Dodaj do ulubionych

Zakrapiana impreza...

19.03.12, 14:54
Opiekuję się uroczą98-letnią panią.
Jej syn obchodził teraz rocznicę swoich urodzin i poprosił mnie,abym ze staruszką przyjechała. Zresztą ona beze mnie nie chciała jechać...jak odmówić?
Impreza odbyła się w lokalu...
Wiadomo-był alkohol...dużo alkoholu.
Czułam się spięta odmawiając i patrząc na osoby pijące.
Wypiłam za 6 szklanek soku.
Po urodzinach czułam się pobudzona...nie mogłam zasnąć.
Rano nie wstałam do szkoły (uczę się zaocznie),spałam 12 godzin,miałam suchego kaca...

Dziś powiem o tym na mitingu...
Co zrobić jak taka propozycja uczestniczenia w imprezie alko się powtórzy?
Nie wiem...nie chcę staruszce robić przykrości,a tłumaczyć jej nie ma sensu...skoro nawet jej syn wiedząc,że jestem niepijącą alko (powiedziałam mu) ,częstował mnie szampanem :(
Obserwuj wątek
    • elfkabezhaltera Objawy masz typowe 19.03.12, 17:09
      Czułem się podobnie jak ty gdy w początkach trzeźwienia uczestniczyłem w spotkaniach z alkoholem.

      Czy to z niewiedzy, czy złośliwości namawiano mnie (choć niezbyt agresywnie) do picia - było to dla mnie nauczką, że moja abstynencja zależy przedewszystkim odemnie.

      Moim zdaniem masz wybór - przykrość staruszki albo własną tragedię.

      Dziś towarzysko konsekwentnie odmawiam.
      Los (SW?) mi też i pomógł - "służbowe" wyjścia (które trudno było mi odrzucić) się skończyły. Choć raz czy dwa do roku i mało zakrapiane to nie było to, z czym w życiu chciałem mieć kontakt.
    • 7zahir Re: Zakrapiana impreza... 19.03.12, 19:06
      Pamiętam swoje burze emocjonalne po " przymusowych" rodzinnych
      imprezach okolicznościowych.

      Odchorowywałam je potężnymi nawrotami
      i każdy z nich powodował taki spadek odpornosci,
      że banalny katar kończył się zapaleniem oskrzeli.

      Spowodowało to moje stanowcze odmowy uczestnictwa
      w imprezach z alkoholem .
      • jerzy30 lu - po pewnym czasie uodpornisz sie 19.03.12, 19:45
        wszak Ty nie pijesz. Tak jak nie robisz byc moze wielu innych rzeczy [palenie, hazard, nadmierne zakupy] i zyjesz jednak.
        Na poczatku tez bylo ciezko a prace mam taka ze jest duzo spotkan sluzbowych i wyjazdow gdzie jest alkohol [i zawsze bedzie].
        Nie zmieniam pracy dlatego ze jest w niej alkohol na przyjeciach i spotkaniach. ja nie pije.
    • pierzchnia Re: Zakrapiana impreza... 19.03.12, 21:03
      August nie ma takich objawów - może nawet wykąpać się w piwie.

      PS
      Jestem chory, mam egzamin i mieszkam w garażu.
      • lu_krecja Re: Zakrapiana impreza... 19.03.12, 22:09
        Pierzchnia co z Toba? Dlaczego śpisz w garażu,zimno jest!
        Jakie egzaminy?
        Ja mam za tydzień i zero przygotowania i w szkole nie byłam,a wszystko zawaliłam z jednego powodu-zachciało mi się imprezy alkoholowej...
        I już się boję,bo w maju staruszka ma urodziny...szlak...

        Dziś na mitingu było właśnie o tym. Mój przyjaciel z niemal 20-letnim stażem po nawrocie i też z podobnej przyczyny...widać nie każdy może mieć kontakt,nawet po dziesiątkach lat. Ja wiem,że nigdy alko nie będzie mi obojętny...
        • pierzchnia Re: Zakrapiana impreza... 20.03.12, 00:07
          Do chaty mnie nie wpuścili bo przyszedłem,w nocy - no to smyk do blaszaka...
          Całe szczęście, że znalazłem, w środku dwa stare kożuchy.
          Mój znajomy najbardziej lubił kimać na cmentarzu bo jak twierdził - tam jest bardzo spokojnie.
    • hazelden Re: Zakrapiana impreza... 20.03.12, 19:02
      Nie chodź na takie imprezy. Wytłumacz staruszce, że jesteś chora na alkoholizm, który jest chorobą śmiertelną i powrót do picia będzie dla Ciebie oznaczał szpital psych./więzienie/cmentarz. Ja widziałam jak mój TŻ, niepijący od lat alkoholik, reagował na takie imprezy. Odchorowywał je później przez dłuższy czas. Jeśli staruszce naprawdę zależy na Twoim zdrowiu, to zrozumie. Jeśli nie zrozumie - niech Ci to da do myślenia. A jeśli już koniecznie musisz iść - niech idzie z Tobą jakiś niepijący alkoholik, który Cię wesprze samą swoją obecnością. W sprawach dot. odmawiania picia / obecności na takich imprezach - tylko 100-procentowa asertywność, takie jest moje zdanie. Pozdrawiam.
      • jerzy30 babcia nie zalapie w czym problem 21.03.12, 08:33
        dla niej to niepojete zjawisko "alkoholizm" - babcia sobie pomysli ze jest przyczyna Twojego uzaleznienia
        trudno unikac w zyciu alkoholu, imprez, spotkan, rocznic
        nie mozna zamknac sie w domu i nie wpuszczac nawet listonosza bo moze byc "po jednym"
        alkohol jest w w sklepach, restauracjach, na spotkaniach - jest obok nas
        trzeba zyc normalnie z jedynym wyjatkiem ze sie nie pije po prostu - wystarczy to powiedziec
        lu - po prostu badz soba
    • pomarola Re: Zakrapiana impreza... 21.03.12, 09:09
      Nie wiem ile czasu nie pijesz, ale myślę, że im dłużej tym będzie łatwiej. Ja od początku abstynencji nie miałam specjalnego problemu z imprezami alkoholowymi, zwłaszcza takimi z dużą ilością gości (np. wesela czy duże imieniny). Wtedy zawsze jest kilka osób, które nie piją lub piją niewiele i nie trzeba koniecznie towarzyszyć tym drinkującym. Natomiast gorzej jest na małych spotkaniach w domu, takich p.t. "wpadnijcie do nas na wódkę". np. przychodzi do nas znajome małżeństwo, czyli są 4 osoby z czego tylko ja nie piję - wtedy czuję się gorzej i staram się unikać takich spotkań.
      Co ciekawe, nie przeszkadza mi kiedy mąż pije w domu, np. piwo. On zresztą nigdy nie przestrzegał zasady, że w domu alkoholika nie powinno być alkoholu, uważał, że skoro on nie ma problemu z alkoholem to dlaczego nie ma się normalnie napić przy mnie, skoro ma ochotę. Więc musiałam się przyzwyczaić :)
      • pierzchnia Re: Zakrapiana impreza... 21.03.12, 23:11
        To jest najlepszy dowód na to, jak bardzo alkohol jest wszechobecny, w naszej kulturze.
    • alkoholik2 Re: Zakrapiana impreza... 28.03.12, 19:17
      Powinnas wiedziec,że nic a nic nie rozumiesz choroby alkoholowej. Sorki ale piszesz bzdury jesli chodzi o podejmowanie decyzji. Ty masz nie tylko furtkę otwartą ale całą bramę . Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka