Dodaj do ulubionych

2 lata za, ale

21.10.12, 13:09
to nie jest takie proste. Co kilka tygodni powstaje dziwne napięcie wewnątrz. Niby nic się nie dzieje, ale to da się wyczuć. Nie mówię o typowej chęci napicia się. To jest napięcie bliżej nieokreślone.
No cóż - sami zgotowaliśmy sobie ten los.
Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: 2 lata za, ale 21.10.12, 16:55
      bananarama-live napisał:

      > to nie jest takie proste. Co kilka tygodni powstaje dziwne napięcie wewnątrz. N
      > iby nic się nie dzieje, ale to da się wyczuć. Nie mówię o typowej chęci napicia
      > się. To jest napięcie bliżej nieokreślone.

      Z czasem będzie coraz rzadziej i coraz lepiej

      > No cóż - sami zgotowaliśmy sobie ten los.>

      Nie sami - Wiesz, że to choroba niezawiniona.

      Gratuluję 2 latku :-))
      • bananarama-live Re: 2 lata za, ale 21.10.12, 17:53
        Z tym niezawinieniem to bym dyskutował. Obwiniam sie ,ze nic z tym nie robiłem wiedząc bardzo wcześnie,ze jestem uzależniony. Przez prawie 30 lat kombinowałem, ze nie jest tak źle.
        Jak widzę kolegów, opada mi wszystko , słuchając ich - jak pięknie kombinują przed samym sobą, przed innymi. To mistrzostwo świata :]
        Rozmawiałem z kolem - który mówi ....... " lekarz gadał ,że mam krok od marskości , eeeee straszy,żeby nie pić" A wątroba na USG wychodzi już poza kartkę.
        • 7zahir Re: 2 lata za, ale 21.10.12, 18:01
          bananarama-live napisał:

          > Z tym niezawinieniem to bym dyskutował. Obwiniam sie ,ze nic z tym nie robiłem
          > wiedząc bardzo wcześnie,ze jestem uzależniony. Przez prawie 30 lat kombinowałem
          > , ze nie jest tak źle.
          > Jak widzę kolegów, opada mi wszystko , słuchając ich - jak pięknie kombinują pr
          > zed samym sobą, przed innymi. To mistrzostwo świata :]
          > Rozmawiałem z kolem - który mówi ....... " lekarz gadał ,że mam krok od marskoś
          > ci , eeeee straszy,żeby nie pić" A wątroba na USG wychodzi już poza kartkę.>

          Zaniechanie działania mimo świadomości choroby jest jednym z jej objawów.
          Zespół iluzji i zaprzeczeń pamiętasz?

          To on powoduje nasze mistrzostwo świata w kombinowaniu jak " przysłowiowy koń pod górkę "
          • bananarama-live Re: 2 lata za, ale 21.10.12, 18:06
            Wiem, wiem. Po taką wiedzę właśnie poszedłem na terapię, którą przerwałem po 2 latach.
            uznając ,że nie rozwijam sie już bardziej wiec szkoda czasu.
            Najważniejsze juz wiem, resztę august dopowie :-)
            • 7zahir Re: 2 lata za, ale 21.10.12, 18:10
              bananarama-live napisał:

              > Wiem, wiem. Po taką wiedzę właśnie poszedłem na terapię, którą przerwałem po 2
              > latach. uznając ,że nie rozwijam sie już bardziej wiec szkoda czasu.
              > Najważniejsze juz wiem, resztę august dopowie :-)

              Mnie też wystarczyły 2 lata terapii , a zdobyta na niej wiedza
              pomogła zrozumieć i poczuć to co mówili przyjaciele na mityngach AA :-)
            • aaugustw Re: 2 lata za, ale 21.10.12, 21:15
              bananarama-live napisał:
              > Wiem, wiem. Po taką wiedzę właśnie poszedłem na terapię, którą przerwałem po 2
              > latach.
              > uznając ,że nie rozwijam sie już bardziej wiec szkoda czasu.
              > Najważniejsze juz wiem, resztę august dopowie :-)
              __________________________________________.
              Od kiedy zaczyna sie szczesliwe zycie dla "aowca"...?
              Odp: gdy podejmuje juz sluzby we Wspolnocie AA...!
              A...
              • bananarama-live Re: 2 lata za, ale 22.10.12, 06:35
                Mi trochę szkoda czasu na takie spotkania. Zyje sobie dobrze,nie mam głodów,problemów,pracuję.
                Pewnie jak sie coś zacznie dziać, to jak zwykle - trwoga to do Boga.
                Na razie ciesze się trzeźwością a mysle ,że to dobry znak , chociaz miewam chwile zwatpienia - " czy dam radę, czy to nie za pieknie, a jak pęknę "
                • aaugustw Re: 2 lata za, ale 22.10.12, 11:10
                  bananarama-live napisał:
                  > Mi trochę szkoda czasu na takie spotkania. Zyje sobie dobrze,nie mam głodów,pro
                  > blemów,pracuję.
                  > Pewnie jak sie coś zacznie dziać, to jak zwykle - trwoga to do Boga.
                  > Na razie ciesze się trzeźwością a mysle ,że to dobry znak , chociaz miewam chwi
                  > le zwatpienia - " czy dam radę, czy to nie za pieknie, a jak pęknę "
                  ______________________________________________________.
                  Gratuluje tych dwoch lat zycia w abstynencji i nie przejmuj sie tymi
                  myslami zwatpienia... - To minie... - A to, ze ci trochę szkoda czasu
                  na takie spotkania, to takze nic dziwnego... - Nie kazdemu dane zyc
                  w niebie juz za zycia, (czyt. rozwijac sie duchowo...!).
                  A...
    • pomarola Re: 2 lata za, ale 22.10.12, 12:17
      bananarama-live napisał:

      > to nie jest takie proste. Co kilka tygodni powstaje dziwne napięcie wewnątrz. N
      > iby nic się nie dzieje, ale to da się wyczuć. Nie mówię o typowej chęci napicia
      > się. To jest napięcie bliżej nieokreślone.

      Ale czemu przypisujesz to nieokreślone napięcie brakowi alkoholu ? Każdy odczuwa czasem jakieś napięcia, stany podenerowania, rozdrażnienia... To naturalne, dlaczego jeśli przydarza się alkoholikowi to z automatu musi oznaczać głód alkoholu ?
      Ja też bywam nieraz spięta czy wkurzona, ale chyba nigdy nie zdarzyło mi się przypisywać tego stanu niepiciu.
      • bananarama-live Re: 2 lata za, ale 22.10.12, 16:13
        W ten sposób jak Ty też myslałem. Ja po prostu stwierdzam fakt. A czy to głód, czy wina sputnika , wsio rawno .
        • pomarola Re: 2 lata za, ale 23.10.12, 07:45
          Wiesz, ja mam o tyle lepiej, że zawsze mogę sobie to wytłumaczyć PMS-em :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka