30.10.06, 00:13
`................................................ech.................pewnie
to wyjdzie jako pijackie zwierzenie..normalnie zapiłem->chciałoby się
powiedzieć, że nie dałem rady-> ale równie dobrze chcę powiedzieć, że nie
potrafiłem. Dużo tu pisać....napiszę w skrócie->nie mój czas/nie moja pora!
za co przepraszać? za to, że dałem szansę ludziom, którzy we mnie wierzyli! A
takich CI mało...to moje życie-wiem, że powinienem starac się, chcieć dotrwać
do lepszego jutra; ale tak zrobiłem-> cóż-dziekuje mamie i tacie za opiekę,
za ciepło rodzinne i kłótnie przy kolacji.......
dziękuje WAM, za to, że jesteście->trwajcie w swojej wierze jakkolwiek ją
pojumejecie! Dziękuje Darii, że była przy mnie, że chciała, że mogła-> NIE
CHCĘ ABY BYŁA W TO WCIĄGNIĘTA~!!!! jeśli mogę na Was liczy napiszcie jej
maila aby mogła wytrwać!!!!!!!!!!!! rogu99@wp.pl



przepraszam WAS moi mili.....może powrócę...........bądźcie dzielni!!!!
IGOR!@!!!@!@@@!!!
..... w życiu piękne są tylko chiwle.......
Obserwuj wątek
    • myszabrum Re: ZaPiŁeM 30.10.06, 03:25
      Sarkoid - masz zamiar pić dalej?

      Przecież to nie jest coś, co się stało raz i na zawsze. Potknąłeś się i tyle.
      Czy może myślisz, ze jesteś primaballeriną na forumowej/aowskiej scenie i
      potknąć Ci się nie wypada?

      NIE REZYGNUJ!!!! Tu o Twoje życie chodzi, a nie o to, co kto myśli i czy ktoś w
      Ciebie wierzy czy nie.
    • tranzyt80 > ..... w życiu piękne są tylko chiwle....... 30.10.06, 08:28
      Tylko za mocno nie piereziwaj!
      zapiles to zapiles,wytrzezwiejesz,wszystko ludzkie!
      wczoraj na pewno na imprezach zapilo setki tysiecy,
      takze sam,z kacem nie jestes ;)

      Najwazniejsze bys nie poszedl w cug i o tym,jak wstaniesz pamietaj!!!
      Jednorazowe zapicie,nawet zolwiowi sie zdazy jak sie wku..,ze pobladzil :)
      Glowa do gory,bierz tastature i pisz jak Ci idzie!

      PS.Zapiles czy nie,dla mnie nie ma to znaczenia,i tak Cie szanuje:)



    • letek17 Re: ZaPiŁeM 30.10.06, 09:23
      Skojarzyły mi się slogany poznane na terapii, w AA.
      Trudno, jesteś nałogiem to to zrobiłeś.
      Nieważne co już spiep.....ś - ważne byś nie spie...ł tej reszty jaka Ci została.
      Banalne - ale prawdziwe.
      Masz rację, że w życiu piękne są tylko chwile - wiem o tym dlatego staram się
      ich zbierać jak najwięcej. To trudne, bo trzeba chcieć je dostrzec, trzeba
      włożyć wysiłek czasem by mieć okazję je spotkać. I ten warunek trzeba być
      trzeźwym by to było możliwe. Po pijaku nazbieramy jakiś błyskotek. Wiele razy
      byłem bliski zapicia. żal mi było tych zebranych pięknych chwil, bałem się że po
      pijaku zgubię te co zebrałem i nowych nie zbiorę.Może dlatego wtedy wybrałem
      zgodę na bolesne, trudne chwile i od nich nie uciekłem.
      Pozbieraj się jakoś i zacznij na nowo zbierać te piękne chwile - Warto.
      Pogody ducha. Letek
    • aaugustw Re: ZaPiŁeM 30.10.06, 10:32
      sarkoid napisał
      > ...normalnie zapiłem->chciałoby się powiedzieć, że nie dałem rady-> ale
      równie dobrze chcę powiedzieć, że nie potrafiłem...
      > za co przepraszać? za to, że dałem szansę ludziom, którzy we mnie wierzyli!
      > cóż-dziekuje mamie i tacie za opiekę, za ciepło rodzinne i kłótnie przy
      kolacji.......
      > dziękuje WAM, za to, że jesteście->trwajcie w swojej wierze jakkolwiek ją
      > pojumejecie! Dziękuje Darii, że była przy mnie, że chciała, że mogła-> NIE
      > CHCĘ ABY BYŁA W TO WCIĄGNIĘTA~!!!! jeśli mogę na Was liczy napiszcie jej
      > maila aby mogła wytrwać
      > przepraszam WAS moi mili.....może powrócę...........bądźcie dzielni!!!!
      ________________________________________________________________________.

      Sarkoid, przytocze Tobie slowa wielkiego, duchowego czlowieka:
      "Chocbysmy stracili wszystko, jeszcze dzis mozemy rozpoczac od nowa" -
      (St. Wyszynski).
      Tylko od Ciebie zalezy jaki bedzie Twoj nastepny krok!
      Jezeli jestes alkoholikiem nie sluchaj rad typu; „nie pij, nie pojdz w ciag...“
      Osoby te chca dobrze dla Ciebie, ale nie wiedza o tym co mowia, gdyz nie maja
      problemu alkoholowego i nie moga wiedziec o tym, ze w ten sposob tylko jeszcze
      wiecej doluja Ciebie...
      Bez drugiego alkoholika, w realu sam nie dasz sobie rady, a wtedy dopiero sam
      mozesz tego dokonac!.
      Pojdz sprawdzona sciezka i nie sluchaj slow krytykujacych i wysmiewajacych AA.
      Moja sugestia: Pojdz tam do nich raz jeszcze i opowiedz na zywo to, co tutaj
      napisales! Zobaczysz jak bedzie roznica!
      Swojej matce i ojcu podziekowac mozesz w inny sposob – dojrzaly. Jak? – Ty
      najlepiej wiesz co oni sobie zycza i oczekuja od Ciebie…!
      Do dziewczyny Twojej nie mam zamiaru pisac. Ty przejmij wreszcie te obowiazki
      dojrzalego mezczyzny i nie lituj sie nad soba!
      Wroc do tego Twojego teatru zycia, ktorego Ty teraz bedziesz wspol-wlascicielem
      (z SW)i w ktorym Ty bedziesz odgrywal role glowna, w ktorym Ty bedziesz
      scenarzysta i w ktorym Ty bedziesz smakowal tej swojej sztuki...!
      A... ;-))

    • aaugustw Re: Za..... - Dla Sarkoida i nie tylko... 30.10.06, 13:32
      I JEZELI ZDOLASZ.....
      Jezeli zdolasz zachowac spokoj, chociazby wszyscy juz go stracili, ciebie
      oskarzajac;
      Jezeli nadal masz nadzieje, chociazby wszyscy o tobie zwatpili liczac sie
      jednak z ich zastrzezeniem;
      Jezeli umiesz czekac bez zmeczenia,
      jezeli na obelgi nie reagujesz obelgami,
      jezeli nie odplacasz za nienawisc nienawiscia, nie udajac jednakze medrca i
      swietego;
      Jezeli marzac - nie ulegasz marzeniom;
      Jezeli rozumujac - rozumowania nie czynisz celem;
      Jezeli umiesz przyjac sukces i porazke traktujac jednakowo oba te zludzenia;
      Jezeli scierpisz wypaczenie prawdy przez ciebie gloszonej kiedy kretacze
      czynia z niej zasadzke by wydrwic naiwnych, albo zaakceptujesz ruine tego, co
      bylo trescia twego zycia, kiedy pokornie zaczniesz odbudowe zuzytymi juz
      narzedziami;
      Jesli potrafisz na jednej szali polozyc wszystkie twe sukcesy i potrafisz
      zaryzykowac stawiajac wszystko na jedna karte.
      Jesli potrafisz przegrac i zaczac wszystko od poczatku bez slowa nie zalac
      sie, ze przegrales;
      Jezeli umiesz zmusic serce, nerwy, sily by nie zawiodly, chocbys od dawna
      czul ich wyczerpanie, byleby wytrwac gdy poza wola nic juz nie mowi o
      wytrwaniu;
      Jezeli umiesz rozmawiac z nieuczciwymi, nie tracac uczciwosci lub spacerowac
      z krolem w sposob naturalny;
      Jezeli nie moga cie zranic nieprzyjaciele ani serdeczni przyjaciele;
      Jezeli cenisz wszystkich ludzi, nikogo nie przeceniajac;
      Jezeli potrafisz spozytkowac kazda minute, nadajac wartosc kazdej
      przemijajacej chwili;
      Twoja jest ziemia i wszystko. co na niej i - co wazniejsze - synu moj -
      bedziesz CZLOWIEKIEM.
      (Rudyard Kipling)
      __________________.
      A...

    • jerzy30 to sie zdarza - Ameryki nie odkryles 30.10.06, 18:03
      zalezy co dalej zrobisz -czy walic bedziesz dalej [na tym smutku zapicia] czy
      tez przerwiesz chlanie [co jest trudniejsze]
    • tranzyt80 Re:PIJESZ dalej ? 30.10.06, 21:11
      jak bedziesz juz w stanie pisac,napisz prosze w jakiego rodzaju
      leczeniach brales udzial,
      zaznaczam,ze pytam bez jakichkolwiek podtekstow.
      • magtomal Re:PIJESZ dalej ? 30.10.06, 21:34
        Piszesz "może powrócę" - wróć i napisz, że już dobrze...
        Mam nadzieję, że to będzie jednorazowa wpadka i za to trzymam kciuki.
        Napisz!
    • n-i-e-i-s-t-n-i-e-j-e Re: ZaPiŁeM 30.10.06, 23:56
      Sarkoid, wracaj szybko... Przesyłam Ci całą masę pozytywnych fluidów. Ocknij
      się, warto żyć.
      • sarkoid Re: ZaPiŁeM 31.10.06, 10:58
        Witam, już wczoraj miałem napisać....ech. Przez swoj post chciałem przyznać się
        przed Wami, że zapilem. Mogłem ukryć prawdę ale już taki jestem, że uczciwość
        jest jedna z moich cech. Przyznałem się również przed ludźmi z terapii. I co
        najważniejsze przed sobą. Kiedyś jak zapiłem, to ukrywalem prawdę...ale po co?
        Jak to się stało? Byc może to nowe trzeźwe życie było dla mnie zbyt ladnie
        pukładane? Może brakowalo mi tej adrenaliny? Nie chciałem sprawdzać, czy umiem
        wypić kontrolowanie -zrobiłem to z pełną świadomością konsekwencji jakie mnie
        czekają! Na drugi dzień i dzisiaj i jutro bede czuł się okropnie (moralniak)
        W czwartek idę na miting.
        ...
        zawiodłem.... ale ten kac moralny daje mi siłe.
        Tranzyt, Mysza, August, Jerzy,Magtomal, Nieistnieje,Letek ....................-
        dziekuje
        • tranzyt80 Re: ZaPiŁeM 31.10.06, 11:11
          powiem szczerze,cos za lekko z Ciebie to splynelo,
          jak woda po kaczce ;)
          pasmatrim uwidim(popatrzymy zobaczymy)

          PS.ciesze sie,ze jestes
          • sarkoid - 31.10.06, 11:18
            ..wiesz, to co przeżywam w środku i jakie mam myśli to moje.....mogłem napisać
            dłuższą wiadomość ale wybrałem taką jaką widać...mam się chłostać z tego powodu
            na tym forum?
            • tranzyt80 Re: - 31.10.06, 12:19
              radze szczerze te wczorajsze i dzisiejsze,wszystkie mysli gdzies spisac,
              poki swieze!
              dla przypomnienia sobie samemu,
              z czasem wszystko lubi wyblaknac,wysliczniec...
              • magtomal Re: - 31.10.06, 19:09
                Powtórzę za Tranzytem: cieszę się, że jesteś! UFF!
                • jerzy30 pamietaj na ZAWSZE - nikogo nie zawiodles 31.10.06, 19:41
                  gorzala ma to do siebie ze zawsze wygrywa - a szczegolnie w chwilach naszej
                  slabosci - wazne ze nam o tym powiedziales - to jest dowod twojej odwagi - i
                  wazne ze wrociles do AA - takie doswiadczenie [za[icie] jest bardzo wazne - i
                  smiem twierdzic ze niezbedne
                • wolny32 Re: - 01.11.06, 19:57
                  wg mnie nie zawiodles, bo to nie olimpiada a ty nie polskie zlotka.
                  jezeli zawiodles kogos to siebie, jezeli zakladales, ze na pewno nigdy nie
                  wypijesz nic.
                  mozesz teraz uznac ze wszystko stracone i ze jestes do d... i niegodny albo
                  powiedziec no coz, stalo sie i zyc dalej.

                  tak sie madrze, ale sam nie wiem jak bym sie czul "zapijajac"( nie cierpie tego
                  slowa, glupie) na razie jestem cienki wiec wiem ze nie dla mnie teraz picie.

            • n-i-e-i-s-t-n-i-e-j-e Re: - 31.10.06, 20:00
              Piszesz, że zapiłeś z pełną świadomością konsekwencji... Czyli stawiasz siebie
              w pozycji siły... A mnie się jednak wydaje że tym razem poległeś, punkt dla
              wódki, niestety :( Ale najważniejsze że się podniosłeś!
              Martwiłam się o Ciebie i odczułam ulgę jak zobaczyłam nowy wpis :)
              Mój ojciec nigdy sobie nic nie uświadomił, nigdy nie podjął żadnych działań...
              No i już nie ma szansy tego zrobić.
              Ty masz szansę, wierzę że jej nie zmarnujesz.
              Pozdrawiam :)
        • aaugustw Re: ZaPiŁeM 02.11.06, 20:08
          sarkoid napisał:

          > W czwartek idę na miting.
          __________________________.

          Jak bylo na Mityngu...!?
          A... ;-))

          • sarkoid -niestety 02.11.06, 23:48
            nie poszedłem-mialem ciężki dzień, a do tego jakoś dziwnie bym się czuł...te
            spojrzenia...w każdym razie mam zamiar udać się na spotkanie z innymi,
            posłuchać i zabrać głos (jeśli się odważe)
            tak na marginesie dzisiaj natknąlem się na bardzo mądre słowa...oceńcie sami...
            i nie dotyczy tylko alkoholików

            ".....Był sobie pewnego razu chłopiec o złym charakterze. Jego ojciec dał mu
            woreczek gwoździ i kazał wbijać po jednym w płot okalający ogród za każdym
            razem, kiedy straci cierpliwość i pokłóci się z kimś. Pierwszego dnia chłopiec
            wbił w płot 37 gwoździ. W następnych tygodniach nauczył się panować nad sobą i
            liczba wbijanych gwoździ malała z dnia na dzień: odkrył, że łatwiej jest
            panować nad sobą niż wbijać gwoździe. Wreszcie nadszedł dzień, w którym
            chłopiec nie wbił w płot żadnego gwoździa. Poszedł więc do ojca i powiedział
            mu, że tego dnia nie wbił żadnego gwoździa. Wtedy ojciec kazał mu wyciągać z
            płotu jeden gwoźdź każdego dnia, kiedy nie straci cierpliwości i nie pokłóci
            się z nikim. Mijały dni i w końcu chłopiec mógł powiedzieć ojcu, ze wyciągnął z
            płotu wszystkie gwoździe. Ojciec zaprowadził chłopca do płotu i powiedział: -
            Synu, zachowałeś się dobrze, ale spójrz, ile w płocie jest dziur. Płot nigdy
            już nie będzie taki, jak dawniej. Kiedy się z kimś kłócisz i mówisz mu coś
            brzydkiego zostawiasz w nim ranę taką, jak tę. Możesz wbić człowiekowi nóż, a
            potem go wyciągnąć, ale rana pozostanie. Nieważne, ile razy będziesz
            przepraszał, rana pozostanie. Rana słowna boli tak samo, jak fizyczna.
            Przyjaciele są rzadkimi klejnotami, sprawiają, że się uśmiechasz i dodają ci
            otuchy. Są gotowi Cię wysłuchać, kiedy tego potrzebujesz, wspierają Cię i
            otwierają przed tobą swoje serca......."
            • aaugustw Re: -niestety 03.11.06, 09:34
              sarkoid napisał:

              > nie poszedłem-mialem ciężki dzień, a do tego jakoś dziwnie bym się czuł...
              ___________________________________________________________________________.

              Dziekuje Sarkoid za odpowiedz...!
              A...
    • f_a_k_y Re: ZaPiŁeM 31.10.06, 21:31
      Gdzieś koło lutego też zapiłem i też napisałem posta o podobnym albo takim samym tytule co ty.Ludzie z forum BARDZO mi pomogli zwykłymi prostymi słowami.Ważne że nikt mnie nie ocenił i nie moralizował.
      Na początku było kiepsko - fakt,ale po pewnym czasie ,po mitingach w AA uwierzyłem że może się udać.Wiem że w porównaniu z innymi krótko nie piję , ale mam ogromną motywację i wierzę że to był ten ostatni raz.
      To co zrobiłem złego w czasie picia - o Jezu ! ile tego było - jest teraz dla mnie przestrogą.
      Myślę,że kac też ma jakiś sens.
      Czytaj forum - pomaga,potem AA - tak mi się wydaje.
      Pozdrawiam.
      • aaugustw Re: ZaPiŁeM 01.11.06, 09:48
        f_a_k_y napisał:
        > Czytaj forum - pomaga,potem AA - tak mi się wydaje.
        ____________________________________________________.

        To jest to f_a_k_y! ;-))
        Ja tez tak uwazam, ze te dwie sprawy trzeba umiec wyposrodkowac, podzielic,
        wywazyc... (zreszta jak wszystko w zyciu!) ;-))
        Z mojego i z doswiadczenia wielu szczesliwie trzewiejacych ludzi slysze, ze
        najlepsza mieszanka jest zdobywanie i przekazywanie sobie informacji w
        internecie, ktore potem polaczone jest z trzezwieniem w realu...!
        Pozdrawiam:
        A... ;-))

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka