Dodaj do ulubionych

nie jestem szczesliwym alkoholikiem

02.04.07, 16:29
mam gorsze i lepsze dni.
nawet lepsze i gorsze chwile.
czasem jestem porywczy a czasem zdystansowany.
czasem wielkoduszny a czasem malostkowy.
czasem tolerancyjny a czasem uparty.

Nie biegne w wyscigu o trofeum idealnego czlowieka.
Owszem, ciesze sie gdy pomysle o swoim zachowaniu ze bylo fajne a nie glupie.
Ale nie bede doskonaly i nie chce byc.
Na tym polega moje czlowieczenstwo.
Jestem czlowiekiem i jestem slaby, ale mam rozum i sile by gdy sie przewale
powstac.
Nawet Jezus powiedzial do Piotra, swego najbardziej wiernego ucznia
"I Ty sie mnie po trzykroc zaprzesz".
Nawet Jezus nie wymaga ode mnie, abym byl doskonaly i czul wyrzuty sumienia
gdy taki nie jestem.
Nawet Jezus nie rozlicza mnie z mojej niedoskonalosci.
i nikt nie ma takiego prawa.
Bo kto widzi drzazge...


Staram sie na codzien poetsepowac wlasciwie.
Czasem mi sie udaje czasem nie.
Czasem sam siebie zaskakuje swoja madroscia a czasem glupota.

Nie jestm "trzezwy" ani " nietrzezwy".
Jestem czlowiekiem.

Nie jestem "szczesliwym alkoholikiem".
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 02.04.07, 17:39
      addicted11 napisał:
      > mam gorsze i lepsze dni.
      > nawet lepsze i gorsze chwile.
      > czasem jestem porywczy a czasem zdystansowany.
      > czasem wielkoduszny a czasem malostkowy.
      > czasem tolerancyjny a czasem uparty.
      - - - - - - - - - - -
      Kazdy nosi w sobie to zlo i dobro... - tego Kaina i Abla...
      __________________________________________________________.
      addicted11 napisał dalej:
      > Nie biegne w wyscigu o trofeum idealnego czlowieka.
      > Owszem, ciesze sie gdy pomysle o swoim zachowaniu ze bylo fajne a nie glupie.
      > Ale nie bede doskonaly i nie chce byc.
      > Na tym polega moje czlowieczenstwo.
      - - - - - - - -
      Masz prawo do decydowania o sobie... - Doskonalym nie bedziesz,
      bos nie Bog, ale mozesz w tym kierunku dazyc... (jak zechcesz)!
      ______________________________________________________________.
      addicted11 napisał dalej:
      > Jestem czlowiekiem i jestem slaby, ale mam rozum i sile by gdy sie przewale
      > powstac.
      > Nawet Jezus powiedzial do Piotra, swego najbardziej wiernego ucznia
      > "I Ty sie mnie po trzykroc zaprzesz".
      - - - - - - - -
      Pamietaj, ze ci najwieksi grzesznicy stali sie najwiekszymi swietymi...!
      _______________________________________________________________________.
      addicted11 napisał dalej:
      > Nie jestm "trzezwy" ani " nietrzezwy".
      > Jestem czlowiekiem.
      >
      > Nie jestem "szczesliwym alkoholikiem".
      - - - - - - - - - - -
      Ja tez jestem czlowiekiem, ale ja jestem alkoholikiem i ucze sie
      caly czas zycia trzezwego, ktorego dawniej nie znalem...! -
      Dzieki Wspolnocie Anonimowych Alkoholikow i temu duchowemu
      Programowi AA, ja jestem dzis szczesliwy!
      A...
      • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 02.04.07, 19:19
        aaugustw napisał:

        >> Ja tez jestem czlowiekiem, ale ja jestem alkoholikiem i ucze sie
        > caly czas zycia trzezwego, ktorego dawniej nie znalem...! -
        > Dzieki Wspolnocie Anonimowych Alkoholikow i temu duchowemu
        > Programowi AA, ja jestem dzis szczesliwy!
        > A...

        Kazdy nowy proszek do prania wybiela lepiej niz poprzedni.
        Kiedy dojdziemy do etapu bieli absolutnej, dgy juz nie da ie bardziej wybielic?

        odpowiedzx prawdilowa: nigdy, bo na tym polega temat.
    • tenjaras Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 03.04.07, 07:46
      a jaka jest różnica między takim, który określa siebie "szczęśliwym
      alkoholikiem", a takim, który nie określa?
      • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 03.04.07, 08:48
        tenjaras napisał:

        > a jaka jest różnica między takim, który określa siebie "szczęśliwym
        > alkoholikiem", a takim, który nie określa?
        >


        widisz, uchwyciles sedno
        w deklaracjach.
        • baasil Re: ... 03.04.07, 10:13
          Stań się tym,kim jesteś...(to nie moje-Fr.Nietsche)
          • addicted11 Re: ... 03.04.07, 13:59
            baasil napisał:

            > Stań się tym,kim jesteś...(to nie moje-Fr.Nietsche)

            O widzisz jak trafnie podsumowales moje zamiary?
            Piekny cytat.
            Do kolekcji.
        • tenjaras Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 03.04.07, 11:32
          pewnie chodzi o uczciwość...
          • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 03.04.07, 14:01
            tenjaras napisał:

            > pewnie chodzi o uczciwość...
            >

            ale jezeli ktos pisze ze jest szcesliwym alkoholikiem to jest uczciwy czy
            jezeli pisze ze nie jest szcesliwy to jest uczciwy?


            a Ty popis uczciwosci dajesz na watku obok i zreszta nie tylko.
            tRZEZWY czlowkiek.
            • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 03.04.07, 14:55
              Postawa TJ przypomina mi jak zywo postawe demonicznego pijaka, ktory przy stole
              opowiada, gdzie to on nie byl i czego nie widzial, z ilu piecow chleba nie jadl
              a jak ktos zapyta rzeczowo o szczegol to go mierzy takim zimnym przenikliwym
              wzrokiem.
              w ogole nie rozumiem, jak mozna byc tak az nieobiektywnym.
              i tak klamstwa ubierac w piekne slowka.
              pijak manipulator jak nic.
              • aaugustw Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 03.04.07, 16:33
                addicted11 napisał:
                > Postawa TJ przypomina mi jak zywo postawe demonicznego pijaka...
                > w ogole nie rozumiem, jak mozna byc tak az nieobiektywnym.
                > i tak klamstwa ubierac w piekne slowka.
                > pijak manipulator jak nic.
                ________________________________________.
                Jak Bog kogos chce pokarac, najpierw mu
                odbiera rozum...
                A...
                • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 03.04.07, 20:05
                  aaugustw napisał:

                  > addicted11 napisał:
                  > > Postawa TJ przypomina mi jak zywo postawe demonicznego pijaka...
                  > > w ogole nie rozumiem, jak mozna byc tak az nieobiektywnym.
                  > > i tak klamstwa ubierac w piekne slowka.
                  > > pijak manipulator jak nic.
                  > ________________________________________.
                  > Jak Bog kogos chce pokarac, najpierw mu
                  > odbiera rozum...
                  > A...




                  nie jestem z miasta
                  to widac
                  slychac
                  i czuc
              • tenjaras Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 03.04.07, 18:59
                wychodzi na to, że znów się Ciebie czepiam i osądzam

                ale mi nie pasuje rola jaką mi dałeś - nie ja zdecyduje co i kiedy zrobisz
                tylko Ty i nic nie zrobisz, co zrobisz, na przekór mnie

                ja sobie doskonale zdaję sprawę, że w Twoim życiu nic nie znaczę, ale czy Ty
                zdajesz sobie z tego sprawę

                pisałem o uczciwości wobec siebie
                • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 03.04.07, 20:12
                  tenjaras napisał:

                  > wychodzi na to, że znów się Ciebie czepiam i osądzam
                  >
                  > ale mi nie pasuje rola jaką mi dałeś - nie ja zdecyduje co i kiedy zrobisz
                  > tylko Ty i nic nie zrobisz, co zrobisz, na przekór mnie
                  >
                  > ja sobie doskonale zdaję sprawę, że w Twoim życiu nic nie znaczę, ale czy Ty
                  > zdajesz sobie z tego sprawę
                  >
                  > pisałem o uczciwości wobec siebie
                  >

                  mowa trawa.
                  lanie wody.

                  Zwazywszy na fakt, ze zycie niesie zarowno wyzwania jak i niesie zagrozenia,
                  nalezy byc przygotowanym na stawienie czola zarowno jednym jak i drugim,
                  niezaleznie od tego, czy potencjalne zagrozenie nie okaze sie wyzwaniem czy tez
                  szansa okaze sie pulapka, ktora trzeba ominac. Jedno i drugie stawia nas przed
                  wyborem, ktorego nalezy dokonac swiadomie, uczciwie i rzetelnie;
                  zaprzepaszczenie szansy jak i przekucie zagrozenia w nadzieje potem szanse est
                  wzwanem, pzed ktorym sti azdy z nas na jakisetai swojego zyia. To, czy
                  wykorzystamy szanse, jak potraktujemy pojaijace ie w zyciu szanse i przeszkody
                  zaley od nas, chciazby okolicznosci zewetrzne nie byly sprzyjajace.Jezeli
                  wykazemy maksimum dobrej woli i wlozymy maksymalny wysilek w okreslone cele
                  bedziemy w stanie stawic im czola.

                  Ladne?
                  • tenjaras Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 03.04.07, 20:34
                    Ladne tylko niestarannie napisane
            • aaugustw Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 03.04.07, 16:30
              addicted11 napisał:
              > ale jezeli ktos pisze ze jest szcesliwym alkoholikiem to jest uczciwy czy
              > jezeli pisze ze nie jest szcesliwy to jest uczciwy?
              ____________________________________________________.
              Takie mysli sa dla mnie strata czasu, bo jest mi to
              obojetne czy ten ktos jest uczciwy, czy nie. Czy on
              jest alkoholikiem, czy nie...
              (A´propos; nie uczciwy alkoholik nie umie byc szczesliwym!).
              Ja nie pisze moich maili pod Addika, ani publikum...
              A...
              • deoand Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 03.04.07, 20:14
                Addi .... pytanie za pięc punktów ...

                czy alkoholik to człowiek

                czy

                pijana świnia

                z całym szacunkiem dla świni ...
                • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 03.04.07, 20:20
                  deoand napisał:

                  > Addi .... pytanie za pięc punktów ...
                  >
                  > czy alkoholik to człowiek
                  >
                  > czy
                  >
                  > pijana świnia
                  >
                  > z całym szacunkiem dla świni ...

                  skad takie pytanie?
                  Formalnie kazdy alkoholik to czlowiek
                  a nieformalnie to o tym czy ktos jest czlowiekiem nie decyduje alkoholizm tylko
                  jego postawa.

                  wiec mozna byc niealkoholikiem gorszym od swini i alkoholikiem- czlowiekiem o
                  zlotym sercu.

                  co to w ogole za glupie kryterium- alkoholizm.

                  a jak ktos pali fajki to jest dobrym czlowiekiem czy zlym?
                  a jak pije duzo kawy albo lyka relanium przed snem to jak?

                  ocenianie osoby po obyczajach to dulszczyzna czystej wody.

                  licza sie fakty a nie potencjalne fakty.

                  moze i wedlug Augusta kazdy alkoholik moze zamordowac albo udusic dla wodki,
                  ale poki nie zamordowal to nie ma to zadnego znaczenia.

                  nie mozna stosowac zasady domniemanej winy.

                  ptencjalnie to kazdy jest gwalcicielem, a np. wojna czy bieda wyzwala w
                  ludziach takie instynkty ze tysiace ksiazek tego nie objasnia.

                  • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 03.04.07, 20:23
                    w 1984 Orwella jest policja mysli i zbrodnia nieprawomyslenia.
                    jest tez zasada karania za przetsepstwa z przyszlosci.
                    w filmach SF tez czesto sie spotykka taki schemta.
                    ale zycie to nie SF
                    • deoand Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 03.04.07, 22:51
                      Formalnie kazdy alkoholik to czlowiek
                      a nieformalnie to o tym czy ktos jest czlowiekiem nie decyduje alkoholizm tylko
                      jego postawa.

                      wiec mozna byc niealkoholikiem gorszym od swini i alkoholikiem- czlowiekiem o
                      zlotym sercu.

                      co to w ogole za glupie kryterium- alkoholizm.

                      aż dziw

                      ale mnie w jakis sposób przekonujesz addi szczególnie

                      co to w ogole za glupie kryterium- alkoholizm.

                      • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 00:23
                        deoand napisał:

                        > Formalnie kazdy alkoholik to czlowiek
                        > a nieformalnie to o tym czy ktos jest czlowiekiem nie decyduje alkoholizm
                        tylko
                        >
                        > jego postawa.
                        >
                        > wiec mozna byc niealkoholikiem gorszym od swini i alkoholikiem- czlowiekiem o
                        > zlotym sercu.
                        >
                        > co to w ogole za glupie kryterium- alkoholizm.
                        >
                        > aż dziw
                        >
                        > ale mnie w jakis sposób przekonujesz addi szczególnie
                        >
                        > co to w ogole za glupie kryterium- alkoholizm.
                        >


                        zawsze tak pisalem.
                        zawsze postuluje, aby oceniac czlowieka po czynach
                        "po owocach ich poznacie"

                        caly moj bunt przeciw terapii powstal na gruncie wrzucania do jednego wora i
                        wmawiania, ze alkoholizm to musi byc para z patologiami.



                        wiecej, ja bronie takze dobrego imienia pijacych alkoholikow, dopoki zachowuja
                        sie w porzadku.

                        • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 10:17
                          Fraza "nie jestem szczesliwym akoholikiem"
                          oznacza niezgode na zaklinanie rzeczywistosci i frazesy puste jak polski
                          budzet:)
    • drak02 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 09:24
      Nie wazne czy jesteś szcześliwym alkoholikiem czy nieszczęśliwym alkoholikiem.
      Warto się zastanowic czy wogóle jesteś szczęśliwy czy niesczęśliwy jako
      człowiek nie jako alkoholik. Zostaw na moment problem alkoholowy i spójrz na
      siebie jak na normalnego człowieka, i być moze wtedy warto się zastanowić
      dlaczego jestes nieszczęsliwy i co zrobic aby byc szczęśliwym. Polecam Ci
      ksiażkę Dalajlamy "o szczęściu" , znajdziesz tam zupełnie inne spojrzenie na
      szczęście i na sens bycia szczęśliwym.
      • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 10:15
        drak02 napisał:

        > Nie wazne czy jesteś szcześliwym alkoholikiem czy nieszczęśliwym
        alkoholikiem.
        > Warto się zastanowic czy wogóle jesteś szczęśliwy czy niesczęśliwy jako
        > człowiek nie jako alkoholik. Zostaw na moment problem alkoholowy i spójrz na
        > siebie jak na normalnego człowieka, i być moze wtedy warto się zastanowić
        > dlaczego jestes nieszczęsliwy i co zrobic aby byc szczęśliwym. Polecam Ci
        > ksiażkę Dalajlamy "o szczęściu" , znajdziesz tam zupełnie inne spojrzenie na
        > szczęście i na sens bycia szczęśliwym.


        tak, takie podejscie uwazam za szersze, lepszei bardziej skuteczne.

        Tylko nie wiem, nie wierze, ze mozna byc czlowiekiem 2szczesliwym2.
        Mozna probowac, aby momenty szczescia przewazaly, ale "szczesliwy czlowiek" to
        taki komunal- no chyba ze ktos umie tak nad soba popracowac ze nawet smierc
        bliskiej osoby nie zachwieje jego szczesciem- wteddy to jest zarazem
        niesamowite jak i przerazajace.
        • baasil Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 10:19
          rozumiem,że trudno ci w to uwierzyć,ale jest to możliwe...i nie ma w tym ani
          niesamowitości,ani przerażenia.jest ...
          • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 10:53
            baasil napisał:

            > rozumiem,że trudno ci w to uwierzyć,ale jest to możliwe...i nie ma w tym ani
            > niesamowitości,ani przerażenia.jest ...


            moze i tak.
            wszystko i tak jest wzgledne.
            to co dla jednego jest szczesciem dla innego nie jest
            jednakze nie uwazam, ze minimalizowanie wymagan jako droga do szczescia jest
            dobra opcja.
            • baasil Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 11:25
              ostatnio wyczytałem:
              "dlaczego jestes nieszczęśliwy?
              bo 99,99% wszystkiego,o czym myślisz,
              i wszystkiego,co robisz,
              jest dla twojego ja,
              a czegoś takiego w ogole nie ma."
              Wei Wu Wei.
              moim ulubionym na dziś jest: :Być Świadkiem losu,a nie jego ofiarą.
              • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 15:13
                baasil napisał:

                > ostatnio wyczytałem:
                > "dlaczego jestes nieszczęśliwy?
                > bo 99,99% wszystkiego,o czym myślisz,
                > i wszystkiego,co robisz,
                > jest dla twojego ja,
                > a czegoś takiego w ogole nie ma."
                > Wei Wu Wei.
                > moim ulubionym na dziś jest: :Być Świadkiem losu,a nie jego ofiarą.

                Wiesz, powiem Ci tak:
                oczywiscie to utarty frazes, ze szcescie "jest w nas", zalezy od sposobu
                myslenia, sczescie to nie to samo co przyjemnosc
                (szczescie- zrodlo wewnetrzne, przyjemnosc- zrodlo zewnetrzne).
                To jest swieta prawda.

                Przeciez sa setki przypadkow ludzi, ktorzy odniesli sukces zawodowy, maja
                osiagniecia, rodziny, i czuja sie nieszczesliwi.
                To jest zrodlo neiszczescia- ich wnetrze,
                tak samo jak Ci, ktorzy ( u zgodze sie z Augustem wyjatkowo) szczescie
                uzalezniaja od osiagniecia jakichs celow- taka ciagla pogon za kroliczkiem.

                Ale wybacz, dla mnie ktos kto wszystko co ma to kuszula na grzbiecie i 3 zlote
                w kieszeni
                a mowi ze jest szczesliwy
                i wiecej, nie tylko o tym mowi zapytany ale sam nie pytany o tym ciagle gada

                to dla mnie jest czlowiek chory psychicznie.

                (pomijam mistykow pokroju Jezusa, ktorzy moga stac sie fajnym alibi dla
                lenistwa czy minimalizacji wymagan zyciowych, bo "Jezus tez tak robil")


                tak zastanawia mnie- jezeli taki koles, ktory mieszka w norze i nic nie ma
                a wola ze jest szczesliwy, ze to jest to czego szukal, ze to jego swiadomy wybor
                to
                teraz bede cyniczny

                ale gdyby pojawil sie jakis czarodziej i powiedzial "chodz za mna, dam ci wille
                z basenem, dwa samochody i pelne konto tylko porzuc AA"
                to taki loes bez chwili wahania pobiegloby za tymi "zbytkami" i polamalby nogi
                z pospiechu i zostawil AA z jego duchowoscia bez mrugniecia okiem.

                bo wg nie brutalna prawda jest taka- jak nie maja to udaja ze im nie zalezy.
                sami nie potrafia wziac to gadaja ze im nie potrzebne, ale gdyby ktos im dal to
                zmieniliby gadke blyskawicznie.

                Takie to ma glebokie fundamenty ta duchowosc i tym rozni sie od duchowosci
                Buddy czy Jezusa.

                niestety- powyzsze prawdy sa mi oczywiste i dlatego jestem czlowiekiem
                nieszczesliwym. gdybym potrafil sam siebie okitowac ze
                np. wole mityng AA i paru zuli bez zebow w burej salce od blondynki i paru
                drinkow na Hawajach
                to moze bym uwierzyl w te bajki i byl "szczesliwy".
                • aaugustw Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 15:45
                  addicted11 napisał:
                  > teraz bede cyniczny
                  > ale gdyby pojawil sie jakis czarodziej i powiedzial "chodz za mna, dam ci
                  wille z basenem, dwa samochody i pelne konto tylko porzuc AA"
                  > niestety- powyzsze prawdy sa mi oczywiste i dlatego jestem czlowiekiem
                  > nieszczesliwym. gdybym potrafil sam siebie okitowac ze
                  > np. wole mityng AA i paru zuli bez zebow w burej salce od blondynki i paru
                  > drinkow na Hawajach to moze bym uwierzyl w te bajki i byl "szczesliwy".
                  ________________________________________________________________________.
                  To jest to co dzieli nas alkoholikow, od niedopitych drobnopijoczkow...! ;-))
                  W AA mowia; "Najwazniejsze naprzod"...!
                  Powiedz mi Addi, co dalyby mi te drinki na Hawajach...!? - Nie wiesz...!?
                  Ja wiem: Przedwczesna smierc w stanie dylirycznym i to bylby moj koniec
                  z "Aloha", (czyt. z miloscia na Hawajach). ;-))
                  A co dalyby mi dwa samochody i willa w oderwaniu od bliskich...!?
                  Dalyby mi szczescie...!?
                  ___________________________________________________________________.
                  addicted11 napisał dalej:
                  >Ale wybacz, dla mnie ktos kto wszystko co ma to kuszula na grzbiecie
                  i 3 zlote w kieszeni a mowi ze jest szczesliwy i wiecej, nie tylko o
                  tym mowi zapytany ale sam nie pytany o tym ciagle gada to dla mnie jest
                  czlowiek chory psychicznie.
                  - - - - - - - - - - -
                  A jak nazwac takich, ktorzy zamiast doceniac to zycie realne i zalozyc
                  rodzine, kochac co roku wiecej tego potomstwa i swych bliskich, to oni
                  siedza od rana do nocy przed kompem, w swym nierealnym, pijanym swiecie...!?
                  Sa to ludzie szczesliwi...!?
                  A... ;-))
                  • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 16:29
                    aaugustw napisał:

                    > addicted11 napisał:
                    > > teraz bede cyniczny
                    > > ale gdyby pojawil sie jakis czarodziej i powiedzial "chodz za mna, dam ci
                    >
                    > wille z basenem, dwa samochody i pelne konto tylko porzuc AA"
                    > > niestety- powyzsze prawdy sa mi oczywiste i dlatego jestem czlowiekiem
                    > > nieszczesliwym. gdybym potrafil sam siebie okitowac ze
                    > > np. wole mityng AA i paru zuli bez zebow w burej salce od blondynki i par
                    > u
                    > > drinkow na Hawajach to moze bym uwierzyl w te bajki i byl "szczesliwy".
                    > ________________________________________________________________________.
                    > To jest to co dzieli nas alkoholikow, od niedopitych drobnopijoczkow...! ;-))
                    > W AA mowia; "Najwazniejsze naprzod"...!
                    > Powiedz mi Addi, co dalyby mi te drinki na Hawajach...!? - Nie wiesz...!?
                    > Ja wiem: Przedwczesna smierc w stanie dylirycznym i to bylby moj koniec
                    > z "Aloha", (czyt. z miloscia na Hawajach). ;-))
                    > A co dalyby mi dwa samochody i willa w oderwaniu od bliskich...!?
                    > Dalyby mi szczescie...!?



                    a kto powiedzial, ze masz zostawic rodzine?
                    drinki to tylko przyklad.

                    > ___________________________________________________________________.
                    > addicted11 napisał dalej:
                    > >Ale wybacz, dla mnie ktos kto wszystko co ma to kuszula na grzbiecie
                    > i 3 zlote w kieszeni a mowi ze jest szczesliwy i wiecej, nie tylko o
                    > tym mowi zapytany ale sam nie pytany o tym ciagle gada to dla mnie jest
                    > czlowiek chory psychicznie.
                    > - - - - - - - - - - -
                    > A jak nazwac takich, ktorzy zamiast doceniac to zycie realne i zalozyc
                    > rodzine, kochac co roku wiecej tego potomstwa i swych bliskich, to oni
                    > siedza od rana do nocy przed kompem, w swym nierealnym, pijanym swiecie...!?
                    > Sa to ludzie szczesliwi...!?
                    > A... ;-))



                    jeszce gorzej, gdy ktos zalozy rodzine, ma tego potomstwa coraz wiecej a siedzi
                    przed kompem od rana do nocy.
                    ten szkodzi nie tylko sobie ale i rodzinie.
                    wciagaja w swoj pijany swiat nie tylko siebie ale i bliskich.
                    czy ich rodziny sa szczesliwe?

                    • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 16:54
                      szybko zerknalem.
                      wpisy Augusta za ostatnie 3 dni
                      • aaugustw Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 18:38
                        addicted11 napisał:
                        >spokonie ,nie musisz podawca moich- bo ja sie nei czepiam
                        do Ciebie ze piszesz tylko Ty do mnie.
                        _____________________________________________________________________.
                        "Kto postepuje bezinteresownie, ten ma zawsze czas" - (Tang Hsian Dsu)
                        A... ;-))
                        Ps. Ale przerwe obiecuje takze sobie zrobic...
                    • aaugustw Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 18:23
                      addicted11 napisał:
                      > a kto powiedzial, ze masz zostawic rodzine?
                      > drinki to tylko przyklad.
                      ____________________________________________.
                      Moja rodzina to rowniez cale AA z UE...!
                      To przyklad jest cienki.
                      A...
                    • aaugustw Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 18:28
                      addicted11 napisał:
                      > jeszce gorzej, gdy ktos zalozy rodzine, ma tego potomstwa coraz wiecej a
                      siedzi przed kompem od rana do nocy.
                      > ten szkodzi nie tylko sobie ale i rodzinie.
                      > wciagaja w swoj pijany swiat nie tylko siebie ale i bliskich.
                      > czy ich rodziny sa szczesliwe?
                      ______________________________________________.
                      Znowu podpierasz sie innym nieszczesciem... -
                      Popatrz raz uczciwie na siebie i zrob wreszcie
                      ten gruntowny i odwazny obrachunek moralny
                      Czwartego Kroku, w koncu jestesmy juz w miesiacu kwietniu.
                      A... ;-))
                      • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 19:42
                        aaugustw napisał:

                        > addicted11 napisał:
                        > > jeszce gorzej, gdy ktos zalozy rodzine, ma tego potomstwa coraz wiecej a
                        > siedzi przed kompem od rana do nocy.
                        > > ten szkodzi nie tylko sobie ale i rodzinie.
                        > > wciagaja w swoj pijany swiat nie tylko siebie ale i bliskich.
                        > > czy ich rodziny sa szczesliwe?
                        > ______________________________________________.
                        > Znowu podpierasz sie innym nieszczesciem... -
                        > Popatrz raz uczciwie na siebie i zrob wreszcie
                        > ten gruntowny i odwazny obrachunek moralny
                        > Czwartego Kroku, w koncu jestesmy juz w miesiacu kwietniu.
                        > A... ;-))


                        widzisz, niechcacy ucze sie od Ciebie i to blyskawicznie.
                        • aaugustw Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 19:49
                          addicted11 napisał:
                          > widzisz, niechcacy ucze sie od Ciebie i to blyskawicznie.
                          __________________________________________________________.
                          Widze...!
                          Pamietaj, ze tu wazniejszy od nauki jest sam Pouczajacy...
                          (ciekawe co na to Magtomal...!?).
                          A...
                          • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 19:53
                            aaugustw napisał:

                            > addicted11 napisał:
                            > > widzisz, niechcacy ucze sie od Ciebie i to blyskawicznie.
                            > __________________________________________________________.
                            > Widze...!
                            > Pamietaj, ze tu wazniejszy od nauki jest sam Pouczajacy...
                            > (ciekawe co na to Magtomal...!?).
                            > A...


                            Ty naprawde jestes szczesliwym czlowiekiem.
                            Zyskales bieglosc.

                            Pluja Ci w twarz- aa Ty ze deszcz pada.
                            Czarny pas 10 danow przyznaje.
                            • aaugustw Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 20:02
                              addicted11 napisał:
                              > Ty naprawde jestes szczesliwym czlowiekiem.
                              > Zyskales bieglosc.
                              > Pluja Ci w twarz- aa Ty ze deszcz pada.
                              ________________________________________.
                              Znowu sie denerwujesz...- tracisz twaarz!
                              A... ;-))
                              • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 20:03
                                aaugustw napisał:

                                > addicted11 napisał:
                                > > Ty naprawde jestes szczesliwym czlowiekiem.
                                > > Zyskales bieglosc.
                                > > Pluja Ci w twarz- aa Ty ze deszcz pada.
                                > ________________________________________.
                                > Znowu sie denerwujesz...- tracisz twaarz!
                                > A... ;-))


                                Spokojnie, nie wpadaj w panike, nie trzes sie, jeszcze masz ze dwa argumenty,
                                pomysl.
                    • rauchen Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 18:48
                      najwieksze pojecie o potomstwie i szczesciu rodzinnym ma...addi???
                      addi, to dlaczego ty nie zalozysz tej rodziny i nie narobisz tego potomstwa
                      skoro wiesz jak czynic ich szczesliwymi???
                      marnujesz sie addi przy tym kompie...:(
                      • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 19:41
                        rauchen napisała:

                        > najwieksze pojecie o potomstwie i szczesciu rodzinnym ma...addi???
                        > addi, to dlaczego ty nie zalozysz tej rodziny i nie narobisz tego potomstwa
                        > skoro wiesz jak czynic ich szczesliwymi???
                        > marnujesz sie addi przy tym kompie...:(


                        OK, pod warunkiem, ze uzielisz mi kilka lekcji na podstawie wlasnych
                        doswiadczen z wychowania licznego potomstwa.
                        • aaugustw Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 19:44
                          addicted11 napisał (do Rauchen):
                          > OK, pod warunkiem, ze uzielisz mi kilka lekcji na podstawie wlasnych
                          > doswiadczen z wychowania licznego potomstwa.
                          _____________________________________________.
                          Addi, mnie tam interesuje bardziej to, jak to
                          potomstwo sie robi...!
                          A... ;-))
                          • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 19:50
                            aaugustw napisał:

                            > addicted11 napisał (do Rauchen):
                            > > OK, pod warunkiem, ze uzielisz mi kilka lekcji na podstawie wlasnych
                            > > doswiadczen z wychowania licznego potomstwa.
                            > _____________________________________________.
                            > Addi, mnie tam interesuje bardziej to, jak to
                            > potomstwo sie robi...!
                            > A... ;-))

                            no to po co piszesz o wychowaniu?
                            • rauchen Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 19:57
                              czy twoj ojciec addi czesto cie odwiedza w tym UK???
                              • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 19:59
                                rauchen napisała:

                                > czy twoj ojciec addi czesto cie odwiedza w tym UK???


                                a co to za pytanie?

                                co za zielona pietruszka?

                                • rauchen Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 20:07
                                  no zastanawia mnie ile 30-letni chlop potrzebuje jeszcze opieki przodkow...
                                  • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 20:08
                                    rauchen napisała:

                                    > no zastanawia mnie ile 30-letni chlop potrzebuje jeszcze opieki przodkow...


                                    o czym ty mowisz?
                                    teraz o juz zupelnie od czapy.
                                    jakiej opieki?
                                    cos Ci padlo na glowe?
                                  • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 20:10
                                    rauchen napisała:

                                    > no zastanawia mnie ile 30-letni chlop potrzebuje jeszcze opieki przodkow...

                                    a mnie zastanawia na ile 30 letnia baba potrzebuje opieki psychiatrow.
                                    tak w ogole- z tego co wiem to Twoje stosunki z rodzina sa oglednie mowiac
                                    chlodne.
                                    swiecisz przykladem?
                                    • rauchen Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 20:20
                                      ciekawe co ty wiesz na temat moich stosunkow z rodzina :)
                                      • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 20:24
                                        rauchen napisała:

                                        > ciekawe co ty wiesz na temat moich stosunkow z rodzina :)


                                        sporo wiem z Twoich wlasnych postow.
                                        kiedy wybiera sie dworzec aby tylko dalej od rodziny i potem przez lata
                                        utrzymuje sie tylko administracujne kontakty- no to nie jest wzor.
                                        (a chcesz stanowic wzor)
                                        • rauchen Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 20:30
                                          a dla kogo niby mam chciec stanowic ten wzor??

                                          a co do rodziny, to rodziny sie nie zmieni, stosunek wlasny do rodziny - mozna.
                                          • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 20:49
                                            rauchen napisała:

                                            > a dla kogo niby mam chciec stanowic ten wzor??
                                            >
                                            > a co do rodziny, to rodziny sie nie zmieni, stosunek wlasny do rodziny -
                                            mozna.


                                            dziekuje Pani profesor za wyjasnienie.

                                            stosunek do rodziny mozna zmienic- na brak stosunkow,
                                            a potem innych poczuczac jak maja wygladac wzorowe cieple relacje rodzinne.
                                            biedna Rauchen ma zla rodzine, wszyscy maja dobre i nie doceniaja a rauchen ma
                                            zla a popatrz, jakos sobe ulozyla ten brak stosunkow.


                                            • rauchen Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 20:56
                                              dobre, dobre,
                                              czego nie wie to sobie dopowie :))
                                              • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 21:07
                                                rauchen napisała:

                                                > dobre, dobre,
                                                > czego nie wie to sobie dopowie :))

                                                wiem wiecej niz Ci sie wydaje.


                                                widzisz, do jakich musze sie zachowan przez ciebie znizac, do jakiegos
                                                wyciagania brudow, a fe, niedobra jestes.
                            • aaugustw Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 19:59
                              addicted11 napisał:
                              > no to po co piszesz o wychowaniu?
                              _____________________________________________.
                              Tak, ja pisalem o wychowaniu...!? :-()
                              Chyba masz na mysli dawanie soba przykladu...!
                              (bo na tym polega wychowanie, ale tych ubocznych
                              przyjemnosci nie mam zamiaru sobie pozbywac...).
                              A...
                        • rauchen Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 19:54
                          a czym mam ci ta lekcje uzielic?? zielona pietruszka??

                      • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 19:44
                        rauchen napisała:

                        > najwieksze pojecie o potomstwie i szczesciu rodzinnym ma...addi???
                        > addi, to dlaczego ty nie zalozysz tej rodziny i nie narobisz tego potomstwa
                        > skoro wiesz jak czynic ich szczesliwymi???
                        > marnujesz sie addi przy tym kompie...:(

                        a czy ja mowilem, ze znam sie na potomstwie tak w ogole?

                        (chociaz i tak zapewne znam sie lepiej niz matka Polka bez dzieci Rauchen bo
                        studiowalem kierunek bliski problemowi).
                        • rauchen Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 20:10
                          studiowales ulotke jak zmienic plec???
                          • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 20:11
                            rauchen napisała:

                            > studiowales ulotke jak zmienic plec???

                            kurcze, Monthy Python zupelny.
                            jaka teraz zmiana plci?

                            nakarmilas psa sasiada?


                            • rauchen Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 20:17
                              aaa, no to moze studiowales ten sam kierunek co Giertych: wychowanie od
                              poczecia??
                              • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 20:19
                                rauchen napisała:

                                > aaa, no to moze studiowales ten sam kierunek co Giertych: wychowanie od
                                > poczecia??


                                z Romanem to ty troszeczke wiecej masz wspolnego.
                                • rauchen Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 20:22
                                  akurat nie sadze, ale ty oczywiscie wiesz lepiej..:)
                                  • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 20:26
                                    rauchen napisała:

                                    > akurat nie sadze, ale ty oczywiscie wiesz lepiej..:)


                                    moze cytuj do czego sie odnosisz?

                                    kto u wie lepiej to ja nie powiem.
                                    szczegolnie- kto tu wie lepiej co dla kogos innego dobre.
                                  • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 20:27
                                    rauchen napisała:

                                    a o fceta pytalem bo chyba znalazlem klucz do Twojego zachowania.

                                    • rauchen Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 20:32
                                      to znajdz teraz jeszcze jakis wytrych do swojego zachowania..
                                      • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 20:51
                                        rauchen napisała:

                                        > to znajdz teraz jeszcze jakis wytrych do swojego zachowania..

                                        do swojego nie znajde ale do Twojego mam.

                                        nie wyrych tylko klucz jak od klodki za 5 zlotych.

                                        STAROPANIENSTWO
                                        tak sie ten klucz nazywa.

                                        (syndrom a nie stan cywilny)
                                        • rauchen Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 20:59
                                          stwierdzil stary kawaler, i pomarzyl o jakies, ktora by go chciala :)
                                          • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 21:05
                                            rauchen napisała:

                                            > stwierdzil stary kawaler, i pomarzyl o jakies, ktora by go chciala :)


                                            wiesz, ja jestem singlem a Ty stara panna- taka jest roznica:)
                                            proste- ja mam za duze wymagania a Ciebie nikt nie chce, hehe.

                                            wiec jestesmy tak jakby po dwoch stronach kabla

                                            (tak sobie zartuje)


                                          • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 21:08
                                            rauchen napisała:

                                            > stwierdzil stary kawaler, i pomarzyl o jakies, ktora by go chciala :)


                                            jest tu taka jedna na forum co ewidentnie by mnie chciala, ale ja takich
                                            zabprczych nie lubie:)
                          • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 20:15
                            rauchen napisała:

                            > studiowales ulotke jak zmienic plec???

                            znalazlem, kpina z tego co napisalem.
                            nie, studiowalem kierunek o wychowaniu.
                            jaki to sobie pomysl.


                            interesowal sie Toba kiedys jakis facet?
                            • rauchen Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 20:18
                              a co, Toba sie interesowal??
                              • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 20:23
                                rauchen napisała:

                                > a co, Toba sie interesowal??

                                zdarzalo sie
        • aaugustw Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 12:08
          addicted11 napisał:
          > Tylko nie wiem, nie wierze, ze mozna byc czlowiekiem "szczesliwym".
          - - - - - - - - - -
          Wlasnie to jedno slowo tu moze zadecydowac; "uwierzyc"...!
          Kazdy czlowiek moze znalezc swoje szczescie tylko w sobie,
          nie na zewnatrz. Szczescia nie mozna posiadac, szczesliwym
          mozna tylko byc... - I to moge tylko w sobie znalezc...!
          Jezeli zaczynym "cierpiec i byc nieszczesliwym", znaczy sie
          ze znowu gdzies tam robie blad i nie zgadzam sie z tymi
          "Regulami Duchowymi", i ze gdzies tam znowu zaczynam mowic,
          wg. siebie i mojej woli: nie!
          Jako alkoholik zrozumialem, ze ja musze siebie i ten swiat
          zaakceptowac takim jakim on jest w rzeczywistosci tu i teraz -
          w tej chwili...!
          Od dziecka oszukiwalem siebie zawsze do przodu, np. ze jak pojde
          do szkoly, to bedzie fajnie... Potem, ze jak skoncze juz te szkole
          to bedzie fajnie... Potem marzenia o fajnej pracy... i tak latka
          mijaly w oczekiwaniu na szczescie...
          Nie wiedzialem, dopoki zaczalem trzezwiec, ze szczesliwym moge
          stac sie w kazdej chwili mojego zycia... Od zaraz, w tej chwili
          i ze nie zalezy ono (to szczescie), wcale od osiagniec na zewnatrz...!
          W rzeczywistosci chodzi o to, aby byc i zyc w zgodzie ze soba i
          calym swiatem, w harmonii i rownowadze...
          (Magtomal, to tylko czesc o tej "zmieniajacej sie swiadomosci,
          o ktorej ja juz Tobie napewno w calosci nie opisze...!) ;-))
          ______________________________________________________.
          addicted11 napisał dalej:
          > ...no chyba ze ktos umie tak nad soba popracowac ze nawet smierc
          > bliskiej osoby nie zachwieje jego szczesciem- wteddy to jest zarazem
          > niesamowite jak i przerazajace.
          - - - - - - - - - - -
          Nie. To jest tylko skrajne...!
          A... ;-))
    • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 21:13
      Rauchen, mam pytanie:
      lubisz Bono?
      Co sadzisz o Bono?
      • addicted11 Re: nie jestem szczesliwym alkoholikiem 04.04.07, 21:16
        I jeszcze: czy lubisz Woody Allena, jaki jego film najbardziej lubisz i
        dlaczego. wypracowanie na 30 zdan.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka