xenab
22.02.17, 14:42
Czy powinno się, czy warto ingerować w ciąg u alkoholika, który ewidentnie postanowił się zapić na śmierć? Czy powinno się Go według wszelkich mądrości głoszonych na terapiach zostawić samemu sobie i czekać aż się ocknie lub otrzyma wiadomość o Jego zgonie?
Jest to człowiek świadomy własnego uzależnienia, który zniszczył dwie swoje rodziny, stracił cały majątek, pogrążył się w sporych długach i osiągnął prawdopodobnie swoje dno.
Leczył się wielokrotnie, zaszywał kilka razy, teraz najwidoczniej się poddał, chyba Go to w końcu wszystko przerosło...Czy cokolwiek można jeszcze zrobić, jakoś pomóc?