kama.2310
11.03.11, 23:02
Złożyłam wniosek w sprawie męża do komisji rozwiązywania problemów alkoholowych. W środę, pod jego nieobecność pojawiła się pani z dwoma listami poleconymi. Zdecydowałam się odebrać list tylko do siebie - wyznaczono termin komisji na 14 marca (poniedziałek). Byłam pewna, ze zostanie podjęta jeszcze próba dostarczenia listu do rąk własnych adresata-męża, jednak nic takiego nie nastąpiło. Czy rzeczywiście zrobiłam źle nie odbierając listu?