Dodaj do ulubionych

dziwy, dziwy .....

18.05.10, 09:02
mam pytanie.
o co chodzi w tej Polsce?........bo ja sie kompletnie pogubiłem.
czy w Polsce wszyscy ludzie medialni, politykalni, kulturalni są
alkoholikami i zajmują sie duchowymi bzdetami na poziomie tego
co Wyspiański opisał jako "Wesele" ze wszystkimi pijackimi
symptomami : ".....masz tu kaduceusz polski, mać nim wode
mąć.....", a nieco wczesniej : "...my jestesmy jak przeklęci,
że nas mara dziwo nęci..."
jakas paranoja.......samoloty spadaja jak ptasie guano w locie,
powodzie co roku w tym samym miejscu, dziury w jedni
także.....ale podobno bedziemy organizować M.E. w piłce kopanej
i polski przedsiębiorca prywatny ubezpiecza pracownika na tak
zwane minimum i od tego płaci ZUS i podatek, reszte daje do
ręki na czarno , dzięki pieniądzaom wyłudzonym z U.S. przy
pomocy fikcyjnych faktur VAT ....
tego nawet na terapii nie dałoby się uleczyć
hej
Obserwuj wątek
    • e4ska Re: dziwy, dziwy ..... 18.05.10, 10:55
      bo ja sie kompletnie pogubiłem.

      Ponieważ nikogo takie wątki nie interesują, odpowiem... nie z litości, ale z
      przyzwoitości.

      Jednym z paskudnych uzależnień, które dopada ludzi nie tylko młodych, ale też w
      słusznym wieku, jest siecioholizm.

      Internet to cudowny wynalazek, ale czasami dzieje się tak, że zamiast czytać
      wiadomości tak jak czyta się gazety, koniecznie trzeba wbazgrolić coś swojego.
      Najgłupszą myśl ulotną, często niewłasną, tylko wyczytaną w brykach dla
      licealistów... Cokolwiek, byle wyrobić dzienną normę tak ze dwudziestu postów
      niegramatycznych, z błędami... pod coraz to nowymi nickami, czepiać się
      kogokolwiek, kto zechce odpowiedzieć... mailować całe dnie i noce, chociaż nam
      adresat nie odpowiada... informować o czymś, co tego kogoś nie obchodzi, posyłać
      serie zdjęć ni przypiął, ni przyłatał... oczekiwać jakichś cieplejszych uczuć od
      kompletnie obcej osoby, co polega m.in. na myleniu grzeczności z sympatią.

      Tysiące ludzi wyszukują zbędne informacje po to, żeby dać tzw. linka... jakby
      idioci jedynie pisywali w Necie, którym to idiotom nie przyjdzie do głowy, że
      mogą zadzwonić pod tel. zaufania albo iść do lekarza. A przecie userzy chcieliby
      pogadać na forum, tylko nie mają z kim. Bo akurat ktoś pisze poprawne
      wypracowania o trzeźwości albo toczy pianę.

      Spora grupa uzależnionych uważa za konieczne dokładne informowanie każdego, kto
      podleci, że przefarbowali się na rudo, kupili buty, zmieniają kafelki czy gotują
      na pierwsze danie rybę z mętnej wody.

      Inni roztaczają cudowne obrazki z życia swego rodzinnego, bo sąsiedzi omijają
      szerokim łukiem cudownych osobników. to sobie zrekompensują brak życia
      osobistego bajeczką o życiu osobistym.

      Są i tacy, którzy żyją dzięki Naszej Klasie i GG, a jak dorwą wreszcie kogo
      naiwnego, gotowi im zaGGadać całe noce.

      wolfinio... Samoloty nie spadają jak guano, latamy nimi bezpieczniejsi niż jadąc
      rowerem. Klęski żywiołowe mogą zniweczyć próby urządzania masowych imprez
      sportowych. Od dawien dawna obywatele omijają łupiestwo władców, bo ci i tak
      zmarnują ostatni wdowi grosz.

      A terapie to taki ersatz duchowości w czasach, gdy zabrakło miejsca na szamanów,
      kapłanów czy artystów. Chodzi o artystów prawdziwych, a nie o cudaków z
      certyfikatem i portfoliem, gotowych do wynajęcia nawet na Antarktydzie, gdzie
      skakaliby przed pingwinami.

      Zdrufka ;-)
      • wolfigen Re: dziwy, dziwy ..... 18.05.10, 11:48
        e4ska napisała:

        > bo ja sie kompletnie pogubiłem.
        >
        > Ponieważ nikogo takie wątki nie interesują,
        skoro ?...........to poco zabierzasz czas sobie i innym ?
      • wolfigen Re: dziwy, dziwy ..... 18.05.10, 11:54
        ciekawe ,że w temacie "jedno wielkie g..." jakos niewiele masz
        do powiedzenia.
        a jako matka -polka-alkoholiczka............chyba powinnas miec
        wiele do pomocy, a nie tylko odpisywanieWolfowi na temay
        ogólne.
        wszak jestes matką-polką-alkoholiczka?
        nieprawdaż ?
        i masz na sumieniu przynajmniej swojego syna, nie tylko
        synową .
        co?
        cfzy tylko nadal będziesz sobie gdybać na tematy "cudze" ?
        hej suko
        • messalina_only Re: dziwy, dziwy ..... 18.05.10, 13:08
          Pomyliłeś fora dyskusyjne.
          • wolfigen Re: dziwy, dziwy ..... 18.05.10, 13:32
            messalina_only napisała:

            > Pomyliłeś fora dyskusyjne.


            dziecko moje ......to Ty pomyliłaś meritum.....zgadzasz się z
            mną ?
            czy będziesz brnąć w ciemno?
          • e4ska Re: dziwy, dziwy ..... 18.05.10, 13:52
            Może powinno to być przykładowe forum czynnych alkoholików? Rano jeszcze jako
            tako osobnik prosperuje, w trakcie upijania się wysyła notatki z zeszytu "zdam
            maturę", potem wyobraźnia działa... teraz np. informuje o moim synu (tu akurat
            pozwolę sobie na dumę matczyną, kiedyś o tym często wspominałam - syn jest
            wykształconym fachowcem, co się przekłada na sprawy finansowe; ewentualna synowa
            moja - najmilsza dziewczyna pod słońcem, normalna, serdeczna, gdy zachorowałam,
            to opiekowała się mną jak dziecko rodzone, i fizycznie, i - co ważne - psychicznie).

            Jeśli kto z nudów śledziłby moje tutejsze zapiski, to wie, o czym piszę. Można
            sobie poczytać - pod tym samym nickiem e4ska.

            Tak to piszę, ponieważ na forach uzależnieniowych panuje dziwaczna maniera
            cierpień.

            Kochani, którzy uważacie, że choroba alkoholowa odpowiada za wasze nieudane
            życie i ból waszych bliskich: to jest nieprawda!

            Alkoholik nie musi zniszczyć życia swoich rodziców, małżonka, dziecka. Może byc
            kochanym dzieckiem rodziców, dobrym mężem, dobrą żoną. Alkoholik nigdy nie
            zostawi dziecka w wózku... nie pójdzie pijany na wywiadówkę... jeśli jest dobrym
            serdecznym człowiekiem.

            Ta - powiedzmy - choroba nie polega na prymitywizmie, chamstwie, agresji,
            chorych potrzebach seksualnych. Tu trzeba rozróżniać "złą osobowość" od
            alkoholizmu.

            To jest całkiem co innego :-)
    • wolfigen Re: dziwy, dziwy ..... 18.05.10, 13:35
      banda pijaków, która mieszka na ulicy obok mnie: , czyli
      na "inżynierskiej "......to niby kto?.
      -obywatele tego kraju?
      - obywatele trzciej kategorii?
      • e4ska Re: dziwy, dziwy ..... 18.05.10, 13:59
        Nie podawaj danych o miejscu swojego zamieszkania.

        Co do "obywateli" - oni trzeciej kategorii, a ty której kategorii?

        I przeczytaj ze zrozumieniem, co napisałam w tym wątku.

        Jeśli jesteś w stanie cokolwiek zrozumieć.
        :-(

        Do "zobaczenia" za tydzień albo dwa. Szkoda czasu.
        • pierzchnia Paszkwil na siebie samego 18.05.10, 14:10
          Wolf podaje namiary na siebie ponieważ, dla wyrównania rachunków ,zaczął kapować na siebie samego-jutro pewnie go zobaczę nad jeziorem, z wędką.
          • e4ska Re: Paszkwil na siebie samego 18.05.10, 15:50
            Tacy ludzie nie mają rachunków, Pierzchnio...
            Są zaprawieni w nocnych bojach, w zmaganiach z komornikami, obsługą
            więziennictwa itp. Muszą nawijać rozmaitym "kierownikom brygady" o niczym. Tego
            się nauczyli i to sprzedają na forach, sprzedają w privach.

            Nie wiem jak ty, ale ja, Pierzchnio, nie latam w podobnej armii. Właścicieli
            jakichś szemranych fabryczerk, samochodzików, zawodów typu: "kumpel mnie, ja
            kumplowi"

            Bardziej mnie zastanawia wytrzymałość ludzkiego organizmu na używki. Kiedy ja
            się upijałam, to nie było co zbierać. Przestawałam jeść, przestawałam pić. Mój
            organizm reagował z rozpaczliwą bezradnością. Byłam jakby martwa za życia.

            Jeśli kto ma za sobą ponad 25 lat leczenia alkoholizmu - to może jemu się
            organizm przetransponował w jakąś dziwną metabolicznie i psychicznie istotę? I
            będzie dostawał swoją dawkę od najbliższych, żeby leżał cicho, bo i tak im sporo
            zostanie. Dorwie się do Internetu - przecie doba ma 24 godziny. Wyżyje się,
            napije, naje byle czego... i wielkie spoks.

            Mogą tak, ku zgrozie bliskich, dożyć prawowitego Alzheimera - w okolicach 90
            lat. Alkohol może nie wszystkim szkodzi???

            Daj Bozia - bądźmy od tegoż z daleka.

            :-)))
            • pierzchnia Re: Paszkwil na siebie samego 19.05.10, 12:36
              Powracając na wojenną ścieżkę-wraz z krwiożerczym beaglem ,rasy beagiel.

              Ja, nie wysuwałbym aż tak radykalnych wniosków-chyba, że swoje stwierdzenia opierasz na sprawdzonych informacjach.
              Ostatnio ,moja znajoma ,zostawiła wiadomość na poczcie głosowej-to był bardzo interesujący przekaz ponieważ zapomniała wyłączyć telefon-nareszcie mogłem usłyszeć, co o mnie naprawdę sądzą moi wierni"przyjaciele".
              Jak to kiedyś napisał Pascal:
              "Niejedna przyjaźń przestałaby istnieć z braku dyskrecji."

              Nihil novi sub sole.


    • elfkabezhaltera Do hajdparku z tym! 20.05.10, 08:40
      A co te "dziwy" mają współnego z tematyką forum?
      • e4ska Re: Do hajdparku z tym! 20.05.10, 10:51
        A to się zapytaj wspaniałego moderatora, odpowiedzialnego za FUja.

        Jednak szkoda by było, żeby się zmarnował mój tekst o siecioholizmie.

        Powtórzę dla ciebie: Jeśli ktoś zapycha twoją skrzynkę pocztową rozmaitymi
        osobistymi wynurzeniami, dałeś mu numer telefonu (głupota jest demokratyczna),
        fantazjuje w stylu "po ile pod śmietnikiem" - to znaczy, że nie wolno
        korespondować z byle kim. Zanim się zorientujesz, że masz na karku maniaka, bywa
        za późno.

        Nasze prawodawstwo zaczyna dostrzegać ten problem. Miejmy nadzieję, że za
        nękanie czy internetowe oszczerstwa będzie wreszcie odpowiedzialność karna. Bo
        są niezbite dowody, np. bilingi telefoniczne ;-)

        Bo podsyłanie do skrzynki informacji, które cię martwią, które cię dręczą, bo
        chcesz komu pomóc... to jest zawłaszczanie twojego czasu.

        Straciłam mnóstwo czasu, żeby prywatnie odpisywać na idiotyczne wypracowania w
        temacie alkoholizm.

        Żadna z tych żebrzących o poradę i wsparcie osób nie była autentyczna...

        Teraz wiem, kto mi podsyłał dramatyczne listy. Zwyczajne IP... Ale wtedy - nie
        wiedziałam.

        Trafisz na siecioholika - broń się. Nie masz oporów, żeby informować policję o
        postępkach alkoholików. Identyczną obronę należy stosować w przypadku agresji
        siecioholicznej. Mnie o mało nie przejechał na skrzyżowaniu pewien netowy
        wielbiciel. Tak sobie mnie namierzył... bo niepotrzebnie udzieliłam informacji,
        gdzie w danej chwili jestem.

        Ze swej strony ostrzegam: trzeba uważać na kontakty netowe. Zresztą jest dobry
        artykuł w Gazecie - o tym, jak pacjentka nękała lekarza.

        :-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka