aaugustw 18.09.06, 16:58 Uwazam, ze abstynencje mozna takze uzyskac na wirtualnym Forum i Mityngach. Natomiast swoja trzezwosc moge uzyskac tylko w tzw. "realu"! A... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
janulodz Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 18.09.06, 18:33 aaugustw napisał: Natomiast swoja trzezwosc moge uzyskac tylko w tzw. "realu"! A piłeś kiedyś wirtualnie? Odpowiedz Link Zgłoś
myszabrum Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 18.09.06, 18:40 A wirtualny seks? Sorry, nie mogłam się powstrzymać :) Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 18.09.06, 19:13 mozna - to takie mityngi AA na odleglosc - na pal-talku [rodzaj skypa] sa nawet fora i grupy wsparcia - i nawet spotkania grupowe - roznych grup - nie tylko AA Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 18.09.06, 19:45 jerzy30 napisał: > mozna - to takie mityngi AA na odleglosc. __________________________________________. Przepraszam Jerzy, ale przypomnialem sobie jak mozna miec sex na odleglosc? Jezeli dlugosc jest wieksza od odleglosci... (czy jakos tak) Ja uwazam, ze siedzac przed ekranem kompa mozna przestac pic i stac sie abstynentem , ale nigdy wytrzezwiec. Nasz problem nie siedzi w butelce i nie polega on na zakreceniu butelki. On jest w nas. Jezeli dalej bede siedzial sam z tym problemem i tylko czytal teorie, to bede jak ta wiara bez praktyki - martwy. Dowod (nr.2) spojrz kto odpowiada (i jak) na dotychczasowe odpowiedzi...! A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 18.09.06, 20:03 Trzeźwienie w realu polega na trzymaniu się za ręce i poklepywaniu po plecach. Wirualnie to można tylko pisać i czytać, jak kto umie i co mu do łba w danym momencie przyjdzie. No i ten korek jest łatwiej zakręcić, bo jeden go trzyma, a drugi kręci butelką. Otrzeźwiej facet, bo wpadniesz w delirkę. Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 18.09.06, 20:25 aaugustw napisał: > jerzy30 napisał: > > > mozna - to takie mityngi AA na odleglosc. > __________________________________________. > Przepraszam Jerzy, ale przypomnialem sobie jak mozna miec sex na odleglosc? > Jezeli dlugosc jest wieksza od odleglosci... (czy jakos tak) > > Ja uwazam, ze siedzac przed ekranem kompa mozna przestac pic i stac sie > abstynentem , ale nigdy wytrzezwiec. > Nasz problem nie siedzi w butelce i nie polega on na zakreceniu butelki. > On jest w nas. Jezeli dalej bede siedzial sam z tym problemem i tylko czytal > teorie, to bede jak ta wiara bez praktyki - martwy. > Dowod (nr.2) spojrz kto odpowiada (i jak) na dotychczasowe odpowiedzi...! > A... ;-)) No to i ja odpowiem, by wzmocnić dowód:) Ja uważam, że wytrzexwieć można tylko w realu, ale uważam, że mityngi tez nie są realem tylko wirtualnym a może bardziej- alternatywnym światem. trzeźwieje sie w prawdziwym świecie- pełnym różnic, indywidualności, dobra i zła, anie wsród samych sympatycznych, tak samo myślących i to samo robiących. żebym nie został zle zrozumiany- mityngi + real= trzezwienie mityngi zamiast realu= życie w ułudzie (wielu tak robi) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 18.09.06, 19:34 myszabrum napisała: > A wirtualny seks? _________________-- Masz ochote ? A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
myszabrum Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 18.09.06, 22:41 Ty dobry człowiek, August, jesteś, ale z seksem mi się jakoś nie kojarzysz :-O Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 09:09 myszabrum napisała: > Ty dobry człowiek, August, jesteś, ale z seksem mi się jakoś nie kojarzysz :-O ______________________________________________________________________________- Pomyslalas, ze ten swiat wirtualny moze bardzo mylic!? A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 09:38 Myszabrum, zapomnialem w "Ps"-ie dodac, ze dzisiaj wiecej interesuje mnie erotyka, anizeli sam sex, chociaz i na to nie narzekam. Moze dlatego nie kojarze sie Tobie z sexem (!?) (nie zapominaj, ze mam wspanialego swietego patrona!. To byl sexciarz! Cale zycie biore z niego przyklad) ;-)) A... Odpowiedz Link Zgłoś
myszabrum Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 14:17 Lubisz maksymy zakończone uśmieszkiem, moja jest taka: najważniejszym organem seksualnym człowieka jest mózg ;). A mózg, jaki tu prezentujesz... hmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 15:09 myszabrum napisała: > Lubisz maksymy zakończone uśmieszkiem, moja jest taka: najważniejszym organem > seksualnym człowieka jest mózg ;). A mózg, jaki tu prezentujesz... hmmm... ___________________________________________________________________________- Myszabrum, dzialasz na mnie podniecajaco! Ja caly czas myslalem, ze tym organem seksualnym jest penis! (zreszta na jedno wychodzi. On tez nie ma mozgu). :-( A... Ps. zauwazylas mysza... Tym razem moje zakonczenie pierwszy raz jest skierowane w dol... :-( Odpowiedz Link Zgłoś
myszabrum Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 18:41 Ale to mózg wysyła Ci impulsy do penisa, czy gdzie tam trzeba... jeśli wysyła :) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 20.09.06, 11:15 myszabrum napisała: > Ale to mózg wysyła Ci impulsy do penisa, czy gdzie tam trzeba... jeśli wysyła : > ) _________________________________________________________________________. Ja go tam o to nie prosze. To Sila Wyzsza automatycznie przejmuje te role. Filozofowanie w lozku, czyni czlowieka impotentem. ;-)) A... Ps. Wiesz co jest najwiekszym organem erotycznym? Serce! Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 20.09.06, 11:49 August, bywasz przekonywający. Jasne: stara się pijak ze wszytkich sił swoich, umie nie umie, robi co może, ale orgazm pochodzi od Boga. I bądź tu ateistą:((( Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 20.09.06, 12:00 e4ska napisała: > "... ale orgazm pochodzi od Boga. ___________________________________. Sama widzisz, ze ten "pepek swiata" lezy troche ponizej...! ;-)) A... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 20.09.06, 12:29 Addi zacytuje cos, co powiedzial jeden z zalozycieli AA - Bill W. "Jak to widzi Bill" Przedszkole duchowe > "Wskazujac nowicjuszowi droge zerwania z piciem i odnajdywania laski prowadzenia sensownego zycia, otwieramy przed nim dopiero duchowe przedszkole. Nastawienie religijne kazdego z nas musi pozostac jego sprawa osobista. /List 1954/<< A... Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 20.09.06, 21:00 > Addi zacytuje cos, co powiedzial jeden z zalozycieli AA - Bill W. > "Jak to widzi Bill" > Przedszkole duchowe > > "Wskazujac nowicjuszowi droge zerwania z piciem i odnajdywania laski > prowadzenia sensownego zycia, otwieramy przed nim dopiero duchowe > przedszkole. > Nastawienie religijne kazdego z nas musi pozostac jego sprawa osobista. > /List 1954/<< > A... wypraszam sobie nazywanie mnie nowicjuszem. bez obrazy, ale dla mnie Bill nie jest zadna wyrocznia ani polBogiem, jest jednym z setek autorow dziel, ktore czytalem i nie mam do niego wiekszego respektu niz do innych, bo niby dlaczego, ze jest alkoholikiem? Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 20.09.06, 13:00 Auguście, Ty to umiesz namieszać, baaa, zamącić kobiecie, Myszy albo nieMyszy, Esce też:))) Sama w domu, do mityngu długo, po południu bodajże... To gdzie ten Calsberg leży??? ???? ???? Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 20.09.06, 14:09 e4ska napisała: > Auguście, Ty to umiesz namieszać, baaa, zamącić kobiecie, Myszy albo nieMyszy, > Esce też:))) > Sama w domu, do mityngu długo, po południu bodajże... > > To gdzie ten Calsberg leży??? ???? ???? _____________________________________________________- Eska, po przeczytaniu Twoich slow rece zaczely mi sie trzasc, jakbym juz nie pil pare dni...! - Nacisnalem nie na ten guzik co potrzeba i poleciala w eter pusta koperta (... wysylaj choc puste koperty...) ;-)) - - - - - - Ale, do rzeczy. Odpowiadam gdzie ten Carlsberg: "Najblizej" samolotem do Frankfurtu nad Menem. Stamtad osobiscie odbiore Ciebie, a po naszym uscisku jednoskrzydlowych aniolow ulecimy ponownie do gory a duch moj bedzie Ciebie prowadzil kolyszac nas w powiewie zlotej jesieni, az na miejsce ukojenia i wiecznej szczesliwosci... A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
myszabrum Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 20.09.06, 20:50 he he Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 21.09.06, 08:35 myszabrum napisała: > he he ______________________________________- Mysza...! - pierwsze ostrzezenie! ;-)) A... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 18.09.06, 20:10 (Janulodz napisał): > A piłeś kiedyś wirtualnie? _____________________________. Dlaczego mnie o to pytasz? Ty robisz to codziennie! Nie czujesz, ze takie codzienne przesiadywanie przed kompem to nic innego jak bycie nawalonym na trzezwo...!? A... Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 18.09.06, 21:36 Muszę Ci się przyznać, że ja nawet w pracy jestem nawalony. Komputer to moje narzędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 18.09.06, 21:39 janulodz napisał: > Muszę Ci się przyznać, że ja nawet w pracy jestem nawalony. Komputer to moje narzędzie. _________. Wierze Ci. A... Odpowiedz Link Zgłoś
sarkoid znalem 18.09.06, 22:26 kolege, ktory zamienił mitingi prawdziwe na te internetowe, rozmawiał z ludźmi z różnych ston świata, kilka miesięcy temu zapił, nie wiem co się z nim dzieje;- ((( wiesz, można pójśc dalej..spowiedź przez telefon (ponoć nie wypaliła)?? Odpowiedz Link Zgłoś
myszabrum Re: znalem 18.09.06, 22:37 Też miałam okres fascynacji mitingami w internecie (poprzez skype'a). Po pewnym czasie zauważyłam jednak, że bardzo trudno mi się podczas nich skupić - z głośniczka leci miting, a ja sobie kurze ścieram etc. A tu Meksyk, Słowenia, Juesej... Mało wtedy nie zapiłam z powodu wyrzutów sumienia, że tak się nie potrafię "zaangażować" ;)... Odpowiedz Link Zgłoś
cortona Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 09:01 Nie mam czasu na pisanie ładnych i przemyślanych postów i mam też skłonność do uproszczeń, ale co mi się pomyślało, to napiszę. Aaugust pisze o trzeźwości, a mnie przypominają się reklamy proszków do prania zapewniających coraz bielszą biel. Abstynencja to dla Augusta nic szczególnego. Trzeba być TRZEŹWYM, jeszcze bardziej TRZEŹWYM i wogóle NAJTRZEŹWIEJSZYM, jak to możliwe. August nie chce przyjąć do wiadomości, że Eska i Janu zaprzestali picia i skoro nie mają promili we krwi, to znaczy, że są TRZEŹWI. Auguście, może sprawię Ci przykrość, ale nietrzeźwość bez picia, to nie norma, jak ci się wydaje. To jakieś zaburzenie, które jest chorobą i na pewno trzeba je leczyć. Ale nie zakładaj, że każdy ma to zaburzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 mozecie se gadac i gadac - ze tylko mityngi i tylk 19.09.06, 09:14 real - ze internetowe spotkania nie pomagaja w trzezwieniu - TO PO CO TU PISZECIE !!!!!!!!!!!!! - szkoda waszych tekstow i mitregi - swiat gna do przodu i sie kurczy [globalna wioska] - nie tylko sympatycy skypa zapijaja - ci z mityngow w realu tez - mozna scierac kurze i byc na internetowym skypowym spotkaniu - mozna byc na spotkaniu AA wrealu i dlubac w nosie [lub byc myslami przy flaszcze] Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 09:17 cortona napisała: > Aaugust pisze o trzeźwości, a mnie przypominają się reklamy proszków do prania zapewniających coraz bielszą biel. Abstynencja to dla Augusta nic szczególnego. > Trzeba być TRZEŹWYM, jeszcze bardziej TRZEŹWYM i wogóle NAJTRZEŹWIEJSZYM, jak to możliwe. ___________________________________________________________. Cortona, zmieniasz historie tego swiata. ja pisalem, ze abstynencja to juz cos wielkiego dla kazdego alkoholika. Zeby to osiagnac wystarczy przerobic Pierwszy Krok AA. (stad moze ten ostatni pomysl Janu, czy Tranzyta, o zalozeniu nowej wspolnoty; "ZA", ktora posiada jeden (1) krok). Dalej piszesz, ze > oni nie mają promili we krwi...< Nie zapominaj, ze oni mierza swoja trzezwosc alkomatem, a ja swoim rozwojem duchowym, ktory trwac bedzie do konca mego zycia i z kazdym moim przezytym dniem staje sie lepszym, szczesliwszym i... trzezwiejszym! A... Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 09:47 August, jak Ty, taki rozwinięty duchowo, mogłeś napisać o alkoholikach, którzy sami wyszli z kilkunastoletniego nałogu, kompletnie bez niczego, straciwszy własciwie wszystko, co było do stracenia, teraz odzyskali szacunek w rodzinie, doznają miłości, pracują, bawią się, wątpią i mają nadzieję: "oni mierzą swoja trzezwość alkomatem". Skąd wiesz, że: "z kazdym moim przezytym dniem staje sie > lepszym, szczesliwszym i... trzezwiejszym!" To znaczy, że dzisiaj jesteś szczęśliwszy niż wczoraj? Jakiego miernika używasz? Szczęściometru? August, chcesz byc zdrowy, stłucz termometr:))) Jedyne, co może być oczywiste na absolutny promil pewności, to fakt starzenia sie, powolnego upadku sił witalnych i intelektualnych, a potem wreszcie w proch się obracanie. Nie przenoś hierarchii pożytecznej - do pewnych rozsądnych granic - organizacji w realny świat. W Twoich strukturach Ty jesteś doskonalszy od Antka z trzema latami trzeźwości, Antek lepszy od Mańki, co ma dwa lata doskonalenia, a Mańka lepsza od Mietka, co się doskonali dopiero od dziś. W społeczeństwie globalnym jesteś, Auguście, zawsze mniej doskonały od pucybuta, który sprzedał kiedyś pieczony kartofelek i teraz, w jednym ze swoich luksusowych apartamentów, przy jednym ze swoich luksusowych barków, popija swój najdoskonalszy koniak ze swojego najdoskonalszego szkła, a wyprostowany na bacznośc kamerdyner, członek AA, zduchuje mu urojony pyłek z krawatu. On, wstawiony pucybut, i tak lepszy od Ciebie... Ale powiedz masom, milionom ludzi na świecie, że jest inaczej... może Ci uwierzą. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 10:04 e4ska napisała: > "bla, bla, bla..." < __________________________. Eska znasz to powiedzenie: "Uderz w stol..."? ;-)) A... Odpowiedz Link Zgłoś
aadolf Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 10:21 aaugustw napisał: > e4ska napisała: > > "bla, bla, bla..." < > __________________________. > Eska znasz to powiedzenie: > "Uderz w stol..."? ;-)) > A... Siaała baabaa maak nie wiedziaałaa jaak ;-)) A... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 11:12 aadolf napisał: > Siaała baabaa maak nie wiedziaałaa jaak ;-)) ______________________________________________. "a to bylo aadolfiatko maak" (-czyt. opium);-)) A... Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 11:17 Skąd wiesz, że: "z kazdym moim przezytym dniem staje sie > > lepszym, szczesliwszym i... trzezwiejszym!" To znaczy, że dzisiaj jesteś > szczęśliwszy niż wczoraj? Jakiego miernika używasz? Szczęściometru? August, > chcesz byc zdrowy, stłucz termometr:))) zaleciało Tytusem, Romkiem i Atomkiem:) W > społeczeństwie globalnym jesteś, Auguście, zawsze mniej doskonały od pucybuta, > który sprzedał kiedyś pieczony kartofelek i teraz, w jednym ze swoich > luksusowych apartamentów, przy jednym ze swoich luksusowych barków, popija swój > najdoskonalszy koniak ze swojego najdoskonalszego szkła, a wyprostowany na > bacznośc kamerdyner, członek AA, zduchuje mu urojony pyłek z krawatu. On, > wstawiony pucybut, i tak lepszy od Ciebie... Ale powiedz masom, milionom ludzi > na świecie, że jest inaczej... może Ci uwierzą. o o o, dokładnie to super Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 12:06 addicted1 napisał: > Skąd wiesz, że: "z kazdym moim przezytym dniem staje sie > > > lepszym, szczesliwszym i... trzezwiejszym!" ____________________________________________________________. Wystarczy mi porownac ten dzien, w ktorym pojawilem sie w AA, z dniem dzisiejszym! ;-)) A... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 13:28 (Addi napisal): > "> w społeczeństwie globalnym jesteś, Auguście, zawsze mniej doskonały od pucybuta...," < __________________________________________________________________________- Wiem o tym Addi, dlatego nigdy nie zapominam, ze jestem tylko zwyczajnym alkoholikiem! :-\ A... Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 11:13 Auguscie, masz zabawny sposób pisania i argumentowania. Jakby Cię Tymochowicz wyszkolił. Tak najpierw dajesz do zrozumienia, że abstynencja to naprawdę dużo, by w następnym zdaniu zasugerować że to jednak jest niewiele. np: abstynencja to juz cos wielkiego dla kazdego alkoholika. > Zeby to osiagnac wystarczy przerobic Pierwszy Krok AA. a wiec wielka rzecz, do osiagniecia której "wystarczy" jeden z 12 kroczek. "abstynencja to 1/12 trzezwosci". taki zart na koniec: Jak wygląda stopniowanie przymiotnika "trzeźwy"? Trzeźwy, bardziej trzeźwy, najbardziej trzeźwy, nietrzeźwy ( bo trzeźwość to całe życie). Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 12:04 addicted1 napisał: > Auguscie, masz zabawny sposób pisania i argumentowania. > Jakby Cię Tymochowicz wyszkolił. - - - - - - - - - Przestan mi tu Addi z jakims kolejnym bubkiem na tym Forum. (kto to ? i czego on tu szuka?) __________________________________. > Tak najpierw dajesz do zrozumienia, że abstynencja to naprawdę dużo, by w > następnym zdaniu zasugerować że to jednak jest niewiele. > np: abstynencja to juz cos wielkiego dla kazdego alkoholika. > > Zeby to osiagnac wystarczy przerobic Pierwszy Krok AA. - - - - - - - - - To przeciez prawda. Krok Pierwszy AA mowi: 1. "Przyznalismy, ze jestesmy bezsilni wobec alkoholu, ze przestalismy kierowac wlasnym zyciem". Rozwoj swojej osobowosci, moralnosci (trzezwosci...), nastepuje dopiero od Kroku Drugiego... _______________________________________________- > a wiec wielka rzecz, do osiagniecia której "wystarczy" jeden z 12 kroczek. > "abstynencja to 1/12 trzezwosci". - - - - - - - - - Jezeli umowimy sie matematycznie, ze od szamba do nieskonczonosci jest 12 jednostek, to masz racje tutaj! ;-)) __________________________________. > taki zart na koniec: - - - - - - a ja bylem przekonany, ze Ty zartujesz caly czas! ;-)) ___________________________________. > Jak wygląda stopniowanie przymiotnika "trzeźwy"? > > Trzeźwy, bardziej trzeźwy, najbardziej trzeźwy, nietrzeźwy ( bo trzeźwość to > całe życie). - - - - - - ?????????? :-(((((((( ____________________- A... Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 12:08 Tak najpierw dajesz do zrozumienia, że abstynencja to naprawdę dużo, by w > > następnym zdaniu zasugerować że to jednak jest niewiele. > > np: abstynencja to juz cos wielkiego dla kazdego alkoholika. > > > Zeby to osiagnac wystarczy przerobic Pierwszy Krok AA. > - - - - - - - - - > To przeciez prawda. Krok Pierwszy AA mowi: > 1. "Przyznalismy, ze jestesmy bezsilni wobec alkoholu, ze przestalismy kierowac > > wlasnym zyciem". > Rozwoj swojej osobowosci, moralnosci (trzezwosci...), nastepuje dopiero od > Kroku Drugiego... Niniejszym potwierdziles to, o czym pisalem. m zadam Ci pytanie: czy rozwoj moralny po kroku 1 nastepuje pod warunkiem realizacji kroku 2 i dalszych, czy tez krok 2 i dalej to tylka jedna z mozliwosci, bo nie wiem jak myslisz? Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 12:19 addicted1 napisał: > Niniejszym potwierdziles to, o czym pisalem. - - - - - - - - - - - - Jezeli Ty tak twierdziasz, ze myslisz tak samo, jak i ja - to sie zgadzam i potwierdzam raz jeszcze! ;-)) ___________________________________________________- > zadam Ci pytanie: > czy rozwoj moralny po kroku 1 nastepuje pod warunkiem realizacji kroku 2 i > dalszych, czy tez krok 2 i dalej to tylka jedna z mozliwosci, bo nie wiem jak myslisz? - - - - - - - - - - - - - - Odpowiem Tobie jezykiem AA i jezykiem ojca alkoholikow - Billem, ktory bral udzial w narodzinach Wspolnoty AA, ktora jako pierwsza zdolala zatrzymac te chorobe (podstawa jest, aby uznac ze jest jakas SW, ktora nie ja jestem - moj przyp.): "...w AA chodzi o Sile > Wyzsza lub Boga jakkolwiek Go rozumiem a konkretna wiara > religijna jest prywatna sprawa kazdego i musi on do niej dojsc > droga wlasnych dociekan i poszukiwan." (Jak to widzi Bill, list 1954) > > Ponadto jest to sprecyzowane w naszym Programie AA, w Kroku > Trzecim ("Bog jakkolwiek Go pojmujemy") oraz w Trad. 2-iej > (...jakkolwiek moze sie On wyrazac w sumieniu kazdej Grupy). > > Co sie tyczy pojecia Sily Wyzszej - jakkolwiek kazdy z nas ja pojmuje - > to AA jako Wspolnota nigdy nie powinna wkraczac na pole teologii > i dogmatow religijnych. Nie wolno nam nigdy stac sie Wspolnota > wyznaniowa... - grzeznac w dysputach teologicznych,... > (Jak to widzi Bill, list 1954) > > ...bycie osoba wierzaca nie jest warunkiem czlonkowstwa AA; ze > trzezwosc mozna osiagnac za pomoca... szeroko rozumianej wiary; > ze nasze pojecia Sily Wyzszej i Boga jak...kazdemu zapewniaja > niemal nieograniczony wybor duchowych przekonan i praktyk. > (Grapevine kwiecien 1961) > > Samotne dzialanie w sprawach duchowych bywa niebezpieczne. > Ilez to razy slyszelismy ludzi powolujacych sie w dobrej wierze na > przewodnictwo Boze, gdy bylo oczywiste, ze sa oni w bledzie. > Lekcewazac i fakty i pokore, uporczywie trzymali sie zludzen... > (12 x 12, str. 274) > > Idea uosobionego Boga byla dla mnie nie do przyjecia. Wtedy moj > przyjaciel Ebby wystapil z iscie rewolucyjnym dla mnie pomyslem. > Powiedzial: "Dlaczego nie przyjmiesz wlasnej koncepcji Boga?" > (AA, str.10) > > Do nowicjusza (i starych stazem abstynentow - moj przyp.): > Oddaj sie Bogu, takiemu jak Go sam pojmujesz. Wyznaj Bogu i > wspolbraciom swoje winy. Uporzadkuj swoja przeszlosc. > Dziel sie tym, co odkrywasz i dolacz do nas. > Bedziemy z Toba we wspolnocie ducha i z pewnoscia spotkasz > niektorych z nas na drodze szczesliwego przeznaczenia... > (AA, str. 143-144) A... Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 18:46 Auguscie, mowisz, ze AA nie jest organizacja religijna- po czym udowadniasznie nalezy do konkretnego wyznania. Ja wiem, ze aa nie jest katolickie, prawoslawne czy inne. Ale "religijnosc" dla mnie nie oznacza jednego wyznania tylko sposob pojmowania rzeczywistosci, w ktorym naczelna zasada jest wiara w jakis metafizyczny porządek, w szczególnosci w Boga. A wiec- AA nie jest organizacja religijna, bo nie lansuje konkretnego modelu wiary, ale jest dla ludzi religijnych, czyli wierzacych. por.: "... w AA chodzi o Sile > > Wyzsza lub Boga jakkolwiek Go rozumiem a konkretna wiara > > religijna jest prywatna sprawa kazdego i musi on do niej dojsc > > droga wlasnych dociekan i poszukiwan." (Jak to widzi Bill, list 1954) Co sie tyczy pojecia Sily Wyzszej - jakkolwiek kazdy z nas ja pojmuje - > > to AA jako Wspolnota nigdy nie powinna wkraczac na pole teologii > > i dogmatow religijnych. Nie wolno nam nigdy stac sie Wspolnota > > wyznaniowa... - grzeznac w dysputach teologicznych,... a propo ateistów- Bill tu wg. mnie sam sobie zaprzecza. otóż: zdanie 1: ...bycie osoba wierzaca nie jest warunkiem czlonkowstwa AA; zdanie 2. ze > > trzezwosc mozna osiagnac za pomoca... szeroko rozumianej wiary; o ile przytoczyles dokladnie- przeciez to sprzecznosc- ( jako niewierzacy mozesz trzezwosc osiagnac za pomoca szeroko rozumianej wiary- albo jestes niewierzacy, ale wierzacy- czy w szeroko czy w wąsko pojmowany sposób) dalej: nasze pojecia Sily Wyzszej i Boga jak...kazdemu zapewniaja > > niemal nieograniczony wybor duchowych przekonan i praktyk. > > (Grapevine kwiecien 1961) powtórzone jest, ze Sila Wyzsza to jest Bog- jakkolwiek go pojmujemy. Przez to, ze jakkolwiek go pojmujemy nie przestaje byc on Bogiem. > > Idea uosobionego Boga byla dla mnie nie do przyjecia. Wtedy moj > > przyjaciel Ebby wystapil z iscie rewolucyjnym dla mnie pomyslem. > > Powiedzial: "Dlaczego nie przyjmiesz wlasnej koncepcji Boga?" > > (AA, str.10) tu tak samo- nie ma tu wyboru "wierzyc/ nie wierzyc" tylko jest kwestia "jak wierzyc". To ja Ci zrobie niespodzianke: za Encyklopedia onet wiem: Ateizm (z greckiego "a-" prefiks przeczący, "theos" - Bóg), doktryna albo życiowa postawa wyrażająca negację istnienia Boga (lub bóstw), niewiara. W sensie filozoficznym: uznanie Boga za byt urojony, w sensie teologicznym: zerwanie więzi z Bogiem i cofnięcie aktu zaufania wobec Niego, w religioznawstwie i socjologii: zanik praktyk religijnych połączony z desakralizacją życia ludzkiego. Obok agnostycyzmu teoretyczno-dogmatycznego, przeczącego wprost istnieniu Boga za pomocą argumentacji filozoficznej, naukowej itp. (np. materializm dialektyczny), występuje bliski agnostycyzmowi ateizm sceptyczny, który wskazuje na nieweryfikowalność stwierdzeń przypisujących byt jakiejkolwiek transcendencji, oraz ateizm praktyczny, czyli pozbawione głębszej refleksji obywanie się bez Boga i religii w życiu codziennym. Dopełniają je: ateizm polemiczny, ze szczególnie agresywną jego formą - antyteizmem (wrogość wobec wiary w Boga i religii, niekiedy uznawanie Jego istnienia połączone z kwestionowaniem Bożej Opatrzności, dobroci, woli zbawczej itd.), ateizm semiotyczny zw. też formalnym, który na podstawie analizy w pełni dookreślonego pojęcia Absolutu-Boga kwestionuje realność desygnatu tej nazwy, oraz ateizm antropologiczny widzący w akceptacji bytowania Boga przeszkodę do pełnej afirmacji człowieka. Względną postacią ateizmu jest panteizm. W zależności od czynników determinujących uformowanie się światopoglądu ateistycznego mówi się o ateizmie intelektualnym, wolitywnym, emocjonalnym bądź pragmatycznym, w zależności od jego zasięgu o ateizmie elitarnym bądź powszechnym (m.in. gdy - jak w komunizmie - stanowi oficjalną doktrynę państwową). W niektórych przypadkach można też mówić o ateizmie pozornym (np. anonimowe chrześcijaństwo). Ateizm występuje od starożytności - reprezentowali go wówczas m.in. Epikur i Lukrecjusz. Upowszechnił się szczególnie w XVII i XVIII w., wraz z epoką oświecenia (P. Bayle, J. La Mettrie, J. Meslier. P. d'Holbach), następnie w w. XIX, kulminując w doktrynie L. Feuerbacha oraz K. Marksa i F. Engelsa. Ateistyczny charakter miały też poglądy F. Nietzschego, S. Freuda, B. Russella, J.-P. Sartre'a. Przyczyny opowiedzenia się za ateizmem da się najogólniej podzielić na 3 kategorie: 1) filozoficzne, gdy wynika on z przyjętych koncepcji epistemologicznych, ontologicznych, antropologicznych itp.; 2) psychologiczne, gdy stanowi następstwo trudności wyjaśnienia obecności w świecie zła i niezawinionego cierpienia, gdy rodzi się w wieku młodzieńczym, wraz z rozpadem dziecięcej, antropomorficznej wizji Boga, wreszcie gdy jest efekt negatywnych doświadczeń człowieka, powodujących kryzys wiary; 3) etyczno-pragmatyczne, gdy pojawia się jako postawa sprzyjająca konsumpcyjnemu stylowi życia. Jak widac, ateizm tez niejedno ma imie:) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 20.09.06, 11:34 (Addi napisal): >"A wiec- AA nie jest organizacja religijna, bo nie lansuje konkretnego modelu wiary, ale jest dla ludzi religijnych, czyli wierzacych. por.: "... ______________________________________________________________. Wszystko sie zgadza Addi, oprocz jednej malenkiej drobnostki: Caly Program AA to sugestie. To nie jest zaden organ zarzadzajacy odgornie. (ludzie w Polsce sa do dzisiaj obciazeni takim mysleniem i oczekuja "polecen" od gory). W AA jest wszystko odwrotnie. Tam gdzie spotkaja sie dwaj lub trzej alkoholicy to juz jest Grupa AA, jezeli tylko zechca przestrzegac PREAMBULY AA. To, co ta Grupa podejmie (zgodnie z Tradycjami AA, tzn. zgodnie z przyjetym sumieniem innych alkoholikow, jako calosci), musza to respektowac Regiony i Intergrupy... az do Centrali AA w Nowym Yorku, ktore w formie sluzebnej wydaja dalsze informacje zwrotne na "podlegle" Grupy. AA to nie organizacja, ale jest zorganizowane. W AA liczy sie jednostka i ta SW, jakkolwiek kazdy ja sobie wyobraza. Nie wmawiaj mi tylko, ze Ty sam potrafiles przestac pic. Ja probowalem setki razy i... NIC. Obiecywalem setki razy rodzinie, bliskim i znajomym (swiecie w to wierzylem), ze nie bede "dzisiaj" juz pil i... NIC. Moj brat musial umrzec i do smierci twierdzil, ze nie jest alkoholikiem. Czy Ty uwazasz, ze nie jestes wydany jakiejs Sile, ktora jestes otoczony i wydany, ktora Cie pcha naprzod? A... Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 20.09.06, 20:56 Wszystko sie zgadza Addi, oprocz jednej malenkiej drobnostki: > Caly Program AA to sugestie. To nie jest zaden organ zarzadzajacy odgornie. > (ludzie w Polsce sa do dzisiaj obciazeni takim mysleniem i oczekuja "polecen" > od gory). wiem ja caly czas mowie o programie, 12 krokach, 12 tradycjach- czyli o tym, co obowiazuje kazde AA a nie o Instrukcjach czy zarzadzeniach kogokolwiek. Czy Ty uwazasz, ze nie jestes wydany jakiejs Sile, ktora jestes otoczony i > wydany, ktora Cie pcha naprzod? > A... > nie wiem. skoro nie mam powodow by wierzyc to nei widze powodow, by szuakc uzasadnienia wiary. wiara w Boga lub porzadek kierowany przez kogos jest dla mnie nieracjonalna i nielogiczna. niestety, wolalbym inaczej ale nie umiem. nie wykluczam istnienia takiej Sily- ale w obrazie, ktorego nie wykluczam, jest miejsce dla mojego ateizmu. stad jestem agnostykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 21.09.06, 08:54 addicted1 napisał: > wiem > ja caly czas mowie o programie, 12 krokach, 12 tradycjach- czyli o tym, co > obowiazuje kazde AA > a nie o Instrukcjach czy zarzadzeniach kogokolwiek. - - - - - - - - - - - Addi, ale kazdy alkoholik ma prawo interpretowac ten Program tak, jak on go widzi i rozumie! ____________________________________________________. > > nie wiem. > skoro nie mam powodow by wierzyc to nei widze powodow, by szuakc uzasadnienia wiary. > wiara w Boga lub porzadek kierowany przez kogos jest dla mnie nieracjonalna i > nielogiczna. > niestety, wolalbym inaczej ale nie umiem. > nie wykluczam istnienia takiej Sily- ale... - - - - - - - - - - - - Dziwne to dla mnie, jak mozna nie widziec przyplywu i odplywu i to, ze te masy wody oceanow poruszane sa przez niewidzialne nam sily (w to trzeba uwierzyc, jezeli sie tego nie rozumie). Dziwne tez, jak mozna nie zauwazyc rytmow nocy i dnia, od ktorych jestem caly uzalezniony...!? Dziwne rowniez, ze niektorzy nie dostrzegaja por roku, od ktorych zalezy czy bede syty i czy przezyje... Rolnik nie posieje w niewlasciwym czasie zboza, ani nie posadzi ziemniakow latem... Wszystko ma swoj czas! Wszystko podlega pewnym Regulom, ktorych poznanie pozwala mi z sensem uzywac ten otaczajacy mnie Rytm...! To pomaga mi czynic to Wlasciwe we wlasciwym czasie i prowadzic zycie w spelnieniu...! (od wiekow przekazuja w spadku wielcy mistrzowie ze wszystkich kultur te Reguly, ja mam je tylko przyjac, jezeli chce zyc w dostatku). A... __________________________________________________________________________- Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 21.09.06, 11:13 aaugustw napisał: > - - - - - - - - - - - > Addi, ale kazdy alkoholik ma prawo interpretowac ten Program tak, jak on go > widzi i rozumie! ALe mozna go rozumiec "wlasciwie" albo "nie rozumiec":) Powtarzam, dlamnie te mowienie o tym, ze kazdy rzumie jakchce, ze to dowolne, ze uniwersalne to tylko slogany. Ja nie potepiam programu- powiem nawet, ze wg.mnie ma on ciekawa logike i uklad. Ja tylko mowie,ze on jest nie dla kazdego (m.in z powodu przesiakniecia duchem wiary) - na co czesto slysze "och nie,on jest dla kazdego" i wtedy sie zacietrzewiam i udowadniam po raz 100 ze nie da kazdego. Mozna ujac to w 2 ujeciach; jako idea jest to program dla kazdego- nie tylko dla alkoholika(takjak wspomniany dekalog czy hasla rewolucji francuskiej). Natomiast w sensie scislym, jako codzienny przewodnik- juz nie. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 21.09.06, 15:10 Addi, ja popelnilem paskudny blad: Programu AA nie mozna zrozumiec! (tak napisalem). :-(( Jego trzeba odczuc, a potem on az sie prosi o to, aby wprowadzic go w zycie! A... Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 21.09.06, 20:30 aaugustw napisał: > Addi, ja popelnilem paskudny blad: > Programu AA nie mozna zrozumiec! (tak napisalem). :-(( > Jego trzeba odczuc, a potem on az sie prosi o to, aby wprowadzic go w zycie! > A... OK. Przyjmuje to. Zakladam, ze umiejetnosc "poczucia" programu AA nie jest w Twoim mniemaniu dowodem jakiejs wyzszosci/ wiekszej dojrzalosci? Wiesz, ja nie jestem mechanikiem pojazdow, ja wiem, co to znaczy poczuc. Jestem wielkim fanem muzyki, filmu, sztuki. Tych tez nie mozna zrozumiec. Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 o Wierze a raczej jej braku 21.09.06, 11:36 Auguscie, ja kilka lat temu bardzo wiele myslalem i czytalem o wierze, moj agnostyczny swiatopoglad to nie jest efekt malego zainteresowania tematem a wrecz przeciwinie. Teraz juz nie pamietam wszystkiego, co kiedys sklonilo mnie do takiegopodejscia, ale w religii i wierze widze wiele barier logicznych dla mnie nie do przejscia. podam Ci kilka tak na szybko: - dla mnie sam fakt, ze istnieje wiele religii wyklucza istnienie Boga- jak niby stwierdzic, ktora religia jest bardziej a ktora mniej prawdziwa? -dla mnie nielogiczne jest przypisanie Bogu zarazem cech wsczechmocnego jak i i milosiernego=jedno albo drugie Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: o Wierze a raczej jej braku 21.09.06, 15:26 Addi! Jestem zatkany Twoja wypowiedzia. Nie dlatego, ze nie mam kontrargumentow, lecz dlatego, ze nie mam juz czasu, aby odpowiedziec! :-(( Wroce do tego tematu w pazdzierniku. A... Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 Re: o Wierze a raczej jej braku 21.09.06, 20:26 aaugustw napisał: > Addi! > Jestem zatkany Twoja wypowiedzia. > Nie dlatego, ze nie mam kontrargumentow, > lecz dlatego, ze nie mam juz czasu, aby odpowiedziec! :-(( > Wroce do tego tematu w pazdzierniku. > A... Tylko prosze o odpowiedz na tym samym gruncie- czyli wyjasnien racjonalnych. Zebysmy nie gadali jak slepy z gluchym. W ogole fajnie sugerujesz, jestes zatkany- czyli niby moje argumenty sa tak blahe pewnie. OK, czekam na odpowiedz KONKRETAMI Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: o Wierze a raczej jej braku 21.09.06, 20:58 addicted1 napisał: > Tylko prosze o odpowiedz na tym samym gruncie- czyli wyjasnien racjonalnych. > Zebysmy nie gadali jak slepy z gluchym. - - - - - - - - - - - - Mozesz byc pewny. Ja jestem bardzo racjonalny. Czy odpowiedz(i) maja byc z konkretnej dziedziny (fizyka, biologia, filozofia, biblia, itd...), czy tylko jedna? Daje Tobie prawo wyboru broni! ;-)) _______________________________________________________________________- (Addi pisze dalej): > W ogole fajnie sugerujesz, jestes zatkany- czyli niby moje argumenty sa tak > blahe pewnie. - - - - - - - Ale Ty jestes przewrazliwiony! ;-)) Nie! Uzylem tego slowa w pospiechu, jako wyraz mojej niemocy, bo chcialbym z Toba juz polemizowac, ale (znowu) niestety! musze konczyc juz to pisanie... :-(( Do uslyszenia...! __________________________________________________________________________. > OK, czekam na odpowiedz KONKRETAMI - - - - - Beda konkrety! ;-)) A... Ps. pozdrawiam wszystkich i do pazdziernika! Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 Re: o Wierze a raczej jej braku 21.09.06, 21:06 Mozesz byc pewny. Ja jestem bardzo racjonalny. > Czy odpowiedz(i) maja byc z konkretnej dziedziny (fizyka, biologia, filozofia, > biblia, itd...), czy tylko jedna? Daje Tobie prawo wyboru broni! ;-)) . Ja argumentuje tylko i wylacznie na gruncie filozofii. Argumentuje na gruncie filozofii racjonalistycznej, bo na gruncie filozofii empirycznej to w ogole bys nie mial szans:) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: o Wierze a raczej jej braku 21.09.06, 21:08 addicted1 napisał: > . Ja argumentuje tylko i wylacznie na gruncie filozofii. > Argumentuje na gruncie filozofii racjonalistycznej, bo na gruncie filozofii > empirycznej to w ogole bys nie mial szans:) _____________________________________________. OK! Spotkamy sie jesiennym porankiem o swicie! ;-)) A... Ps. A teraz naprawde juz odrywam sie od kompa! ;-)) (nie strasz, bo ja sam w strachu!) ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 13:26 (Addi napisal): > "czy rozwoj moralny po kroku 1 nastepuje pod warunkiem realizacji kroku 2 i dalszych, czy tez krok 2 i dalej to tylka jedna z mozliwosci, bo nie wiem jak myslisz? ___________________________________________________________________________- Jedno i drugie! A... Ps. rozwoj ten nastepuje po PRZEROBIONYM Kroku 1-ym AA... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 13:36 (Addi napisal): >"Auguscie, masz zabawny sposób pisania i argumentowania. Jakby Cię Tymochowicz wyszkolił." < _________________________________________________________. Podczas obiadu przypomnialem sobie, czy to ten od oswiaty?. Bedac w Polsce slyszalem jego przemowienie... Pozwolcie, ze nie bede tego komentowal. Wiem tylko, ze on podniosl poziom intelektualny w Polsce poprzez te jego amnestie! ;-)) Albo ja myle tego pana z Giertychem? Maly Jasiu (dyslektyk) napisal na tablicy: GIER...TY CH... A... Ps. To tak, na odprezenie - po obiedzie (zamiast sjesty). ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
cortona Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 12:03 Auguście, a Ty myślisz, że rozwój duchowy zapewnia wyłącznie terapia odwykowa? Ten terapeutyczny "rozwój duchowy" jest tak egzaltowany, że właściwie nie do wytrzymania. Teraz to będę nieskromna, ale powiem, że w rozwoju duchowym doszłam do takiego punktu, że alkohol zaczął mi bardzo przeszkadzać. I tak jest z wieloma osobami. Kiedyś na tym forum był taki inteligentny i pewny siebie uczestnik, który twierdził, że jak ktoś popadł w uzależnienie albo ma problem alkoholowy, to niech sobie wybije z głowy, że sam przestanie pić, bo to tak, jak samouleczenie z nowotworu. Taki sam pogląd głosi słynna psycholożka, ale ona głosi wiele idiotycznych poglądów. Całe szczęście, że są tu ludzie trzeźwi, którzy poradzili sobie sami i dali tego świadectwo, a w rozwoju duchowym nic im nie brakuje i nie muszą sobie implantować siły wyższej. A te kroki Auguście są tak infantylne, że i śmiać i płakać mi się kiedy je czytam. Trzeba zabrnąć w bardzo ciemny zaułek, żeby trzeba było z niego wychodzić za pomocą dwunastu terapeutycznych kroków. Myślę, że jest wielu ludzi, którym jest to potrzebne, ale jeszcze więcej, którym to wmówiono. Pozdrawiam Cię i naprawdę życzę Ci trzeźwości bez tej terapeutycznej egzaltacji. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 12:11 cortona napisała: > Auguście, a Ty myślisz, że rozwój duchowy zapewnia wyłącznie terapia odwykowa? > Ten terapeutyczny.....bla, bla, bla.... ___________________________________________________________- Cortona, mnie terapeuci, ani psychologowie nie sa potrzebni. Jedyna rzecza, ktora ja potrzebuje to drugi alkoholik! (trzezwiejacy alkoholik, nie samorosly abstynent na duposcisku) A... Odpowiedz Link Zgłoś
cortona Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 12:22 A kto tu ma ten de-ścisk? Co za bzdury. Ten ścisk to może miałam wtedy, kiedy usiłowałam pić w sposób kontrolowany. Teraz nie mam żadnego ciśnienia na alkohol. Auguście, trzeźwiej sobie w symbiozie z siłą wyższą, ale nie wmawiaj innym, że wiesz lepiej od nich, jak się czują. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 13:17 (Cortona napisala): > "Auguście, trzeźwiej sobie w symbiozie z siłą wyższą, ale nie wmawiaj innym, że wiesz lepiej od nich, jak się czują." < ___________________________________________________________________________. Alkoholika trudno oszukac. Jezeli napisalem cos komus jako odpowiedz na jego zaczepke, to znaczy uznalem, ze ten ktos nie pisze, lecz balaka pijany. Wolno mi? A... Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 09:20 Cortona, podpisuje się pod Twoim: "nietrzeźwość bez picia, to nie norma, ... To jakieś zaburzenie, które jest chorobą". W niektórych przypadkach, dość częstych??? w ogólnym procencie uzależnionych, można nazywać alkoholizm chorobą psychiczną. Choroba psychiczna, która wymaga ustawicznego prowadzenia, kompletna niesamodzielność. Czujesz to i to, manipulujesz tak a tak, musisz być dozorowany, monitorowany. Nie wiadomo, czy TO się wytwarza w trakcie długiego procesu picia, w procesie indoktrynacji grupowej czy jest pierwotne? Gratuluję trzeźwości, łykendy wreszcie dla Corti, a nie dla francuskich winiarzy:))) Odpowiedz Link Zgłoś
cortona Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 09:38 Eska, ja miłośniczką win nie jestem, ja raczej wchodziłam w różne metaxy, koniaki, i inne mocne świństwa. Pozdrawiam:)) Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 09:55 Ostro byś pojechała... Mocne trunki - one mnie zgubiły. Najpierw koniak, potem prymitywna - nie będe reklamować z nazwy - jedna z tańszych czystych polskich. Osoby szybko pracujące, energiczne, potrzebują szybkiego kopa. Taki męski szyk. Z denaturatem jej do twarzy, szpilki i drik z kranówką dobrze schłodzoną. Już ja wolę nie sprawdzac tej "twarzowości" - brrr;) Ale z drugiej strony: piwo jest wredniejsze, bo wciąga powoli, za to solidnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 10:06 Eska, czy to Ty pisalas o tym, ze mialas (az!) jeden raz przerwany film w zyciu ? A... Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 10:46 Jeden urwany w towarzystwie, na imprezie. Pamiętam jeszcze, że mnie podnosili z podłogi i że się domagałam następnych dawek w celu natychmiastowego wytrzeźwienia, czytaj: doskonalenia bla bla bla. Potem stworzyłam sobie komfort rwania klatek i doskonalenia bla bla bla w samotności, na maksa. Kobiety, Auguście, doskonalą się bla bla bla doskonalej niż płeć brzydko pijąca. Na aureolę alkoholika-męczennika zasłuzylam więc sobie i wypraszam wszelkie podejrzenia o symulację tejże zacnej przypadłości:))) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 11:53 e4ska napisała: > Na aureolę alkoholika-męczennika zasłuzylam więc sobie > i wypraszam wszelkie podejrzenia o symulację tejże zacnej przypadłości:))) _____________________________________________- Przepraszam! Od dzisiaj nie mam juz zadnych watpliwosci kim Ty tutaj, na tym Forum jestes! ;-)) Ja identyfikuje sie takze z moja choroba, z ta mala roznica, ze ja nie nazywam sie juz dzisiaj meczennikiem. A do aureolki aniola pa...a (ups, chcialem w rozpedzie cusik z francuska napisac), nie doroslem jeszcze. ;-)) A... Ps. "Tylko ten wybacza, kto zna te upadki" - (V. Suchy) Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 12:13 Na forum jestem jedną z setek tysięcy, o, z milionów piszących osób. Jestem też osobą, która lubi towarzystwo tych, ktorzy tu bywają, niektóre osoby lubię nawet bardzo, czy mają helleńską aureolę, czy nie. "ja nie nazywam sie juz dzisiaj meczennikiem": Dzisiaj nie. Ale kiedys - przecierpiałeś swoje. A skoro przecierpiałes, to rozumiesz, czym jest alkoholizm. Z tym, że identyfikacja z "chorobą"... to jakies straszne. Zdaje się, że mimo Twojej, Auguscie, radości mocno zalatującej sekciarstwem, co nie znaczy, że sympatycznej i miłej, naprawdę, jesteś prawdopodobnie charyzmatycznym człowiekiem, jednego nie jesteś w stanie pojąć: że alkoholik, który nie pije, jest szczęśliwy lub - czuje swoją wartość - poza strukturą AA. To was gubi w szerszej przestrzeni społecznej. Ja nie chcę się doskonalić... i uważam, że nie tylko mnie dobrze, ale innym ze mną dobrze - w pewnym ograniczonym zakresie, nie mam pretensji do doskonałości. Swoje wady znam i zamierzam z nimi powalczyć, szczególnie na płaszczyźnie zawodowej. I nie uważam, że jesteś ode mnie lepszy. Jako aowiec. Nie potrzeba mi autorytów. Nawet najdoskonalszych. Jesteś po prostu człowiekiem, który kiedys pił, dziś nie pije, i cieszy sie z tego wedle cudzego gotowca. Twój gotowiec dobry dla Ciebie i dwóch milionow od kilkudziesięciu , a mój tylko dla mnie od półtora roku. I... wolę swój:))) Odpowiedz Link Zgłoś
baasil Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 13:00 i znowu mi "cycki opadają"(gdzie indziej wyjaśniłem genezę powiedzonka).a może zmieńmy nazwę forum na :kąsający i kąsani(a i paru zakąszających by się pewnie znalazło).czasem trudno rozpoznać,kto jest trzeźwy(co to w ogóle oznacza?),kto tylko nie pije?kto jest chory?a kto tylko podziębiony?ale i tak was lubię.a że trzymamy sie jednak w kupie-to też o czymś świadczy. gdzies tu pisze o wyjściu z nałogu.ja sie o tym dowiem, jak trzeźwy powalę się w trumnie.wtedy dopiero będę miał pewność,że się od niego uwolniłem.bo dzisiaj, to ja nie piję.a co będzie jutro?nie wiem.ale bym nie zapomnial kim jestem,potrzebni mi sa inni ludzie.także, o paradoksie ci zapijający. czyń dobro,a jak trzeźwiejesz twoja sprawa.hough. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 13:22 baasil napisał: > i znowu mi "cycki opadają"(gdzie indziej wyjaśniłem genezę powiedzonka).a może zmieńmy nazwę forum na :kąsający i kąsani(a i paru zakąszających by się pewnie znalazło). __________________________________________________________________________- Trafiles Baasil w dyche. ;-)) Ty wiesz, ze do trzezwosci potrzebna jest pokora. Do abstynencji tylko scisniecie pewnych miesni...! ;-)) A... Ps. Strach odgrywa duza role w abstynencji! "Strach ma wielkie oczy, ale zatwardzenie jeszcze wieksze" ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 19.09.06, 13:15 (Eska napisala): > "...Zdaje się, że mimo Twojej, Auguscie, radości mocno zalatującej sekciarstwem, co nie znaczy, że sympatycznej i miłej, naprawdę, jesteś prawdopodobnie charyzmatycznym człowiekiem... bla, bla, bla... ______________________________________________________________________- A kogo to interesuje "Eska"?. Kogo interesuje ta Twoja opinia o mnie...? Ja juz dorosly chlopczyk, mam wlasne wyrobione o sobie zdanie! ;-)) A... Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trzezwie 19.09.06, 15:01 nie [poprzez internet] ta wymiana pogladow - jak na terapii grupowej - oby tak dalej Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 19.09.06, 15:55 Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezwiec? - zapytał Aaugustw. Mogę udowodnić, że można, bo: - trzeźwienie polega na rozwoju duszy (cyt. Aaugustwa). - duszę rozwija się poprzez poszerzanie wiedzy(cyt. Aaugustwa). Jedną z metod poszerzania wiedzy jest internet. (Pewnik) Czyli wirtualnie jak najbardziej można wytrzeźwieć. C.B.D.U. Szkoda tylko, że wirtualnie nie można nikogo puknąć w czoło.:))) Janu ZA Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 19.09.06, 16:08 Tu ,zaprotestuje! mozna puknac i to jak bolaco, bo wirtualnie, co baaaaardzo i dluuuugo boli Odpowiedz Link Zgłoś
myszabrum Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 19.09.06, 19:32 A Ty sam, Tranzyt, to nie kopiesz? Nie mówiąc o szczypaniu w... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 19.09.06, 16:44 janulodz napisał: > Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezwiec? - zapytał Aaugustw. > Mogę udowodnić, że można, bo: > - trzeźwienie polega na rozwoju duszy (cyt. Aaugustwa). > - duszę rozwija się poprzez poszerzanie wiedzy(cyt. Aaugustwa). > Jedną z metod poszerzania wiedzy jest internet. (Pewnik) > Czyli wirtualnie jak najbardziej można wytrzeźwieć. C.B.D.U. > > Szkoda tylko, że wirtualnie nie można nikogo puknąć w czoło.:))) > Janu ZA _________________________________________________________________- Badz zadowolony Janu, ze tak jest. Jak wygladaloby Twoje czolo!? ;-)) Ale do rzeczy: Na takiej logice, nie dojedziesz nawet do knajpy, zeby sie tam nachlac. Ale, dla Ciebie ma to (jak widac) wielkie plusy. Dla mnie to za malo, poniewaz (porownajmy w tym miejscu): Zapamietales juz duzo jezeli chodzi o to, jak rozwijac sie duchowo. W Twojej tutaj "ZA"-logice brakuje jeszcze tego torsu, tego brzucha, no i co najwazniejsze tej koncowki...! ;-)) Sam przyznasz; co to za chlop bez tej koncowki! - prawda? A wiec, zeby rozwijac sie duchowo, jak sam piszesz potrzebna jest wiedzy. Zycie znaczy nauka. Dla alkoholika to zycie zaczyna od nowa. Jak dziecko trzeba sie od nowa uczyc chodzic, potem jezdzic na rowerze, itd... Kiedys nadchodzi czas, ze po naukach internetowych, nauczysz sie roznych innych nauk, ktore najpierw zatkaja Twoj mozdzek i bedziesz ich mial pelna gebe, ale potem nauczysz sie je nawet polykac a jeszcze pozniej nawet smakowac... Potem - z uplywem czasu i wraz ze swoim rozwojem fizycznym nastapi etap duchowego spozywania pokarmow... Moze bedzie to Tobie dane - zadbasz o to. I to bedzie juz Twoj wyzszy stopien odzywiania sie na drodze Twojego rozwoju duchowego, na drodze Twojej trzezwosci... Potem trzeba to wszystko praktycznie jeszcze gdzies wlozyc, czyli w praktyce zastosowac! Tylko nie tak, jak Ty myslisz - w swiecie internetu (wirtualnie):-( Jezeli bedziesz grzecznie sluchal bardziej doswiadczonych od siebie to nastapi potem zmiana Twojej swiadomosci, wtedy nie bedziesz potrzebowal juz tyle sie uczyc, ani udawadniac roznych tez "za i przeciw", gdyz te madrosci bedziesz potrafil juz czerpac ze swojego wnetrza, tak po prostu - od siebie... Kiedy nastapi zmiana Twojej swiadomosc... - STOP koncze, dosc juz tego! Widze, ze masz juz pelna buzie i nie mozesz tyle na raz przelknac. W Pierwszym Kroku miesci sie tylko butelka i bezradnosc zyciowa. A... Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 19.09.06, 17:02 Ja nie mogę... :))) Mysza smutna, Cortona zasadnicza, Tranzyt obolały, Janu przełknąć nie może, Bazylemu pierś opadła, August słabowity, Jerzy rozmarzony, reszta zakąszona:))) O sobie zamilczę. Ale żeby Janu nadal nie kumał trzeźwości, w cztery lata prawie po..., inteligentny normalny facet, August, litości... co Ty wygadujesz??? Eska ZA:) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 19.09.06, 17:28 (Eska napisala): >"Ale żeby Janu nadal nie kumał trzeźwości, w cztery lata prawie po..., inteligentny normalny facet, August, litości... co Ty wygadujesz??? Eska ZA:)" < _____________________________________________________________________- Co ja wygaduje ? Co Wy (Ty i Janu) wypisujecie! ;-)) To rowniez i Ciebie dotyczy. Ja opieram sie tylko na Waszych wypowiedziach! A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
myszabrum Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 19.09.06, 18:24 Ja już jestem wesoła!!! Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 19.09.06, 17:13 Żałosny jesteś w swoim zapale zdeprecjonowania mojej doskonałości. Mnie nie potrzebne były malutkie kroczki i dreptanie w miejscu. Odkryłem, w jednej chwili to, do czego Ty z mozołem się nawet nie doczołgałeś. Jestem Trzeźwy, jestem zdrowy i szczęśliwy. Mam wspaniałą żonę, córkę, wnuka. Grono przyjaciół i znajomych. Nie zamykam przed nikim drzwi i ne narzucam nikomu swojej woli. Jestem wolny. Możesz się do mnie zwracać "Mistrzu" Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 19.09.06, 17:32 janulodz napisał: > Żałosny jesteś w swoim zapale zdeprecjonowania mojej doskonałości. Mnie nie pot > rzebne były malutkie kroczki i dreptanie w miejscu. > Odkryłem, w jednej chwili to, do czego Ty z mozołem się nawet nie doczołgałeś. ___________________________________________________________________________. Wielki jestes janu. ;-)) Zauwazylem to od samego poczatku! A... ;-)) Ps. Ty wielki mistrzu zamiast drobnymi kroczkami, zrobiles wielki krok na raz i... naderwales sobie jaja... :-( Odpowiedz Link Zgłoś
cortona Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 19.09.06, 17:46 Auguście zauważyłam taką Twoją właściwość, że nigdy nie odpuszczasz. Ktoś coś powie, a Ty musisz odpowiedzieć, bo inaczej uważałbyś, że przegrałeś dyskusję. I za żadną cenę nie zrewidujesz swoich poglądów. Mnie zarzuciłeś, że nietrzeźwo majączę, więc ponieważ teraz mam chwilę czasu, to oczekuję odpowiedzi na czym to pijane majaczenie polega? Odpowiedz Link Zgłoś
cortona Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 19.09.06, 18:00 A tak wogóle, to przenoszę się teraz do wątków o rzucaniu palenia. Ale Was i tak od czasu do czasu pomęczę, bo to polubiłam:))) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 19.09.06, 18:17 cortona napisała: > A tak wogóle, to przenoszę się teraz do wątków o rzucaniu palenia. > Ale Was i tak od czasu do czasu pomęczę, bo to polubiłam:))) __________________________________________________________________. Ty uciekasz przed prawda Cortona!. Tylko ona moze alkoholika wyzwolic! A... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 19.09.06, 18:18 Ups. Zapomnialem w podpisie usmiechnac sie do Ciebie - Cortona! ;-)))))))))))))))))))))))))))) A... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 19.09.06, 18:15 (Cortona napisala): >"Auguście zauważyłam taką Twoją właściwość, że nigdy nie odpuszczasz. Ktoś coś powie, a Ty musisz odpowiedzieć, bo inaczej uważałbyś, że przegrałeś dyskusję. I za żadną cenę nie zrewidujesz swoich poglądów. - - - - - - - - - - - - - - - No nie jest to tak do konca prawda, jak napisalas. Addiemu (np.)kilka razy juz przyznawalem racje i duzo ucze sie od niego. Od Eski (np.)tez czasami... Ale, jak to juzb bywa w zyciu sa i tacy przy ktorych sie glupieje...! :-( Ale co tam Cortona. Dlaczegoz mialbym odpuszczac?. ;-)) Chyba, ze uwazasz, ze mam siedziec cicho, kiedy "niebieskie ptaki" (z niebieskimi, krzykliwymi dziobami) buduja na mojej glowie gniazda? Zrewiduj lepiej sama swoje myslenie...! OK? ___________________________________________________________- (dalej Cortona pisze): Mnie zarzuciłeś, że nietrzeźwo majączę, więc ponieważ teraz mam chwilę czasu, to oczekuję odpowiedzi na czym to pijane majaczenie polega? - - - - - - - - - - - - - - - Nie uzywam slowa; "majaczyc", uzywam slowa; "balakac". To oznacza moja ocene kogos, kto (np.) pisze, tak jak Ty napisalas wyzej. A... Odpowiedz Link Zgłoś
cortona Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 19.09.06, 18:23 To mało precyzyjne wytłumaczenie. Ja naprawdę chcę zrozumieć o co Ci chodzi, więc powiedz, co w tym jest nietrzeźwego. Rozmawiasz z mało pojętną osobą, więc mów do mnie prosto. Chyba to potrafisz? Co w moich i innych wypowiedziach świadczy o niewystarczającym rozwoju duchowym i braku trzeźwości? Odpowiedz Link Zgłoś
cortona Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 19.09.06, 18:26 I proszę, nie używaj pojęć ogólnych, jak "prawda", "duchowość", "miłość", bo te słowa mają zbyt dużo znaczeń. Podaj jakiś konkret. Teraz uśmiech:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 19.09.06, 18:36 (Cortona napisala): > "Co w moich i innych wypowiedziach świadczy o > niewystarczającym rozwoju duchowym i braku trzeźwości? ________________________________________________________. Droga Cortono - OK! sprobuje opisac Tobie "duchowosc" (z opisem ducha bedzie gorzej). :-(( Zrobie to jednak dopiero jutro, gdyz za piec minut jade na Mityng AA, w realu a musze sie jeszcze przebrac. Bede myslal o Tobie...! ;-)) A... Ps. wszystko co Ty robisz jest DOBRE, jezeli przy tym nie musisz pic! Zatem do jutra... W czwartek bede mial tylko po poludniu troszke czasu a od piatku mam gosci z Polski, ktorzy przyjada na Konwencje AA do Carlsbergu/Pfalz. Odpowiedz Link Zgłoś
cortona Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 19.09.06, 18:39 Ale ja nie proszę Cię August o randkę, więc nie musisz się tłumaczyć brakiem czasu do soboty:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 20.09.06, 11:09 cortona napisała: > Ale ja nie proszę Cię August o randkę, więc nie musisz się tłumaczyć brakiem > czasu do soboty:)))) ____________________________________________________________________- Jaka szkoda! :-(( Zagadalem, a tu nic z tego. W Carlsbergu, gdzie odbedzie sie ta Konwencja AA, obok tego obiektu znajduje sie piekna, duza, zielona polana, za ktora znajduje sie las a w nim kolysza sie wiecznie milczace drzewa... A pogoda ma byc tez cudowna...! ;-)) A... Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 20.09.06, 20:48 aaugustw napisał: > > > W Carlsbergu, gdzie odbedzie sie ta Konwencja AA, obok tego obiektu > znajduje sie piekna, duza, zielona polana, za ktora znajduje sie las a w nim > kolysza sie wiecznie milczace drzewa... Carlsberg? Jakos mi sie to inaczej kojarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 21.09.06, 08:33 (Addi napisal): >"Carlsberg? Jakos mi sie to inaczej kojarzy."< _____________________________________________- Wiem, wiem...! ;-)) Ale to nie ten, ktory slynie z piwa. To Carlsberg w Pfalz, miedzy Mannheim a Kaiserslautern. (oaza ta zalozona zostala przez polskich, religijnych oficerow po drugiej wojnie sw.) A... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 20.09.06, 11:45 Do Cortony: Droga Cortono! Duzo myslalem wczoraj o Tobie, gdyz obiecalem dzisiaj opisac Tobie "duchowosc" i doszedlem do wniosku, ze oprocz zacytowania paru slow na ten temat, nie ma sensu, zebym sie meczyl... :-(( No bo powiedz sama; jak mozna (np.) slepemu od urodzenia opisac kolor niebieski? Uzbroj sie zatem w cierpliwosc a Twoje przemiany duchowe nastapia same - bez tlumaczenia ich. Pod warunkiem, ze zechcesz je przyjac do siebie i otworzysz te zaryglowane swoje drzwi duszy (nie materialna czesc czlowieka), ale najpierw musisz osuszyc swoje wnetrze aby dojsc do tych pokladow, ktore zalane sa jeszcze alkoholem... A... Ps. Duchowość jest to wola, entuzjazm i zapał w najważniejszych relacjach człowieka, które pozwalają na rozwój dwóch sfer - miłości i pracy. Duchowość odzwierciedla charakter związków z tym kimś lub czymś, co jest najważniejsze w naszym życiu. W tym sensie duchowość wiąże się z wartościami, priorytetami, celami oraz kierunkami naszego zaangażowania emocjonalnego. Dotyczy myślenia, pamiętania i zajmowania się tym, wokół czego skupia się uczuciowe zaangażowanie i co jest w centrum naszej uwagi. Ludzie duchowi są to ludzie, którzy potrafią żyć nie krzywdząc siebie i innych, realizują swoje zdolności i potencjał uczuciowy, dostrzegają pogodną stronę życia mimo, że bywa ono ciężkie lub niezgodne z ich pragnieniami, akceptują fakt że nie rządzą światem i uznają to "coś" poza nimi, praktykują medytacje (wyciszają emocje, uspakajają nerwy), dbają o zdrowie, potrafią się z siebie śmiać, kochają i wierzą w miłość, są uczciwi, szczerzy, cierpliwi, wybaczający, nie boją się śmierci. Aspekt duchowy - może się odrodzić jedynie poprzez budowanie ufności; a te można osiągnąć jedynie przez żywy kontakt z ludźmi; przez przyjmowanie miłości i przyjaźni i dawanie innym; przez dzielenie się doświadczeniem siłą i nadzieją oraz pomoc opartą na wzajemności. Odpowiedz Link Zgłoś
cortona Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 20.09.06, 12:52 Drogi Auguście:) Bardzo to ładnie napisałeś. Aż martwię się, że nie będę Ci umiała tak ładnie odpisać:( Dlatego właśnie podoba mi się to forum, że obecni tutaj, mając na sumieniu mało chwalebny grzech nałogu, szukają w sobie dobrych myśli i dobrych uczuć. Nie naprawiają świata, naprawiają siebie. > Ludzie duchowi są to ludzie, którzy potrafią żyć nie krzywdząc siebie i innych, > realizują swoje zdolności i potencjał uczuciowy, dostrzegają pogodną stronę > życia mimo, że bywa ono ciężkie lub niezgodne z ich pragnieniami, akceptują > fakt że nie rządzą światem i uznają to "coś" poza nimi, praktykują medytacje > (wyciszają emocje, uspakajają nerwy), dbają o zdrowie, potrafią się z siebie > śmiać, kochają i wierzą w miłość, są uczciwi, szczerzy, cierpliwi, wybaczający, > > nie boją się śmierci. > Podpisuję się pod tym, z tym wyjątkiem, że paru rzeczy się boję. Boję się choroby własnej i bliskich, niedostatku. I śmierci też się boję. To przecież naturalne. Nie mogę też zgodzić się z tym, że nie "uznanie tego "czegoś" poza nimi" wyklucza rozwój duchowości. Jednego nie rozumiem. Dlaczego w takim razie nie możesz się porozumieć z paroma osobami, oboje wiemy z którymi. Gdzie jest ta blokada? Nie mogę tego zrozumieć. A teraz znów muszę się zająć pracą:) Pozdrawiam :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 20.09.06, 13:46 (Cortona napisala): >"Jednego nie rozumiem. Dlaczego w takim razie nie możesz się porozumieć z paroma osobami, oboje wiemy z którymi. Gdzie jest ta blokada? Nie mogę tego zrozumieć." < _____________________________________________________________________________- :-(( Prosze o wyjasnienie mi tej iscie Kasandryjskiej wypowiedzi. Do wpol do szostej mam czas, potem jade w sluzbach niemieckojez. do ulubionego wiezienia aniola p. niesc poslanie... A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
cortona Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 20.09.06, 16:06 Jaka tam ona kasandryjska,ta moja wypowiedź. Auguście, co Ci zależy, że ktoś nie lubi AA i posłannictwa. Przecież mu wolno. Ja nie lubię ostryg, a są tacy co przepadają. I mogę takie osoby lubić, chociaż nie rozumiem, że mogą jeść jakieś gluty. A posłannictwa to ja się boję. Uciekam od posłanników, gdzie pieprz rośnie. Pozdrawiam:))) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 20.09.06, 16:22 Cortona, ja tez nie lubie ostryg, ale trzezwosc i przemiany duchowe - tak...! To, ze ktos nie lubi AA, a co mnie to...! Jak ten ktos zmieni zdanie, bedzie na niego czekac wyciagnieta dlon AA...! A... Ps. Ludzie wkladaja tyle swojej mocy, energii i sily aby stworzyc sobie pieklo, a wystarczyloby czastka z tego, zeby mieli niebo na ziemi... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 20.09.06, 17:12 Cortona, zapomnialem (znowu) napisac, ze ja przestalem sie juz bawic w ratowanie dusz i wyciaganie pijakow z bagna za uszy... Trawy tez sie nie ciagnie, zeby rosla szybciej. A... Ps. Wierz mi, ze ci wszyscy aowcy (ja to czuje), ktorzy znajduja sie na tym Forum wiedza o czym ja pisze...! I to mi wystarcza! ;-)) Moge tylko ich zapewnic, ze tak jak tutaj nie zachowuje sie - oczywiscie - na zadnym Mityngu AA. To tutaj to tylko trening trzezwosci na Forum w jezyku polskim. Za co wszystkim jestem ogromnie Wam wdzieczny...! Odpowiedz Link Zgłoś
cortona Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 20.09.06, 17:31 Wiesz co sobie pomyślałam, że prócz tego, że wreszcie nie piję, to myśląc o tym i pisząc tutaj dobrze się bawię. Dla mnie trzeźwienie jest zabawą, radością. I nie mam zamiaru tego zmieniać. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: i to jest wlasnie - ta zazarta dyskusja - trz 20.09.06, 17:42 cortona napisała: > Wiesz co sobie pomyślałam, że prócz tego, że wreszcie nie piję, to myśląc o tym > > i pisząc tutaj dobrze się bawię. Dla mnie trzeźwienie jest zabawą, radością. > I nie mam zamiaru tego zmieniać. __________________________________________________________________. Ciesze sie z Toba...! Znajac jednak te chorobe, mam prosbe do Ciebie: Odezwij sie rowniez wtedy, kiedy bedziesz miala doly! Chocby to mialo byc juz dzisiaj... :-(( Nie omijaj drugiego alkoholika NIGDY W ZYCIU ! A... Ps. Do jutra, po poludniu! Odpowiedz Link Zgłoś
drak02 Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 20.09.06, 15:32 Trzeźiwnie jest złożonym procesem, obejmuje zmianę smyślenia, życia, zachowań. Jest to również stawianie sobie nowych celów życiowych i konsekwetna realizacja. W tym procesie ważna jest własna motywacje i wsparcie innych osób - rodziny, żony/męża, przyjaciół etc. Dobrze jest jeżeli osoby wspierające znają dokładnie istotę problemu uzależnienia i stanie oceniać obiektywnie zachowanie , emocje i działania trzeźwiejącego alkoholika. Uważam że człowiek jest z natury zwierzęciem stadnym i ciągnie go do innych- jedni przełamują swoje opory szukają wsparcia w relanym świecie - rozmawiają o swoich problemach z innymi (również z innymi alkoholikami). Dla innych namiastka takich kontaktów jest internet. Nawt zagorzali obrońcy wychodzenia z nałogu samotnie szukają kontaktu z innymi alkoholikami właśnie na forum chociażby. Uważam że wirtualne kontakty sprzyjają trzeźwieniu - w końcu wymieniamy się swoim doświadczeniem, obawami, lękami. Wierzę głęboko w to że każdy człowiek potrzebuje drugiego człowieka aby zrzucić z siebie ciężar psychicznych problemów które gdzieś tam go gnębią. Takie swoiste oczysczenie się z przykrych przeżyć (a takimi sa niewątpliwie przeżycia pijackie) poprawia nasze zdrowie psychiczne. Wyobraźcie sobie czy tak samo swobodnie moglibyśmy rozmawiać w realu - myślę że dla mnie i osób które były na terapii baź uczestniczą w ruchu AA to nie jest problem. Ale inne osoby które z różnych powodów nie maja ochoty na jakikolwiek kontakt z innymi alkoholikami w realnym życiu , nie byłoby to już takie proste. Tak myśle , ale być może się mylę. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 20.09.06, 15:59 (Drak02 napisal): ..................................... ..................................... >"Tak myśle , ale być może się mylę. ____________________________________- To swieta prawda Drak, co napisales! Z takich wlasnie korzeni powstala Wspolnoty AA. (wplyw, m.in. mial ewangelicki religijny Oxford-Ruch, Franka Buchmanna, ktory preferowal wyznawanie swoich grzechow w malym gronie...) A... Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 20.09.06, 21:02 Zgadzam sie z tym co pisze Drak02. Drugi czlowiek jest nam niezbedny. Przez internet, w domu, przez telefon, w szkole, na wieczornym spotkaniu, na odczycie, na wycieczce, na mitynguAA- gdziekolwiek Odpowiedz Link Zgłoś
drak02 Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 21.09.06, 08:45 Kto naprawdę zrozumie alkoholika - inny alkoholik (oczywiście niepijący) Odpowiedz Link Zgłoś
myszabrum Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 21.09.06, 14:47 Podbijam wątek Augusta, żeby miał 100 wpisów :) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 21.09.06, 15:29 myszabrum napisała: > Podbijam wątek Augusta, żeby miał 100 wpisów :) ___________________________________________________- O! - Dziekuje. ;-)) Teraz dopiero zwrocilem uwage, ze to juz druga 100 (na dwa tematy). Po takiej ilosci czuje sie juz swojsko i rozkrecony...! ;-)) A... Odpowiedz Link Zgłoś
drak02 Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 21.09.06, 17:30 aaugustw napisał: > myszabrum napisała: > > > Podbijam wątek Augusta, żeby miał 100 wpisów :) > ___________________________________________________- > O! - Dziekuje. ;-)) > Teraz dopiero zwrocilem uwage, ze to juz druga 100 > (na dwa tematy). > Po takiej ilosci czuje sie juz swojsko i rozkrecony...! ;-)) > A... jeszcze 2- 3 posty i "wygryziesz" naczelnego gazety:) Odpowiedz Link Zgłoś
cortona Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 21.09.06, 17:58 Drak, a pod jakim nickiem ukrywa się naczelny? Odpowiedz Link Zgłoś
drak02 Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 21.09.06, 18:12 cortona napisała: > Drak, a pod jakim nickiem ukrywa się naczelny? Miałem na myśli naczelnego redaktora Gazety Wyborczej :) W taki sposób wyraziłem swój podziw dla literackiego kunsztu Augusta Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Czy mozna na Forum i Mityngach wirt. wytrzezw 21.09.06, 20:22 (Drak02 napisal): >"W taki sposób wyraziłem swój podziw dla literackiego kunsztu Augusta"< _______________________________________________________________________- To nie moja zasluga, tylko Was wszystkich, a szczegolnie Twoja bo te dwa brakujace mi posty, ktore posluzyly do wygryzienia bossa, wlasnie byly od Ciebie! ;-)) A... Odpowiedz Link Zgłoś