Dodaj do ulubionych

Uzależnienia behawioralne...

05.06.12, 12:17
...czyli niezwiązane z zażywaniem substancji psychoaktywnych, występują coraz częściej i dotyczą ludzi w każdym wieku.

- O uzależnieniu behawioralnym mówimy, gdy silna potrzeba wykonywania jakiejś normalnej czynności - na przykład zakupów, seksu, jedzenia czy pracy - przynosi szkody, a wykonująca ją osoba nie potrafi - mimo prób - powstrzymać się od wykonywania tej czynności, przestaje kontrolować sytuację" - wyjaśnił prof. Jerzy Mellibruda, podczas konferencji prasowej zorganizowanej przez Instytut Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego w Warszawie.

- Uzależnienia mogą mieć przyczyny genetyczne, jeśli jednak osoba z takim predyspozycjami nie trafi na sprzyjające warunki, nie muszą się one rozwinąć" - dodał. Podłożem uzależnień behawioralnych są inne problemy, np. osobiste konflikty, samotność, impulsywność. A także - jak to określił specjalista - przewaga myślenia magicznego nad racjonalnym.

cd tu:
facet.interia.pl/aktywnosc/zdrowie/news-uzaleznienia-behawioralne-to-coraz-czestszy-problem,nId,610120
Obserwuj wątek
    • hazelden Re: Uzależnienia behawioralne... 07.06.12, 15:08
      Znam to z autopsji. Ja jestem uzależniona od zakupów. Nałogowo kupuję ciuchy. Koszmar po prostu. Wielkie koszty i cała masa czasu straconego w sklepach.
      • 7zahir Re: Uzależnienia behawioralne... 07.06.12, 20:17
        hazelden napisała:

        > Znam to z autopsji. Ja jestem uzależniona od zakupów. Nałogowo kupuję ciuchy. K
        > oszmar po prostu. Wielkie koszty i cała masa czasu straconego w sklepach. >

        I co masz zamiar z Tym zrobić?
        • hazelden Re: Uzależnienia behawioralne... 08.06.12, 15:14
          Nie wiem Zahir. Ja mam nadzieję, że to umrze śmiercią naturalną jak/jeśli wyjdę z leków nasennych. Jakoś sobie nie wyobrażam, że uzależnienie behawioralne może istnieć u osoby, która nie jest uzależniona od jakiejś "chemii" - płynnej lub sproszkowanej. Dla mnie ono jest właśnie konsekwencją uzależnienia chemicznego. Na razie czytam różne mądre książki na temat uzależnień behawioralnych i jest lepiej jak je czytam, a później wszystko wraca.
          • aaugustw Re: Uzależnienia behawioralne... 08.06.12, 16:00
            hazelden napisała:
            > ... Na razie czytam różne mądre książki na temat uzależnień behawioralnych i jest
            > lepiej jak je czytam, a później wszystko wraca.
            ___________________________________.
            Wiedza i wiara bez czynow jest martwa...!
            Coz, kiedy Ty nawet nie zrozumiales tego co czytasz...! :-(
            A...
          • 7zahir Re: Uzależnienia behawioralne... 08.06.12, 22:27
            hazelden napisała:

            > Nie wiem Zahir. Ja mam nadzieję, że to umrze śmiercią naturalną jak/jeśli wyjdę
            > z leków nasennych. Jakoś sobie nie wyobrażam, że uzależnienie behawioralne moż
            > e istnieć u osoby, która nie jest uzależniona od jakiejś "chemii" - płynnej lub
            > sproszkowanej. Dla mnie ono jest właśnie konsekwencją uzależnienia chemicznego
            > . Na razie czytam różne mądre książki na temat uzależnień behawioralnych i jest
            > lepiej jak je czytam, a później wszystko wraca. >

            Uzależnienie jest chorobą bez względu na rodzaj uzależniacza.
            Myslałaś o terapii ?
            Sama nie dasz rady.
      • bananarama-live Re: Uzależnienia behawioralne... 08.06.12, 07:12
        A może to nałogowa regulacja uczuć?
        • 7zahir Re: Uzależnienia behawioralne... 08.06.12, 07:25
          bananarama-live napisał:

          > A może to nałogowa regulacja uczuć?>

          Na pewno - to podstawa mechanizmu uzależnienia.
    • wolfbreslau Re: Uzależnienia behawioralne... 08.06.12, 11:45
      7zahir napisała:

      > ...czyli niezwiązane z zażywaniem substancji psychoaktywnych, występują coraz c
      > zęściej i dotyczą ludzi w każdym wieku.
      >
      > - O uzależnieniu behawioralnym mówimy, gdy silna potrzeba wykonywania jakiejś n
      > ormalnej czynności - na przykład zakupów, seksu, jedzenia czy pracy - przynosi
      > szkody, a wykonująca ją osoba nie potrafi - mimo prób - powstrzymać się od wyko
      > nywania tej czynności, przestaje kontrolować sytuację" - wyjaśnił prof. Jerzy M
      > ellibruda, podczas konferencji prasowej zorganizowanej przez Instytut Psycholog
      > ii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego w Warszawie.
      >
      > - Uzależnienia mogą mieć przyczyny genetyczne, jeśli jednak osoba z takim predy
      > spozycjami nie trafi na sprzyjające warunki, nie muszą się one rozwinąć" - doda
      > ł. Podłożem uzależnień behawioralnych są inne problemy, np. osobiste konflikty,
      > samotność, impulsywność. A także - jak to określił specjalista - przewaga myśl
      > enia magicznego nad racjonalnym.
      >
      wybacz Zahir. ale na zdrowy rozsądek , to stek bzdur. w dodatku opatrzony róznymi pseudonaukowymi okresleniami. takie zachowania / bez udziału substancji chemicznie zmieniajacych świadomość?,sa znane od tysiącleci rozwoju gatunku ludzkiego. dostojewski opisał to w graczu, casanova wykorzystywał takie zachowania dla swoich korzyści itd etc.
      ku wyjasnieniu-"...Behawioryzm (ang. behavior lub behaviour - zachowanie) - kierunek psychologiczny, który rozwinął się w XX wieku, przede wszystkim w USA.

      Założenia behawioryzmu:

      * jakkolwiek kierunek ten nie neguje występowania zjawisk psychicznych, twierdzi, że są one swoistymi, ubocznymi efektami działania mózgu, których nie da się skutecznie badać metodami naukowymi, gdyż są one niedostępne obserwacji,

      * dlatego, jeśli psychologia ma być rzetelną nauką, musi się ograniczyć do mierzalnych, jasno zdefiniowanych eksperymentów, w których ludzi poddaje się działaniu określonych bodźców i obserwuje się ich określone reakcje na te bodźce.

      Behawioryzm jest próbą zastosowania ścisłych, znanych z nauk przyrodniczych metod badawczych do badania ludzkiej psychiki. Behawioryzm doprowadził do ulepszenia metodologii nauk psychologicznych, kładąc nacisk na statystyczne zależności między obiektywnie mierzalnymi bodźcami i reakcjami. W swej złagodzonej postaci w dużym stopniu współtworzył współczesną teorię uczenia się, psychologię poznawczą oraz psychologię społeczną...." za wikipedia.
      behawioryzm to nic udowodnionego, nic nowego. to zwyczajny darwinizm psychologiczny. usiłowanie wyjasnienia mechanizmów dziejacych sie w mózgu człowieka, przy pomocy instynktu i fizjologii naszego gatunku. Melibruda to na stare lata zrobił sie pospolity szarlatan, hosztalper, oszołom i naciagacz. zwłaszcza od kiedy zajął sie tzw. psychologia buiznessu. smutne, ale prawdziwe.
      • grazkavita Re: Uzależnienia behawioralne... 08.06.12, 12:18
        Po co te wszystkie naukowe wywody? To jest, trzeba z tym walczyć i kropka!Wsza dostojność panie wolfbreslau nikt ci nie odbiera twoich naukowych racji, nie obrażaj pan innych....
        • wolfbreslau Re: Uzależnienia behawioralne... 08.06.12, 12:26
          grazkavita napisała:

          > Po co te wszystkie naukowe wywody? To jest, trzeba z tym walczyć i kropka!Wsza
          > dostojność panie wolfbreslau nikt ci nie odbiera twoich naukowych racji, nie
          > obrażaj pan innych....


          gdybys przeczytala dokladniej :-))) zauwazylabys, ze napisalem niemal to samo co Ty . a te niby naukowe wywody, to nie ja wymyslilem , ino wikipedia. nikogo nie obrazam. uwazam , ze obrazaja nas wlasnie wtedy, gdy zwykle rzeczy, oczywiste, usiluja nam sprzedac w nowych opakowaniach jako "uzaleznienia behawioralne ".
          pozdrawiam
      • hazelden Re: Uzależnienia behawioralne... 08.06.12, 15:24
        O uzależnieniach behawioralnych mówi nie tylko Melibruda, ale od lat są one przedmiotem badań specjalistów w dziedzinie uzależnień na całym świecie. Ostatnio czytałam bardzo fajny artykuł Woronowicza na temat szopoholizmu, poniżej link:

        www.gazetalekarska.pl/xml/oil/oil68/gazeta/numery/n2012/n201204/n20120412
    • wolfbreslau Re: Uzależnienia behawioralne... 08.06.12, 12:30
      o tym ze kobiety trajkocza godzinami, pisał Bocaccio w Dekameronie . a teraz okazuje sie , ze wielogodzinne trajkoty kobiece przez telefon komórkowy- to uzaleznienie behawioralne :-)))
      ot i nowość.
      spadam
      • aaugustw Przyciaganie... 08.06.12, 14:55
        wolfbreslau napisał:
        > ot i nowość.
        > spadam
        __________________.
        Dojrzales, ze spadasz?
        A...
    • pierzchnia Re: Uzależnienia behawioralne... 08.06.12, 23:01
      Wszystko podlega przeznaczeniu - kto ma wyjść z uzależnienia ten wyjdzie i tym prawdopodobnie należy tłumaczyć tzw. przypadki beznadziejne.

      gwiazdy.com.pl/component/content/article/5699-akhara-jussuf-mustafa?start=1
      • kreska54 Re: Uzależnienia behawioralne... 09.06.12, 09:19
        pierzchnia napisał:

        > Wszystko podlega przeznaczeniu - kto ma wyjść z uzależnienia ten wyjdzie i tym
        > prawdopodobnie należy tłumaczyć tzw. przypadki beznadziejne.
        >
        > gwiazdy.com.pl/component/content/article/5699-akhara-jussuf-mustafa?start=1


        To wygodna racjonalizacja, dla tych którzy piją.


        Jestem zwolenniczką powiedzenia : "każdy jest kowalem własnego życia"
        anima.republika.pl/pot_tworzenie.htm
        • aaugustw Re: Uzależnienia behawioralne... 09.06.12, 12:45
          kreska54 napisała:

          > pierzchnia napisał:
          > Wszystko podlega przeznaczeniu - kto ma wyjść z uzależnienia ten wyjdzie i tym
          > prawdopodobnie należy tłumaczyć tzw. przypadki beznadziejne.
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          > To wygodna racjonalizacja, dla tych którzy piją.
          > Jestem zwolenniczką powiedzenia : "każdy jest kowalem własnego życia"
          ____________________________________________.
          To nie tak, ze ja chce byc Tobie znowu na przeciw, ale
          z punktu widzenia filozoficznego Pierzchnia ma racje no
          bo co nas chroni przed Przeznaczeniem...? - NIC...! Ani
          nasze dobre tu zachowanie na tym Forum, ani "wielka"
          wiara, czy modlitwy lub nienaganne zachowywanie sie...
          "Kowalem swojego własnego życia" mozesz byc moze
          Ty - zdrowa...(!?), ale nie ludzie ktorzy dotknieci sa
          smiertelna choroba - alkoholizmem, ktorych swiadomosc
          jest psychicznie (duchowo) chora...!
          Tu masz takze odpowiedz dla siebie, dlaczego tak szybko
          starasz wyrzucac do smietnika wypowiedzi, ktore Tobie nie
          leza i nie pasuja do koncepcji "kowala..."
          A...
          • andalus Re: Uzależnienia behawioralne... 10.06.12, 09:03
            august czy jesteś wierzący? cy jesteś katolikiem ? jeśli tak nie możesz wierzyć w rpzeznaczenie.
            • aaugustw Re: Uzależnienia behawioralne... 10.06.12, 09:30
              andalus napisała:
              > august czy jesteś wierzący? cy jesteś katolikiem ? jeśli tak nie możesz wierzyć
              > w rpzeznaczenie.
              ______________________________________________.
              Ladnie to napisalas: "Nie moge wierzyc...!", a to znaczy:
              ograniczasz mnie i sprawa dla Ciebie jest zakonczona...!
              Widzisz Andalus, ja probuje poznac troche tej Prawdy poza
              tym horyzontem, ktory Ciebie ogranicza... - Ja moge wszystko
              Andalus, ale nie wszystko potrafie...! (ograniczaja mnie wlasnie
              stare wierzenia, tradycje, strach, itd...) :-(
              Ciekawy temat poruszylas do ktorego powroce, jak wroce...! ;-)
              Wyjezdzam dzis na caly dzien 260kmx2 (na polskojez. spotkanie
              popielgrzymkowe do "Ziemi Swietej") ;-)
              Na razie moge szybciutko odpowiedziec Tobie na Twoje pytania:
              Jestem wierzacym, jestem katolikiem i jestem alkoholikiem otwartym na Prawde
              i szukajacy Prawdy takze u Diabla, bo tam gdzie jest Diabel i Bog, jakkolwiek ja Go
              pojmuje jest niedaleko...!
              I to wszystko nie przeszkadza mi byc katolikiem solidaryzujacym sie z moimi
              przodkami "z dziada pradziada", choc mocno czasami obciaza i ogranicza w
              poszerzeniu wlasnych horyzontow...
              A...
              • wolfbreslau Re: Uzależnienia behawioralne... 10.06.12, 10:32
                behawioryzm najwczesniej stosowano w tresurze zwierzat domowych...od wieków. dlatego jesli , kto sie chce sam o sobie dowiedziec wiecej niz u psychologa, niech sobie kupi psa i bacznie go obserwuje inauczy sie go rozumiec. dwa w jednym: pies mądry, wlasciciel szczesliwy i trzezwy.
        • 7zahir Oba powiedzenia są zbytnim uproszczeniem Kreska. 09.06.12, 13:22
          I oba są prawdziwe, ale tak jak pierwsze - wynika m.in z hinduizmu,
          i dla wyznawców tej religii są prawdziwe
          tak drugie z tzw naszej mądrości ludowej - i moim zdaniem nie mogą dotyczyć
          ludzi chorych - przecież jak to się mówi: choroba nie wybiera.

          Myslę, że Twoje powiedzenie i sposób pracy nad sobą,
          który podpowiedziałaś -(ciekawe, dziękuję)
          może dotyczyć osób uzależnionych, które wiedzą, że sa chore
          i dostały na terapii tzw narzędzia - informacje jak sobie radzić bez uzależniacza.
          Aktywnemu narkomanowi, hazardziście, czy alkoholikowi - ten sposób,(to za mało),
          nie pomoże wyść na drogę nowego życia, bo nie osiągnie spokoju mysli.
          • kreska54 Masz rację 7zahir.. 09.06.12, 13:49
            Mój wpis był za dużym skrotem myślowym
            i podyktowanym własnymi doświadczeniami po terapii
            uzależnień , oraz kilkunastoletnim " bez znieczulacza".

            Jak to mówią nasze babcie:
            " nie pamięta wół - jak cielęciem był"
            :-)
            • 7zahir Re: Masz rację 7zahir.. 09.06.12, 14:25
              Żarty z samej siebie - to podobno zdrowy objaw ,
              w naszej chorobie.
              Fajnie, że jesteś jedną z nas :-)
              • aaugustw Re: Masz rację 7zahir.. 09.06.12, 15:31
                7zahir napisała:
                > Żarty z samej siebie - to podobno zdrowy objaw ,
                > w naszej chorobie.
                __________________________________________________________.
                A czasami koniecznosc odwrocenia uwagi, jak palne jakies glupstwo...! ;-)
                A...
            • aaugustw Re: Masz rację 7zahir.. 09.06.12, 15:33
              kreska54 napisała:
              > Mój wpis był za dużym skrotem myślowym
              > i podyktowanym własnymi doświadczeniami po terapii
              > uzależnień , oraz kilkunastoletnim " bez znieczulacza".
              > Jak to mówią nasze babcie:
              > " nie pamięta wół - jak cielęciem był"
              > :-)
              _____________________.
              :-( tym gorzej dla mnie...!
              A...
        • pierzchnia Re: Uzależnienia behawioralne... 09.06.12, 22:05
          Mnie interesują wyłącznie konkretne dowody na to, że coś istnieje ponad tą głuchą materią.
          Krishnamurti twierdził, że każde wierzenie - religijne czy
          polityczne, - zaślepia, więc uniemożliwia nam zrozumienie człowieka, a bez tego rozumienia nie może istnieć prawdziwy czyn.
          Z drugiej zaś strony istnieje coś takiego jak objawienie np. w Garabandal i stąd, między innymi, biorą się moje wątpliwości.
          Ten szeroki strumień informacji rozprasza - odbiera wiarę, w to, co kiedyś było tak oczywiste.
          Jeżeli istnieje sposób, na określenie przyszłych zdarzeń, to jaki sens ma działanie?
          Coś nas jednak motywuje do działania, a to z kolei wywołuje ruch, który kreśli przyszłość.


          • wolfbreslau Re: Uzależnienia behawioralne... 10.06.12, 12:24
            pierzchnia napisał:

            > Mnie interesują wyłącznie konkretne dowody na to, że coś istnieje ponad tą głuc
            > hą materią.
            > Jeżeli istnieje sposób, na określenie przyszłych zdarzeń, to jaki sens ma dział
            > anie?

            w hebrajskiej wersji starego testamentu, bog powiedzial do jednego z proroków : timszel / co po hebrajsku znaczy - możesz. ale oczywiscie nie : musisz. pozostawił bog hebrajczyków im wolna wole i poniekad obarczyl ich odpowiedzialnoscia za wlasna przyszlosc. to logiczne i ludzkie. czy inne systemy swiatopoglądowo-religijne ograniczaja nasze mozliwości poznawania, nawet pozazmysłowego / jak to sie nazywa czasami/ ? generalnie nie. bo pozostawiaja wolna wolę, ale jednoczesnie domagają sie pełnej ufności, wiary w "ciemno". to paradox.
            a obserwacja zwierząt i z szacunkiem ich traktowanie, pozwala własnie zrozumieć samego siebie i wyjasnić fenomen innych zmysłów niż te jakie obecnie znamy i używamy. azjaci z dalekiego wschodu jeszcze dalej moim zdaniem zapędzili się od chrześcijan w "wyjaśnieniu" oczywistości i rzeczywistości pod postacią arcyskomplikowanych form logicznych. obudowali rzeczy zwykłe nadzwyczajnościami, a zjawiska nadzwyczajne sprowadzili do poziomu guana. to kolejny paradox.
            jednak net , to nie miejsce do takich dyskusji. brak tu zywego czlowieka, jego reakcji, widoku i chyba dobrej woli do autentycznej i nieagresywnej wymiany myśli
            hey
    • wolfbreslau Re: Uzależnienia behawioralne... 10.06.12, 12:04
      jaki jest moj stosunek do tzw. osiagniec wspolczesnej psychologii i edukacji. propagowanych miedzy innymi przez worona i melibrude, doskonale ilustruje cos co niedawno przeczytalem w jednym z dziennikow polskich: redaktor naczelny gazety, na spotkaniach kwalifikacyjnych z mlodymi adeptami dziennikarstwa po studiach dziennikarskich i innych ,zaczal zadawac tym mlodym ludziom trzy pytania. wpierw zrobił to dla żartu. potem z rozpaczy.
      1pytanie: co sie zdarzylo na patriarszych prudach?
      2pytanie: niebo gwiazdziste nade mna, a co we mnie?
      3pytanie / zmiennie z innym podobnym / : gdzie Rick ukryl wizy zabrane niemieckim kurierom ?
      w ciagu 8 lat, tylko jeden z ponad setki kandydatow odpowiedzial na trzy pytania, i zaledwie 4 osoby ogolnie wiedzialy o co w tych pytaniach w ogole biega.
      taki jest wlasnie stan robienia wody z mózgu przez dzisiejszych edukatorów i "odkrywców" behawioryzmu i innych cudów natury.
      gdyby zadac te pytania ludziom z mojego pokolenia i kręgu - odpowiedziałby na nie ktos tak jak ja- zaledwie po zawodowej szkole podoficerskiej, lub ktos po niepelnym liceum, lub nawet szkole podstawowej. dlatego teraz mozna mlodymi i nie tylko mlodymi ludzmi manipulowac do woli. pod postacia niby psychologii, niby edukacji. i wlasnie robia to od lat woron z melibruda, na przyklad jako coache buiznessowi i inne tym podobne bzdury. nowomowa i pustoslowie. oto czym jest ten caly quasibehawioryzm. moze to kogos zdziwi, w moim wykonaniu. ale !!! wiecej tresci jest na byle mityngu AA, w byle ich refleksji dziennej , albo nawet na rzetelnej terapii odwykowej / bez tej calej nadętej otoczki psychologizowania o wszystkim/
      jestem wrogiem szarlatanstwa i manipulowania ludźmi pod postacią pomagania im z szyderczym usmiechem amerykanskiego psychoanalityka.
      hey
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka