lollka1
17.12.06, 11:50
Na początku powiem, że bardzo trudno mi o tym pisać... Trudno mi się z tym
pogodzić, trudno zrozumieć... Dlaczego ja?! Mam Tatę alkoholika... Jest to
bardzo kochany człowiek, kocham Go całym sercem i może dlatego to dla mnie
taki cios... Najgorsze jest to, że On sobie nie chce tego uświadomić... Nie
chce... nie potrafi... wstydzi się może... W końcu jest właścicielem firmy...
Nieźle zarabia... Ale nie zawsze było tak różowo... Były problemy, mieliśmy
nawet nad głową komornika, ale udało się... Udało się bez pomocy "kochanej
siostrzyczki" Taty, która doskonale o wszystkim wiedziała, a w potrzebie się
odwrócila od nas... Do tego dochodziły problemy małżeńskie mojej starszej
siostry, która najpierw dzieliła się ty tylko z Tatą. I to na jego barkach
wszystko spoczywało i spoczywa... Zaczęło się niewinnie... od piwa... jedno,
drugie... nikt na początku nawet tego nie zauważał... BO CO TO JEST PIWO? CO
TO ZA ALKOHOL? Kiedyś zauważyliśmy, że te piwa są jakby coraz mocniejsze...
Okazały się być "piwami z wkładką"... Tata bardzo często chował alkohol...
Chowa... To już nie jest piwo... tylko wódka... Ma swoje schowki w całym
domu... jak coś robi na podwórku to chowa w samochodzie, w garażu, w
piwnicy... Mama cierpi na depresję i nerwicę... Ja mam 20 lat, siostra 29...
Nie wiem jak sobie poradzimy... Widzę świat w coraz czarniejszych barwach. A
Tacie się nie da powiedzieć: "Słuchaj, wiem że masz problem... Chciałabym,
żebyś zaczął to leczyć, itd. itp.". On powie, że dobrze, nawet może na trochę
przestanie pić, albo będzie udawał, że przestał. Później stwierdzi, że nie ma
na to czasu, bo praca goni pracę... On wyjeżdża z domu o 6 rano, wraca 7-8
wieczorem. Co mam zrobić??? Naprawdę nie umiem sobie z tym poradzić... To dla
mnie jak cios w samo serce... Studiuję i nie mam możliwości być z Tatą przez
cały tydzień. Podobnie moja siostra - mieszka 130 km od domu, ma męża i
dziecko... Mama... Mama sobie sama z tym nie poradzi...
Przepraszam za tak długi wywód, ale naprawdę nie mam komu się wyżalić... Nikt
mnie chyba lepiej nie zrozumie niż osoby na tym forum...
Proszę o pomoc!!!!!!!!