kokosia
16.03.04, 11:25
Moja teściowa ( 53 l) od 10 l;at ma cukrzycę. Insulina - cztery razy
dziennie. Z głową kiepsko - wysokie poczucie własnej wartości, niekontaktowa,
bezkrytyczna wobec własnych zachowań, mowi nieskładnie, irracjonalnie kłamie,
ma napady pretensji o nic,wszystko w rozmiarze anormalnym. ma niepohamowany
apetyt. Jest po dwóch udarach mózgu - po drugim niedowład kończyn gornej i
dolnej lewostronnej.
Zjada niewyobrażalne ilości pożywienia, nie mamy mozliwości kontroli nad
nią . Zakupy starczające trzyosobowej rodzinie jej nie wystarczają. Je
wszystko, czego jej nie wolno. Nie ma tu mowy o diecie. Ona je bez przerwy.
Zauwazylam, że myśli tylko o posiłkach, żąda duzych zapasów ( nie chodzi sama
na zewnątrz, porusza sie o kuli w domu). potrafi dzwonić w nocy, żeby jej
przywieźć wedlinę. Kiedy je, nie słyszy co się do niej mówi. Krztusi sie, je
szybko, z pośpieczem, jak człowiek wygłodzony.Jest coraz tęzsza. Ma poziom
cukru sięgający 480.Mozna powiedzieć " zajada się' w dosłownym tego słowa
znaczeniu. Usłyszałam o zespole psychozy cukrzycowej, polegającej na jakichs
problemach z psychiką wymagających leczenia . Prosze o jakieś wskazówki, co
robić?