noemi123
10.03.10, 17:13
Mój maż postanowił skończyć z piciem, chce się leczyć, w chwili
obecnej naprawdę widzę u niego chęć walki z nałogiem, chce jechać na
terapię zamkniętą.
Mąż wczoraj rozmawiał ze swoim znajomym, facet nie pije 20 lat,
udziela się w AA, prowadzi spotkania dla żon alkoholików, ogólnie
cały czas ma stycznośc ze środowiskiem AA. Ten Pan powiedział mojemu
mężowi, że tak naprawdę mój mąż nie ma celów w życiu, nie ma
motywacji do skończenia z nałogiem. Dziś mój mąż pojechał do swojego
dobrego znajomego-dziekana,niepijącego alkoholika, który niedawno
przeszedł terapię zamkniętą a teraz prowadzi grupy AA przy kościele.
I tu usłyszał, aby mąż nie szedł na terapię, bo to nie dla niego,
nie nadaje się na terapię, nalegał aby zaczął od mittyngów przy
kościele. I przyznam że teraz zgłupiałam jak zadzwonił do mnie z tą
informacją, zaznaczam, że ja nic w sprawie leczenia mu nie sugeruję,
nie nalegam, on ma sam się leczyć a ja zająć się sobą, swoim
współuzależnieniem. Co dalej robić? Jaka drogę leczenia obrać? Do
terapii nie dojrzał, celów w życiu nie ma, wiec co dalej robić?
Najgorsze to nic nie robić. Ja sądziłam że jak pójdzie na terapię
zamkniętą to odnajdzie cel w życiu. Mąż to alkoholik nawrotowiec po
16 latach, przez alkohol wiele nie stracił, ma pracę, rozwód
odłożyliśmy, próbujemy ponownie, rozmawiamy jak nigdy wcześniej,
Siła Wyższa do niego nie przemawia.
To taki typ, że twarda miłość na niego nie działa, wyrzucanie z domu
też nie. Właśnie gdy był na swoim wydawało mi się dnie przyjęłam go
do domu i podjął decyzję że chce sie leczyć, ale teraz to juz nie
wiem. Ja powiedziłam tylko że może spotkałby się ze swoim terapeutą,
którego darzy szacunkiem, który przemawia do jego umysłu bo ksiądz
nie miał siły przebicia. Ni wiem już, może ja źle myślę, ale widzę,
że mój maż potrzebuje bardzo wsparcia w leczeniu, ma bardzo duże
braki emocjonalne, kiedyś tak nie było, nie chcę zaprzepaścić tego
co już osiągnęliśmy.
Może mi ktoś coś doradzić?
Może tez jakiś dobry sprawdzony prywatny ośrodek odwykowy na północy
Polski?
Chętnie przyjmę wszelkie uwagi, krytykę również...