Dodaj do ulubionych

Nie wierzę im

04.09.21, 11:02
i tej ich trzeźwości przez ileś tam lat.
Ja tego nie potrafię, choć mogę sobie odmówić wina czy piwka czy drinka na jakiś czas.
Moje emocje zawsze zaburzone byly,
pamietam jak w podstawowce sie cala czerwienilam,
kiedy wierszyk przed klasa recytowalam,
ale mimo wszystko UJ skonczylam,
na emeryture zapracowalam,
trzech budrysow na swiat wydalam.
a teraz od jego schizofrenii jestem uzależniona,
w sensie emocji, ktore mózg przejmuja...,
Obserwuj wątek
    • mifredo Re: Nie wierzę im 04.09.21, 11:09
      Nawet auguciowi nie wierzę, że on tylko wodę pije, od 25 lat.
      Taka przekora ze mnie jest, niedowiarka.
      No ale ja nie jestem alkoholiczka,
      tylko współuzależniona od schizofrenii syna,
      który wiecznie jakiśchś wrogów ma i z nimi walczy,
      może za pomoca alkoholu i nikotyny,
      on ich odsuwa z duszy swej ?
      • aaugustw Re: Nie wierzę im 04.09.21, 19:05
        mifredo napisala, cyt:
        Nie wierze im i tej ich trzeźwości przez ileś tam lat.
        Nawet auguciowi nie wierzę, że on tylko wodę pije, od 25 lat....
        ____________________________________________________________.
        Tym dajesz dowod o sobie, ze TY sama zyjesz w klamstwie...!
        Dlaczego?
        Bo Prawda o sobie potrzebna jest mi samemu do trzezwosci.
        Klamstwo wymaga drugich, np. do oklamywania, do zwalenia
        winy na innych, do podpierania sie innymi, itd...
        Sprobuj zwracac uwage na swoje wewnętrzne funkcjonowanie,
        aby nie ignorowac wlasnych uczuc, ani ich nie rozpraszac, aby je
        zagluszyc i stłumic.
        Taka obserwacja własnych procesów duchowych, psychicznych
        oraz emocjonalnych jest tym narzędziem każdej głębszej codziennej
        przemiany osobistej...
        A...
        Ps. dzisiaj wypilem butelke Sprite. Wode. 3 kawy a teraz ide na kolacje i wypije szklanke herbaty mietowej.
        • mifredo Re: Nie wierzę im 04.09.21, 19:49
          Ja tam przy sobocie po robocie, drinka z sokiem pomarańczowym sobie strzeliłam,
          a teraz zimne gorzkie piwo sobie po kolacji piję.
          Wszak moje życie tez gorzkie jest i nie przeskoczę nic.
          Wyrzutów nie mam, nie upijam się.
          Zalecają by 9 pierwszych piatków zaliczyć, do spowiedzi chodzic,
          nie czuje sie na tyle grzeszna by co miesiąc do konfesjonału latać .
          Nad swoimi emocjami panuje, spokojna jestem, wszyscy w domu też.
          Dobrze jest, powtórkę festiwalu piosenki ogladnęłam,
          czekam na drugą część, programy rozrywkowe lubię.
          Jedni piją wpierw na umór,
          potem w drugą skrajność popadają,
          najlepiej umiar zachowywać i umieć się kontrolować.
          • aaugustw Re: Nie wierzę im 05.09.21, 08:45
            Po co ty chodzisz do spowiedzi, a po wyjsciu stamtad dalej robisz to samo...!?
            To jest ta roznica z AA, jak stamtad wychodze, to nie stac mnie na picie alkoholu.
            To by rownalo sie wydaniem wyroku na siebie. A twoje spowiedzi to zakrecanie kijkiem Wisly.
            A...
            • mifredo Re: Nie wierzę im 05.09.21, 09:26
              Dlaczego grzechy, sprowadzasz tylko do picia alkoholu?
              • aaugustw Re: Nie wierzę im 05.09.21, 10:11
                Pytasz, wiec odpowiadam...
                Po pierwsze; w AA nie ma pojecia "grzech" jest tylko; wada charakteru.
                Po drugie; moja wypowiedz dotyczy samego "spowiadania".
                Po co to robisz, jak wiesz, ze ledwo wyjdziesz z Kosciola robisz to samo.
                To wlasnie rozni ciebie od "spowiadania" w AA.
                A...
                • mifredo Re: Nie wierzę im 05.09.21, 10:53
                  Czyli porównujesz AA do spowiedzi i kościoła, choc do niego nie chodzisz i sie nie spowiadasz,
                  zapewne z wad charakteru, nie trzeba sie spowiadać, hulaj dusza,piekła nie ma,
                  w kościele i wierze sa drogowskazy, przykazania, jak należy sie doskonalić i postępować.
                  Zatem skoro ciągle masz wady charakteru, , to do AA, musisz chodzić.
                  Ja rzadko do spowiedzi chodzę, gdyż grzechów zbytnio nie popełniam.
                  Dziś lenistwo mną zawładnęło(grzech?) i na msze dzis nie poszłam (grzech),
                  nogi już nie te,
                  nawet na ofiarę mi brakło po sobotnich zakupach a mogłam sobie czegoś odmówić.
                  • mifredo Re: Nie wierzę im 05.09.21, 11:48
                    Może gdybyś do kościoła chodził,
                    przestrzegał przykazań, katechez słuchał, grzechy wyznawał i sie doskonalił,
                    to nie doszłoby do samowoli, rozpasania i alkohohizmu,
                    gdyz tych wad charakteru, byłbys pozbawiony,
                    że tak powiem oszlifowany.
                    A teraz, po tym wszystkim, po tych pijackich wyczynach
                    jak trwoga to do Boga i poszukiwanie jakiejś Siły Wyższej,
                    tak alkoholicy juz mają, gdy w porę sie opamietają.
                    • aaugustw Re: Nie wierzę im 05.09.21, 15:30
                      mifredo napisala jeszcze, cyt:
                      Może gdybyś do kościoła chodził,
                      przestrzegał przykazań, katechez słuchał, grzechy wyznawał i sie doskonalił,
                      to nie doszłoby do samowoli, rozpasania i alkohohizmu,
                      __________________________________________________________________________.
                      :-) mifredo, to zycie nasze jest jednym wielkim paradoksem...
                      Kiedy chodzilem do Kosciola, grzeszylem i pilem. Pilem i grzeszylem.
                      Dzisiaj nie chodze do Kosciola, chodze do AA i nie grzesze, ani nie pije...! :-)
                      A...
                  • aaugustw Re: Nie wierzę im 05.09.21, 15:25
                    1. Czyli porównujesz AA do spowiedzi i kościoła(?)
                    2. Zatem skoro ciągle masz wady charakteru, , to do AA, musisz chodzić.(?)
                    3. Dziś lenistwo mną zawładnęło(grzech?) i na msze dzis nie poszłam (grzech?)
                    __________________________________________________________________________.
                    Pytasz, wiec odpowiadam:
                    ad 1.- tak, bo takie wyznanie swoich wad w malym gronie ludzi oczyszcza dusze.
                    ad 2.- nie, nie mam juz wad, a do AA chodze, aby dzielic sie z tym z innymi.
                    ad 3.- tak, to sa grzechy ciezkie. Lenistwo jest jednym z siedmiu grzechów głównych.
                    Tak samo nie pojscie na msze jest grzechem ciezkim.
                    A...
                    • mifredo Re: Nie wierzę im 05.09.21, 18:57
                      Nie pójście na mszę, kiedy nogi niedomagają, nie jest grzechem ciężkim.
                      Dwie msze w tv oglądnęłam, jedna z dożynkami-Święto plonów,
                      do tego ewangelistów posłuchałam, o grzechu właśnie było,
                      tak, że jestem zadowolona., to w sumie ponad 3 godziny z Bogiem.
                      Moim chorym, obiad ugotowałam niedzielny, z dziećmi pogadałam,wnuczki pooglądałam.

                      Do AA nie należę i tam nie potrzebuje chodzić, nie jestem alkoholiczką
                      kilka razy byłam z ciekawości i na al-anon też,
                      myślałam, że może by syna tam wdrożyć,
                      ale on na żadne terapie sie nie nadaje i ochoty na to nie ma
                      i skończony temat.
    • afq Re: Nie wierzę im 06.09.21, 12:23
      mifredo
      twoja niewiara jest twoją niewiarą
      trzeźwość nie polega tylko na odmawianiu sobie używania
      w ten sposób rzeczywiście daleko się nie pojedzie
      to wymaga jeszcze codziennej pracy terapeutycznej
      zdobycia umiejętności radzenia sobie z głodem
      a nie na codziennym zaciskaniu zębów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka