Dodaj do ulubionych

poczucie winy

01.07.12, 18:16
dałam nadzieje a potem sie wycofalam...czuje sie z tym okropnie
moj partner , alkoholik,po ponad rocznej przerwie wrocił do picia, odszedł z zamiarem rozpoczcia nowego żyia... jeszcze tego samega dnia popłynął, przepił cała wypłate, rzucił prace, po tygodniu kiedy stwierdził ze siegnął dna prosił o mozliwość powrotu... odmówiłam...ponieważ to zdarzyło sie już nie pierwszy raz powiedziałam ze musze najpierw zobaczyc ze potrafi sam zadbac o siebie, zapewnic sobie prace, mieszkanie, no i nie pic...utrzymywalismy przez ten cały czas kontakt... ponad tydzien temu powiedzial ze albo go przyjmuje do domu, albo on bedzie pil, bo sam dla siebie niczego nie zrobi, a ja jestem jedyna osobą ktora moze go powstrzymac... nie chciałam, ale w koncu sie zgodziłam, prawde mowiąc wbrew sobie, ale balam sie ze jesli tego nie zrobie, strace go na zawsze...i nie dałam rady... znowu wrocił ten strach, co bedzie jak wroce do domu...co bedzie jutro, pojutrze, jak pojade na urlop... i zrejterowałam....okazało się ze bardziej zależy mi na własnym spokoju, stabilnosci niz na nim...na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle , ze wierzyłam w to ze po raz kolejny dam rade... wyspowiadałam sie, a teraz prosze o slowa krytyki pod moim adresem...
Obserwuj wątek
    • kreska54 Pomyśl o sobie... 01.07.12, 18:59
      On jest uzależniony od alkoholu,
      a Ty jestes współuzależniona.
      Poczytaj tu:
      zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105912,11981865,Wspoluzaleznienie___po_drugiej_stronie_nalogu.html
      Wybierz się na mityng Al Anon:
      www.al-anon.org.pl/index.html - na tej stronie znajdziesz spisi grup.
      Poczytaj też tu:
      www.alkoholizm.akcjasos.pl/80.php
      Na mityngu dowiesz się, gdzie w poszukać terapii w Twojej okolicy.

      To też może Ci się przydać:
      fakty.interia.pl/prasa/przewodnik/news/wygrac-siebie,1345182,4255
    • aaugustw Re: poczucie winy 01.07.12, 19:35
      presja42 napisał(a):
      > ... wyspowiadałam sie, a teraz prosze o slowa krytyki pod moim adresem...
      ________________________________________________________________.
      Jestem trzezwym dzis alkoholikiem, od ktorego przed ponad 15 laty odeszla
      zona, bo nie chciala zyc z takim alkoholikiem... - Ten jej uczynek uratowal
      (paradoksalnie) mnie i nasze malzenstwo...!
      Ode mnie wiec nie otrzymasz ani grama krytyki, jedyne uczucie jakie mna ogarnelo
      po przeczytaniu Twojego listu to wspolczucie dla Was, a zwlaszcza dla Twojego
      smiertelnie chorego partnera, bo tym uczynkiem nie pomoglas mu, ale to nie jest
      Twoja wina... - Ty, jako chora od alkoholu wspoluzalezniona nie potrafisz inaczej...! :-(
      A...
    • elfkabezhaltera Krytyka 01.07.12, 21:02
      Nie ma co krytykować. Jeszcze nie potrafisz zadbać o siebie i tyle ...
      Odwagi!
      Stary dowcip z kręgów Al-anon:
      - Ilu al-anonek potrzeba do zmiany przepalonej żarówki?
      - Jednej, ale dziesięć musi jej wciąż powtarzać "tak, ty jesteś w stanie TO w swoim życiu zmienić".

      Takich rzeczy trzeba się po prostu nauczyć ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka