Dodaj do ulubionych

Do rzucających

27.12.05, 19:36
Witajcie! Przeglądam to forum już n-ty raz i za każdym razem jak je
przeglądam, to jestem święcie przekonana, że od jutra nie będę palić.
Podziwiam Was za wytrwałość. Ja palę już 6 lat (mam 22:-/), średnio paczke
dziennie i nie mogę tego rzucić. Próbowałam 100 razy, ale nawet dnia nie moge
wytrzymać zupełnie bez. Ostatnie 2 tygodnie paliłam 3 dziennie po jedzeniu,
ale przez "świętowanie" i ciągłych gości znów sie rozpaliłam :-( Teraz jest
mi źle. Już nie wiem sama. Z jednej strony nie chcę palić, bo czuję się po
tym fatalnie i tak "śmierdząco" :-P, ale z drugiej strony jak pomyślę, że już
nigdy, przenigdy nie zapalę, to jest mi strasznie smutno... Czy Wy też tak
macie? Ja chcę od jutra, bez wspomagania (bo sie nie wyposażyłam jeszcze) i
mam nadzieję, że się uda, tylko niech mi tu ktoś tak porządnie "jakies ręce
dowali" :-P, żebym wreszcie przestała kopcić. Jak ktoś chce mi nagadać do
słuchu, to podaje moje gg: 4010206. Pozdrawiam wszystkich eks palaczy i
sorka, że się tak rozpisałam.
Obserwuj wątek
    • misia007 Re: Do rzucających 27.12.05, 19:48
      Rubcia doskonale Cie rozumiem, bo miałam takie same odczucia, tak jakbyś o mnie
      pisała.Jedyna różnica to, ze nigdy nie zamierzałam przestać.4 grudnia rzuciłam i
      wiem, ze już nigdy nie zapalę.Przeżylam wtedy szok dotyczący zdrowia mojej siostry
      i momentalnie podjęłam decyzję.Najważniejsza jest motywacja.Nic nie biorę i to
      naprawdę nie jest straszne.Czuję się wolna.Moja siostra dalej pali.
      Rubcia trzymam kciuki, uda Ci się.
      • rubcia Re: Do rzucających 27.12.05, 22:32
        Misia, dziękuję bardzo za pierwsze słowa otuchy. Zaraz kładę się spać i aż boję
        się jutra. Rano będzie najgorzej... Mam nadzieję, że wytrwam. Jeszcze raz
        dzięki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka