addicted1
01.06.06, 21:17
A ja znowu kij w mrowisko:)
Tak się zastanawialem, czy terapeuci od U nie sa trochę wypaczeni.
Czy naprawdę kazda niedyspozycja to "nawrót"?
Jak rozmawiam z terapeutą mam wrazenie, ze co bym nie odpowiedzial wniosek
bedzie jeden- to objaw alkoholizmu.
Myslę o piciu- alkoholik, chce ci sie pic
Nie myślę- alkoholik, samooszukiwanie,
Mówię że jest dobrze- pierwszy etap nawrotu, uspiona czujnosc
jest zle- to typowy objaw alkoholizmu
mowie, ze dobrowolnie zglosilem sie na leczenie- jestem klinicznym
alkoholikiem (wszak sie zglosilem)
a gdybym sie nie zglosil?- typowy alkoholik zaprzecza chorobie
ktos malo pije- alkoholik nie musi duzo pic
ktos duzo pije- no toc to alkoholik
ktos sie czasem kontroluje- now wlasnie, udowadnia sobie
ktos sie nigdy nie kontroluje- no tak, jest bezsilny
itp itd