wolny32
21.12.06, 18:44
Pytanie wlasciwie do Augusta.
Zafrapowalo mnie cos i musze.
Ogladalem wczoraj taki dokument na BBC o pewnym amerykanskim miescie
odgrodzonym murem od swiata- takim kraju w kraju.
Dziennikarz- autor wywiadywal mieszkancow, chodzil itp.
Miasto z zalozenia powstalo jako "lepsze"- dla osob z pewnym poziomem
dochodow, raczej bialych i raczej prawicowych:)
Enklawa bezpieczenstwa, moralnosci i stabilizacji w ameryckim stylu.
No i pod koniec filmu autor spotkal sie z miejscowym komendantem policji.
Ten przedstawil statystyki, z ktorych wyniknelo jasno, ze bezpieczenstwo w
odgrodzonym city jest nie tylko nie wieksze ale mniejsze!
Wskazniki gwaltow na 100 mieszkancow, rozbojow i kilku innych przestepstw
byly wieksze niz w otoaczajacych zemieszkanych m.in. przez "brudnych"
latynosow zwyczajnych miastach.
Do rzeczy.
Z tymi statystykami autor udal sie do miasta i zagadnal jego mieszkancow.
Mowi im "W waszym miescie wskazniki gwaltow na 100 mieszkancow, rozbojow i
innych przestepstw sa wieksze niz w otaczajacych miastach."
A jeden z mieszkancow, bialy, jako taki rzecznik spolecznosci rzekl na to
" mieszkamy w bardzo spokojnym miescie, najspokojniejszym i najlepszym w
calych Stanacj".
Na to dziennikarz " ale jak to, przeciez mam tu z policji dane".
Tamten na to
" Nasze miasto jest odgrodzone i bezpieczne, jest jednym z
najbezpieczniejszych w USA".
Pytanie:
Auguscie, czy to nie Ty wystapiles w tym dokumencie?
zdaje sie, ze mieszkasz w USA.
tak mi wszystko pasowalo w tej odpowiedzi i toku myslenia do Ciebie.
argumentacja zywo jak Twoja.
To nie Ty czasem byles?
Moze sciagnij gaze za film?