addicted11
02.04.07, 16:29
mam gorsze i lepsze dni.
nawet lepsze i gorsze chwile.
czasem jestem porywczy a czasem zdystansowany.
czasem wielkoduszny a czasem malostkowy.
czasem tolerancyjny a czasem uparty.
Nie biegne w wyscigu o trofeum idealnego czlowieka.
Owszem, ciesze sie gdy pomysle o swoim zachowaniu ze bylo fajne a nie glupie.
Ale nie bede doskonaly i nie chce byc.
Na tym polega moje czlowieczenstwo.
Jestem czlowiekiem i jestem slaby, ale mam rozum i sile by gdy sie przewale
powstac.
Nawet Jezus powiedzial do Piotra, swego najbardziej wiernego ucznia
"I Ty sie mnie po trzykroc zaprzesz".
Nawet Jezus nie wymaga ode mnie, abym byl doskonaly i czul wyrzuty sumienia
gdy taki nie jestem.
Nawet Jezus nie rozlicza mnie z mojej niedoskonalosci.
i nikt nie ma takiego prawa.
Bo kto widzi drzazge...
Staram sie na codzien poetsepowac wlasciwie.
Czasem mi sie udaje czasem nie.
Czasem sam siebie zaskakuje swoja madroscia a czasem glupota.
Nie jestm "trzezwy" ani " nietrzezwy".
Jestem czlowiekiem.
Nie jestem "szczesliwym alkoholikiem".