05.05.06, 16:04
Witam
Zwracam sie z dosc nietypowa sytuacja poniewaz nie moge pic alkocholu
po wypiciu lyka doslownie lyka alkocholu na drugi dzien mam okropnego kaca
dzieje sie tak przez nastepne 3-7 dni
kiedys nie mialem z tyum problemu moglem nawet wypic litr wodki i nie mialem
specjalnego kaca niewiem co sie stalo bylem u lekarza robilem analizy badania
bez skutku wszystko mam w pozadku
Obserwuj wątek
    • alkoholiczka5 Re: kac 05.05.06, 17:31
      Gratuluję! Kroczysz drogą alkoholika. Te objawy to mogą być po prostu objawami
      odstawienia abstynencyjnego. Drżące ręce, nudności, wymioty, bełkotliwy głos,
      pocenie się, osłabienie mięśni i ich ból, tzw. trzęsawka, zaburzenia wzroku.
      Mam wymieniać dalej? Odstaw to gó.., bo trafisz na odwyk, jak większość z nas
      tutaj. Niektórzy ratują się psychotropami. Próbowałam. Długo. Nie polecam.
      Dlatego, że czujesz sie rozgrzeszony z picia, bo wiesz że skutki możesz
      zniwelować. Też uzależniają. Zapewne brakuje ci magnezu, potasu, jonów i
      kationów. Wypłukujesz wszystko z siebie. Są tabletki, możesz je kupić bez
      recepty. Ja polecam długi sen, sok pomidorowy (potas)magnez możesz też znaleźć
      w sokach, witaminę B lub.... idź na odtrucie do szpitala. Może tam ci się
      przejaśni w główce. Pierwszy tydzień leżysz pod kroplówkami, kłują cię w tyłek,
      masz opuchnięte dłonie i ramiona od wenflonów. Nie możesz jeść. Rzygasz. Do
      toalety idziesz od ściany do ściany. I tak prawie cały dzień. Mało ci? Poczytaj
      sobie forum dokładniej.
    • rauchen Re: kac 05.05.06, 18:57
      zwyczajnie efekt tzw "mocnej glowki".
      Organizm dawal sobie rade z przetworzeniem kazdej ilosci alkoholu, jaka w sobie
      wlales,i mimo organizm wiedzial ze ma do czynienia z trucizna, nie za bardzo
      cie o tym informowal bo u niektorych chyba zapomina.
      A potem sobie organizm pomyslal, ze jak juz tyle tego w siebie lejesz, to moze
      organizm zaprzyjazni sie z ta trucizna, ba, nawet pokocha miloscia dozgonna i
      zwiaze sie wszelkimi wiezami milosci, braterstwa, przyjazni i jakimi jeszcze
      tam.
      I dlatego jak dostanie "tylko" kieliszeczek, to ci przez kac przekazuje ze ma
      cie w d..pie, bo ten kieliszeczek sprawy nie zalatwia, i lej wiecej.
      Wlasciwie pozostaje ci teraz zaczac klinowac - organizm potrzebuje juz alkoholu
      bo nie potrafi zyc bez swojej najwiekszej milosci. Wtedy kac minie najszybciej.
      A to jest najlepsza droga zeby juz zyc tylko na alkoholu, bo bez sie nie da.
      No jeszcze jest inne wyjscie, a mianowicie definitywny rozwod organizmu z
      alkoholem, z zerwaniem wszelkich wiezi i calkowita eksmisja - czyli w ogole nie
      pic alkoholu. Normalnie organizm zaczyna sie uczyc zyc bez alkoholu, bez
      najwiekszej swojej milosci, ALE NIGDY NIE ZAPOMINA kogo kocha, czyli alkohol. I
      po kazdym kieliszeczku, kropelce, czy nawet powachaniu alkoholu, zazwyczaj
      organizm bedzie mocno z toba walczyl o ten alkohol, czasem nawet ot tak po
      prostu od czasu do czasu sobie przypomni i bez niczego bedzie cie nosilo po
      scianach zeby sie napic.

      Po prostu masz murowane uzaleznienie fizyczne od alkoholu. To wszystko.
      To ze kiedys miales mocna glowe, to jeden z glownych oszukanczych czynnikow
      wplywajacych na to ze czlowiek sie uzaleznia. Psychicznie tez pewnie, inaczej
      wiedzac ze alkohol ci szkodzi, nie pilbys, i nie robil z tego takiego problemu.
      Mozesz spokojnie mowic o sobie: Ja, alkoholik.

      pozdrawiam
      • rauchen Re: kac 06.05.06, 10:25
        tu masz troche to wyjasnione:

        alkoholizm.akcjasos.pl/137.php
    • janulodz Re: kac 06.05.06, 16:24
      Sytuacja jak najbardziej typowa. Witaj w rodzinie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka