Dodaj do ulubionych

Obsesja picia...

12.11.06, 17:34
Mineła u mnie po roku abstynencji
i pracy nad sobą.
Skończył sie paniczny strach na widok puszki piwa,
pijących osób,zapachu alkoholu.
W sklepie przestałam przebiegać nerwowo
obok stoiska z akloholem.

Nadal jednak przestrzegałam zaleceń
dla trzeźwiejących alkoholików i dobrze na tym wychodzę :-)
Obserwuj wątek
    • kat78 Re: Obsesja picia... 12.11.06, 21:03
      moje gratulacje i powodzenia
    • rauchen Re: Obsesja picia... 12.11.06, 22:12
      a co czulas jak zblizal sie ten pierwszy magiczny rok bez alkoholu tak ogolnie?
      • deoand Re: Obsesja picia... 12.11.06, 23:37
        To gratulacje

        Tylko nadal przestrzegaj zaleceń i nie popadnij w nadmierną pewnośc
        siebie .... to zawsze gubi ....

        pzdr tak trzymac deo
        • aaugustw Re: Obsesja picia... 13.11.06, 10:45
          deoand napisał:
          > Tylko nadal przestrzegaj zaleceń i nie popadnij w nadmierną pewnośc
          > siebie .... to zawsze gubi ....
          __________________________________________________.

          Kiedy patrze na swoje zachowania i reakcje do tylu,
          przypominam sobie tylko te zapicia, kiedy popadalem
          w nadmierna pewnosc siebie... - zawsze w takich sytuacjach
          chcialem sie jeszcze wiecej podbudowac, czy weselic...-
          To zawsze mnie gubilo...! :-((
          A... ;-))
      • 7zahir Re: Obsesja picia... 13.11.06, 20:00
        Czułam sie jeszcze tak niepewnie,
        że w wyobraźni widzialam siebie stojącą
        na mokradłach o zmierzchu, na chwiejącej
        się kepce trawy.
        Z jednej strony oddychałam radosnie
        świezoscią nie znieczulanego życia,
        a z drugiej strony wiedzialam jak łatwo
        mogę znowu utonąc.
        • aaugustw Re: Obsesja picia... 13.11.06, 21:04
          7zahir napisała:

          > Czułam sie jeszcze tak niepewnie,
          > że w wyobraźni widzialam siebie stojącą
          > na mokradłach o zmierzchu, na chwiejącej
          > się kepce trawy...
          ____________________________________________.
          ...jak zdzblo trawy slabe, ktore poddaje sie
          wichurom losu, dlatego trwa, dlatego zyje...!
          A... ;-))
          • 7zahir Re: Obsesja picia... 14.11.06, 14:13
            Dzięki, nie przyszło mi do
            głowy, że na tej kępce to nie
            moje ciało, tylko umysł, lekki jak
            źdźbło trawy, poddający się,
            uznający swoją Bezsilność.:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka