najanaja2
01.07.13, 11:39
Moze sposrod was znajde osobe, ktora podzieli sie ze mna jakas refleksja, abym mogla choc troche uniesc glowe
Nie pije od 10 miesiecy i wszystko wygladalo, ze idzie w dobrym kierunku (terapia aa).
Niestety w poniedzialek okazalo sie ze mam nowotror kregoslupa i umre w cierpieniach.
Rodzina podejrzewa, ze sfalszowalam wyniki, aby miec pretekst do picia. Doszlo nawet do rekoczynow ( krzczalam z bolu a zostalo to uznane za pijacka histerie ).
Czeka teraz na konsultacje znanego ortopedy. Zostalam z ty wszystkim zupelnie sama. Wylaczylam nawt telefon, takie bluzgi ciagle slyszalam Nie jestem Aniolem, faktycznie godzine temu kupilam butelke mocnego piwa, bo myslalam ze oszaleje z bolu i cierpienia. L przeciwbolowe malo dzialaja. Napiszcze do mnie chociaz pare slow.....