e4ska
25.05.07, 14:08
Zwracam sie z powyższym:)
Ludzie, no kurcze, piszcie na tym forum o swoich problemach z uzależnieniem od
alkoholu...
Bo jak mamy sobie pomagać, kiedy... od rana na witrynie pojawia sie tylko parę
moich postów...
Może powinniśmy ustalić, to:
niech napisze Kubek... zwiał. Udaje, ze nikt sie nie domyśli... kto pod
Kubkiem siedzi.
Atakująca mnie ostro Zafir - nic.
U góry wstawiony - trzeźwiejący... nic... ostatni wpis z kwietnia...
A może takiemu alkoholikowi pomaga coś, czego sie dowie o swoim alkoholizmie w
nie tylko w ośrodku...
Pomagamy sobie - czy nie pomagamy????
Co innego dyskusje na tematy Tranzytowe, a całkiem co innego zwyczajne infa
zwrotne, jakie powinno sie - to wielki moralny nakaz... dać ludziom, którzy
pierwszy raz przychodzą tu ze swoim problemem...
Bo kiedy wchodzę na fora w liczbie dwa... to się zastanawiam, dlaczego mi
propozycja trerapii... w państwowym wykonawstwie, nie odpowiada.
Otóż - rozpuszczona jestem.
Przed indywidualną rozmową - upał był, piłam... wodę... - wpadam do
ubikacyjki łódzkiego ośrodka cudownych uzdrowień.
Śmierdzi. Klamek - nie ma.
Brud. To by trzeba było mieć ze dwa metry w skokach, żeby zamknąć drzwi...
Zasuwki brak. A ja metr sześciesiąt trzy - cała. więc... tu sie nie
dotknąć... a znowuż faceci jacyś wchodzą do sąsiedniego pomieszczenia...
Sytuacja krępująca. Tam, w tym cudnym ośrodku, jest chyba kibelek
koodekuacyjny... Poprzegradzane ścianki, a obok sikający panowie... a czy nie
podgladają... hmmm...
no i potem, wysłuchuję, że alkoholizm jest chorobą śmiertelną,... doszliśmy do
docenta pijącego z cieciem... to już miałam na uwadze jedną myśl - galopem
do domu... posikam sie... i jakbym to zrobiła w pokoju, to by było - wiadomo,
alkoholiczka...
Walczmy o swoje... bo jeśli w psychiatrykach nie ma łazienek... nie ma
zamykanych ubikacji... sale - koedukacyjne???
Przecież to jest strasznie poniżające... dla kobiety.
Może mniej waranawiczów, a więcej dziadków klozetowych???