Dodaj do ulubionych

narkotyki :(

01.07.05, 11:36
Piszę do Was bo liczę , że choć troszkę będziecie mi mogli pomóc. Chodzi o
moją siostrę: dziewczyna ma 15 lat i dziś się dowiedziałam że bierze (amfa)
Wszystko zaczęło się jakiś 1 rok /1,5 roku temu dziewczyna zaczęła spotykać
się z dziwnymi ludźmi mimo to mama nie zabraniała jej tych kontaktów (nie
chcę teraz oskarżać rodziców bo to był ewidentny błąd wychowawczy z ich
strony : wiecznie jej pobłażali, ślepo wierzyli w jej słowa) niestety
sytuacja zabrnęła za daleko Mam wrażenie że mama i tata po prostu boją się
teraz jakiegoś radykalnego rozwiązania aby jej nie stracić czyt. aby nie
uciekła z domu. Agata nie zdała do następnej klasy , mama marnieje w oczach
ale próbuje u psychologów (dziś idzie do kolejnego) powiedzcie czy jest
jeszcze jakaś szansa aby ją z tego wyciągnąć ? Ona jest inteligentna , ma
dobre serce ( wpamiętniku pisze " nie nawidzę siebie za to że krzywdzę mamę ,
kocham ją to dlaczego to robię ?" Myślę że tu działa silny wpływ towarzystw.
Dziewczyny co robić ? co robić ? Szkoda mi jej jak jasna cholera - nigdy nie
miałam do czynienia z problemem narkotykowym
PROSZĘ O JAKIEŚ WSKAZÓWKI , MOŻE ADRES JAKIEGO ODDZIAŁU ZAMNIĘTEGO DLA
MŁODZIEŻY NA ŚLĄSKU I W OKOLICACH
PROSZĘ POMÓŻCIE!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • suchyxxx Re: narkotyki :( 01.07.05, 11:55
      Musiscie teraz opiekować się siostrą i pogadać z nia na poważnie.Narkotyki
      powodują w jej głowie nienawiśc i agresję gdyż wie że robi źle a musi.To jest
      ważne aby uwolniła się od narkotyków(poradnia uzależnień i psycholog) oraz nie
      krytykujcie jej bo każda krytyka będzie odbierana jako atak.Poprostu pogadajcie
      że narkotryki spowodowały u niej coś w rodzaju depresji i agresji i to się
      normalnie leczy za pomocą psychologa.Musi odstawić i sama zrozumieć że jest
      źle.Niech narazie unika kolegw albo niecvh oni do niej przychodzą i będą pod
      kontrolą rodziców.Unikaj też słowa zawsze,nigdy oraz nikt i wszyscy.Staraj się
      nie usprawiedliwiać i wysłuchać jej a kiedy się zmęczy gadaniem to dopiero mów.
    • tananek Re: narkotyki :( 01.07.05, 21:08
      witaj
      z tego co piszesz sytuacja jest dla ciebie trudna mysle ze dobrym rozwiazaniem
      jest abyscie cala rodzina wybrali sie do psychologa (na terapie rodzinna) nie
      tylko siostra i mama, mysle ze wam wszystkim potrzebna jest pomoc na slasku
      jest najlepsza w kraju placowka w Krakowie u Dr B de Barbaro przy Collegium
      Medicum UJ
      powodzenia
    • spiwor Re: narkotyki :( 04.07.05, 20:58
      Co myśli osoba na amfie:

      Co to komu przeszkadza, że od czasu do czasu sobie wciągnę, wszyscy mówią, że to takie złe a jest całkiem na odwrót, jest cudownie, nie wiem co oni wszyscy odemnie chcą, dlaczego się złoszą i martwią o mnie, przecież ja to kontroluję, nie jestem słaba tak jak inni którzy się uzależnili.

      Właśnie dlatego to jest najtrudniejsze pytanie: jak pomóc osobie która nie chce pomocy?
      Niestety jak się zrozumie swój błąd to już jest za późno.
      • kobitka_81 Re: narkotyki :( 04.07.05, 21:57
        Hej! Ośrodek "Dom Nadziei" w Bytomiu. Naprawdę super ludzie!!!
        Oto ich strona internetowa:
        www.domnadziei.gliwice.opoka.org.pl/
        Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka