melissasatta2 14.08.06, 06:42 czytam wasze posty ,od tygodnia,podoba mi sie atmosferka,jestem uzalezniona ,jetem alkoliczka,pijaca,czy jest ktos kto podpija zeby lepiej pracowac , Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kylly Re: jesli pije dla pracy,,, 14.08.06, 08:11 hehehe :)) popijasz w pracy żeby lepiej pracować ?? wiesz ja popijałem w pracy i to niewąsko...żeby było ciekawiej pracowałem w takim miejscu (teren ściśle strzeżony ze strażnikami pod bronią ;) gdzie picie było absolutnie zabronione...ale dlaczego piłem ?? no oczywiście żeby LEPIEJ PRACOWAĆ :))))) a poważnie to piłem bo w tym okresie picia już nie umiałem funkcjonować bez alkoholu...a jak się to skończyło ?? tak jak musiało.... więc te "lepiej pracować" włóż między bajki...bo to coś co sobie sama wmawiasz (wiem że nawet w to wierzysz) alkoholizm to choroba iluzji i zakłamania... pozdrawiam ps. ale jak popatrzę na siebie i innych alkoholików których znam to picie w pracy jest już ostatnim dzwonkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: jesli pije dla pracy,,, 14.08.06, 09:48 Zgadzam się z Kelly - picie "żeby lepiej pracować" to ostatni dzwonek!! Jesli nie chcesz spaść niżej i stracić pracy, to od dziś zacznij cos robić! Też tak miałam i na szczęście w takim właśnie momencie zdecydowałam sie na terapię. Nie czekaj!! Poczytaj tu: www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=strony&op=spis&id=167 www.alkoholizm.akcjasos.pl/12.php Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 Re: jesli pije dla pracy,,, 14.08.06, 11:46 Dla mnie picie od poczatku do konca oznaczalo koniec ajkiejkolwiek pracy. Juz po 1 piwie motalo mi sie w glowie, a po 2 i 3 mialem problemy z logicznym mysleniem. Poza tym w takim stanie raczej myslalem o wyjsciu na miasto i poderwaniu dziewczyny niz o ukladaniu kafeklow albo wypelnianiu Excela. Dlatego nigdy nie rozumialem ludzi , ktorzy pija w pracy. Np budowlancow- mysle "jak tu pracowac, po glowie chodzi plaza i nastepne piwo, po co to pic w pracy"? Dzis rozumiem to w teorii, bo wiem ze na pewnym etapie uzaleznienia alkohol jest potrzebny nie do haju, nie do kopa tylko do normalnego funkcjonowania. Jak woda i kanapki. Na szczescie- albo nieszczescie- ledwo czubkiem jezyka poznalem smak takiego stanu rzeczy i wole tego nie poznawac. Dla mnie picie do konca kojarzylo sie z zabawa i hajem. Wiem, ze potem przychodzi juz etap drugi- haj znika i energia tez. Wole tego etapu nie dotkac. p.s. kiedys xczytalem wywiad z s.p. wokalista Alice in Chains, ktory byl heroinista i wyjasnial dziennikarzowi, ze on nie bierze dla odlotu, ze ludzie nie rozumieja go traktujac jako kogos kto chce cale zycie byc nafazie a on po prostu m usi strzelic sobie w zyle by pojsc do kibla, by wypic kawe lub wyjsc do sklepu. Mysalem kiedys, ze to czcze gadki a dzis wiem, ze tak jest. Przerazajace. Odpowiedz Link Zgłoś
kylly Re: jesli pije dla pracy,,, 14.08.06, 12:12 addicted1 napisał: p.s. kiedys xczytalem wywiad z s.p. wokalista Alice in Chains, ktory byl heroinista i wyjasnial dziennikarzowi, ze on nie bierze dla odlotu, ze ludzie nie rozumieja go traktujac jako kogos kto chce cale zycie byc nafazie a on po prostu m usi strzelic sobie w zyle by pojsc do kibla, by wypic kawe lub wyjsc do sklepu. Mysalem kiedys, ze to czcze gadki a dzis wiem, ze tak jest. Przerazajace. hmmmm to nie są czcze gadki i masz szczęście że nie "dojechałeś" do w/w stanu...ja miałem okazję przez ponad rok w taki sposób "funcjonować"...i faktycznie ten stam wspominam z strachem...bo był straszny... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: jesli pije dla pracy,,, 14.08.06, 14:15 > "czy jest ktos kto podpija zeby lepiej pracowac...?" < _______________________________________________________- Nie, dzisiaj juz tego nie robie. Kiedys tak! Nie moglem tylko zrozumiec dlaczego mnie wywalil z pracy ? A´propos pilem takze, aby byc silniejszym, piekniejszym, madrzejszym, zeby lepiej umiec prowadzic auto...itd... Pozdrawiam: A... Odpowiedz Link Zgłoś
melissasatta2 Re: jesli pije dla pracy,,, 15.08.06, 07:51 no i macie racje,to jest ostatnie stadium,/zdaje sobie z tego sprawe/,ale jest praca i praca,nie jezde autem,...nie czuje sie jescze do opowiedzenia o jaka prace chodzi,jak to ujac,,moja praca opiera sie na . no nie wazne,musze byc zawsze wesola,usmiechnieta,zabawna,dowcipna,etc PRZEPRASZAM,za zasmiecanie,jesli jest ktos w podobnej sytuacji,odpiszcie, jezu,jestem patetyczna..........koniec postu Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras Re: jesli pije dla pracy,,, 16.08.06, 09:22 > musze byc zawsze wesola,usmiechnieta,zabawna,dowcipna,etc te cechy są do wykorzystania również w innych zawodach, zadaj sobie pytanie, czy potrafiłabyś zmienić pracę wiedząc, że tam takie zachowanie byłoby obwarowane trzeźwościa... Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: kiper 15.08.06, 10:04 kiper to wg słownika Kopalińskiego: degustator, specjalista oceniający potrawy a. napoje (herbatę; kawę, wino, piwo itd.) na podstawie ich smaku, zapachu, wyglądu itp.; zarządzający piwnicą win; piwniczy. Zastanów się jaka cene płacisz swoim zdrowiem, emocjami i jak długo pociagniesz w takiej pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
wojtech451 Re: jesli pije dla pracy,,, 15.08.06, 08:57 hepik1 napisał: > Kiper. Witam, witam! A myślałem żeś przepadł gdzieś w otmętach netu. Pozdrówka! P.S. Mija mi cztery lata... I mam sie dobrze, a co u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś