Dodaj do ulubionych

CHCE MI SIĘ CHLAĆ

30.01.06, 03:03
od paru dni mnie nosi, wóda mi się śni,nic mnie nie cieszy,fizyczne
samopoczucie też do dupy.jeszcze syn z armi na przepustkę przyjechał z torbą
stugramowych flaszek wódy (kantynę sprzątali czy cuś),pomaga mi świadomość że
kryzysy mijają, ale takiego jeszcze nie miałem przez te 38 miesięcy absty.
Obserwuj wątek
    • jerzy30 Re: CHCE MI SIĘ CHLAĆ 30.01.06, 08:27
      jesli chodzisz na spotkania AA - to idź - jesli nie to po prostu przetrzymaj
      ale moze byc Ci trudno, bardzo trudno, szczegolnie te małpki co syn przytachał
      do domu - to takie małe granaty - byłoby dobrze ich sie pozbyć z domu
    • letek17 Re: CHCE MI SIĘ CHLAĆ 30.01.06, 09:15
      Jak mi się chce hlać to gadam dużo z sobą.
      Mówię chlać Ci się chce ale to nie oznacza, że musisz się napić, przeżyłeś to
      nie raz więc i tym razem może tak będzie - jesteś nałogiem i masz prawo tak
      mieć, inni też tak mają i żyją i nie piją.
      Potem pytam się - przed czym chcesz uciec, gdzie znów zabawiłeś się w pana boga
      i ci nie wyszło????
      Na końcu przypominam sobie ostatnie umieranie związane z końcem picia i pytam,
      możesz teraz uciec ale to oznacza powrót do tamtego. Możesz ale czy chcesz?
      I wtedy mogę iść między ludzi- sam mogę wymyśleć flaszkę.
      Pogody duchai powodzenia. Letek
    • e4ska Re: CHCE MI SIĘ CHLAĆ 30.01.06, 09:21
      Yura, dobrze, bo jesteś przygotowany i wiesz, co sie dzieje.

      Czemu nie spałeś w nocy? Coś Cię musi dręczyć. Może pracujesz, to już lepiej.

      Wydarzyła się katastrofa, więc każdemu porządnemu człowiekowi smutno, chwieje
      sie jego wiara w porządek wszechrzeczy. Dla Ciebie, aowca, świadomość porządku
      to bardzo ważna sprawa, choćbyś się nawet nie chciał przyznać sam przed sobą.

      Do tego masz zakłócony ład domowy. Moze Ci gdzieś głęboko dolega myśl, że syn, o
      ile wie o Twojej chorobie, i tak przytargał te flaszki? A ja mam w domu męża,
      który mnie, świeżą abstynentkę, częstuje ulubionymi kiedyś trunkami, w lodówce
      stoi wino i szampan, barek zapchany gorzałą i co? Mam pić?
      Syn, jak idzie na imprezę, wysyła mnie do monopolowego, bo w końcu jestem
      koneserem. Do głowy mu nie przychodzi, że to dla mnie niebezpieczne. A ja wolę,
      żeby nie wiedział. Po co go martwić. Mam się napić?

      I może martwisz się synem, bo jest w tym strasznym wojsku, gdzie tylu ludzi się
      rozpija i demoralizuje. Trudno, tego nie zmienisz. Ale to boli.

      I może widok syna przypomniał Ci dawne czasy, kiedy też byłeś młody... I mogłeś
      pić. Gdybys się napił, wróciłyby się Twoje dawne lata? Nie, Yura, nie wrócą,
      choćbyś sobie nakupił takich samych buteleczek. Starość i przemijanie nie są
      znów takie straszne, przynajmniej nie musisz robić z siebie durnia przed jakąś
      kobietą i jej popierzonym starszym:)

      Pomocuj się trochę ze sobą i pomyśl, że niezależnie od mityngu nam, tutejszym
      internautom, bardzo potrzebna jest Twoja trzeźwa obecność. Mnie każdy, kto
      przestał pić, wspiera, tym bardziej, że jedyny kontakt z takimi jak ja, mam
      tutaj, bo do grup żadnych nie należę.

      Pozdrawiam serdecznie, trzymam za ciebie kciuki i wierzę, że się wypogodzisz tą
      pogodą, od której teraz się odwracasz. Nie spiesz się. Ona wróci, Yura, ona
      wróci:)
    • janulodz Re: CHCE MI SIĘ CHLAĆ 30.01.06, 09:24
      Witaj rówieśniku w trzeźwieniu. Wal szybko do AA. Przecież sam pomagasz ludziom. Siedzisz przy telefonie, udzielasz porad przez internet i flaki z siebie wypruwasz, żeby inni nie zapili. Wywal te wszystkie granaty z domu(syna zostaw).Wyłącz telewizję, postaraj się zmęczyć, pobiegaj, zajmij się jakąś robotą, a najlepiej idź do ludzi. Trzymam za Ciebie kciuki.
      P.S.Wczoraj miałem trzyletnią rocznicę w trzeźwieniu. Nawet o niej nie pamiętałem. Dopiero po Twoim poście mi się przypomniało.
    • maxima10 Re: CHCE MI SIĘ CHLAĆ 30.01.06, 16:45
      To nic nowego, mnie po13 latach abstynencji tez dopadaja checi. Nie sa one tak
      silne ja kiedys ale...tesknota za wodka zostala. Patrze na trunki na wystawach
      z pozadaniem, wyobrazam sobie jak smakuja i predko uciekam. Ta wodka to
      potworna ku.. nie tak latwo o niej zapomniec. Ale trwam w trzezwosci im wiecej
      lat tym wiecej rozumku w glowie. :)
      • jerzy30 Re: CHCE MI SIĘ CHLAĆ 30.01.06, 22:05
        jeszcze powiem ze jak chce mi sie chlac [a bywa tak i bywac bedzie] pomimo ze
        to juz ponad 15 lat - to przypominam sobie moje najgorsze przygody z chlaniem -
        pogotowie, pobicie na ulicy, rowy w ktorych spalem, jak bylem o krok od
        smierci - itp. - pomaga
        • yuraathor Re: CHCE MI SIĘ CHLAĆ 30.01.06, 23:38
          DZIĘKI,PRZYJACIELE za słowa wsparcia. już mi dzisiaj lepiej. młody przywiózł
          te flaszki nie dla mnie przecież, nawet mi ich nie pokazywał, to moje ucho
          bezbłędnie rozpoznało dzwięk szkła pełnego alkoholu ,gdy stawiał reklamówkę na
          fotelu, dopiero jak spytałem co to? to się pochwalił "trofiejnym" potem już
          tego nie widziałem. przedemną jeszcze wesele córki o którym niedawno zaczęto
          mówić, na sierpień planują ale mnie to juz nakręcać zaczęło. eska w nocy
          pisałem bo pracuję nocami. janu gratuluję dołączenia do trzylatków.pozdrawiam
          wszystkich.
          • jerzy30 Re: CHCE MI SIĘ CHLAĆ 31.01.06, 21:07
            teraz wesela to sa takie ze malo kto pije - obyczaje sie zmienily - ludzie sie
            raczej bawia i dobrze jedza
          • e4ska Re: CHCE MI SIĘ CHLAĆ 01.02.06, 09:53
            Yura! Mam nadzieję, że na dobre sobie poszło.
            W ogóle to jestem zdziwiona, że tak krotko Cię trzymało. Mnie jedyny poważny
            atak zajął prawie dwa tygodnie. Obłęd. Bez przerwy, noc i dzień.

            Mam jednak pytanie, a odpowiedź jest dla mnie z pewnych względów bardzo ważna.
            Czy wiesz, dlaczego nagle zgłodniałeś? Nie chcę odpowiedzi w stylu: bo to taka
            prawidłowość alkoholiczna. To znane.

            Nie odpowiadaj mi w stylu, w jakim do Ciebie pisałam, czyli nie wyciągaj
            jakichkolwiek osobistych przeżyć. Odpowiedz tylko: "wiem" albo "nie wiem".
            Podkreślam: "wiem" ma być czymś innym niż "wiem, że to jest normalne w chorobie
            alkoholowej".

            Pozdrawiam
            • yuraathor Re: CHCE MI SIĘ CHLAĆ 10.02.06, 15:09
              hej.nie było mnie parę dni ale nadal jestem wśród trzeźwych. problemy z
              kręgosłupem mnie rozłożyły,dawne spanie na gołej ziemi w lutym teraz
              wyłazi.Eska myślę że wiem. zawsze w miesiącach na L dużo piłem.
          • e4ska Re: CHCE MI SIĘ CHLAĆ 03.02.06, 10:49
            Pewnie to niewłaściwe i naiwne, jestem niewtajemniczona w zasady jak, o co i
            dlaczego pytać czy nie pytać, ale wolałabym mieć pewność, że Ci, Yura, całkiem
            przeszło.
            Pozdrawiam
    • jarekp661 Re: CHCE MI SIĘ CHLAĆ 02.02.06, 18:39
      Nie przejmuj sie tak bardzo - mnie też czasami "nosi" za wódą ... Nie jesteś w
      tym osamotniony . Kiedyś ostro chlałem , uciekałem w "gaz" ... Ale co
      ciekawsze , wtedy ostro trenowałem pewien sport i miałem gdzie "pozbyć się" ,
      wypocić z organizmu gorzałę ... Terza mam 40 lat , i walę 1, 2 razy w
      miesiącu , nie więcej... Nie potrzebowalem "odwyku" itp. ... Pozdro .
      • mika9930 Re: CHCE MI SIĘ CHLAĆ 05.02.06, 19:17
        To idż pij ,kto ci broni?!Nie zawracj dupy .Szczelisz banię zmienisz
        zdanie.Smacznego!!!
      • jerzy30 Re: CHCE MI SIĘ CHLAĆ 10.02.06, 15:19
        ales ty mika pokrecony
        • mika9930 Re: CHCE MI SIĘ CHLAĆ 11.02.06, 17:51
          ODKĄD tacy jak ty i"biedne"żony alkoholików wypisują same pierdoły.Swoimi
          durnymi "radami "z niby własnego życia robicie tylko szkodę ludzią ,którzy
          szukają pomocy.A ty dlaczego tak nienawidzisz alkocholików?pewnie któryś odbił
          ci żonę.
          • rauchen Re: CHCE MI SIĘ CHLAĆ 11.02.06, 18:10
            to daj mika jedna dobra rade, dla tych co szukaja pomocy,
            byc moze to bedzie ta "ZLOTA rada", ktorej kazdy alkoholik szuka
            • mika9930 Re: CHCE MI SIĘ CHLAĆ 11.02.06, 20:22
              rauchen napisała:

              > to daj mika jedna dobra rade, dla tych co szukaja pomocy,
              > byc moze to bedzie ta "ZLOTA rada", ktorej kazdy alkoholik szuka
              CZŁOWIEKU MASZ PROBLEM- ZGŁOŚ SIĘ DO PORADNI TAM SĄ FACHOWCY . JAK TYLKO
              BĘDZIESZ CHCIAŁ, UZYSKASZ OD NICH POMOC!.NIE SŁUCHAJ NIEKTÓRYCH PIERDÓŁ,KTÓRE
              WYPISUJĄ"nawiedzeni alkoholicy",albo tacy co tylko coś czytali lub słyszeli i
              udają wielkich znawców problemu.Są to skacowane paniusie oraz niedopici
              panowie,którzy sami sobie nie potrafią pomóc ale innych by pouczali!!!
              • rauchen Re: CHCE MI SIĘ CHLAĆ 11.02.06, 20:40

                a mozesz mi pomoc odroznic te pierdoly od niepie..
                skacowane paniusie od tych nieskacowanych
                nawiedzonych alkoholikow od tych nienawiedzonych
                i tak dalej i tak dalej
                oraz napisac skad u ciebie tyle zlosci?
                • mika9930 Re: CHCE MI SIĘ CHLAĆ 12.02.06, 20:38
                  rauchen napisała:

                  >
                  > a mozesz mi pomoc odroznic te pierdoly od niepie..
                  > skacowane paniusie od tych nieskacowanych
                  > nawiedzonych alkoholikow od tych nienawiedzonych
                  > i tak dalej i tak dalej
                  > oraz napisac skad u ciebie tyle zlosci?
                  z ksiazek,które polecasz do czytania.Zajmij się sobą i nie szkodż innym "swoimi
                  mądrościami życiowymi"
                  • rauchen Re: CHCE MI SIĘ CHLAĆ 12.02.06, 20:59
                    prawde mowiac to nie przypominam sobie zebym ci polecala jakakolwiek ksiazke,
                    ktora by ci zaszkodzila do tego stopnia ze przestales sie zajmowac soba i
                    zajales sie upublicznianiem "swoich madrosci zyciowych".

                    pzdr

                    • mika9930 Re: CHCE MI SIĘ CHLAĆ 12.02.06, 21:17
                      rauchen napisała:

                      > prawde mowiac to nie przypominam sobie zebym ci polecala jakakolwiek ksiazke,
                      > ktora by ci zaszkodzila do tego stopnia ze przestales sie zajmowac soba i
                      > zajales sie upublicznianiem "swoich madrosci zyciowych".
                      >
                      > pzdr
                      > Już zapomniałaś ?Na innyn forum odesłałaś potrzebujacą osobę do kilku
                      tytułów.Taka sama teoria jak twoje rady.Teraz już wiem o" pochodzeniu twojej
                      wiedzy".
                      POZDRAWIAM!bez obrazy.
                      • rauchen Re: CHCE MI SIĘ CHLAĆ 12.02.06, 21:29
                        ale ty nie musiales ich czytac. czy tez MUSIALES???
      • rauchen Re: CHCE MI SIĘ CHLAĆ 11.02.06, 18:01
        zastanawia ciagle jaki to ten sport pozwala tak swietnie "wypocic" gorzale,
        moze kolega zamiast sie przechwalac zdradzilby troche wiecej,
        i wtedy moznaby wszystkim pijacym w nadmiarze proponowac sport :))))))))

        ps znam kogos kto pil, trenowal, znaczy "wypacal" gorzale, nawet medal
        olimpijski zdobyl, tylko trudno tu mu zazdroscic, wiedzac ze cos jednak
        przeszkodzilo mu pozostanie w sporcie, nie wspominajac juz o tym jak na tym
        wyszli jego zona i dzieci.
        • jerzy30 Re: CHCE MI SIĘ CHLAĆ 11.02.06, 22:08
          rauchen :))))) - sa tacy "sportowcy" co w biegu po kolejna "setke" życie
          wypocili z siebie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka