Dodaj do ulubionych

Setaloft i Cloranxen - prośba o opinie

12.01.12, 20:59
Mam prośbę o opinię dot. dwóch leków: Setaloft i Cloranxen. Dostałam je dziś od psychiatry. Setaloft mam brać 1/2 tabletki pierwszy tydzień, a potem 1. Cloranxen pół tabletki przez krótszy czas. Proszę dajcie znać czy Wam pomogły i jakie mogą być skutki uboczne.

Wiem, że to są leki na depresję, a w sumie poszłam do lekarza z problemem związanym z alkoholem. Ale jego zdanie jest takie, że procenty są na pewne inne problemy (depresja - choć nie podejrzewałam tego u siebie).

Mam też prośbę o opinię, czy można te leki brać pijąc alkohol. Chyba nie odstawię go z dnia na dzień :(
Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: Setaloft i Cloranxen - prośba o opinie 12.01.12, 21:20
      Nie wolno pic alkoholu !!!
      Poczytaj ulotki tych leków.

      Jeżeli naprawdę chcesz przestać pić,
      poczytaj w wątku HALT - tam znajdziesz podstawowe informacje
      nt naszej choroby.
      • sasanka1111 Re: Setaloft i Cloranxen - prośba o opinie 12.01.12, 21:40
        czy generalnie takie leki pomagają na alko? tzn. obniżają potrzebę sięgnięcia po %?
        • szacki Re: Setaloft i Cloranxen - prośba o opinie 12.01.12, 22:00
          w sumie dlaczego nie? wszystko można. tylko po co?
          • sasanka1111 Re: Setaloft i Cloranxen - prośba o opinie 12.01.12, 22:03
            ciągnie mnie. trochę się rozluźnić, odblokować. potrzebuję tego co wieczór. leki mają mi pomóc - mieć ten stan bez %. ale to nie będzie z dnia na dzień.
            • bananarama-live Re: Setaloft i Cloranxen - prośba o opinie 12.03.12, 19:47
              To dobry zestaw, ale same leki nic nie dadzą, jeśli w głowie Ci się nie przestawi, ze alk jest fuj.
              Cloranxen max 4 tygodnie
              Musisz wiedziec ,ze Cloranxen działa na te same receptory co alkohol wiec nie za wiele go.
              • bananarama-live ups 12.03.12, 19:53
                Dobry w sensie,że kilku osobom pomógł - mi również.
                Jak będzie z Tobą - piorun jasny wie.
    • yoytek Re: Setaloft i Cloranxen - prośba o opinie 12.01.12, 22:02
      Udałbym się do terapeuty od uzależnień, aby zweryfikować tą diagnozę.
      • sasanka1111 Re: Setaloft i Cloranxen - prośba o opinie 12.01.12, 22:04
        mam taki zamiar. diagnoza w ośrodku.
    • rushmoore Re: Setaloft i Cloranxen - prośba o opinie 12.03.12, 18:52
      setaloft biorę od trzech lat pod kontrolą lekarza i właśnie się z nim powoli rozstaję. Bardzo mi pomógł w postawieniu spraw z głowy na nogi. Ale nie sugeruj się tym co komu pomogło, tylko obserwuj siebie i rozmawiaj o tym z lekarzem.
      powodzenia
      • aaugustw Re: Setaloft i Cloranxen - prośba o opinie 12.03.12, 20:18
        rushmoore napisał:
        > setaloft biorę od trzech lat pod kontrolą lekarza i właśnie się z nim powoli rozstaję...
        _____________________.
        Czyli; bierzesz go dalej...!
        (szybko, czy wolno - nie istotne...!) :-(
        A...
        • rushmoore Re: Setaloft i Cloranxen - prośba o opinie 13.03.12, 22:46
          hmmm...ale co w tym smutnego że się leczę??
          • aaugustw Re: Setaloft i Cloranxen - prośba o opinie 14.03.12, 11:05
            rushmoore napisał:
            > hmmm...ale co w tym smutnego że się leczę??
            _______________________________________.
            Hmmm... - Nie jest smutnym to, ze sie leczysz,
            smutnym jest to, ze masz problemy psychiczne
            i ze tak dlugo juz bierzesz to swinstwo zmieniajace
            chemicznie twoja swiadomosc, ktora nie pozwala
            poznac ciebie takiego, jakim naprawde jestes...!
            Z pewnoscia teraz, (jezeli uda sie te leki odstawic)
            bedzie tobie cholernie trudno poznac znowu tamtego
            zapomnianego przed laty czlowieka wraz z jego
            naturalnymi reakcjami...(!?).
            A...
            Ps. Piles (lub pijesz) alkohol ?
            • bananarama-live Przesadzasz bt 14.03.12, 15:16
              .
              • lu_krecja Re: Przesadzasz bt 14.03.12, 16:44
                August za kogo Ty się uważasz,że podważasz zalecenia specjalisty?
                Wiesz czym jest depresja???
                Ja wg lekarzy najpierw miałam odmianę depresji i potem poprawiając sobie nastrój uzależniłam się od alkoholu.
                Leczenie i branie psychotropów czeka mnie do końca życia.
                I właśnie dzięki lekom jestem sobą!

                Biorą takie leki nie wolno pić alkoholu,bo one szkodzą i nie działają w sposób zamierzony.
                • bananarama-live Re: Przesadzasz bt 14.03.12, 17:25
                  Często ludzie ,nie będącym do końca w temacie, powtarzają zasłyszane opinię i tak jadą na tym.
                  Ja tez biorę p depr,ale walczę z lękami.
                  Już dawno wyszedłem z tego.ale zalecenie jest żeby pociągnąć dłużej, więc ciągnę :-)
                  Zostałem na dawce podtrzymującej, którą odstawię jak padnie komenda,jak będę gotowy.
                • aaugustw Specjalisci...!! 14.03.12, 21:25
                  lu_krecja napisała:
                  > August za kogo Ty się uważasz,że podważasz zalecenia specjalisty?
                  _________________________________________________________.
                  Przepraszam, w ktorej wypowiedzi "podważam" zalecenia specjalisty?
                  Czy w tej, w ktorej pisze, ze (cyt.): "... jest smutnym to, ze sie leczysz,
                  smutnym jest to, ze masz problemy psychiczne i ze tak dlugo juz
                  bierzesz to swinstwo zmieniajace chemicznie twoja swiadomosc." ?
                  Jezeli tak sadzisz, Lu_... , to mam tylko jedna sugestie dla Ciebie;
                  zanim w przyszlosci cos wypowiesz (lub napiszesz), przeczytaj najpierw
                  dokladnie i pomalu dana wypowiedz, potem postaraj sie ja zrozumiec,
                  a jak ci sie to uda, zobaczysz stanie sie cos fajnego; zaoszczedzone
                  beda tobie zarowno te twoje chore emocje, jak i czas ktory musialas
                  poswiecic na napisanie tych glupot...!
                  A...
                  • lu_krecja Re: Specjalisci...!! 14.03.12, 22:32
                    zesz to swinstwo zmieniajace
                    chemicznie twoja swiadomosc, ktora nie pozwala
                    poznac ciebie takiego, jakim naprawde jestes...!
                    Z pewnoscia teraz, (jezeli uda sie te leki odstawic)
                    bedzie tobie cholernie trudno poznac znowu tamtego
                    zapomnianego przed laty czlowieka wraz z jego
                    naturalnymi reakcjami...(!?).
                    A...

                    Nie chce mi się z Tobą pisać...
                    Ps. Piles (lub pijesz) alkohol ?
                    • bananarama-live Re: Specjalisci...!! 15.03.12, 06:14
                      Na forum, nie możemy niczego być pewni. Mogą pisać ludzie dokładnie na stukani od alku
                      • bananarama-live Boziu 15.03.12, 06:15
                        jaki kwas. Przecież to oczywista, oczywistość. :[
                    • aaugustw Re: Specjalisci...!! 15.03.12, 09:30
                      lu_krecja napisała (do A...):
                      > Nie chce mi się z Tobą pisać...
                      __________________.
                      Po co mi to piszesz...!?
                      Mnie to nie interesuje !
                      A...
                      • pierzchnia Re: Specjalisci...!! 15.03.12, 11:01
                        Tak to właśnie jest z kobietami - nie można być zbyt miękkim i się narzucać bo poczują się pewnie i przestaną do ciebie pisać.
                        Ha, ha, ha...
                        • aaugustw Re: Specjalisci...!! 15.03.12, 14:35
                          pierzchnia napisał (do A...):
                          > Tak to właśnie jest z kobietami - nie można być zbyt miękkim i się narzucać bo
                          > poczują się pewnie i przestaną do ciebie pisać.
                          > Ha, ha, ha...
                          ________________________________________.
                          Mowisz z kobietami... - Rozumiem... :-\
                          Kim zatem jest Lu_... ze ciagle do mnie pisze...!? :-o
                          Moze po tym moim wpisie przestanie...(!?) :-?
                          A... ;-)
                          • rushmoore Re: Specjalisci...!! 26.03.12, 21:44
                            aaugustw napisał:

                            > pierzchnia napisał (do A...):
                            > > Tak to właśnie jest z kobietami - nie można być zbyt miękkim i się narzuc
                            > ać bo
                            > > poczują się pewnie i przestaną do ciebie pisać.
                            > > Ha, ha, ha...
                            > ________________________________________.
                            > Mowisz z kobietami... - Rozumiem... :-\
                            > Kim zatem jest Lu_... ze ciagle do mnie pisze...!? :-o
                            > Moze po tym moim wpisie przestanie...(!?) :-?
                            > A... ;-)

                            jest klakier to i uśmieszki się pojawiły.... żałosne...
                            • aaugustw Re: Specjalisci...!! 26.03.12, 22:10
                              rushmoore napisał:
                              > jest klakier to i uśmieszki się pojawiły.... żałosne...
                              _________________.
                              Dlaczego placzesz...?
                              A... ;-)
                  • rushmoore Re: Specjalisci...!! 26.03.12, 21:43
                    aaugustw napisał:

                    > lu_krecja napisała:
                    > > August za kogo Ty się uważasz,że podważasz zalecenia specjalisty?
                    > _________________________________________________________.
                    > Przepraszam, w ktorej wypowiedzi "podważam" zalecenia specjalisty?
                    .... jak i czas ktory musialas
                    > poswiecic na napisanie tych glupot...!
                    > A...

                    wiesz co... nie pogrążaj się już. tu i tak jest smutno...
            • hazelden Re: Setaloft i Cloranxen - prośba o opinie 17.03.12, 07:30
              aaugustw napisał:

              > smutnym jest to, ze masz problemy psychiczne

              Problemy psych. mają wszystkie osoby piszące na tym forum, inaczej by tutaj nie pisały. Z wyjątkiem może osób reklamujących tutaj swoje usługi.

              > i ze tak dlugo juz bierzesz to swinstwo zmieniajace
              > chemicznie twoja swiadomosc, ktora nie pozwala
              > poznac ciebie takiego, jakim naprawde jestes...!
              > Z pewnoscia teraz, (jezeli uda sie te leki odstawic)
              > bedzie tobie cholernie trudno poznac znowu tamtego
              > zapomnianego przed laty czlowieka wraz z jego
              > naturalnymi reakcjami...(!?).

              Leki antydepresyjne, w tym Setaloft, nie należą do środków zmieniających świadomość, czyli substancji psychoaktywnych. Polecam lekturę linku, zawierającego definicję substancji psychoaktywnych wg Światowej Organizacji Zdrowia (WHO):

              www.psychologia.net.pl/slownik.php?level=39
              Także literatura AA sprzeciwia się pouczaniu/ocenie wewnątrz Wspólnoty odnośnie leków przyjmowanych przez trzeźwiejących alkoholików. Zdanie "smutnym jest [...] że tak długo bierzesz to świństwo zmieniające Twoją świadomość" stanowi zarówno pouczenie jak i ocenę. Książka "Living Sober" wyd. 2007 ("Życie w trzeźwości"), zawiera nawet rozdział (str. 88), zatytułowany "However, some alcoholics require medication" ("Niektórzy alkoholicy potrzebują jednak leków") który przestrzega przed tego typu pouczaniem/oceną, gdyż zadaniem leków (nie będących substancjami psychoaktywnymi) jest złagodzenie i kontrola objawów choroby. Zarówno leki antydepresyjne jak i neuroleptyki nie należą do substancji psychoaktywnych.

              • muriellka Setaloft i Cloranxen-hazelden 100procent /opinia 29.03.12, 03:25
                bardzo konkretnie ujeta odpowiedz

                lekarz zaklada, ze masz objawy depresyjne, -setaloft
                cloranxen tansza wersja tranxenu- lek z grupy benzodizaepim jak inni slusznie zauwazyli moze byc stosowany krotko, wycisza i uspokaja i dziala tez przeciwdrgawkowo
                slusznie, ze inni ucztniczy forum podkreslaja, ze nie mozna mieszac tych lekow z alko
                na samotne wieczory gdy chcesz sobie poprawic nastroj
                oprocz lekkarza, znajdz terapeute , grupe wsparcia, miting, rob co chcesz, znajdz inne alternatywy, to co sprawi Ci wiecej satysfakcji niz wypicie-kac-dol-zjazd po rowni pochylej w do
                dostalas wspomaganie od tylu osob na forum, pamietaj o tym,oni sa
                nie zmarnuj tego



            • rushmoore Re: Setaloft i Cloranxen - prośba o opinie 26.03.12, 21:41
              tak, jestem alkoholikiem. teraz nie piję. Ale czy ja mam się leczyć na forach czy u lekarza? skąd Ty wiesz jak ja się zmieniłem i jaki byłem. nie widziałes mnie na oczy przez chwilę, nie zamieniłeś słowa, a wydajesz sądy. jak na alkoholika to dziwne zachowanie, gdzie nie osądzanie jest jednym z podstawowych zasad. Ale niech każdy rozumie to po swojemu.
        • rushmoore Re: Setaloft i Cloranxen - prośba o opinie 26.03.12, 21:39
          aaugustw napisał:

          > rushmoore napisał:
          > > setaloft biorę od trzech lat pod kontrolą lekarza i właśnie się z nim pow
          > oli rozstaję...
          > _____________________.
          > Czyli; bierzesz go dalej...!
          > (szybko, czy wolno - nie istotne...!) :-(
          > A...

          halo, halo! ja nie narzekam! to lek antydepresyjny który bardzo mi pomógł. Czy branie leków to coś złego? rozstaję się pod kontrolą lekarską a nie forumową, wybacz.....
    • hazelden Re: Setaloft i Cloranxen - prośba o opinie 17.03.12, 07:41
      Cloranxen jest benzodiazepiną, czyli środkiem psychoaktywnym (podobnie jak alkohol). W ostatnich czasach jest stosowany jako środek wspomagający w leczeniu alkoholizmu, ponieważ ma b. długi tzw. okres półtrwania (b. powoli eliminuje się z organizmu i zapobiega silnym objawom abstynencyjnym). Ja dostałam Cloranxen od psychiatry jak wychodziłam z benzo i dzięki temu udało mi się je odstawić (zajęło to rok). Tzn. Cloranxen był ostatnią benzo jaką brałam. Picie alkoholu i jednoczesne branie Cloranxenu nie ma sensu, Clor. działa podobnie jak alkohol (też na receptory GABA), tylko nie tak silnie. Jak nie chcesz odstawiać alkoholu, to chyba nie ma sensu brać Cloranxenu, bo tylko się uzależnisz krzyżowo od alko i benzo. Teraz już pewnie i tak za późno na "dobre rady", bo Twój post jest ze stycznia, a mamy marzec :(
      • muriellka Cloranxen- hazelden:pilne 29.03.12, 03:36
        napisała:

        Ja dostałam Cloranxen o
        > d psychiatry jak wychodziłam z benzo i dzięki temu udało mi się je odstawić (za
        > jęło to rok). Tzn. Cloranxen był ostatnią benzo jaką brałam.

        hej... rok czasu trwa wychodzenie z benzo.. prosze przeczytaj moj post w watku objawy odstawienia clonazepamu, u mnie to trzeci miesiac, myslalam,ze mam uz to z gorki, ale zauwazam nawroty objawow. Dodatkowo, lekarze zbyt latwo przepisywali mi stilnox, zawsze jak mialam przerwe od narko to baralam bezno i stilonox na sen. W rezultacie wpadlam dodatkowo w benzo i jeszce ten stilnox, wogole nie spie, cisnienie caly czas powyzej 160, glowe mi rozsadza, nie spie. prose przeczytaj tamten moj wpis i powiedz czy mialas podobnie...tylko, ze ja odstawilam wszystko z dnia na dzien kilka srodkow twardych i benzo;benzo bylo najgorszym doswiadczeniem
        • hazelden Re: Cloranxen- hazelden:pilne 29.03.12, 20:10
          Witaj Muriellko, to fatalna wiadomość, że jesteś w takim stanie i nie możesz w ogóle spać. Jeśli chodzi o benzo, to ja już ponad 9 lat ich nie biorę i widzę sto razy więcej korzyści niż strat, nie chcę do nich wracać. Co do Stilnoksu, to niestety wciąż tkwię w jego "szponach", odstawiam go, a później do niego wracam. Wiem jednak, że gdyby udało mi się go odstawić na stałe, to nigdy przenigdy bym już do niego nie wróciła. Widzę to po moich doświadczeniach z odstawieniem benzo. Rzecz w tym, że są inne leki przeciwlękowe/nasenne, które nie uzależniają i którymi można zastąpić benzo i Stilnox. Jednak w tej chwili moje uzależnienie psychiczne od Stilnoksu uniemożliwia mi rozstanie z nim. Powiedział mi kiedyś pewien psychiatra "Góral na Podhalu zmawia przed snem pacierz, a Pani łyka Stilnox". Coś w tym jest.
          Jeśli odstawiłaś również narkotyki, to absolutnym priorytetem jest u Ciebie abstynencja od narkotyków. Drugim w kolejności priorytetem abstynencja od benzo, a trzecim od Stilnoksu. O tych priorytetach mówię ze względu na to, że te trzy rodzaje substancji mają różny potencjał uzależniający, od najsilniejszego (narkotyki) do najsłabszego (Stilnox).
          Jeśli chodzi o Twoje obecne objawy, to odstawienie tego typu substancji z dnia na dzień niestety takie objawy powoduje, dlatego te substancje należy odstawiać stopniowo. Koniecznie powiedz psychiatrze o tych objawach i poproś żeby dał Ci jakieś leki, które Cię wyciszą i wyprowadzą z tej bezsenności. Najlepsze by były jakieś neuroleptyki i antydepresanty żebyś nie musiała wracać do benzo, ale Twój stan może ocenić tylko psychiatra. Musi to być oczywiście psychiatra z dogłębną wiedzą dot. uzależnień.
          Ja przy odstawianiu benzo i Stilnoksu nie miałam takich objawów jak opisujesz, ale brałam antydepresanty i neuroleptyki zalecone przez psychiatrę. Nie miałam napadów drgawkowych, tylko wielki, nieprawdopodobny, obezwładniający lęk. No i problemy ze snem. Problemy ze snem mam do dziś, ale mój sen jest zaburzony przez Stilnox. Z neuroleptyków to mi na sen zawsze najlepiej pomagał Ketrel (Seroquel - kwetiapina) w połączeniu z Pernazyną, jedno i drugie w niewielkich ilościach. Ew. sam Ketrel. Ale to jest kwestia indywidualna, każdy inaczej reaguje. Neuroleptyki mają tą zaletę, że bardzo obniżają ciśnienie, co byłoby korzystne w Twoim przypadku. Ja z natury mam niskie ciśnienie, więc takich problemów jak opisujesz to nie miałam, raczej problemy ze zbyt niskim ciśnieniem i apatią. Ta nadwrażliwość na kolory, dźwięki, nadmierna irytacja - też to miałam. Pamiętam, że jeszcze dwa leki mi umożliwiały spanie, ale musiałam je odstawić, bo tyłam. Jeden to był Remeron (Mirtor - mirtazapina), a drugi to był Chlorprothiksen. No i te wszystkie przeciwhistaminowe też usypiają i nie uzależniają, ale po nich można przytyć i są możliwe stany depresyjne. Na pewno psychiatra Ci dobierze jakieś leki, nie zwlekaj tylko proś go jak najszybciej o pomoc. Bezsenność jest straszna. Znam ją już tak dobrze i od tylu lat, wiem jak cierpisz. Poza lekami potrzebujesz też jakiegoś wsparcia terapeutycznego i duchowego. Odwiedzaj to forum, może Ci jakoś pomoże... Może spróbuj czytać takie refleksje AA "Dzień po dniu", one są w miarę "lekkostrawne" i nie tylko dla alkoholików. Jedną refleksję codziennie przed snem. Albo jakąś książkę, która Cię podniesie na duchu. Teraz mi przyszła do głowy taka książka: Abraham J. Twerski "Uzależnione myślenie. Analiza samooszukiwania". Ja to czytałam kilka razy, pomaga. Albo Rachel Reiland "Uratuj mnie", to jest taka fajna autobiografia dziewczyny z BPD (osobowość borderline), która z tego wyszła. BPD jest b. rozpowszechnione wśród uzależnionych osób. No bo przecież zażycie, wypicie itp. nie jest niczym innym jak reakcją na pewien impuls, a charakterystyczną cechą osoby z borderline są zaburzenia kontroli impulsów. To tyle z mojej strony. Pozdrawiam Cię serdecznie, trzymaj się i pisz jak sobie radzisz na tym forum!
          • muriellka Re: Cloranxen- hazelden:pilne 30.03.12, 00:53
            dziekuje za odpowiedz,
            tak wiem, bezsennosc jest straszna,
            kiedys jak bylam mloda to w dawnych czasach bawilam sie w narko
            pozniej mialam 20 lat abstynencji
            bezsennnosc towarzyszyla mi zawsze, zawsze mialam problemy ze snem
            wypijalam alkohol i spanie
            rano kac
            pozniej alkohol + benzo, caly czas sie oszukiwalam , ze nie mnie to juz uzaleznienie nie dotyczy.. po 20 lat znowu siegnelam po strzykawke i mialam straszny ciag dwoma bardzo twardymi drugami hero i cocaine, nazywamy to w slangu speedbooll
            do tego bralamniesamowite ilosci benzo
            mnie psychiatrzy mowia, ze musze dac rade bo nie ma mnie juz czym leczyc
            psychotropy na mnie zle dzialaja, chloroprotixen- dla mnie to masakra
            jestem osoba bardzo aktywna i nie moge brac psychotropow bo mnie osadza na pupie :)
            a ja chce fruwac, chce zyc
            antydepresantow niepotrzebuje
            mialam depresje straszna jak odtawialam, ale juz jest lepiej
            wczoraj to juz byla masakra, nie spie w sumie od 3 miesiecy, to znaczy bardzo zle, ale w sumie ten stilnox jednak pomagal jak go odstawilam to szok... a wiesz ze ja stilnox to nawet na dzien bralam aby uciec od rzeczywistosci jak odstawilam narko.. straszne
            wczoraj nie dalam juz rady... juz bylo przesadzone bo ta 7 dniowa totalna bezsennosc+ skoki cisnienia+ bol glowy + wciaz towarzyszace mi jeszce bole kosci abstynencyjne... szok i wzialam doslownie 2 ml metadonu + 2 hydrsoksyzyny i usnelam i spalam do 14, po 3 miesiacach jestem szczesliwa, jest mi ciut lzej; Wiesz dla mnie 2 ml metki to nic, kiedys moglam na skrecie wypic 120 ml i nie ^pomagalo...
            dziekuje Ci za rady, do ksiazek jakos s ie dokopie, moze znajde w necie...tutaj nie ma polskiej ksiegarnii
            jesli chodzi o AA , te ksiazke bymm poczytala o uzaleznieniach bo niby wszystko wiem a jednak sie uzalezniam, gdzie ja mozna kupic moze jest cos w necie, prosze polec
            nie chce chodzic po mitingach dla anonimowych narkomanow, ucieklam do miasta w ktorym ich nie ma, boje sie ze jak pojde na spotkanie to sie nakrece i skocze do Bilbao a to jest blisko ode mnie po towar, musz sobie poradzic sama
            i z pomoca takich ludzi jak Ty
            dziekuje
            walcze, majac Ciebie na tarczy
            postaraj sie brac po 3/4 stilnoxu i pamietaj, ze ten
            lekarz o tym goralu to madrze powiedzial :) dobre, naprawde dobre zapamietam

            • hazelden Re: Cloranxen- hazelden:pilne 31.03.12, 08:28
              Witaj Muriellko. Cieszę się, że jest lepiej. Hydroksyzyna to bezpieczny lek. Te 20 lat abstynencji to wspaniała sprawa. Widać, że chcesz i potrafisz walczyć... No ale popełniłaś ten sam błąd co wiele osób uzależnionych od narkotyków, czyli próbowałaś je zastąpić alkoholem i benzo. Benzo, podobnie jak alkohol, działają na receptory GABA w mózgu i powodują podobne objawy, tzn. tolerancję, konieczność zwiększania dawek, dodawania nowych benzo, które niby zadziałają lepiej, a także "odmulaczy" typu amfetamina, kokaina... U mnie takim odmulaczem była pseudoefedryna. Jest to specyfik dostępny niestety bez recepty w aptekach, działający na podobnej zasadzie jak amfetamina, tylko słabiej. Amfę też można z tego zrobić... Pod koniec 2007 roku przestałam chodzić na mityngi i brałam tego coraz więcej i więcej. W 2011 nastąpiło załamanie. Straty jakie poniosłam są duże, są to na razie głównie straty finansowe związane z pracą. Niestety cyfr nie da się oszukać. Jednak wiem, że do tych cyfr zawsze mogą dojść kolejne zera... Mogę też stracić więcej, zdrowie i życie. To zresztą jest już drugie załamanie w moim życiu. Pierwsze spowodowały benzo. Doprowadziły mnie do tego, że przez wiele lat nie byłam w ogóle w stanie pracować.
              Pseudoefedrynę odstawiłam w dn. 27.04.2011, po 4-ch latach brania. W tej chwili mam od niej ponad 11 m-cy abstynencji. Benzo odstawiłam w dn. 05.12.2002, po 12-tu chyba latach brania. W tej chwili mam od nich ponad 9 lat abstynencji. Czyli można. Jak ja mogę, to możesz i Ty. Chciałabym do tych 2-ch dat dodać jeszcze jedną - dzień w którym na zawsze uwolnię się od Stilnoksu.
              Te wszystkie stymulujące specyfiki typu amfa, koka, efedryna itp. niszczą receptory dopaminowe w mózgu. Mózg jest zmuszany do sztucznej nadprodukcji dopaminy i te receptory zwyczajnie się zużywają i giną. Stąd późniejsza depresja, brak zdolności odczuwania pozytywnych emocji. Szybko też powstaje tolerancja i te specyfiki zwyczajnie przestają działać. Mózg potrzebuje później b. dużo czasu żeby się zregenerować i wrócić do stanu sprzed uzależnienia. No to się rozpisałam.

              Co do książek, to kupisz w polskiej księgarni internetowej. Medytacje są dostępne tu:

              shop.mediarodzina.com.pl/catalogue/book/id/123
              Co do Twerskiego, to znalazłam tylko w postaci e-book, w papierze nakład wyczerpany. Wpisz w google "twerski uzależnione myślenie chomikuj" (bez cudzysłowów) i tam masz tą książkę w pierwszym linku. Nie mogę wysłać tego linka, bo gazeta zaznacza jako spam.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka