Dodaj do ulubionych

Moja mama pije:((

16.04.07, 16:11
Jestem na skraju wyczerpania nerwowego.. Od kiedy pamietam sporo bylo
alkoholu.. obecnie jest chora na cukrzycę, ale to jej zupełnie nie
przeszkadza. Oczywiście nie chce się przyznać.. jej stan jest coraz
gorszy..nie wiem juz co robić nic nie pomaga..ani rozmowy..ani
prośby..Probowałam byc dla niej oparciem.. zrozumiec ją.. nie pomagało..
Mylalam ze jak sie obraze.. to ona zrozumie..tez nic.. pisalam listy do niej
co czuje...nic..:( Mój stan psychiczny jest coraz gorszy...jestem smutka.. i
bezradna. Tata powiedział mi ze jesli ona nie zmieni swojego postepowania i
nie zacznie sie leczyc -odejdzie.. jest strasznie tym zdruzgotana.. bo boję
sie ze wtedy bedzie piła..az jej sie cos nie stanie.. Zachecałam ją na rozmowe
z psychologiem..na udanie się do poradni.. ale ona uwaza ze nie ma problemu..
Poradzcie mi co moge zrobić...moze ja błądze..od czego zacząć...Zauwazyłam ze
nie potrafie sie juz niczym cieszyc..wstaje i myslę..w jakim ona jest
stanie..kazdy telefon do niej to strach czy jest trzezwa.. czasami myslę ze
nie chce mi sie juz zyc.. Przepraszam Was ze zasmucam..
Obserwuj wątek
    • janulodz Re: Moja mama pije:(( 16.04.07, 18:12
      Najsmutniejsze jest to, że nic na to nie poradzisz. Twoja mama jest uzależniona, czyli chora. Alkoholizm polega na tym, że osoba uzalezniona pije wyrządzając tym krzywdę sobie i najbliższym, nie zdając sobie z tego sprawy.
      Konkretne objawy alkoholizmu to picie ciagami, "urwane filmy",koncentrowanie życia wokół alkoholu, prowokowanie sytuacji do napicia się, niezdolnośc do picia kontrolowanego, głód alkoholowy, klinowanie.
      Nic na to nie poradzisz. Alkoholik musi SAM postanowić skończyć ze swoim uzależnieniem.
      Twój strach Ci nie pomoże. Wspólnie z twoim ojcem zacznijcie od poznania tej choroby. Macie internet, przychodnie specjalistyczne, komisje d/s rozwiazywania problemów alkoholowych, może znajomych, którzy też maja te same problemy.
      Zacznij od siebie
    • rauchen Re: Moja mama pije:(( 16.04.07, 18:18
      www.alkoholizm.akcjasos.pl/143.php
      tak do poczytania,

      i ogolnie mozesz jeszcze przejrzec strone
      www.alkoholizm.akcjasos.pl
      Co do twojego stanu psychicznego, skoro widzisz ze sie pogarsza, po prostu
      musisz go zmienic. Ty sprobuj pomocy dla siebie.
      przeciez chyba zdajesz sobie sprawe z tego, ze nie bedziesz w stanie pomoc
      nikomu, jak ty bedziesz w kiepskim stanie.
      zacznij od siebie.

      Powodzenia i glowa do gory.
      • zalamana321 dziekuję Wam.. 17.04.07, 08:16
        wiem ze najpierw ona musi sie przyznac do nałogu.. ale jak patzre na to co sie
        dzieje.. to nie widze..aby to zrobila szybko.. i tu jest najwiekszy problem..ona
        chyba nie chce sie leczyc.. i tak jak pisaliscie ja tu nie pomoge skoro ona nie
        chce..:( Bede ją namawiała na leczenie.. tyle moge..moze w koncu zrozumie.
        • bradz Re: dziekuję Wam.. 17.04.07, 19:34
          Biegiem do poradni po pomoc dla SIEBIE. Naprawde. Wiem, co mówie, bo sama tak
          zrobiłam
    • elam1 Re: Moja mama pije:(( 30.04.07, 21:11
      Cześc,
      Mam podobnie, dzis znowu miałam telefon z krótkim komentarzem i wrzuceniem mi
      do mojego ogródka balastu. Moi rodzice są po rozwodzie, a mama w drugim
      związku, oboje piją(mama i jej nowy mąż, mój tato nie pije), wczoraj była u
      nas, oczywiscie było czuć, ze jest po alkoholu, ale próbowała to ukryć, bo wie
      ze moze szybko zakończyć wizytę. Tyle razy miała powiedziane, ze po alkoholu ma
      nie dzwonić i nie przychodzić. nie mam siły, zeby to uciąć tak radykalnie,
      kiedy trafia do szpitala - jestem, kiedy trzeba wysłucham, ale dlaczego
      przerzuca na mnie poczucie winy, za coś, o co wczesniej nie spytała.
      mam dołek, wykorzystuje twój post do własnego narzekania. Przepraszam.
      • tranzyt80 Re: Moja mama pije:(( 30.04.07, 21:24
        kocha Cie chyba nade wszystko,skoro przychodzi...i pokazuje to tak,jak umie,a
        najlatwiej widocznie wychodzi jej po pijanemu...
      • dogrose Re: Moja mama pije:(( 30.04.07, 21:27
        Nie przepraszaj, pisz.To pomaga.
      • elam1 Re: Moja mama pije:(( 30.04.07, 21:39
        Najtrudniej sie otworzyć.
        Jestem i tak w dobrej sytuacji, mój mąz stoi przy mnie od lat i pomaga mi,
        wspiera. Dlaczego tak jest, ze mam okazać ciagłe zrozumienie, przyjmować
        postawę wybaczenia. I chociaż mówie wprost, że ma problem z alkoholem, to mama
        mówi - i tak będę piła. Nakrzyczy na mnie, a potem nie pamieta, a ja czasem
        robie tak, że nie wspominam tematu, czy to jest dobra metoda. co prawda nie
        próbuję niczego wyjasniac, kiedy widzę, ze to nie ten czas, nawet głos w
        sluchawce poznaję, i z ewentualną rozmową czekam na lepszy czas.
        • tranzyt80 Re: Moja mama pije:(( 30.04.07, 23:01
          Napisz do matki list,opiszcie w nim,w prostych slowach,czego sobie stanowczo z
          jej strony nie zyczycie,niech dopisze sie twoj maz oraz twoje dzieci,twoj
          ojciec.
          Odczytaj go niespodziewanie i publicznie na jakiejs uroczystosci rodzinnej,
          niech slysza wszyscy z matka wlacznie i na czele!
          Nie zapomnij na koniec sformulowac w punktach i napisac o zelaznych
          konsekwencjach.Zelazna milosc...niestety innej drogi nie ma!

          Kopie listu opraw w ramki i przybij u niej na scianie,niech czyta...:)
    • wojtech451 Re: Moja mama pije:(( - JEJ WYBÓR ! 01.05.07, 07:20
      zalamana321 napisała:
      > Jestem na skraju wyczerpania nerwowego..

      I dlatego MUSISZ pomyśleć o sobie!
      Dla matki zrobiłaś juz wszystko.
      Ona niszcząc swoje życie może także zniszczyć i Twoje.
      Dlatego odetnij się lub chociaż zdystansuj do całej sytuacji.
      Wiem, ze to trudne.
      • zalamana321 Re: Moja mama pije:(( - JEJ WYBÓR ! 07.05.07, 18:18
        wzielam sie za siebie.. czuje sie troszke jak egoistka.. ale trudno.. nie wiem
        czy to dobrze czy nie. Jesli zadzwonie do niej i czuje ze wypila...mowie jej
        prosto z mostu -"pilas nie bede z toba rozmawiala kiedy jestes nietrzezwa" i
        odkladam sluchawkę. Powiedzialm jej rowniez ze powinna isc do poradni. Jak na
        razie jak myslicie? oczywiscie nie idzie.. kiedy pije nie rozmawiam z nią..
        kiedy jest trzezwa- rozmwiam . Nie wiem czy to dobrze czy nie..ale ja nie czuje
        sie juz taka stłamszona.. Wiem ze nie mam wpływu na to .. i trudno.. zyje swoim
        zyciem..choc to trudne.. musze jedynie czekac.. na dzien kiedy ona zda sobie
        sprawę ze MA PROBLEM i musi cos z tym zrobic..
        • wojtech451 Re: Moja mama pije:(( - JEJ WYBÓR ! 07.05.07, 19:00
          zalamana321 napisała:
          .. musze jedynie czekac.. na dzien kiedy ona zda sobie
          > sprawę ze MA PROBLEM i musi cos z tym zrobic..

          Twoje postępowanie na pewno będzie dla matki jakimś bodźcem, czy chociaż
          kolcem. Będzie ją uwierać: "moja córka nie chce ze mną rozmawiać?"
          I być moze ta myśl z czasem nabierze kształtów czynu.

          >ale ja nie czuje sie juz taka stłamszona.. Wiem ze nie mam wpływu na to .. i
          >trudno.. zyje swoim zyciem..choc to trudne..

          A to jest bardzo ważne. To nie egoizm, to konieczność wywołana zachowaniem
          matki. Nie miej wyrzutów.
    • aniolparys Re: Moja mama pije:(( 01.05.07, 07:52
      Też kiedyś piłem. I przestałem pić. Bardzo mi w tym pomogła postawa mich
      bliskich. Uświadomili mi oni jednoznacznie (tak jednoznacznie, że mimo ciągłego
      samookłamywania się dotarło to do mnie), że picie to mój prywatny problem. Byłem
      nieszczęśliwy i nie budziłem niczyjego współczucia. To pomogło mi zebrać siły,
      żeby z tego wyjść.
      • elam1 Re: Moja mama pije:(( 01.05.07, 08:15
        Czyli jak, kiedy moja mama jest pijana to odwracam sie od niej ?
        Przecież ja mówię, że alkohol w jej życiu robi spustoszenie, ale jej samej jako
        mamy nie odrzucam, chcę dla niej dobrze, chciałabym zeby mama była mamą, w
        przypadku mojej mamy to nie wiek na picie (66), ostatnie jej pobyty w
        szpitalach spowodowane przerwa w przyjmowaniu leków, a wybór wódki (tylko maly
        kieliszek), a lekarze nie mając historii choroby myślą o rozruszniku serca,
        mnie czynia winną ze mama w takim stanie, kiedy mówie, chociaz jest mi
        przykro ,ze to dotyczy mojej mamy, to wycofują sie z diagnoz i wracaja do
        leków. mama wraca do domu przez chwile jest lepiej, i znowu sie zaczyna.Raz
        byla na oddziale odwykowym przez miesiac, i co - nic, lekarz nie dawał jej
        szans, ze powróca dawne siły, a jednak, tylko jak długo organizm to wytrzyma?
        Ale z drugiej strony to bylo miłe. nie mogła sama zrobić zakupów, trzeba bylo
        iśc razem na spacer, siedziałysmy na lawce i jadłyśmy lody, mama miała spokojne
        oczy, i tylko potrzebowała pomocy fizycznej, myslenie było trzeźwe. Było mi
        troche trudniej bo zakupy na dwa domy, ale w tym czasie Pan Bóg dawał tyle siły
        ile potrzebowałam, teraz tez tak jest, ze nie niose więcej niz jestem w stanie
        udźwignąć, ale tamto spojrzenie i myslenie zdecydowanie wolę
        • aniolparys Re: Moja mama pije:(( 01.05.07, 08:33
          Nie odpowiadaj na te pytania tutaj. Może u Ciebie to nie ma to zastosowania.
          Czasami się zdarza. Czy nie jest tak, że im więcej Twoja mama pije tym bardziej
          ją kochasz? Okazujesz więcej troski, zainteresowania, załatwiasz jej sprawy? Jak
          jest trzeźwa to nikt jej nie wytrze usmarkanego noska?
          Łatwe rady i recepty to tylko w erze. Czy nie potrafiłabyś mądrze stworzyć
          takiej sytuacji, żeby Twoja mama musiała zasłużyć swoją trzeźwością na Twoją miłość?
          • elam1 Re: Moja mama pije:(( 01.05.07, 10:47
            Nie bardzo rozumiem. Moja mama jest moja mamą, nie myślałam w kategorii -
            zasłuzyc na miłość - bo jak tak dobrze pomysleć ktoż z nas zasługuje na miłość?
            Nie podchodzę do sprawy tak - jest dobrze daje cukierka, jest źle daję kamień.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka