manki3
01.07.05, 11:36
Piszę do Was bo liczę , że choć troszkę będziecie mi mogli pomóc. Chodzi o
moją siostrę: dziewczyna ma 15 lat i dziś się dowiedziałam że bierze (amfa)
Wszystko zaczęło się jakiś 1 rok /1,5 roku temu dziewczyna zaczęła spotykać
się z dziwnymi ludźmi mimo to mama nie zabraniała jej tych kontaktów (nie
chcę teraz oskarżać rodziców bo to był ewidentny błąd wychowawczy z ich
strony : wiecznie jej pobłażali, ślepo wierzyli w jej słowa) niestety
sytuacja zabrnęła za daleko Mam wrażenie że mama i tata po prostu boją się
teraz jakiegoś radykalnego rozwiązania aby jej nie stracić czyt. aby nie
uciekła z domu. Agata nie zdała do następnej klasy , mama marnieje w oczach
ale próbuje u psychologów (dziś idzie do kolejnego) powiedzcie czy jest
jeszcze jakaś szansa aby ją z tego wyciągnąć ? Ona jest inteligentna , ma
dobre serce ( wpamiętniku pisze " nie nawidzę siebie za to że krzywdzę mamę ,
kocham ją to dlaczego to robię ?" Myślę że tu działa silny wpływ towarzystw.
Dziewczyny co robić ? co robić ? Szkoda mi jej jak jasna cholera - nigdy nie
miałam do czynienia z problemem narkotykowym
PROSZĘ O JAKIEŚ WSKAZÓWKI , MOŻE ADRES JAKIEGO ODDZIAŁU ZAMNIĘTEGO DLA
MŁODZIEŻY NA ŚLĄSKU I W OKOLICACH
PROSZĘ POMÓŻCIE!!!!!!!!!!!