Dodaj do ulubionych

Opieka społeczna- wspieranie alkoholizmu

25.01.11, 14:28
Oglądałam ostatnio reportaż:
mężczyzna ok 60tki, mieszkający na wsi, w starym domu z powybijanymi szybami(dom zapuszczony), bez ogrzewania(trzeba by się postarać o węgiel i drewno), bez prądu (media odcięte za niepłacenie rachunków), dogrzewający się piecem kaflowym jeśli litościwy sąsiad da opał, jedzący to co ktoś z sąsiadów mu da, sporadycznie dorabiający parę złotych pracami.. sporadycznie dostaje zasiłek z opieki społecznej ale by ten zasiłek dostać musi się o niego zwrócić sam..
Facet dostał zaćmy i zaczyna ślepnąć na jedno oko.
Sąsiedzi litują się nad nim, dają za darmo opal albo wyżywienie, jakoś wegetuje.
Wcześniej jego żona, go utrzymywała i dbała o dom to jakoś funkcjonowało.
Gdy żona zmarła zostal sam z życiem jakie prowadzil wcześniej i wtedy wygodnym brakiem odpowiedzialności za cokolwiek.

Zrobiono reportaż, w tonie litości dla biednego starego człowieka. W tonie oskarżenia opieki społecznej, że nie wożą go do lekarza a powinni, nie odwiedzają, nie dbają, nie dają pieniędzy sami z siebie, nie troszczą się o jego stan.
W tonie pochwały dla sąsiadów utrzymujących go przy życiu datkami i dokarmianiem. Przewijały się też wypowiedzi innych sąsiadów którzy mu proponowali pracę i zarobek ale odmawiał z lenistwa...

Reporterka dodzwoniła się do syna tego pana, z uwagami dlaczego się ojcem nie opiekuje, naciskając by się zaczął bardziej ojcem interesować, dlaczego go nie leczy, dlaczego go nie weźmie do siebie do mieszkania...

Syn dawno temu wyjechal z domu rodzinnego, wynajmuje małą kawalerkę, stara się jakoś odbić od dna, pracuje.
Ojciec przepił cale życie i majątek...

Reporterka podkreśla "ale teraz jest trzeźwy, nie pije przecież!"

Idiota by się domyślił, że nie pije tylko dlatego ,że teraz nie ma za co...

Czy syn ma zrezygnować ze swojego życia, żeby polepszać warunki alkoholikowi? Ojciec alkoholik już całe dzieciństwo ciągnął go w dół, zabrał kawał życia, energię, poczucie bezpieczeństwa i wartości... zabral majątek, lepszą przyszłość, matce zdrowie i w efekcie życie...

A teraz jakaś reporterka ma pretensje, że syn nie zajmuje się degeneratem...i że system państwa nie dba i nie finansuje patologicznego alkoholika...


Chore.
Obserwuj wątek
    • wiesj23 Re: Opieka społeczna- wspieranie alkoholizmu 25.01.11, 15:15
      kolega pracuje w domu opieki społecznej i denerwuje go roszczeniowość mieszkańców.Właśnie tych co nic w życiu nic nie zrobili ,a tylko pili.nawet rządają puszczenia totka i mają pretensje,gdy ma nawał pracy,żę tego nie zrobił.
      Film zrobiony jednostronnie.Nie szukający opini drugiej strony i prawdy.Taki film na większe przebicie.
      W pierwszej chwili przeczytałem opini a nie opieka. Opinia społeczna bardziej wspiera alkoholizm.
      • dydaki Re: Opieka społeczna- wspieranie alkoholizmu 25.01.11, 15:31
        Opinia społeczna wspiera alkoholizm, wymagając od opieki społecznej tego samego... :-/
        Opieka społeczna, instytucje państwa nie wspierają rodziny (lub wspierą bardzo nieudolnie) w początkowym kryzysie, wtedy(odpowiednio wcześnie), gdy jest szansa na przerwanie uzależnienia...wyjście z kryzysu, odbicie się od dna... Reakcji państwa wtedy nie ma, rodzina jest zostawiona samym sobie z nałogowcem a po latach menelem żerującym na rodzinie i/lub na pieniądzach nas wszystkich. Czy to Państwo nie dziala tak samo jak współuzależniona rodzina? :-/
        Może się to kiedyś zmieni, póki co, jak widać świadomość społeczna na temat alkoholizmu jest niewielka nie tylko na zapyzialych wsiach ale i wśród światowych tzw "redaktorów".


    • aaugustw Marna świadomośc społeczna Polaków...! 25.01.11, 15:40
      dydaki napisała:
      > Oglądałam ostatnio reportaż: ................................
      > ... reporterka ma pretensje, że syn nie zajmuje się degeneratem...i ż
      > e system państwa nie dba i nie finansuje patologicznego alkoholika...
      > Chore.
      _______________________________________________________________.
      (jestem trzezwym alkoholikiem...).
      Co tu jest chore, albo kto tu jest chory, (nie tylko w tym reportazu...!?).
      Chory jest sam chory i on sam nie potrafi sobie pomoc...!
      Tak samo, jak i sama Choroba jest choroba, a nie zachcianka patologiczna...
      A kto mysli inaczej, sam jest mocno chory (oczywiscie; psychicznie chory, mam na mysli...!).
      Bedac dzieckiem nikt z dotknietych choroba alkoholowa nie wybiera sobie takiego konca...!
      Zony on takze nie usmiercil, bo nie zabija tego od kogo jest zaleznym i na kogo jest zdanym...
      Przypomniala mi sie niedawna historia, gdzie moja zona (Al-Anon), namawiala swoja kolezanke z pracy, aby poszla odwiedzic swego znienawidzonego ojca-alkoholika od ktorego wszyscy odeszli, a zona (mama) juz umarla... - Dlugo trwalo zanim poszla do niego, w koncu poszla... - Poplakali sobie. Potem ona pomagala mu, ale nie trwalo to dlugo bo on umarl, (pil do konca, choc juz malo).
      Ta kobieta po dzien dzisiejszy wdzieczna jest mojej zonie za to, ze namowila ja do odwiedzin swego chorego ojca...! Dzis zyje ona bez jakichkolwiek obciazen moralnych z przeszlosci...!
      Podobnie i ten syn z reportazu powinien zrobic to samo i tam pojsc, chocby z obowiazku
      etycznego i moralnego, nie mowiac o tym ze swoje "zadanie domowe" z przeszlosci on sam
      powinien przerobic, jezeli (jak piszesz) chce normalnie zyc i odbic sie od dna...!
      Tak, to nie jest proste zrozumiec chorego... - Podobnie jak i syty nie potrafi zrozumiec glodnego...
      Ale wystarczy siegnac do madrosci, ktore przekazywane nam sa z pokolenia na pokolenie, aby rozwinac swoja fantazje i rozjasnic swoja przyciemniona swiadomosc ...
      Juz Talmud-Pea mowil, ze "syna mozna zmusic, aby uzywil biednego ojca". Nie mowiac juz o jednym z przykazan: "Czcij ojca swego...".
      A...
      • dydaki Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 25.01.11, 16:02
        Zapominasz, że alkoholik, który nie pije tylko dlatego że akurat nie ma na to kasy, najbliższy wpływ środkow wykorzysta na dalsze upijanie się, wyremontowane mieszkanie zrujnuje za kilka miesięcy, zostawione zapasy jedzenia przehandluje za alkohol.
        Nie każde dorosłe dziecko ma siły żyć z taką przyssaną do siebie pijawką (często jeszcze agresywną w kontaktach, która chce nadal pić i potrzebuje od kogoś wyssać na to środki). Czy należy to synowi narzucać? Może z utęsknieniem czeka na czas kiedy ojciec będzie już na tyle chory, agonalny, że najdzie go jakakolwiek refleksja i ludzkim głosem przemówi do syna a nie pijackim belkotem i agresją. (Nota bene tutaj syn czasem ojca odwiedzał, więc jego kolejny przyjazd nie wzbudzi raczej w ojcu łez... chyba, że syn go porzuci na pięc lat najpierw? :-/)

        Państwo nie pomaga w leczeniu alkoholizmu. Wydaje za to miliardy na leczenie skutków alkoholizmu i niektóre formy tzw "opieki społecznej" która podtrzymuje trwanie w patologi choroby.

        Swoją drogą dlaczego nie ma przykazania: szanuj/czcij dzieci swoje?
        • aaugustw Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 25.01.11, 16:17
          dydaki napisała:
          > Zapominasz, że alkoholik, który nie pije tylko dlatego że akurat nie ma na to kasy, najbliższy wpływ środkow wykorzysta na dalsze upijanie się...
          - - - - - - - - - - - - - - - -
          To juz jest Twoja pusta fantazja, a takie prorokowanie to jest choroba...!
          (wczesniej pisalas, ze reporterka podkreslala, ze on juz nie pije...(!???).
          __________________________________________________________.
          dydaki napisała dalej:
          > ... Nie każde dorosłe dziecko ma siły żyć z taką przyssaną do siebie pijawką (częst
          > o jeszcze agresywną...)
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          Pisalas wczesniej, ze to spokojny czlowiek...(!??????).
          A co do "dorslego dziecka", ktore nie ma siły żyć z taką przyssaną do siebie pijawką...
          Coz, taki "dorosly" takze musi cos ze soba zrobic...!
          ___________________________________________.
          dydaki napisała dalej:
          > ... Czy należy to synowi narzucać?
          - - - - - - - - - - - - - - - - -
          W jakim swiecie Ty zyjesz...!?
          _____________________________.
          dydaki napisała dalej:
          > ...Może z utęsknieniem czeka na czas kiedy ojciec będzie już na tyle chory, agonalny, że...
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          Takie "gdybanie" nie ze mna... - To juz jest ciezko chore...!
          (i nawet nie mam zamiaru tych slow tlumaczyc...!).
          _________________________________________.
          dydaki napisała dalej:
          > Swoją drogą dlaczego nie ma przykazania: szanuj/czcij dzieci swoje?
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          Bo wtedy ten swiat bylby chory, a psy szczekalyby dupami...!
          A...
          • dydaki Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 25.01.11, 16:26
            To Ty chyba mimo swoich doświadczeń z picia - nadal nie wiesz jak to jest być po drugiej stronie, z pijakiem w rodzinie...
            • aaugustw Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 25.01.11, 16:54
              dydaki napisała:
              > To Ty chyba mimo swoich doświadczeń z picia - nadal nie wiesz jak to jest być p
              > o drugiej stronie, z pijakiem w rodzinie...
              _______________________________________________________.
              To prawda, ja bylem uzaleznionym, a te krazace wokol mnie "wolne
              elektrony" byly wspoluzaleznionymi, wiec nie wiem "jak to jest byc po
              tej drugiej stronie...", ale na moje szczescie mialem obok siebie taki
              "elektron", ktory zaczal tak konsekwentnie krazyc wokol mnie, ze az
              wypadl z tej orbity, wtedy ja nie moglem juz dalej funkcjonowac i
              bylem zmuszony zmienic swoj sklad chemiczny, dzieki czemu teraz
              funkcjonuje dalej, ale juz pod inna postacia i wartoscia chemiczna...!
              A...
          • wiesj23 Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 25.01.11, 16:27
            no i chyba jest tak jak myślalem.Nastąpił atak.Ciekawe czemu?Czyżby odezwał się ojciec,który skrzywdził swoje dzieci?A obecnie rząda dalszej opieki?Apodyktycznie.
            • dydaki Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 25.01.11, 16:29
              Na to mi wygląda, ze odezwał się alkoholik, ktory nie może znieść tego co zrobił swoim najbliższym, tak bardzo nie może znieść, że to wypiera z głowy (system zaprzeczen i iluzji)
              i broni...... alkoholików, wściekając się na innych że im alkoholik do cna obrzydł.
              • wiesj23 Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 25.01.11, 16:45
                w dodatku chyba trochę go ubezwosnowolnili,częściowo odsuwając od komputera.Gościu żyje na "dupościsku" a te jego smędzenia o aa to pic na wodę.On tego nie rozumie,ylko łopata prubuje sobie nakłaść do głowy.
                • aaugustw Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 25.01.11, 17:07
                  wiesj23 napisał:
                  > w dodatku chyba trochę go ubezwosnowolnili,częściowo odsuwając od komputera.Goś
                  > ciu żyje na "dupościsku" a te jego smędzenia o aa to pic na wodę.On tego nie ro
                  > zumie,ylko łopata prubuje sobie nakłaść do głowy.
                  ________________.
                  bidolku moj ty...! :-(
                  (idz sie przespac. Nie siedz tyle przed kompem).
                  A...
              • aaugustw Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 25.01.11, 17:05
                dydaki napisała:
                > Na to mi wygląda, ze odezwał się alkoholik, ktory nie może znieść tego co zrobi
                > ł swoim najbliższym, tak bardzo nie może znieść, że to wypiera z głowy (system
                > zaprzeczen i iluzji)
                > i broni...... alkoholików, wściekając się na innych że im alkoholik do cna obrzydł.
                ______________________________________________________________.
                Tu nie odezwal sie alkoholik... - Tu caly czas odzywa sie trzezwy alkoholik...!
                Nie moge nadziwic sie temu twojemu prymitywnemu reagowaniau, bo to ze
                wjesju zalapal sie za toba, to mnie nie dziwi, w koncu glupota podlega regule
                masowego przyciagania, co widac w spoleczenstwie polskim kiedy mowa o chorobie
                alkoholowej...!
                Czy wy wogole uznajecie alkoholizm za chorobe...!?
                A...
                Ps. I nie wciskaj tu takze kolejnej swojej glupoty, ze ja sie wsciekam
                bo nie przerobilem swojej przeszlosci... - To tylko ty jestes oddalona
                jeszcze lata swietlne od trzezwosci trzezwegio alkoholika...!
                • dydaki Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 25.01.11, 17:43
                  Czy nasze państwo uznaje alkoholizm za chorobę? Czy lekarz ma ją w karcie chorób ? Czy diagnozuje alkoholizm i go leczy czy raczej leczy np chorą wątrobę, serce, przymykając oko na resztę?
                  Szereg chorób wywołanych jest alkoholizmem.
                  Co da branie pigułki przeciwbólowej jeśli nie usunie się przyczyny- choroby głównej?
                  Co dadzą miliardy wydane z naszych podatków na leczenie chorób powstalych na skutek alkoholizmu, jesli nie ma profilaktyki zapobiegania alkoholizmowi? Pieniądze wyrzucone w błoto, podtrzymujące schemat zachowań "ja się będę powoli zabijał bo tak chcę, a wy mnie macie ratować i utrzymywać bo to wasz moralny obowiązek".
                  • aaugustw Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 25.01.11, 18:00
                    dydaki napisała:
                    > Czy nasze państwo uznaje alkoholizm za chorobę? Czy lekarz ma ją w karcie chor
                    > ób ? Czy diagnozuje alkoholizm i go leczy...
                    _____________________________________________________.
                    Postawione przez ciebie pytania dyskwalifikuja cie w dyskusji...!
                    Chcesz dyskutowac o uzaleznieniach, a nie wiesz ze uznane to jest
                    jako choroba...
                    A te wszystkie darmowe odtrucia, te bezplatne terapie, co to jest...?
                    Oczywiscie ze lekarz nie diagnozuje i nie leczy (jak piszesz) ale to tylko
                    dlatego, ze 90% lekarzy nie ma zielonego pojecia o tej chorobie...!
                    A zreszta co ja ci bede tlumaczyl, po postawionych pytaniach widze,
                    ze i tak nie rozumiesz tej problematyki, tym bardziej ze patrzysz na to
                    jako ofiara nie przerobionego jeszcze alkoholizmu...
                    A...
                    • dydaki Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 25.01.11, 19:15
                      Aha, czyli państwo tak "pomaga" że aż lekarze specjaliści nie wiedzą że alkoholizm jako choroba istnieje :)))) Świetne.
                      Twój zaś "przerobiony" alkoholizm wywołał pianę wyzwisk i wściekłości gdy dowiedziałeś się (po wielu latach w aa?czyżby na pewno?) jakie uczucia może żywić osoba żyjąca z aktywnym alkoholikiem. Też świetnie. Nigdy dosyć nauki, teraz zastanów się dlaczego tak się wściekłeś z tego faktu. Zdziwiony jesteś, że ktoś życzy śmierci alkoholikowi by problem "się rozwiązał"? Myślisz, że to rzadkie myśli w rodzinach pijaków i innej patologii?

                      No i to rozdwojenie jaźni:
                      -jeśli alkoholik nie chce się leczyć należy go odciąć od pomocy bezporedniej by sam zadecydował o sobie
                      -jeśli alkoholik nie ma środków na życie to go trzeba utrzymywać w imię przykazań nie bacząc na to że podkarmiony pije dalej

                      weź się zdecyduj.
                      • wiesj23 Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 25.01.11, 19:27
                        moja chrześnica,gdy ojciec jej dostał udaru powiedziała,że lepiej by się stało gdyby umarł.I nie dziwię się jej.
                        • aaugustw Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 25.01.11, 20:00
                          wiesj23 napisał:
                          > moja chrześnica,gdy ojciec jej dostał udaru powiedziała,że lepiej by się stało
                          > gdyby umarł.I nie dziwię się jej.
                          ______________________________________________________.
                          Pewien facet powiedzial kiedys, ze w tym czasie jak ojciec go robil,
                          byloby lepiej zeby drzewa narabal... - Tak mi sie jakos skojarzylo to
                          z Toba...(!?) :-0
                          A... ;-)
                      • aaugustw Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 25.01.11, 20:00
                        dydaki napisała:
                        > Aha, czyli państwo tak "pomaga" że aż lekarze specjaliści nie wiedzą że alkohol
                        > izm jako choroba istnieje...
                        > ... Twój zaś "przerobiony" alkoholizm wywołał pianę wyzwisk i wściekłości gdy dowi
                        > edziałeś się (po wielu latach w aa?czyżby na pewno?) jakie uczucia może żywić o
                        > soba żyjąca z aktywnym alkoholikiem...
                        > No i to rozdwojenie jaźni:
                        > -jeśli alkoholik nie chce się leczyć należy go odciąć od pomocy bezporedniej by
                        > sam zadecydował o sobie
                        > -jeśli alkoholik nie ma środków na życie to go trzeba utrzymywać w imię przykaz
                        > ań nie bacząc na to że podkarmiony pije dalej
                        > weź się zdecyduj.
                        ___________________________________________________.
                        powiedz ty mi lepiej, jakim dzialem gospodarki rolnej sie zajmujesz,
                        moze wtedy konstruktywniej pogadamy...(!?).
                        A...
                        • dydaki Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 25.01.11, 20:05
                          Aha, czyli jednak gadam z pijakiem. Sposób rozmowy,emocje- nader popularny schemat w "tych" kręgach.
                          Czyli niepotrzebnie tracę czas. :-/
                          • aaugustw Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 25.01.11, 20:19
                            dydaki napisała:
                            > Czyli niepotrzebnie tracę czas. :-/
                            __________________________.
                            Oczywiscie, szkoda twego czasu...!
                            W AA mowia jakos tak:
                            "Jeslis szewcem, pozostan przy swoim rzemiosle".
                            A...
                            Ps. Alkoholizm, rozwoj duchowy, etc... nie wszystkim jest dane zrozumiec i odczuc...!
                            • dydaki Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 25.01.11, 20:33
                              A tak :)))) Zapomniałam, że każdy pijak to Artysta i za "lepszego" , bardziej świadomego, głębiej widzącego od innych szaraczków się uważa. Ten z mojej historii też ten typ, tylko go inni (zapewne bardziej ubodzy duchem :p) nie rozumieją (że chory nie jest).
                              • aaugustw Do dydaki...! 26.01.11, 14:20
                                dydaki napisała:
                                > ... Zapomniałam, że każdy pijak to Artysta i za "lepszego" , bardziej ś
                                > wiadomego, głębiej widzącego od innych szaraczków się uważa. Ten z mojej hist
                                > orii też ten typ, tylko go inni (zapewne bardziej ubodzy duchem :p) nie rozumie
                                > ją (że chory nie jest).
                                ______________________________________________________.
                                Nie, ty nie zapomnialas... - Ty po prostu tylko nie wiesz, ze tak to jest,
                                jak sama napisalas podswiadomie...! ;-) (dot. trzezwych juz chorych alkoholikow...!)
                                Zobacz co o nas pisze ten szlachetny czlowiek:
                                Uratowany
                                „Gdy spotkasz uratowanego pijaka wiedz, ze widzisz bohatera.
                                We wnetrzu jego czai sie uspiony smiertelny wrog.
                                Obarczony jest nadal swoja slaboscia, jednak idzie droga wiodaca
                                Przez swiat pelen pijanej nieobyczajnosci, zyjac w otoczeniu
                                ktore go nie rozumie.
                                W spoleczenstwie, ktore w swojej godnej pozalowania niewiedzy uwaza,
                                ze jest uprawnione do patrzenia na niego z gory, jako na czlowieka
                                drugiej kategorii bo odwazyl sie plynac pod prad alkoholowej rzeki.
                                Wiedz i pamietaj, ze to czlowiek Pierwszej Klasy“.
                                (Fryderyk von Bodelschwinyh)
            • aaugustw Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 25.01.11, 16:56
              wiesj23 napisał:
              > no i chyba jest tak jak myślalem.Nastąpił atak.Ciekawe czemu?Czyżby odezwał się
              > ojciec,który skrzywdził swoje dzieci?A obecnie rząda dalszej opieki?Apodyktycz
              > nie.
              ________________________________________________________.
              Ty mi tu wiesju nje filozowuj, bo z ciebie rzaden Frojt nie wyrosnje...!
              A...
              • wiesj23 Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 25.01.11, 18:16
                a ty znalazłeś najprostsze wytłumaczenie:byłem,jestem zły bo jestem chory,jestem alkoholikiem.
                I jako aloholik masz prawo obrażać innych.
                Ty nie jesteś alkoholik ty jesteś pijak.
                • aaugustw Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 25.01.11, 19:00
                  wiesj23 napisał:
                  > ... I jako aloholik masz prawo obrażać innych.
                  > Ty nie jesteś alkoholik ty jesteś pijak.
                  ______________________________________.
                  No wiesz, jak morzesz mnie tak obrarzac...?
                  A zreszta niech bedzie i pijak... - Za to jestem
                  juz trzezwy i to nas rozni...!
                  A... ;-)
                  • wiesj23 Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 25.01.11, 19:11
                    trzeżwy czy niepijący?Bo to wielka różnica.
              • e4ska Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 25.01.11, 23:37
                Fajny wątek :-)))
                Dzięki, August, za Frojta i resztę.
                I tak doczekałeś się i wreszcie zostałeś pijakiem.
                Ale jeszcze ładniej brzmi "pijok". Półpijok na ten przykład...
                ;-)
                • pierzchnia Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 26.01.11, 01:40
                  Państwo handluje narkotykiem, który na wskroś zakorzenił się, w ludzkiej egzystencji i właśnie dlatego prohibicja na terenie USA się nie powiodła.
                  Możemy wyliczać straty, wskazywać kolejne przykłady irracjonalności lecz to i tak niczego nie zmieni...
                  Globalne rozwiązanie nie istnieje.
                  Można kogoś natchnąć, ale dokonać zmiany, w sobie musi on sam - z pełnym zrozumieniem mechanizmu.
                  Inaczej taka abstynencja jest zwykłym udawaniem - oszukiwaniem samego siebie.
                  Pomyśleć, że przez osiem miesięcy /co trzy, cztery tygodnie/ miewałem bóle głowy, które ustępowały po czterech dniach...
                  Gdy odeszły miałem niezwykłą satysfakcję ponieważ moje założenie okazało się słuszne.
                  W zasadzie te całe wyjście z uzależnienia to przyczynek do dalszej pracy nad sobą - nieustająca droga.
                  • e4ska Re: Marna świadomośc społeczna Polaków...! 26.01.11, 09:09
                    Pomyśleć, że przez osiem miesięcy /co trzy, cztery tygodnie/ miewałem bóle głowy, które ustępowały po czterech dniach...

                    Menstruacja umysłowa?
    • glopson Re: Opieka społeczna- wspieranie alkoholizmu 26.01.11, 11:19
      alkoholizm to choroba zaprzeczeń i zakłamania
      • e4ska Re: Opieka społeczna- wspieranie alkoholizmu 26.01.11, 11:46
        Ze strony duchowości aowskiej - na pewno zakłamanie. Ze strony czystej fizyczności - nadmierne picie.
        www.youtube.com/watch?v=R5yBadvQs94

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka