Dodaj do ulubionych

dziwna rzecz

14.03.10, 17:56
The Sun, najwieksza brytyjska gazeta, 3 mln nakladu, 3 razy tyle czytelnikow,
tabloid.
Kilka dni temu na 1 stronie i dalszych wielki artykul o alkoholowym problemie
faceta z take that. Przyznaje, ze pije od 10 lat co wieczor, ze sie upija itp.
Oczywiscie sensacyjny ton artykulu, bo dochodza zdrady zony. Ale nie o tym.
Obok w ramce wypowiedz "eksperta", tak jak to robia w fakcie np. No i ten
mowi" wielu uzaleznionych nie wie, ze sa uzaleznienie, bo mysla ze to problem
tylko tych, ktorzy budza sie z butelka wodki przy poduszce, tymczasem jest
inaczej. Uzaleznienie sie leczym wielu uzaleznionych z odpowiednim wsparciem
jest w stanie wrocic do umiarkowanego picia".
koniec cytatu.
Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: dziwna rzecz 14.03.10, 18:01
      Wiem jak dziennikarze potrafią namieszać
      zmieniając jedno lub parę słów.
      I wychodza bzdury.
      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: dziwna rzecz 14.03.10, 18:16
        7zahir napisała:

        > Wiem jak dziennikarze potrafią namieszać
        > zmieniając jedno lub parę słów.
        > I wychodza bzdury.

        A skad wiesz, ze namieszal?
        To byl cytat eksperta, a nie relacja dziennikarska. Takie jak sa w ramce w
        polskich brukowcach, artykul o pierdolach i dla dodania powagi dodaje sie opinie
        jakiegos eksperta w ramce, tak bylo i tu.
        I po co mialby mieszac?
        Na pasku gorzelni jest?:)

    • e4ska Re: dziwna rzecz 14.03.10, 18:27
      Ludzie się martwią, tęsknią, szlochają... wycinają ludziom tu i tam...

      forum.gazeta.pl/forum/w,176,108651722,108651722,Jak_tam_terapia_i_grupy_aa_w_GB.html
      A ty sobie tabloidy podczytujesz!

      Zaiste, czynny (albo nieczynny) alkoholik to okrutna istota.

      Mocne uściski dla eksperta. Wie, co gada... znaczy: co pisze ;-)))
      • pierzchnia Re: dziwna rzecz 14.03.10, 19:05
        Z Ciebie,Beka, to jest niezły Gigant!
        Czyli picie sprawia Tobie wciąż przyjemność-kombinujesz jak zrobić żeby być suchym, a jednocześnie mokrym...
        Na dobrą sprawę możesz zrealizować takie zamierzenie, ale musisz zatrudnić trzeźwego lokaja bo jak wypijesz o ten jeden kieliszek za dużo to staniesz się kimś innym i wtedy cała operacja spali na panewce.
        Jaka to przyjemność kontrolować swoje picie skoro można wypić tylko tyle by pozostawać wciąż przy rozumie.
        Po ośmiu piwach to co innego-najbardziej lubiłem dachy wieżowców,szpanowanie po drugiej stronie poręczy balkonowej,zwis na rynnie...
        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: dziwna rzecz 14.03.10, 20:23
          Ej, zaraz to musi byc kombinowanie pode mnie.
          Ja jak pisalem, umiarkowanego picia nawet nie znam z doswiadczenia.

          Ale zaraz, bo cos ja tu ponoc kombinuje, a ja w istocie zobaczylem artykul w
          gazecie to napisalem. Chyba nie sadzisz Pierchnia, ze specjalnie wplynalem na
          redakcje, wynajalem im lewego eksperta i tak sie wypowiedzial, zebym mial temat
          na watek na forum???

          Ogolnei tabloidow nie czytuje, wole powazne gazety, ale jak nie zajrzec jak
          wszystkie tabloidy na 1 stronie o tym samym gosciu, a ze temat mi bliski to
          poczytalem, przypadkowo nadzialem sie na te uwage.

          Jak pisalem, nie dla mnie picie kontrolowane, ale ja lubie polemizowac z
          "ogolnie przyjetymi" a nie udowodnionymi tezami, tzw madrascia ludowo popletana
          bez refleksji. Taka jest dla mnie teza, ze nigdy nigdzie zaden alkoholik nie
          wroci do umiarkowanego picia- czesc alkoholikow wrecz lubuje sie w podkreslaniu
          tego, jakby ich zycie od tego zalezalo, nie mowia tego na luzie, ot tak sobie-
          ale z zacisnietymi wargami i piesciami, wiec mi sprawia frajde polemika z tym:)


          a zeby bylo ciekawiej, znalazlem internetowa wersje artykulu z rzeczona
          wypowiedzia, dla znajacych angielski:

          www.thesun.co.uk/sol/homepage/showbiz/bizarre/2889523/Mark-Owen-Robbie-Williams-is-helping-me-deal-with-my-drinking.html
          • pierzchnia Re: dziwna rzecz 14.03.10, 21:02
            Prawdę powiedziawszy to myślałem, że kombinujesz jakąś jazdę.
            Moja metoda nie jest moją metodą-tak jak muzyka, która gdzieś sobie pływa, w przestrzeni.
            Może się mylę, ale robisz wrażenie człowieka, który odkrył coś genialnego lecz nie jest do końca przekonany i rezygnuje.
            To nie jest proste-wystarczy poczytać historię wielkich wynalazców/np.pierzchni/-za swój sukces , niektórzy zapłacili straszną cenę.
            • beka.smiechu-w.sali.obok Re: dziwna rzecz 14.03.10, 21:23
              Ej zbyt wielkie slowa pierzchnia, wynalazki:)
              Ja zawsze kwestionuje prawdy "oczywiste", choc wiara ludzka cierpi na sklonnosc
              do wierzenia we wszystko co im kto klepnie.
              Postep polega na kwestionowaniu i szukaniu, a nie przyklepatctwie (sam teraz
              wielkoslowie:))

              Mielismy ostatnio doskonaly przyklad takiej slepej wiary. Wbrew zdrowemu
              rozsadkowi i czystej logice, wszyscy wierzyli, ze amerykanski kapitalizm jest
              cudem, niewidzialna reka rynku nieomylna i podatki liniowe i w ogole. Powtarzali
              wszyscy dyrdymaly za balcerowiczem i gadomskim z wyborczej, a tu nagle kryzys i
              bach, okazalo sie jak sie nieomylna reka rynku jednak pomylila, oczywiscie
              balcer i gadomski nadal sie upieraja, ze mieli racje, ale kto juz im teraz
              bekrytycznie wierzy?

              To samo odnosze nieco do picia kontrolowanego. Nie zebym kwestionowal
              doswiadczenie wielu osob, ktore probowaly.
              Ale prosze wybaczyc, to jest nie tylko nienaukowe a wrecz kuriozalne, ze za
              dowod niemoznosci nauczenia picia kontrolowanego podaje sie przypadki a)osob nie
              leczonych, samodzielnie probujacych b) osob leczoncych do abstynencji.

              jak komus wibjaono do glowy abstynencje i nic nie mowiono i kontrolowanym, to
              bez znaczenia czy samo kontrolowane jest mozliwe czy nie, ale metoda dowodowa
              jest do dupy wiec z nia walcze.
              • pierzchnia Re: dziwna rzecz 15.03.10, 10:48
                Picie, w stylu Eski, to nie jest picie kontrolowane, a degustacja.
                Picie kontrolowane polega na pełnej "uciesze" z imieninowego upojenia i narzucenia sobie abstynencji na kolejne np. 14 dni.

                Dla kogoś, kto nie zna ciekawszych stanów niż ten,omawiany na forum,powrót do świata uzależnionych istnieć będzie zawsze.

                O składowych tej domniemanej choroby pisałem, w innym wątku i jeżeli przyjąć moje tłumaczenie to picie kontrolowane jest możliwe/teoretycznie/.
                Ja na to nie pójdę/a mógłbym/ponieważ całe życie zależało mi na prawdziwej transcendencji, a nie na tej fałszywej z plastikowej butelki.
                Zresztą takie eksperymenty dla wielu zakończyłyby się ŚMIERCIĄ!
                Picie kontrolowane ma jeszcze jeden niebezpieczny aspekt-zawsze bedzie istniał głód/nawrót/ tego, czego pożądasz.
                • tenjaras Re: dziwna rzecz 15.03.10, 12:33
                  > Picie kontrolowane ma jeszcze jeden niebezpieczny aspekt-zawsze bedzie istniał
                  > głód/nawrót/ tego, czego pożądasz.

                  Receptą na to jest zwiększona dyscyplina. Dla mnie jednak to poważne
                  ograniczenie, poza tym nie przynoszącym powodzenia. Kolejna męka na darmo. To
                  już wolę pozostawać trzeźwym na takich warunkach, jakie ta moja trzeźwość ode
                  mnie wymaga. Cierpię kiedy mam coś robić na siłę.
                  • pierzchnia Re: dziwna rzecz 15.03.10, 14:32
                    Właśnie dlatego należy wznieść się wyżej-tam alkoholu po prostu nie ma ,więc nie ma czego pożądać.
                    To uważam za rozwój-przyczynek do wpływania na inne aspekty życia.
                    Picie kontrolowane nie jest dla mnie również z tego względu, że nigdy nie lubiłem wchodzić do wody po kostki.
                  • e4ska Re: dziwna rzecz 15.03.10, 14:41
                    Receptą na to jest zwiększona dyscyplina. Dla mnie jednak to poważne
                    ograniczenie
                    , poza tym nie przynoszącym powodzenia. Kolejna męka na
                    darmo
                    .


                    Oj, Jaras, Jaras.

                    Co ty wiesz o przyjemności picia?

                    Czy ty sobie wyobrażasz, że wypicie jednej lampki dobrego wina w miłym
                    towarzystwie to jakaś "Kolejna męka na darmo".
                    !!!!????!!!! !!!!!??????!!!!!!

                    Trzymaj się abstynencji, bo nikt nie wie, czym by się dla ciebie czy innych
                    abstynujących skończyła ta lampka wina... może tylko utratą aureoli aowskiej,
                    może tylko niepokojem, smutkiem... zawaleniem twojej małej stabilizacji...
                    mogłaby też skończyć się kalectwem umysłowym lub śmiercią fizyczną.

                    Jednak - na litość boską - nie wygaduj głupot. Żadna męka, człowieku, tylko
                    wielka przyjemność.

                    Później dziwicie się, że ludzie się w kułak śmieją z trzeźwiejących. Ja znam już
                    pewne reguły świata postterapeutycznego, akceptuję subkulturę aowską, bardzo
                    lubię niektórych z ich pisania, ale - nawet ja się uśmiecham pobłażliwie.

                    Decyzja o tym, że pijesz tylko jedną porcję dobrego trunku - nie ma nic z męki.

                    Jaras... kiedy siadasz do miski super żeru, to nie zżerasz od razu całego
                    kociołka szarańczy w majonezie, tylko sobie zjadasz rozsądną porcyjkę, potem
                    deser strażacki z pianą - i czujesz się szczęśliwy. Nie czujesz żadnej męki,
                    ponieważ jeszcze coś psu na budę zostało.

                    Tak jest i niech tak zostanie:-)))
                    • aaugustw Re: dziwna rzecz 15.03.10, 14:50
                      e4ska napisała (do Jarasa):
                      > Czy ty sobie wyobrażasz, że wypicie jednej lampki dobrego wina w
                      miłym towarzystwie to jakaś "Kolejna męka na darmo".
                      ___________________________________________________.
                      Dla mnie od samego poczatku mojej "kariery alkoholika"
                      wypicie jednej lampki wina kojarzylo sie zawsze z torturami
                      i wyrzuconymi pieniedzmi...
                      A... ;-)
                    • tenjaras Re: dziwna rzecz 15.03.10, 15:08
                      Eska - jedna rzecz bardzo ważna. Ja to ja i moje podejście jest moje. Nie
                      reprezentuję żadnych trzeźwiejących alkoholików i pisze swoje poglądy. Bardzo
                      Cie proszę uszanuj innych ludzi ;-) nie mieszaj ich ze mną ;-) Nawet jak mamy
                      podobne podejście i poglądy, to nie mamy tych samych, ok? My we dwójkę też w
                      kilku sprawach jesteśmy zbieżni, ale pozostajemy sobą.

                      Druga już mniej. Być może przegapiłaś, ja nie lubię alkoholu i nigdy mi nie
                      smakował. Piłem dla efektu nie walorów smakowych i często rzygałem, a jednak
                      piłem. Tak mi się kojarzy alkohol. Nic nie wiem o przyjemności z samego picia. I
                      raczej nie podważam czyichś gustów. Wyrażanie własnego zdania nie jest
                      równoznaczne z podważaniem innego.

                      Dla mnie wypicie lampki wina to kompromis z własną głupotą. Poszłabyś na taki?
                      • tenjaras i przypomnę 15.03.10, 15:12
                        Piszę to na forum uzależnienia. Nie chodzę głosić swoich poglądów na ten temat
                        tam, gdzie degustują wino.
                      • e4ska Re: dziwna rzecz 15.03.10, 16:19
                        No to wielkie merci, sorry i co tam jeszcze :-)
                        W swoim imieniu opiszesz - to się zgadza.

                        Bo myślałam, że w imieniu każdego alkoholika - a to byłoby, rozumiesz, straszne
                        zgięcie.

                        nie lubię alkoholu i nigdy mi nie
                        > smakował. Piłem dla efektu nie walorów smakowych

                        Przegapiłam, czy może zapomniałam. Ale żeby kto został alkoholikiem, mimo że mu
                        alkohol nie smakował, fiu fiu fiu!

                        Ja piłam, bo mi smakowało wino czy koniak, piwo najmniej.

                        Tobie zatem łatwiej. A co mają powiedzieć tacy, którzy uwielbiają smak paliwa
                        lotniczego?

                        Muszą się trzymać 100 km od Okęcia.
                        :-)

                        • tenjaras Re: dziwna rzecz 15.03.10, 16:28
                          > A co mają powiedzieć tacy, którzy uwielbiają smak paliwa
                          > lotniczego?

                          Takich czeka orka po pasie lotniska.
                          :-)
                        • pierzchnia Re: dziwna rzecz 15.03.10, 16:30
                          "Tobie zatem łatwiej. A co mają powiedzieć tacy, którzy uwielbiają smak paliwa
                          lotniczego?"

                          Pamiętam jak kiedyś za PRL-u poszedłem do kina-przed kroniką puścili wstawkę o alkoholizmie:
                          "Bo we mnie są dwa Ryśki-jeden mówi żebym pił, a drugi...
                          Wszystko piję:benzynę, ..."

                          Wszyscy się śmiali, oprócz faceta, który siedział na wózku inwalidzkim.
                          • aaugustw Re: dziwna rzecz 15.03.10, 20:04
                            pierzchnia napisał:
                            > ... Wszyscy się śmiali, oprócz faceta, który siedział na wózku
                            inwalidzkim.
                            ______________.
                            Stanczyk cy co?
                            A...
                • aaugustw Re: dziwna rzecz 15.03.10, 14:35
                  pierzchnia napisał:
                  > Picie, w stylu Eski, to nie jest picie kontrolowane, a degustacja.
                  > Picie kontrolowane polega na pełnej "uciesze" z imieninowego
                  upojenia i narzucenia sobie abstynencji na kolejne np. 14 dni.
                  _____________________________________________________________.
                  Ktory zdrowy czlowiek planuje i narzuca sobie przerwy w piciu?
                  Jest okazja, to i pije jeden, dwa, gora trzy i idzie do domu!.
                  U alkoholika zato pragnienie jest gorsze od tesknoty za domem!
                  A... ;-)
                  • pierzchnia Re: dziwna rzecz 15.03.10, 15:06
                    "Ktory zdrowy czlowiek planuje i narzuca sobie przerwy w piciu?"

                    Zdrowy człowiek, to pojęcie względne.
                    Uzależnienie przybiera różne formy-również cykliczne.

                  • e4ska Re: dziwna rzecz 15.03.10, 16:22
                    Gdzieżeś to bywał, czarny baranie?

                    Czarne owce tegoż forum cienko beczały bez Augusta.

                    Tylko się od razu nie pokłóć z kim nowym, heh ;-)
                    • aaugustw Re: dziwna rzecz 15.03.10, 20:01
                      e4ska napisała:
                      > Gdzieżeś to bywał, czarny baranie?
                      > Czarne owce tegoż forum cienko beczały bez Augusta.
                      > Tylko się od razu nie pokłóć z kim nowym, heh ;-)
                      ________________________________________________.
                      To nie ja, to ten nowy ze mna sie kloci...! ;-)
                      (dopoki frekwencja gra, to i adikowi nie odpowiem
                      na jego zacipne pisanie pod moim adresem...!) ;-)
                      A gdzie ja bylem? - Pytasz... - Nie uwierzysz...!
                      Bylem caly 1 dzien na nie-aowskim spotkaniu w Carlsbergu,
                      pod nazwa "Dni Skupienia"...!
                      Doslownie i w przenosni bralem tam udzial, m.in. we Mszy Sw. na
                      ktorej uslyszalem pouczajace dla mnie kazanie... - Uslyszalem tam
                      mowe oparta na slowach z Biblii, ktore tamtejszy, miejscowy ksiadz
                      przytoczyl z listu Sw. Jakuba Apostola, i ktore oczywiscie (znowu)
                      pasuja, jak ulal, tym razem do Trzeciego i ostatnich dwoch Krokow
                      naszego duchowego Programu AA...
                      Sa to slowa mowiace o wierze polaczonej z uczynkami...
                      Slowa te mowia o poznawaniu woli Boga wobec nas oraz o sile
                      do jej spelnienia... - (Krok 11). A potem, jak wiadomo nastepuje
                      Krok Dwunasty (12) AA mowiacy o naszym przebudzeniu duchowym i
                      niesieniu sluzby - (nasze czyny, uczynki...).
                      Pouczajace byly to dla mnie slowa - czlowieka jeszcze chwiejnego,
                      mimo ze juz nie pijanego i uwazajacego sie za trzezwego...
                      Wdzieczny jestem, ze tam pojechalem i znowu poglebilem swoja
                      duchowosc w tym obszernym temacie, jakim jest poznawanie woli
                      Boga i wiary w Niego...
                      *>"Wierzysz, ze jest jeden Bog? - slusznie czynisz - lecz takze
                      i zle duchy wierza i drza.*"< (Sw. Jakub 2,19)
                      Nie wystarczy, jak widac mnie - alkoholikowi wierzyc w Boga,
                      jakkolwiek Go pojmuje, ja musze jeszcze wprowadzic w czyn
                      poznana Jego wole... -Ja mam czynic, przekazac to wszystko dalej,
                      co wczesniej za darmo otrzymalem od innych pokolen, ktore byly
                      przede mna...
                      >"Tak jak cialo bez ducha jest martwe, tak tez jest martwa wiara
                      bez uczynkow"< (2,26)
                      A...
                      Ps. Na koniec otrzymalem przestroge:
                      >"Niech zbyt wielu z was nie uchodzi za nauczycjieli, moi bracia,
                      bo wiecie, iz tym bardziej surowy czeka nas sad"< (3,1)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka