Dodaj do ulubionych

psychoza cukrzycowa

16.03.04, 11:25
Moja teściowa ( 53 l) od 10 l;at ma cukrzycę. Insulina - cztery razy
dziennie. Z głową kiepsko - wysokie poczucie własnej wartości, niekontaktowa,
bezkrytyczna wobec własnych zachowań, mowi nieskładnie, irracjonalnie kłamie,
ma napady pretensji o nic,wszystko w rozmiarze anormalnym. ma niepohamowany
apetyt. Jest po dwóch udarach mózgu - po drugim niedowład kończyn gornej i
dolnej lewostronnej.
Zjada niewyobrażalne ilości pożywienia, nie mamy mozliwości kontroli nad
nią . Zakupy starczające trzyosobowej rodzinie jej nie wystarczają. Je
wszystko, czego jej nie wolno. Nie ma tu mowy o diecie. Ona je bez przerwy.
Zauwazylam, że myśli tylko o posiłkach, żąda duzych zapasów ( nie chodzi sama
na zewnątrz, porusza sie o kuli w domu). potrafi dzwonić w nocy, żeby jej
przywieźć wedlinę. Kiedy je, nie słyszy co się do niej mówi. Krztusi sie, je
szybko, z pośpieczem, jak człowiek wygłodzony.Jest coraz tęzsza. Ma poziom
cukru sięgający 480.Mozna powiedzieć " zajada się' w dosłownym tego słowa
znaczeniu. Usłyszałam o zespole psychozy cukrzycowej, polegającej na jakichs
problemach z psychiką wymagających leczenia . Prosze o jakieś wskazówki, co
robić?
Obserwuj wątek
    • Gość: mikaszka Re: psychoza cukrzycowa IP: 217.153.124.* 16.03.04, 12:42
      Isc do lekarza.
    • Gość: Iwona Re: psychoza cukrzycowa IP: 62.87.130.* 17.03.04, 00:18
      Udary mózgu zrobiły swoje w głowie ,resztę dokończy cukrzyca ,kolejny udar -
      może być smiertelny .
      O tym że należy trzymać dietę cukrzycową i dostarczać pożywienie w
      odpowiedniej ilości kalorycznej to chyba cukrzykowi nie trzeba przypominać .O
      tym informuje lekarz każdego chorego w poradni p/cukrzycowej.
      • kokosia Re: psychoza cukrzycowa 17.03.04, 08:00
        Ja to wszystko wiem. Problem na tym polega, że do matki mojego męża tłumaczenie
        nie dociera. Jest to czlowiek ograniczony od zawsze. Teraz popada w chorobliwe
        obzarstwo , z jej zachowania wynika, że stale mysli o jedzeniu. Chciałam
        zapytac, czy mozna to leczyć jakimiś psychotropami, żeby zahamować chore
        łaknienie. Jesteśmy już wykończeni nocnymi telefonami, patrzeniem na to
        siorbanie z talerzy, znikające zawartości lodówki. Czasem czujemy się jak bymy
        jej sami wbijali gwoździe do trumny.
        • Gość: ANNA Cukrzyca -jest straszna IP: *.gespag.at / 193.186.50.* 20.03.04, 05:17
          Z tym obzarstwem to jest tak: biedna kobieta nie jest ustawiona dobrze z
          insulina.Ona bierze jej za duzo.Trzeba dobrac odpowiedni rodzaj insuliny i
          trzymac odstep zastrzyk posilek.Tesciowa boi sie pewnie spadku cukru - przykre
          uczucie -poty kolatanie serca,slabosc stad sie objada zeby do tego nie doszlo.A
          moze tabletki ktore hamuja apetyt a obnizaja cukier - sa takie -Metmorfin.Mysle
          ze w Polsce znane.To jest silniejsze od niej , proponowac wiecej owocow.Choroba
          dziedziczna -maz niech sie tez przebada profilaktycznie.Czy Tesciowa mieszka
          sama?
          • kokosia Re: Cukrzyca -jest straszna 25.03.04, 08:21
            Tesciowa mieszka sama. Problem w tym, że ona nie lubi owoców. Je tylko jabłka
            i mandarynki - a tych akurat jej nie wolno. Podobno wskazane sa grapefruity,
            ale ona nie lubi.Czy ten lek o którym pisałas jest na recepte?
            Jezeli chodzi o insulinę, to zgadzam się z tobą. Zmieniają jej ciągle dawki i
            sam lek, i ja już się pogubiłam. Nie jestem lekarzem i nie rozumiem po co te
            zmiany w takim nasileniu. No i coraz więcej tych dawek.
            Dbam o męża. Bardzo martwię się o niego. Jemy ostroznie i wręcz z przesadnym
            unikaniem tłuszczów i pustych kalorii - nasze dziecko także. Moj mąz jest dla
            mnie wszystkim i jest niestety słabego zdrowia. Ma tendencję do nagłego
            usypiania , np za kierownicą. Chciałabym pomóc teściowej, ale nie umiem. Mój
            dziadek , który byl dla mnie jak tata i wychowywał mnie, chorował na cukrzycę.
            Bardzo dbał o dietę. Nie jadł niczego, co zjada moja teściowa.Kiedy miał spadek
            cukru czasami zjadal jabłko, gruszkę ( wyjątkowo) albo jedną kostkę gorzkiej
            czekolady. Moja tesciowa zjada wtedy tabliczkę mlecznej albo kilogram
            mandarynek - to taka rożnica. Dlatego się martwie. I czuję się bezsilna.Teść
            zmarł dokładnie miesiąc temu na raka jelita - zawsze prowadzili fatalna dietę.
            Chciałabym moc to zmienic, ale musiałabym zwolnić sie z pracy i pilnowac
            teściowej na okrągło. Chciałabym mieć także własne życie . Poradź mi coś , bo
            jak na razie ty jedna zdajesz sobie sprawę z mojego problemu.
            • Gość: Anna Re: Cukrzyca -jest straszna IP: *.gespag.at / 193.186.50.* 14.04.04, 00:42
              Kokosia pozdrawiam i przepraszam ze nic nie pisalam.Dostep do internetu mam
              tylko w pracy.Nie zalamuj sie.Dzialaj rzeczowo - sluchaj madrych ludzi
              najlepiej chorych na cukrzyce.Skontaktuj sie z grupa samopomocy -sa takie w
              wiekszych miastach .Ja uwazam ze insulina jest niebezpieczna jezeli tesciowa
              mieszka sama.Idz z Nia do lekarza i popros o tabletki.Przedstaw argumenty -
              mieszka sama , w pewnym wieku ten cukier nie musi byc az taki
              prawidlowy.Powiedz o loku ktory Ci napislam.Metmorfin -on w Polsce nazywa sie
              inaczej ale skladnik jest ten sam.WAZNE aby mama nie miala cukru w
              MOCZU.Cukrzycy nie unikniesz mozna ja tylko pozniej miec.Dobrze by bylo miec
              aparat domierzenia cukru w warunkach domowych/jest drogi/Meza trzeba polzyc do
              szpitala i przebadac.Omdlenia moga byc od serca.Mamie trzeba towarzyszc u
              lekarzs.Nie martw sie zbytnio -choroba stara jak swiat i niewiele mozna
              zrobic.Trzeba nie przejmowac sie zbyt wiele i trzymac dyscypline w
              diecie.Pozdrawiam Cie serdecznie-bedzie dobrze -zobaczysz.
              • kokosia Re: Cukrzyca -jest straszna 18.04.04, 20:19
                Dzieki za post. Postaram sie dzialac. Pozdrawiam.
              • jajecznical Re: Cukrzyca -jest straszna 20.04.04, 10:36
                poczytaj ksiazke dr Kwasniewskiego-dieta optymalna
                tam tez jest duzo o cukrzycy
                ikoiko.republika.pl
                • Gość: Agusia Re: Cukrzyca -jest straszna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 14:41
                  To nie jest straszna choroba tylko trzeba z nia umiec zyc.Ja z nia zyje od 26
                  lat /mialam 8 lat jak zachorowałam - w tej chwili biore 12 jednostek na dobe w
                  odstepach 4 -5 godzinnych/.
                  Kokoszko po pierwsze: idz z nia do lekarza - powinna zmniejszyc ilosc podawanej
                  insuliny - bo boi sie spadku cukru i duza ilosc podanej insuliny wywoluje glod
                  i... człoweik moze jesc bez opamietania.
                  Po drugie - mandarynki i wogole owoce sa bardzo dobre i wcale nie podnosza tak
                  bardzo cukru /wiem bo to podstawa mojego zycia - poza bananami i czeresniami
                  gruszkami/. Jabłka np. sa super ! Mozesz jej upiec np. 2 w foli i podac z
                  kilkoma rodzynkami w srodku - sa super a cukier wcale nie skacze.
                  Fakt ja przetestowałam na sobie wiele rzeczy i wiem co i jak szkodzi mi
                  najbardziej. Moja dieta to: owoce, warzywa /gotowana kapusta+papryka + cebula+
                  sok pomidorowy - super zupa, ktora moze odchudzic/, nie jadam miesa ale ryby +
                  co drugi dzien jogurt czasami codziennie i troche bialego sera. Unikam
                  tluszczy, soli i pikantnych rzeczy. Czasami gdy ktos dowiaduje sie ile mam lat
                  jest bardzo zaskoczony !
                  Jezeli mieszkasz w Warszawie to polecam ci przychodnie na Żeromskiego 13/za
                  apteka/ i dr Jusiak - swietny lekarz ,ktory udziela rowniez konsultacji przez
                  telefon o ile cie zna. W tej przychodni dziala rowniez Poradnia, siostry maja
                  wspaniale podejscie do pacjentow i ucza robic zastrzyki, pracuje tez
                  dietetyczka i fizykoterapeuta...Glukometr jest nieodzowny w przypadku podawania
                  insuliny: polecam Accu-Chek, ktory w wybranych aptekach powinien kosztowac do
                  200 PLN. Jezeli jest drozszy a wiem ze tak jest bo sama szukalam to znaczy ze
                  apteka chce za duzo zarobic. Paski sa refundowane i kosztuja malo. Podam ci
                  telefon do handlowca, ktory cudem zdobyłam poprzez przeszukiwanie netu i on
                  moze podac ci apteke w dowolnym miescie, gdzie dostepne sa tego typu
                  glukometry - 0601158236. Facet jest super pomocny i dzieki niemu kupiłam za
                  200 PLN na Zeromskiego /Wawa/ aparat + nakłuwacz.Wiem jak zle czujesz sie z tym
                  ze nie jestes w stanie jej pomoc, ale... niestety po dwoch udarach i takim
                  sposobie zycia nie pozostało go jej juz zbyt wiele /przepraszam/.
                  Trzymaj sie ciepło.
                  • marcepanna METFORMIN i METFORMAX 03.05.04, 12:40
                    tak sie te leki nazywaja ale one wcale nie hamuja apetytu
    • krruk Do Kokosi, 19.05.04, 11:01
      Przeczytalem o twojej tesciowej i przyczyna jej zachowan jest fakt ze ona juz
      nie chce zyc. To jest jej sposob zeby umrzec. To z koei hest spowodowane
      rozczarowaniem do zycia. Cukrzyca, laska itp to sa nastepstwa. Trzecim powodem
      jest jej brak wyksztalcenia aby zrozumiec co sie do niej mowi. Proponuje
      zostawic ja samej sobie bo szkoda twoich nerwow. Ona umrze ale ty nabawisz sie
      nerwicy bo jestes zbyt wrazliwa. Zmien taktyke, przynies jej schabowego z
      kapusta o dwunastej w nocy czy co tam chce. Polec po cztery rodzaje wedliny w
      nocy i nie mow ze ci zalezy. Unikaj odpowiedzi a jak cie przygwozdzi to
      odpowiedz: wiesz, to twoje zdrowie i rob z nim co chcesz. Zobacztsz ze
      przestanie wp..c.
      • krruk Re: Do Kokosi, 19.05.04, 11:03
        acha, widzialem takie zachowanie u cukrzykow po powaznych operacjach. Wiele sie
        nacierpieli i teraz chca zeby ci wokol nich pocierpieli za nich. Masz do
        czynienia ze zwierzeciem i tak musisz ja traktowac bo cie zameczy i TY
        zwariujesz.
    • loop21 Re: psychoza cukrzycowa 19.05.04, 20:55
      koliuch@poczta.fm pisz bo masz durzy problem!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka