pure.english
18.05.10, 12:42
Błagam o pomoc. O poradę. 2 tygodnie temu wyrzuciłam męża z domu. Ja od
miesiąca chodzę na terapię i chcę się rozwieść. Jest alkoholikiem. Wrócił do
domu rodzinnego, gdzie mieszka jego brat z ojcem (też alkoholik). Od tamtego
czasu pije na umór. 2 tygodnie nic nie jadł, nie wstaje do toalety. Jest na
skraju wyczerpania. Grozi, że powiesi się w łazience. Koło twarzy ma sznur.
Twierdzi, że nie chce żyć i albo popełni samobójstwo albo się zapije. Ojcu
groził nożem, aby mu przyniósł wódkę. Pojechałam wczoraj do niego, bo brat
mnie prosił. Wpadł na mój widok w histerię. Majaczy. Mówił, że chce umrzeć. 2
razy wzywaliśmy policję i pogotowie. Nikt nie chciał go zabrać, bo pijany, bo
leży i się w tym momencie nie awanturuje.. Co mamy robić...? Gdzie szukać
pomocy? Jezu, ja mam dopiero 25 lat a on 33. Błagam o pomoc! Nie można
pozwolić aby stała się tragedia