addicted1
19.06.05, 23:54
Ja znów trochę prowokacyjnie...
Mam jednego kolegę, który dla postronnych osób wygląda na zaawansowanego
alkoholika, natomiast wg. klasyfikacji/ testów alkoholowych paradoksalnie n
ie ma większego problemu.
Otóż osobnik ten pije bardzo dużo. Piję własciwie zawsze kiedy ma wolny czas
a nawet częściej- tzn., wszystkie wolne chwile pije, a jak moze to i w pracy
pije.
A często może.
Ale- jest zaprzeczeniem rysu osobowosci alkoholika.
Po pierwsze- nie ma wyrzutów sumienia. Nie próbuje ograniczać/ powstrzymywać
picia. Wręcz cieszy się ze swego picia.
Nie chowa alkoholu- przeciwnie, chwali się często, że "już szóste pije".Nie
udaje ze nie pije. Nie drażni go, gdy ktoś mu wspomina że pije- jest dumny z
siebie.
Owszem, zerwane filmy, zwałki w centrum miasta to u niego norma- ale to takie
efekty oczywiste.
Natomiast wygląda na to, że nie przystaje do opisu wylęknionego, kryjącego
się, nękanego poczuciem winy i walczacego alkoholika.
Jak to jest?