Dodaj do ulubionych

Glupi beda sie smiac

11.12.06, 16:57
Ao nie jest zaden moj "powrot" tylko ostatnie wyjasnienia.

Krotkie odpowiedzi na wstepie.
- do Rauchen- nie klamalem w sprawie terapeutow- pisalem kiedys o pewnej
psycholog, a innymi razy pisalem o terapeutach z osrodka.
Lubisz mnie podsumowac a tego prostego faktu nie zauwazylas.
tranzyt- to nie jest moj zaden mechanizm ucieczkowy " jest problem, ja
znikam".
Odejscie- dosyc nagle i pod wplywem emocji, nie ukrywam- to tylko kropla
przelewajaca czare.

Od dluzszego czasu nosilem sie z zamiarem opuszcznia tego forum, bo po prostu
bardzo zle na mnie dziala.


Nie moge juz dluzej zniesc atmosgfery insynuacji, podejrzen.

To doszukiwanie sie ukrytych motywow, ciagle przypisywanie mi czegos czego
nie powiedzialem, bo niby na pewno tak myslalem piszac itp.- to jest dla mnie
chore.

Dodatkowo ciagle wysmiewanie, pouczanie, to wartosciowanie mnie a zarazem
komplenty nihilizm- niejeden na tym forum znajdzie wiele usprawiedliwien dla
alkoholika bijacego zone i kradnacego pieniadze-
a zarazem wysmiewa odsadza mnie od czci i wiary - za rzekoma chec picia.

Spotykam tu pelno zachwan dla mnie dziwnych, niezrozumialych niepojetych.
To forum mi szkodzi i to bardzo.

To burzy moj swiat- nie ukrywam- swiat moich wartosci, moich cnot i zasad.

Niewazne, co kto pomysli o mnie, czy mnie bedzie wysmiewal czy nie, kpil- ja
po prostu otwieram nowy rozdizal zycia.

zadalem sobie pytanie- po co mi to?
Zylem 30 lat bez tego forum i przezyje nastepne tez bez niego.


Wiele osob na tym forum oczywisice podziwiam czy cenie- ale ogolny klimat nie
dla mnie.

zeby nie bylo- Nie mam pretensji czy jakiegos wielkeigo zalu- po prostu
stwierdzam w koncu, z wielkim opoznieniem, ze ja tu nie pasuje.
To nie moj swiat, nie moj tok myslenia, nie moj sposob postzregania swiata.

Zycze wszystkim powodzenia w przyszlosci, a ja zajme sie innymi,
przyjemniejszymi dla mnie i wazniejszymi rzeczami.

Powodzenia jeszcze raz i dziekuje za wszystko niewymienionym.
Wolny
R.i.P.



Obserwuj wątek
    • cortona Re: Glupi beda sie smiac 11.12.06, 17:24
      Szkoda, że odchodzisz. Będzie Cię brakowało.
      Ja też ostatnio rzadziej zaglądam na forum, a dzisiaj jestem, bo jakoś
      zatęskniłam za tym czasem, kiedy największym moim problemem było pozbywanie się
      nałogów.
      Prawie przez rok zaprzątało mnie moje nieumiarkowanie, a teraz wydaje mi się, że
      to nic w porównaniu z innymi sprawami.
      A Ty jesteś taki nadwrażliwy. Ciężko się żyje z tą przypadłością.
      Nie ma co zbyt poważnie traktować forum. Nie ma co siebie traktować zbyt poważnie.
      Poważnie trzeba traktować tylko swoje zdrowie, czyli pozbyć się nałogów, a inne
      problemy niech się rozwiązują same.


      • jerzy30 wolny - jak cie znam to tu wrocisz - ciekawosc 11.12.06, 18:37
        Twoja co do problemow alkoholowych i okoloalkoholowych przygna cie z powrotem
    • rauchen Re: Glupi beda sie smiac 11.12.06, 18:55
      no problem, wolny,
      you'll be always on my mind
      :))))))
    • 7zahir Re: Glupi beda sie smiac 11.12.06, 18:59
      Zajrzyj do skrzynki mailowej!
      • havana06 Re: Glupi beda sie smiac 11.12.06, 19:35
        Trzymaj się, Wolny.
        I wpadnij tu czasem.

        Zahir, Ty też zajrzyj do skrzynki.Napisałam do Ciebie.Zapomniałam się podpisać
        i aż mi głupio.
        • 7zahir Re: Glupi beda sie smiac 11.12.06, 20:09
          Teraz Ty zajrzyj do skrzynki :-)
    • e4ska Re: Glupi beda sie smiac 11.12.06, 22:55
      Dostałeś, A-W, tę samą porcję wiedzy, te same infa zwrotne, jakie dostawałeś w
      grupie.

      "To doszukiwanie sie ukrytych motywow, ciagle przypisywanie mi czegos czego
      > nie powiedzialem, bo niby na pewno tak myslalem piszac itp.- to jest dla mnie
      > chore".

      Toczyłeś boje nie z ludźmi z forum, ale ze swoimi terapeutami, którzy Cię
      zlekceważyli. Nie o wszystkim pisałeś na forum - ale... moim zdaniem -
      oczekiwanie na jakąś tam porządność w grupie, na interwencję prowadzącego - A-W,
      przecież, jak na każdej lekcji, nauczycielowi zależy, żeby zarobić, ale się nie
      narobić. Sterroryzować uczniów i spox. Kogo obchodzi Addi? Cicho tam, pijaku -
      cała filozofia.

      Czemu nie znalazł się nikt, kto by Cię stamtąd wypisał? Po co uczestniczyłeś w
      tym, co nie było dla Ciebie? Myślałeś, że jak zrobisz terapię, to będziesz fajny
      i mądry? To teraz, żeby się ktoś z Ciebie nie śmiał, powinieneś pić... no, jak
      ja bym powiedziała koleżankom, że byłam w ośrodku... rany, wypad z towarzystwa...

      Teraz - to może być tak, jak z wieloma ludźmi, którzy nie nadają się na takie
      szkolenia - stare upokorzenie, póki nie rozwieje się, będzie rzutować na Twoje z
      ludźmi układy. Nie umiesz już być spontaniczny, całkiem się zwichrowałeś,
      patrzysz w siebie, dogmaty Cię cisną, nie umiesz nawet rozpoznać, kto wróg, a
      kto przyjaciel...

      Można pozwolić sobie na infantylizm wskazówek, kiedy ma się już kobietę i
      dzieciska, ustaloną pozycję zawodową... Wyrzuć z pamięci te wszystkie bzdety i
      zacznij żyć normalnie... ale nie pij. Nawet nie próbuj. Z moich doświadczeń, z
      obserwacji - najgorsze przypadki to ludzie po terapiach, którzy wracają do
      kieliszka. Myślę, że sam to zauważyłeś, jeśli czytasz i patrzysz. Nie wiem, co
      to jest - ale to COŚ - jest. Nie pij. Nie słuchaj żadnych rad o piciu
      kontrolowanym czy na próbę... nie musisz nic nikomu udowadniać. Prawidłowość
      jaka jest - kilka terapii, odwyki... esperale... odwyki... a Ty nie jesteś inny
      niż inni.

      A forum nie bierz zbyt serio - stężenie dogmatyzmu takie same jak wszędzie.
      Nie pij - dasz sobie radę. I jeszcze nie raz coś napiszesz:)))





    • tranzyt80 Re: Glupi beda sie smiac 11.12.06, 23:53
      Piszesz,ze forum na Ciebie zle dziala ?
      Obliczyles moze kiedys w przyblizeniu ile czasu w sumie spedziles na forum ?
      Ile tematow-watkow zalozyles ?Ile zdan napisales ?

      Ile dostales odpowiedzi ?I od ilu obcych Ci przeciez ludzi?

      Masz prawo stwierdzic,ze forum na Ciebie zle dziala i oposcic to forum.
      Piszesz,ze:

      "> stwierdzam w koncu, z wielkim opoznieniem, ze ja tu nie pasuje.
      > To nie moj swiat, nie moj tok myslenia, nie moj sposob postzregania swiata."

      To Twoje slowa i oby byly prawdziwe.Chce przypomniec,ze sam nie jednokrotnie
      w Twojej nie krotkiej przeciez karierze na forum podkreslales,ze malo kto
      Cie w zyciu rozumial.Poczynajac od matki,ojca,siostry,kumpli z podworka
      itd. i jak mnie pamiec nie myli nie bylo tez na dluzej stalej dziewczyny,czy
      moze bardziej prawdziwe bylo by stwierdzic,ze nie bylo zadnej...
      Kumpli i znajomkow wszelakiej masci miales chyba tylko z okresu Twojego picia.
      Powiedzmy,ze to sie troche liczy...ale czy oni Ciebie dzisiaj rozumieja,tak jak
      Ty bys tego chcial ?

      Reasumujac(pomijam,ze jak poszukasz na pewno znajdziesz tego czy owego
      znajomego,znajoma),mozna spokojnie dojsc do wniosku,ze Ty uwazasz,ze nie ma
      osoby ktora by wedlug Ciebie dobrze Cie rozumiala.

      Nie dostrzegasz,ze tu na forum kazdy Cie doskonale rozumie...
      tylko ty nikogo nie sluchasz,
      i uparcie sam z soba prowadzisz ciagle ta sama rozmowe na ten sam temat,
      zmieniaja sie tylko postacie,w zaleznosci o ktory okres Twojego zycia
      w danym momencie Ci chodzi.W Twoj odjazd na zawsze nie wierze,jak Jerzy.
      • tranzyt80 Re: Glupi beda sie smiac 12.12.06, 06:14

        > Masz prawo stwierdzic,ze forum na Ciebie zle dziala i oposcic to forum.

        a tu jak sie opUszcza to sie opUszcza i opuszczone jest ortograficzniej ;)

        • tranzyt80 Re: Glupi beda sie smiac 12.12.06, 06:59
          Wolny!kilka uwag na przyszlosc ze strony:
          serwis.maturalny.pl/studia/polonistyka/sztuka_retoryki.txt
          3.7.4.7. Metoda wyłącznego oddziaływania na wolę.
          Schopenhauer tak objaśnia ten sposób przekonywania: "Zamiast działać
          argumentami na intelekt, należy działać za pomocą motywów na wolę; wtedy
          zarówno przeciwnik, jak i słuchacze, o ile tylko leży to w ich wspólnym
          interesie, natychmiast razem przyłączają się do naszego zdania, choćby nawet
          pochodziło ono prosto z domu wariatów. (...). Np.: duchowny broni jakiegoś
          filozoficznego dogmatu – niech mu ktoś zwróci uwagę, że jego wypowiedź godzi
          pośrednio w jakiś podstawowy dogmat Kościoła, to natychmiast zaprzestanie"
          [Schopenhauer, s. 82].
          3.7.4.7. Metoda wyłącznego oddziaływania na wolę.
          Schopenhauer tak objaśnia ten sposób przekonywania: "Zamiast działać
          argumentami na intelekt, należy działać za pomocą motywów na wolę; wtedy
          zarówno przeciwnik, jak i słuchacze, o ile tylko leży to w ich wspólnym
          interesie, natychmiast razem przyłączają się do naszego zdania, choćby nawet
          pochodziło ono prosto z domu wariatów. (...). Np.: duchowny broni jakiegoś
          filozoficznego dogmatu – niech mu ktoś zwróci uwagę, że jego wypowiedź godzi
          pośrednio w jakiś podstawowy dogmat Kościoła, to natychmiast zaprzestanie"
          [Schopenhauer, s. 82].

          3.8.3. Wywołanie stosownego do treści wzruszenia odbiorcy.
          Kiedy fakty retoryczne i ich znaczenie są już uwydatnione przez mówcę, należy
          je wesprzeć wywołaniem odpowiedniego do nich wzruszenia, uczucia, takiego jak:
          litość, oburzenie, złość itp. Należy jednak pamiętać o zasadzie, że „nic
          prędzej nie schnie od łzy" (Cyceron).
          3.8.4. Uwypuklenie głównych argumentów perswazji.
          Najpełniej wyjaśnia to Arystoteles: "W końcu przypomnij to, co poprzednio
          powiedziałeś. Tu (tj. w zakończeniu) możesz właściwie zastosować to, co inni
          niesłusznie zalecają czynić we wstępach: kilkakrotnie powtórz swe twierdzenia,
          aby można je było łatwo zrozumieć. Na wstępie należy przedstawić sprawę w tym
          celu, aby przedmiot sporu był całkiem jasny. W epilogu zaś musisz treściwie
          {95} zebrać argumenty, którymi udowodniłeś swe twierdzenia. Pierwszy krok
          polega tu na oświadczeniu, żeś wykonał to, coś przyrzekł. Potem musisz
          przytoczyć swe twierdzenia i wyjaśnić ich powody. [ . . .] W zakończeniu jest
          styl bezspójnikowy, aby dopowiedzenie różniło się od mowy właściwej:
          Powiedziałem. Słyszeliście. Wiecie, o co idzie. Wydajcie wyrok" [Arystoteles I.
          3, 19; przekład W. Madydy]. Istotne znaczenie przywiązywano do przemyślanej
          konstrukcji ostatniego zdania przemówienia (odpowiednik poetyckiej puenty),
          przyrównywanego do ostatniego akordu (kadencji) w kompozycji muzycznej.

          3.9. Tranzycje (łac. transitus `przejście`}.
          Terminem tym określano różne sposoby i techniki przechodzenia do dalszego ciągu
          mowy. Zasadniczą funkcją tranzycji jest uwydatnienie poszczególnych etapów
          kompozycji, biegu myśli jej organizacji i układu za pomocą stosownych
          wyznaczników językowych. Tworzą one łatwo uchwytne dla słuchaczy lub
          czytelników ramy wypowiedzi (tekstu). Przykłady: „Zacznę od sprawy ...„; "Tyle
          o ..."; „Przedstawiłem jeden punkt widzenia"; "Z kolei przejdę do
          zagadnienia ...". W uzasadnionych tematycznie wypadkach tranzycja pełni funkcję
          zwięzłej rekapitulacji jakiejś ważnej myśli, stwarzającej pomost do ogniwa
          następnego. Technika tranzycji oddaje również usługi zarówno słuchaczom
          (czytelnikom), jak i samemu mówcy, ponieważ pozwala nadawcy i odbiorcy na
          efektywniejszą samokontrolę, utrzymywanie właściwego kierunku myśli, wreszcie
          nie odbieganie od tematu.
          • tranzyt80 Re: Glupi beda sie smiac 12.12.06, 07:12
            muzyka.onet.pl/wideostacja/10175,tv.html
      • wolny32 Re: Glupi beda sie smiac 12.12.06, 17:09
        Dwa slowa do Tranzyta


        przedstawiona przez Ciebie wyzej wizja mnie jako czlowieka skloconego ze
        swiatem, ktory nigdy nie mial kolegow, z nikim nie umie zyc w zgodzie itp
        jest tak daleka od rzeczywistosci jak tylko sobie nie mozesz wyobrazic.

        chialbys miec tylu znajomych ilu ja mam.
        chcialbys miec tak poprawne stusunki z rodzina jakie ja mam.

        teaz, ze mialem tylko kilku znajomych z okresu picia- to juz wierutna bzdura.

        akurat z tego okresu to ja znajomych mam a raczej mialem bardzo niewielu.

        i to tyle.

        • aaugustw Re: Glupi beda sie smiac 12.12.06, 17:24
          wolny32 napisał:

          > Dwa slowa do Tranzyta
          > przedstawiona przez Ciebie wyzej wizja mnie jako czlowieka skloconego ze
          > swiatem, ktory nigdy nie mial kolegow, z nikim nie umie zyc w zgodzie itp
          > jest tak daleka od rzeczywistosci...
          _____________________________________.
          To sie ciesz...! ;-))
          A...
          Ps. Tranzytowi nic po tym...! ;-))
          • rauchen Re: Glupi beda sie smiac 12.12.06, 17:46
            przyznaj sie august, ze ty tez juz zazdroscisz wolnemu,
            pewnie tez tak bys chcial, a tu blada d...:P
            • aaugustw Re: Glupi beda sie smiac 12.12.06, 18:10
              rauchen napisała:

              > przyznaj sie august, ze ty tez juz zazdroscisz wolnemu,
              > pewnie tez tak bys chcial, a tu blada d...:P
              ________________________________________________________.
              Tak, miedzy nami przyznam sie Tobie Rauchen, ze do tego
              stopnia chcialbym miec tak, jak on to opisal, ze gotow
              bylbym w tej zazdrosci przez ekran mojego kompa zedrzec
              z niego te krotkie spodenki, ktore on nosi na sobie i
              ubrac na te moja "blada d...! :-(
              A...
        • tranzyt80 Re: Glupi beda sie smiac 12.12.06, 18:45
          Slowo do Wolny32

          "...sobie nie mozesz wyobrazic."

          -moje uwagi bazuja na Twoich postach,nie na mojej wyobrazni...TO RAZ ;)
          (w sumie przeczytalem tych postow z jedna piata)

          "> chialbys miec tylu znajomych ilu ja mam.
          > chcialbys miec tak poprawne stusunki z rodzina jakie ja mam."

          -nie!nie chcial bym! TO DWA ;)

          "> i to tyle."

          -i to tyle ?TO TRZY ;)
    • myszabrum Re: Glupi beda sie smiac 12.12.06, 19:13
      Kurczę blade.
      Chcesz - pisz.
      Nie chcesz - nie pisz.

      Po co te demonstracje (nie po raz pierwszy zresztą)? Mnóstwo ludzi przestaje
      pisać, jak im coś nie pasuje (tu np. AniołParys, PaulSixtus, Drak02), i nie
      robi z tego powodu teatrum w dziewięciu postach.

      Zachowujesz się, jak obrażony nastolatek, i takąż melodramatyczną poetyką się
      posługujesz. Jakbyś miał 16 lat, a nie 30. Tymczasem tak się składa, że to
      forum jest potrzebne nam, a nie my temu forum. My jesteśmy wymienni.

      • jerzy30 mysza - z gorzalą tak bywa - szukamy 12.12.06, 22:23
        pretekstu, zaprzeczeń, zakłamujemy sie - bo alkoholizm to choroba zaprzeczen i
        iluzji - dlatego jest tak trudna do leczenia - w kazdym razie wolny tu wroci -
        on jest po prostu ostro zakrecony - lecz tematy ktore puszcza [i dobrze ze to
        robi] sa arcyciekawe - zmuszaja do myslenia - bez niego bedzie tu coskolwiem
        sztampowo i nudnawo
        • rauchen Re: mysza - z gorzalą tak bywa - szukamy 12.12.06, 22:38
          moze i tematy ktore tu rzuca wolny, sa w jakiejs mierze i ciekawe,
          problem z tym, ze zeby zaczac biegac, najpierw trzeba nauczyc sie chodzic.
      • aniolparys Glupi beda sie smiac (dobry tytuł) 12.12.06, 22:54
        Jestem Mysza. Nie odszedłem. Czytam to forum. Niektóre osoby (w tym Ciebie ;-) )
        z przyjemnością. Jest na tym forum więcej prawdy życia niż w wypowiedziach
        polityków.

        Przerażająca jest powtarzalność nieszczęść. Szczególnie kobiet zmaltretowanych
        przez pijących partnerów. Albo mężczyzn wpadających tu na kilka tygodni aby
        pokazać się jacy to są wspaniali, dających sobie pobytem tutaj alibi do dalszego
        picia.
        A nie odzywam się bo nie mam nic nowego do dodania. Wszystko co oryginalnego
        miałbym w temacie alkoholizmu już napisałem. Czasami przypomnę się, że żyję. Że
        nie piję. I dam moje świadectwo trzeźwości troszkę odmiennej od obowiązujących
        dzisiaj. Nie będę teraz rozwijał moich tez. Nie lubię powtarzania się. Łatwo
        uzasadnienie tego co napiszę znaleźć w wyszukiwarce na forum. Chcę przypominać
        osobom o podobnej do mnie psychice że:

        Nie jestem chory. Alkoholik niepijący nie jest chory dopóki nie da tego sobie
        wmówić przez osoby potrzebujące jego duszy. Wystarczy nie pić. I jest to w miarę
        proste gdy się jasno, bez żadnych wątpliwości uzna, że alkohol jest nie dla
        mnie. Na pewno. AA nazywa to pierwszym krokiem i tu jestem z nimi zgodny. Z
        małym niuansem: oni żądają poddania się, ja nazywam to początkiem walki o własną
        godność. Raz na zawsze szlus. Gdy pozwolę sobie na lampkę szampana na Sylwestra,
        to na ślubie dziecka wypiją dwie i potem jakoś pójdzie. Powrót do upodlenia. Nie
        piję i już. Życie staje się prostsze.

        Niepicie jest fajne. Daje czas, pieniądze, godność, wolność wyboru.

        Nie trzeba się upodlić, żeby przestać pić. Mierzi mnie słowo „niedopity”.
        Sugeruje: idź, napij się, wrócisz do nas na kolanach. Głęboko zinternalizowany
        bilans zysków i strat z picia ma wskazać na trzeźwość. Niekoniecznie trzeba to
        osiągnąć mnożąc koszty własnego picia.

        Jestem zupełnie normalnym facetem. Nowo poznanym osobom nie opowiadam, że jestem
        alkoholikiem bo się trochę tego wstydzę. Żyję bez spotkań z innymi pijakami. Nie
        muszę się rozwijać duchowo. Nie muszę być szczęśliwy. Nie mam nakazów i zakazów
        związanych z alkoholem. Poza jednym – nie piję – ale naprawdę nie muszę. Nie
        chcę. Alkohol jest do niczego mi nie potrzebny. (no – przepłukuję denaturatem
        szybę w kominku). Mam kilka zainteresowań i niepicie nie jest jednym z nich.

        I tyle. Co jakiś czas się przypomnę – gdy piłem brakowało mi takiego głosu z
        zewnątrz. Że można po prostu nie pić. Bez siły wyższej.

        Aha: jeszcze jedno. Picie jest nieestetyczne.
        • mulka3 Re: Glupi beda sie smiac (dobry tytuł) 12.12.06, 23:39
          Od jakegos czasu ,próbuje zrozumieć odbywającą sie na tym forum walke o "rząd
          dusz".Nie jestem głęboko w problemie i nigdy nie byłam ,wiec opierać sie mogę
          tylko na relacjiach innych i na własnych ,jedynie spostrzezeniach. W Twoim
          poscie znalazłam odpowiedz na wiele nurtujących mnie pytań typu:czy droga do
          trzezwości jest jedna dla wszsytkich, czy trzeba siegnąc dna ,aby wyrwac sie
          z nałogu.Pare pytan jeszcze mi zostalo.... ale moze kiedys znowu trafie na
          rownie ciekawy post.
          • aaugustw Re: Glupi beda sie smiac (dobry tytuł) 13.12.06, 14:15
            mulka3 napisała:
            > Od jakegos czasu ,próbuje zrozumieć odbywającą sie na
            > tym forum walke o "rząd dusz".Nie jestem głęboko w problemie
            - - - - - - - - - - - - - - - -
            To lepiej trzymaj sie tego poziomu, tak jak w tej chwili - plytko...
            W tym problemie trzymac sie gleboko, mozna sie utopic...! :-((
            _________________________________________________________.
            mulka3 napisała dalej:
            > Pare pytan jeszcze mi zostalo.... ale moze kiedys znowu
            > trafie na rownie ciekawy post.
            - - - - - - - - -
            Mulka3, radze Ci z calego serca, trzymaj sie blisko Aniola-Parysa,
            bo inaczej zwariujesz z tymi alkoholikami...
            A... ;-))
            • wolny32 odpowiedzi 13.12.06, 14:29
              do augusta ( w spawie krotkich spodenek)

              sparafrazuje Tytusa i jego slowa do romka
              wole moje krotkie i ladne niz twoje dlugie, stare i podarte.



              do Myszy
              masz prawo czuc zlosc w zwiazku z moimi "deklaracjami"

              Ale

              ja nie obrazam sie na forum, zostalem zle zrozumiany.
              nie robie cyrku ze swego odchodzenia.
              przynajmniej nie to bylo moim zaiarem.

              zunalem, ze jezeli rezygnuje a wczesniej aktywnie uczestniczylem- naleza sie
              wyjasnienia.

              rezygnuje, bo jak AP nie mam nic nowego do dodanie i do uzyskania.
              odchoze, bo tu nie pasuje.
              odchodze, bo to forum ogolnie mi nie pasuje.

              a demonstracja dotyczyla nie moego odejscia tylko klamstwa- bezczelnego na
              dodatek- Augusta
              i braku reakcji#


              see ya

              • wolny32 Brutalna prawda 13.12.06, 16:46
                napisalem see ya, bo jeszcze jedn wpis mi pozostal.

                Brutalny, moze arogancki, ale szczery.

                Wielokrotnie bylem na tym forum "interpretowany" i to dosyc dowolnie, wiec i ja
                sobie pozwole sobie na taki sam ruch.

                Dlaczego ja mam tyle rezerwy do AA?
                Do forum?
                Do 2spolecznosci" alkoholikow?

                Eufemizmy i polityczna poprawnosc na bok.

                Wg mnie AA to organizm, w ktorym ton dyskusji nadaje glosna mniejszosc lub moze
                i wiekszosc- tego nie wiem-
                bylych zuli i przestepcow,
                osiedlowych zlodziei i lumpow
                domowych tyranow
                brudasow i prymitywow

                ktorzy w AA i ogolnie w "chorobie alkoholowej" znalezli sobie doskonaly sposob
                cudownie
                zamienili sie w "nieszczesnikow" opetanych alkoholizmem

                i zarazem w wleikich medrcow gloszacych poslanie.

                Robienie programu- zacieranie zla.
                Pognebianie i dolowanie innych- hasla typu " kazdy alkoholik jest taki
                sam", "jestes taki sam jak my"- odpowiedzialnosc sie rozklada.
                Jak za komuny-" bo wszyscy kradna".

                Wiekoszosc dyskutantow bardzo pali sie do moralizowania i pouczania zarazem
                jednak dyskretnie pomija swoja przeszlosc.

                Taki np August- nie chce nic insynuowac, ale co wiem o jego przeszlosci?
                Ze byl biedakem, bo pil.
                Pil i nic wiecej nie robil.
                Biedna ofiara.
                Ale zrozumial i glosi prawde.
                I juz moze wyzywac, poczucac i potepiac.
                To samo wielu innych.


                I teraz moze kopac takiego Addicted1, ktory szczerze przyznal sie do swoich
                grzechow.

                Dostaje rady od ukrytych gitowcow zamienionych w swietych.

                Malenczuk kiedys powiedzial o domoroslych moralizatorach - hip hiopowocach
                " nie bedzie mnie osiedlowy zlodziej moralnosci uczy;".

                Dokladnie to samo powiem ja.

                Osiedlowy lump najpierw terrortyzuje mnie z flaszka w lapie, mam go sluchac, a
                potem terror z Wielka Ksiega w dloni?

                Jak bede mial dylematy moralne- poczytam sobnie encykliki Papieaz, przemowienia
                Dalajlamy, pisma Kuronia czy Michnika.

                Nie potrzebuje rad od hipokrytow.
                Koniec z tym.

                teraz ja powiem- zbiorowo
                "Cicho siedz, pijaku".

                I to jest bardzo delikatne.

                p.s. wiem, ze wiele osob moze poczuc sie obrazonymi i poruszonymi- ja wiem, ze
                s w AA i na tym forum ludzie autentycznie w porzadku.
                Nie do nich mowie.
                Oni wiedza.




                • wolny32 p.s. 13.12.06, 16:49
                  mozna zdyskredytowa moj wpis bardzo latwo.

                  piszac, ze to pijane myslenie.
                  uzywajac eufemizmow i rozmydlania.
                  uzywajac psychologicznych podtekstwo i insynuacji.

                  nic nie zmieni jednak tego., ze to co napisalem to jest dla mnie prawda.
                  ja w nia wierze.
                  dlaczego wierze?- bo wierze.
                  nie musze sie tlumaczyc.

                  i to mi wystarczy.
                • aaugustw Re: Brutalna prawda 14.12.06, 19:22
                  wolny32 napisał:

                  > Taki np August- nie chce nic insynuowac, ale co wiem o jego przeszlosci?
                  > I juz moze wyzywac, poczucac i potepiac.
                  >
                  > I teraz moze kopac takiego Addicted1, ktory szczerze przyznal sie do swoich
                  > grzechow.
                  _____________________________________________________________________________.
                  Addi, alias Wolny - Bez podania powodow (przynajmniej na razie), pragne Ciebie
                  wobec wszystkich, tu zgromadzonych forumowiczow przeprosic...!
                  A...
                  Ps. To nie jest zadna ironia z mojej strony...!

        • aaugustw Re: Glupi beda sie smiac (dobry tytuł) 13.12.06, 13:59
          aniolparys napisał:
          > A nie odzywam się bo nie mam nic nowego do dodania.
          - - - - - - - - -
          Wierze Ci...! ;-))
          ________________________________________________________.
          aniolparys napisał dalej:
          > Nie jestem chory. Alkoholik niepijący nie jest chory...
          - - - - - - - - - - -
          Tez Ci wierze, ale z tym drugim zdaniem sie nie zdadzam.
          Ty nie mozesz o tym wiedziec, wiec ja jako chory alkoholik
          musze Ci podpowiedziec, ze tej choroby nie mozna wyleczyc.
          Mozna ja tylko zatrzymac. Dla pijaka to zaden problem. On
          (tak jak i Ty), moga to zrobic w kazdej chwili...! ;-))
          _________________________________________________________.
          aniolparys napisał dalej:
          > AA nazywa to pierwszym krokiem i tu jestem z nimi zgodny.
          > Z małym niuansem: oni żądają poddania się, ja nazywam to
          > początkiem walki o własną godność... Nie piję i już.
          - - - - - - - - - -
          Heroicznego wyrazu uzyles, jak na czlowieka, ktory tylko
          naduzywal alkoholu...! - Widze cenisz sie ponad chmury...! ;-))
          _________________________________________________________.
          aniolparys napisał dalej:
          > Nie trzeba się upodlić, żeby przestać pić. Mierzi mnie
          > słowo „niedopity. Jestem zupełnie normalnym facetem.
          - - - - - - - - - - -
          Wierze Ci znowu...! - Dla kazdego drobnego pijoczka,
          zaprzestac pic to male piwo. Jestes tym, tzw. "normalnym" -
          (ale w cudzyslowiu);-))
          ____________________________________________________________.
          aniolparys napisał dalej:
          > Nowo poznanym osobom nie opowiadam, że jestem alkoholikiem
          bo się trochę tego wstydzę.
          - - - - - - - - - - -
          Wierze Ci, ja bym sie tez wstydzil mowiac komus cos co nie ma miejsca...!
          ________________________________________________________________________.
          aniolparys napisał dalej:
          > Nie muszę się rozwijać duchowo. Nie muszę być szczęśliwy. Nie mam nakazów
          i zakazów związanych z alkoholem. Poza jednym – nie piję – ale naprawdę nie
          muszę. Nie chcę...
          - - - - - - - - - - -
          Wierze Ci. To widac po kazdym, kto nie rozwija samego siebie...!
          Tu mozna zobaczyc te roznicea miedzy abstynencja a trzezwieniem...!
          A... ;-))
          • mulka3 Re: Glupi beda sie smiac (dobry tytuł) 13.12.06, 22:37
            Pozwoliłes sobie( pewnie przez pomyłke,bo o brak kultury podejrzewac Cie nie
            smiem )skometowac moj post skierowany imiennie do Aniolparysa, co osmiela
            mnie do przesłania Ci paru słow pozdrowiem i szczerych zyczeń powrotu do
            zdrowia. Abys miał jasnośc sytuacji ,Twój autorytatywny sposób
            wypowiedzi ,dyskretne ponizanie i zakamuflowana wyniosłośc z jaka próbujesz
            mnie w swych wypowiedziach traktować ,sa tylko przeciwaga Twojego
            doswiadczenia i potwierdzeniem słusznosci mojego uznania dla informacji
            zawartych w poscie Aniolparysa i innych.
            • jerzy30 wolny - moge Ci tylko tyle powiedziec ze jak 13.12.06, 22:43
              ktos juz raz "łyknął" terapii [w dowolnej formie - AA, terapia profesjonalna,
              odczynianie, czy to forum] to i tak do tego powróci - po prostu - to nie daje
              spokoju - to dziala jak gorzala do ktorej tez sie powraca - czasami dziala to
              baaaaaaaaaaaaardzo powoli - ale dziala - mozna to nazwac uzaleznieniem od
              terapii
            • e4ska Re: Glupi beda sie smiac (dobry tytuł) 13.12.06, 22:51
              Mulka, poczytaj sobie załącznik Anioła... to tylko niektóre z perełek
              umysłowości augusta.
              Do augusta nic nie trafia - jedyne, co przeczytasz, to beznadziejnie głupia
              odpowiedź.

              Ciekawi mnie, jak to się dzieje, że na mityngach taki człowiek z kimś tam
              rozmawia. Może na takich bzdetach polega rozmowa? Parę sloganików i cześć.
              Jestem szczęśliwy, jestem doskonały... Tylko że w mowie pewnych głupot nie
              wychwycisz, a napisane - obnażają całą nicość. Zawodowy alkoholik. Rozumiesz? to
              nie jest człowiek, to alkoholik.

              Autorytaryzm to chyba normalne w AA. Tam to nie razi, tutaj - niestety, tak.

              Nie przejmuj się - chcesz pogadać, pogadaj z pelargonią. Bo z augustem - nie
              pogadasz. Dziwi mnie, że ktoś traktuje go poważnie. Nie warto.
              • aaugustw Re: Glupi beda sie smiac (dobry tytuł) 14.12.06, 08:55
                e4ska napisała:
                > Mulka, poczytaj sobie załącznik Anioła...
                > Do augusta nic nie trafia - jedyne, co przeczytasz, to beznadziejnie głupia
                > odpowiedź.
                __________________________________________________________________________.
                A jak bedziesz spostrzegawcza Mulka, to zobaczysz jeszcze, ze wszystkie te
                beznadziejnie głupie odpowiedzi augusta z uporem maniaka czyta Eska...!
                A... ;-))
              • aaugustw Re: Glupi beda sie smiac (dobry tytuł) 14.12.06, 08:58
                e4ska napisała:

                > Ciekawi mnie, jak to się dzieje, że na mityngach taki człowiek z kimś tam
                > rozmawia. Może na takich bzdetach polega rozmowa? Parę sloganików i cześć.
                > Jestem szczęśliwy, jestem doskonały... Tylko że w mowie pewnych głupot nie
                > wychwycisz, a napisane - obnażają całą nicość...
                ___________________________________________________.
                Eska masz piane na buzi. Potrzebujesz husteczki...!?
                A... ;-))
              • rauchen Re: Glupi beda sie smiac (dobry tytuł) 14.12.06, 09:04
                Mulka, poczytaj sobie załącznik Anioła... to tylko niektóre z perełek
                > umysłowości augusta.
                > Do augusta nic nie trafia - jedyne, co przeczytasz, to beznadziejnie głupia
                > odpowiedź.

                bardzo subiektywne uogolnienie;
                czy z tego wynika zeby czytac tylko eske, i tylko tam odnajdzie sie prawde?
                • janulodz In vino veritas 14.12.06, 09:10
                  • rauchen Re: In vino veritas 14.12.06, 09:23
                    de meeste dromen zijn begrog :)
              • aaugustw Re: Glupi beda sie smiac (dobry tytuł) 14.12.06, 09:06
                e4ska napisała (na forum, niby do Mulki - o Auguscie):

                > Dziwi mnie, że ktoś traktuje go poważnie. Nie warto.
                _____________________________________________________.

                Mulka i nie kazdego nalezy traktowac powaznie, kto za
                takiego sie podaje...!
                A... ;-))
                Ps. "Tylko glupcy afektuja ciagla powage" - (C. G. Schelle)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka