z 1940 r. w filmie: 'The Great Dictator'. Jednym słowem: parodia, a drugim: farsa. Trzecim: tragedia.

      Starając się pozostać jednak w konwencji Przycinka, przypomnę OFICJALNE dane:
      Łukaszenko w wyborach 2010 r. zdobył 79,67% ważnych głosów
      Tusk w wyborach 2013 r. otrzymał wynik 79,58%.

      I to taka jest różnica pomiędzy prawdziwym dyktatorem, a malowanym. 9 punktów bazowych! Czy faktycznie tak niewiele, to czas pokaże.

      ps. "Złe języki" rozgłaszają, że tak mała różnica, to efekt uboczny szkoleń obu komisji u tzw. źródła czyli w Rosjismile

      pps. W każdym razie całe "wybory w PO", które miały zapunktować - na plus - dla "Donaldu Tusku", pokazały cała niemoc i zaściankowość, tej europejskiej i obywatelskiej z nazwy partii. Z mojego punktu widzenia, im więcej tego typu blamaży, tym lepiej dla kraju, bo ekipę indolentów z dzipa, zastąpią szybciej ludzie na poziomie.
      • dorota_333 Pływasz, misiu 26.08.13, 19:50
        Ilu kontrkandydatów miał Łukaszenka (w wyborach prezydenckich, prawda?), a ilu Tusk w wyborach partyjnych? Oj, naciągasz fakty, żeby tylko do tezy pasowały. Rozczarowujące, myśłałam, że Cię na lepszy poziom stać.

        Problemem PO jest obecnie niezaspokojona ambicja Gowina. Próbuje rozwalić partię od środka - ku wielkiej uciesze PiS (której uciesze się zresztą nie dziwię). Ale to problem partii demokratycznej, w której jest rywalizacja. Kaczyński wszystkich swoich potencjalnych konkurentów wyciłą już dawno.
        • mazzeratti Re: Pływasz, misiu 27.08.13, 02:32
          dorota_333 napisała:

          > Problemem PO jest obecnie niezaspokojona ambicja Gowina.
          Szczerze pisząc nie sądziłem, że przeczytam coś tak rozpukliwie śmiesznego na tym szacownym forum.
          Moja diagnoza jest taka - otóż problemem Tuska jest jego elektorat (znacząca większość), który ma w dupie następujące elementy w podanej kolejności:
          1. Polskę jako niepodległe państwo;
          2. Polaków jako rodaków;
          3. Historię;
          4. Kulturę;
          5. Wszelką wiedzę;
          6. Senat;
          7. Sejm;
          8. Prezydenta;
          9. Rząd;
          10. Tuska;
          Ceni sobie za to jedną "piękną" rzecz:
          Darmową michę, którą będzie mógł opróżniać w spokoju pierdząc przy tym w niebogłosy, jak klasyczne prosię.

          Problem Kaczyńskiego polega na tym, że aby wygrać musi część tej swołoczy przeciągnąć na swoją stronę - a on się tego po prostu brzydzi.
          Tusk doskonale o tym wszystkim wie - i jak widać jest zdecydowanie mniej wybredny z niestety opłakanym dla naszego kraju skutkiem.
      • volupte Re: wpis w konwencji Przycinka: "9 punktów bazowy 26.08.13, 21:06
        Znaczy ci z ,,górnej półki" ?
        • leny20-4-7 Re: wpis w konwencji Przycinka: "9 punktów bazowy 26.08.13, 22:29
          Czytam i analizuję tę Twoją odpowiedź, i...przyznam, że bardziej domyślam się niż wiem: "co autor miał na myśli". Kolego, możliwości są w zasadzie trzy, z czego jedna to furtka na wyjście z twarzą.

          1. jesteś ekspatem i w jeżyku polskim używasz translatora, który lepiej lub gorzej oddaje tresc tego, co chcesz powiedziec.
          2. jesteś TYTANEM kryptologii i bez klucza, maluczcy nie odczytają tego co przekazałeś.
          3. nie jesteś Tytanem kryptologii eufemistycznie mówiąc.

          #retorycznie.

    • stoje_i_patrze raczej nie dyktator 26.08.13, 21:41
      raczej nie dyktator a zmyślny strateg. Podjął wszelkie działania celem eliminacji konkurencji i tak ustawił zasady gry iż ciężko innym wygrać. Całe te ostatnie wybory to fasa demokracji - od braku debaty (pomimo zabiegu Gowina), przez zrobienie wyborów w okresie letnim, a przez ciągłe szykanowanie o wywaleniu i pomaganiu PiS. Suma sumarum to i tak sukces że KTOKOLWIEK wystartował skoro straszono wyrzuceniem z partii i przywaleniem mu w mordę - schetyna i inni zrezygnowali. Tusk jest bezlitosny.

      Śmieszą mnie zmiany w statucie PO na zasadzie głosowania i zarządach. Tak dokonano zmian, że konkurenci tuska nie mieli szans a la schetyna.

      Fasada i tyle. Nie to że w pisie jest lepiej, ale tam przynajmniej wiadomo jak jest. Nie kojarzę tematu w SLD i innych partiach.
      • leny20-4-7 Re: raczej nie dyktator 26.08.13, 22:23
        SiP, nie wiem czy oglądałeś ten przypomniany przeze mnie film? "Dyktator", to m.in. właśnie taki obraz nędzy i rozpaczy, kogoś, kto chce byc Wielki, a w istocie jest wyjątkowy...mały.

        W pozostałych partiach - przewodniczącego - wybierają zazwyczaj "elektorzy". "Donaldu", ktos życzliwy inaczej, doradził amerykańską kalkę. Dzięki nim miał ZAPUNKTOWAC na kilku poziomach. Z których najważniejszym miały byc wybory dla samych wyborów, bo dzięki temu media ( zaprzyjaźnione oraz odzyskane) miały miec kontent dla "ludu". Zamiast cywilizacyjnego blichtru , dane nam było jednak obejrzenie wyjątkowo przaśnego spektaklu klasy C, zakończonego ABSOLUTNĄ ŻENUĄ w momencie ogłoszenia wyników wyborów ( kto widział live, ten wie o czym mówię).

        Co do samego p. Tuska, to moja opinia nie zmieniła się ani o jotę od...Smoleńska 2010. T.j. Mistrz Własnego Podwórka. "Mocarz", który żalili się gdy "ktoś, kur***wa przestawi wajchę". Chociaż w moim wieku, swego czasu, obalic zdążył legalnie wybrany rząd, zatem na cv-ce kilka wpisów ma.
      • byly-kadi jaki kraj tacy dykratorzy 27.08.13, 03:48

      • dorota_333 Re: raczej nie dyktator 27.08.13, 09:55
        > to i tak sukces że KTOKOLWIEK wystartował skoro strasz
        > ono wyrzuceniem z partii i przywaleniem mu w mordę

        smile To żarty. Gowin rozrabia jak pijany zajączek. Już wyraźnie gra na wyrzucenie, a jakoś nikt go nie wyrzucił jeszcze. Mam nadzieję, że Tusk wreszcie się zdecyduje.

        > Nie to że w pisie jest lepiej, ale tam przynajmniej wiadomo jak jest.
        No, tutaj to chyba masz rację. W PiS nikt demokracji wewnątrzpartyjnej się nie spodziewa, stąd i zaskoczeń nie może być.

        Dlatego to gawędzenie zwolenników PiS na temat braku demokracji w PO jest po prostu niesmaczne. Przypomina to jako żywo zarzuty komunistycznych mediów wobec państw zachodnich.
    • szutnik Polskie partie stają się wodzowskie 27.08.13, 09:18
      Tusk jest za słaby na Dyktatora i zbyt bałaganiarski.

      Niemniej trzeba przyznać, że w obecnej Polsce rośnie przyzwolenie i "moda" na dyktatorski styl rządzenia wewnątrz partii politycznych. Pierwsi zaczęli to PiS-owcy (kto z 9 założycieli PiS jest jeszcze dziś w tej partii ważną postacią, oprócz oczywiście śp. Lecha Kaczyńskiego?)

      JarKacz systematycznie zawłaszczał PiS i ok. 2005-2006 praktycznie nie miał już poważnej konkurencji.
      Z takim wodzowskim, zdyscyplinowanym i zawężającym swą bazę PiSem jeszcze wtedy rozgadana, wielowątkowa i rzeczywiście w miarę "Obywatelska" Platforma poniosła spektakularną klęskę w 2005 r.

      Moim zdaniem obecne działania (czy brak działań) Tuska wynika z przemyślenia 2 spraw z początków lat 2000.

      Sprawa 1- klęska AWS po tzw. "4 Wielkich Reformach" (tak je wtedy nazywano) w 2001 r. - Tusk, wtedy polityk II ligi w AWS, wyciągnął z tamtej klęski wniosek: "markujemy działania; żadnych reform, tylko PiAr; to pozwoli nam długo utrzymać się przy władzy"

      Sprawa 2 - klęska wyborcza PO w 2005 r. Tusk uznał, że jej przyczyną było "rozgadanie" i "obywatelskość" Platformy i postanowił skopiować wodzowski model PiS w Platformie.
      Rozpoczął od pozbywania się wszelkich liczących się konkurentów, stopniowo ograniczając "wolność słowa" w partii i zastępując ją dyscypliną.
      Poszło mu to o tyle łatwiej, że wraz ze zwycięstwem PO w 2007 r. do partii przykleiło się (jak do każdej partii rządzącej w Polsce) mnóstwo koniunkturalistów, dla których obojętne jest, co partia sobą reprezentuje, byle dała "kręcić lody" na dole tym, którzy ją wspierali.
      Tacy ludzie stali się naturalnymi sojusznikami Tuska w "uwodzowieniu" PO, bo ich naturalnymi przeciwnikami byli "członkowie - założyciele" z tej starej PO i tych trzeba było zneutralizować lub pozbyć się.

      Także w SLD od powrotu Leszka Millera mamy postępujące "uwodzowienie" partii pod kierownictwem starego-nowego wodza. Tu również usuwani są dysydenci tego procesu (np. R. Kalisz) mający odmienne zapatrywania na rolę szefostwa partii.

      Ruch Palikota to partia od początku wodzowska, tu nie ma się co rozwodzić nad tematem.
      Także w PSL doszło do "uwodzowienia" partii jeszcze za czasów Pawlaka, Piechociński tylko to kontynuuje.
      • leny20-4-7 Re: Polskie partie stają się wodzowskie 27.08.13, 10:32
        Ciekawie opisałeś.

        Z mojej strony dodam tylko:

        1. W Polsce od kiedy pamiętam częśc ( znaczna?) społeczeństwa marzy o "wzięciu za mordę" i zrobieniu porządku. Duża estymę zawsze miały osoby, które cechowała "twarda ręka", "szeryfowski styl". Ostatnio przyzwolenie na szerokorozumiany "monopol przymusu" jest faktycznie większe.
        2. W PiSie nie doszukiwałbym się prekursorstwa w "zamordyzmie", bo ich historia liczy dopiero 10 lat. PiS za to pierwszy ( na prawicy) zauważył jednak, że rozbicie dzielnicowe służy tylko i wyłącznie lewicy, która wówczas zawsze szła...Frontem "Jedności". Stąd takie, a nie inne nazwijmy to skłonności do samoograniczania pluralizmu.
        2a. Jaką rolę odgrywali "baranowie sld"? Dlaczego partia ich potrzebowała?
        3. Partie polityczne nad Wisłą nie mają łatwego życia, w znaczeniu przeobrazic się z kanapowego planktonu w grubą rybę można raz na dekadę. Przykład chcoiażby Ruchu "Bezideowego Chama" podkreśla to aż nadto. Wymusza to takie, a nie inne zachowania.
        4. Rozgadanie PO w 2005 r. to teza bardzo odważna. Przypominam, że do wyborów ( a nie po nich!!!) z partii "wyrzucono" lub zmarginalizowano np.: Olechowskiego, Płażyńskiego ( obaj ojcowie założyciele!!!), Zytę Gilowską ( lidera prężnego regionu), Piskorskiego ( przez x czasu twarz i chlubę partii). Tamta porażka masz jednak słusznośc niestety nauczyła p. Tuska kopiowania najgorszych wzorców od swoich przeciwników.
        5. Co ciekawe najbardziej demokratycznie jest w PESELU ale to tylko i wyłącznie dlatego, że skala konfliku interesów ( prywatynych) jest tak wielka, że montowanie koalicji "pro", "anty" jest dużo prostsze niż w przypadku pozostałych ugrupowań.


        Dorzucę jeszcze to. Od kilku dni chodzi za mną temat neuromarketingu, i wczoraj pisząc o tym notkę trafiłem na komentarz faceta, któego nigdy bym nie podejrzewał o a) takie emocje, b) postawienie sprawy. Fregment jego wypowiedzi:

        >>>>Nie mam wątpliwości, że istnieje porozumienie polityczno-medialne, na skutek którego informacje przekazywane są w konkretny sposób. Dzisiaj - 23 sierpnia - też obejrzałem "Fakty po południu" oraz "Fakty", dowiedziałem się właśnie o tym, że Polacy zaatakowali policjantów w Hiszpanii, a także o tym, że MSW wydaje wojnę kibolstwu. Normalny dziennikarz, niezależny, zadaje pytania, natomiast dziennikarz TVN-u przekazuje pogląd władz. Byłem zszokowany, gdy obejrzałem Hannę Gronkiewicz-Waltz, która jedzie metrem, by pokazać, że po kilku tygodniach przerwy stacja Centrum znowu jest otwarta. Myślałem sobie (czy za myśli można iść siedzieć?): - Ty *** (moje ***) o, wracaj pracować, a nie metrem jeździsz i pokazówki urządzasz… Wydaje mi się, że normalny dziennikarz zapytałby, czy pani prezydent nie ma ważniejszych spraw na głowie, czy naprawdę zamknięcie czegoś i ponowne otwarcie warte jest obecności kamer. Wreszcie - czy zapraszanie ludzi, którzy dojechali na stację docelową, na kawę, to nie ten rodzaj obrzydliwego wchodzenia w d***ę wyborcom, którzy za moment wezmą udział w referendum? Czy to nie zabieg godny pogardy i wyśmiania, zamiast suchej informacji?

        Jeśli masz po swojej stronie media, gotowe na bezwzględne ogłupianie ludzi, możesz rządzić długo i skutecznie, w atmosferze strachu przed wyimaginowanym wrogiem (od razu zaznaczam: nie zagłosuję na PiS, na Palikota też nie, nie PiS-owską agitację ma na celu ten artykuł), także w atmosferze złudnych sukcesów. Jak dla mnie, rząd PO w TVN-ie skutecznie dawkuje informacje niewygodne, ogranicza je do minimum, w sposób fantastyczny odwraca uwagę i zasypuje ludzi wiadomościami wartymi tyle, co kolor majtek mojej sąsiadki. Uważam, że wielką krzywdę ta stacja wyrządza Polsce i Polakom, zatruwa ich umysły, karmi ich szkodliwą papką. Wielu ludzi - na skutek przyjmowania tej papki - jako obywatele wegetują. Powiedzcie mi sami: czy ciekawszą i bardziej wartościową informacją jest to, że pracownicy skarbówki poniekąd odpowiedzialni za aferę Amber Gold nie otrzymają zarzutów, czy to, że Bronisław Komorowski ma pierdolonego spaniela? Zdaniem "Faktów" - to drugie."


        Dlatego też Szutniku, "jeśli masz za sobą media, to możesz rządzić długo i..." szczęśliwie. Taki to jest nasz "dyktator", mocny w gębie tak długo jak długo "ktoś, kur**wa nie przestawi mu wajchy". Wtedy cały jego "zamordyzm" nagle stanie się "niefajny" i wykreowana zostanie potrzeba na...wielkie nowe otwarcie, oczywiście w wersji pluralizmu, demokracji, swobody.

        Nic nowego pod tutejszym słońcem.


      • dorota_333 To kwestia wyważenia proporcji, 27.08.13, 13:47
        żeby rzetelnie ocenić, która partia jest "wodzowska", a która nie.

        Trzeba bowiem przyjąć, że w każdej organizacji (myślę, że szczególnie w partii politycznej, gdzie zawsze jest gra interesów) niezbędne jest przywództwo. Rzecz w określeniu, które przywództwo jest "rozsądne", a które to już dyktatura. Sytuacja wokół Jarosława Gowina wskazywałaby raczej na niedomiar stanowczości obecnych władz PO.

        Z orzekaniem "mody" na dyktatorski styl rządzenia w polskiej polityce byłabym ostrożna. Szczególnie z określeniem "dyktatorski".
      • glupi_jasio imitacja wyborów w PO - też wina PiS ;))) 27.08.13, 14:14
        Come on, Szutnik, nie żartuj, warunki dyktuje najsilniejszy podmiot. Więc Twoja teza o tym, że warunki życia partyjnego w dzisiejszej PO narzucił Tuskowi PiS - trąci nieco urzędową ideologią - PiS winien za wszelkie zło wink

        O Tusku i "liberałach" z KLD wypowiadali się dosadnie ludzie ich dobrze znający, np. ś.p. Maciej Płażyński, a na forum GW, ich znajomy z opozycji, leszek.sopot. W mojej oceni, te stare opinie dość jasno pokazują Tuska et consortes, jako osoby dość przewrotne, bardzo sprawne w grach o władzę i eliminowaniu wszelkiej istotnej konkurencji / sprzeciwu, a jednocześnie - wyjałowione z wartości, celów i zasad wyższych.

        Tuska rozgrywki partyjne dziś (połączenie bezwzględności w eliminowaniu oponentów i konkurencji z fasadą przyzwoitej, otwartej polityki) są całkowicie zgodne ze starymi opiniami na temat Tuska i jego zaplecza. Kultowe już "panowie, policzmy głosy" Tuska ilustruje znakomicie styl działania tego człowieka.

        Inaczej mówiąc - uważam, że PO od początku było partią, która była fasadą dla władzy i interesów małej, bezwzględnej i bezideowej grupki działaczy, cała "demokracja" w PO polega na zbilansowaniu tego, czy Tusk ma więcej kwitów na Schetynę, czy vice versa. A "wybory powszechne" na szefa PO wyglądają mi na pułapkę, którą Tusk zastawił na Schetynę, a sam w nią wpadł, dzięki Gowinowi. Są to, jedynie, wewnętrzne rozgrywki w aparacie, a nie żadna partyjna demokracja.

        W PiS, przynajmniej, jest mniej zakłamania. Struktura władzy jest oficjalna i przejrzysta, osobista odpowiedzialność lidera jest jasno wyartykułowana, w przeciwieństwie do PO, która udaje partię demokratyczną, wodzowską, a w istocie jest niezbyt przejrzystą oligarchią.

        • dexxton Re: imitacja wyborów w PO - też wina PiS ;))) 27.08.13, 19:28
          > demokratyczną, wodzowską

          Jasiu, ty naprawdę doczytaj cokolwiek teorii o strukturach władzy/przywództwie, bo na razie sypiesz z rękawa oksymoronami, które kują w oczy każdego kto co nieco z tych lekcji WOS-u jednak pamięta!
          • glupi_jasio oops... PO udaje partię demokratyczną, obywatelską 27.08.13, 20:15
            dexxton napisał:

            > > demokratyczną, wodzowską
            >
            > Jasiu, ty naprawdę doczytaj cokolwiek teorii o strukturach władzy/przywództwie,
            > bo na razie sypiesz z rękawa oksymoronami, które kują w oczy każdego kto co ni
            > eco z tych lekcji WOS-u jednak pamięta!

            Nie rozpędzaj się może za bardzo na bazie tej oczywistej pomyłki, miało być "PO udaje partię demokratyczną, obywatelską", a wodzowską (lub może oligarchiczną), jest w istocie. Ale za czujność dziękuję, dzięki niej mogłem sprostować pomyłkę wink
      • mazzeratti I co z tego? 28.08.13, 20:43
        Dobra analiza ale kompletnie nie rozumiem jej celu.
        Ok, stają się wodzowskie... i? I co z tego? To jakaś katastrofa?
        Czy system opierający się o jeden ośrodek władzy jest zły?
        Dla przykładu - chyba każda korporacja czy też przedsiębiorstwo jest zorganizowane w sposób wodzowski. Nie ma tam miejsca na demokrację. Według mnie doprowadziłaby ona momentalnie do katastrofy. I myślę, że im lepszy "wódz" tym większe szanse firma ma na sukces.

        Odpowiednikiem tego typu modelu w odniesieniu do społeczeństwa były monarchie.
        Nie chciałbym tutaj rozpoczynać dyskusji o wyższości jednego system nad drugim, temat rzeka,dodam tylko tyle - jak to mawia mój znajomy niemiecki biznesmen - China is not a country, it's a company.
        • szutnik I co z tego? Kwestia jakości dyktatora, Mazzeratti 28.08.13, 22:32
          Tak, jak z przekonania jestem demokratą, tak w sumie nie miałbym nic przeciw temu, by żyć w dyktaturze, jeśli dyktatorem byłby ktoś na miarę Lee Kuan Yew

          en.wikipedia.org/wiki/Lee_Kuan_Yew
          Niestety historia i statystyka dowodzą, że to niewielka szansa i znacznie większe jest prawdopodobieństwo, że trafiłoby się pod jakiegoś Łukaszenkę albo innego Chavez'a co powoduje, że należę do zdeklarowanych demokratów smile

          > Ok, stają się wodzowskie... i? I co z tego? To jakaś katastrofa?

          Jak wyżej. Pod Lee K.Y - żadna. Niestety w Polsce mamy nadmiar miałkich polityków, pozbawionych szerszych horyzontów, z olbrzymimi brakami w zakresie wiedzy gospodarczej i nie tylko, za to z potężnym przerostem gruczołu walki politycznej i kombinacji kadrowych.

          Brak demokratycznych mechanizmów wymiany elit w partiach, połączony ze skuteczną eliminacją potencjalnych konkurentów do władzy przez "dyktatorków" (bo mimo wszystko wciąż jeszcze nie dyktatorów) powodują w tej chwili "zamarznięcie" polskiej sceny politycznej na lata, połączone z negatywną selekcją elit partyjnych (awansują najwierniejsi, ale nie zagrażający wodzowi, a nie nieprzeciętni).

          To w sumie nie byłoby problemem, gdybyśmy żyli w spokojnej epoce z szybkim i trwałym rozwojem gospodarczym. Polityka szłaby swoją drogą, a gospodarka swoją, nie wchodząc sobie w paradę.
          Ale nie żyjemy - mamy pełzający kryzys, wynikający z delewarowania się sektora prywatnego w krajach rozwiniętych, ze stałą możliwością przejścia ze stanu pół uśpienia w stan pobudzenia.
          Na takie czasy naprawdę potrzeba ludzi nieprzeciętnych, tymczasem we wszystkich partiach władze półdyktatorską mają obecnie przeciętniacy z nadmiernym gruczołem...
          To prosty przepis na ostre konflikty polityczne typu "międzypartyjne bicie piany o sprawy pozorne" i unikanie konkretnych, ale ryzykownych społecznie rozwiązań, co też właśnie obserwujemy

          "Najważniejsza jest jakość kadr partyjnych" jak mawiali w nieboszczce PZPR smile
          A ta we wszystkich 4-5 partiach sejmowych kiepskawa, niestety.
          • mazzeratti Poseł Lechistanu jeszcze nie przybył 30.08.13, 09:31
            Nawet w takiej sytuacji jak Wenezuela czy Białoruś, dyktatura nie musi oznaczać katastrofy. Być może trudno być jakoś specjalnie dumnym, że się jest pod panowaniem Chaveza. Natomiast ważniejsze jest pytanie - jak w danej sytuacji międzynarodowej zabezpieczone są interesy obywateli danego państwa. I tutaj stawiam tezę - chociaż ciężko przechodzi mi przez gardło i nie przypuszczałem nigdy wcześniej, że dojdę do takiego wniosku, że za komunistów w PRL interesy polskich obywateli, na pewnym oczywiście poziomie, były zdecydowanie lepiej zabezpieczone niż teraz.

            I teraz dalej - dlaczego tak się dzieje?
            Przecież obywatele polscy, w zasadzie, od "przetrzebienia" siły intelektualnej narodu przez Hitlera i Stalina nie zmienili się specjalnie. Trudno tu o jakieś wybitne jednostki, chyba że ktoś uzna za taką personę Wałęsę wink
            Ponadto historia mówi mi, że
            1. Polska nigdy w swojej polityce zewnętrznej, między Rosją i Niemcami, nie mogła być pasywna.
            2. Sojusze z jakimiś francjami, amerykami i angliami kończyły, kończą i będą kończyć się źle.
            Dwa powyższe punkty są naszą główną agendą od dłuższego czasu. A gdy pojawił Polak, który ten stan rzeczy próbował zmienić (przynajmniej w punkcie 1.) to momentalnie został sprzątnięty jako zagrożenie dla różnych planów naszych sąsiadów. Stało się tak między innymi dlatego, że nie zdawał sobie sprawy (a jeżeli już to słabo) z punktu 2.

            Ogólnie myślę, że od początku drugiej wojny światowej, kiedy to straciliśmy niepodległość, to tak naprawdę nigdy jej nie odzyskaliśmy. Że na tej historycznej scenie jesteśmy przekazywani jak rzecz, to jednej to drugiej stronie. I nasza sytuacja jest bez przerwy uzależniona od tego, w której strefie wpływów aktualnie się znajdujemy.
            Teraz jesteśmy w niemieckiej i jako, że dzięki wcześniejszym zabiegom strategów rosyjskich na polskich terenach pomieszkują właśnie Ukraińcy i Białorusini (kto to właściwie jest? smile ), przypada nam w udziale obserwować, jak tym razem Niemcy starają się zdezintegrować nasze państwo i odebrać to co jest ich według swego mniemania - za pomocą różnych ruchów "autonomicznych". Po tej operacji Polska będzie już tak mała, że wszyscy ponownie będą mogli przyznać, iż niepodległość nie jest nam potrzebna. Tym razem rozbiór Polski jest rozłożony w czasie od roku 1939. Za pierwszym razem rozbiory również nie odbyły się szybko i trwały przez ponad 20 lat.
            Obecnie, strategia niemiecka obliczona jest na wykorzenienie polskości co powinno w efekcie uniemożliwić Polakom podobny manewr jak odzyskanie niepodległości w 1918 roku. Dlatego z takim uporem chcą zlikwidować naukę historii w Polsce czy też bardziej ogólnie obniżyć poziom edukacji aby zapewnić sobie spokojne administrowanie głupkowatym narodem. Jeżeli dodamy do tego wdrukowanie w świadomość ludzi, że Polacy są współodpowiedzialni za Holokaust to Niemcy uzyskają w ten sposób moralne uzasadnienie, że taki wstrętny naród jak Polacy nie zasługuje na własne państwo i powinien rozpłynąć się, tworząc jeden harmonijny naród antyfaszystowski oświecony ideami LGBT.

            Stąd uważam, że ze względu na marną kondycję naszego narodu, mądry dyktator czy jakiś tam inny król byłby dla Polaków zbawieniem. Demokracja może i sprawdza się ALE w zupełnie innych warunkach, tam gdzie światła klasa średnia jest w stanie mądrze wybierać swoich reprezentantów. Ale tutaj i teraz? Nasze "elity" już dawno postawiły krzyżyk na Polsce i jedyną strategią jest realizowana w tej chwili opcja niemiecka. I każdy myślący człowiek wie, że to z czym mamy do czynienia w Polsce jest tylko fasadą demokracji. A to z czym mamy do czynienia w ramach UE jest wręcz jej jawnym zaprzeczeniem. Dlatego też, śmierć człowieka, który próbował mimo wszystko te trendy odwracać ucieszyła znaczną część niemieckiej elity nie mówiąc o Rosjanach i znacznej części "elity" polskiej. I łacińskie powiedzenie Cui bono jest dla mnie wskazówką kto stał za zamachem z 10. kwietnia.

            A Tusk? To po prostu użyteczna pacynka w rękach Świętej Angeli Narodu Niemieckiego.
            I tylko takiego lidera, póki co, są w stanie wykrzesać z siebie na chwilę obecną Polacy.

            Podsumowując - Poseł Lechistanu jeszcze nie przybył.
    • byly-kadi Gowin Godson Zalek. Zdazyl ktos przeczytac? 27.08.13, 15:07

      Zanim dyktatura usunela?
      Zaczyna sie tak:
      „Civic Platform MPs Jarosław Gowin, John Godson and Jacek Żalek will be punished for abstaining from a vote in parliament on Wednesday, the party's parliamentary “
      ..
      www.wbj.pl/article-63390-three-civic-platform-mps-to-be-punished-for-breaking-party-discipline.html?typ=pam
    • dorota_333 nie dyktatura, a "osobista odpowiedzialność lidera 27.08.13, 15:53
      Otrzymaliśmy własnie (od Jasia, jakżeby inaczej) oficjalną wykładnię terminologii dotyczącej sposobu sprawowania władzy w partiach politycznych:

      "W PiS, przynajmniej, jest mniej zakłamania. Struktura władzy jest oficjalna i przejrzysta, osobista odpowiedzialność lidera jest jasno wyartykułowana (...)".

      I już mamy jasność: to, co w PO jest krwawą dyktaturą i pętającym sumienia posłów zamordyzmem, to w PiS jest osobistą odpowiedzialnością lidera podjętą w ramach oficjalnej i przejrzystej struktury władzy big_grin
      Dobrze powiedziane, stąd moja radość.
    • volupte Re: dyktator Tusk 28.08.13, 15:35
      Ten dyktator nie chce dyktowac syryjczykom jak maja zyć. Powiedział dzis ze nie bedziemy sie tam wpieprzać. Słaby dyktator.
      • szutnik Kiepska argumentacja, Volupte 28.08.13, 21:16
        > Ten dyktator nie chce dyktowac syryjczykom jak maja zyć.

        Pinochet też tego nie robił w stosunku do np. Angolańczyków, z którymi było mu w latach 80-tych zdecydowanie nie po drodze, prawda? Więc co, nazwiesz go dyktatorem czy nie?

        PS. Tu nie Forum Kraj. Tu trzeba argumentów o 2 klasy lepszych. To, co ujdzie na FK, tu zabiją śmiechem...
    • glupi_jasio Re: dyktator Tusk: Gowin, Gronkiewicz 30.08.13, 09:27
      Cóż, zero zaskoczeń:

      Demokracja partyjna wg PO: jak ktoś podskoczy wodzowi, wystartuje w wyborach, zacznie przypominać wodzowi program partii, to wypad... Tydzień po wyborach w PO Tusk już wyrzuca Gowina...

      www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/919356,Tusk-Gowin-pozegna-sie-z-Platforma-jesli

      Demokracja obywatelska wg PO:

      Tusk ma sposób na aktywność obywatelską. Jeśli, w wyniku najbardziej podstawowej i bezpośredniej procedury demokratycznej, tj. referendum (którą Tusk sabotuje, nawołując do niegłosowania), warszawiacy odwołają Gronkiewicz ze stanowiska prezydenta, to on powoła tę panią na komisarz Warszawy... czyli ma obywateli ich zdanie, jakieś śmieszne głosowania głęboko w ... poważaniu.

      www.stefczyk.info/wiadomosci/polska/tusk-widzi-gronkiewicz-waltz-jako-komisarza-stolicy,8392966235
      A ja myślałem, że są granice bezczelności, których przekroczyć się nie ośmieli...

      Komorowski też dobry. PO ma kłopoty z referendami odwołującymi władze lokalne, to wesoły Bronisław proponuje rozwiązanie zaporowe:

      polskiepiekielko.pl/2013/08/prezydent-chce-zmian-w-samorzadach-w-piatek-zlozy-w-sejmie-projekt-ustawy-w-tej-sprawie.html
      Inaczej ma być w przypadku referendów dotyczących odwołania władz. By ich wynik był wiążący, liczba osób biorących udział w referendum nie będzie mogła być niższa od liczby osób, które głosowały w wyborach danych władz.



      Platforma jest tak obywatelska, jak demokratyczna była demokracja socjalistyczna. Ta partia coraz mocniej upodabnia się do PZPR, w zasadzie, do złudzenia przypomina PZPR z czasów Gierka.

      Pamiętacie ten film?

      • leny20-4-7 Jasiu!!! 30.08.13, 13:40
        W kwestii "Komisarz Gronkiewicz-Waltz" arogancja i buta, a do tego "zagrożenie demokracji" i "faszyzm", to tylko pierwsze wrażenie.

        Wydaje się, że może nie chodzic nawet o drugie, czyli o zniechęcenie do udziału, skoro "nic się i tak nie wskóra".

        Tutaj, byc może, chodzi o to, żeby maksymalnie w czasie odsunąć moment, kiedy ktokolwiek poza "dopuszczonymi" będzie mógł miec dostęp do "kwitów". Ostatnią rzeczą, którą Donek chce jest wyciągnięcie na światło dzienne, na dzień przed wyborami, dowód na indolencie jego "ekipy z dzipa".

        Reszta to trywialne kwestie. W stylu tego wpisu: njusacz.blogspot.com/2013/08/warszawa-nie-tylko-dla-warszawiakow.html
        • glupi_jasio Leny :) 02.09.13, 17:25
          Cześć!

          Miło Cię czytać!

          leny20-4-7 napisał:

          > Tutaj, byc może, chodzi o to, żeby maksymalnie w czasie odsunąć moment, kiedy k
          > tokolwiek poza "dopuszczonymi" będzie mógł miec dostęp do "kwitów". Ostatnią rz
          > eczą, którą Donek chce jest wyciągnięcie na światło dzienne, na dzień przed wyb
          > orami, dowód na indolencie jego "ekipy z dzipa".
          >

          Pewnie, że o to chodzi. Ktoś "obcy", spoza egzekutywy PO, kontrolujący księgi miasta Warszawy - na rok przed wyborami, to musi być dla PO i Tuska koszmar. A do tego, Warszawa to jest duża kasa (etaty, decyzje, kontrakty, przetargi itp.) i szalenie prestiżowe miejsce, utrata kontroli nad miastem Warszawą przez egzekutywę PO będzie, nawet dla najtępszych oportunistów, alarmowym sygnałem słabości, wzywającym do ekspresowej ewakuacji z szybko tonącej łodzi, tfu, z szybko tonącej platformy... a może już tratwy? wink
          • leny20-4-7 Przyszłosc "kieszonkowego dyktatora" +jego "łajby" 02.09.13, 22:48


            Oj Jasiu, Jasiu wiedzę, że bierzesz mnie na lep...jaki zapewne się domyślasz.

            W związku z tym, aby nadal pozostac w zadanym temacie, podrzucam tę oto ilustrację:

            pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Th%C3%A9odore_G%C3%A9ricault,_Le_Radeau_de_la_M%C3%A9duse.jpg
            dla leniwych podrzucam w wersji już danej:

            https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Th%C3%A9odore_G%C3%A9ricault,_Le_Radeau_de_la_M%C3%A9duse.jpg
    • dorota_333 Zramolały, stary sułtan w otoczeniu eunuchów 31.08.13, 08:46
      Wczoraj po długim milczeniu objawił się medialnie Jarosław Kaczyński. Wystąpił na korytarzu sejmowym (za plecami Duda (chyba) i Hofman). Zaczął coś niewiarygodnie rozwlekle bredzić, nie wiadomo o czym, brnąc w poboczne dywagacje smile

      Dopiero kiedy skończył, zza jego pleców odezwał się przydupas i wyjaśnił, o co szefowi chodziło. Było to nieodparcie śmieszne.

      Panowie, macie problem. W kampanii wyborczej Jarosława nie da się zupełnie ukryć, a to jest już zupełny ramol. Jak przekonać wyborców, że ktoś taki ma dokonać przełomu, kiedy nie jest w stanie zbornie się wysłowić?

      Jasiu, czekam na Twoje wyjaśnienie: co zrobicie z tym fantem?
      • glupi_jasio skąd więc takie nerwy? ;) 02.09.13, 17:15
        1. Wątpię bardzo, by Twoja relacja z oglądania materiału z Jarosławem Kaczyńskim - pokazana w którejś z rządowych telewizji mogła aspirować do roli relacji rzetelnej, wnikliwej, czy obiektywnej (w sposób oczywisty, jesteś niezwykle mocno uprzedzona, do wszystkiego, co nie ma "PO" w logo), więc do rzekomych problemów, o których piszesz, się nie odniosę, przypuszczam, że są przez Ciebie wymyślone.

        2. Zwraca jednak uwagę, w leadzie postu, nagromadzenie inwektyw i epitetów, zdradzające znaczną frustrację. Co Cię tak zdenerwowało w wystąpieniu Kaczyńskiego, że się tak wyżywasz? wink

        3. dorota_333 napisała:

        > Jasiu, czekam na Twoje wyjaśnienie: co zrobicie z tym fantem?

        Tłumaczyłem Ci grzecznie i wielokrotnie, że

        a) jestem pojedynczy
        b) nie jestem związany z żadną partią polityczną, ani zależny od polityki.

        Najwyraźniej to nie dociera do Ciebie (co oznacza, że brak Ci kompetencji intelektualnych do publicznych dyskusji, przynajmniej na tym forum), lub jesteś, zwyczajnie, uporczywie złośliwa i chcesz zakłamać mój wizerunek (a kłamczuchów na tym forum nie lubimy). Bez względu na to, czy to skutek Twojego ograniczenia, czy działania z premedytacja, opanuj się i przestań już.
        • bagracz Re: skąd więc takie nerwy? ;) 02.09.13, 22:00
          Najwyraźniej Dorota się boi. Czy to cudze strachy, czy faktycznie jej własne, niewiele zmienia.
          Bo przecież powinna się cieszyć, że z tak słabym przeciwnikiem przyjdzie się zmierzyć.
        • dorota_333 Żadnych nerwów. Duże rozbawienie 03.09.13, 09:15
          Charakterystyczne jest to, że Jarosław Kaczyński nigdy nie chodzi sam korytarzami sejmowymi: zawsze otoczony jest świtą (przynajmniej Hofman mu towarzyszy), która to świta ułatwia mu kontakt z dziennikarzami (np. wyznaczając, kto może zadać pytanie prezesowi).
          W tym przypadku efekt był absolutnie komiczny, bo wystąpienie prezesa - mało zrozumiałe, rozwlekłe i powikłane dywagacjami - musiał wytłumaczyć przyboczny zza pleców szefa.

          Jeśli to połączymy z nienajlepszym traktowaniem przydupasów przez prezesa (choćby publiczne żarty o tym, że jak prezes wraca do domu, to zastaje na wycieraczce swojego kota i... Hofmana), to mamy obraz demokracji a la PiS.

          PS. Jasiu - co do Twojej domniemanej niezależności i braku afiliacji, to pozwól, że pozostanę przy swoim zdaniu. Zbyt twardo i brutalnie występujesz po stronie konkretnej partii, żeby móc posądzić Cię o niezależność.
          • glupi_jasio To skąd te inwektywy? A propos - Tusk i Graś :) 03.09.13, 10:05
            1. Człowiek rozbawiony zwykle nie szafuje inwektywami pomieszanymi z pejoratywnymi epitetami.

            2. Ponieważ wątek jest o Tusku, to warto wspomnieć o poczesnym miejscu w strukturze władzy PO, jakie zajmuje (pełniący dodatkowo funkcje dozorcy) rzecznik Graś. Odnosi się wrażenie, że znacznie lepiej orientuje się w materii politycznej od Tuska, który, z wdziękiem powiatowego uwodziciela, pełni funkcje medialnego frontmana... Ta para, choć nieco kojarzy mi się z Flipem i Flapem, jednak, zabawna nie jest.

            3. Jeśli idzie o "Twoje zdanie" na temat mojej politycznej niezależności, to jest ono bezwartościowe, stan faktyczny znam ja, a nie mam zwyczaju kłamać... Mam swoje poglądy polityczne, to prawda, ale wynikają one z krytycznej analizy sytuacji, a nie są warunkowane jakąkolwiek zależnością. Ciekaw jestem, jak to jest z Tobą... Przy okazji: czy dobrze myślę, że zaczynasz pracę o 9:00 i już jesteś po kawce? wink

            Have a nice day!
            • dorota_333 Re: To skąd te inwektywy? 03.09.13, 11:00
              Inwektywy? Za mocno powiedziane. Skojarzenie nasuwa się nieodparcie.

              Zaczynam po ósmej, giełda startuje o 9 i muszę wiedzieć, co się dzieje.

              Wzajemnie.
      • bagracz Re: Zramolały, stary sułtan w otoczeniu eunuchów 02.09.13, 22:07
        Tak naprawdę, to zramolałe są te uszminkowane, styropianowe kukły, udające pełnych energii fachowców od rządzenia, od już 25 lat. Ze skutkami jakie doskonale widać. Nie trzeba tego syfu nawet komentować.
      • mazzeratti Pokazać intelektualne zaplecze PO 03.09.13, 12:05
        dorota_333 napisała:
        > Jak przekonać wyborców, że ktoś taki ma dokonać przełomu,
        > kiedy nie jest w stanie zbornie się wysłowić?

        https://jejperfekcyjnosc.blox.pl/resource/20130620.jpg
        ...
        Tutaj można zapoznać się z tymi perełkami rzucanymi przed wieprze.

        Wykładowca na UW
        www.homopedia.pl/wiki/Jej_Perfekcyjno%C5%9B%C4%87
        Prezydent Wszystkich Polaków obejmuje patronatem swój elektorat
        jejperfekcyjnosc.blox.pl/2012/11/Parada-Rownosci-2013-ruszy-15-czerwca.html
        I najlepsze jest to, że Prezydent Wszystkich Polaków wraz z Jej Perfekcyjnością reprezentują niepełnosprawnych, tak naprawdę...
        www.youtube.com/watch?v=hAAmauGH1UY&feature=player_embedded
    • leny20-4-7 O Graś? to "kłamczuszek" i "morderca drogowy". 03.09.13, 15:10
      Dlaczego kłamczuszek?
      Ano dlatego:
      Kłamstwo nr 1 To nie moje podpisy
      Rzecznik rządu twierdzi, że nie podpisywał dokumentów spółki Agemark z lat 2008-2009. Krakowska prokuratura: "Podpisów nikt nie podrabiał, podpisy są autentyczne, a więc podpisywał Paweł Graś".

      Kłamstwo nr 2 Nie złamałem ustawy antykorupcyjnej
      Krakowska prokuratura: "Trzy dokumenty podpisane przez Grasia pochodzą z okresu, kiedy był rzecznikiem rządu. Łączył więc stanowisko sekretarza stanu z zasiadaniem we władzach spółki".

      Kłamstwo nr 3 Nie zataiłem faktu pełnienia funkcji w spółce
      22 lutego 2009 Graś złożył rezygnację z funkcji członka zarządu spółki Agemark. Krakowska prokuratura: "Po tym terminie na trzech dokumentach spółki pojawiły się podpisy Pawła Grasia".

      Kłamstwo nr 4 Po rezygnacji nie dokonywałem w spółce czynności
      Krakowska prokuratura: "Podpisy są autentyczne". Warszawska prokuratura: "Graś zeznał, że nie przypomina sobie, by podejmował jakieś czynności. Nie zeznał, że nie podejmował".

      Kłamstwo nr 5 Żona podpisywała za niego dokumenty
      Krakowska prokuratura: "Znajdujące się na dokumentach podpisy osób, co do których zachodziło podejrzenie podrobienia, zostały nakreślone przez te osoby, których imiona i nazwiska obrazowały".
      (treść i forma za www.se.pl/wydarzenia/kraj/pawel-gras-straszy-super-express-sadem-gras-kamie_229695.html)

      a dlaczego "mordercą drogowym"?
      Ano dlatego I:
      "500-złotowym mandatem za zbyt szybką jazdę. Rzecznik Donalda Tuska (54 l.) złamał przepisy w Stoczku Łukowskim i tam został zatrzymany. "
      (www.se.pl/wydarzenia/kraj/pawe-gras-zapaci-mandat-bez-gadania_198985.html)
      Ano dlatego II:
      "To właśnie za taką jazdę minister transportu chce odbierać prawo jazdy i takich kierowców nazywa „drogowymi bandytami” i „mordercami za kierownicą”." ( media.wp.pl/kat,1022943,wid,15258828,wiadomosc.html?ticaid=1113de)

      Zresztą nie lepsza jest ministra Mucha, Prezydent Komorowski ( ten to dopiero potrafił zdaje się po 160km/h po Wawie), premier Piechociński...tylko premier Tusk nie musi gnac, bo... lata co trzeci dzień do domu samolotem. Ale lata...tutaj uwaga "za swoje", bo "rządowe pieniądze", bo partyjne wydają jego ludzie na cygara i...sushi z łona kobiety - uzupełnię mądrośc pewnego wiejskiego filozofa z papierami na experta i recenzeta zatem, i autoryteta.

      Tak tak, ten sam cynik, który w 2007 r. darł się jak starce gacie, że "Kaczyński ma krew na rękach ofiar wypadków drogowych". Patrzę i widzę: "Podczas lipca i sierpnia 2013 r doszło do 5855 wypadków drogowych, w których na miejscu zginęło 506 osób, a 7228 odniosło obrażenia ciała." Ale komentarz sobie podaruję, każdy widzi jak jest.

      Dalej już mi się nei chce tej wyliczanki prowadzic. "Skok cywilizacyjny" że fest! Najsmutniejsze, że jeszcze 2 lata moga pociągnąc...


    • jack79 Re: dyktator Tusk 03.09.13, 16:19
      to nie dyktator tylko marionetka

      Tusk przed tygodniem:
      - Nie podzielam wiary i entuzjazmu tych, którzy sądzą, że interwencja w Syrii przyniesie właściwe efekty i skutki

      Tusk dziś:
      - Być może lada godzina, być może lada dzień rakiety spadną na Syrię. To reakcja na zbrodnię użycia broni chemicznej przeciwko cywilom: reakcja zrozumiała i potrzebna, oby była skuteczna.

      widać telefon dostał zza wielkiej wody z instrukcjami co mówić smile

      www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,14538228,_Premier_Polski_nie_jest_od_tego__zeby_ruszac_na_odsiecz.html#BoxWiadTxt
      • mazzeratti Spisane będą czyny i rozmowy... 03.09.13, 19:48
        wyborne
      • przycinek.usa Re: dyktator Tusk 04.09.13, 04:18
        i nie wiadomo co w tym jest bardziej przerazajace, ta uleglosc i dyspozycyjnosc, czy tez brak jakiegokolwiek kregoslupa w tym czlowieku.

        Jak mi ktos powie, ze Kaczynski gorszy, to parskne smiechem.
        • mazzeratti Re: dyktator Tusk 04.09.13, 10:10
          przycinek.usa napisał:
          > ta uleglosc i dyspozycyjnosc
          > , czy tez brak jakiegokolwiek kregoslupa w tym czlowieku.

          Ja to nazywam - sex for nothing od tyłu z premierem:
          - teraz Oba-ma
          - zazwyczaj Makrela
          - od czasu do czasu generał-lejtnant Putin
          czyli Polak, Rusek, Amerykanin i Niemiec
          i tak sobie jadą he he... wink
    • byly-kadi A o OFE nikt nie dyskutuje ? 04.09.13, 14:31

      Wydawalo mi sie ze to ciekawy temat, w swietle chocby tego ze decyzje wlasnie zdaje sie, zapadly?
      wyborcza.biz/biznes/1,100896,14523347,Czy_zmiany_w_OFE_to_przygotowanie_do_bankructwa_kraju_.html
      • byly-kadi .... i to w sytuacji konca kryzysu ? 04.09.13, 14:40
        Jak mawiala moja nauczycielka historii ( bylem w mat0fiz ) „mamy tutaj dwie alternatywy”:

        Albo ja zwariowalem, albo ten wasz premier zwariowal.

        www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,14542090,Tusk_oglosil_koniec_kryzysu___Musial_powiedziec_cos.html#TRNajCzytSST
        Przypomnial mi sie moj kolezka, Polak z NY. Troche ostro szedl w tej Ameryce, imprezki, samochody, Rolexy. A z praca u niego slabo zawsze bylo. Nie lubil rano wstawac po prostu chlop. W koncu kiedys mnie poinformowal ( jakis 6 miesiecy przed ucieczka do PL) ze wlasnie jego dlugi zmalaly z 80 000 do 0 i wyszedl na prosta finansowo. Wiec pytam, splaciles? Nie , mowi, postanowilem to olac i nie splacam wiecj nic.
      • dorota_333 Re: A o OFE nikt nie dyskutuje ? 04.09.13, 20:25
        Temat na odrębny, epicki, krwawy wątek.
      • szczurek.polny Re: A o OFE nikt nie dyskutuje ? 04.09.13, 23:47
        E tam, ciekawy? Raczej nie.
        Te tak zwane "pieniądze w OFE" przestały być moje w momencie "odprowadzenia składki na ubezpieczenie społeczne". Teraz dwóch zbirów na melinie dokonuje między sobą podziału zawartości mojego niegdyś portfela. Wygląda na to, że mniej przypadnie w udziale temu sprytnemu, co mi portfel skroił, a większą część weźmie ten mocniejszy, co to ma "monopol na przemoc". Opcja zwrócenia portfela jego właścicielowi nie jest nawet rozważana. Więc co mi do bandyckich rozrachunków?

        Trochę się zawiodłem na kulturze osobistej pana premiera Donalda Tuska. Naprawdę, wypadałoby żeby przy takiej okazji podziękował, albo chociaż jakoś wspomniał ś.p. Andrzeja Leppera. W końcu to chyba Lepper pierwszy publicznie rzucił pomysł, który jest dzisiaj realizowany. Taki mały gest wobec wizjonera, którego nie ma już wśród nas. Tym bardziej, że najprawdopodobniej rząd będzie niedługo chciał wprowadzić w życie parę innych śmiałych i nowatorskich idei pana Leppera.
      • glupi_jasio chodzi o ten skok na kasę? 05.09.13, 06:40
        Nad tym posunięciem Tuska, na razie, zawisła tzw. martwa cisza.

        Umorzenie obligacji na 7% PKB, najważniejsza składowa proponowanych zmian, to jest na tyle gangsterskie posunięcie, że wszystkich zatkało.

        Oczywiście, cała ta karuzela ma jeden cel: ukryć wymiar długu publicznego i pozwolić wesołej ferajnie Tuska na dalsze zadłużania państwa i dalszą politykę "ciepłej wody w kranach". Cóż, że na krechę...

        Mnie rozbawiło szalenie jedno ze zdań Tuska, z uzasadnienia tego skoku na kasę: że bez tego skoku na kasę nie będzie się dało zrobić tego skoku cywilizacyjnego, co to go Polska ma zrobić za te 300 miliardów dotacji z Unii... Ja nie wiem, kto jeszcze kupuje te bezczelne frazesy. Kasa państwowa sypie się tak, że trzeba było rozmontować konstytucję finansów publicznych, teraz trzeba obrabować emerytów z obligacji, a ten cherubinek nadal plecie o świetlanych planach na przyszłość, oczywiście tę dalszą...

        Generalnie, jedno jest widoczne i klarowne: im dłużej rządów PO, tym gorszy stan finansów publicznych i słabsza gospodarka. Chyba już wszyscy się połapali, że ta wesoła gromadka bez zmrużenia okiem dopuści się dowolnej nieprawości, zrujnuje państwo i jeszcze każą sobie podziękować...

        • dorota_333 Tak, ten który chciał zrobić Kaczyński 05.09.13, 10:22
          ale Tusk go ubiegł wink Ten skok na kasę a la Victor Orban.

          Pozostając przy opinii, że jest to posunięcie bandyckie, trzeba jednak mieć świadomość, że Jarosław Kaczyński po dojściu do władzy zrobiłby z OFE rzecz podobną (może różną w szczegółach) do tej, która teraz robi Donald Tusk. Przy czym Kaczyński przyznałby się wprost do wzorowania na Orbanie - i to jest jedyna różnica.

          Wściekłość Kaczyńskiego (i jego akolitów) pochodzi stąd, że pieniądze zajumane w ten sposób zostaną wydane na podtrzymanie koniunktury w ostatnim roku przed wyborami parlamentarnymi. Co szans Kaczyńskiego nie zwiększa.
          • glupi_jasio Re: Tak, ten który chciał zrobić Kaczyński 05.09.13, 15:38
            dorota_333 napisała:

            > ale Tusk go ubiegł wink Ten skok na kasę a la Victor Orban.


            Nie bardzo. Reforma Orbana polegała na swobodnym wyborze: emerytura prywatna lub państwowa. Tusk proponuje nacjonalizację puli obligacji, którą mają (za pośrednictwem OFE) emeryci bez pytania kogokolwiek o zdanie. Biorąc pod uwagę to, że środki zgromadzone w OFE są dziedziczone, to już jest rabunek, którego na Węgrzech nie było.

            Po drugie: Orban zastał Węgry w katastrofalnej sytuacji finansowej po długotrwałych rządach różowych i, praktycznie, nie miał wyboru, musiał użyć środków nadzwyczajnych. Ciekawe - po czyich rządach w Polsce sytuacja jest tak katastrofalna, że Tusk musiał zabrać obligacje obywatelom...



            >
            > Pozostając przy opinii, że jest to posunięcie bandyckie, trzeba jednak mieć świ
            > adomość, że Jarosław Kaczyński po dojściu do władzy zrobiłby z OFE rzecz podobn
            > ą (może różną w szczegółach) do tej, która teraz robi Donald Tusk. Przy czym Ka
            > czyński przyznałby się wprost do wzorowania na Orbanie - i to jest jedyna różnica.


            Dobrowolność a przymus - to jest kardynalna różnica prawna. Między sprzątaniem po różowych, a takim rozwiązaniem, które umożliwia różowym kontynuację złej polityki - jest druga kardynalna różnica. Bo Orban wdrożył szeroki pakiet głębokich reform państwa, a wesoła ferajna Tuska jedynie drenuje rezerwy. To druga kardynalna różnica.

            >
            > Wściekłość Kaczyńskiego (i jego akolitów) pochodzi stąd, że pieniądze zajumane
            > w ten sposób zostaną wydane na podtrzymanie koniunktury w ostatnim roku przed w
            > yborami parlamentarnymi. Co szans Kaczyńskiego nie zwiększa.


            Kaczyński, akurat, wściekłości nie wykazał, więc kula w płot. Ja zaś dobrze rozumiem, że celem Tuska jest wyłącznie uzyskanie tańszej kiełbaski wyborczej i zatarcie obrazu stanu finansów państwa po 6 latach wesołego lania ciepłej wody i pławienia się w nicnierobieniu. No i, w istocie, wkurza mnie, jak ci ludzie prowadzą Polskę autostradą do Grecji, wciskając przy tym tak głodne kawałki, że to uwłacza inteligencji gimnazjalistów*)

            ====

            *) Uwaga! Nie dotyczy ludzi chowanych na GW i TVN
            • dorota_333 Re: Tak, ten który chciał zrobić Kaczyński 05.09.13, 16:02
              Jasiu, uwłaczasz inteligencji nawet swoich kolegów partyjnych lansując tutaj tezy o "dobrowolności" rozwiązań Orbana i "pakiecie głębokich reform państwa". Niemniej jest to temat na inną rozmowę, tutaj poboczny.

              Moje zdanie jest takie, że Kaczyński bez najmniejszej wątpliwości dokonałby podobnych zmian w OFE. Negatywnego stosunku do drugiego filara zabezpieczenia emerytalnego nie krył nigdy. A konsultacje społeczne - żeby uzyskać wymówkę "dobrowolności" - zostałyby przeprowadzone odpowiednio do kalendarza wyborczego. Na początku kadencji - dłuższe, potem - krótsze. Tak, żeby zdążyć skonsumować skutki zmian.
              Żadna władza inaczej nie postąpi, to jest elementarna pragmatyka.

              Co zaś tyczy "autostrady do Grecji", to przypomnę, że w początku kryzysu śp. prez. Kaczyński forsował pomysł znacznego zwiększenia zadłużenia, żeby stymulować gospodarkę. Takie kretyńskie pomysły, jak widać, mieli i mają nawet zacni ludzie.
              Okrojenie OFE natomiast zadłużenie państwa zmniejszy (choć z innych powodów pozostaję całkowicie krytyczna).
              • glupi_jasio Re: Tak, ten który chciał zrobić Kaczyński 05.09.13, 16:14
                dorota_333 napisała:

                > Jasiu, uwłaczasz inteligencji nawet swoich kolegów partyjnych l

                Kłamiesz tym zdaniem. Jak to było u Goebbelsa? " Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą"? O to Ci chodzi funkcjonariuszko?

                ansując tutaj te
                > zy o "dobrowolności" rozwiązań Orbana i "pakiecie głębokich reform państwa". Ni
                > emniej jest to temat na inną rozmowę, tutaj poboczny.

                Nie, to temat zasadniczy. Kwestionujesz moją tezę, to uzasadnij. Nie ze mną takie numery.


                >
                > Moje zdanie jest takie, że Kaczyński bez najmniejszej wątpliwości dokonałby pod
                > obnych zmian w OFE. Negatywnego stosunku do drugiego filara zabezpieczenia emer
                > ytalnego nie krył nigdy. A konsultacje społeczne - żeby uzyskać wymówkę "dobrow
                > olności" - zostałyby przeprowadzone odpowiednio do kalendarza wyborczego. Na po
                > czątku kadencji - dłuższe, potem - krótsze. Tak, żeby zdążyć skonsumować skutki
                > zmian.
                > Żadna władza inaczej nie postąpi, to jest elementarna pragmatyka.
                >

                No widzisz. Kaczyński jest spójny, a Tusk jedno mówi, a drugie robi. Skoro zrobiliby coś podobnego, o czym jeden mówił otwarcie i od dawna, a drugi kreował się na liberała, czemu teraz drastycznie się sprzeniewierza, to pierwszy jest uczciwy, a drugi nie, pierwszy ma stałe i (jak widać) sprawdzające się w praktyce, poglądy, drugi dobiera sobie poglądy, ad hoc, do potrzeb. Dużo punktów na plus dla Kaczyńskiego.


                > Co zaś tyczy "autostrady do Grecji", to przypomnę, że w początku kryzysu śp. pr
                > ez. Kaczyński forsował pomysł znacznego zwiększenia zadłużenia, żeby stymulować
                > gospodarkę. Takie kretyńskie pomysły, jak widać, mieli i mają nawet zacni ludz
                > ie.
                > Okrojenie OFE natomiast zadłużenie państwa zmniejszy (choć z innych powodów poz
                > ostaję całkowicie krytyczna).


                W gospodarce kluczowe jest to JAK wydawane są pieniądze. Kwota stymulująca dobre inwestycje zwraca się z nawiązką, ta sama kwota spływająca z ciepłą wodą w kranie zostawia po sobie jedynie straty do pokrycia.

                Tusk z Rostowskim po przejęciu kasy z OFE, Funduszu Rezerwy Demograficznej będą kontynuować tę samą etatystyczną, zbiurokratyzowaną, pasywną i rozrzutną politykę. Autostrada do Grecji, niestety.
                • dorota_333 Re: Tak, ten który chciał zrobić Kaczyński 05.09.13, 16:39
                  O, już pojawiła się "funkcjonariuszka" smile Znak, że pora kończyć ten podwątek.

                  Cóż, przyznać też trzeba, że "Kaczyński jest spójny". Nigdy nie ukrywał, że wykończy OFE.

                  Upierasz się przy tej "autostradzie do Grecji", a Jack przypomina o obietnicy obniżenia progów ostrożnościowych. Zobaczymy.
                  • glupi_jasio Re: Tak, ten który chciał zrobić Kaczyński 05.09.13, 16:57
                    dorota_333 napisała:

                    > O, już pojawiła się "funkcjonariuszka" smile Znak, że pora kończyć ten podwątek.

                    No, niestety, skoro uporczywie kłamiesz na mój temat, to musi oznaczać, że pełnisz jakąś funkcję, a nie rozmawiasz... Nie nauczyli Cię w domu, że brzydko jest kłamać, a kłamać jawnie, to już pospolite grubiaństwo?


                    >
                    > Cóż, przyznać też trzeba, że "Kaczyński jest spójny". Nigdy nie ukrywał, że wykończy OFE.
                    >

                    Cóż, biorąc pod uwagę poziom prowizji, jakie narzucali, nie tylko jemu nóż się w kieszeni otwierał*)

                    > Upierasz się przy tej "autostradzie do Grecji", a Jack przypomina o obietnicy o
                    > bniżenia progów ostrożnościowych.

                    Ja myślę, że jego polszczyzna nie jest doskonała i chodziło mu raczej o spadek długu poniżej progu oszczędnościowego.

                    W przeciwnym wypadku, wypadałoby zacytować taki góralski dowcip:


                    Jontek do Maryny:
                    -Słuchaj, pójdźmy do lasu...
                    - A nie pódę, bo mnie będziecie używać!
                    - Nie bede, słowo!
                    - To po co będę szła?


                    > Zobaczymy.

                    E tam. Konfiskują OFE tylko po to, by móc napisać wygodny budżet, więc żadnej istotnej obniżki progów nie będzie.

                    ===
                    *)Z tym nożem to jest taka, przyjęta w języku polskim, przenośnia, a nie wezwanie do przemocy bezpośredniej.
                    • glupi_jasio Re: Tak, ten który chciał zrobić Kaczyński: PS 05.09.13, 17:08
                      glupi_jasio napisał:

                      Och, zabawne qui pro quo się zdarzyło, więc wyjaśniam.

                      > > Upierasz się przy tej "autostradzie do Grecji", a Jack przypomina o obiet
                      > nicy obniżenia progów ostrożnościowych.
                      >
                      > Ja myślę, że jego polszczyzna nie jest doskonała i chodziło mu raczej o spadek
                      > długu poniżej progu oszczędnościowego.
                      >

                      W tej sekwencji, oczywiście, chodziło mi o obietnice i polszczyznę Jacka Rostowskiego, a nie naszego Jacka z PiG.

        • jack79 przesadzacie 05.09.13, 11:40
          > Umorzenie obligacji na 7% PKB, najważniejsza składowa proponowanych zmian, to j
          > est na tyle gangsterskie posunięcie, że wszystkich zatkało.

          Tusk zabrał nam kasę, ale spłaca nasze długi w wysokości 7% PKB
          dzięki temu Polacy nie będą musieli ze swoich podatków obsługiwać tego całego dzisiejszego długu tylko dług o 7% PKB mniejszy

          gdyby Tusk tego nie zrobił byłoby tak że masz na lokacie 1000 złotych oprocentowane na 3%
          i masz równocześnie 1000 złotych kredytu oprocentowane na 5%
          tusk zlikwidował Ci lokatę i umorzył kredyt to źle?

          > Oczywiście, cała ta karuzela ma jeden cel: ukryć wymiar długu publicznego i poz
          > wolić wesołej ferajnie Tuska na dalsze zadłużania państwa i dalszą politykę "ci
          > epłej wody w kranach". Cóż, że na krechę...

          no nie bo progi mają zostac automatycznie obniżone własnie o tą kwotę umorzenia, więc ta decyzja nie pozwala na dodatkowe zadłużanie

          pozwala na dodatkowe zadłużanie "zawieszenie progów" ale to było wcześniej a nie teraz przy dyskusji o OFE
          dlatego o to można się pieklić, a nie o umorzenie długu
          taka panika że dług rośnie a jak można go bez problemu umorzyć to źle?

          dodatkowo Tusk nam obiecuje że OFE będa brac połowę tego co dotychczas brały przy prowizjach i zarządzaniu - kolejny plus

          jak się odrzuci emocje to tutaj mamy same plusy
          i twierdzę że jest to pierwsza reforma jaką ten rząd przeprowadził korzystna dla Polaków
          problem w tym że to jest reforma wykonana "w połowie" tego co można było zrobić ale dobre i to...
          • glupi_jasio Re: przesadzacie 05.09.13, 15:51
            jack79 napisał:
            >
            > jak się odrzuci emocje to tutaj mamy same plusy
            > i twierdzę że jest to pierwsza reforma jaką ten rząd przeprowadził korzystna dl
            > a Polaków
            > problem w tym że to jest reforma wykonana "w połowie" tego co można było zrobić
            > ale dobre i to...

            Chwila, moment.

            Po pierwsze: główną ideą OFE było uniezależnienie pewnej części emerytur od kaprysów polityków. Stąd indywidualne, dziedziczne konta emerytalne, z przypisaniem do nich pewnego majątku w obligacjach. Takie konto to własność obywatel. Tusk proponuje arbitralne zajumanie części tego indywidualnego majątku. Nieźle, jak na rzekomego liberała wink

            Po drugie, ideą OFE było uczciwsze, bardziej przejrzyste pokazanie stanów finansów państwa i zobowiązań wobec emerytów, tudzież - ograniczenie rozrzutności polityków. Tymczasem, demografia leci na twarz i zobowiązania wobec przyszłych emerytów są ukrytą, ale olbrzymią bombą zegarową, grożącą dramatem finansowym (np. Włosi już to czują u siebie). Posunięcie Tuska dodaje paliwa do tej bomby, dodatkowo, pozwalając na kontynuację złej, rozrzutnej polityki finansowej państwa i odwleczenie w czasie koniecznych reform (a co za tym idzie - zwiększenie ich przyszłej dotkliwości).

            Szkód jest więc sporo: naruszenie prawa własności, zmniejszenie przejrzystości finansów publicznych, większe uzależnienie wysokości emerytur od kaprysów polityków, umożliwienie kontynuowania złej, rozrzutnej polityki i otwarcie drzwi do zwiększania sumy całkowitej zobowiązań państwa. Więc ja tego nie kupuję, owszem, OFE należało zreformować, ale nie w ten sposób.
            • jack79 Re: przesadzacie 05.09.13, 16:23
              > Po pierwsze: główną ideą OFE było uniezależnienie pewnej części emerytur od kap
              > rysów polityków.

              to była ściema dla "młodych wykształconych"
              skoro OFE zbierają coraz więcej kasy i ponad połowę tej kasy ładują w obligi to powiedz mi jakim cudem miało nie rosnąc zadłużenie państwa?
              wstawili progi a jednocześnie zmusili do zadłużania bo OFE kupują obligi - widzisz paradoks
              więc progi musiały paść czy za Tuska, czy Kaczora, czy koś innego
              a skoro dług państwowy byłby coraz większy to nie są potrzebni politycy, w końcu Polska by nie udźwignęła zadłużenia i rynki powiedziałby "sprawdzam" windujac oprocentowanie - to byłoby to bezpieczeństwo?

              > Po drugie, ideą OFE było uczciwsze, bardziej przejrzyste pokazanie stanów finan
              > sów państwa i zobowiązań wobec emerytów, tudzież - ograniczenie rozrzutności po
              > lityków. Tymczasem, demografia leci na twarz i zobowiązania wobec przyszłych em
              > erytów są ukrytą, ale olbrzymią bombą zegarową, grożącą dramatem finansowym (np
              > . Włosi już to czują u siebie).

              OFE nie chronią przed demografią
              skoro OFE mają obligi to do wypłaty emerytur są potrzebni obywatele którzy zapłacą podatki by OFE mogły sprzedać obligi które wcześniej kupiły
              więc jak demografia leży, to skąd wezmą się emerytury?
              OFE nie będą miały komu obligów sprzedac które zgromadziły
              OFE nigdy nie chroniły przed demografią
              dla lepszego obrazu - w krytycznym przykładzie zostajemy z masą emerytów którzy zgromadzili niech będzie ogromne bogactwo w postaci obligów ale w Polsce zostało 1000 ludzi w wieku produkcyjnym
              jak niby OFE miałyby wypłacić emerytury skoro nie mają kasy a tylko obligacji których nie ma kto kupić bo demografia padła?

              • jack79 Re: przesadzacie 05.09.13, 16:34
                gdyby OFE gromadziły złoto lub srebro wtedy zabezpieczają przed demografią
                bo nawet jak w Polsce zostana sami starcy to OFE mogłyby sprzedawać za granicę złoto i srebro i z tego wypłacac emerytury

                natomiast OFE to tylko bezwartościowy papier jeśli gospodarka danego kraju się kurczy
                akcje będą tanieć, a OFE nikt nie będzie chciał odkupić skoro zostana sami seniorzy

                tak naprawdę OFE powinno kupować nie obligi a srebro od KGHM i wtedy by zabezpieczało przed demografią i nie wymuszało zwiększania polskiego długu
                • glupi_jasio Re: przesadzacie 05.09.13, 16:47
                  jack79 napisał:

                  (...)

                  Masz sporo słuszności, zauważając, że jeśli demografia jest słaba, to i przyszła sytuacja budżetu będzie słaba i można się liczyć ze spadkiem wartości obligacji (do bankructwa włącznie), czyli jak by nie patrzyć - d... z tyłu.

                  ALE.

                  Pomijasz jedną, szalenie istotną sprawę. Obligacje są długiem jawnym, na który są ograniczenia konstytucyjne.

                  Zobowiązania ZUS wobec emerytów są ukryte, nie "przeszkadzają" dalej się zadłużać.

                  Inaczej mówiąc, jest właściwie banałem, że konfiskata obligacji OFE obniża dyscyplinę fiskalną, co zwiększy problemy budżetowe w przyszłości (niestety, na tyle odległej, że dzisiejsi decydenci będą już zapomniani).

                  Mógłbym zaakceptować takie posunięcie jako część pakietu reform, stymulującego efektywnie dobre inwestycje i demografię, nigdy tego nie kupię w konfiguracji doraźnego wypełniania kasy i ratowania "polityki ciepłej wody", czyli marazmu byle jakiego, tuskowego status quo.

                  Jeśli idzie o OFE, to mogą kupować akcje, na pewno mają sporo akcji KGHM, choć, oczywiście, w portfelach emerytalnych dywersyfikacja jest niezbędna, więc na samych surowcach raczej nie pociągną.
                  • jack79 Re: przesadzacie 05.09.13, 16:59
                    > Zobowiązania ZUS wobec emerytów są ukryte, nie "przeszkadzają" dalej się zadłuż
                    > ać.

                    jeśli demografia, a własciwie ilość pracujących dobrze zarabiajacych Polaków będzie odpowiednia te zobowiązania będą zawsze do spłacenia
                    tak więc nasze bezpieczeństwo zalezy od siły gospodarki (niskie zadłużenie też jest ważne!)
                    a nie od rodzaju systemu emerytalnego

                    i jeszcze co do ZUS, ludzie popełniają podstawowy błąd
                    ZUS to w istocie jest tym samym co ubezpieczenie OC
                    że jak rozbijesz samochód ubezpieczyciel zapłaci
                    a z ZUS jest tak że się ubezpieczasz i jak dożyjesz emerytury to ZUS Ci będzie płacił odszkodowanie/emeryturę
                    dlatego mówienie o środkach zgromadzonych w ZUS to bzdura
                    to równie dobrze można mówić o środkach zgromadzonych u ubezpieczyciela OC
                    nie ma tam żadnych gromadzonych środków, te niby "zapisy" to bzdura mieszająca ludziom w głowach
                    ZUS nas tylko ubezpiecza od dożycia do emerytury, a nie że odkładamy w nim jakiekolwiek środki
                    gdyby tak tłumaczono to społeczeństwu to nikt by nie miał głupich pretensji że ZUS przejada środki,nic nie przejada, wypłaca to co dostaje z prowizją mniejszą niż OFE

                    a ludzie zwariowali i w dupach się poprzewracało
                    idzie dziadek i krzyczy że za niską emeryturę ma, a obok syn idzie i krzyczy że za dużo ZUS mu zabiera
                    obaj nie rozumieją ze emerytury zależą od wysokości skłądek
                    a właściwie powinny zależeć bo teraz i tak składki nie pokrywają emerytur, również przez to że powstało OFE!
          • dorota_333 Re: przesadzacie 05.09.13, 16:07
            Pod warunkiem, że progi ostrożnościowe rzeczywiście zostaną obniżone, Twoje rozumowanie - skupione na parametrach makroekonomicznych - byłoby poprawne.

            Zostają jednak kwestie ustrojowe: zgodność z prawem (pytanie, czy mamy do czynienia z formą nacjonalizacji części obligacyjnej OFE), zaufanie do państwa.
            • jack79 Re: przesadzacie 05.09.13, 16:27
              "Przeniesienie części obligacyjnej OFE do ZUS spowoduje obniżeniu długu publicznego w relacji do PKB o ok. 8 proc. w ujęciu unijnym - ocenił wicepremier i minister finansów Jacek Rostowski. Dodał, że obniżenie długu spowoduje także obniżenie progów ostrożnościowych."

              www.bankier.pl/wiadomosc/Jest-decyzja-ws-OFE-2929251.html
    • klip-klap absurd 06.09.13, 18:51
      przycinek.usa napisał:

      > wi. Tusk jest typowym dyktatorem, jak Łukaszenka czy Mugabe.

      Tusk nie ma jaj jak Lukaszenka, a porownanie do Mugabe absurdalne. Komentarz godny satyryka i tak nalezy go traktowac.
    • przycinek.usa Tusk zwariowal 07.09.13, 20:12
      Wiem, ze jest od tego osobny watek i ze sa podobno pozytywne aspekty i tak dalej, ale ja mam troszeczke odmienna opinie na temat OFE i jestem zaskoczony, ze rzad w taki sposob odebral ludziom forse.

      www.bloomberg.com/news/2013-09-05/polish-stocks-slump-most-in-world-on-pension-plan-warsaw-mover.html
      To jest dosyc wymowna sprawa - zabrac funduszom obligacje i umozyc.
      Prawde mowiac jest to wiekszy skandal od obligacji brady'ego.

      Troszke mnie szokuje brak zrozumienia sytuacji wsrod tubylcow.
      Ten Tusk jest niespelna rozumu, ze wyrazil zgode na te operacje.
      Tubylcy natomiast sa mowiac oglednie malo spostrzegawczy.
      • dorota_333 a co gorsza: uprzedził Kaczyńskiego 08.09.13, 18:24
        w tym szaleństwie a la Orban, które szerzy się jak zaraza w Mitteleuropie.

        > Troszke mnie szokuje brak zrozumienia sytuacji wsrod tubylcow.
        Tubylcy rozumieją to dobrze, ale traktują jako nieuniknioną konieczność dziejową. Opozycja z obecną władzą jest po tych samych pieniądzach, tylko etranżerowie tego nie rozumieją.
        • przycinek.usa Re: a co gorsza: uprzedził Kaczyńskiego 08.09.13, 19:30
          tylko etranżerowie
          > tego nie rozumieją



          tutaj swietnie pasuje cytat z naszego logo:

          "„młodzi, wykształceni” to nadchodząca postać współczesnej ciemnoty. A trzeba nam wiedzieć, że nie ma nic gorszego, niż ciemnota mniemająca, iż jest oświecona."


          • dorota_333 Re: a co gorsza: uprzedził Kaczyńskiego 09.09.13, 09:53
            Wyraźnie brak Ci argumentów, Przycinku.
            • przycinek.usa Re: a co gorsza: uprzedził Kaczyńskiego 10.09.13, 06:02
              jesli juz, to jedynie optymizmu i ochoty na takie dyrdymaly

              ja mowie - ukradli - a tym mowisz - no i co - Kaczynski tez by ukradl. Co to za argument?
              Ponadto rozdzielajac mnie od tubylcow poprzez aluzje do obcokrajowcow wpadasz w rasizm.

              Dawniej - to wladza oddalaby przejsciowo stolki - chocby po to, aby niepopularne decyzje zostawic opozycji - ale teraz wladza sie boi i widac to nawet po tej stronie oceanu.

              Gdyby Tusk mogl - to oddalby te decyzje Kaczynskiemu.
              Nie musisz sie od razu i jawnie zgadzac - to jest oczywiste.
              • dorota_333 Re: a co gorsza: uprzedził Kaczyńskiego 10.09.13, 11:14
                > ja mowie - ukradli - a tym mowisz - no i co - Kaczynski tez by ukradl. Co to za
                > argument?
                Wszędzie, gdzie piszę, jestem całkowicie krytyczna wobec działań rządu w sprawie OFE, silnie krytyczna. Jeżeli właśnie tutaj podkreślam, że Kaczyński zrobiłby to samo, to dlatego, że obecni tutaj zwolennicy PiS wykazują drastyczną hipokryzję w tej sprawie.

                > Gdyby Tusk mogl - to oddalby te decyzje Kaczynskiemu.
                Absolutnie nie. Dla rządu to jest szansa na podkręcenie koniunktury w roku przedwyborczym i - może nawet - zatrzymanie negatywnych tendencji sondażowych. Oczywiście za cenę dramatycznie wysoką z punktu widzenia państwa.

                > Ponadto rozdzielajac mnie od tubylcow poprzez aluzje do obcokrajowcow wpadasz w
                > rasizm
                Nie śledzisz polskiej sceny politycznej tak wnikliwie jak tubylcy smile Umykają Ci istotne niuanse.
                • bagracz Re: a co gorsza: uprzedził Kaczyńskiego 10.09.13, 20:59
                  dorota_333 napisała:


                  > Nie śledzisz polskiej sceny politycznej tak wnikliwie jak tubylcy smile Umykają Ci
                  > istotne niuanse.

                  Poważnie? Sądzę, że takie niuanse też mi umykają mimo, że jestem tubylcem. Z prostego powodu. Nie ma najmniejszego powodu by się nimi interesować. Ale każdy ma taki telewizor na jaki zasluguje smile
      • klip-klap dobrze, ze 'odebral' 08.09.13, 20:59
        Wiekszosc jest glupia i placi za swe wybory.
        A mniejszosc moze w koncu zacznie cos robic.

        p.s
        Oczywiscie, ze nic nie odebral, ta forsa byla formalnie panstwowa
        • przycinek.usa Re: dobrze, ze 'odebral' 09.09.13, 03:05
          zupelnie nie rozumiesz przeplywu pieniedzy w OFE na te konfiskowane obligacje. Forsa byla calkowicie prywatna, a to co mowi sad, czy rzad - to jest sprawa zupelnie drugorzedna.


          www.bloomberg.com/news/2013-09-04/poland-to-take-over-bonds-from-pension-funds-in-system-revamp.html
          www.bloomberg.com/news/2013-09-06/poland-plans-budget-deficit-drop-in-2014-after-pension-revamp.html
          • klip-klap rzadowa 'forsa' 09.09.13, 21:29
            Ok, doczytalem, chodzi o to, ze po prostu przejeli swoje obligacje i po prostu wrzuca je do pieca?

            Poland will take over and cancel government bonds held by its privately managed pension funds, stopping short of fully “nationalizing” the system as it seeks to curb public debt, Prime Minister Donald Tusk said yesterday.

            Od 2008 bylem pewien, ze rzad moze sobie zrobic z tymi pieniedzmi (znaczy skladkami OFE) co chce, a to ze akurat sa w przechowaniu u OFE, to nic nie znaczy. Ale przyznaje, ze to co robia to niezla bezczelnosc. Wyglada na to, ze sa zdesperowani, co jest i zlym i dobrym znakiem.
            • przycinek.usa Re: rzadowa 'forsa' 10.09.13, 06:06
              Tak. Dokladnie. Obligacje zostana umozone - przez co sila rzeczy zadluzenie skarbu panstwa spadnie o 121 miliardow zlotych. I wtedy panstwo bedzie moglo pozyczyc kolejne 121 miliardow zlotych.

              Pytanie na ile to wystarczy - bo kolejnych OFE gotowych do strzyzenia juz nie bedzie.
              Pozostana juz tylko konta w bankach, ktore po ostatnich rewelacjach zwiazanych z raportowaniem do IRSu - w znacznej czesci zostana zamkniete. Ja na pewno pozamykam i sadze na zasadzie analogii, ze zrobi tak 100% obywateli USA.

    • przycinek.usa wybory wygrywa PiS 09.09.13, 03:39
      ext.kbw.gov.pl/senat55/
      • dorota_333 Pupa rządzi 09.09.13, 09:57
        na Podkarpaciu. Gratulacje.

        Mimo, że region jest tradycyjnie pisowski, to jednak lepszy wynik, niż przewidywano.

        ...und Morgen die ganze Welt.
        • nannek Re: Pupa rządzi 09.09.13, 21:51
          dorota_333 napisała:
          > na Podkarpaciu. Gratulacje.
          >
          > Mimo, że region jest tradycyjnie pisowski, to jednak lepszy wynik, niż przewidy
          > wano.

          Zobacz co co się stało w wątku o Warszawie
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14574591,PiS__Po_Podkarpaciu_czas.html
          Funkcjonariusze polegli , wiec temat jak zwykle ściągnęli.

          PS.
          Ja PIS wręcz nienawidzę tyle ,że jeszcze bardziej nienawidzę zakłamania i funkcjonariuszy od tworzenia rzeczywistości
        • przycinek.usa Re: Pupa rządzi 11.09.13, 06:43
          No widzisz, od dawna pisze, ze PiS i tylko PiS, a ty mnie piszesz, ze mnie uciekaja niuanse.
          Komu uciekaja, temu uciekaja. He he he.

          • dorota_333 PiS na Podkarpaciu nie mieści się w szafie 11.09.13, 08:51
            A jednak umykają Ci niuanse - jeszcze władzy nie zdobyli (i wcale to nie jest pewne), a już robią rzeczy bardzo nierozsądne.

            www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/927743,Wprost-ujawnia-film-z-imprezy-PiS-Bedzie-pozew
            Interesujący będzie pozwe Hofmana: co mianowicie będzie chciał udowodnić.
            • glupi_jasio Re: PiS na Podkarpaciu nie mieści się w szafie 11.09.13, 18:08
              dorota_333 napisała:

              > A jednak umykają Ci niuanse - jeszcze władzy nie zdobyli (i wcale to nie jest p
              > ewne), a już robią rzeczy bardzo nierozsądne.
              >

              Hmmm, desperacja władzy musi być ogromna, skoro publiczne radio zamieszcza takie żałosne, brukowe materiały, które, nota bene, nie zawierają niczego dyskwalifującego.

              Z drugiej strony, w istocie, taka nonszalancja przedstawicieli PiS, w sytuacji, w której stawką wyścigu jest dobro Polski, nie może cieszyć. Jeszcze trochę czasu zostało, by wyszlifowali swój profesjonalizm.

              A Hofmann ma sprawę wygraną, nie wolno publikować materiałów z życia prywatnego, które mogą zaszkodzić osobie, nawet publicznej. Nie musi niczego udowadniać, poza tym, że opublikowane materiały nie dotyczą jego działalności publicznej. Pytanie, czy mu się opłaci nagłaśniać ten incydent sprawą sądową.

              • dorota_333 Re: PiS na Podkarpaciu nie mieści się w szafie 11.09.13, 20:52
                > brukowe materiały, które, nota bene, nie zawierają niczego dyskwalifującego
                No bo przecież koszarowy humor znanego posła PiS nie dyskwalifikuje go. Ani to, że imprezuje sobie swobodnie będąc człowiekiem nieco żonatym. Nie takie rzeczy się w seminarium robiło, prawda, Jasiu?

                > Nie musi niczego udowadniać,
                > poza tym, że opublikowane materiały nie dotyczą jego działalności publicznej
                W rozmowie uczestniczy (zdaje mi się) pani, która jest zatrudniona w jego biurze poselskim. Z tym może być kłopot - bo jeżeli tak, to rzecz ma wszelkie znamiona molestowania.

                Jak Hofman to wszystko przemyśli, to zamiar procesowania się z Wprost schowa do szafy. Nie TEJ, oczywiście smile
                • glupi_jasio głodnemu chleb na myśli? ;) 11.09.13, 21:28
                  dorota_333 napisała:

                  > > brukowe materiały, które, nota bene, nie zawierają niczego dyskwalifujące
                  > go
                  > No bo przecież koszarowy humor znanego posła PiS nie dyskwalifikuje go. Ani to,
                  > że imprezuje sobie swobodnie będąc człowiekiem nieco żonatym.

                  O rany, choć styl z filmu nie jest moim, to z Twoich komentarzy dulszczyzną wieje wprost straszliwą. Nie wiedziałem, że taka świętoszka z Ciebie.

                  > Nie takie rzeczy się w seminarium robiło, prawda, Jasiu?

                  Widzę, że masz dość ciekawe fantazje na mój temat. Jest to dla mnie dość obrzydliwe.

                  > > Nie musi niczego udowadniać,
                  > > poza tym, że opublikowane materiały nie dotyczą jego działalności publicz
                  > nej
                  > W rozmowie uczestniczy (zdaje mi się) pani, która jest zatrudniona w jego biurz
                  > e poselskim. Z tym może być kłopot - bo jeżeli tak, to rzecz ma wszelkie znamio
                  > na molestowania.
                  >

                  Głodnemu chleb na myśli, inaczej się tego skomentować nie da.

                  > Jak Hofman to wszystko przemyśli, to zamiar procesowania się z Wprost schowa do
                  > szafy. Nie TEJ, oczywiście smile

                  To jego wybór, co zrobi z kwestią tej ubeckiej wrzutki. Dezynwoltura młodego faceta nie przystoi pierwszoplanowemu politykowi, to fakt, ale ocenę zostawiam jego żonie, nikt tego lepiej nie zrobi. Zimny prysznic na pewno mu nie zaszkodzi.

                  Ale na mnie, i tak, znacznie większe wrażenie robi premier Tusk obiecujący wyrzucenie urzędnika państwowego za "pisiorstwo". To jest dopiero zgorszenie i bezprawie.
                  • dorota_333 Hipokryzja 12.09.13, 08:54
                    - to jest właśnie przedmiotem ujawnienia przez Wprost: całkowita rozbieżność między oficjalnym wizerunkiem, a potoczną codziennością. Jeżeli coś tu jest dulszczyzną, to właśnie Hofman to prezentuje, utrzymując swój medialny wizerunek świętoszka.

                    Można żartować z tego, że Hofman ma bliskie relacje z pracownicą swojego biura poselskiego, ale to jest na granicy nadużycia, którą być może przekroczył. Dlatego sądzić się z Wprost nie będzie.

                    > To jego wybór, co zrobi z kwestią tej ubeckiej wrzutki
                    I to jest najgłupszy możliwy sposób reagowania na takie wpadki. Zamiast przyznać wprost (nomen omen), że się nabałaganiło, to będziemy mieli teraz gniewne oskarżenia o inwigilację posłów.
                    • glupi_jasio magiel / pudelek a zegarki Nowaka 12.09.13, 09:54
                      Szczerze mówiąc, sam materiał z podglądactwa, który Cię tak kręci, to jest zwykły gniot, ani ciekawy, ani ważny, ani smaczny. Hofman ma wyraźną słabość do kobiet, co jest ludzkie, ale niebezpieczne, tym razem, choć zachował się kiepsko, to nie przekroczył granicy, za którą jest infamia, jeśli wyciągnie wnioski to będzie z nim dobrze, a jak sobie nie da z tym rady, to przepadnie. Dostał mocne ostrzeżenie, co mu dobrze zrobi, inni politycy PiS też powinni mieć świadomość tego, że muszą być niezwykle solidni i staranni.

                      Kwestia barbarzyństwa, jakiemu, wyraźnie, ulegają media, jest znacznie ciekawsza i ważniejsza. Podglądactwo jest obrzydliwe, jest to najniższa możliwa metoda zdobywania uwagi czytelników i walki politycznej. Uciekanie się do takich, ubeckich, metod (UB, czy SB mogłoby tak samo tłumaczyć, jak Ty, że inwigilacja jest OK, a inwigilowani są winni, że nie są zawsze i wszędzie święci), jest kolejnym objawem degrengolady i desperacji systemu polityczno-medialnego. Tonący brzydko się chwyta, fatalnie to wróży jakości polskiego życia publicznego.

                      Nie oznacza to jednak, że mamy ten podglądacki magiel przenosić na PiG. Od polityków wymagam profesjonalizmu i dobrej reprezentacji polskiej racji stanu, a nie świętości, czy, tym bardziej, świętoszkowatości. Przeciwnie, efektywnie gonić k... i złodziei muszą gonić ludzie z krwi i kości smile

                      Ten post jest długi, bo zamyka wątek maglarskiej wrzuty materiału z podglądactwa, które sprowadza wątek i forum do poziomu rozporka. Ot, zwykły trolling na poziomie magla. Nawet Ci się nie dziwię, bo niczego innego chwycić się nie możesz, w obliczu serii klęsk i kompromitacji i upadku morale PO.

                      A propos, jeśli idzie o procesy polityków z "Wprost", to czy Nowak już pozwał tygodnik za artykuł o jego licznych i bardzo drogich zegarkach (na początku chciał chyba ze 30 milionów odszkodowania wink ), czy może, jednak, tezy tamtego artykułu z maja były prawdziwe, ale Nowak, jako zausznik Tuska, jest ponad regulacjami antykorupcyjnymi? O, to jest pytanie!

                      I tak, szczęśliwie, od rozporka i trollowania wątku, wracamy do głównej tematyki tego forum, czyli kasy i polityki, i glównego tematu wątku, którego tytuł brzmi "dyktator Tusk".
                      • dorota_333 Podglądanie za zgodą podglądanego 12.09.13, 10:30
                        Rzecz całą możnaby sprowadzić do poziomu Pudelka, gdyby nie dosyć perwersyjna właściwość personae dramatis: mieli całkowitą świadomość faktu, że są podglądani.

                        Ale zgadzam się, że głębie psychiki posła Hofmana nie są warte dalszej eksploracji. Jednak pozostaję sceptyczna wobec tego, czy akurat taki człowiek ma dokonywać (jako część zespołu) przełomu moralnego w kraju.

                        Mieli być "czyścicielami", a okazuje się, że to małe, sprośne świnki smile (w dodatku świntuszące do kamery).
                        • glupi_jasio ale co z tymi zegarkami? 12.09.13, 10:39
                          Och, Hofman to młodziak, PiS ma wielu znacznie ważniejszych i wytrawniejszych polityków, szkoda czasu na esbeckie wrzuty z takimi incydentami.

                          Niestety, zostawiłaś bez odpowiedzi pytanie o zegarki Nowaka. Dlaczego nie ma procesu? Wprost napisało prawdę?
                          • dorota_333 Tak, u nas też Murzynów biją 12.09.13, 11:14
                            Jak widzę, preferujesz stary, sprawdzony sposób zmiany tematu dyskusji pt. "a u was Murzynów biją".

                            No więc, przyznaję, biją. Nie śledziłam afery zegarkowej, ale skoro minister nie zdobył się na realizację swoich procesowych zapowiedzi, to pewnie coś tam było z prawdy w enuncjacjach prasowych.

                            Zdaje się, powoli wyczerpujemy podwątek. Teraz pewnie go podsumujesz smile
                            • glupi_jasio miara skutków 12.09.13, 11:31
                              Sprawdź sobie temat wątku i to, kto go chciał pokierować na bicie Murzynów (alias rzekome molestowanie kobiet).

                              Doprawdy, skoro w Polsce buduje się drogi o 55% drożej, niż w Niemczech, to liczne i drogie zegarki Ministra Infrastruktury to znacznie poważniejszy temat, niż te pudelkowe. Bo złe zarządzenie infrastrukturą to są koszta liczone w ciężkie miliardy, co skutkuje potem wyższymi podatkami, czyli realnymi obciążeniami ciężko pracujących ludzi.

                              Ale Nowaka nie można ruszyć, bo należy do - jak to określasz - kamaryli Tuska. Podobnie, jak Grasiowi uszło płazem bezpłatne używanie domu niemieckiego przedsiębiorcy (poprzedni prezydent Niemiec, C. Wulff za procent tych korzyści stracił urząd), Musze - bezprawne finansowanie koncertu na grube miliony, Rostowskiemu - bardzo złe i, jak się wydaje, oszukańcze zarządzanie finansami publicznymi i systematyczne pogarszanie sytuacji finansowej państwa.

                              I to jest właśnie dramat, że jakieś obleśne filmiki mają, rzekomo, równoważyć szkodliwość rządów tej ekipy, które skutkują coraz większymi obciążeniami polskich rodzin.
                              • dorota_333 racja 12.09.13, 11:51
                                Zdziwisz się, ale prawie całkowicie zgadzam się z zarzutami, które tutaj podnosisz.

                                Jednak kiedy Kaczyński przedstawia propozycje gospodarcze swojego przyszłego rządu - tak, jak to zrobił niedawno w Krynicy - to wiem, że znowu pójdę zagłosować przeciw niemu.

                                Znajome zło lepsze jest bowiem od nieprzewidywalnego bolszewizmu ekonomicznego sprzężonego z fundamentalizmem obyczajowym. A tak zapowiada się władza PiS. Ostatnie sondaże - 25% PO i 30% PiS - wskazują, że wielu ludzi tak myśli. 25% po 6 latach rządzenia to rewelacyjny wynik, nieosiągalny dla nikogo innego.
                                • glupi_jasio wiatr od morza ;) 12.09.13, 12:08
                                  dorota_333 napisała:

                                  > Zdziwisz się, ale prawie całkowicie zgadzam się z zarzutami, które tutaj podnosisz.

                                  Nie dziwię się, bo raz, wiem, że mam rację, a po drugie widzę, co się dzieje i rozumiem dobrze, dlaczego wiele osób zaczęło "nagle" myśleć nieco jakby trzeźwiej. Zacytuję tu taką krótką anegdotę, zaczerpniętą z tekstu znakomitego, świętej pamięci blogera, Seawolfa (oczywiście, chodzi o pewien prosty mechanizm przystosowawczy):

                                  Ciekawe, ilu niezależnych dziennikarzy wpadnie w amok wołając o kajzerowsko- pisowskich watahach nad Marną, a ile raczej przyjmie roztropną taktykę znaną z czasów powrotu Napoleona z Elby- Ludojad uciekł z Elby! Potwór wylądował! Uzurpator zajął Marsylię! Bonaparte maszeruje na północ, ale nigdy nie zdobędzie Paryża! Napoleon nadal się zbliża! Ukochany Cesarz wkroczył do swego, zawsze wiernego, Paryża.

                                  seawolf.salon24.pl/281259,znaki
                                  >
                                  > Jednak kiedy Kaczyński przedstawia propozycje gospodarcze swojego przyszłego rz
                                  > ądu - tak, jak to zrobił niedawno w Krynicy - to wiem, że znowu pójdę zagłosować przeciw niemu.
                                  >

                                  Nie śpiesz się tak, nie musisz jeszcze wybierać...

                                  > Znajome zło lepsze jest bowiem od nieprzewidywalnego bolszewizmu ekonomicznego

                                  Praktyka rządów PiS 2005-2007 temu zaprzecza, za to rząd Tuska wykonał szereg posunięć antyrynkowych, etatystycznych, znacznie zwiększających fiskalizm, pogarszających finanse publiczne itp. itd.

                                  > sprzężonego z fundamentalizmem obyczajowym.

                                  No, bez jaj... mam wrażenie, że akurat Tobie do pięt w tym nie dorastają. Właśnie ich oskarżałaś niemal o rozwiązłość, ruję i poróbstwo. To jak jest, w końcu?

                                  > A tak zapowiada się władza PiS. Ostatnie sondaże - 25% PO i 30% PiS - wskazują, że wielu ludzi tak myśli. 25% po 6 latach rządzenia to rewelacyjny wynik, nieosiągalny dla nikogo innego.

                                  Tak, Tusk jest sprawny w walce o słupki, ale ma za sobą niemal wszystkie większe media, wsparcie Niemiec, środowisk, które boją się PiS, jak diabeł święconej wody i nie ma skrupułów w lawinowym zadłużaniu państwa, by zyskać kasę na zyskiwanie przychylności wyborców.

                                  Historia PO mocno przypomina historię SLD do 2005 roku (teraz jesteśmy w roku 2003 lub 2004), gdy zdawało się, że stałe twarde wsparcie dla SLD to 25%. Platforma Tuska ma przed sobą dwa koszmarne lata, myślę, że będą to lata, po których PO zniknie z polskiej sceny politycznej.
                                  • dorota_333 Tak od siebie odstręczacie 12.09.13, 13:21
                                    potencjalnych - no, może nie tyle zwolenników - co życzliwych obserwatorów.
                                    Bo tutaj nikt nikogo się nie boi i nikt nie będzie dostosowywał się (w żaden sposób!) do Waszego ewentualnego zwycięstwa.

                                    Co do programu gospodarczego PiS - opieram się na tym, co w Krynicy powiedział Kaczyński.

                                    Jeszcze raz o "szafie" - ja nie ganię Hofmanowej jurności tylko Hofmanową hipokryzję. A ona doskonale współgra z fundamnetalistycznym światopoglądem. Polecam lekturę Moliera i Zapolskiej.

                                    > Platforma Tuska ma przed sobą dwa koszmarne lata
                                    Ano, całkiem niekoniecznie. Jeżeli uda im się podkręcić koniunkturę (szczególnie w roku przedwyborczym), to wynik wyborów wcale nie jest przesądzony. Kaczyński doskonale o tym wie - a skoro "bój to będzie jego ostatni", to zapowiada się krwawo.

                                    Jasiu, podsumuj jakoś podwątek, bo ja na razie dziękuję.
    • glupi_jasio demokracja partyjna tak, 11.09.13, 21:46
      wypaczenia nie...

      ... o czym, boleśnie, przekonał się Jarosław Gowin. Kolejna osoba w długim szeregu postaci (ś.p. Jan Olszewski, ś.p. Bronisław Geremek, ś.p. Maciej Płażyński, Jan Rokita, Grzegorz Schetyna), mogących coś uszczknąć z władzy Tuska nad jego partią.

      Pytanie, czy Polskę stać na setki miliardów długu, które kosztują ambicje i próżność tego człowieka.
    • zeenek Re: dyktator Tusk 14.09.13, 15:31
      www.pb.pl/2841223,15705,lista-wstydu-platformy-obywatelskiej.
Pełna wersja