monique1981
02.02.05, 14:39
jeszcze rok temu myslalam i mowilam wszem i wobec, ze potrafie powiedziec
NIE. Jeszcze pol roku temu potrafilam wytrzymac bez alkoholu kilka dni, nawet
cale tygodnie sie zdarzaly. A teraz? Tragedia. Unikam spotkan z ludzmi,
ktorzy chca mnie wyciagac do lokali albo zapraszaja do domu na posiadowy. Ale
to nie pomaga bo wiecie co robie? Zamykam sie w pokoju, chowam sie przed
rodzicami, chlopakiem i pije. Cokolwiek, cos co akurat jest w domu. Piwo,
wino, wodka... Nie radze sobie juz... Chyba musze sie przyznac sama przed
soba, ze przegralam...