Dodaj do ulubionych

Kłuszyn a Kanny

11.01.10, 12:59
W tym roku, 4 lipca przypada trzechsetna rocznica bitwy pod Kłuszynem.
Można sobie wyobrazić "patriotyczny" klangor jaki podniosą z tej okazji
"prawdziwi Polacy".

Proponowałbym porównanie tej bitwy i dalszego ciągu z niemniej sławną bitwą -
pod Kannami.

I jedna i druga bitwa były zwycięstwami utalentowanego wodza nad liczebnie
przeważającym przeciwnikiem.

A ciąg dalszy ? Nie był pomyślny ani dla Kartaginy, ani dla Rzeczypospolitej...
Kartagina upadła i zniknęła z historii 70 lat po Kannach.
Rzeczpospolita upadła w niecałe 200 lat po Kłuszynie, na nasze szczęście z
historii nie zniknęła.
Obserwuj wątek
    • zuq1 trochę dziwny temat... 11.01.10, 16:11
      Zawsze znajdzie się jakiś okres w historii państwa/ narodu, gdzie po
      spektakularnym sukcesie nadchodzi straszliwa klęska. Dla przykładu,
      proponuję więc porównanie zwycięstwa Wehrmachtu nad Bzurą w 1939 (i
      wygranej kampanii polskiej) porównać zwycięstwo Wehrmachtu na
      Łużycach nad LWP wczesną wiosną 1945 roku - i kapitulację III Rzeszy
      w maju tegoż...
    • Gość: kmicic Re: Kłuszyn a Kanny IP: *.chello.pl 12.01.10, 01:53
      indris napisał:

      > W tym roku, 4 lipca przypada trzechsetna rocznica bitwy pod
      Kłuszynem.

      Czterechsetna.
      • Gość: Arrowman Re: Kłuszyn a Kanny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.10, 18:52
        Jak widać komuchy są szczęśliwi skoro czasu nie liczą, więc po co tak ujadają na
        tę Polskę, skoro są w niej szczęśliwi?:-)
    • Gość: brut Re: Kłuszyn a Kanny IP: *.chello.pl 30.01.10, 11:31
      może znajdziesz jeszcze dobry człowieku związek przyczynowo skutkowy
      między wjazdem Chrobrego do Kijowa w 1018 roku, a upadkiem RP?
      co masz do ludzi, którzy chcą uczcić tę rocznicę?
      • Gość: Arrowman Re: Kłuszyn a Kanny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.10, 18:51
        Nic nie ma do ludzi, ale pewnie doznał nagłej potrzeby zwiększenia swojej
        głupoty. Jak na dobrego tawarisza przystało:-)
    • Gość: gość Re: Kłuszyn a Kanny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.10, 11:53
      Po pierwsze, nie trzechsetna, ale czterechsetna rocznica bitwy pod
      Kłuszynem.
      Po drugie - dysproporcja sił pod Kłuszynem wynosiła 1 do 5 na
      niekorzyść Polaków, gdy pod Kannami tylko 1 do 2 na niekorzyść
      Kartagińczyków.
      Po trzecie - czego ten wywód w ogóle ma dowodzić? Czy z powodu Kann
      (Kłuszyna) upadła Kartagina (Rzeczpospolita)? Oczywiście, że nie.
      Można rzec, że dzięki Kannom, upadek Kartaginy odwlekł się w czasie
      aż o 7 dziesięcioleci. A dzięki Kłuszynowi? Jak w ogóle wiązać ze
      sobą tę bitwę, z upadkiem RP, który miał miejsca prawie dwa wieki
      później? To może i Grunwald uczynimy odpowiedzialnym za rozbiory?
      Gdzie tu logika?
      • Gość: Arrowman Re: Kłuszyn a Kanny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.10, 18:49
        Logika jest może właśnie w jej braku. Jak ktoś jest zakichanym komuchem, to
        wymyśli najgorsze brednie i kłamstwa, byle by zbeszcześcić swoją Ojczyznę i
        przodków.
        Szukać logiki w bycia komuchem, za to nie warto, tego się na pewno nie
        doszuka(nie bezpośrednio), można za to w oczywisty sposób znaleźć głupotę. A tu
        już można znaleźć jakąś logikę. Komuchy, to mogą być fani nieskończoności, jak
        to twierdził pewien wybitny naukowiec:
        "Tylko dwie rzeczy są nieskończone Wszechświat i ludzka głupota, nie mam
        pewności co do Wszechświata."
        Może przez bycie głupimi komuchami czują się wielcy? Coś jak bogowie, tylko w
        drugą stronę?:-)
    • Gość: Arrowman Re: Kłuszyn a Kanny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.10, 18:43
      Sam sobie zrypałeś mózg, czy ktoś Ci pomógł?

      Nie podoba Ci się nasza historia? Wyjedź, np. do Rosji, będziesz mógł być dumny
      z "dobroczyńcy ludzkości" tawarisza Stalina.
      O, to Ci chodzi? Bo nie wiem, co Ci się nie podoba. Możesz też wziąć jakiś
      pistolet i strzeli sobie w łeb, to będzie bardziej pomocne, nie będziesz musiał
      już biadolić, że mieszkasz w Polsce i, że jest ona w miarę nieodległa, zamiast
      zniewolona.
      Co? Nie pasuje? To może zaczniesz doceniać swoją tożsamość i historię i może
      poczujesz choć trochę dumy z bycia Polakiem, jak i obowiązki, które się z tym wiążą?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka