Dodaj do ulubionych

Wybitny i ceniony profesor, arystokrata .......

20.11.06, 00:19
Czesto na tym forum zarzuca sie roznym osobom, ze podkreslaja swoje
wyksztalcenie, pozycje zawodowa i temu podobne, choc 'to nie ma nic do
rzeczy'. Chcialam dorzucic swoja luzna uwage: ludzie nadal czuja dyskomfort
przyznajac sie do tego ze sa alkoholikami lub maja w bliskiej rodzinie
alkoholika, w podswiadomosci wielu z nas nadal kryje sie przeswiadczenie, ze
jest to choroba dotykajace ludzi z marginesu spolecznego. Stad tak czesto
ludzie podkreslaja swoja wysoka pozycje spoleczna, chcac sie odciac od tego
co w ich wyobrazeniu jest przykladem 'typowego alkoholika'.
Moj maz na pierwszych piec-szesc mityngow AA ubieral sie w swoj najlepszy
garnitur, krawat itp.- chcac - byc moze nieswiadomie - podkreslic roznice
jaka dzieli Jego Osobe od innych uzaleznionych. Teraz juz mu w pelni
przeszlo.
Ja z kolei strasznie bronilam sie przed pojsciem na grupy Al-Anon, takze
myslalam ze spotkam sie tam z jakimis strasznymi indywiduami; powiem jedno-
okazalo sie, ze osoby tam spotkane sa wybitnie wysokim poziomie moralnym,
etycznym i intelektualnym.
Dlatego apeluje o tolerancje i wyrozumialosc dla roznych wypowiedzi. Starajmy
sie zrozumiec ludzkie slabosci, bo atakujac kogos mozna go wyploszyc z forum.
Obserwuj wątek
    • jerzy30 Re: Wybitny i ceniony profesor, arystokrata ..... 20.11.06, 10:13
      sa to super przyjaciele i przyjaciolki - nawet ci bezrobotni po szkole
      podstawowej i w wytartym swetrze
    • wolny32 Re: Wybitny i ceniony profesor, arystokrata ..... 20.11.06, 15:17
      hiacynaa napisała:

      > Czesto na tym forum zarzuca sie roznym osobom, ze podkreslaja swoje
      > wyksztalcenie, pozycje zawodowa i temu podobne, choc 'to nie ma nic do
      > rzeczy'. Chcialam dorzucic swoja luzna uwage: ludzie nadal czuja dyskomfort
      > przyznajac sie do tego ze sa alkoholikami lub maja w bliskiej rodzinie
      > alkoholika, w podswiadomosci wielu z nas nadal kryje sie przeswiadczenie, ze
      > jest to choroba dotykajace ludzi z marginesu spolecznego.


      bo tak z reguly niestety jest a terapeuci jezcze w tym utwierdzaja.
      ciezko sie przyznac do nalogu.

      a jeszcze ciezej do demoralizacji, otepienia
      tym ardziej, gdy to nie ma wiele albo nic wspolnego z prawda

      (profesor alkoholik, ktory w zyciy ukradl moze 2 jablka w dziecinstwie nie
      dosc, ze musi sie przyznac, ze cierpi na te sama chorobe co ten z dworca, to
      jeszcze musi sie "przyznac", ze jest tak samo zdemoralizowany i glupi)

      to co sie dziwic wstydowi?


      powiem jedno-
      > okazalo sie, ze osoby tam spotkane sa wybitnie wysokim poziomie moralnym,
      > etycznym i intelektualnym.
      > Dlatego apeluje o tolerancje i wyrozumialosc dla roznych wypowiedzi. Starajmy
      > sie zrozumiec ludzkie slabosci, bo atakujac kogos mozna go wyploszyc z forum.


      zgoda
      • jerzy30 masz racje - wyploszyc jest latwo - czasami jedno 20.11.06, 15:50
        slowo do tego wystarczy - dlatego ja staram sie nie wyplaszac - choc czsami
        przeginam - za przegiecia przeprawsza - Ciebie wolny tez - te forum uczy mnie
        pokory i bezstronnosci oraz co jest dla mnie nowe - uznawania zdania innych [w
        temacie uzaleznien]
        • cortona Re: masz racje - wyploszyc jest latwo - czasami j 20.11.06, 17:10
          Wiesz Jerzy, lubię Cię. Mam taką tendencję do wyznawania uczuć, ale na
          szczęście nie wyznaję ich na lewo i prawo. Przynaję Ci moją prywatną ( niestety
          niematerialną ) nagrodę za zdanie: "... forum uczy mnie pokory i bezstronności
          oraz co jest dla mnie nowe - uznawania zdania innych ( w temacie uzależnień )".

          Ja tam cały czas pokornie czytam forum i wyciągam wnioski - może nie
          bezstronnie, bo na własny użytek.
          I najważniejsze, że to działa:)
          Jeszcze tylko te cholerne papierosy.

          Ps. A to, że ktoś chce się pochwalić, że jest profesorem, finansistą,
          dyrektorem... A niech mu tam. Trzeba być miłosiernym.
          • kozel5 Re: cd watku... 20.11.06, 17:45
            bycie aa to jak mi powiedzial jeden z terapeutow, to bycie czlowiekiem
            nadwrazliwym. (hm, to ciekawe..., zgadzam sie z tym). sam jestem alkoholikiem.
            boli mnie wiele rzeczy. tzw czlowiek w lepszej sfery (zawod, zarobki, pozycja
            zawodowa, spoleczna, rodzinna) jest rowny czlowiekowi z tzw nizin (niskie
            zarobki, niski status, niska pozycja spoleczna, zawodowa, kiepskie mieszkanie
            lub brak, brak lub uzywany samochod, itp...). alkoholizm to troche jak smierc.
            wszyscy w tym nalogu sa... sa rowni...jak po smierci...
            • e4ska Re: cd watku... 20.11.06, 17:50
              Dobrze - jesteś - przetrwałeś weekend - wracasz do równowagi czy jeszcze
              pragnienie występne wodzi Cię po manowcach?
              Trzymaj się, Piąteczko:)
              • kozel5 Re: cd watku... 20.11.06, 18:18
                e4ska napisała:

                > Dobrze - jesteś - przetrwałeś weekend - wracasz do równowagi czy jeszcze
                > pragnienie występne wodzi Cię po manowcach?
                > Trzymaj się, Piąteczko:)

                w sumie nie ma wyjscia procz samobojstwa... zyje, "i meczymy sie"...
                • e4ska Re: cd watku... 20.11.06, 18:26
                  Ech, skargę jaką lepiej wysmaruj do trybunałów niebieskich, a nie narzekaj:) Za
                  kacem Ci się przykrzy? Powiem tak: lepiej się smucić na trzeźwo niż po pijanemu.
                  A co na te Twoje smutki radził terapeuta?

                  W ogóle tamten wątek - ciekawy. Muszę sobie jeszcze raz przeczytać, ale teraz
                  idę na zakupy... chociaż alkoholu kupować nie mam zamiaru, to i tak kasy
                  mogłoby być więcej. O, to jest powód do zmartwienia, a nie jakieś wzdychy do
                  przebrzmiałej butelki:)))
          • jerzy30 Re: masz racje - wyploszyc jest latwo - czasami j 20.11.06, 18:28
            cortona - i love uoy, ja lubliu tebia, je tem
            a papierosy - ja mam problem z czekolada i jej wyzeraniem
        • yuraathor Jerzy trafiłeś w sedno 21.11.06, 09:44
          Ja dzięki forum uczę się, że łatwo jest krytykować a trudno zrozumieć zdanie
          innych.przynajmniej staram się zrozumieć, niezawsze akceptuję ale nie
          krytykuję.natomiast lansowanie własnych przekonań jako jedynie słusznych, choć
          uprawnione ,wszak to forum ,wywołuje tylko niechęć do ich głosiciela, a nawet
          do idei, którą lansuje.
          • wolny32 Re: Jerzy trafiłeś w sedno 22.11.06, 15:53
            yuraathor napisał:

            > Ja dzięki forum uczę się, że łatwo jest krytykować a trudno zrozumieć zdanie
            > innych.przynajmniej staram się zrozumieć, niezawsze akceptuję ale nie
            > krytykuję.natomiast lansowanie własnych przekonań jako jedynie słusznych,
            choć
            > uprawnione ,wszak to forum ,wywołuje tylko niechęć do ich głosiciela, a nawet
            > do idei, którą lansuje

            oczywiscie, empatia, pokora i zrozumienie to wspaniale cechy.

            ale nie mozna popadac w skrajnosci- nie mozna wszystkiego relatywizowac i
            zrownywac.

            to, ze ktos probowal resztkaimi sil nie robic zla, ze pracowal, ze nie mimo ze
            mial ostry problem z alkoholem to staral sie jak mogl wywiazywac z obowiazkow-
            to nie taki sam przypadek jak koles, ktory aby miec na flaszke wyszedl za rog,
            walnal w morde i czesc.
            i nie mozna mowic, ze "ten biedy profesor musi sie teraz pocieszac ze jest
            lepszy od tego zula z dworca".


            Dla mnie jest lepszy.
            oczywiscie mozna winikac- kto mial gorsze dzicinstwo, kto mial trudniej, kto
            wiecej dostal- ale to prowadzi tylko do relatywizacji.

            Musi istniec pewien kanon norm moralnych.

            oczywiscie- jezeli ten przestepca wytrzezwial, nie bije juz, pomaga innym- to
            czapka z glowy.
            to mozna powiedziec, ze TERAZ nie jest gorszy od profesora.
            Ale nigdy ze zawsze byli tacy sami.
            to glupie zrownywanie "wszyscy da tacy sami i rowni w chorobie" powinno miec
            akcent na " wchorobie" a nie na "rowni i tacy sami".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka