hiacynaa
20.11.06, 00:19
Czesto na tym forum zarzuca sie roznym osobom, ze podkreslaja swoje
wyksztalcenie, pozycje zawodowa i temu podobne, choc 'to nie ma nic do
rzeczy'. Chcialam dorzucic swoja luzna uwage: ludzie nadal czuja dyskomfort
przyznajac sie do tego ze sa alkoholikami lub maja w bliskiej rodzinie
alkoholika, w podswiadomosci wielu z nas nadal kryje sie przeswiadczenie, ze
jest to choroba dotykajace ludzi z marginesu spolecznego. Stad tak czesto
ludzie podkreslaja swoja wysoka pozycje spoleczna, chcac sie odciac od tego
co w ich wyobrazeniu jest przykladem 'typowego alkoholika'.
Moj maz na pierwszych piec-szesc mityngow AA ubieral sie w swoj najlepszy
garnitur, krawat itp.- chcac - byc moze nieswiadomie - podkreslic roznice
jaka dzieli Jego Osobe od innych uzaleznionych. Teraz juz mu w pelni
przeszlo.
Ja z kolei strasznie bronilam sie przed pojsciem na grupy Al-Anon, takze
myslalam ze spotkam sie tam z jakimis strasznymi indywiduami; powiem jedno-
okazalo sie, ze osoby tam spotkane sa wybitnie wysokim poziomie moralnym,
etycznym i intelektualnym.
Dlatego apeluje o tolerancje i wyrozumialosc dla roznych wypowiedzi. Starajmy
sie zrozumiec ludzkie slabosci, bo atakujac kogos mozna go wyploszyc z forum.