Dodaj do ulubionych

Ekwador bankrutuje

14.11.08, 21:18
Wyglada na to, ze domino sypie sie na calym swiecie. W Ekwadorze moze byc
rewolucja. Nie dlatego, ze akurat nie zaplacili raty, tylko dlatego, ze to
panstwo znane z biedy i wysokiej przestepczosci. Na kazdym rogu ulicy staja
uzbrojeni po zeby ludzie. Kazdy sklep ma kilkuosobowa ochrone z automatami. W
hotelach tak kradna, ze wystarczy sie odwrocic tylem, a jakies rece zaczynaja
grzebac w portkach. He he he. W Ekwadorze dolary sa waluta podstawowa, prawie
tak jak w Panamie, tyle, ze Panama ma dolara oficjalnie i jest niejako
epigonem dawnej epoki, kiedy nie bylo bankow centralnych.


Ecuador to Miss $30 Million Bond Interest Payment Due
www.bloomberg.com/apps/news?pid=20602007&sid=aKerPSwAzAWw&refer=govt_bonds


Jeszcze kilka takich wydarzen i nkt nie bedzie kupowal dlugow panstwowych.
Osobiscie slyszalem jednego faceta w CNBC tydzien temu, jak mowil, ze obawia
sie o kurs PLN i Forinta a takze martwi sie o poziom zadluzenia publicznego w
Polsce. To zdumiewajace o czym gadaja ludzie w TV. Chyba trzeba to przekazac
Pawlakowi. Nie ma to jak porzadny rolnik w rzadzie, he he he. 4.5% wzrostu GDP
w 2009. He he he. Minister ekonomista. Szef ochotniczej strazy pozarnej.
He he he.
Obserwuj wątek
    • warsawyak Re: Ekwador bankrutuje 14.11.08, 21:56
      > Nie ma to jak porzadny rolnik w rzadzie, he he he. 4.5% wzrostu GDP
      > w 2009. He he he. Minister ekonomista. Szef ochotniczej strazy pozarnej.
      > He he he.

      Ja tylko przypomnę, że "Terminator" to wieloletni prezes Warszawskiej Giełdy
      Towarowej. Jeżeli chodzi o horyzonty ekonomiczne polskich polityków, to jest
      jaśniejącą gwiazdą na tle firmamentu miernoty. Świadomością w tej dziedzinie
      bije niewątpliwie "ranczera od bizonów" z poprzedniej, bliskiej Twemu sercu
      ekipy (temu wzrok sięgał co najwyżej do granicy osobistych korzyści).

      Ad meritum - a Wojtek Cejrowski też się nie wykazał głową na karku; tak nam
      polecał tę bananową republikę smile
      • vice_versa Topic offtopic 15.11.08, 06:25
        warsawyak napisał
        > Ad meritum - a Wojtek Cejrowski też się nie wykazał głową na
        > karku; tak nam polecał tę bananową republikę smile

        Tutaj casus Cejrowskiego omówiony jest dość dokładnie:
        tierralatina.blox.pl/2008/04/Cejrowski-klamie.html
        A gdyby ktoś szukał czegoś o Ameryce Płd i chciał rozeznać się w
        temcie, to polecam blog tierralatiny, tu akurat o Ekwadorze:
        tierralatina.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?152498
        Kiedyś miałem z nim zgrzyt, ale generalnie facet jest super i cenię
        jego blog. Zgrzyt dotyczył informacji, że trzeba mieć przeloty w
        obie strony, a inaczej wizy nie dadzą, a mi sie zdarzyło
        wielokrotnie wpływać/wypływać łódką, albo kupować bilety na
        miejscu wink
    • bush_w_wodzie Re: Ekwador bankrutuje 14.11.08, 22:09
      przycinek.usa napisał:

      > Wyglada na to, ze domino sypie sie na calym swiecie.
      > W Ekwadorze moze byc rewolucja.


      nie moze byc! nawet ta oaza stabilnosci gospodarczej i spolecznej ktora zawsze
      byla ameryka lacinska ze szczegolnym uwzglednieniem ekwadoru???


      >
      > Jeszcze kilka takich wydarzen i nkt nie bedzie kupowal dlugow
      > panstwowych.
      >


      zwlaszcza jesli te wydarzenia powtorza sie poza ekwadorem


      >
      > Osobiscie slyszalem jednego faceta w CNBC tydzien temu, jak mowil, ze obawia
      > sie o kurs PLN i Forinta a takze martwi sie o poziom zadluzenia publicznego w
      > Polsce. To zdumiewajace o czym gadaja ludzie w TV.


      czy to nie byl przypadkiem jakis spec z morgan i stanley?


      > Chyba trzeba to przekazac
      > Pawlakowi. Nie ma to jak porzadny rolnik w rzadzie, he he he.

      > 4.5% wzrostu GDP w 2009. He he he. Minister ekonomista.
      > Szef ochotniczej strazy pozarnej. He he he.

      przynajmniej nie jest ministrem finansow ani szefem nbp
      • warsawyak Re: Ekwador bankrutuje 14.11.08, 22:21
        Albo prezydentem rozpowiadającym na prawo i lewo (a tym samym straszącym ludność
        przez wieczorny telewizor), że w zasadzie to mamy katastrofę, sodomię i gomorię.

        Wydaje mi się, rolą odpowiedzialnego polityka jest robienie dobrej miny do
        najgorszej nawet sytuacji, podsycanie ducha optymizmu. (Patrz chociażby
        uspokajająca rodaków na każdym kroku Frau Merkel.)
    • corgan1 a Cejrowski tak zachwalał Ekwador :) 14.11.08, 22:31
      no to sie wkopał chłop >smile
    • szczurek.polny PLN vs. HUF 14.11.08, 23:05
      > Osobiscie slyszalem jednego faceta w CNBC tydzien temu, jak mowil,
      > ze obawia sie o kurs PLN i Forinta a takze martwi sie o poziom
      > zadluzenia publicznego w Polsce.

      Ten facet chyba zwariował. Jak można wrzucać do jednego worka PLN i HUF? Podczas
      gdy Węgry stanęły na skraju bankructwa, doświadczyły załamania kursu waluty i
      musiały otrzymać pomoc z ECB, Polska przeżyła tylko nieznacznie osłabienie
      złotówki. Najlepszy dowód poniżej:

      stooq.pl/q/?s=eurpln&d=20081114&c=3m&t=l&a=lg&b=1&r=eurhuf
      • przycinek.usa psychoza 15.11.08, 00:18
        Panuje psychoza. Odpowiadajac rownoczesnie na jeden z postow wyzej - nie wiem
        kto to byl. Nie zwrocilem uwagi. Jakis ekspert rodem z CNBC.
        Nie wiem, czy Ekwador jest rajem, choc jest tam dosyc tanio - ale na pewno juz
        wiem, ze nie nalezy na forum krytykowac Pawlaka. -)
        He he eh.
        • robisc Pawlak to postac "kultowa" w Polsce 15.11.08, 01:25
          nie wiedziales?

          pl.youtube.com/watch?v=AVXV1OwoAl0&feature=related
      • 0skar Re: PLN vs. HUF 15.11.08, 06:02
        > gdy Węgry stanęły na skraju bankructwa, doświadczyły załamania
        kursu waluty i
        > musiały otrzymać pomoc z ECB, Polska przeżyła tylko nieznacznie
        osłabienie
        > złotówki. Najlepszy dowód poniżej:
        >
        > stooq.pl/q/?s=eurpln&d=20081114&c=3m&t=l&a=lg&b=1&r=eurhuf


        smile)
      • vice_versa Re: PLN vs. HUF 15.11.08, 06:44
        To że fala kryzysu dotyka jakiś kraj WCZEŚNIEJ oznacza tylko że jest
        on BARDZIEJ uzależniony od długu, czytaj bardziej rozwinięty w
        kapitalizmie.

        Wykres jest bardzo znaczący. Nie należy wysnuwać wniosków, że skoro
        waluty zachowują się tak samo, Węgry miały problem, a Polska nie, to
        Polska jest bezpieczna. Jak przyjdzie co do czego, to zjazd
        zaliczymy z gorszej podstawy, bo już wcześniej dotkniętej kryzysem.

        Wykres pokazuje, że kursy walut reagują natychmiastowo, a PLN i HUF
        zachowują się bardzo podobnie. Skutki są inne, bo inna jest fala
        cyklu gospodarczego, większy w liczbach bezwzględnych rynek, rezerwy
        etc, pozwala dłużej utrzymywać iluzję stabilności. Co w późniejszym
        terminie nam w przyszłości wróży gorzej.
    • p0135 Re: Ekwador bankrutuje 15.11.08, 16:55
      problem to będzie jak niewypłacalność ogłoszą U$A, co już zrobiły
      kilkakrotnie w historii (1933 -Executive order 6102 , bretton woods
      i 1971). Jak tu sie pozbyć takiej kupy długów, ponad 10 tys.
      miliardów $, i na dodatek znaleźć pokrycie dla planu Paulsona i
      innych interwencji państwowych ?
      • stoje_i_patrze Re: Ekwador bankrutuje 15.11.08, 17:09
        Wydaje mi się że długi całego świata (państw) oprócz eurostrefy wyceniane są w
        dolarach. To chyba zdecydowanei komplikuje upadek usa. Proszę o korektę.
        • p0135 Re: Ekwador bankrutuje 15.11.08, 18:55
          tak to wydłuża hegemnię $ i USA, ale nic nie trwa wiecznie. Ciekawa
          opinia na temat roli dolara:

          W XX wieku, po raz pierwszy w historii, Ameryce udało się
          opodatkować świat nie wprost - za pośrednictwem inflacji. Zamiast
          bezpośrednio domagać się podatku, jak czyniły to wszystkie
          poprzednie imperia, USA rozprowadziły po świecie, w zamian za
          towary, własną walutę bez pokrycia - dolary - z zamiarem
          późniejszego doprowadzenia do ich inflacji i dewaluacji. To z kolei
          umożliwiało odkupienie każdego następnego dolara za mniejszą ilość
          dóbr - właśnie owa różnica [między ilością dóbr importowanych a
          eksportowanych] stanowiła imperialny podatek spływający do Stanów
          Zjednoczonych.

          Gdy coraz wyraźniej było widać, że rząd USA nie zdoła wykupić swych
          dolarów płacąc za nie złotem (odejście od Bretton Woods), zawarł on
          w latach 1972-73 żelazną umowę z Arabią Saudyjską: USA będą wspierać
          władzę królewskiej rodziny Saudów, a w zamian za to kraj ten będzie
          sprzedawał ropę wyłącznie za dolary. Śladem Arabii Saudyjskiej miała
          podążyć reszta państw OPEC. Ponieważ świat musiał kupować ropę od
          arabskich krajów naftowych, utrzymywał rezerwy dolarowe, aby mieć
          czym za nią płacić. Świat potrzebował coraz więcej ropy, a jej ceny
          szły stale w górę, toteż popyt na dolary mógł tylko wzrastać.
          Wprawdzie dolarów nie można już było wymienić na złoto, ale za to
          stały się one wymienialne na ropę naftową. Sens ekonomiczny
          wspomnianej umowy sprowadzał się do tego, że dolar miał pokrycie w
          ropie naftowej.

          No i tak to chyba do dziś funkcjonuje. Człowiekiem, który faktycznie
          zażądał za ropę zapłaty w euro był, w 2000 r., Saddam Husajn i
          został za to przykładanie ukarany.
          • przycinek.usa Re: Ekwador bankrutuje 15.11.08, 20:01
            Nie zgadzam sie z tym. Nie zgadzam sie z teza o planowanym i zamierzonym
            dzialaniu. Taka jednostronna ocena jest wedlug mnie nie tylko bledna i
            stronnicza, ale po prostu zanadto uproszczona. Dla porzadku dodam, ze dawniej
            nawet myslalem, ze cos w tym jest, ale zmienilem zdanie. Obecnie uwazam, ze to
            chciwosc zagranicznych osrodkow wladzy i glupota zarzadzajacych dlugiem
            doprowadzily do tej sytuacji. I ostatecznie najwazniejsze - chciwosc zagranicy
            doprowadzila do skurczu dolarowego. Ostatnie wydarzenia na FOREXie dowodza, ze
            dolarow za granica tak naprawde brakuje. Ich nie ma do tego stopnia, ze kraja sa
            zmuszone sprzedawac dlug w USA w celu ich zapewnienie u siebie. A przeciez to
            nie jest wina USA. Nikt nie zmusza Chin, aby kupowaly papiery w USA. Same chca.
            To samo dotyczylo Japonii i Azji. Nikt chyba nie postawi tezy, ze Chiny to
            terytorium zalezne od USA i gra w rytm polecen Waszyngtonu, prawda?
            • vice_versa Re: Ekwador bankrutuje 15.11.08, 20:53
              Nie zgadzam się z tym:

              >USA rozprowadziły po świecie, w zamian za
              >towary, własną walutę bez pokrycia - dolary - z zamiarem
              >późniejszego doprowadzenia do ich inflacji i dewaluacji

              1.To zdanie jest bez sensu bo nie można rozprowadzać jednocześnie
              towarów i waluty. Towary rozprowadza się W ZAMIAN za walutę, co
              oznacza ze przepływ jest dwukierunkowy- w jedną płynie waluta, w
              drugą towar. Więc to zdanie niczego nie tłumaczy. Dewaluować warto
              swoje pożyczki, nie warto swoich należności za towar (bo to
              zwyczajnie nierentowne)

              2. USA nie rozprowadzają już po świecie towarów. Rozprowadzają
              tytuły prawne. Nastąpiła wirtualizacja obrotów handlowych w tym
              sensie że tytuły prawne które umożliwiają zasysanie pieniądza do USA
              nie są wliczane do bilansu handlowego. Takie objęcie akcji w spółce
              zależnej w kraju X daje tytuł do wypłaty dywidendy czy podziału
              zysków, a wystawienie weksla i eksportowanie do kraju X daje prawo
              do odsetek, ale nie obniża to bilansu handlowego(towarowego). Kraj X
              zgadzając się na zakładanie spółek czy akceptację weksli też
              zwiększa podstawę swojego GDP,zwiększa swoje należności podatkowe i
              zwiększa wartość dóbr w obrocie. I tak kraj X również "wirtualizuje"
              swoją gospodarkę. Klasyczne win win.

              przycinek.usa napisał:
              > Nie zgadzam sie z teza o planowanym i zamierzonym
              > dzialaniu. Taka jednostronna ocena jest wedlug mnie nie tylko
              > bledna istronnicza, ale po prostu zanadto uproszczona.

              Czyli przypadek?
              Może to nie jest planowe czy zamierzone działanie ale TAK TO DZIAŁA.
              I służy amerykańskiej ekspansji gospodarczej.

              Wirtualizacja wartości w obrocie powoduje zwiększenie ilości dolara,
              a tym samym: przecenę rezerw walutowych państw producentów a z
              drugiej strony obniżenie wartości długu państw konsumentów przy
              umożliwieniu zaciągania jeszcze większego długu. Deficytowym towarem
              na świecie jest POPYT a nie podaż.

              > Nikt nie zmusza Chin, aby kupowaly papiery w USA. Same chca.
              > To samo dotyczylo Japonii i Azji.

              To wymusza system. Alternatywą jest default, który nie jest
              wyjściem. To się nazywa rolowanie kredytu. Większym kredytem.
              Dlatego złoto jako środek wymiany nie nadążyło, przyrost ilości
              waluty musi być szybszy.

              > Nikt chyba nie postawi tezy, ze Chiny to
              > terytorium zalezne od USA i gra w rytm polecen Waszyngtonu, prawda?

              Jasne że nie, Chiny są terytorium podbijanym. Od strony produkcji
              jednoczesnym wzrostem cen surowców i spadkiem dolara, od strony
              stanu posiadania deprecjacją rezerw.
              • astrofin Złapał kozak Tatarzyna 15.11.08, 22:07
                Fakty są takie, że to Chiny mają oszczędności a nie USA, mogą z nimi
                zrobić co chcą i wyjmować co lepsze kąski z NYSE (promocja trwa a
                siła nabywcza chińskich rezerw w USA rośnie) no i okazuje się, że
                póki co USD się wzmacnia więc na rezerwach zarabiają a nie tracą.
                Analiza zatem trochę datuje a dotyczy stanu sprzed 4-5 miesięcy.
                pooglądaj wykresy bo widać dawno tego nie robiłeś. Rynek to wszakże
                twór dynamiczny, raz wdech raz wydech, zależy od momentu dokonania
                obserwacji.
                Bankierzy FEDu najwyraźniej skorzystali z błednych wzorów Grynszpana.
                Chińska kultura z krótkimi przerwami trwa tysiące lat i niejedno
                przeżyła, Chiny to potencjał demograficzny i surowcowy i w Chinach
                ludziom się chce pracować, rzadka dziś cecha w krajach rozwiniętych.
                A tak poza wszystkim, trzeba się długo zastanowić zanim się kraj
                zadłuża za granicą (rządy), zwłaszcza u starszych braci. Zazwyczaj
                proszą o dług w najmniej stosownych momencie licząc na dodatkowe
                korzyści. Zabawne jak tupią teraz na PLN ci pajace z JPMorgan. A jak
                są wiarygodni świadczy prognoza wzrostu cen ropy z końca czerwca o
                tym, że do 150 USD dotrze na bank do 4 lipca. Typowa rekomendacja
                kup (od nas), tak jak teraz sprzedaj złotówkę (nam). Na szczęście
                ludziska przejrzeli grę tych zbankrutowanych pajaców. Dziwne, że
                całkiem rozsądny wydawałoby się gość, Stypułkowski, chce dla takiego
                śmiecia pracować. O tempora,o mores!
                A takich krajów jak Ekwador szkoda, no ale to jakieś kulturowe
                uwarunkowania latynoskie. Wcześniej Argentyna, Kolumbia, Ekwador.
                Może dlatego, że płacą za import brudnych pieniędzy od Niemców po
                drugiej wojnie św. Karma jak widać działa.
                • vice_versa Re: Złapał kozak Tatarzyna 15.11.08, 23:42
                  > Fakty są takie, że to Chiny mają oszczędności a nie USA

                  Fakty są takie, że USA mają oszczędności na poziomie 3,5T USD, a
                  najlepsze kąski zostały już z NYSE wyjęte przez państwo zwane USA.
                  To się nazywa bailout. Cała operacja była tylko zaciągnięciem długu
                  u swoich czyli w FED. Koszt? Kilka ustaw. Przemyśl jeszcze raz kto
                  na pewno ma kasę, a kto pokazuje statystykę.

                  > mogą z nimi zrobić co chcą i wyjmować co lepsze kąski z NYSE
                  > (promocja trwa a siła nabywcza chińskich rezerw w USA rośnie)

                  Chińskie rezerwy rosną tylko o tyle o ile świeżo wydrukowany USD nie
                  trafi na rynki. Mamy tylko mały problem: Chiny zostały i zostaną w
                  jeszcze większym stopniu w przyszłym roku pozbawione przychodów. Im
                  dłuższa luka tym więcej rezerw pójdzie na potrzeby bieżące. A wtedy
                  okaże się ze w liczbach bezwzględnych coś co było imponujace jest
                  śmiesznie małe. Czyli bezrobocie, dewaluacja i orżnięcie
                  oszczędzającego obywatela. Skutek: wzrost siły nabywczej dolara na
                  skutek ucieczki od juana. Znajome?


                  > Rynek to wszakże twór dynamiczny, raz wdech raz wydech,
                  > zależy od momentu dokonania obserwacji.

                  Ładna metafora. Właśnie robimy wydech i wstrzymujemy oddech,
                  patrząc co się stanie po drugiej stronie Oceanu nomen omen
                  Spokojnego.

                  > Analiza zatem trochę datuje a dotyczy stanu sprzed 4-5 miesięcy.
                  > pooglądaj wykresy bo widać dawno tego nie robiłeś.

                  Ha, ha, ha, dziękuję wink
                  Kochanych chartów nigdy dość, pomagają nawet zastąpić myślenie.
                  I czego dotyczy KONKRETNIE ta uprzejmość?
                  Bo mój post dotyczył jakby innych zjawisk.

                  Chart o którym pisałem ostatnio jest z 12OCT2008.
                  Polecam "W poszukiwaniu zaginionego czasu", albo "Powrót do
                  przyszłości".
                  • astrofin wykresu EURUSD oczywiście i krosó 16.11.08, 00:19
                    w JPY, ale również wykresow cen surowców. Tam jest wszystko bo tam
                    widać przepływ kapitału. USA przegrały tę rozgrywkę i nie mają
                    chwilowo czym grać. Życzę im jak najlepiej ale epoka sprzedawania
                    cudów naiwnym właśnie się skończyła. Kryzys kapitalizmu
                    paradoksalnie dobije resztki socjalizmu, bo socjalistom nikt już
                    grosza nie pożyczy czyli anarchia albo powrót do rozliczeń
                    gospodynii domowej znaczy na koniec miesiąca musi się bilansować.
                    Chiński plan marshalla oczywiście pójdzie za pieniądze z UST bills,
                    bo to kwestia tygodni najwyżej miesięcy jak zielony śmieć zacznie na
                    potęgę tanieć. Skończą spłacać co się da, Kowalski umorzy co się da,
                    a potem Chińczyk przestanie się maskować. A gadanie, że wszystkie
                    kąski zostały zdjęte nie ma potwierdzenia w faktach. Można tanio
                    nakupić mieszkań i wynajmować je ludziom. Spólki surowcowe
                    przechodzą w ręce Chin. Współczuję Amerykanom jak widzę radosne
                    ruchy Paulsona. Bernankego szanuję i mu współczuję. PAulson to
                    narwany przygłup, który najpierw robi a potem myśli. Administracja
                    Busha przejdzie do historii USA jako najgorsza. Oby Obamy była
                    lepsza bo dobrze życzę światu. I myślę, że tak będzie przynajmniej
                    w pierwszej kadencji.
                    • vice_versa Re: wykresu EURUSD oczywiście i krosó 16.11.08, 01:00
                      Śledzę wykresy, spoko,spoko. Tylko nie wiem co ma spadek cen
                      surowców do sytuacji gdy kontraktowałeś wcześniej po wyższych
                      cenach, a teraz nikt od Ciebie nie kupi Twojej produkcji.
                      Jeszcze po prostu nie widzisz tego co się dzieje na rynku.

                      > USA przegrały tę rozgrywkę i nie mają chwilowo czym grać.

                      Jak to nie mają czym grać???
                      A 3,5T USD to co to jest jak nie czysty, świeży, nowiusieńki USD?
                      Chińska to jest statystyka obejmująca m.in. pozycje w przejętych
                      Fannie&Freddie. Mogą tam sobie wyceniać amerykańskie CMO na poziomie
                      z kwietnia i tak tyle nie dostaną. A jak zacznie im gwałtownie
                      brakować pieniędzy to tym mniej dostaną. Albo dostaną nominalną w
                      zamian za konwersję zbankrutowanych chińskich CMO's na akcje BoCh,
                      he, he, he...

                      > Chiński plan marshalla oczywiście pójdzie za pieniądze z UST
                      > bills, bo to kwestia tygodni najwyżej miesięcy jak zielony śmieć
                      > zacznie na potęgę tanieć.

                      Dobrze. Pokaż mi wykres który mówi o tym, że amerykańskie USD
                      wypływają na rynek. Same deficyty to za mało, bo deficyty zamieniają
                      się w cash w przejętych państwowych przedsiębiorstwach. Krótko
                      mówiąc jakikolwiek rynek na którym krążąca gotówka wywołuje
                      gwałtowną, odpowiadającą skali dodrukowanych pieniędzy hossę.
                      Tyle jeśli chodzi o znajomość wykresów.

                      Nie będzie żadnego planu Marshalla i podtrzymywania płynności Chin.
                      A jeśli będzie to będzie się nazywać Plan Xiao Ju Hui czyli pomoc w
                      ramach IMF, czy innego spadkobiercy idei Sachsa w LATAM czy Rosji
                      albo inaczej Plan Balcerowicza. Potem następuje uwolnienie kursów
                      walut, otwarcie rynku bankowego dla banków amerykańskich.

                      > A gadanie, że wszystkie kąski zostały zdjęte nie ma potwierdzenia
                      > w faktach. Można tanio nakupić mieszkań i wynajmować je ludziom.

                      Rozśmieszasz mnie. Ja Ci o JPMorgan, MS, AIGu i wszystkich
                      pozostałych z dostępem do FED i przecenie chińskiego długu i
                      konwersjach długu na aktywa, a ty mi o rentowności wynajmowania
                      nieruchomości.
                      Przekonałaś mnie: Twoje Fin faktycznie są bardzo astro, USA wtopiły
                      i czeka je upadek, albo zbawienie z rąk polityka. Powodzenia.
            • astrofin USD to śmieć świadomie produkowany przez Greenspan 15.11.08, 21:51
              a w nadmiarze. FED kilka lat temu przestał publikować informacje o
              pieniądzu M3. nie bez powodu jak widać. Namieszał tak, że nie jest w
              stanie tego nikt okiełznać bo to żywioł. A praprzyczyną żywiołu jest
              konieczność spłacenia długów dolarowych wyprodukowanych przez
              Amerykanów i ichniejszych banków zachwyconych produkcją hipotecznego
              syfu. CAŁA AKCJA Z HIPOTEKAMI W PÓŹNEJ FAZIE BYŁA DZIAŁANIEM
              ŚWIADOMYM OBLICZONYM NA EKSPORT KRYZYSU POZA USA. PO PROSTU BALI
              SIĘ, ŻE ŚWIAT IM ODJEDZIE JAK ONI SIĘ BĘDĄ KURCZYĆ DŁUŻEJ NIŻ ZWYKLE.
              • p0135 Re: USD to śmieć świadomie produkowany przez Gree 15.11.08, 22:22
                w ciągu ostatniego miesiąca nastąpiła eksplozja M3 o 38 %. Ben już
                zaczął zrzucać USD z helikoptera.
                • vice_versa Re: USD to śmieć świadomie produkowany przez Gree 16.11.08, 00:03
                  Witaj,
                  można prosić źródło tej informacji?
                  • p0135 Re: USD to śmieć świadomie produkowany przez Gree 16.11.08, 00:35
                    www.shadowstats.com/
                    • vice_versa Re: USD to śmieć świadomie produkowany przez Gree 16.11.08, 03:29
                      Sorry, a gdzie dokładnie?
                      Kliknąłem w prawy górny róg, ale na tym wykresie nie widać 38%
                      wzrostu M3.
                      Widać wzrost M2 i dalszy spadek M3, czyli pieniądz leży w bankach.
                      www.shadowstats.com/alternate_data
                      • p0135 Re: USD to śmieć świadomie produkowany przez Gree 16.11.08, 12:05
                        poniżej prawego górnego rogu, przwiń w dół , aż zobaczysz
                        wykres 'adjusted monetary base' y/y. Wartość największa od 1939 r.
                        • vice_versa AMB to nie jest M3. Pieniądze w słoikach. 16.11.08, 21:13
                          Dzięki..., teraz już wiem o co chodziło.

                          Widzisz to jest TYLKO "adjusted monetary base". To nie jest M3.
                          I to się jak najbardziej zgadza: został wyemitowany pieniądz, więc
                          monetary base MUSI wystrzelić.
                          Jak widać z M3 ten wyemitowany pieniadz NIE WCHODZI NA RYNKI, M3
                          spada. Adj.Mon.Base. to nie jest to samo co M3, bo M3 jest liczone z
                          RZECZYWISTYCH TRANSAKCJI, dotyczy obrotów pieniężnych, a nie samego
                          istnienia pieniadza.

                          Astrofin powinien to zobaczyć, może zobaczyłby że ktoś inny niż
                          chińczycy również MA pieniądze. Pieniądze są już w słoikach,
                          dokładnie tak jak przewidywał LBS.

                          Pisałem o tym:

                          Ludzie LBS, są wspaniali ale zazwyczaj myślą analogiami z
                          przeszłości, najbliższej przeszłości. Z czego wnioskują tę inflację?
                          Krach na NYSE, stopy niziutko, drukarki pracują, deficyty i
                          bailouty= nic tylko replay z dotcomów i Greenspanowego drukowania
                          2002-2005.
                          Nic bardziej mylnego.
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=86993659&a=87061941
                          Zachowaj więc rewolucyjną czujność i nie daj się zwieść: te
                          pieniądze są i nie ma ich jednocześnie. Świat jest pełen paradoksów.
                          Pozdrawiam
                          • bush_w_wodzie Re: AMB to nie jest M3. Pieniądze w słoikach. 16.11.08, 21:21
                            vice_versa napisał:

                            > Dzięki..., teraz już wiem o co chodziło.
                            >
                            > Widzisz to jest TYLKO "adjusted monetary base". To nie jest M3.
                            > I to się jak najbardziej zgadza: został wyemitowany pieniądz, więc
                            > monetary base MUSI wystrzelić.
                            > Jak widać z M3 ten wyemitowany pieniadz NIE WCHODZI NA RYNKI, M3
                            > spada


                            tak naprawde to nie wiadomo co sie dzieje z m3. wykresy dolinkowane mowia ze
                            rosnie - ale to nie jest pewne bo nie mam pojecia jakiej metodologii oni moga
                            uzywac zeby policzyc m3. no ale m2 jest oficjalne znane i rosnie. wiec pieniadz
                            krotki chyba jednak wchodzi na rynek


                            >
                            > Astrofin powinien to zobaczyć, może zobaczyłby że ktoś inny niż
                            > chińczycy również MA pieniądze. Pieniądze są już w słoikach,
                            > dokładnie tak jak przewidywał LBS.
                            >


                            te pieniadze nie leza w sloikach. bez zadnych watpliwosci te pieniadze ratuja
                            plynnosc interbanku
              • vice_versa Re: USD to śmieć świadomie produkowany przez Gree 16.11.08, 00:02
                astrofin napisała:

                > a w nadmiarze. FED kilka lat temu przestał publikować informacje o
                > pieniądzu M3. nie bez powodu jak widać. Namieszał tak, że nie jest
                >w stanie tego nikt okiełznać bo to żywioł. A praprzyczyną żywiołu
                > jest konieczność spłacenia długów dolarowych wyprodukowanych przez
                > Amerykanów i ichniejszych banków zachwyconych produkcją
                > hipotecznego syfu. CAŁA AKCJA Z HIPOTEKAMI W PÓŹNEJ FAZIE BYŁA
                > DZIAŁANIEM ŚWIADOMYM OBLICZONYM NA EKSPORT KRYZYSU POZA USA

                Bardzo trafna analiza.
                By the way, kiedy zlikwidowano M3 przycinek uważał, że ukrywano
                inflację. Wtedy wyjaśniałem, że ukrywano deflację i ściąganie
                gotówki z rynku wysokimi stopami,co doprowadziło do przeceny RE i
                wtop na CDS,CMO, SIV etc. Cały default tego systemu udało się
                przeciągnąć o jakieś 2 lata względem tego co było wiadome: gotówka
                znika z rynku, a nieruchomości idą w dół. Jestem ciekaw czy
                przycinek zmienił zdanie, jeśli chodzi o cel tego zaprzestania
                publikacji M3. Po zakończeniu obecnej fali, za jakiś rok dwa, ten
                wskaźnik powróci jako miara zaufania inwestorów do USD.

                > PO PROSTU BALI SIĘ, ŻE ŚWIAT IM ODJEDZIE JAK ONI SIĘ BĘDĄ KURCZYĆ
                > DŁUŻEJ NIŻ ZWYKLE.

                Analiza antyamerykańska, dobrze że LBS jest na wakacjach.

                To ONI odjeżdzają światu przez wirtualizacje instrumentów
                pochodnych, ogromne deficyty i wykorzystanie prawa skali. I wiedzą
                jak to sie robi, to nie jest przypadek. A kurczyć się będą, żeby
                przejąć gospodarkę i rynki tych których uzależnili od łatwego,
                taniego dolara. I dlatego żeby to zrozumieć pisałem o wirtualizacji
                gospodarki i eksportowaniu tytułów prawnych. Przeczytaj jeszcze raz.
            • p0135 Re: Ekwador bankrutuje 15.11.08, 22:17
              brak dolarów wynika z delewarowania, usd był przecież używany na
              dużą skalę do curry trade , po drugie jest dużo ucieczki z funduszy
              amerykańskich a wypłaty następują w usd. Popyt się kumuluje,
              interbank kuleje i występuje deficyt usd.

              Mówisz nic nie zmusza Chin - powiedz co Chinole mają robić z
              dolcami , które dostają za export do USA(do niedawna 20 - 30 mld usd
              za m-c) ? Finansują import w dolarach - ropa, inne surowce, towary
              przetworzone z USA, itp. A co z nadwyżką - kupują za nią
              amerykańskie papiery głównie skarbowe czyli finansują deficyt
              budżetowy USA. Obecnie rezerwa walutowa Chin wynosi 1.4 biliona USD
              z czego 70% jest w dolcach.

              Stosunki Chiny - USA określiłbym jako symbioza i wajemny szacunek.
              Przykład - gwarancja długów freddy mac i fanny mae na które Chiny
              miały dużą ekspozycję.At the end of June, Chinese commercial banks
              held a total of 24 billion dollars in the mortgage-backed debt of
              Fannie and Freddie, with Bank of China alone holding over 17 billion
              dollars, according to the China Daily.

              A to jest ten podatek inflacyjny o którym mowa:
              By buying United States bonds, the Chinese government has been
              investing a large chunk of the country’s savings in assets earning
              just 3 percent annually in dollars. And those low returns turn into
              real declines of about 10 percent a year after factoring in
              inflation and the yuan’s appreciation against the dollar.
              • vice_versa Re: Ekwador bankrutuje 16.11.08, 00:30
                > A to jest ten podatek inflacyjny o którym mowa:
                > By buying United States bonds, the Chinese government has been
                > investing a large chunk of the country’s savings in assets earning
                > just 3 percent annually in dollars. And those low returns turn
                > into real declines of about 10 percent a year after factoring in
                > inflation and the yuan’s appreciation against the dollar.

                Zacznę od końca: dokładnie tak, tyle, że to dotyczy przeszłości.

                > Mówisz nic nie zmusza Chin - powiedz co Chinole mają robić z
                > dolcami , które dostają za export do USA

                Odpowiadam: zaraz nie będą mieli takiego dylematu w ogóle. Wraz z
                deflacją w USA i brakiem kredytu handel zamiera.
                Co zrobią Chińczycy z rezerwami? Wydadzą na pobudzenie własnej
                gospodarki. Pytanie o przyszłość brzmi: ile CZASU to zajmie, i kiedy
                zobaczą że wtopili w projekty które okażą się nierentowne. Jakie
                będą skutki bezrobocia i czy Chińczycy przełkną dewaluację juana?
                To są podstawowe pytania.

                > Stosunki Chiny - USA określiłbym jako symbioza i wajemny szacunek.

                Fakt. Tym to się różni od zimnej wojny i retoryki mocarstw w XXw.
                Ale to pozory. Po prostu każda ze stron twierdzi, że może być
                bardziej rentowna. Nie może.

                > Przykład - gwarancja długów freddy mac i fanny mae na które Chiny
                > miały dużą ekspozycję.At the end of June, Chinese commercial banks
                > held a total of 24 billion dollars in the mortgage-backed debt of
                > Fannie and Freddie, with Bank of China alone holding over 17
                > billion dollars, according to the China Daily.

                Zastanówmy się KTO miałby większy kłopot gdyby nie doszło do
                bailoutu. M.zd. USA nie robiły tego ze względu na Chińczyków, tylko
                ze względu na niedopuszczenie do sytuacji gdy Chińczycy przejmują
                Amerykańskie nieruchomości. Sytuacja BoCh jest nieciekawa, bez strat
                nie wyjdą z tych papierów, więc US zapłaci za nie mniej, duuuużo
                mniej, niż wcześniej BoCh zapłacił Freddiemu i Fannie, a właściciele
                domów w USA są bezpieczni. Wzajemny szacunek? Ok, bardzo miło, ale
                business is business.Więc kto wtopił?

                Pozdrawiam
            • bush_w_wodzie Re: Ekwador bankrutuje 15.11.08, 22:43
              przycinek.usa napisał:

              > Nie zgadzam sie z tym. Nie zgadzam sie z teza o planowanym i zamierzonym
              > dzialaniu. Taka jednostronna ocena jest wedlug mnie nie tylko bledna i
              > stronnicza, ale po prostu zanadto uproszczona. Dla porzadku dodam, ze dawniej
              > nawet myslalem, ze cos w tym jest, ale zmienilem zdanie. Obecnie uwazam, ze to
              > chciwosc zagranicznych osrodkow wladzy i glupota zarzadzajacych dlugiem
              > doprowadzily do tej sytuacji. I ostatecznie najwazniejsze - chciwosc zagranicy
              > doprowadzila do skurczu dolarowego.


              szukanie `winy' to dosyc fajne zajecie. takie emocjonujace.to i ja sie
              przylacze. fakty sa takie ze mielismy chinski dumping (pegg yuana do usd) i
              inflacyjna odpowiedz fed/us treasury na spadek konkurencyjnosci us gospodarki


              dolar drozeje nie dlatego ze zagranica byla chciwa tylko dlatego ze jesli ta
              sama masa pieniadza krazy wolniej - to pieniadz staje sie drozszy. a tymczasem
              tak sie zlozoylo ze mamy spory zator w obiegu dolara. dzieki us hipotekom i
              roznym opcjom rozaprzestrzenionym na swiecie jak zaraza. ta zaraza wziela sie
              stad ze us government poprowadzil skoordynowana serie dzialan: niskie stopy +
              niskie podatki + luzne prawo + lewe ratingi. i smieja sie reszcie swiata w nos
              bo robili to wszystko z pozycji monetarnego monopolisty

              tylko ze pozycja monopolisty demoralizuje i prowadzi do dzialan ktore niszcza
              system i podstawy monopolu. jesli nie bedzie bretton woods iii to bedzie
              wywrotka jakiej swiat nie widzial. dokladnie z tych przyczyn ktore zwykles
              pzywolywac: bo elity posuna sie o jede krok za daleko




              > Ostatnie wydarzenia na FOREXie dowodza, ze
              > dolarow za granica tak naprawde brakuje. Ich nie ma do tego stopnia, ze kraja s
              > a
              > zmuszone sprzedawac dlug w USA w celu ich zapewnienie u siebie. A przeciez to
              > nie jest wina USA. Nikt nie zmusza Chin, aby kupowaly papiery w USA. Same chca.
              > To samo dotyczylo Japonii i Azji. Nikt chyba nie postawi tezy, ze Chiny to
              > terytorium zalezne od USA i gra w rytm polecen Waszyngtonu, prawda?


              nie. oni dzialaja w ten sposob bo albo przeinwestowali albo lubia oszczedzac. z
              drugiej strony wladze usa prowadza polityke wspierajaca konsumpcje na kredyt. w
              efekcie obydwie strony dzialaja w kierunku wzmocnienia gigantycznych globalnych
              napiec

              i gwaranuje ci ze jesli azja straci swoje oszczednosci - to nie bedzie szukala
              winnych u siebie
              • przycinek.usa wiecej rozwagi prosze 16.11.08, 06:36
                "jesli ta sama masa pieniadza krazy wolniej - to pieniadz staje sie drozszy."

                Oczywiscie. Ale jezeli wolnosc gospodarcza jest proporcjonalna do velocity
                pieniadza, to tam jest wiecej dlugu, gdzie jest wieksze velocity i wiecej
                wolnosci. Odbierajac ludziom wolnosc, zmniejszasz prawdopodobienstwo kryzysu,
                ale rozplaszczasz cykl i podnosisz bezrobocie. Spada tez dochod i produktywnosc
                per capita. Dlatego pieniadz jest tanszy w miejscu, gdzie jest wieksza wolnosc.
                Im drozszy pieniadz, tym mniejsza wolnosc. Prawda?


                "a tymczasem tak sie zlozoylo ze mamy spory zator w obiegu dolara. dzieki us
                hipotekom i roznym opcjom rozaprzestrzenionym na swiecie jak zaraza."

                Skurcz monetarny. Nie tylko hipoteki. Politykom, w tym Bernankie, wydawalo sie,
                ze jak rozdziawia pyski, to gielda od razu z podniecenia zmieni trend. I klapali
                dziobami i klapali, a rynek powoli spadal. Wiec SEC zaczal walke z funduszami na
                polecenie rzadu i robili numery rozne numery. Na przyklad samo zniesienie short
                selling overnight spowodowalo olbrzymie straty. Kto to widzial robic cos
                takiego? Zniszczyli fundusze, ktore inwestowaly dlugo w dlug a krotko w akcje. W
                efekcie fundusze musialy zamykac pozycje i posypal sie rynek bondow i cala
                gielda poleciala jak domino. To sa dzialania politykow. Idioci rzadza.
                Zniszczyli Lehmana, co spodowalo upadek AIG, a potem musieli wykladac setki
                miliardow na ratunek. Przeciez to idiotyzm. To nie bylo ani planowane, ani
                przewidywane. Po prostu zwykla glupota. Splot wydarzen. Dlug + zla wola
                politykow. I co im zrobisz? Glupi sa i tyle.


                "ta zaraza wziela sie stad ze us government poprowadzil skoordynowana serie
                dzialan: niskie stopy + niskie podatki + luzne prawo + lewe ratingi. i smieja
                sie reszcie swiata w nos"


                I tu jest moment w ktorym zaczynam nie zgadzac sie. Bo chodzi o to, ze
                faktycznie luzna polityka monetarna przyczynila sie do babla kredytowego - ALE
                ten babel i tak powstalby! Jesli logicznie sie zastanowic, to kredyt ulega
                naturalnej ekspansji az do takich wlasnie poziomow 300-400% GDP, co dowodzi nam
                praktyka.
                GDYBY byla polityka restrykcyjna, to babel tez powstalby!
                Bylaby emisja bondow i wzrost zadluzenia. To jest naturalny trend w cyklu. I ten
                trend ulega odwroceniu zawsze kiedy babel peka.
                Gdyby pekl wczesniej, to kryzys bylby w 2006. Poniewaz pekl w 2007, to mamy
                kryzys teraz. Gdyby FED nie podniosl stopy do ponad 5% to mielibysmy jeszcze
                jeden rok spokoju i byc moze babel peklby dopiero teraz a zapasc rynku
                wystapilaby w 2009.

                Mysle, ze trzeba zachowac obiektywizm poznawczy. Babel jest stanem rynku.
                Powstaje wskutek chciwosci rynku. Babel masz tez w Polsce.
                Bable sa wszedzie, niezaleznie od polityki monetarnej. Male bable nie sa grozne.
                A wielki babel zachwial calym swiatem.

                Co do podatkow - to podatki nie maja wiekszego znaczenia w sytuacji jak to
                nazywasz "zarazy z USA". Same niskie podatki sa dobrem dla rynku, poniewaz
                podwyzszaja zatrudnienie i korzysta z nich wiekszosc spoleczenstwa. I choc mozna
                powiedziec, ze niskie podatki podwyzszaja konsumpcje i podnosza poziom
                zadluzenia, ale to jest odwracanie kota ogonem, poniewaz wlasnie na tym polega
                dobrobyt, aby miec wyzszy dochod. Faktem jest, ze dochody zwiekszaja sklonnosci
                do ponoszenia ryzyka i wzrost kredytu - ale to jest nieodlaczna cecha ludzi -
                przedsiebiorczosc. Po co ograniczac ludziom warunki prowadzenia biznesu
                podatkami? Czy nie lepiej systemowo podniesc stope? Prawda? Jezeli kredyt jest
                zlem - to trzeba walczyc stopami z kredytem, a nie podatkami z aktywnoscia
                przedsiebiorcow! Mozna zrobic regulowany rynek dlugu korporacyjnego i ustalic
                wiarygodnosc kredytowa poprzez rating zalezny od leverage. I wtedy, kiedy firma
                zadluzy sie zbytnio - to rating automatycznie spada i firmie wzrasta stopa.
                Proste? Na wszystko sa metody. Firmy ratingowe mozna wyprostowac. Mozna zrobic
                rating automatyczny! Podatki nie sa metoda.

                Dlatego uwazam, ze to nie USA jest powodem calego zla - tylko brak mechanizmow
                bezpieczenstwa po stronie wierzycieli. Brak rozwagi wladz Chin. Brak planowanie
                wladz w Europie. Jak juz dostaliscie pieniadze za te swoje towary - to trzeba
                bylo inwestowac je u siebie, a nie u nas. Wiadomo - dlug rzadowy jest zawsze
                konsumowany.
                Na tym polega dzialalnosc rzadow. Kto wam kazal kupowac obligacje?
                Czemu Putin tolerowal takie wydatki? Putin kupujac bondy w USA finansuje
                Afganistan, tarcze antyrakietowa itp. Dalej uwazasz, ze to jest wina USA?
                Zmuszamy was? Jak?

                Ostatecznie odpowiedzialnosc za pieniadze lezy zawsze po stronie posiadacza. Jak
                nie umiesz gospodarowac, to tracisz. Jesli Chinczycy nie potrafia zarzadzac
                pieniedzmi to traca. I bardzo dobrze. Rynek zawsze dziala.

                "i gwaranuje ci ze jesli azja straci swoje oszczednosci - to nie bedzie szukala
                winnych u siebie"

                Oczywiscie.
                • bush_w_wodzie sluszna uwaga 16.11.08, 12:20
                  przycinek.usa napisał:

                  > "jesli ta sama masa pieniadza krazy wolniej - to pieniadz staje sie drozszy."
                  >

                  przeprowadziles bardzo ciekawy wywod spointowany:

                  >
                  > Im drozszy pieniadz, tym mniejsza wolnosc. Prawda?
                  >


                  tu jest jakis potezny paradoks. bo z jednej strony jest tak jak piszesz - im
                  mniej barier tym szybsza cyrkulacja pieniadza i tym wiekszy potencjal kreacji
                  dlugu. i co wazniejsze - jego splaty...
                  no wlasnie. z kreacja jest latwo - ale jak jest ze splata? czy nie jest tak ze
                  pompowanie pod cisnieniem pieniadza na rynek - zeby szybko cyrkulowal -
                  podtrzymuje iluzje wolnosci tam gdzie jej juz nie ma? to znaczy - w ramach cyklu
                  potrzebna jest rowniez likwidacja dlugu. przeciwdzialanie takiej likwidacji
                  poprzez wymuszone przyspieszenie obiegu pieniadza prowadzi do kosztow (bo to
                  dzialanie wbrew mechanizmowi rynkowemu) i do eskalacji problemu (bo dlug
                  rosnie). konkluzja: nalezalo przyjac do wiadomosci gleboka recesje ad 2001 a nie
                  ja zadrukowywac. a teraz ten sam blad jest powtarzany w takiej skali ktora
                  gwarantuje nieodlegla i finalna wywrotke


                  >
                  > "a tymczasem tak sie zlozoylo ze mamy spory zator w obiegu dolara. dzieki us
                  > hipotekom i roznym opcjom rozaprzestrzenionym na swiecie jak zaraza."
                  >
                  > Skurcz monetarny. Nie tylko hipoteki.

                  jasne. to tylko trigger


                  >
                  > Splot wydarzen. Dlug + zla wola politykow.
                  > I co im zrobisz? Glupi sa i tyle.
                  >

                  to nie jest tak. politycy robia dokladnie to co dyktuje sytuacja i obowiazujacy
                  paradygmat. pompuja pod cisnieniem pieniadz w pacjenta ktory ledwo dycha. upadly
                  lehman byl im potrzebny zeby klepnac bailout i moc pompowac nieograniczone
                  ilosci kasy. zeby pieniadz krazyl jeszzcze szybciej. scisle wg tego co postulujesz


                  >
                  > "ta zaraza wziela sie stad ze us government poprowadzil skoordynowana serie
                  > dzialan: niskie stopy + niskie podatki + luzne prawo + lewe ratingi. i smieja
                  > sie reszcie swiata w nos"
                  >
                  >
                  > I tu jest moment w ktorym zaczynam nie zgadzac sie. Bo chodzi o to, ze
                  > faktycznie luzna polityka monetarna przyczynila sie do babla kredytowego - ALE
                  > ten babel i tak powstalby!

                  nie. alternatywa jest przyjac mniejsza recesje wczesniej.
                  wtedy mialbys nie boom ale burst tyle ze mniejszy.
                  to byloby wbrew logice systemu. tak jak teraz. a system jest tak zbudowany ze
                  jak sie zacznie zwijac - to szybko nie skonczy. wiec im dalej jestesmy w tej
                  rozgrywce tym wieksze sa stawki i tym dynamiczniejsza musi byc ucieczka do
                  przodu. tylko ze rzeczywistosc naprawde nie jest z gumy.

                  ostatnia recesja: ujemne stopy realne fed + deficyt budzetowy + wojna +
                  rozdawnictwo pieniedzy na hipoteki.

                  ta recesja: panstwa przejmuja zobowiazania prywatne na skale rzedu ich pkb i
                  daja bankom mozliwosc nieograniczonej emisji pieniadza.

                  nastepna recesja? jakie jeszcze zostaly srodki w arsenale?


                  > Gdyby pekl wczesn
                  >
                  > Mysle, ze trzeba zachowac obiektywizm poznawczy. Babel jest stanem rynku.
                  > Powstaje wskutek chciwosci rynku. Babel masz tez w Polsce.
                  > Bable sa wszedzie, niezaleznie od polityki monetarnej. Male bable
                  > nie sa grozne. A wielki babel zachwial calym swiatem.
                  >


                  a teraz kreowany jest jeszcze wiekszy babel. babel na rynku dlugu publicznego i
                  pieniadza jako takiego. wlasnie o tym pisze. usa prowadzi polityke monetarna
                  swiata. i prowadzi ja wg paradygmatu ktory stawia swiat pod sciana


                  > Dlatego uwazam, ze to nie USA jest powodem calego zla - tylko
                  > brak mechanizmow bezpieczenstwa po stronie wierzycieli.


                  to nie jest tak. usa maja de facto monopol monetarny. struktura swiatowej
                  gospodarki jest taka ze fed dyktuje globalna podaz pieniadza. inne podmioty nie
                  maja innego wyjscia niz w tej grze uczestniczyc na takich warukach jakie fed
                  ustalil. do czasu gdy cos gdzies peknie. i tak - masz racje - polityka fed
                  optymalizowala wzrost produktywnosci swiata metoda keynesa - ale bynajmniej nie
                  za darmo. cena jest nierownowaga. nieownowaga miedzy dluznikami i wierzycielami.
                  a co gorsza - ta nierownowaga ma tym razem komponente geograficzna i narodowosciowa


                  > Brak rozwagi wladz Chin. Brak planowanie
                  > wladz w Europie.

                  > Jak juz dostaliscie pieniadze za te swoje towary - to trzeba
                  > bylo inwestowac je u siebie, a nie u nas.


                  ten fenomen dotyczy glownie azji. eu bardzo dba o rownowage w obrocie z innymi
                  regionami. pytanie po co chinczykom sa te rezerwy. czyzby na wypadek sytuacji
                  takiej jak ta? czyz to nie jest racjonalne zabezpieczenie na wypadek skurczu
                  ktory zgodnie z logika musi zakonczyc faze monetarnej eskpansji? to jednak nie
                  zmienia tego kto dyktuje polityke monetarna a kto na nia odpowiada...


                  > Wiadomo - dlug rzadowy jest zawsze konsumowany.
                  > Na tym polega dzialalnosc rzadow. Kto wam kazal kupowac
                  > obligacje? Czemu Putin tolerowal takie wydatki?
                  > Putin kupujac bondy w USA finansuje Afganistan, tarcze
                  > antyrakietowa itp. Dalej uwazasz, ze to jest wina USA?
                  > Zmuszamy was? Jak?
                  >


                  putin gromadzil rezerwy poniewaz firmy w jego kraju zadluzaly sie za granica. a
                  ceny surowcow fluktuuja. daczego w usd? bo ta waluta ma monopol w rozliczeniach
                  za handel ropa. wiec - tak jak napisalem - istotat sprawy jest wlasnie ten
                  monopol. i jego wykorzystanie...


                  >
                  > Ostatecznie odpowiedzialnosc za pieniadze lezy zawsze po stronie posiadacza. Ja
                  > k
                  > nie umiesz gospodarowac, to tracisz. Jesli Chinczycy nie potrafia zarzadzac
                  > pieniedzmi to traca. I bardzo dobrze. Rynek zawsze dziala.
                  >


                  powtorze: w sytuacji monopolu nie masz wyboru. i masz racje - komu sie nie
                  podoba to jego problem. ale kazdy naduzywany monopol niszczy swoje podstawy.
                  argument `jak ci sie nie podoba to nie bierz usd' moze kiedys przestac dzialac.
                  i wszyscy na tym straca w krotkim horyzoncie. taka jest logika stabilnego
                  systemu. a za jakosc tego systemu odpowiadaja amerykanskie instytucje finansowe
                  i rzad usa
                  • przycinek.usa Re: sluszna uwaga 16.11.08, 20:07
                    "lehman byl im potrzebny zeby klepnac bailout i moc pompowac nieograniczone
                    ilosci kasy."


                    Nieprawda. To jest absolutnie nieprawda. Najprawdopodobniej Paulson mial
                    osobiste zatargi z Fuldem. Mozliwe, ze mial prywatny interes w rozlozeniu
                    konkurencji. Moze mial zaplacone? Skad mozesz wiedziec?
                    Bailout nie byl przyczyna! Zreszta zastanow sie sam jak to brzmi. To brzmi
                    zupelnie nieprawdopodobnie! Nikt nie przewidzial przebiegu wypadkow. Komu to
                    sluzylo? A upadek AIG zaskoczyl wszystkich. Przeciez Paulson nie mial ochoty ani
                    zamiaru dawac pieniedzy AIG. A zostal zmuszony. Oni nie dali pieniedzy AIG od
                    razu. Minelo kilka dni, a akcje AIG spadly pionowo. Tego naprawde nikt nie
                    przewidzial.


                    "zeby pieniadz krazyl jeszzcze szybciej. scisle wg tego co postulujesz"


                    Tak, ale to jest wyjete z kontekstu. Pieniadz ma krazyc jak najszybciej nie z
                    powodu podazy monetarnej i polityki ekspansji kredytowej - tylko z powodu
                    likwidacji barier czyli podatkow posrednich.

                    Z punktu widzenia stabilnego wzrostu stopy procentowe nie musza byc niskie.
                    Stopa procentowa moze byc wysoka. Dla mnie stopa na poziomie 5-6% jest calkiem
                    neutralna dla wzrostu. Tyle, ze taka stopa niszczy rownowage w handlu
                    zagranicznym, bo umacnia kurs wymiany. [Dlatego posiadanie takiej lokalizacji
                    jak Polska powinno zmuszac RPP do myslenia. Dyskutowalismy na ten temat. Nie
                    moze byc stopa w Polsce 6%, skoro w Europie jest 2.5 do 3%. RPP powinna podniesc
                    rezerwy i trzymac stopy na 3%.] Ostatecznie sa tez rozne rodzaje dlugu. Dlug
                    konsumenta jest zly. Dlug korporacyjny juz niekoniecznie.


                    "czy nie jest tak ze pompowanie pod cisnieniem pieniadza na rynek - zeby szybko
                    cyrkulowal - podtrzymuje iluzje wolnosci tam gdzie jej juz nie ma?"


                    Zle zrozumiales. Albo manipulujesz. Zreszta obojetnie. Jestem przeciwnikiem
                    pompowania pieniedzy w rynek na zasadzie kazdemu wedlug wielkosci. FED powinien
                    napompowac banki, tak jak to zrobili.
                    Powinien napompowac corporate paper. I koniec. Reszta gospodarki powinna
                    podlegac normalnym regulom rynkowym. Wszelkie dzialania FED powinny byc
                    przejsciowe. Zreszta oni zle te banki potraktowali. Trzeba bylo je zabrac
                    wlascicielom. Osobiscie denerwuje mnie forma w jakiej to zrobili. Ale samo
                    zalozenie ratowania bankow jest sluszne.



                    "tu jest jakis potezny paradoks. bo z jednej strony jest tak jak piszesz - im
                    mniej barier tym szybsza cyrkulacja pieniadza i tym wiekszy potencjal kreacji
                    dlugu. i co wazniejsze - jego splaty..."



                    Zgadza sie. Dokladnie o to mi chodzilo. Uwazam jednak, ze kreacja dlugu
                    konsumpcyjnego powinna byc hamowana w okresie prosperity a w okresie zapasci
                    jedynie panstwo mialoby mozliwosc interwencji. Wolnosc absolutna w
                    przeprowadzaniu transakcji, ale limity kredytu konsumpcyjnego. Wtedy maksymalne
                    velocity daje maksymalny zrownowazony wzrost.

                    Jednak jesli rynek ma przed soba fale 20 lat wzrostu - to ograniczanie kredytu
                    konsumpcyjnego na poczatku takiej fali jest conajmiej dyskusyjne. I ostatecznie
                    jak to szacowac?

                    Moze powinno sie dazyc do absolutnej rownowagi wartosci pieniadza?
                    Obserwowac CPI i trzymac target inflacji na 0.5%? A moze 0%?
                    Prawda?


                    Co do reszty - to ja nie oceniam. Uwazam po prostu, ze rynku nie da sie
                    kontrolowac. Rynek pedzi. Wbrew Putinom, Chinczykom, USA i reszcie obserwatorow
                    z zerowymi wskaznikami wzrostu. To, ze akurat najwieksza gospodarka rzadzi -
                    jest zupelnie naturalne. Ruscy tez mieli szanse w latach 80tych. Zbankrutowali i
                    mogli byc natychmiast kolejna potega gospodarcza. To bylo wszystko mozliwe.
                    Wybrali zla droge. I sa teraz w kiepskiej sytuacji.

                    Politycy nie rozumieja, ze pieniadze sie nie licza. Liczy sie zawsze prawo i
                    liczba ludnosci. Politycy koncentruja sie na kwotach, a naprawde licza sie tylko
                    podatki posrednie. To ciekawe jak wedruje mysl ekonomiczna 21 wieku. Ludzie nie
                    rozumieja, ze velocity ma dramatyczny wplyw na PKB i zatrudnienie. A mimo to
                    wymyslaja VAT.
                    Ludziom sie wydaje, ze najwiekszy wplyw na PKB ma kreacja dlugu. He he he. A nie
                    rozumieja, ze najwiekszy wplyw na PKB ma liczba transakcji, ktora jest
                    proporcjonalna do liczby ludnosci! Pieniadz jest srodkiem wymiany, a nie
                    tezauryzacji. Jak ograniczamy VATem liczbe transakcji to ograniczamy velocity i
                    mamy zjawisko bezrobocia, ktore jest nienaturanym stanem rynku.

                    Ten swiat stoi na glowie i tylko niewiele ludzi to widzi.
                    A propos kolejnego babla i kryzysu. Wydaje mi sie, ze po tym okresie nastapi
                    wyssanie pieniedzy z rynku przez Treasury - po czym rynek wpadnie we wtorna
                    zapasc i nastapi ostateczny skurcz w wyniku ktorego tylko drukarka bedzie
                    zrodlem pieniedzy. Ale mamy jeszcze duzo czasu na przedyskutowanie tego scenariusza.
                    • bush_w_wodzie Re: sluszna uwaga 16.11.08, 21:51
                      przycinek.usa napisał:

                      > "lehman byl im potrzebny zeby klepnac bailout i moc pompowac nieograniczone
                      > ilosci kasy."
                      >
                      >
                      > Nieprawda. To jest absolutnie nieprawda. Najprawdopodobniej Paulson mial
                      > osobiste zatargi z Fuldem. Mozliwe, ze mial prywatny interes w rozlozeniu
                      > konkurencji. Moze mial zaplacone? Skad mozesz wiedziec?
                      > Bailout nie byl przyczyna!


                      pamietasz jeszcze watki z tamtego okresu? twoj sprzeciw wobec bailoutu i
                      towarzyszaca glosowaniu awanture w kongresie i senacie?
                      pamietasz ze miedzy jednym glosowaniem a drugim cos wywalili?


                      moim zdaniem cos sie musialo wywalic zeby rzad usa mogl w ogole pomyslec o
                      bailoucie (najlepiej cos malego czego nie lubili)

                      aig to prawdopodobnie inna sprawa. zapewne to byl sygnal ze sytuacja jest bardzo
                      powazna



                      > Zreszta zastanow sie sam jak to brzmi. To brzmi
                      > zupelnie nieprawdopodobnie! Nikt nie przewidzial przebiegu wypadkow. Komu to
                      > sluzylo? A upadek AIG zaskoczyl wszystkich. Przeciez Paulson nie mial ochoty an
                      > i
                      > zamiaru dawac pieniedzy AIG. A zostal zmuszony. Oni nie dali pieniedzy AIG od
                      > razu. Minelo kilka dni, a akcje AIG spadly pionowo. Tego naprawde nikt nie
                      > przewidzial.
                      >


                      mozliwe. o aig sie nie wypowiadam


                      >
                      > "zeby pieniadz krazyl jeszzcze szybciej. scisle wg tego co postulujesz"
                      >
                      >
                      > Tak, ale to jest wyjete z kontekstu. Pieniadz ma krazyc jak najszybciej nie z
                      > powodu podazy monetarnej i polityki ekspansji kredytowej - tylko z powodu
                      > likwidacji barier czyli podatkow posrednich.
                      >

                      wlasnie! dokladnie o to chodzi! tylko ze polityka usa taka nie byla.
                      przynajmniej od 8 lat pieniadz krazy u was szybciej dokladnie ze wzgledu na
                      pompowanie podazy monetarnej i agresywna polityke kredytowa. tu jest pies pogrzebany


                      >
                      > Z punktu widzenia stabilnego wzrostu stopy procentowe nie musza byc niskie.
                      > Stopa procentowa moze byc wysoka. Dla mnie stopa na poziomie 5-6% jest calkiem
                      > neutralna dla wzrostu. Tyle, ze taka stopa niszczy rownowage w handlu
                      > zagranicznym, bo umacnia kurs wymiany.


                      ale jednoczesnie dusi popyt! bo sie szybko okazuje ze zamiast kupic od razu -
                      lepiej przez rok pooszczedzac i kupic taniej! bo odsetki od lokaty i aprecjacja.
                      to moze wygadac jak paradoks jesli sie popatrzy do strony keynesa. ale nie jest
                      paradoksem jesli popatrzyc z perspektywy austyjakow... i co najsmieszniejsze -
                      to dziala. przynajmniej zadzialalo w polsce. operacja: wysoke stopy -> malejace
                      w miare spadania deficytu i aprecjacja zlotowki w latach 1999-2003 spowodowaly
                      znikniecie deficytu obrotow biezacych i duzy wzrost eksportu!


                      >
                      > "czy nie jest tak ze pompowanie pod cisnieniem pieniadza na rynek - zeby szybko
                      > cyrkulowal - podtrzymuje iluzje wolnosci tam gdzie jej juz nie ma?"
                      >
                      >
                      > Zle zrozumiales. Albo manipulujesz. Zreszta obojetnie. Jestem przeciwnikiem
                      > pompowania pieniedzy w rynek na zasadzie kazdemu wedlug wielkosci. FED powinien
                      > napompowac banki, tak jak to zrobili.
                      > Powinien napompowac corporate paper. I koniec. Reszta gospodarki powinna
                      > podlegac normalnym regulom rynkowym.


                      ja pisze o polityce fed+treasury lat 2001-2006. i na pewno nie manipuluje. to
                      dokladnie byla polityka pompowania. teraz nie ma polityki. teraz jest gaszenie ognia

                      > Jednak jesli rynek ma przed soba fale 20 lat wzrostu - to
                      > ograniczanie kredytu konsumpcyjnego na poczatku takiej fali
                      > jest conajmiej dyskusyjne. I ostatecznie jak to szacowac?
                      >
                      > Moze powinno sie dazyc do absolutnej rownowagi wartosci pieniadza?
                      > Obserwowac CPI i trzymac target inflacji na 0.5%? A moze 0%?
                      > Prawda?
                      >

                      tu jest pewien problem koncepcyjny. paradygmat friedmana realizowany przez
                      greenspana mowi: trzymac niskie cpi _w_usa_.tylko ze usa steruje polityka
                      monetarna calego swiata. wiec emisja globalnego pieniadza w oparciu o wskazniki
                      wlasnego rynku (ktory akurat staje sie coraz mniej konkurencyjny) prowadzi do
                      klopotow. takich jak globalny kryzys.


                      >
                      > Co do reszty - to ja nie oceniam. Uwazam po prostu, ze rynku nie da sie
                      > kontrolowac. Rynek pedzi. Wbrew Putinom, Chinczykom, USA i reszcie obserwatorow
                      > z zerowymi wskaznikami wzrostu. To, ze akurat najwieksza gospodarka rzadzi -
                      > jest zupelnie naturalne.


                      spokojnie. brak wlasciwego nadzoru nad instytucjami finansowymi oraz fatalne
                      prawodawstwo (kredytu) + luzna polityka monetarna to byly decyzje _polityczne_.
                      dawanie ratingow z sufitu tez sie wpisuje w ten schemat. wlasciwie to klasyka
                      ekonomii: panstwo tworzace bable przez druk pustego pieniadza. dokladnie to
                      mialo miejsce w usa za busha


                      >
                      > Politycy nie rozumieja, ze pieniadze sie nie licza. Liczy sie zawsze prawo i
                      > liczba ludnosci. Politycy koncentruja sie na kwotach, a naprawde licza sie tylk
                      > o
                      > podatki posrednie. To ciekawe jak wedruje mysl ekonomiczna 21 wieku. Ludzie nie
                      > rozumieja, ze velocity ma dramatyczny wplyw na PKB i zatrudnienie. A mimo to
                      > wymyslaja VAT.



                      > Ludziom sie wydaje, ze najwiekszy wplyw na PKB ma kreacja dlugu.

                      nie tylko ludziom ale i bankom centralnym...

                      > He he he. A nie rozumieja, ze najwiekszy wplyw na PKB ma liczba
                      > transakcji, ktora jest proporcjonalna do liczby ludnosci!
                      > Pieniadz jest srodkiem wymiany, a nie tezauryzacji.

                      jest jeszcze wartosc transakcji. i przeplywy kapitalowe miedzy roznymi krajami.
                      oczywiscie ze dolewanie dobr do systemu dzieki zaciaganiu dlugu zewnetrznego
                      zwieksza output gospodarki. i jest jeszcze kwestia rownowago wewnetrznej: miedzy
                      oszczedzaniem (inwestycami) a konsumpcja. za pomoca polityki monetarnej mozna
                      krotkoterminowo mozna zlamac sklonnosc do oszczedzania i `zachecic' do
                      konsumpcji. ale wladze usa zrobily cos innego. stawiajac czola sklonnosci
                      chinczykow do oszczedzania i inwestowania - dlugoterminowo wymusilo u amerykanow
                      ped do konsumowania na kredyt zza granicy

                      >
                      > Jak ograniczamy VATem liczbe transakcji to ograniczamy velocity i
                      > mamy zjawisko bezrobocia, ktore jest nienaturanym stanem rynku.
                      >

                      nie zgadzam sie.
                      vat nie jest podatkiem obrotowym.
                      w wymiarze finansowym - vat nie jest wiekszym obciazeniem niz podatek od sprzedazy




                      > Ten swiat stoi na glowie i tylko niewiele ludzi to widzi.
                      > A propos kolejnego babla i kryzysu. Wydaje mi sie, ze po tym okresie nastapi
                      > wyssanie pieniedzy z rynku przez Treasury - po czym rynek wpadnie we wtorna
                      > zapasc i nastapi ostateczny skurcz w wyniku ktorego tylko drukarka bedzie
                      > zrodlem pieniedzy.


                      powtorze ze jestem optymista. nie wierze w zwyciestwo inflacji


                      > Ale mamy jeszcze duzo czasu na przedyskutowanie tego scenariusza.


                      zapewne. wczesniej musi sie wywrocic realna gospodarka
                      • przycinek.usa Re: sluszna uwaga 17.11.08, 21:19
                        "pamietasz ze miedzy jednym glosowaniem a drugim cos wywalili?"


                        Tak, ale to teoria spisku. Byla wysoka stopa, Libory pod sufitem, caly rynek w
                        panice i trudno sie dziwic, ze akurat wtedy spadlo. Nie uwazam jednak, ze to
                        bylo ustawione. Po prostu investorzy mysleli, ze ten bailout jest w dobrej
                        wierze i jak sie dowiedzieli, ze pierwsze glosowanie jest na nie, to rynek
                        spadl. Dopiero teraz wychodzi na jaw, ze Kongres wiedzial, ze to bylo w zlej
                        wierze. Rynek tego nie wiedzial. Teraz dopiero dowiadujemy sie w
                        przesluchaniach, ze kongresmani wiedzieli, ze polowa - czyli 350B miala pojsc za
                        granice. Wiesz, calkiem mozliwe, ze poszla. My tego nie wiemy, a Paulson nam
                        tego nie powie. Dowiemy sie dopiero za jakis czas. Ja jestem przekonany, ze ten
                        bailout to byla niezalezna sprawa. Rzad byl prawdopodobnie szantazowany przez
                        Chiny i dlatego Bush autoryzowal bailout. Przeciez bylo jasne od poczatku, ze
                        Paulson ma autoryzacje od Busha a Bush zawetowalby ustawe, gdyby usunieto
                        prowizje o zagranicy. Sadze, ze z tych 700B na koncie treasury zostaly juz
                        resztki. Mozliwe, ze mniej jak 100B.


                        "wlasnie! dokladnie o to chodzi! tylko ze polityka usa taka nie byla.
                        przynajmniej od 8 lat pieniadz krazy u was szybciej dokladnie ze wzgledu na
                        pompowanie podazy monetarnej i agresywna polityke kredytowa. tu jest pies
                        pogrzebany"


                        Ja nie mam na to wplywu i nie zgadzam sie z takim modelem.
                        Wolalbym, abys nie zakladal, ze ja takie dzialania popieram.
                        Prowadzimy dyskusje aby ustalic pewne priorytety.


                        "ale jednoczesnie dusi popyt! bo sie szybko okazuje ze zamiast kupic od razu -
                        lepiej przez rok pooszczedzac i kupic taniej! bo odsetki od lokaty i aprecjacja."


                        Dobra, ale to jest bledne podejscie. Nie moze byc tak, aby bogactwo gromadzone
                        bylo falami, bo wystepuja okresy szokowe zaklocajace zatrudnienie. Jezeli w 3
                        lata wszyscy kupia samochody, a ich produkcja musi zaspokoic rekordowy popyt, to
                        przez kolejne 3 lata capacity musi spasc, kupa ludzi laduje na ulicy, a auta nie
                        sprzedaja sie zupelnie. To jest bez sensu ze spolecznego punktu widzenia. Czy
                        nie lepiej powoli i spokojnie caly czas produkowac mniej, ale produkowac
                        stabilnie? Danych odnosnie Polski nie komentuje, bo nie zapoznalem sie. Mysl
                        jest wydaje sie byc sluszna. Sama stopa i poziom kredytu nie jest kluczowym
                        skladnikiem rozwoju. W Polsce mamy wyplaszczony cykl spowodowany polityka RPP.
                        Po prostu wysoka stopa % powoduje odlozenie konsumpcji, co z kolei generuje
                        popyt w sytuacji, kiedy w innych krajach juz sie skonczyl.
                        Dlatego Polska ma opozniony cykl w stosunku do zagranicy.


                        "ja pisze o polityce fed+treasury lat 2001-2006. i na pewno nie manipuluje. to
                        dokladnie byla polityka pompowania."

                        No zaraz, ale napisales, ze ja to popieram. Bylo pompowanie i jest nadal. A ja
                        sie nie zgadzam z pompowaniem.



                        "paradygmat friedmana realizowany przez greenspana mowi: trzymac niskie cpi
                        _w_usa_.tylko ze usa steruje polityka monetarna calego swiata. wiec emisja
                        globalnego pieniadza w oparciu o wskazniki
                        wlasnego rynku (ktory akurat staje sie coraz mniej konkurencyjny) prowadzi do
                        klopotow. takich jak globalny kryzys."


                        No dobra, ale ten kryzys chyba nas nie zaskoczyl, nie?
                        Przeciez to bylo jasne jak slonce, ze to sie tak skonczy.
                        Kwestia zasysania waluty byla mniej jasna, ale nawet na ten temat gdzies
                        dyskutowalismy. Kryzys w innych krajach powstal poniewaz wladze innych panstw
                        zaufaly omnipotencji FED i uznaly model popytowy USA za korzystny. I nikt nie
                        zastosowal zabezpieczen. Zadne panstwo nie uwazalo za stosowne budowac
                        alternatywnych wariantow gospodarczych. Teraz tylko wyszli z ryjem na USA - a
                        wine ponosza wszyscy. Kto to widzial opierac dlogofalowa polityke produkcji o
                        popyt zagraniczny?

                        Bush - czy Ty naprawde nie widzisz jaki to jest idiotyzm?
                        Japonia wprowadzila idiotyczny model podatkowy i zamiast sie rowijac - oparla
                        swoj rozwoj o USA. Bezmyslnie! To samo Chiny. Ja rozumiem stosowac PEGa przez
                        jakis czas, do momentu, az sie system okrzepi, produkcja wzrosnie, a ceny
                        ustabilizuja. To sie stalo juz 3 lata temu. Ale dlaczego Chiny nie zdecydowaly
                        sie wtedy na uwolnienie waluty i produkcje dla siebie? Dlaczego Chiny produkuja
                        dla USA? Co to w ogole jest? Produkowac towary w zamian za jakies papiery?
                        Przeciez to jest debilizm, a nie model gospodarczy. [Swoja droga postulaty USA o
                        rezygnacji z pega sa hm dwuznaczne, nie jestem pewien, czy USA oplaca sie
                        rezygnacja Chin z pega walutowego. Moze jednak maja oni jakis inny poglad?]


                        "nie zgadzam sie. vat nie jest podatkiem obrotowym.
                        w wymiarze finansowym - vat nie jest wiekszym obciazeniem niz podatek od sprzedazy"


                        VAT jest trzecia strona transakcji i ogranicza obrot. VAT jest dokladnie takim
                        samym hamulcem na rynku, jak rezerwa czastkowa w systemie bankowym. Kazdy
                        podatek od sprzedazy towarow i uslug ogranicza velocity i PKB. Podatek powinien
                        byc pobierany od deklaracji dochodu i koniec. VAT jest najbardziej szkodliwym
                        podatkiem jaki wymyslil czlowiek.

                        To jest tak jasne, ze az dziw bierze, ze sie nie zgadzasz.
                        Bez VATu moznaby wymieniac uslugi w gospodarce bez konca.
                        Tak dlugo, az sie strony zmecza. VAT zabiera stronom pieniadze i wymiana
                        uslugowa ma tendencje gasnace.


                        "zapewne. wczesniej musi sie wywrocic realna gospodarka"


                        Obawiam sie ze masz racje. Nie bedzie zadnych reform, dopoki nie wybuchnie
                        rewolucja.
                    • jacekplacek1971 Re: sluszna uwaga 16.11.08, 21:51
                      przycinek.usa napisał:

                      > "lehman byl im potrzebny zeby klepnac bailout i moc pompowac
                      nieograniczone
                      > ilosci kasy."
                      >
                      >
                      > Nieprawda. To jest absolutnie nieprawda. Najprawdopodobniej
                      Paulson mial
                      > osobiste zatargi z Fuldem. Mozliwe, ze mial prywatny interes w
                      rozlozeniu
                      > konkurencji. Moze mial zaplacone? Skad mozesz wiedziec?
                      > Bailout nie byl przyczyna! Zreszta zastanow sie sam jak to brzmi.
                      To brzmi
                      > zupelnie nieprawdopodobnie! Nikt nie przewidzial przebiegu
                      wypadkow. Komu to
                      > sluzylo? A upadek AIG zaskoczyl wszystkich. Przeciez Paulson nie
                      mial ochoty an
                      > i
                      > zamiaru dawac pieniedzy AIG. A zostal zmuszony. Oni nie dali
                      pieniedzy AIG od
                      > razu. Minelo kilka dni, a akcje AIG spadly pionowo. Tego naprawde
                      nikt nie
                      > przewidzial.
                      >
                      Nie znam sczegółów , jestem tylko trollem ale Przycinku czy to nie
                      było tak że większość obligacji Lehmana objęły banki europejskie
                      UBS,CreditSwiss itd i "patryjota" KRZAK wypchnął problem do nas tzn
                      do europy. A rzeczywiście AIG ich zaskoczyło
                      • przycinek.usa Re: sluszna uwaga 17.11.08, 21:25
                        Z pewnoscia liczba CDSow i udzial Lehmana w rynku derywatow powodowal, ze
                        Paulson byl odwazny i zdecydowal sie zalatwic Lehmana. Co do Busha, to osobiscie
                        podejrzewam, ze on sie tym zupelnie nie interesuje. Przypuszczam, ze jedyna
                        rzecza ktora go obchodzi, to jego czas wolny i koniec prezydentury. Sadze, ze
                        Bush nie poswiecil Lehmanowi nawet 2 minut swojego czasu.
        • vice_versa Re: Ekwador bankrutuje 15.11.08, 20:11
          stoje_i_patrze napisał:
          > Wydaje mi się że długi całego świata (państw) oprócz eurostrefy
          > wyceniane są w dolarach. To chyba zdecydowanei komplikuje upadek
          > usa. Proszę o korektę.

          To NIE jest korekta wink
          To jest fakt.

          1. Bankructwo jest złe dla wierzyciela. Tak naprawdę to stwierdzenie
          faktu. Dla dłużnika jest złe tylko ze względu na spadek
          wiarygodności i mniejszy/droższy kredyt w przyszłości(o ile
          przetrwa).

          2. Państwa MUSZĄ unikać defaultu bo globalnie pieniądza przybywa, a
          odcięcie od rynku kredytu obniża możliwości zaciągania długu w
          przyszłości. Przykład Argentyny pokazuje, że bankructwo odcięło ją
          od źródła nowego pieniądza. Rok-dwa lata temu kredyt gotówkowy przy
          3krotnie wyższych zarobkach niż średnia (8tys pln) był na poziomie
          30tys-40tys pln, a kredyt na samochód tylko w opcji 80/20. Zupełnie
          inna np. jest sytuacja w Chile, mniej więcej zbliżona do PL.

          3. Natomiast USA bankrutuje permanentnie, właśnie ze względu na
          posiadanie drukarki, rynki, kolonizowanie świata poprzez spółki i
          wirtualizację GDP poprzez lewar i wysoką wycenę derywatyw, które do
          momentu pozostania w obrocie powiększają masę ilość USD w obrocie.
          Spadek WARTOŚCI długu odbywa się więc na KOSZT wierzyciela
          wierzyciela USA, posiadającego dolarowe rezerwy, i na KORZYŚĆ
          dłużnika netto USA któremu WARTOŚĆ długu maleje, umożliwiając
          zaciąganie JESZCZE WIĘKSZEGO DŁUGU.
    • astrofin zdziwłbyś się jaki to dobry treader 15.11.08, 17:19

      grał na futach FW20 i na walucie. jedyny, który publicznie wygłaszał
      opinie o walucie, które się następnie sprawdziły. Jedyny, który
      publicznie nas..ł na program NFI (i miał rację). Chłop dosyć
      przyzwoity nie licząc męskich wybryków szalonych lat 30-tych no i
      nie jest odporny na argumenty. On myśli! Chce bankom włożyć kij
      między szprychy umożliwiając firmom i klientom możliwość fizycznej
      spłąty zagranicznego zadłużenia bez koniecznośći z korzystania z
      pośrednictwa banków. mnie się podoba. Ale w PSL niestety wielu
      takich już nie ma. Minister Sawicki to straszna miernota, taka późna
      faza komuszej nowomowy.
      • vice_versa Re: zdziwłbyś się jaki to dobry treader 15.11.08, 21:05
        >Chce bankom włożyć kij między szprychy umożliwiając firmom
        >i klientom możliwość fizycznej spłąty zagranicznego zadłużenia bez
        >koniecznośći z korzystania z pośrednictwa banków. mnie się podoba.

        Serio??? Jak to bezpośrednio? Każdy obywatel z długiem dostałby nr
        konta do banku za granicą i bez prowizji mógłby zrobić przelew? smile
        Rozumiem że rolę płatnika przejmie PSL, albo agencja rządowa wink
        Pomysł jest prosty: jakby tu sprywatyzować banki i mieć nowe żyjące
        z działalności bankowej, państwowe agencje. He, he, he... Może i PSL
        będzie wtedy największą partią w Polsce, może nawet jedyną. W tym
        kraju byli już tacy co centralizowali przepływy zagraniczne.

        > Ale w PSL niestety wielu takich już nie ma. Minister Sawicki to
        > straszna miernota, taka późna faza komuszej nowomowy.

        Z czego wniosek że lepiej mieć komuszą nowomowę i miernotę w
        mediach, niż centralistycznego geniusza za sterami.
        • astrofin oczywiście chodziło o prywatne zobowiązania 15.11.08, 21:43
          w walutach obcych. jestem pełen uznania bo na moim lapsusie
          zbudowałeś podwaliny nowej teorii ekonomii. Gratuluję pozytywnego
          nastawienia do świata!
          A facet jest rzeczywiście niezły. Życie w demokracji nie polega
          tylko na krytykowaniu innych ale głównie na wybieraniu tych, którzy
          z tej krytyki wyszli obronną ręką. Pawlak jest obok Schetyny
          najmądrzejrzą osobą w rządzie. Lepszy taki rząd niż PISowski. Tamci
          to ci z dobrymi chęciami, brukujący piekło i producenci
          pesjonariuszy zamkniętych zakładów psychiatrycznych.
          • stoje_i_patrze Re: oczywiście chodziło o prywatne zobowiązania 15.11.08, 22:10
            @Astrofin

            A co ten Pawlak do tej pory zrobił w tym rzadzie (mija roka)?? Może być
            najwiekszym cwaniakiem ale dla mnie to on nic nie zrobił konkretnego. Dlatego
            też ta cała koalicja to dla mnie żenada. Daje im jeszcze rok. Jak nic nie zrobią
            to stanę się piewcą zmian bo już mnie coraz mocniej zaczynają irytować.
          • vice_versa Re: oczywiście chodziło o prywatne zobowiązania 16.11.08, 01:37
            astrofin napisała:

            >Gratuluję pozytywnego nastawienia do świata!

            Dziękujęsmile

            > chodziło o prywatne zobowiązania w walutach obcych.

            Więc o to Ci chodzi!
            Taką możliwość gwarantuje nam i EU, i OECD, i nasze prawo dewizowe i
            prawo instrumentów finansowych, już od wielu lat. I w większości
            przypadków musi to następować za pośrednictwem banków. To już
            zaległości w wiedzy i codziennej praktyce biznesowej, drogi
            astrofinie, dla niektórych to już codzienność.

            Jedyne zobowiązania prywatne w walutach obcych które muszą być
            spłacane w kraju to są należności wobec banków. Czyli np. hipoteki,
            kredyty samochodowe, gotówkowe etc. osób fizycznych. I jeśli
            ktokolwiek planuje pójście na rękę obywatelom i umożliwienie
            im "bezpośredniego regulowania płatności" to MUSI to zrobić za
            czyimś pośrednictwem: banku, poczty, przekazu. Wszystko jedno. Musi
            więc istnieć podmiot pośredniczący w rozrachunkach.

            > jestem pełen uznania bo na moim lapsusie
            > zbudowałeś podwaliny nowej teorii ekonomii.

            Nie traktowałem tego jako lapsus. To była naprawdę intrygująca
            informacja RYNKOWA, a nie polityczna. Doceniam też geniusz Pawlaka.
            Jednak nie byłaby żadna nowa ekonomia, tylko nowe źródło dochodów
            polityka u władzy. To bardzo rozsądny ekonomicznie projekt, taki z
            wizją. Na krótką metę oczywiście bo banki miałyby coś do powiedzenia
            i zemściłoby się to na nas jak dolarowy peg ARS z USD na Argentynie.
            Ale w końcu w długiej perspektywie wszyscy będziemy martwi, a Pawlak
            wyszedłby na tym napewno lepiej niż jakikolwiek obywatel: agencja
            płatności musiałaby istnieć.

            > cała reszta Twojego postu

            Na tym forum ścierają się dwa stanowiska czy polityka kręci
            gospodarką czy gospodarka polityką. Wybór należy do Ciebie.
            • kolo1974 Re: oczywiście chodziło o prywatne zobowiązania 16.11.08, 21:29
              witam vice versa jezeli twierdzisz ze kasa w sejfach czeka na okazje to mozna
              dopisac scenariusz taki ze ta kasa dolarowa powinna sie wzmocnic odpowiednio aby
              dokonac zakupow czyli $ powinien sie jeszcze umacniac tylko pytanie jak dlugo i
              do jakiego poziomu co o tym sadzisz?
              • vice_versa Re: oczywiście chodziło o prywatne zobowiązania 20.11.08, 18:41
                Dokładnie tak. To jest długi trend, im dłużej kasa będzie w sejfach
                tym wszystko będzie tańsze, i ropa, i akcje, i złoto. Na tym polega
                deflacja że rewaluujemy w dół. Akcje w USD to bardzo dobra
                inwestycja, nawet jeśli w perspektywie roku nic nie zyskamy to w
                perspektywie 3 lat na pewno. Przecież to nienormalne, zeby akcje
                banków nominowane w USD leciały po kilkanaście %, kiedy mają twardy
                pieniądz, w bliskiej przyszłości najbardziej pożądany produkt na
                rynku.

                Nie wiem jak długo, nie widzę symptomów zwrotu. Po prostu złotówki
                będzie musiało przybyć. Stopy mamy w górze, więc fala obniżek i
                wzrostu ilości PLN/spadku wartości PLN przed nami. Tyle, że już będą
                to zmiany kroczące a nie szokowe jak ostatnie 3mc. I na tym
                kroczącym trendzie też można zarabiać, długi trzeba mieć w
                złotówkach, resztę w USD. Nie wiem czy będzie to 4, 5 czy 7pln, w
                perspektywie 5-7lat to nie jest wykluczone, Amerykanie nie mają już
                po co robić inflacji i wypychania tego pieniądza.
                • kolo1974 Re: oczywiście chodziło o prywatne zobowiązania 20.11.08, 20:53
                  swietny komentarz i profesjonalny dzieki pozdrawiam
    • stoje_i_patrze Re: Ekwador bankrutuje 20.11.08, 08:46
      Ecuador's Audit Commission Finds `Illegality' in Debt (Update1)

      By Daniel Cancel

      Nov. 20 (Bloomberg)
    • robisc no prosze miales racje 18.12.08, 00:13
      Ekwador zbankrutuje?

      Środa, 17 grudnia (19:24)

      Przed ogłoszeniem postanowień OPEC odnośnie nowego poziomu wydobycia ropy
      naftowej przez kraje członkowskie kartelu oraz kilku innych eksporterów cena
      baryłki spadła do 43 USD.

      Ekwador, który należy do OPEC poinformował w weekend, że będzie w stanie
      wywiązać się ze zobowiązań, co w praktyce oznacza bankructwo. Główną przyczyną
      takiego stanu rzeczy według władz państwa jest drastyczny spadek ceny ropy
      naftowej stanowiącej strategiczny towar eksportowy. Anglo American, spółka
      kontrolująca największego na świecie producenta platyny o połowę zmniejszyła
      planowane na przyszły rok wydatki inwestycyjne podobnie argumentując decyzję.
      Jednym z nielicznych rynków, który w ubiegłym roku nie doznał kompletnego
      załamania jest rynek złota, ponieważ inwestorzy kupują kruszec zarówno jako
      zabezpieczenie przed inflacją, ale także jako ochronę przed jej przeciwieństwem
      - deflacją, która zagląda w oczy światowej gospodarce.

      Łukasz Wróbel
      • przycinek.usa Re: no prosze miales racje 18.12.08, 03:46
        Myslisz?
        A mowili, ze nie mam racji, bo skrytykowalem szefa ochotniczej strazy pozarnej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka