Gość: toya
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.08.04, 15:42
jak mam Go sobie wybić z głowy, jak?!!jest narkomanem, nie rozstaje się z
fetą, nie potrafi bez niej zaczać dnia,ale wciąz wierzy,że mam nad tym
kontrolę- byliśmy kiedyś razemm próbowała mmu pomóc, ale On nie chce pomocy!
tak strasznie mi go żal, tak szkoda, taki bystry, inteligentny facet,,,mógłby
zrobić wszystko...a widzę jak gaśnie, jak ucieka z niego radość, jak potrafi
spać pzrzez trzy doby,żeby potem trzy nie spać...chce mi się wyc po prostu,
dlaczego on nie rozumie? przez to się rozstalismy, nie umiałam patrzyć co ze
sobą robi, świadomość,że się zabija mnie zabija także...jak mu uświadomic?
spotkaliśmy się ostatnio, twierdził,że przestał ćpać, ale po to tylko,żeby
mnie nie martwić...
on nie chce pomocy, powinnam się więc usunąć- na siłę nic nie zrobię- ale jak
zapomnieć, jak zapomnieć,że jest facet dlamnie idealny, którego pożera jakieś
świństwo??????? ni emogę....................