13.01.07, 15:09
Na innym forum "uzależnieniowym", które czytam ktoś rzucił pomysł, żeby
kontaktować się z osobami, które piszą i nagle przestają. Kontaktować się -
tzn. wysyłać maile, tworzyć na stronie forum "listę drogich zaginionych" itp.
Inicjatywa ku memu zdziwieniu spotkała się z poparciem innych forumowiczów.

U podstaw rzeczonego pomysłu leży założenie, że osoba, która przestaje się
odzywać ma problemy i być może wróciła do nałogu, albo jest "na krawędzi".
Stąd też w niektórych grupach AA jest zwyczaj, aby dzwonić do dawno
niewidzianych stałych uczestników czy nawet odwiedzać ich (bez zapowiedzi) w
domach.

Jak to widzicie? Ja, kiedy jestem "w dole", staram się unikać kontaktów z
ludźmi. Wszelkie rozmowy - nawet, a ZWŁASZCZA z tymi, co się o mnie martwią -
bardziej mnie wtedy stresują niż przynoszą ulgę. A już bardzo źle zniosłabym,
gdyby ktoś mało znany próbował wówczas do mnie dzwonić. Ale ja to ja - już
dawno zauważyłam, że reaguję inaczej niż większość.

Czy jednak naprawdę oznaki czyjegoś zainteresowania mogą pomóc? Co innego,
kiedy wszystko cacy i miło nam się gada, a co innego, gdy każde stawienie
czoła światu jest wysiłkiem. I jeszcze jedno - osoby, które były na
wspomnianym forum "poszukiwane" odpowiadały, że bardzo im miło, ale mają teraz
"ciężki okres" - i na forum jakoś nie wracały.
Obserwuj wątek
    • tranzyt80 Re: zaginieni 13.01.07, 20:25
      myszabrum napisała:
      > Czy jednak naprawdę oznaki czyjegoś zainteresowania mogą pomóc?

      -stawiasz takie banalne pytanie i na dodatek nie znasz odpowiedzi ?!
      Przeciez znajomosci forumowe posuna sie tylko tak daleko jak na to sami sobie
      pozwolimy,po pierwsze radze wszystkim byc bardzo ostroznym, nie podawac za
      szybko i nieprzemyslanie swoich danych osobowych i namiarow(tel.nr,adres,inne
      poza gazetowe e-maile itp.),a juz w szczegolnosci odradzam wysylanie swoich
      zdjec.
      Gdy mimo wszystko posunelismy sie juz az tak daleko,to przeciez mozna w kazdym
      momencie uprzejmnie poprosic o zakonczenie korespondencyjnej znajomosci krotkim
      zdaniem:
      "Nie pisz do mnie nigdy wiecej!".
      I znajomosc powinna byc raz na zawsze zakonczona.Gorzej jak trafimy na jakiegos
      uparciucha, ktoremu ciezko takie wiadomosci docieraja do jego swiadomosci.
      Ale dziwic za bardzo chyba sie tez nie wypada,w koncu piszemy na forum,
      na ktorym pisza ludzie latwo sie uzalezniajacy ;)))




      • tranzyt80 Re: zaginieni 13.01.07, 20:33
        Nie bede ukrywal,ze czasami bardzo jestem ciekawy jak piszacy(a) wyglada,
        latwiej by sie pisalo...;)))
        • tranzyt80 Re: zaginieni 13.01.07, 20:34
          lub nie pisalo... :))))
      • myszabrum Re: zaginieni 13.01.07, 21:58
        Być może faktycznie jest to banalne pytanie, ale:

        nie chodziło mi tu w ogóle o zawieranie na forum towarzyskich znajomości, tylko
        o to, czy jest sens kontaktować się z kimś, kto nagle znika z pola widzenia
        (przestaje pisać itp.) - nie po to, żeby się z tym kimś umawiać na kawę, tylko
        po to, żeby się przekonać, czy z tą osobą "wszystko w porządku".



        • tranzyt80 Re: zaginieni 13.01.07, 22:33
          Myszko!
          Nie wazne jak te swoje znajomosci nazywasz,drugorzedne sa Twoje intencje czy
          zamiary,wazne jest ze dalismy komus swoje namiary,czyli aby sie komunikowac,
          nalezaloby tutaj postawic pytanie:kiedy i o czy komunikowac?
          Odpowiedz pozostawiam tym co sie komunikuja.
          Ciagne dalej.Jezeli juz zaczynasz sie o kogos martwic,a nie podejrzewam Cie
          abys zamartwiala sie o kazda osobe na forum ktora przestaje pisac,
          musi to przeciez byc poprzedzone wczesniej chocby wymiana numerow telefonow,
          a tego dokonuje sie na priv.Czy jestem logiczny ?

          Ktos znika z forum.Chce spokoju.Nagle nie pisze i nie odpowiada.Normalne,
          ze jego komunikatorzy zaczynaja sie po jakims czasie niepokoic.Nie ma odzewu.
          I tu zaczynaja sie niesnaski.Jedni sie niepokoja i pisza,ci drudzy chca ciszy i
          siedza dalej cicho.

          Najlepsza metoda jest przeciez Twoja!Kilka razy sprawdzona.
          Zakladasz nowy watek z wywolaniem NIKA w tytule watku.Ten ktos sie nie melduje,
          znaczy chce miec spokoj.

    • promocja_tys Re: zaginieni 14.01.07, 08:25
      Kiedy pisałąm na innym forum mieliśmy taki wątek pt. "Pamiętamy o Tobie" i tam
      wypisywaliśmy różne miłe rzeczy na wypadek gdyby ktoś w dołku jednak wszedł do
      netu. Niektórym poprawiał się humor...
    • aaugustw Re: zaginieni 14.01.07, 12:19
      myszabrum napisała:
      > Na innym forum "uzależnieniowym", które czytam ktoś rzucił pomysł, żeby
      > kontaktować się z osobami, które piszą i nagle przestają. Kontaktować się -
      > tzn. wysyłać maile, tworzyć na stronie forum "listę drogich zaginionych" itp.
      > Inicjatywa ku memu zdziwieniu spotkała się z poparciem innych forumowiczów.
      >
      > U podstaw rzeczonego pomysłu leży założenie, że osoba, która przestaje się
      > odzywać ma problemy i być może wróciła do nałogu, albo jest "na krawędzi".
      > Stąd też w niektórych grupach AA jest zwyczaj, aby dzwonić do dawno
      > niewidzianych stałych uczestników czy nawet odwiedzać ich (bez zapowiedzi) w
      > domach.
      > Jak to widzicie?
      _____________________________________________________________________________.
      Myszabrum, poruszylas bardzo wazny temat, a ze pytasz, wiec odpowiem:
      W Grupach AA, w ktorych przestrzega sie Tradycji AA, (bez nich AA nie
      mogloby istniec), nie tropi sie swioch czlonkow ani nie usiluje ich
      kontrolowac. Nie ma takze zadnego doradztwa rodzinnego, czy zawodowego.
      Grupy AA, o ktorych wspominasz takze nie angazuja sie w zadne polemiki
      w sprawie alkoholu... itd... itp... , ale, zycie nie jest tylko; "biale
      i czarne" - w Grupach AA zawiazuja sie przyjaznie i nastepuja
      wymiany numerow telefonow, (takze "na wszelki wypadek")... -
      Przyklad: jeden z naszej Grupy AA, juz od dluzszego czasu mial mocna
      chrypke. Poczatkiem grudnia pojechal na swieta do Polski, poszedl do
      lekarza, diagnoza; rak krtani. W ostatni piatek, krotko przed Mityngiem
      rozmawialem z nim tel.- wszystko jest OK! rak okazal sie niezlosliwym.
      Wszystkich uczestnikow naszej Grupy ucieszyla mocno ta wiadomosc...! ;-))
      Tak ze, jak widzisz, zalezy jak kto interpretuje te sprawy i na ile zna
      Tradycje AA, takze tutaj powinno sie miec wyczucie sprawy i umiec
      odroznic "szpiclowanie", od zwyklej przyjazni i trosku o drugiego.
      Z mojego doswiadczenia wiem, ze Tradycja-10 AA bywa jeszcze mocno
      wypaczana na niektorych Grupach AA przez samych jej indywidualnych
      uczestnikow, zwlaszcza wtedy, kiedy znajda sie juz oni poza Mityngiem AA.
      (mam wtedy wrazenie, jakby ci mysleli o sobie, ze prezentuja Wspolnote AA).
      Na zachodzie Europy bardzo rozpowszechnione sa inne grupy trzezwosciowe, np.:
      "Templariusze", czy "Niebieski Krzyz"... - Templariusze kontroluja swoich
      czlonkow i odwiedzaja ich w domu... Oni jednak maja swoj program duchowy,
      bardzo odmienny od "AA". Polega on na podejmowaniu wspolnych, "rodzinnych"
      przedsiewziec... - z tancami, czy kreglami wlacznie...
      Pozdrawiam:
      A...
      Ps. dziwie sie tylko, dlaczego na to Twoje pytanie tak malo odpowiedzi...!?
      Czyzby nikt nie chodzil na Mityngi AA, w realu...!? -
      Czy nikt tutaj nie chce, lub nie umie z Toba sie podzielic...!? :-((
      • tenjaras Re: zaginieni 14.01.07, 15:15
        ja nie jestem zwolennikiem ganiania za kimkolwiek, moją rolą jest być tu, gdzie
        powinienem, i odpowiadać na wyciągane ręce z prośbą o pomoc
        pamiętając, że pomóc moge tylko w tym, na czym się znam...

        myślę, że wtrynianie się innym w tryby powoduje odwrócenie uwagi od istoty
        problemu, każdy z nas wie co się dzieje, a jeśli nie, to już nie moja sprawa,
        sam u siebie widzę, że jak tracę ze sobą kontakt to najlepiej działa to, że
        zwrócę się o pomoc, a nie, że ktoś mi tą pomoc narzuca

        poza tym niepisanie na forum może być spowodowane wykorzystywaniem kompa do
        oglądania komedii rodzimej produkcji, więc telefon z zapytaniem o stan ducha
        może być nie na miejscu...
        • havana06 Re: zaginieni 14.01.07, 16:03
          Z tym wykorzystyaniem kompa ma tenjars rację. Nie każdy z nas ma go po to, aby
          siedzieć na forum. Może też zdarzyć się sytuacja, że na forum gazetowe wejść
          się nie da ( u mnie tak było wczoraj- jestem zależna od internetu w
          kablówce).Dzisiaj udało mi się po kilkuminutowym oczekiwaniu na kazde
          połączenie.
          Pomysł Myszki jest dość trudny do rezlizacji, chociaż świadczy o
          życzliwości.Mieszkamy w różnych miejscach, często bardzo odległych. No i to
          podawanie swoich bliższych danych...Mnie się to nie widzi, jakkolwiek
          zainteresowanie tutaj, na forum, moją skromną osobą , jeśli się pojawi bardzo
          mnie cieszy. I mocno mobilizuje.
          Korzystam więc z okazji, że tu jestem i serdecznie Was pozdrawiam.
          havana
    • cortona Re: zaginieni 22.01.07, 09:18
      Eska, Janu, gdzie Was wcięło? Proszę natychmiast usprawiedliwić swoją nieobecność!
      • e4ska Re: zaginieni 22.01.07, 09:42
        Neta mi wcięło, korzystamy z sieci pajęczej, czyli dachowej, wrażliwej na wiatr.
        Pojawiał się necik, znów go nie było, więc odpuściłam forumowe pisanie. Po raz
        pierwszy od dwóch lat - rozchorowałam się - przeziębienie przeziębienia:)- nic
        mi się nie chce, terminy zawalam, jeść nie mogę i jestem bardzo słaba. Więc leżę
        piąty dzień... ale dzisiaj coś tam próbuję zrobić.

        Za to przekonałam się, że syn mój wyposażony jest w takie talenty, jak
        umiejętność nastawiania pralki, rozwieszania prania, gotowania, sprzątania,
        robienia zakupów, a nawet zmiany pościeli... Natomiast mąż, żeby nie latać z
        herbatką, wymyślił konkurs, kto bardziej kaszle-
      • janulodz Re: zaginieni 22.01.07, 11:34
        Dzięki Cortono miła za pamięć. Miałem ostatnio sporo pracy, problemów z porywistymi wiatrami i zgłupłem z trwogi o czyjeś losy. Sprawy się wyjaśniły. Wiatr przycichł, a mnie przeszło.
        Pozdrowienia i mam nadzieje, że te wiatry wywiały resztki dymu z Twoich włosów i ubrania.:)))
        • aaugustw Re: zaginieni 22.01.07, 11:44
          janulodz napisał:
          > Miałem ostatnio sporo pracy, problemów z porywistymi wiatrami
          i zgłupłem z trwogi o czyjeś losy. Sprawy się wyjaśniły.
          Wiatr przycichł, a mnie przeszło...
          __________________________________.
          Przeszlo to zglupienie, czy trwoga?
          A... ;-))

          • janulodz Re: zaginieni 22.01.07, 11:58
            Kiedyś przed parunastoma laty, kiedy mieszkałem na Dolnym Śląsku u podnóża Gór Izerskich kilka razy do roku przeżywałem wietrzne nawałnice o swojskim imieniu Halny. Podczas tych fenowych wichur ludzie się wieszali. A ja sobie radziłem.
            Pewnie wiesz, jak. Nie musiało mi nic przechodzić. Teraz radzę sobie sam, bez żadnych wspomagaczy. Przeminęło z wiatrem. :)))
    • luna_76 Re: zaginieni 22.01.07, 20:57
      Ja żyję, na krawędzi; dopadły mnie doły i całe zmęczenie świata. Chyba czas na
      terapię pt. dowartościowanie po wyjściu z nałogu. Koszmar.
      • janulodz Re: zaginieni 22.01.07, 21:22
        Witaj Luna
        Dawno Cię nie było. Może to ta nietypowa zima. Masz największy skarb jaki może mieć człowiek i narzekasz. Może się zamienimy?
        • luna_76 Re: zaginieni 25.01.07, 21:33
          janulodz napisał:

          > Witaj Luna
          > Dawno Cię nie było. Może to ta nietypowa zima. Masz największy skarb jaki
          może
          > mieć człowiek i narzekasz. Może się zamienimy?

          Janulku najdroższy - a co mam, czego nie widzę i nie doceniam?
          :)
          słaba jestem, jak mucha
          • myszabrum Re: zaginieni 25.01.07, 22:01
            Pewnie chodziło o młodość.
            • aaugustw Re: zaginieni 25.01.07, 22:07
              myszabrum napisała:
              > Pewnie chodziło o młodość.
              ___________________________.
              A moze o rozum...!? :-()
              (albo o jedno i drugie) !?
              A...
              Ps. wlasnie wyslalem dane do
              Moskwy i zajrzalem do was...!
              • janulodz Re: zaginieni 25.01.07, 22:49
                aaugustw napisał:
                Ps. wlasnie wyslalem dane do
                > Moskwy i zajrzalem do was...!

                Tak podejrzewałem. Putin szpiclom moskiewskim nieźle płaci. To stad ta kasa na szalone eskapady po wszystkich zakatkach swiata. AA owcy uwaga na AAgenta AAugusta Pssssssssssssss..........
                • aaugustw Re: zaginieni 25.01.07, 22:52
                  ;-)))))
                  A...
            • janulodz Re: zaginieni 25.01.07, 22:11
              NO JASNE!!!
              Właśnie to chciałem napisać, ale mnie Myszko ubiegłaś. Macie obie razem tyle lat ile ja mam. A ja dopiero niedawno wyszedłem z nałogu i jeszcze planuję, że czegoś w życiu dokonam. Głowy do góry.
      • tenjaras Re: zaginieni 22.01.07, 22:17
        no właśnie, upalną mamy zimę...
        wiatry mi również nie sprzyjają, choć tym razem Gdynia była w samym sercu i
        było w miarę spokojnie, ale głowa bolała i jakoś tak od wewnątrz czułem się
        kiepsko, robota też mi nie idzie jak powinna...

        długo się dziwowałem co to ze mną jest, nie pije, a nastrój jak na kacu, wtedy
        jeszcze nie wiedziałem o meteopatii i że ją mam, a dawniej po prostu sądziłem,
        że kac się nasila to trzeba było się intensywniej leczyć...

        na szczęście te czasy już minęły, teraz moja samopoczucie szarzeje wraz z
        niebem, ale pogoda ducha mnie nie opuszcza, bo mam zgodę na to, czego zmienić
        nie umiem i czasem odwagę by zmieniać to co umiem ;-)
    • promocja_tys Re: zaginieni 23.01.07, 17:16
      Moje huragany też ucichły szczęśliwie, a boski wiatr przestał wiac...

      Szalony, eh... burza.com.pl - taki powinnam miec nick ;P

      Za moją próżnośc nieziemską rozbolały mnie wszystkie zęby i dała znac o sobie
      wątroba :) i generalnie zwijam się z bólu od 21go... Latam po lekarzach i
      zaciskam bolące zębiska, a mężuś się nabija że to za karę ;P

      Nie aktywuję się już tutaj, bo nie mam nic do dodania, mail na privie wystarcza
      by czuc się przydatną, poza tym wróciłam do swoich prac z innych dziedzin i
      nadrabiam zaległości. Trzymam się nieźle, nie piję, nie cpam, leczę się
      grzecznie. Jest OK.

      Cieszę się, że wracacie do równowagi po burzy i że na Forum zapanował spokój :)
      Wystarczyło schowac się do norki i znowu nastał pokój i wzajemne zrozumienie.

      I niech tak zostanie.
      • havana06 Re: zaginieni 23.01.07, 20:36
        A tak a,propos "zginionych". 7zahir dawno się nie odezwała.
        Zahir, odezwij się jeśli tylo możesz.
        havana
        • aaugustw Re: zaginieni 23.01.07, 20:46
          havana06 napisała:
          > A tak a,propos "zginionych". 7zahir dawno się nie odezwała.
          > Zahir, odezwij się jeśli tylo możesz.
          _______________________________________________________________________.

          A gdzie podzialy sie te moje "Milosci" na litere "M"; Magtomal, Marblad,
          M´Konwalia...!?) :-((
          A... ;-))
          • magtomal Re: zaginieni 23.01.07, 21:07
            aaugustw napisał:
            > A gdzie podzialy sie te moje "Milosci" na litere "M"; Magtomal, Marblad,
            > M´Konwalia...!?) :-((
            > A... ;-))

            Czuję się doceniona :) Ktoś o mnie pamięta. Melduję się więc. W zeszłym
            tygodniu nie miałam dostępu do komputera, potem pracowicie przeczytałam
            wszystko, ale nie miałam nic do dodania. Nawet August mnie nie zezłościł...
            Pozdrawiam Wszystkich
            • aaugustw Re: zaginieni 23.01.07, 21:14
              magtomal napisała:

              > aaugustw napisał:
              > > A gdzie podzialy sie te moje "Milosci" na litere "M"; Magtomal, Marblad,
              > > M´Konwalia...!?) :-((
              > > A... ;-))
              >
              > Czuję się doceniona :) Ktoś o mnie pamięta. Melduję się więc...
              > ...Nawet August mnie nie zezłościł...
              > Pozdrawiam Wszystkich
              _________________________________________________________________.
              Ale se wykrakalem... :-((
              Magtomal, to mial byc zart...! ;-))
              A...
              Ps. Dzisiaj lepiej juz zakoncze - dobranoc i do jutra.
              (musze nabrac sil...).

              • magtomal Re: zaginieni 23.01.07, 21:23
                aaugustw napisał:


                > Ale se wykrakalem... :-((
                > Magtomal, to mial byc zart...! ;-))
                > A...
                > Ps. Dzisiaj lepiej juz zakoncze - dobranoc i do jutra.
                > (musze nabrac sil...).
                >
                Aż tak nie brakuje mi inteligencji, by nie zauważyć cudzysłowu... Ale jednak to
                Ty wywołałeś wilka z lasu.
            • aaugustw Re: zaginieni 23.01.07, 21:30
              magtomal napisała:

              > ...Nawet August mnie nie zezłościł...
              ______________________________________.
              Wyskoczylem z lozka, bo przypomnialy mi
              sie te Twoje (w.w.) slowa - Pomyslalem:
              "To znak, ze ona zaczyna trzezwiec..."!
              (Magtomal, moje slowa wcale nie musza
              pokrywac sie z Twoja prawda...!) :-((
              A...
              Dobrej nocy... ;-))
              • magtomal Re: zaginieni 23.01.07, 21:36
                aaugustw napisał:

                > magtomal napisała:
                >
                > > ...Nawet August mnie nie zezłościł...
                > ______________________________________.
                > Wyskoczylem z lozka, bo przypomnialy mi
                > sie te Twoje (w.w.) slowa - Pomyslalem:
                > "To znak, ze ona zaczyna trzezwiec..."!
                > (Magtomal, moje slowa wcale nie musza
                > pokrywac sie z Twoja prawda...!) :-((
                > A...
                > Dobrej nocy... ;-))


                Nie za wcześnie chodzisz spać?
                Przypominam Ci, że nie jestem alkoholiczką. Ani narkomanką. Wychodzę, ale ze
                współuzależnienia.
                • aaugustw Re: zaginieni 24.01.07, 18:55
                  magtomal napisała:
                  > Nie za wcześnie chodzisz spać?
                  > Przypominam Ci, że nie jestem alkoholiczką. Ani narkomanką. Wychodzę, ale ze
                  > współuzależnienia.
                  _______________________________________________________.
                  Wiem.
                  Z tym lozkiem to zart. Koncze tak szybko bo mam jeszcze
                  jakies zycie rodzinne - realne. Spac chodze ok. polnocy.
                  Al-Anonek nie "atakuje" ;-)) Chcialem sie z Toba tylko
                  troche "podroczyc" za to Twoje ostatnie nadepniecie mi
                  na odcisk... ;-))
                  A...

              • myszabrum Re: zaginieni 23.01.07, 21:36
                Ależ Auguście, Magtomal nie jest alkoholiczką :)!
                • aaugustw Re: zaginieni 24.01.07, 18:58
                  myszabrum napisała:

                  > Ależ Auguście, Magtomal nie jest alkoholiczką :)!
                  __________________________________________________.
                  Wiem...! ;-))
                  Ale to nie zwalnia jej z tego aby trzezwiala...!
                  (mam nadzieje, ze ona tego nie przeczyta). :-((
                  A... ;-))
                  • magtomal Re: zaginieni 25.01.07, 09:32
                    aaugustw napisał:

                    > myszabrum napisała:
                    >
                    > > Ależ Auguście, Magtomal nie jest alkoholiczką :)!
                    > __________________________________________________.
                    > Wiem...! ;-))
                    > Ale to nie zwalnia jej z tego aby trzezwiala...!
                    > (mam nadzieje, ze ona tego nie przeczyta). :-((
                    > A... ;-))

                    Przeczytała... :)
                    • aaugustw Re: zaginieni 25.01.07, 19:46
                      magtomal napisała:

                      > aaugustw napisał:
                      >
                      > > myszabrum napisała:
                      > >
                      > > > Ależ Auguście, Magtomal nie jest alkoholiczką :)!
                      > > __________________________________________________.
                      > > Wiem...! ;-))
                      > > Ale to nie zwalnia jej z tego aby trzezwiala...!
                      > > (mam nadzieje, ze ona tego nie przeczyta). :-((
                      > > A... ;-))
                      >
                      > Przeczytała... :)
                      _____________________________________________________.
                      I co ona na to, ta Magtomal ktora chce trzezwiec...!?
                      A... ;-))
                      Ps. Po uplywie 10 godz. mialem juz odwage aby sie odezwac!
                      • magtomal Re: zaginieni 25.01.07, 19:51
                        aaugustw napisał:
                        > I co ona na to, ta Magtomal ktora chce trzezwiec...!?
                        > A... ;-))
                        > Ps. Po uplywie 10 godz. mialem juz odwage aby sie odezwac!

                        Znów wiesz lepiej, czego chcę? Nie chcę trzeźwieć, bo nie mam takiej potrzeby.
                        Zawsze byłam trzeźwa.
                        • aaugustw Re: zaginieni 25.01.07, 20:16
                          magtomal napisała (do Augusta):

                          > Znów wiesz lepiej, czego chcę? Nie chcę trzeźwieć, bo nie mam takiej
                          potrzeby.
                          > Zawsze byłam trzeźwa.
                          ______________________________________________________________________.
                          Znowu klamiesz...! ;-))
                          Ktos kto tyle lat zyl w najblizszym sasiedztwie z alkoholikiem nie moze
                          byc ani normalnym, ani trzezwym...! - (to jest moja prawda).
                          Ja nie wytrzymalbym dzisiaj ani jednego tygodnia z partnerka, ktora pije!
                          Poniewaz, nie byloby to juz dla mnie ani normalne, ani trzezwe...!
                          Chcialas odpowiedz, wiec masz - Dobranoc...! ;-))
                          A...
          • konwalia1234 Re: zaginieni 24.01.07, 17:47
            aaugustw napisał:

            > A gdzie podzialy sie te moje "Milosci" na litere "M"; Magtomal, Marblad,
            > M´Konwalia...!?) :-((
            > A... ;-))

            August, wykazujesz ponownie calkowity brak najmniejszej zdolnosci do poruszania
            sie wsrod ludzi.
            Najpierw robisz wszystko, w najbardziej wulgarny i chamski sposob, by
            zniechecic ludzi do pisania na forum, potem z wielkim zdziwieniem pytasz, gdzie
            sie podziali.
            W wypadku np. 3-latka, tego rodzaju pytanie: ''A co sie stalo?'' moze byc nawet
            urocze oraz pelne wdzieku.
            W wypadku starszego faceta, w dodatku niosacego Wielkie Poslannictwo, jest to
            po prostu zalosne.

            W swoich prywatnych wojenkach i zalatwianiu calkowicie osobistych problemow
            zapominasz lub w ogole nie przyjmujesz do wiadomosci, ze wiekszosc osob
            uzaleznionych ma swa specyficzna wrazliwosc /choc w twoim wypadku jej istnienie
            wydaje sie watpliwe/. Ponadto oczekuje, czy wrecz wymaga od otoczenia szacunku
            dla swojej osoby.
            Ja akurat do nich naleze. Twoje niewybredne i chamskie latanie za mna po calym
            forum, obrzucanie mnie inwektywami etc. zniechecilo mnie calkowicie do
            odzywania sie tutaj. A moze i szkoda, bo z pewnoscia mialabym cos sensownego do
            powiedzenia.
            Mam jednak dosc przepychanek w moim realnym zyciu. I nie zamierzam tracic mej
            energii na kolejne walki z kims, kto nawet nie jest dla mnie godnym
            przeciwnikiem.

            Do pozostalych /jesli ich moje losy interesuja ;)/: swieta i nowy rok
            przezylam, nawet lepiej niz sie spodziewalam :)
            Forum czytuje, sledze nowinki :). I ukladam sobie rozne mysli, ktore
            pozostawiam poki co dla samej siebie.
            A powody mego milczenia przedstawilam powyzej.
            • aaugustw Re: zaginieni 24.01.07, 19:36
              konwalia1234 napisała:
              > August, wykazujesz ponownie calkowity brak najmniejszej zdolnosci do
              poruszania sie wsrod ludzi.
              > Najpierw robisz wszystko, w najbardziej wulgarny i chamski sposob, by
              > zniechecic ludzi do pisania na forum, potem z wielkim zdziwieniem pytasz,
              gdzie sie podziali.
              - - - - - - - - -
              Widze, ze czytasz moje posty! Jak Ty to robisz, ze potrafisz potem milczec? ;-))
              (czy wszystkie gatunki konwalii maja taka delikatna skorke...?).
              ________________________________________________________________________.
              konwalia1234 napisała dalej:
              > W wypadku np. 3-latka, tego rodzaju pytanie: ''A co sie stalo?'' moze byc
              nawet urocze oraz pelne wdzieku.
              > W wypadku starszego faceta, w dodatku niosacego Wielkie Poslannictwo,
              jest to po prostu zalosne.
              - - - - - - - - -
              A moze ja chcialbym, w stosunku do Ciebie abys traktowala mnie jak 3-latka(!?).
              Od kiedy, to co sie nosi nazywa sie teraz "poslannictwem"?
              ______________________________________________________.
              konwalia1234 napisała dalej:
              > W swoich prywatnych wojenkach i zalatwianiu calkowicie osobistych
              problemow...
              - - - - - - - - -
              Alez Konwalio; Twoich problemow nie wypada mi tutaj zalatwiac.
              _____________________________________________________________.
              konwalia1234 napisała dalej:
              > zapominasz lub w ogole nie przyjmujesz do wiadomosci, ze wiekszosc osob
              > uzaleznionych ma swa specyficzna wrazliwosc /choc w twoim wypadku jej
              istnienie wydaje sie watpliwe/.
              - - - - - - - -
              Jestes w bledzie; te wrazliwosc mamy wszyscy - bez wyjatku.
              Ty i ja takze, jak widzisz nie jestes gorsza od innych, ale lepsza tez nie -
              naturalnie! ;-))
              ________________________________________________________________________.
              konwalia1234 napisała dalej:
              > Ponadto oczekuje, czy wrecz wymaga od otoczenia szacunku dla swojej osoby. Ja
              akurat do nich naleze.
              - - - - - - - -
              Konwalio1234, jezeli poczulas sie przeze mnie dotknieta - przepraszam,
              ale proponuje Tobie cos ze soba zaczac robic, bo ja ze soba, w tym akurat
              obszarze nie mam zamiaru nic zmieniac...
              ___________________________________________________________________________.
              konwalia1234 napisała dalej:
              > Twoje niewybredne i chamskie latanie za mna po calym forum, obrzucanie mnie
              inwektywami etc. zniechecilo mnie calkowicie do odzywania sie tutaj.
              A moze i szkoda, bo z pewnoscia mialabym cos sensownego do powiedzenia.
              - - - - - -
              Eee... - Z tym stwierdzeniem bylbym ostrozniejszy. Tu mozna sie mocno
              pomylic. Czesto wlasnie ta odwrotna sytuacja przynosi wiecej pozytku...(!?)
              ______________________________________________________________________.
              konwalia1234 napisała dalej:
              > Mam jednak dosc przepychanek w moim realnym zyciu. I nie zamierzam tracic mej
              > energii na kolejne walki z kims, kto nawet nie jest dla mnie godnym
              > przeciwnikiem.
              - - - - - - - - -
              I tu sie znowu zgadzamy...! ;-))
              Konwalio, nie trzeba sie dasac, ani zwalac winy na innych... Ten swiat
              jest taki, jakim on jest. Nie ma innego...
              A...
            • aaugustw Re: zaginieni, czy zagubieni...!? 26.01.07, 18:08
              konwalia1234 napisała:

              > aaugustw napisał:
              >
              > > A gdzie podzialy sie te moje "Milosci" na litere "M"; Magtomal, Marblad,
              > > M´Konwalia...!?) :-((
              > > A... ;-))
              >
              > August, wykazujesz ponownie calkowity brak najmniejszej zdolnosci do
              poruszania sie wsrod ludzi.
              > Najpierw robisz wszystko, w najbardziej wulgarny i chamski sposob, by
              > zniechecic ludzi do pisania na forum, potem z wielkim zdziwieniem pytasz,
              gdzie sie podziali.
              > W wypadku np..... (i tu nastepuje caly juz ten wylew zołci i opis...)
              - - - - - - - - - - - - - -
              Zastanawiajace dla mnie jest sposob jej reagowania na moje odczucia,
              ktore wyrazam oraz to jej specyficzne zwalanie winy na mnie "kryjac",
              w ten sposob swoje niedociagniecia, (jakiekolwiek by one nie byly;
              intelektualne, w obszarze chorych emocji... itd...).
              Domyslam sie, ze uzyty przeze mnie wyraz; M´Konwalia brzmi troche
              z "afrykanska", ale czego tu sie wstydzic...(!?) - Kontynent ten, nb.
              w wielu juz dziedzinach dawno przegonil wschodnia Europe...) :-0
              Mysle tak, bo nie uwierze, ze wyrazem tym moglbym wywolalac u "Konwalii"
              takie "dzikie, afrykanskie" reakcje, jak to ona pokazala...(!?) ;-))
              Swiadczyloby to o totalnym braku poczucia humoru u niej...
              Humor, wiadomo; jest darem serca... - ("Dowcip lezy na jezyku, humor w sercu").
              Jakby nie bylo ja bede dbal o swoja Pogode Ducha, ktora garsciami biore
              z duchowego Programu AA...
              A… ;-))
              Ps. Konwalia, moja propozycja; wyrzuc tego A... ze swojej glowy - ulzy! :-)
      • aaugustw Re: zaginieni 23.01.07, 20:40
        promocja_tys napisała:
        > Za moją próżnośc nieziemską rozbolały mnie wszystkie zęby i dała znac o sobie
        > wątroba :) i generalnie zwijam się z bólu od 21go... Latam po lekarzach i
        > zaciskam bolące zębiska...
        ______________________________________________________.
        Na watrobe uwazaj. Zeby mozesz stracic. A co z wlosami?
        A... ;-))
        Ps. Udanego powrotu do zdrowia zycze...! ;-))
        • havana06 Re: zaginieni 23.01.07, 21:35
          Cześć Auguście , Marb. pisze na innym forum i przyznać muszę (nie wiem po co
          komu to wiedzieć), że z człowiekiem wyjątkowo mądrym.TY pewnie wiesz o kogo
          chodzi .Bo jeśli już mówimy szczerze to powiem Ci, że właśnie U. mną wstrząsnął.
          U. to piękny człowiek, jestem tego pewna , wiem, że nigdy go nie poznam, z
          resztą to nie ma żadnego znaczenia.
          Piszę a nawet nie wiem, czy to co ja myślę Ciebie interesuje. Ryzykując myślę,
          że jednak.
          Wszelkie dysputy z promocją1000 to nie moja bajka.
          Jeśli chciałbyś posłuchać mojej rady; powiem co uważam" jesteś człowiekiem
          mądrym, doświadczonym, działającym w AA. Wiesz o czym piszesz.
          Tylko August, jeśli chcesz osiągnąć to czego się spodziewasz pozbądź sie tonu
          mentora (Sięgnij do słownika wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych)
          Z twojej wiedzy naprawdę da się skorzystać tylko pisz nieco lżej, równie mądrze
          jak dotychczas, tyle, że nieco "lżej". No i po co tyle cytatów???
          Jeśli możesz i zechcesz odpisz dzis jeszcze.
          Od jutra mój komputer "idzie " do generalnego remontu.
          A, tak na prawdę , aby trzymać się wątku ciekawa jestem co u Zahir.
          Pozdrawiam.
          havana
    • e4ska Re: zaginieni 24.01.07, 09:36
      Zastanawiam się, co z Igorem - Sarko, trzymaj się w naszym łódzkim mateczniku:)
      • sarkoid Re: zaginieni 24.01.07, 15:15
        tu IGOR-odbiór--wsszzyysszzyy-jak mnie słychać? śnieg pada więc moga być
        problemy "na kablach";-)
        trzymam się E4ska-dziekuje -chociaż ten matecznik jest wrrr niedobry! a co u
        reszty? bo u mnie humor dopisuje-co prawda, pod koniec roku było nieciekawie
        (konfilkty) ale teraz jest ok...aha slyszałem dowcip (dawno nie było wesoło)

        ......"stare Chińskie powiedzenie mówi, że każdy Chińczyk powinien zrobić w
        zyciu 3 rzeczy
        1)buty.....
        2)dzinsy
        3)magnetofon
        ....."
      • aaugustw Re: zaginieni 24.01.07, 19:02
        e4ska napisała:

        > ...trzymaj się w naszym łódzkim mateczniku:)
        ____________________________________________.
        A co z tym "zlotem" w marcu ?
        "Aowcy" maja juz dopiety plan na maj.
        A...

    • e4ska Re: zaginieni 25.01.07, 22:08
      Wielu dziewczyn, świeżo trzeźwiejących, nie ma:(

      Nie ma Halberek, artystki...

      I nie ma też tych dziewczyn, co tu już dawno temu wpadały, raz z kacem, innym
      razem z wielkim paplaniem o cudach w ich domu, pachnącym ciastem i wypełnionym
      dziecięcym śmiechem...

      Nie ma starych zagorzałych forumowiczek - jakby nastąpiła zmiana warty - na
      dobre. Zmiana pokoleń.

      Ciekawe, jak się wychowuje dziecko Val...

      Bardzo mi brak - bo też i na prywatne listy nie odpowiada - Any alkoholiczki...
      fajna, zdolna i miła dziewczyna.

      Brak tylu kobiet, z którymi czy to się czuliłam, czy czubiłam, a zawsze było
      pisane, że spróbują trzeźwości.

      Na wodzie pisane... palcem na wodzie ... patykiem pisane... pisane na wódzie.
      Żal.
    • myszabrum Re: zaginieni 30.01.07, 10:19
      A ja ciekawa jestem, jak się miewa Wolny.
      • tranzyt80 Re: zaginieni 30.01.07, 10:48
        www.e-lama.pl/galerie_powiekszenie.php?id=1319#PrevNext
        • myszabrum Re: zaginieni 30.01.07, 11:04
          :)))
          • e4ska Re: zaginieni 31.01.07, 23:34
            Lepsze to niż fałszywe mityngowanie - bez wewnętrznej potrzeby...
            • myszabrum Re: zaginieni 01.02.07, 05:59
              A w każdym razie bardziej malownicze :)
              • janulodz Re: zaginieni 01.02.07, 06:26
                Mysza. Jeszcze nie śpisz, czy już wstałaś. Mnie właśnie obudził wściekły łoskot tłukacego o dach, jakiegoś blaszanego złomu. Cholerny wiater.
                • aniolparys Re: zaginieni 01.02.07, 06:30
                  Może to resztki z tych co polegli?
                  • janulodz Re: zaginieni 01.02.07, 06:34
                    nie wywołuj wilka z lasu
                    • janulodz Re: zaginieni 01.02.07, 07:05
                      Sprawdziłem. To była rura wydechowa od miotły. Przyznać się, która dzisiaj nad moim dachem latała?
                      • magtomal Re: zaginieni 01.02.07, 17:08
                        janulodz napisał:

                        > Sprawdziłem. To była rura wydechowa od miotły. Przyznać się, która dzisiaj
                        nad
                        > moim dachem latała?

                        Fanklub działa. Miało być cicho i dyskretnie, ale cóż, awarie wszędzie mogą się
                        zdarzyć :(
    • e4ska Re: zaginieni 31.01.07, 23:32
      Pisywała na tym forum i na psychologii Hiacynaa (drugiego nicku nie pamiętam).
      Swoje przeszła - radziło się Hiacynie, żeby sobie dała spokój - ale jak to z
      kobietami bywa: wielkie nadzieje.

      Jeśli jesteś, Hiacyno - napisz, jak się układa, czy twój mąż ustatkował się, czy
      nie chorujesz? Pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka