Dodaj do ulubionych

POMOCY!!!!!

22.09.09, 12:53
Witam, jestem tu nowa. Na jutro mam skierownie do szpitala, rak
piersi T1N0MO. Boję się. Inne wyniki biopsji Carcinoma ductale
invasium G2. E-candherin +, ER-pozytywne+++ ok. 90 % kom. raka Ps=5,
IS=3, PGR-pozytywne+++ ok. 90% komórek raka PS=5, IS=3, HER2-odczyn
pozytywne (score=3+++, blok- 2, E-cadherin - 1, ER, PR, HER x 1.
Chcę żyć, boje się opreacji i tego co będzie. Z by lo smieszniej
badałam się regularnie i robiłąm mammografię a guzek wyczułąm sama.
Prosże napiszci jakie są rokowania z takim typem raka. Co ze mną
będzie.
Obserwuj wątek
    • abakua Re: POMOCY!!!!! 22.09.09, 15:05
      Jeju...przecież nikt na 100% nie zna odpowiedzi. Mogę Ci tylko
      napisać, że "z wyników wynika",że Twój rak nie jest zaawansowany.
      Guz nieduży, węzły czyste, przerzutów nie stwierdzono.ER PGR
      pozytywne. Więc jest pozytywnie! Głowa do góry!:)
    • anka.83 Re: POMOCY!!!!! 22.09.09, 15:21
      bar221 napisała:

      > Witam, jestem tu nowa.

      Bar, można wiedzieć ile masz lat?

      Na jutro mam skierownie do szpitala, rak
      > piersi T1N0MO.

      Czyli pierwsze stadium raka inwazyjnego. Wczesne. To dobrze. T1 -
      wielkość do 2 cm (masz T1a, b czy c?), N0 - brak przerzutów do węzłów
      chłonnych, też bardzo dobrze, M0 - brak przerzutów odległych, bardzo
      dobrze.

      Boję się. Inne wyniki biopsji Carcinoma ductale
      > invasium G2.

      G2 to stopień "złośliwości" w skali od G1 (najmniej) do G3 (czasem
      nawet G4).

      E-candherin +, ER-pozytywne+++ ok. 90 % kom. raka Ps=5,
      > IS=3,

      Rak ma dużo receptorów estrogenowych, będzie bardzo wrażliwy na
      terapię antyestrogenową

      PGR-pozytywne+++ ok. 90% komórek raka PS=5, IS=3,

      J.w., tylko progesteron.

      HER2-odczyn
      > pozytywne (score=3+++, blok- 2, E-cadherin - 1, ER, PR, HER x 1.

      Odczyn pozytywny HER2 +++ to może nie jest dobrze, ale jest to z tego
      co czytałam mniej istotny zynnik rokowniczy. Nie wiem, czy załapiesz
      się na herceptynę, zależy, gdzie się leczysz i jakiej wielkości guz
      był.

      Prawdę powie Ci lekarz - zadawaj mu jak najwięcej pytań, wszystko, co
      Cię niepokoi, co chcesz wiedzieć - pamiętaj, on po to jest!!!

      Ja z własnego doświadczenia mogę powiedzieć tyle: generalnie jesteś w
      dobrej sytuacji, jak najszybciej wywal cholerę, jak zaproponują
      chemię, to bierz, potem badaj się regularnie. I będzie dobrze:)

      • grzechuwroc Re: POMOCY!!!!! 22.09.09, 16:06
        Twoj podtyp biomolekularny to "Luminal-ERBB2"
        Tak jak powiedziala kolezanka wyzej, poczatkowe stadium jezeli
        chodzi o wielkosc i brak zjecia wezlow.
        Jezeli chodzi o ten podtyp to jest 5-6 rodzajow bilogicznych raka
        piersi:
        "Luminal A"- lagodny i najczestszy (brak her2 i duzo recept ER i PGR)
        "Luminal B"- agresywny (pomimo braku her2 i duzej expresji ER i PGR)
        "Basal-like"- bardzo agresywny tzw potrojnie ujemny o duzej
        ekspresji cytokeratyny 4 i 5, bez dostepnej chemii celowanej
        "ERBB2"-agresywny (po prostu her2 bez receptorow estr. i progestr.)
        "Luminal-ERBB2" - srednio agresywny ale zdecydowanie bardziej
        blizszy "ERBB2" niz "Luminal A"
        "Normal-like"- lagodny, bez ekspresji jakichkolwiek znanych
        receptorow ani cytokeratyny 4 i 5

        Ale w Twoim stadium i tak nie ma to wiekszego znaczenia poniewaz
        guzy "node negative" maja z reguly i tak podobne rokowanie-dobre. Te
        roznice w biologii maja znaczenie przy rosnacej liczbie zajetych
        wezlow.
        Pomimo tego na Twoim miejscu i tak na wszelki wypadek powalczylbym o
        chemie, herceptyne i na koniec obowiazkowo tamoxifen lub inhibitory
        aromatazy (w zaleznosci od tego czy jestes pre czy post menopauzalna)
      • bar221 Re: POMOCY!!!!! 22.09.09, 16:45
        Aniu dzięki, mam 48 lat. Lekarz mówił o chemii. Lekarz mówił, że
        wytną mi guza i najprawdobodopniej mam mieć oznaczony węzeł
        wartowniczy,,,,,Boję się, ale już mniej, dzięki Wam, Jutro na 7.30
        jestem w szpitalu i będzie dobrze,,,,,wierzę Wam....Dziekuję
        wszystkim,,,,,,,odezwę się p[o szpitalu,,,,,,
        • anka.83 Re: POMOCY!!!!! 22.09.09, 17:08
          No pewnie, że będzie dobrze.
          48, powinni Ci zrobić testy genetyczne na mutację BRCA1 i BRCA2 (być może też inne, zależy od ośrodka). Przy czasie zahacz swojego lekarza o to:)

          Jak grzechuwroc napisał, zgódź się na chemię(ważne!), naciskaj na herceptynę, resztę powinni dać bez problemów.

          I ze spokojem, my tu trzymamy kciuki. Czekamy na info:)
    • grzechuwroc Re: POMOCY!!!!! 22.09.09, 16:26
      jeszcze dodam ze te e-kadheryny nie maja wiekszego znaczenia.
      A te PS i IS odnosza sie do tzw skali Allreda.
      PS= "Percent staining" czyli procent komorek swiecacych pod
      mikroskopem elektronowym po oznaczeniu ich immunohistochemicznym
      znacznikiem przeciwko receptorom ER i PGR. W Twoim przypadku swieca
      prawie wszystkie.

      IS= "Intensity os staining" czyli sila tego swiecenia przez te
      komorki. U Ciebie swieca mocno tzn ze nie dosc ze prawie wszystkie
      swieca (oznacza to ze prawie wszystkie maja receptory ER i PGR) to
      na dodatek swieca mocno (tzn ze kazda z nich ma duzo tych receptorow
      na sobie). To wszystko mowi o niczym innym jak przewidywanej dobrej
      odpowiedzi na terapie np tamoxifenem. A wiec to dobry znak
    • sim7 Re: POMOCY!!!!! 22.09.09, 17:01
      Będę trzymać kciuki za Ciebie...Choć mi juz minął rok od operacji pamiętam swoje przerażenie i strach, gdy otrzymałam ze szpitala telefon, że jest już wolne miejsce i mam stawić się natychmiast. Jestem po operacji oszczędzjącej, miałam wycięte węzły chłonne, jestem po chemio- i radioterapii. Odpukać w niemalowane...po pierwszej kontroli lekarz nic złego nie znalazł a i sama czuję się dobrze. Myśl pozytywnie - to bardzo sprzyja leczeniu :)

      Pozdrawiam serdecznie
      • bar221 Re: POMOCY!!!!! 22.09.09, 17:36
        lekarz mówił, że w piątek do domu. Boję się też wycięcia węzłów. Sim
        napisz jakie było samopoczucie po operacji, jak czulaś się po
        chemii, radioterapii. Pozdrawiam Cię
        • sim7 Re: POMOCY!!!!! 22.09.09, 19:01
          Samopoczucie po operacji to bardzo indywidualna sprawa. Ja czułam się w miarę dobrze. Czego i Tobie życzę :) Nie myśl na razie o chemi i radioterapii, jeszcze nie wiadomo czy Ci dadzą i co...Jest XXI wiek, medycyna gna naprzód, rak to nie wyrok...Obecnie to jak jedna z wielu chorób przewlekłych. Trzymaj się cieplutko - musi być dobrze...innej opcji nie ma :)

          Pozdrawiam serdecznie
    • bar221 Re: POMOCY!!!!! 22.09.09, 17:42
      DZIĘKI, DZIĘKI, JESTŚCIE CUDOWNI
      • beatka.mezatka Re: POMOCY!!!!! 22.09.09, 18:20
        Ja co prawda nie znam sie zbytnio jesli chodzi o raka piersi ale w rodzinie mojego meza dwie kobiety przeszly raka piersi i zyja juz kupe lat bez przerzutow wiec glowa do gory :) z tego co pisza to wczesne stadium wiec mozna byc dobrej mysli. Unikaj slodyczy, podobno cukry sa najlepsza pozywka dla raka. Pozdrawiam
        • inka2005 Re: POMOCY!!!!! 22.09.09, 21:51
          Nie martw się operacją węzłów chłonnych, z tego co pisałaś - jesteś
          zakwalifikowana do biopsji węzła wartowniczego (cięcie w pasze ok.
          2cm).
          W dużym uproszczeniu oznacza to, że z okolicy pachy będzie wycięty
          tylko jeden (czasami 2-3) węzeł chłonny do badania
          histopatologicznego (HP). Nie wiem gdzie będziesz operowana - różne
          Ośrodki mają różne procedury (albo będzie wycięci i śródoperacyjne
          badanie HP i wynik jest już w czasie operacji, albo tylko
          pooperacyjne tzw. parafinowe - wynik po kilku dniach). Jeżeli węzeł
          wartowniczy jest bez przerzutów - operacja pachy na tym się kończy,
          jeżeli są - to wykonuje się limfadenektomię, czyli wycięcie węzłów
          chłonnych pachy.
          Biorąc pod uwagę pierwotne zaawansowanie jest mało prawdopodobne
          żeby coś "uciekło" do tych węzłów.
          Trzymam kciuki i też czekam na piątkową relację!
    • bar221 Re: POMOCY!!!!! 22.09.09, 22:12
      Dziękuję Wm wszystkim. Do piatku mam nadzieję. Pa
    • sim7 Re: POMOCY!!!!! 25.09.09, 08:22
      Już piątek...kciuki trzymałam więc musi być dobrze :)
    • bar221 Re: POMOCY!!!!! 25.09.09, 17:54
      Już po, nie było strasznie, trochę ciągnie pod pachą, Pirwszy etap
      mam za sobą, teraz tylko wynik węzła wartownika i ecyzja o dalszym
      leczeniu..Dziękuję za słowa otuchy i porady. Bardzo dużo mi
      pomogliście. Daliście mi nadzieję, nie boje się już ani chemii(nie
      wiadomo czy będzi) ani rdioterapii, Musze być zdrowa i pomagać
      innym. Przepraszam Was, że tak krótko, ale ide spać, bo zmęczenie
      daje znać o sobie. W poniedziałek zmiana optrunku. Pomagam na
      spkojnie z lekarzem.
      • sim7 Re: POMOCY!!!!! 25.09.09, 18:32
        Cieszem się , że nie było strasznie. Odpoczywaj...śpij, ile wlezie - bo sen to zdrowie...Co najwyżej ćwicz palec wskazujący u prawej ręki (co by najbliżsi wiedzieli co mają robić ;)) )
        Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo sił, optymizmu i wiary w szczęśliwe zakończenie...Zresztą innej opcji nie ma :)
      • debora1948 Re: POMOCY!!!!! 01.10.09, 08:40
        ,,,upłynęło trochę czasu od twojego zabiegiu, napisz co dalej, jak
        się czujesz. Ja jestem po chemii wstępnej, 26 paż. mam usunięcie
        całej piersi, potem radioterapia.Węzły mam nie zmienione chorobowo,
        ale lekarz powiedział ,że przy zabiegu to pewnie kilka
        usuną.Koniecznie odezwij się i zdrówka Tobie życzę.
        • bar221 Re: POMOCY!!!!! 01.10.09, 17:57
          No cóz już tydzień po zabiegu, mam usuniety węzeł wartowniczy (na
          biopsję) i guzek. Czyję się dobrze. Na drugi dzien po operacji byłam
          w domu. Chemii wstępnej nie miałam. Ale wiesz moja sąsiadka z sali
          miałą usunietą pierś i węzeł wartowniczy. Mówi, że też czuje się
          dobrze, jutro ją zobaczę to zdam Ci relacje. Sam zabieg nie jest
          starszny, dlamnie najgorsze jest to czekanie na wynik biopsji ww i
          podjęcie dwcyzji, co do dalszego leczenia. Ewentualne usunięcię
          wężłó chłonnych (bo biopsji wartownika, jezeli kiepskie wyniki)
        • bar221 Re: POMOCY!!!!! 01.10.09, 18:00
          A potem chemia i radioterapia. Ja mam her2+++, to pogadam z lekarzem
          o herceptynie. Napisz mi jak wygląda ta cholerna chemia......i jaką
          miałaś. Pozdrawiam i duuuuuuużo zdrówka życzę,,,,,
          • debora1948 Re: POMOCY!!!!! 01.10.09, 19:50
            ,,,wiesz, chemia, chemi nie równa, każdy reaguje inaczj.Ja mam HER2-
            , mi dawali czerwoną i białą co 3 tyg, wlewy były ok 3 godz.zresztą
            poczytaj mój wątek ( jest blisko)Najgorszy był 1 raz, potem
            dostawałam zastrzyki i było OK.Jeśli Ty dostaniesz herceptyne to
            spływa krótko i włosy po niej nie wychodzą.Panie same sobie
            przyjeżdzają i odjeżdzają z CO Ursynów nawet po 100 km.Jeśli nie
            masz ostatecznych wyników to skąd wiesz co tak naprawdą mogą ci
            dawać? Znajoma miała guza 3cm z kom nowotworymi i po operacji
            radykalnej w lipcu ma tylko przez 5 lat brac tomoksifen w tabl.Inna
            zaś po oszczędnościowej miała 25 radioter. i tez tomoksifen
            Pozdrawiam i cieszę się,że dobrze się czujesz.
            • bar221 Re: POMOCY!!!!! 01.10.09, 20:12
              Nie wiem, czekam na plan leczenia, ale dopiero po wynikach. Masz
              rację.... Mam nadzieję, ze bedzie dobrze..... Jutro dam znać....
    • dor.bs Re: POMOCY!!!!! 25.09.09, 21:27
      Trzymam kciuki:) I pamiętaj,że "odwaga to nic innego jak tylko siła pozwalająca
      pokonać niebezpieczeństwo,lęk,niepowodzenie,niesprawiedliwość i nadal
      wewnętrznie wierzyć,że życie przy wszystkich swych smutkach jest dobre,że
      wszystko ma swój sens,nawet jeśli przekracza to nasze zrozumienie i że zawsze
      jest jakieś jutro"/Dorothy Thomson/
    • malgosko Re: POMOCY!!!!! 04.10.09, 12:22

      Cześć bar 221 niedawno przeczytałam Twoj wątek i myslę że będzie ok Wcześnie został wykryty i to jest ważne Chemia i radio są troche upierdliwe a zależy jak na nie zareaguje Twoj organizm Ale są leki co pomagają przetrwać Myśl że będzie ok A teraz po operacji ćwicz łapkę to jest ważne.A tak króciutko o mnie Jestem już 3 lata po masteskomi guz był T2 (prawostronna) z przerzutem do węzłów Przeszłam chemię przed (AT 3 cykle) i po operacyjną (AC 4 cykle) oraz radio I do tej pory jest ok
      Pozdrawiam
      gonia60
    • bar221 Re: POMOCY!!!!! 05.10.09, 20:08
      Mam doła. Nic nie piszę, bo czekam na wyniki biopsji
      pooperacyjnej.....a potem dalsze plany leczenia. Najgorsze jest to
      czekanie,,,,,
      • malgosko Re: POMOCY!!!!! 05.10.09, 21:16

        wiem to czekanie dobija ale już zrobiłas pierwsze kroki by być zdrową a teraz
        rób co popadnie co lubisz i nie myśl
        gonia60
      • sim7 Re: POMOCY!!!!! 05.10.09, 22:14
        Poszukaj gdzieś saperki i odkop się z tego doła ;)Nie ma co się umartwiać....wyniki biopsji wskażą tylko sposób dalszego leczenia. Najważniejsze, że gadzina już w słoiku. Teraz myśl tylko o sobie, myśl pozytywnie - to bardzo sprzyja leczeniu.

        Pozdrawiam serdecznie.
    • abakua Re: POMOCY!!!!! 06.10.09, 00:42
      Moja historia jest podobna. Też się badałam, byłam pod kontrolą
      lekarską...aż pewnego pięknego dnia wymacałam sobie guza.Carcinoma
      ductale infiltrans G2.20 maja operacja oszczędzająca plus ciachnięte
      wszystkie węzły, potem dwa tyg.czekania na wyniki. Wiem co czujesz,
      w tym czasie przerabia się wszelkie możliwe scenariusze. Niestety
      miałam przerzuty do trzech węzłów. Lekarz zakomunikował,"no to
      trzeba wziać chemię i radio",mówił spokojnie, rzeczowo,a ja starałam
      się w tym momencie nie zemdleć ze strachu:)Te trzy wezły, to mój
      ból.Jestem po czwartej chemii,(jeszcze dwie i 27 naświetlań... mój
      onko i chemiczka mówią"będzie ok" i chyba uczę się im wierzyć:)Od
      niedawna głębiej oddycham,chyba stężenie stresu(5 miesięcy)
      przekroczyło masę krytyczną. Zobacz,"mój(tfu..) rak" bardziej mi się
      rozlazł(przerzuty w tej cholernej pasze), a dookoła słyszę, że
      wygram tę walkę. Twoje wyniki naprawdę
      są niezłe i te pooperacyjne też takie będą! Nie zamartwiaj się, bo
      to indukuje coraz większy badziew w psychice.
      Gorąco Cię pozdrawiam!
    • sim7 Re: POMOCY!!!!! 07.10.09, 19:29
      Chemia powinna być podana, jeśli takie leczenie wybrał lekarz, w optymalnym terminie 6-8 tygodni od operacji. Już pisałam wcześniej, że samopoczucie po chemii to bardzo indywidualna sprawa - reakcje są bardzo różne...zależy jaka chemia i jak zareaguje na nią organizm. Jeśli aktualnie jesteś na zwolnieniu lekarskim to sama nie możesz sobie skrócić tego zwolnienia - lekarz wystawiający zwolnienie poświadczył, że w okresie wskazanym w ZLA jesteś niezdolna do pracy. Pracodawca nie powinien się zgodzić na dopuszczenie Cię do pracy.

      Art. 17 ust. 1 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (tekst jedn. w DzU z 2005 r. nr 31, poz. 267 ze zm.

      Ubezpieczony wykonujący w okresie orzeczonej niezdolności do pracy pracę zarobkową lub wykorzystujący zwolnienie od pracy w sposób niezgodny z celem tego zwolnienia traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres tego zwolnienia.

      Pozdrawiam cieplutko.

      takim małym drukiem napiszę ; ) , że lepiej by było, żebyś trzymała się jednego już założonego wątku ;)
      • bar221 Re: POMOCY!!!!! 07.10.09, 19:57
        Dziękuję Ci bardzo, Moje zwolnienie kończy się w piątek. Zobacze co
        powie lekarz. To czekanie mnie wykańcza. Przepraszam, masz rację z
        tym wątkiem. Po łapach zaraz się zbiję.
        • malgosko Re: POMOCY!!!!! 07.10.09, 21:49

          jak wcześniej pisałam przeszłam dwie chemię przed i po operacji Tą po dostałam
          około 4 tyg po . A samopoczucie to zależy od Twojego organizmu czasami się lżej
          znosi a czasami gorzej
          ja po wlewie przez tydzień czułam się fatalnie ból żołądka biegunki i nic nie
          mogłam jeść a potem było znośnie Na samym początku też próbowałam chodzić do
          pracy ale po chemii przyplątała mi się neuropenia czyli zanik szpiku kostnego w
          szpitalu podleczyli ale od tej pory miałam słabą odporność Więc ciągnełam
          zwolnienie do końca leczenia by unikać kontaktów z zakichanymi ludzi bo dla mnie
          byłby to problem PS mogłam sobie na to pozwolić bo wtedy miałam super szefa
          ktory kazał mi się leczyć i o pracę się nie martwic bo bedzie na mnie czekala
          Wiem więc że czekanie i siedzenie w domu jest okropne bo przesiedzialam 1,5 roku
          Jak mogłam to starałam sie czymś zabić czas Wiem że to trochę ciężko ale wmawiaj
          Sobie że każdy następny dzień przybliża Cię do końca leczenia a potem będzie ok
          (bo inaczej nie może być) Pozdrawiam
    • bar221 Re: POMOCY!!!!! 08.10.09, 12:42
      Wyniki histo. są jutro odbiorę i do onkologa Boję się jak cholera. a
      z drugiej strony cieszę się, bo będę wiedziała co dalej i kiedy
      chemia..Idę dzisiaj do rodzinnego bo coś mnie pobiera, jakieś
      przeziębienie i boli gardło,,Ale najpierw do fryzjera,a co.? Farba i
      szałowa fryzura, a potem niech wypadają. I tak odrosną ładniejsze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka