Dodaj do ulubionych

miałam sen...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 00:13
Śniło mi się ,że jestem pijana. Nie mogłam chodzic, przewracałam się,
spadałam w dół. Mam duży problem z alkoholem. Pije sporo i często. Jakis czas
temu postanowiłam zmienić to. Nie piję już od ponad tygodnia. Nie jest
najlepiej, ale myślałam że będzi gorzej. W moim przypadku nie chodzi tylko o
sam fakt picia alkoholu, ale o spędzanie czasu przy alkoholu. Spotkania ze
znajomymi, wspólne wyjścia - to wszystko odbywa się przy udziale wspomagaczy.
Jak narazie ukrywam sie, ale wie,że długo się tak nie da. I co dalej?
Obserwuj wątek
    • Gość: Sixtus Re: miałam sen... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 03:56
      Witaj, liberty..
      jak na dłoni widać, że masz objawy głodu alkoholowego. Pytasz "I co
      dalej?"...Nie do nas, forumowiczow , to pytanie - zadaj je sama sobie, a może
      nie sięgniesz dna (choć szczerze przyznam,że ja musiałem). Istnieje dzisiaj
      wiele form pomocy osobom uzależnionym. Szczerze polecam terapie.
      pozdrawiam
      Sixtus
      • hepik1 Re: miałam sen... 29.09.04, 06:00
        Gdy będziesz gotowa:

        www.odwyk.pl
        Sny alkoholowe maja tylko alkoholicy,czyli łudzić i liczyć na cud raczej nie ma
        co.Pozdr
        • izzabell Re: miałam sen... 03.10.04, 18:20
          A co konkretnie nazywasz "snami alkoholowymi" ?
          i czy na pewno tylko alkoholicy je maja?

          mi np ostatnio sie snilo ze pilam sobie piwo,
          i nawet niemalze czulam jego smak ;)
          kiedys tez nieraz (sporadycznie) mialam kilka
          snow w ktorych np pilam drinka czy tez piwo.

          a nie wydaje mi sie zebym byla uzalezniona,
          nawet, nie pije duzo alkoholu w ogole.

          pozdrawiam :)
          • hepik1 Re: miałam sen... 03.10.04, 18:56
            izzabell napisała:

            > A co konkretnie nazywasz "snami alkoholowymi" ?
            > i czy na pewno tylko alkoholicy je maja?
            >
            > mi np ostatnio sie snilo ze pilam sobie piwo,
            > i nawet niemalze czulam jego smak ;)
            > kiedys tez nieraz (sporadycznie) mialam kilka
            > snow w ktorych np pilam drinka czy tez piwo.
            >
            > a nie wydaje mi sie zebym byla uzalezniona,
            > nawet, nie pije duzo alkoholu w ogole.
            >
            > pozdrawiam :)

            Dokładnie na tym polegają sny alkoholowe.To,że takie sny maja tylko alkoholicy
            usłyszałem od terapeuty,z tym,że też użył słowa "podobno"
            Ostatnie zdanie to już rzecz względna.Niewykluczone ,że masz rację.
            • izzabell Re: miałam sen... 03.10.04, 19:00
              hmm no jak od terapeuty to w sumie powinno byc
              dobre zrodlo :) no ciekawa jestem.

              bym sie zapytala mojej teraputki, ale
              troche sie boje, bo ona ogolnie sie chyba
              tez przewaznie zajmuje uzaleznieniami, wiec jak
              jej opowiem to zaraz zacznie drazyc temat, aja
              naprawde nie widze takiej potrzeby.
              bo mniej wiecej wiem jak to dziala, i jasne ze zdarza
              mi sie nieraz wypic cos z powodu EMOCJI, ale jest to
              bardzo sporadyczne. wiec na "moje oko" niemam z tym
              problemu :)

              chociaz tez wiem, ze przewaznie ludzie ktorzy maja taki
              problem tez na pcozatku mowia ze nie, ze jest ok. ;)))))
    • Gość: Mary Re: miałam sen... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.09.04, 06:59
      Takie sny zdażają się każdemu uzależnionemu, to objawy głodu alkoholowego. Na
      pytanie co dalej, goraco polecam AA i terapię w poradni. Pomaga wytrwać w złych
      chwilach i pozwala odkryć siebie na nowo :)
      • Gość: liberty Re: miałam sen... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 09:51
        Dziękuję za odpowiedzi. Nie przypuszczałam, że to głód alkoholowy. problem jest
        w tym, że nikt nie wie, że ja az mam taki problem z tym. Musiałabym nagle
        oświadczyć mamie i tacie, że muszę się leczyć. To nie jest proste, oni
        są "twardzi", nie zrozumieja tego. Stwierdzą, że powinnam sama z tego wyjść.
        Ostatnio rozmawiałam z nimi o psychologach i to co usłyszałam upewnia mnie w
        tym przekonaniu. Dużo o tych rodzicach, bo to duży problem. Nie mieszkam sama,
        jestem na ich utrzymaniu, musze się z nimi liczyc.
        Boję się tego wszystkiego. Odkąd pamiętam spotkania ze znajomymi były przy
        alkoholu. Nie potrafię sobie wyobrazić inaczej. Miałam oczywiści wszystkie
        pohodne nałogu - złe samopoczucie, złe myśli, lęki. Wiem, że sama musze dojśc
        do tego co dalej. Jeszcze nie wiem...
        • Gość: Mary Re: miałam sen... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.09.04, 12:39
          Leczenie uzależnień jest darmowe, tylko musisz iść do państwowej poradni
          uzależnień. Isnieje także możliwość leczenia ambulatoryjnego (nie w ośrodku),
          tak że twoi rodzice nie muszą wiedzieć że chodzisz na terapię.
          • Gość: liberty Re: miałam sen... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 13:59
            A jak zacząć żyć bez alkoholu? Co mam robić całymi dniami, wieczorami. Mieszkam
            w nieduzym mieście, nie ma wyboru rozrywek.
            Dostałam już dziś 2 SMS-y zapraszające napiwo. Mam co oblewać i w najblizszym
            czasie będzie tego więcej. Jednak nie da się do końca ukryc przed światem.
            • Gość: Mary Re: miałam sen... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.09.04, 15:13
              A skąd jesteś? Wiesz, jak masz terapię to tam opracowywujesz co robić z wolnym
              czasem i jak sobie radzić z głodem..
              • Gość: liberty Re: miałam sen... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 18:15
                Wolałabym nie pisać skąd dokładnie jestem, to około 5 tys miasto w południowo-
                wschodniej Polsce. Chyba gorsze od tych rodzićów i całego środowiska jest to,
                że ja nie umiem sama podjąć jakiejś inicjatywy. Coś zrobić ze sobą. Od
                dłuzszego czasu wszystko kręci się wokół alkoholu i po prostu trzeba by zacząć
                zupełnie nowe życie. Nie mam z kim nawet o tym porozmawiać, nie wiem do kogo
                się zwrócic. Mam lęk przed pójściem na terapię, czy do psychologa. Chociaż
                wiem, że by mi się przydało bo mam ze sobą duże problemy, nie tylko z
                alkoholem, ale z całą sobą.
                • Gość: liberty Re: miałam sen... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 18:20
                  Błąd - 50 tysięczne miasto
                  • Gość: magnez Re: miałam sen... IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 20:11
                    50 tys. to nie takie małe, chociaż gorsze od tych mniejszych. No ja mam podobny problem, postanowiłem nie pić, wczoraj tylko kurtuazyjnie 50. No a dzisiaj mam imieniny i o 20.00, umówiłem sie na wódeczke, tak szczerze to nie chce wychodzić, ale pewno za chwilke przyjdzie komitet powitalny z oficjalnym zaproszeniem (nie znosze wódki, wole piwko). Troche juz pije, ale nie przypominam sobie żebym we śnie był łykniety, może dlatego że codziennie prawie kłade się jak jestem po paru piankach.
                    pozdrawiam
                    "A może by tak toasty wznosić heroiną" :))
                    • Gość: liberty Re: miałam sen... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 23:49
                      Mój komitet powitalny okazał się skteczny. Ja potrafię nie pić przez tydzień,
                      dwa, ale to nie zmienia faktu, że o tym myślę. I tu tkwi problem. A może to nie
                      jest taki problem?
                      • hepik1 Re: miałam sen... 30.09.04, 04:21
                        Gość portalu: liberty napisał(a):

                        > Ja potrafię nie pić przez tydzień,
                        > dwa, ale to nie zmienia faktu, że o tym myślę. I tu tkwi problem. A może to nie
                        >
                        > jest taki problem?


                        Mówiąc o ciągach picia zwróćmy uwagę na fakt, że okresy przerw w piciu nie
                        świadczą o braku choroby alkoholowej. Można nie pić w ogóle przez długi czas i
                        być alkoholikiem.

                        1. CIĄGI DŁUGOTRWAŁE. Osoba pije cały dzień, od rana do późnej nocy, przez
                        kilka, kilkanaście dni. Przerwy w piciu /między ciągami/ są regularne i mogą
                        trwać tydzień, miesiąc, a nawet rok. W przerwach tych alkoholik może nie pić w
                        ogóle.

                        2. CIĄGI ZWALNIAJĄCE. Chory pije rano, ale w ciągu dnia pozostaje "w granicach
                        przyzwoitości". Ponieważ pragnienie alkoholu nasila się, pod wieczór pije
                        częściej i więcej. Są to te osoby, które piją praktycznie cały dzień, przez
                        wiele nawet lat, ale "nie widać" by były pijane. Do normalnego funkcjonowania
                        potrzebują jednak stale alkoholu.

                        3. CIĄGI PRZERYWANE. Picie trwa do trzech dni bez przerwy /np. w weekendy/, po
                        czym następuje parodniowa przerwa /np. do następnego weekendu/.

                        4. CIĄGI OKRESOWE. Trwają od trzech do trzydziestu trzech dni, a okresy przerw
                        są długie i nieregularne.

                        5. CIĄGI MIESZANE. W tej postaci nie stwierdza się jakiegoś określonego porządku
                        ich pojawiania się i trwania. Są one charakterystyczne dla wcześniejszych
                        okresów alkoholizmu i mogą być podobne do wszystkich innych postaci ciągów.

                        Mówiąc o ciągach picia zwróćmy uwagę na fakt, że okresy przerw w piciu nie
                        świadczą o braku choroby alkoholowej. Można nie pić w ogóle przez długi czas i
                        być alkoholikiem.

                        Więcej:
                        pracowniapsychologiczna.republika.pl/alkohol.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka