Dodaj do ulubionych

Zaczynam wariować??!

23.07.12, 10:58
Cieszę się, że trafiłam na to forum. Może tu odnajdę odpowiedzi na dręczące mnie pytania bo czuję że zaczynam wariować z niepokoju. Chodzi o picie alkoholu, który stanowi dla mnie problem. Chyba. Do końca nie wiem bo nie wiem gdzie jest ta granica do której można pic bezpiecznie a gdzie zaczyna się moja psychoza-panicznie boję się uzależnienia. Pił mój dziadek, wujek, kuzyni, ciocia ale pozwalało im to mimo wszystko prowadzić normalne życie. Czy geny maja wpływ na podatność na uzależnienia? Ja pije w sumie niewiele. W weekend wino z mężem po 2-3 kieliszki wieczorem. Czasami w tygodniu wieczorem kieliszek wina, trochę piwa ale rzadko. Bardzo ważne jest dla mnie niepicie w tygodniu pracy. W weekend też nie tracę kontroli nad tym winem - 3 kieliszki to max. Potem robię się śpiąca i zasypiam. Ale lubie ten nastrój, ten szum w głowie...Teraz byłam na urlopie , tam wszyscy pili od rana( opcje all trzeba wykorzystać:) i tam tez do obiadu wino, do kolacji i po kolacji...ale nigdy do urwania filmu.W ciągu dnia bardzo pilnowałam by być trzeźwa.I teraz mnie to męczy, bo im bardziej myślę o niepiciu tym wiekszą mam ochotę na alkohol. Na nastrój, ten szumek, rozluźnienie. Wpadam w jakąs paranoję. Robiłam testy dostępne w sieci ale nie odpowiadają jednoznacznie. Postanowiłam, że sierpień to będzie mój odpoczynek od picia ale ten fakt mnie troche zasmucił- bo jak to wyjazdy, letnie wieczory przy grillu bez wina?Im więcej o tym myslę, tym bardziej sie nakręcam.Nie wiem czy mam rzeczywisty problem czy bardziej sie nakręcam?
Obserwuj wątek
    • czlowieek Re: Zaczynam wariować??! 23.07.12, 12:38
      Granica między piciem pod kontrolą i uzależnieniem jest niestety zupełnie niewidoczna. Dowiadujesz się o tym, że ją przekroczyłaś, kiedy już jest zbyt późno i nie da się powrócić.

      Pozdrowienia
      • miskolaj Re: Zaczynam wariować??! 23.07.12, 14:13
        zdrowi ludzie nie musza sie kontrlowac, zeby byc trzezwym w ciagu dnia na pewno, a ty napisałas ze się bardzo kontrlowałas wiec jak myslisz co to znaczy?? zdrowi ludzie nie wchodza na forum uzlaeznienie i sie nie oytaja czy sa uzlaeznienie, bo nie sa a Ty po co weszłas? zdrowi ludzie nie planuja ile będa pili i kiedy, bo nie musza, a Ty czemu planujesz sierpień bez alkoholu? chyba sobie kochana sama odpowiedziec umiesz na swoje pytanie:(
        ja Ci tylko powiem, ze alkoholik to nie tylko ten ca ciagnie denaturat pod sklepem i sra pod siebie, ja piłam mniej wiecej jak Ty opsiujesz i co z tego skoro jestem alkoholiekim, styl picia i rodzaj alkoholu pozostaja bez znaczenia, ja jestem alkoholiczka, a czy Ty jestes sama sobie odpowiedz na to pytanie
        • grazkavita Re: Zaczynam wariować??! 23.07.12, 15:31
          Nie jestes alkoholiczką, czerwone wino dla lepszego trawienia i lepszej pracy serca jak najbardziej, mały szumek w głowie też.Nie rób tego co cię przeraża, chlanie na śniadanie i na obiad i na kolacje i bez umiaru, masz racje to jest wstrętne i Ty tego nie rób.To nie jest wariowanie, tylko zdrowy rozsądek : chcesz się cieszyć latem smakiem wina, ogniskiem, a nie tracić świadomość.....Chcesz być , anie uciekać i niech tak zostanie
    • 7zahir Nie zaczynam wariować - wręcz przeciwnie.... 23.07.12, 15:28
      Twój wątek świadczy o przebłysku zdrowego rozsądku :-)

      W tych wątkach znajdziesz podstawowe informacje o tym z czym się zmagasz.

      forum.gazeta.pl/forum/w,176,137618958,137618958,gdzie_jest_granica_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,176,83726447,83726447,HALT_.html
    • pysia83 Re: Zaczynam wariować??! 23.07.12, 16:12
      To nie do końca tak z tym pilnowaniem- ja po prostu nie lubię pić w dzień- wyjatkiem jest np. urlop kiedy wypijam wino do obiadu ale w takiej ilości aby go nie czuć za bardzo. Ale nie wykluczam że mam problem. Zdaje sobie sprawę z tego że alkoholik to nie tylko ten śmierdzący typ w bramie.Ale nie wiem na ile ten problem jest a na ile panicznie boje sie alkoholizmu i jestem wyczulona na rzeczy na które inni ludzie nie zwracaja uwagi. Jakis czas temu bałam sie np. schizofrenii, zaników pamięci, choroby psychicznej.A może jednak jestem alkoholiczka i szukam sobie usprawiedliwienia?
    • kreska54 Re: Zaczynam wariować??! 23.07.12, 16:25
      Możę rozmowa ze specjalistą pomogłaby Ci rozwiać lub potwierdzić Twoje - moim zdaniem uzasadnione -obawy.

      Uzasadnione, nie ze wględu na ilość wypijanego przez Ciebie alkoholu,
      a z uwagi na potwierdzone naukowo dziedziczenie skłonności do uzależnień.

      leczyc.pl/index.php/choroba-alkoholowa-doniesienia/item/2_alkoholizm_-_dziedziczenie/9_mutacja_ley_u_podstaw_alkoholizmu.html

      leczyc.pl/index.php/choroba-alkoholowa-doniesienia/item/2_alkoholizm_-_dziedziczenie/24_pijane_myszy_pomog_rozumie_podoe_alkoholizmu_u_ludzi.html


    • bananarama-live Re: Zaczynam wariować??! 26.07.12, 07:32
      Mam prostą radę. Nie pij przez miesiac i zobacz co myslisz o tym. Jesli myslisz duzo o alkoholu -jesteś alkoholiczką
    • wolfbreslau Re: Zaczynam wariować??! 26.07.12, 12:56
      pysia83 napisała:

      ale ten fakt m
      > nie troche zasmucił- bo jak to wyjazdy, letnie wieczory przy grillu bez wina?

      wlasciwie to jest gotowa odpowiedz na Twoje watpliwosci. gdyby sednem wieczoru upojnego w lato byl sam wieczor, nie byloby dylematu: z winem , czy bez wina itd etc. liczylby sie sam wieczor, slowiki i cala reszta dekoracji bezalkoholowej :-))) . wiesz?....mam do tej pory niekiedy podobnie. gdy robie cos , co mialo w mej przeszlosci ewidentny zwiazek z piciem. a wlasciwie to picie bylo ewidentne, bo grill, wycieczka w gory, to byly tylko dodatki do samego picia. a czy to jeszcze picia, czy juz chlanie, nie ma wiekszego znaczenia skoro w centrum smutku po stracie jest alkohol , a nie dajmy na to sex, lub pałaszowanie schabu z rusztu.
      hey
      • miskolaj Re: Zaczynam wariować??! 26.07.12, 15:49
        wow musze napisac ze zgadzam sie z Panem z posta powyzej:) nie może byc:) pozdro
      • ta_ruda Re: Zaczynam wariować??! 30.07.12, 17:46
        i wlasnie tym postem wolfiku odpowiedziales mi na pytanie na ktore sobie staram odpowiedziec co do mojego partnera ( i caly czas sie oszukuje) czy on ma problem z alkoholme; wychodzi na to ze ma. dla niego wakacje w Egipcie to nie wakacje bo tam nie mozna pic....
        wolfbreslau napisał:

        > pysia83 napisała:
        >
        > ale ten fakt m
        > > nie troche zasmucił- bo jak to wyjazdy, letnie wieczory przy grillu bez w
        > ina?
        >
        > wlasciwie to jest gotowa odpowiedz na Twoje watpliwosci. gdyby sednem wieczoru
        > upojnego w lato byl sam wieczor, nie byloby dylematu: z winem , czy bez wina it
        > d etc. liczylby sie sam wieczor, slowiki i cala reszta dekoracji bezalkoholowej
        > :-))) . wiesz?....mam do tej pory niekiedy podobnie. gdy robie cos , co mialo
        > w mej przeszlosci ewidentny zwiazek z piciem. a wlasciwie to picie bylo ewident
        > ne, bo grill, wycieczka w gory, to byly tylko dodatki do samego picia. a czy t
        > o jeszcze picia, czy juz chlanie, nie ma wiekszego znaczenia skoro w centrum sm
        > utku po stracie jest alkohol , a nie dajmy na to sex, lub pałaszowanie schabu
        > z rusztu.
        > hey
        • miskolaj Re: Zaczynam wariować??! 02.08.12, 22:23
          jak to w egipcie nie mozna pic?? ja tam chlałam jak nigdzie indziej chyba duzo i darmo:(
          • ta_ruda Re: Zaczynam wariować??! 14.08.12, 17:30
            chodzilo mi o troche inne wakacje - ze znajomymi Muzulmanami ktorzy nie pija (odwiedzanie ich) - a wiec i on by nie pil i nie mial towarzystwa do picia, i wogole nie pojechalby do zadnego muzulmanskiego kraju na wycieczke bo tam by nie mozna bylo pic (albo pic tak swobodnie jak w Europie)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka