addicted11 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 26.05.07, 08:33 Na (kolejne) odejscie z forum zrobilem maly bilans tzw. Trzezwienia i stwierdzam, ze nie oplacalo sie. Postanawiam wracac do normalnego swiata. Bez dyskusji o AA, znakow ostrzegawczych, walkowania alkoholizmu. Nie oznacza to automatycznie powrotu do picia, ale tego nie wyklucza. Po prostu- mam dosyc tego klimatu abstynencko- psychiatrycznego. Wole pijane myslenie i normalne zycie. Od czasu tzw. trzezwienia bardzo niewiele zmienilo sie na plus, wiekszosc rzeczy pozostalo bez zmian a kilka poszlo na gorsze. Nie bylem az w tak zlym stanie aby bylo tak, ze cokolwiek sie zdarzy to lepiej niz bylo. nizsza samoocena, zobojetnienie, czestsze depresje i frustracje. Zycie towarzyskie- upadek. Zycie osobiste- gorzej. Zycie zawodowe- bez zmian. Finanse nieco lepiej, ale to przez wyjazd za granice a nie niepicie. Spontanicznosc, nadzieja- nazwane na terapii "pijanym mysleniem" zamienily sie w malkontenctwo i nastawienie na nijakosc. Sam brak kaca i brak moralniaka raz na jakis czas to za malo, by celebrowac i dalej wprowadzac sie w te klimaty. Poznalem calkowicie niepotrzebnie setki roznych Augustow i Rauchenow, przemadrzalych ludzi z ktorymi kontakt nic mi nie dal a tylko albo denerwowal albo dolowal. "Zamienil stryjek siekierke na kijek"0 chyba siekierka byla poreczniejsza. Owszem, moze za kilka lat wroce na to forum "madrzejszy" albo podkulony- kto wie. A mzoe wrecz przeciwnie- zapomne o nim na dobre- kto wie. Na dzis jednak stwierdzilem, ze utrzymywanie kontaktu z tym swiatem delirek i zaszywek jest dla mnie nie tylko zbedny ale wrecz szkodliwy. Po co mi 12000 dylematow wiecej? wystarczy te 1200 ktore bylo wczesniej. Jeste jeszcze mlody, czas poszukac wyzwan odpowienich dla sweo wieku a nie siedziec po szyje w swiecie modlow o trzezwosc, strachow i naciaganej radosci. Oczywiscie mam swiadomosc, ze nikomu nie spodoba sie ta wypowiedz i decyzja, ale coz- kazdy niech idzie w swoja strone. Mialem potrzebe napisania tego. Mam nadzieje, ze tym razem uda mi sie odejsc a raczej wrocic na swoje miejsce na dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 26.05.07, 10:37 Addi... nie wiem, co tam zaczniesz robić ze swoja trzeźwością czy nietrzeźwością... Życie przed tobą. Moje - poza mną... i tyż piknie. Ale co się naczytałam, to się naczytałam. Jestem od dziecka uzależniona od czytania. Rodzice wydzierali mi książki... w nocy, przy księżycu... przy latarce.. ja nawet, jak sie dorwałam do literek, to czytałam dzieła Engelsa czy innego Lenina - byle czytać. Ale... w pisaniu swoim forumowym byłeś-jesteś Addi o niebo lepszy niż Engels, że o Rauchen nie wspomnę:)... za co jestem wdzięczna... Pisz... drukuj, wydawaj - jest obecnie wielkie zapotrzebowanie na książki młodych pijaków - i nie pij:))) Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 26.05.07, 14:33 Pisz Addi, pisz, tylko nie zaczynaj z tym piciem. Nie szkoda by Ci było? Wszystko można zacząć od początku. Tylko po co zaczynać od błędnej decyzji? Eska!!! Ty mnie nie załamuj. Jakie życie poza Toba? To co ja mam powiedzieć, jak przynajmniej jestem o dekadę do przodu? Ja uważam, że dopiero teraz zaczynam. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
tango45 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 26.05.07, 10:51 To wszystko prawda co napisales ale.... po wodce jest jeszcze gorzej. Zgadzam sie z toba ze to forum niczemu nie sluzy. siedzi tu kilku cwaniaczkow madrzacych sie, uszczypliwych i nieprzyjaznych. Ja kilkakrotnie probowalam sie tutaj odezwac i zawsze dostalam kilka jadowitych uwag. Mnie nikt nie musi uczyc co mam robic bo ja mam najdluzszy staz niepicia - 19 lat! i to ja moge udzielac porad. Podobnie bylo na grupie AA do ktorej po kilku razach sie zniechecilam. "terapeuta" to trzezwy od 5 lat alkoholik na kazdym spotkaniu chelpiay sie swoja trzezwoscia i tak opowiadal o tych swoich wyczynach w trakcie picia o lezeniu w rowach i dlugiej brodzie ze nieomal nie dopuszczal nikogo do glosu. Mozna sie bylo porzygac a przynajmniej mnie to nie odpowiadalo. Mialam swoich problemow, moralniaka i poczucie siedzenia w szambie i niepotrzebne mi byly czyjes brudy. Doszlam do ladu sama z soba i nie chodzilam wiecej na te idiotyczne grupy AA. Zreszta nikt z tego powodu nie plakal nikt nie usilowal sie dowiedziec czy znow nie pije. Zero zainteresowania i wsparcia. Trzymam sie dzielnie ale jest wieczny zal ze czlek nie jest normalny. Bo nie jest. Jakis pan tutaj na tej grupie, na moj post ze ciezko jest zyc rowniez abstynentowi, ze nie ma lekko, napisal mi "to idz sie napij i nie przynudzaj" cos w tym stylu. Durny ch.. nie wiadomo po co wlazi na grupe wsparcia. Beznadzieja. Odpowiedz Link Zgłoś
lisia312 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 09.06.07, 18:50 "Mnie nikt nie musi uczyc co mam robić bo ja mam najdluzszy staz niepicia-19 lat!" ha ha rozłożyłaś mnie tym wyzwaniem na kolana!!!! Znam kilka osób, które mają długi staż NIEPICIA i NIC z tego nie wynika.Szczerze nie chciałabym słuchać Twoich rad. Nieważne ile kto nie pije, ważne to JAK trzeźwieje. Więcej POKORY. Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 09.06.07, 19:30 lisia312 napisała: > Szczerze nie chciałabym słuchać Twoich rad. oraz Nieważne ile kto nie pije, > ważne to JAK trzeźwieje a na koniec . Więcej POKORY. A moze wiecej KOBUSZEWSKIEGO? Odpowiedz Link Zgłoś
wojtech451 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 26.05.07, 20:20 No cóż, jak w życiu. Ludzie przychodzą i odchodzą, zmieniają poglądy, wprowadzają zmiany w swoim życiu. Normalka. Bilans jest krótki i treściwy ale czy powrót do "normalnego świata" zmieni ten bilans na optymistyczny? Poza tym pojęcie "normalnego świata" to jest temat na rozprawę dla addictda11. Moim skromnym zdaniem zbytnio zagłębiasz się w problemy, wręcz szukasz czy istnieją lub je teoretycznie tworzysz aby mieć temat na kolejną rozprawę czy tez rozmyślania. Zbyt dużo analizy, często prowadzącej do nikąd, nie dającej odpowiedzi na wszystkie pytania. Jesteś młody, próbujesz znaleźć swoje miejsce w życiu, ba całe życie przed Tobą - ciesz się młodością, wolnością, korzystaj z życia w pełni. Alkohol nie jest czynnikiem niezbędnym do czerpania radości z życia, sam wiesz z tego forum ile czyni złego nadużywanie. Ty najlepiej wiesz jaką będzie reakcja po spróbowaniu a jak nie to się dowiesz. Jednak pamiętaj, ze jesteś już "skażony" trzeźwieniem, tym forum, własnymi wpisami i już na zawsze w swojej mentalności będziesz miał do alkoholu stosunek ambiwalentny. PS. aaugustów się pohlasta... Odpowiedz Link Zgłoś
drak02 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 28.05.07, 09:16 Mysle ze taka przerwa w pisaniu dobrze Ci zrobi. kazdy odpowiada za siebie kazdy ma prawo wyboru. Zycze Ci szczerze powodzenia. Ps. A gdybys czasem zatesknil za tematem uzaleznienia to wpadnij na forum i podziel sie swoimi nowymi doswiadczeniami. Polecam rowniez niedawdne wznowienie ksiazki W. Osiatynskiego Älkoholizm, Grzech czy Choroba". Warto czaem poczytac co inni swiatli ludzie maja do powiedzenia, i nie wierzyc tak do konca we wlasna nieomylnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 08.06.07, 13:35 Przerwa w pisaniu na tym forum dobrze Ci zrobi, wiem to z własnego doswiadczenia. To Twoje zycie i zrobisz z nim co chcesz, a najlepiej podejmuje sie decyzje, po rozmowie z samym soba, kiedy znasz juz wszystkie za i przeciw. Powodzenia! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
rauchen Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 26.05.07, 19:02 Nie, nie możesz teraz odejść Bierzesz mi ostatnią wodę Żar pustyni pali mnie Bezlitosna płowa pustka Mam spękane suche usta Pocałunek mój to krew Nie, nie możesz teraz odejść Kiedy cała jestem głodem Twoich oczu, dłoni twych Mów, powiedz, że zostaniesz jeszcze Nim odbierzesz mi powietrze Zanim wejdę w wielkie nic Nie, nie możesz teraz odejść Jestem rozpalonym lodem Zrobię wszystko, tylko bądź Bądź, zostań jeszcze chwilę, moment Płonę, płonę, płonę, płonę... Zimnym ogniem czarnych słońc Nie, nie możesz teraz odejść Popatrz listki takie młode Nim jesieni rdza i śmierć Bądź - proszę cię na rozstań moście Nie zabijaj tej miłości Daj spokojnie umrzeć jej :) Odpowiedz Link Zgłoś
baasil Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 26.05.07, 22:39 stań się tym,kim jesteś.i nie szukaj szczęścia poza sobą-jesteś na tyle szczęśliwy,na ile sam sobie pozwolisz. jeśli wierzysz że ci się uda albo wierzysz,że ci się nie uda - to masz rację. pamiętaj,że to ty tworzysz swoje życie,kreujesz je i kształtujesz-tworzysz (zobacz jak bliskie jest to temu,co przypisuje się Bogu-który jest domniemaniem,opartym na wierze lub poznaniem,opartym na wiedzy).to Twoje życie,Twoje wybory,Twoja odpowiedzialność. rób,co ci mówi serce,przy pomocy rozumu. trzym się... Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 powrócisz tu, gdzie nadwódczanski kraj..... 27.05.07, 21:25 Irena Santor to spiewala w nieco innej wersji Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: powrócisz tu, gdzie nadwódczanski kraj..... 27.05.07, 21:45 Hanna Banaszak Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 28.05.07, 11:50 przeciez Ty juz dawno skonczyles z trzezwieniem,a do picia zblizasz sie nieustannie,powoli,caly czas zmierzasz we wiadomym kierunku, takimi malymi kroczkami,jak u Gejszy,tup,tup,tup...,terapia precz,tfuj,kaprysy o braku wolnosci,fuj,wypite piwko,uj! ale na sam koniec(tylko kiedy on u Ciebie nastapi?) bedziesz wyl jak wszyscy "uj!uj!uj! ale ze mnie byl glupi UJ" Pamietaj jedno,wolno ci wszystko ale ..."Nie ruszaj alkoholu!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 od "ruszania" alkoholu jeszcze nikt sie nie upil 28.05.07, 17:40 jego trzeba "naruszyc" wgłębnie [do gardlnie] :))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: od "ruszania" alkoholu jeszcze nikt sie nie u 28.05.07, 18:25 Dwa czarne gawrony Kra, kra, kra Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 06.06.07, 16:55 Wiesz Addi, dlaczego to "chyba" w tytule, bo nie jestes sam siebie pewien, krecac sie wokol wlasnego ogona... - A przez to nie mozesz wiedziec o tym, czy Ty zakonczysz z tym trzezwieniem - na razie wcale go nie rozpoczales! A... :-§ Odpowiedz Link Zgłoś
havana06 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 07.06.07, 21:38 Tak mi się też zdaje...................... Odpowiedz Link Zgłoś
havana06 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym piciem..... 07.06.07, 21:50 To , wam ja mówię, zwykła havana 06. Nie musicie mnie chwalić, ani udowadniać.Wiem ,że można i trzeba! I, nic wam się nie zdaje, Nic!!! Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 07.06.07, 22:18 Jezeli jeszcze nie rozpoczalem a juz takie walki sa to co dopiero byloby gdybym zaczal na dobre, ja nawet nie umiem sobie tego wyobrazic! Ostatnio czytam ksiazek gerge Besta. Oto historyjka z niej. Albert Johanneson byl uzdolnionym zawodnikiem pochodzacym z Afryki Poludniowej ( RPA).Gral w Leeds United w latach 60(...) Po latach chlopaki z zespolu, obecnie grupka dobrze zyjacych emerytow, zorientowali sie, ze albert mieszka w Yorkshire i jest alkoholikiem bez grosza przy duszy przysypiajacym gdziekolwiek. Postanowili zorganizowac dobroczynny obiad w Leeds aby zebrac pieniadze ale, o czym nie wiedzieli, w terminie w ktorym zorganizowano obiad Albert przebywal w osrodku odwykowym i nie pil od kilku tygodni. Jego lekarze i opiekunowie byli zachwyceni jego postepami w leczeniu. Jednak obiad dobroczynny to bylo zbyt duzo dla Alberta- ulegl pokusie i wypij szampana. Tego samego wieczora byl belkoczacym wrakiem czlowieka. Zaledwie kilka tygodni pozniej znaleziono go martwego w jego wlasnym mieszkaniu, zapil sie na smierc. Proponuje zestawic dwa zdania: Jego lekarze i opiekunowie byli zachwyceni jego postepami w leczeniu. Zaledwie kilka tygodni pozniej znaleziono go martwego w jego wlasnym mieszkaniu,zapil sie na smierc. Ja tez podobno robilem niesamowite postepy w leczeniu (opinia terapeutow, kwestionujesz ja Auguscie?) ale jakos na szczescie nie zdrowialem az tak blyskawicznie jak biedny Albert. Odpowiedz Link Zgłoś
kajda28 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 08.06.07, 08:29 Nie jestem uzależniona, znam je tylko z opisu i z życia, po troszku ze swojego, mój mąż jest alkoholikiem. Był dzisiaj właśnie o 5 rano po pieniądze, po raz pierwszy. Cały trzesący się, zarośnięty, od 2 tygodni mieszka na ulicy, jest na tyle honorowy że nie pcha się aby mieszka z nami, mamy 2 małych dzieci. Wiesz że go wpuściłam, dałam nawet 30 zl, mówił tym samym głosem co kiedyś.... Nie kocham już go, sprawa rozwodowa jest w toku, wiem że zrobiłam wszystko aby go wyrwać z nałogu. I chyba obecnie czekam tylko na jego śmierć, będzie chyba mniej bolesna niż patrzenie jak stoczył się ojciec moich dzieci. Wiesz co jest najgorsze, że w pewnym momencie zaczełam się zastanawiać czy on jest potrzebny światu, nawet jego mama nie chciała z nim mieszkać, choć to robiła. A miał przerwę w piciu 7 lat, nawet sam prowadził grupy. nie piszę aby cię przekonać abyś był trzeźwy, to twoja sprawa i decyzja. Mogę się tylko domyślać jak trudno żyć w abstynencji, chociaż pije ok. 2 razy na miesiąc, to nie wiem czy umiałabym się wyrzec alkoholu na resztę życia. Ale życie jest jakie jest i trzeba płynąć z prądem. Zostałam sama z dwójką małych dzieci,jest bardzo ciężko,ale nie buntuje się, to nic nie daje, żyje tak jak umiem. Biorę to co mogę i nie narzekam że nie jest inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 08.06.07, 09:44 addicted przatoczyl urywek z opowiadania: "...- ulegl pokusie i wypij szampana. Tego samego wieczora byl belkoczacym wrakiem czlowieka. Zaledwie kilka tygodni pozniej znaleziono go martwego w jego wlasnym mieszkaniu, zapil sie na smierc." -kazdy niepijacy alkoholik boi sie tego,dlatego trudzi sie nie pic... kajda28 napisała: > mój mąż jest alkoholikiem. Był dzisiaj właśnie o 5 rano po pieniądze, po raz > pierwszy. Cały trzesący się, zarośnięty, od 2 tygodni mieszka na ulicy, > A miał przerwę w piciu 7 lat, nawet sam prowadził grupy. -Grupy AA(Anonimowych Alkoholikow)?,7 lat!,az siedem czy tylko...? Czlonkowie AA,tu cala prawda wychodzi na wierzch,wy nigdy w zyciu byscie nie podali by do publicznej wiadomosci takiego i jakze istotnego i nadwyraz waznego FAKTU! Na takie fakty wasze uszy sa zapchane wata,a usta...?Te tak czy inaczej sa zagipsowane bzdetami o hokus pokus,czego dobitnym i kolejnym dowodem jest maz Kajdy... Odpowiedz Link Zgłoś
drak02 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 08.06.07, 10:56 Nie udzielam sie w ruchu AA, ale mam szcunek do tego co robi AA. Przypadek męża opisany powyżej świadczy tylko o jednym, alkoholzim jest niebezpieczną chorobą i każdy niezależnie od tego czy sam trzexwieje, czy chodzi do AA , czy był na psychoterapii moze skonczyć podobnie niezależnie od tego czy był trzeźwy 3 lata czy 7 czy nawet 20. Psychoterapie, AA, własne drogi wychodzenia z nałogu , nie daja 100% pewnosci ze nigdy nie sięgniemy po alkohol, ktoś kto jest przekonany ze już nigdy w życiu sie nie napije bredzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kajda28 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 08.06.07, 11:11 Z tego co mi wiadomo,na żadnym spotkaniu AA, i nikt kto się choć trochę zna na tej chorobie, a napewno każdy kto na nią zachorował nie mówi że trzeźwość jest zagwarntowana. Jest to bardzo trudna i długa droga. I dla wielu jest to właśnie udzielanie się w klubach, mitingi, grupy...itp. i dopóki działają dopóty są trzeźwi. A niektórzy, jak np. mój tata, po 30 latach picia dotknął dna i sam przestał. Ma tak uparty charakter, niestety i w innych dziedzinach życia też, że jest już parę lat trzeźwy. Trzeźwość nie jest dla tych którzy tego potrzebują, tylko dla tych którzy tego chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
deoand Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 08.06.07, 14:06 Jego lekarze i opiekunowie byli zachwyceni jego postepami w leczeniu. Jednak obiad dobroczynny to bylo zbyt duzo dla Alberta- ulegl pokusie i wypij szampana. Tego samego wieczora byl belkoczacym wrakiem czlowieka. Zaledwie kilka tygodni pozniej znaleziono go martwego w jego wlasnym mieszkaniu, zapil sie na smierc. Addi widze , że wróciłeś ale niestety nic nie zmądrzałeś nawet gorzej bym rzekł .... o czym świadczy twoja opowieśc ... po prostu KOLEDZY ZABILI TEGO ALBERTA dokładnie tak ZABILI ... dajac mu kieliszek szampana na obiedzie dobroczynnym ... co za durnie daja szampana na obiedzie dla alkoholika ... po prostu MORDERCY .... juz ci pisałem wcześniej - alkoholikowi NIE WOLNO NAPIC SIĘ KILELISZKA ALKOHOLU ... i znowu robisz z siebie durnia pisząc idiotyzmy o jakis tam terapeutach co sie cieszyli gdy człowiek był trzeźwy ... ano sie cieszyli jak kazdy normalny człowiek ... i pewno tez cieszyli sie gdy koledzy przyszli go odwiedzic ale tu ich bład ... nie przewidzieli , ze wśród tych kolegów są mordercy którzy przyszli tylko po to aby samemu nachlac sie i zabic kolege alkoholem ... bo przecie lampka szampana mu nie zaszkodzi ... tak samo i ty myslisz .... ciekawe czy najpierw uda ci sie zabic kogos tam ... dajac mu lampke szzampana czy siebie ????? ale dzis mimo twoich głupot addi mam dobry humor .... bo dwie damy , na których prowadziłem swój eksperyment terapeutyczny przez 10 lat z miernym zreszta skutkiem ... dziś stwierdziły Koniec palenia .... kupiły Tabex i nie pala ... może za 10 lat i Ty addi dojrzejesz jak dożyjesz .. ten z opowiadania nie dożył ... bo nie miał prawa dozyć pzdr deo Odpowiedz Link Zgłoś
kajda28 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 08.06.07, 16:03 Deonad , może się myle, może jestem w błędzie, ale uważam że pleciesz bzdury. co się dotyczy nieszczęsnego Alberta, nikt go nie zabił, zabił go alkohol i choroba nim wywołana. Każdy ma wolną wolę i własne zdanie, koledzy mu pokazali że jak będzie trzeźwy to będzie mógł żyć razem z nimi. A to on napił się szampana, to była jego decyzja. Gdyby mu potajemnie dolali, wtedy byś miał rację. Ale tak... Odpowiedz Link Zgłoś
drak02 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 08.06.07, 16:14 Też uważam ze nikt nie zabił Alberta, sam podjął decyzję i sam się wykończył. Nikt nie moze wymagać tego aby ktoś iiny brał odpowiedzialnośc za swoje własne czyny i decyzje. Za picie lub nie picie odpowiedzialny jest tylko i wyłącznie alkoholik. Z cała pewnoscia nie można zwalacodpowiedzialnosci na kolegów, na rodzinę , na AA, na psychoterapię czy cokolwiek innego. Widocznie miał ochote sie napić i się napił. kajda28 napisała: > Deonad , może się myle, może jestem w błędzie, ale uważam że pleciesz bzdury. > co się dotyczy nieszczęsnego Alberta, nikt go nie zabił, zabił go alkohol i > choroba nim wywołana. Każdy ma wolną wolę i własne zdanie, koledzy mu pokazali > że jak będzie trzeźwy to będzie mógł żyć razem z nimi. A to on napił się > szampana, to była jego decyzja. Gdyby mu potajemnie dolali, wtedy byś miał > rację. Ale tak... Odpowiedz Link Zgłoś
deoand Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 08.06.07, 16:59 Obiad dobroczynny na rzecz alkoholika z alkoholem .... i do tego z alkoholikiem w roli głównej z toastami na jego cześc wznoszonymi alkoholem ... dajcie sobie spokój ... no jak miał sie nie napić ... no niby jak ???? przeciez w tym tekscie jest wyraźnie napisane ... leczył sie na odwyku był tam troche .... a całe życie chlał .... i wzięli go tam gdzie lał sie alkohol na jego alkoholika cześc ... to rzeczywiscie zbrodnia .... wiadomo , ze sie napije - musi sie napić ... moi drodzy to tak jakby pójśc na odwyk do alkoholika , i przynieśc mu alkohol który lubi .. otworzyc go wypic na jego czesc i jeszcze powiedziec ... no napij sie ...lampke tylko wiecej ci nie damy ... no nie róbcie sobie jaj ... kazdy sie rozgrzeszy ... ale takie postepowanie ..to zbrodnia swiadome podsuwanie alkoholikowi alkoholu ... musi ulec ... Żadnego alkoholu dla alkoholika .... testowanie jego woli to dopiero jak juz ma iles tam miesięcy abstynencji a nie po tygodniu .. nie picia i do tego abstynencji wymuszonej szpitalem ... NIE MIAŁ ŻADNYCH SZANS ... NIE DANO MU TEJ SZANSY ... ODEBRANO MU SZANSE NA ZYCIE ... Tak jak górnicy w Halembie tezsie okazało , że nie mieli żadnych szans ... pzdr deo Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 08.06.07, 17:07 Haha, Deodand tradycyjnie widzi to co chce widziec. A ja tylko przytoczylem fragment ksiazki G. Besta, to byl cytat, przeze mnie tlumaczony na zywca bez znieksztalcen. A Deodand juz mi przypisuje to czy tamto. Fakt jest goly i suchy jak pustynia Gobi: facet iles tam lat pil i sie powoli staczal. Poszedl na terapie (fakt a nie moj wymysl), robil blyskawiczne postepy (slowa terapeutow a nie moje) i po pierwszej wpadce (slowa Besta) zyl jeszcze kilka tygodni ( fakt materialny). Nawet nie dodalemm "tylko" przed slowami " kilka tygodni", aby nie narazac sie na uprawianie prpoagandy. a dlaczego, co po co to kazdy ma swoja opinie a nie jedynie sluszna i jedynie prawdziwa opinie Deodanda, czlowieka ktory zjadl ponad 6 miliardow rozumow albo i wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 08.06.07, 17:12 addicted11 napisał: > ...facet iles tam lat pil i sie powoli staczal. ________________________________________________________________________. Bo z cala pewnoscia nie mial kontaktow z innymi alkoholikami, np. w AA... A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
drak02 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 08.06.07, 17:22 August, chciałem Ci podziękowac za pewien dar, za dar jasnowidztwa który nabyłem na forum. A mianowicie , wiem co napiszesz w swoim poście zanim go otworze i przeczytam. Przecież to cud :)) aaugustw napisał: > addicted11 napisał: > > ...facet iles tam lat pil i sie powoli staczal. > ________________________________________________________________________. > Bo z cala pewnoscia nie mial kontaktow z innymi alkoholikami, np. w AA... > A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 08.06.07, 17:28 drak02 napisał: > August, chciałem Ci podziękowac za pewien dar, za dar jasnowidztwa który > nabyłem na forum. A mianowicie , wiem co napiszesz w swoim poście zanim go > otworze i przeczytam. Przecież to cud :)) > aaugustw napisał: ___________________________________________________________________________--. To tylko swiadczy dobrze o Tobie, ze jestes pilnym uczniem, gdyz w takim przypadku, jaki zacytowal nam tu nietrzezwiejacy Addi, nie ma innej alternatywy...! Wiec i odpowiedz MUSI byc JEDNA...! ;-)) A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 08.06.07, 17:35 > drak02 napisał: > > August, chciałem Ci podziękowac za pewien dar, za dar jasnowidztwa... > > otworze i przeczytam. Przecież to cud :)) ________________________________________________________________________. Z tym jasnowidztwem, to ja bym bardziej uwazal na Twoim miejscu...! ;-)) Tu nie ma zadnych cudow, to tylko "gole fakty", swiadczace ze masz juz instynkt...! ;-)) Przypominam, ze warunkiem trzezwienia jest POKORA... - Jak mowi ten nasz duchowy Program AA... A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
kajda28 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 08.06.07, 17:23 faktycznie nie przyczytałam uważnie tej historii, przyjaciele którzy mu wydali uroczysty obiad, nie wiedzieli że jest na odwyku, że jest alkoholikiem. Fakt, ile ludzi tyle odmiennych zdań i interpretacji. Ta historia po prostu miała sie tak skończyć. Mogłoby być jeszcze inne zakończenie, że główny gość nie przyszedł, bo się bał alkoholu. A przyjaciele zrozumieli swój nie takt.Tylko że wtedy nie wielu ludziom utknełaby ona w pamięci. Odpowiedz Link Zgłoś
deoand Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 08.06.07, 17:53 też niedokładnie przeczytałas Po latach chlopaki z zespolu, obecnie grupka dobrze zyjacych emerytow, zorientowali sie, ze albert mieszka w Yorkshire i jest alkoholikiem bez grosza przy duszy przysypiajacym gdziekolwiek ... o to chodzi , że WIEDZIELI , iż Albert jest alkoholikiem w przeciwnym wypadku nie kruszyłbym kopii ... nie wiedzieli to nie wiedzieli .. dobrze chcieli a że nie wyszło ..trudno ... chodzi o to , że wiedząc iz X jest alkoholikiem w zadnym wypadku po wymuszonej dwutygodniowej szpitalnie abstynencji NIE WOLNO zabierac albo organizowac przyjęcie gdzie alkohol jest na porządku dziennym ... wtedy nie trzeba byc wróżką Halamą aby przewidziec , ze alkoholik MUSI sie napic i co napisał addi wśród przyjaciól psy zająca zjadły ... Addi sa tacy co wiedza i tacy co nie wiedza ... ja należedo tych co wie a ty do tych co nie wie .... róznica między nami jest taka , ze ja jak sie pomyle to prawdopodobnie nic mi nie bedzie a Ty jak sie pomylisz to podzielisz los Alberta ... jeszcze tego ... do cholery nie rozumiesz ... nie rozumiesz , ze alkoholikowi nie wolno napic sie alkoholu - nie wolno przebywac tam gdzie jest alkohol- jeszcze a przeciez przeczytałeś jak sam piszesz tysiące książek o alkoholiźmie .. nie rozumiesz co to są wyzwalacze .... i jak tabaka w rogu ... a terapia tylko i wyłacznie pozwala na przywróceniu alkoholikowi przeświadczenia , że jak nie pije to jest wspaniałym człowiekiem a nie śmieciem jak mu w około mówią .... pzdr deo oj nie pomyl sie addi przypadkiem ... bo bedzie jak napisała kolezanka .. alkohol zabija ... no moze nie tak dokładnie ... bo alkohol normalnego człowieka nieuzależnionego tak czesto nie zabija - choc tez się zdarza ale ALKOHOLIKA ZABIJA na pewno ....... Odpowiedz Link Zgłoś
kajda28 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 08.06.07, 19:35 MASZ RACJE Są wyjątki, znam alkoholika który dwa razy w tygodniu spotyka się na granie w karty, gdzie wszyscy piją, i pili od zawsze, on też pił jak pił. Teraz już od 7 czy 8 lat nie pije. Wiem że to nie daje gwarancji, bo takiej nie ma. Ale mam nadzieje że wytrzyma, bo jego powrót do picia byłby teraz o wiele bardziej boleśniejszy niż gdyby nie przestawał pić. Alkoholizm to straszna choroba, która najbardziej niszczy środowisko uzależnionego. Ale tylko sam chory może postanowić że przestanie pić. Ja patrze na człowieka, na ojca moich dzieci który się zapija. Boli. tak na marginesie, ludzie zdrowi wcale nie muszą wiedzieć że nie ma kontrolowanego picia u alkoholika. Odpowiedz Link Zgłoś
deoand Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 08.06.07, 20:17 tak na marginesie, ludzie zdrowi wcale nie muszą wiedzieć że nie ma kontrolowanego picia u alkoholika. tak ... ale nie alkoholik addicted po terapii .... chyba , że jak sam widziałem w telewizorze - alkoholik Bush spił w Niemczech pianke z piwa tyle tylko , ze rano dostał sraczki ... ale moze to nadzieja dla alkoholików jesli pierwszy alko na swiecie spija pianke z piwa ... moze Odpowiedz Link Zgłoś
baasil Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 08.06.07, 20:32 na szczęście za mój alkoholizm jestem odpowiedzialny ja.i tylko ja.i to tylko moja decyzja czy się napiję,czy w ogóle mam takie myśli(myśl jest tylko myślą i można ją dowolnie zmieniać),co zrobię,bądź czego nie zrobię.i nikt ,absolutnie nikt,łącznie z p.Bogiem nie jest odpowiedzialny za moje życie. (oczywiście nie od razu tak to kiedyś widziałem,trzeba czasu,nabytych-nowych umiejętności,zmiany w myśleniu,widzeniu,czuciu,itp.-dlatego też warto korzystac z doświadczeń innych-przynajmniej w początkowym,trudnym okresie niepicia.gdyby tenże nieszczęśnik z postu addiego przestrzegał reguł dla początkujących niepijących,to może(powtarzam może)by żył.niestety tak to już jest,że to co trafia i działa u jednych,w ogóle nie sprawdza się u innych.każdy człowiek ma swoją historię. Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 09.06.07, 08:06 Im abardziej Deodand straszysz i starasz sie byc taki zyciowo grozny tym bardziej dla mnie jestes zabawny. Po prostu niewiarygodnie zabawny. Jakby Twoje zycie mialo zalezec od tego czy Addicted sie napije czy nie ( albo raczej czy jak sie napije to podzieli los Alberta czy nie). Addicted to moze podzielic los Alberta z powodu niespelnionej milosci ale na pewno nie z powodu jednego kieliszka i wyrzutow sumienia bo niby zlamal zasade terapii. Deo zaprzeczasz sam sobie zresztam, niedawno twierdziles ze jestem sprany terapia a teraz ze nic nie rozumiem i jestem glupi jak tabaka w rogu. Zdecyduj sie. Zgadzam sie z Toba, alkoholikowi na pewnym etapie nie wolno sie napic, alkoholikowi na etapie silnego uzalezenienia fizycznego, wielodoniowych ciagow i gdy nigdy nie umie zapanowac nad kieliszkiem nie wolno pic, ale mnie to nie dotyczy po prostu bo ja jestem alkoholikiem z wczesnej fazy i jak chce to potrafie sie zatrzymac po pierwszym kieliszku, co prawda z trudem bo mnie kusi- ale kusi a nie ze musze. Bardzo mi przykro z tego powodu Deo, naprawde mi przykro, ale Twoje slowa sa bardzo prawdziwe, 100% prawdziwe ale mnie nie dotycza. Przykro mi naprawde. I to nie jest zadna sciema. Ostatni dzien mego picia w moim zyciu to bylo jedno piwo wypite na kaca pod koniec pazdziernika 2005. Potem jedno piwo w styczniu b.r. Przykro mi, ale nie musisz mi grozic bo prawdy nie zatuszujesz najwiekszymi strachami. Odpowiedz Link Zgłoś
kajda28 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 09.06.07, 08:41 Kotuś chcesz pić to pij, twoje życie. Wszyscy moi faceci byli alkoholikami, pijakami jak zwał tak zwał, widziałam różne stadium choroby, nawet ja jak mam wypić jedno piwo to go nie pije, bo wiem że będę chciała i wypije drugie. I nie kuszę życia. mój mąż po 2 latach przerwy jednego tygodnia 2 piwa, i koniec, drugiego tygodnia 2 piwa i małpkę i koniec, a w 3 czy w 4 tygodniu nie skończył. Coraz więcej kumpli jest na cmentarzu. Życzę ci tylko żeby nikt nigdy nie pomyślał że jesteś zbędny na tym świecie, że lepiej jakby cię nie było, że nie jesteś nic wart. Może są to mocne słowa, ale przed chwilą znów pojawił się u mnie mój mąż, nic nie dostał. I obiecuje że go więcej nie wpuszczę. Mam tylko wielką prośbę, nie zakładaj rodziny, nie miej dzieci. Bo DDA jest i tak za dużo na tym świecie. Ja chowam dwójkę, nie zasłużyli na to. Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 09.06.07, 10:09 Kajda!Pewnie nosisz niemodne oprawki na nosie i jestes do tego krotkowzroczna i spocona od przygniatajacych cie codziennych obowiazkow,a otaczajacy kosmos ulicy Wsiowej,po ktorej lazisz w ta i nazad,przemierzajac ten swoj swiatek.Swiadectwo ukonczenia szkoly podstawowej,dwojka dzieci i maz alkoholik wcale nie upowaznia do zglebiania wiedzy o ludziach,nawet uzaleznionych, wylansowalas sie we wlasnych soczewkach na Madralska NR 1.Masz duzo wspolnego z tych aktywnych "nawiedzonych" czlonkin organizacji zblizonych do AA. Piszesz,o swojej tragedii,dzieciach,menelstwie meza,jakbys sie cieszyla,ze w koncu masz wogole cos w zyciu do powiedzenia,taka mundra z wielu,z ul.Wsiowej... Lepiej spojrz przez swoje soczewkowate denka od butelek na wlasne (DDA)dzieci i wlasne zycie,niz udzielaj rad innym,np.Addiemu : "> Mam tylko wielką prośbę, nie zakładaj rodziny, nie miej dzieci. " Odpowiedz Link Zgłoś
kajda28 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 09.06.07, 10:24 i tego mi trzeba było, może jestem masochistką ale już dawno nikt mi nie powiedział że coś robię źle, a przecież jestem tylko człowiekiem i mam prawo się mylić i napewno to robię. Piszę bo to mi pomaga, ale wiem że to nie strona dla mnie. chociaż chyba jestem tutaj aby choć trochę zrozumieć jak można się tak stoczyć, co czuje taki człowiek, czy biorąc pierwszy kieliszek do ust nie czuje sie winny, przecież wie czym to grozi. Ale Ok, spadam. Moje życie, dam radę. Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 09.06.07, 13:49 Alkoholizm to taka choroba, która rozwija się powoli i niezauważalnie. Najmniej zauważalnie dla bliskich. Oni ( ci bliscy) najczęściej udają , że tego nie widzą. Albo nie chcą widzieć. Alkoholizm Twojego męża był taki sam. Przecież to widziałaś i przy tym byłaś. Najgorsze jest to, że potem szukamy usprawiedliwienia. Choć nic o tej chorobie nie wiedząc nie możemy swoim bliskim w niczym pomóc. . Tylko, jak już wiemy to często jest z późno. Takie to porąbane. A człowiek, jak bierze pierwszy kieliszek do ust nie czuje się winny i nie wie czym to grozi. Kto to może przewidzieć. Tak samo, jak z małżeństwem. Potem się mówi: "widziały gały, co brały" Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 10.06.07, 00:31 kajda28 napisała: > Ale Ok, spadam. -Forum jest ciagle otwarte dla wszystkich!Rob jak chcesz.Kazdy ma wolna reke! > chociaż chyba jestem tutaj aby choć trochę zrozumieć jak można się tak stoczyć, > co czuje taki człowiek, czy biorąc pierwszy kieliszek do ust nie czuje sie > winny, przecież wie czym to grozi. -sam zastanawialem sie,dlaczego...,od siebie moge powiedziec,ze czesto pilem na drugi dzien,bo impreza sie przeciagala,bo sie dobrze bawilem,bo mi smakowalo,picie na na trzeci dzien bylo niczym innym jak ucieczka przed kacem,z rana tzw.klinowanie a potem to byl czesto znowu zaskok, przy pierwszym kieliszku,np. po miesiecznej abstynencji,nie mysli sie czym to grozi,a nawet jezeli cos tam przeswita,to blyskawicznie trywializuje sie takowe mysli,a po przelknieciu pierwszego juz rzadzisz wszystkim;) Odpowiedz Link Zgłoś
rauchen Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 09.06.07, 13:31 > Ostatni dzien mego picia w moim zyciu to bylo jedno piwo wypite na kaca pod > koniec pazdziernika 2005. > Potem jedno piwo w styczniu b.r. ostatni dzien mego picia w moim zyciu to byla jedna malutka flaszczka gina (takie 150 ml)wypita w drinku 1:9 z woda (1 dzialka dzina, 9 wody), wypite na kaca w polowie listopada 2005. Skad mialam wtedy tego kaca zanim wypilam, zupelnie nie pamietam :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
deoand Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 09.06.07, 13:38 tranzyt jak bedziesz powtarzał te bzdury za addim to tez moze ciebie spotkac przypadłosc Aleksa ... jednak rzeczywiście ratuje was to , że alkohol wypala mózg czego dowodem chwilowo namacalnym jest Minister Zdrowia nijaki Religa - alkoholik - o czym wiadomo od dawna i palacz ... i mu wycięli pól płuca a ten mówi , ze ten jego rak to nie od palenia i będzie palił nadal ... ano debil po prostu .... alkoholik pzdr deo Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 09.06.07, 14:16 Widzisz Tranzyt. Alkoholiku z wypalonym mózgiem. Dowodzie namacalny. Może Cię spotkać zgon nagły z przepicia, niejakiego aleksa spojonego z premedytacją przez obrzydłych koleżków. Święto..y terapeucina Ci to mówi z życzliwości dla wszystkich swoich pacjentów, nałogów porąbanych. Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 09.06.07, 14:33 Znowu tu pisze, no kurcze. Do deo mam propozycje- strasz Augusta, on to ubi. Bedziecie sie uzupelniac. jeszcze jedn- trzeba wiedziec- zeby sie zapic ( doslownie) to trzeba naprawde miec silna wole i dobre zdrowie, no chyba ze pomoc sznura hodzi w gre, ale to nie zapicie. Dzieci moje i tak beda DDA hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
deoand Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 09.06.07, 14:45 tu akurat zgoda , żeby sie zapić to faktycznie trzeba miec niemal końskie zdrowie i nie każdemu sie udaje ... niektórzy wskakuja na linke chyba prosciej ... ale chyba najgorsze jest jak miałeś cos i to tracisz .. bo jak piłes w kólko to ganz pomada ... ale jak miałeś przerwę w piciu i od nowa picie ... bo jeden mi nie zaszkodzi i dalej żona cie wyrzuci w końcu i nie ma sie gdzie podziać .. .. to dopiero musi byc szok ... wiec lepiej nie ... pić i po Bożemu .. Odpowiedz Link Zgłoś
rauchen Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 09.06.07, 15:08 wiecej addi: twoje dzieci beda DDA z pierwszej fazy :)) Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 09.06.07, 15:27 Zawsze myślałem, że DDA to dzieci czynnych alkoholków, a nie wyleczonych. Może takie powinny się nazywać DD AA. Też przykrość żyć pod jednym dachem z dozgonnym mityngowcem. Wieczna orka po betonie. Można się załamać. Odpowiedz Link Zgłoś
rauchen Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 09.06.07, 15:40 bardzo duzy wybor, janu :)) Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 09.06.07, 19:25 janulodz napisał: > Zawsze myślałem, że DDA to dzieci czynnych alkoholków, a nie wyleczonych. No co Ty, alkoholikiem sie jest do konca zycia, a wiec DDA jest sie od poczatku zycia. z alkoholizmu nie mozna sie wyleczyc wiec pozostaje nie miec dzieci. Ale tu pojawia sie paradoks? Od kiedy jest sie DDA? czy mozna 2 letnie dziecko nazwac DDA? Powinno byc chyba BDA- bobas- dziecko alkoholika DDA to dopiero jak pojdzie do pierwszych wyborow. > takie powinny się nazywać DD AA. Też przykrość żyć pod jednym dachem z dozgonny > m mityngowcem. Wieczna orka po betonie. Można się załamać Czemu, jakie to wyzwanie! Wraca 16 letnia corka z prywatki po 2 kieliszkach martini i dostajeskierowanie od terapeutow od uswiadomionego tatusia ( a od Deo nawet skierowanie do grabarza na konsultacje). rauchen wiecej addi: twoje dzieci beda DDA z pierwszej fazy :)) A Twoje beda DDA, DDB, DDC, DDD, DDE az do DDP (dorosle dzieci plotkary). Deo, mam pytanie a raczej prosbe. Czy moglbys- nie wiem, na ile jestes dobry z majmy- ale sprobvuje- czy moglbys oszacowac (choc mniej wiecej) dla Addicted11 czas smierci od momentu wypicia pierwszego kieliszka ( w dniach albo tygodniach). Dane: Addicted1 1 kieliszek a po nim nastepne Szukane: data zapicia. prosze Cie Deo,m wylicz to dla mnie bo ja nie umiem. I jeszcze Deo jestem troszeczke doradca zawodowym z zawodu:) to ci doradze wybor zawodu: owinienes zatrudnic sie w szpitalu w roli tego ktory oglasza rodzinom smierc bliskich. Moglbys na przyklad mowiac tak " Pani Ojciec w koncu odpokutowal za swoje grzechy i w tym wypadku kierownica przepolowila mu glowe i zmarl w mekach i bolach. Nikt go juz nie ozywi, jestes Pani sierota, bedziesz Pani sierota do konca zycia, nie ma Pani ojca, Ojciec umarl, raz na zawsze, kaput, dead, auwidezejn, Do widzenia, mozesz isc do ksiedza ale to i tak Ci nic nie da". Odpowiedz Link Zgłoś
deoand Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 09.06.07, 20:25 Addi kto wie czy nie pójde za twoja rada jako ten doradca ... ale z uwagi na wrodzone poczucie humoru ta rozmowa mogłaby wygladac tak Żona została wezwana do szpitala, bo jej mąż miał wypadek samochodowy po tym jednym głębszym . Zdenerwowana czeka na doradce - informatora - wreszcie on się pojawia ze współczującą miną . - I co?! Co z nim - Cóż...Żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: mąż , niestety będzie musiał przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to żona. - Potem potrzebna mu będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową żona. - Konieczne będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje...Koszt sanatorium -10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pani mężowi a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie żona. - Miesięcznie 12 - 15 tysięcy złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pani koszt. Tu już się może pani dogadać. Myślę, że znajdzie pani kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Żona chowa twarz w dłoniach. Tego nawet z angielska pensją nie wyrobię Nagle doradca - informator wybucha serdecznym smiechem, klepie żonę po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje! Jak ci sie to podoba addi ... nawet po jednym głebszym mozna dostać kartę powołania do Niego ale jest to owiane ścisła tajemnica niebieską Addi i nic tu po twoich matematycznych wyliczeniach .... niestety a moze stety .. pzdr deo Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 10.06.07, 13:06 Po tym jednym glebszym powiadasz.... Masz Panie jednak jakis uraz w glowie do alkoholikow i obsesje niemala. A nie sadzisz, ze bog stworzyl swiat po jednym glebszym? Wrodzone poczucie humoru powiadasz... Ja bym porownal to poczucie humou do poczucia humoeru sklepowej za PRL ktora z usmiechem na ustach i satysfakcja mowila "nie ma" choc wiedziala, ze na zapleczu jest i bedzie dla rodzinki i kolezanek. I smiala sie glos... Twoj zart bylby nie taki zly, chociaz jest przewidywalny w pewien sposob, ale gdyby opowiedzial go ktos inny to bylby ok, ale jak opowiada kawal w czarnym stylu osoba o zapedach dyktatorskich to ciarki po plecach ida a nie usmiech po twarzy. Kiedys stalin podobno lubil "zartowac" w taki sposob: powiescie tefgo towarzysza za jaja, jak przezyje to znaczy ze mowil prawde, ha ha ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 10.06.07, 00:50 deoand napisał: > tranzyt jak bedziesz powtarzał te bzdury za addim to tez moze ciebi > e > spotkac przypadłosc Aleksa ... -Wiem!Ale,wiesz jak jest,w tym zyciu,zawsze mozna stracic checi na trzezwe zycie,a wtedy to juz z cala swiadomoscia,bez zrzucania winy na cos tam,zaczyna sie ped na calkowite zatracenie.Jak u Aleksa.Grunt ,ze nareszcie On i bliscy maja spokoj. -Wesola,zdrowa i pelna radosci palaczka,miesiac temu rzucila palenie...przypuszczam,ze ze sknerstwa. Rezultat: 1)Nie pali,zaoszczedzila,ale... 2)Przytyla dziesiec kilogramow 3)Dwa razy byla u niej karetka pogotowia-dostala jakies dramatyczne skoki cisnienia,caly czas na zwolnieniu... ano debilka po prostu...;) pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
deoand Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 10.06.07, 11:31 Wiem!Ale,wiesz jak jest,w tym zyciu,zawsze mozna stracic checi na trzezwe zycie,a wtedy to juz z cala swiadomoscia,bez zrzucania winy na cos tam,zaczyna sie ped na calkowite zatracenie. No właśnie o to chodzi ... Ty masz wiedzieć co ci grozi gdy będąc alkoholikiem zaczniesz ponownie pić alkohol ... a co ty z tym zrobisz to już rzeczywiście twoja sprawa ... i albo będziesz miał szczęście albo nie ... to o czym piszesz tranzyt to zresztą " nierozbrojony mechanizm uzależnienia " i kolejny przykład manipulacji i samooszukiwania ... co ewidentnie prezentuje addicted a jego filozofie są ewidentnie groźne dla wszystkich świeżych alko , którzy weszli na drogę trzeźwości a którzy dostaja złudną informację iż można sie napić >>> a alkoholik jak zreszta każdy chory chwyta sie każdej ułudy byleby tylko przestac być chorym ... a w naszej chorobie - pić kontrolowanie a tego niestety nie da się zrobić ..... pzdr deo Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 10.06.07, 13:22 deoand napisał: > > No właśnie o to chodzi ... Ty masz wiedzieć co ci grozi gdy będąc > > alkoholikiem zaczniesz ponownie pić alkohol ... a co ty z tym > zrobisz to już rzeczywiście twoja sprawa ... i albo będziesz miał > szczęście albo nie ... No widzisz, w koncu pojales. > > " nierozbrojony mechanizm > uzależnienia " i kolejny przykład manipulacji i samooszukiwania ... > > co ewidentnie prezentuje addicted a jego filozofie są ewidentnie > groźne dla wszystkich świeżych alko , którzy weszli na drogę > trzeźwości a którzy dostaja złudną informację iż można sie napić > > ;>> a czy ja tu cos pisalem o tym ze mozna sie napic? Moja informacja jak umiesz dobrze czytac brzmiala- facet po terapii blyskawicznie skonal. Czy uwazasz, ze jest to zacheta do picia? > > a alkoholik jak zreszta każdy chory chwyta sie każdej ułudy byleby > tylko przestac być chorym ... a w naszej chorobie - pić kontrolowanie > > > a tego niestety nie da się zrobić ..... jak to nie, z pewnoscia sie da. Nawet jak jedemu na 10 a nawet gdy jednemu na sto sie uda- to juz nie mozna powiedziec " nie da sie". LOudzie przezywali Oswiecim, przechodzili calo przez archipelag Gulag, a co tam przy tym taki glupi alkoholizm. pryszcz. > > pzdr deo pzdr dla DyktaSzyny A na koniec powaznie: Zgadzam sie z tym co napisalem w temacie watku, z kazdym dniem coraz bardziej sie zgadzam. Moze w jakims alkoholiczno- terapeutycznym swiecie obowiazuja inne prawa fizyki i logiki, moze nie ma grawitacji nie wiem, ale ja rozumuje klasycznie i po prostu, bardzo zwyczajnie: jezeli stwierdzilem, ze od momentu terapii i tzw trzezwienia jakosc zycia nie tylko nie ulegla poprawie ale znacznemu pogorszeniue, to logiczny i jedyny wniosek jest taki, ze ta sciezka jest bledna. Jest wrecz grozna dla zycia. Bowiem od momentu terapii ilosc mysli samobojczych w mojej glowie wystapila na skjale nigdy wczesniej nie spotykana. Mozna bleblac, ze to tak jest bo zobaczylem sie na trzezwo, bo trzezwienie boli itp bzdury. Prawda dla normalnego czlowieka jest inna: jak sie zle czuje od tego to sie chce poczuc dobrze. Ja nie jestem masochista i nie napalam sie na te bolesne trzezwienie. Jak ktos lubi zeby go bolalo to niech trzezwieje. Ja wole byc pijany i spokojny, ale obawiam sie ze to bedzie to trudne, bo terapia odebralka mi komfort nie picia a zycia, jak kiedys napisala Eska. Oczywisice, Mozna isc na upartego jeszcze na 10 lat terapii i mityngow i "czekac". Moze sie uda, moze przelamia kolem. A mozna sprobowac innej. Co chce uczynic, ale jeszcze nie umiem za bardzo. Ale krok po kroku. Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 10.06.07, 14:00 Mysle, ze dobra rada dla Osrodkow Terapii byloby wrpowadzenie obowiazku dobrego sampoczucia po terapii oraz nakazu gloszenia, ze terapia pomogla. Moze w kontrakcie taki punkcik: Paragraf 17. Wyniki trzezwienia. Art1. Strony ustalaja, ze terapeutyzowany po terapii bedzie odczuwal znaczaca poprawe samopoczucia. Poprawa bedzie dotyczyc takze zmiany jakosci zycia oraz poprawy sytuacji w strefach zycia: osobistej, zawodowej, rodzinnej i spolecznej. Art2. Za poprawe samopoczucia oraz zmiany wym. w Art. 1 strona odpowiedzialna jest Osrodek, sterapeutyzowany oswiadcza, ze nie bedzie przypisywal sobie pozytywnych zmian wym. w art1 oraz negowal sprawstwa tychze ze strony osrodka. Art3 Terapeutyzowany zobowiazuje sie do informowania w srodkach masowego przekazu oraz na spotkaniach prywatnych o pozytywnych skutkach leczenia. Art3 W przypadku subiektywnie odczuwanego braku poprawy samopoczucia lub poprawy w sferach wym. w par. 1 strony ustalaja, ze odpowiada za nie sterapeutyzowany. Art4. Osrodek nie ponosi odpowiedzialnosci za zwiazane z procesami trzezwienia i powstale w jego czasie wydarzenia w zawodowym, osobistym i rodzinnym zyciu terapeutyzowanego z wyjatkiem zmian opisanych w Art1 Wszelkie zmianu w ustaleniach wymagaja zgody osrodka i dodatkowo nie moga byc dokonane po rozpoczeciue procesu terapii. Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Poprawka do Regulaminu 10.06.07, 14:07 Zmienia sie brzemienie czwsci "Wyniki trzezwienia" (Par 17 Art3) Dotychczasowe brzemienie artykulu: Art3 W przypadku subiektywnie odczuwanego braku poprawy samopoczucia lub poprawy w sferach wym. w par. 1 strony ustalaja, ze odpowiada za nie sterapeutyzowany Przyjmie postac: Art3 W przypadku subiektywnie odczuwanego braku poprawy samopoczucia lub poprawy w sferach wym. w par. 1 strony ustalaja, ze odpowiada za nie sterapeutyzowany. Sterapeutyzowany zobowiazuje sie nie informowac o negatywnych skutkach w samopoczuciu lub sferach wym. w par.1 a w przypadku takich informacji terapeutyzowany nie bedzie w zaden sposob wiazal tych zmian z Osrodkiem oraz procesem terapii. Aneks zatwierdzil: profesor magister docent technik harcmistrz woranowicz. Odpowiedz Link Zgłoś
deoand Re: Poprawka do Regulaminu 10.06.07, 14:38 Ty addi to naprawdę jesteś bardzo poważnie chory na alkoholizm i bez terapii albo psychiatry to wskoczysz pewno na linke ... to tylko kwestia czasu - jak nie zmienisz swego myślenia ... Alkohol pije się po to aby świat stał sie przyjemniejszy - żona ładniejsza - teściowa przyjazna - problemy odpłynęły w sina dal i panowała ogólna radośc .... no tak czy nie ???? a skoro nie pijesz to wszystkie problemy przypływaja z powrotem a świat jest taki jaki jest i zona to żona Addiego czy deo / z całym szacunkiem dla żony addiego i deo / a nie Pamela Anderson czy Doda - Elektroda i na trzeźwo czar prysł ale TYLKO NA TRZEŹWO masz szanse jak i każdy inny zmierzyć się ze swoimi problemami i dostosować się do świata takim jakim on jest naprawdę ... a skoro nie potrafisz , ponieważ jesteś chory - POWTARZAM CHORY na chorobę alkoholową czyli przestałeś kierować własnym życiem i dopadaja ciebie myśli S i takie inne koszmary ... to jak najszybciej musisz udać się po pomoc do terapeutów aby z ich pomocą udało ci się choć trochę pokierować swoim życiem a przynajmniej przeżyć ... alkoholików którzy zapoznali się ze sznurkiem są całe tabuny i nie byłbyś pierwszym ani ostatnim .. ... ale tego ci oczywiście ani nikomu innemu nie życzę pzdr deo ... Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Poprawka do Regulaminu 10.06.07, 15:44 Ty, Deo, naprawde jestem chory? No nie, jakos caly czas ci nie dowierzam. Naprawde naprawde? ALe tak na serio powaznie naprawde? O kurcze, to ja nie wiedzialem, o ja piernicze!!! Dzieki deo za pomoc, lece zapisac sie na terapie, bo ja nie wiedzialem co mi jest a to rozwiazanie proste jak drut- jestem na alkoholizm i trzbea sie na terapie antyalkoholowa zapisac. Jakie to proste, czemu ja tak dludo tego nie wiedzialem! deo, daj jakies namiary na jakies osrodki terapii bo ja nie znam. zglosze sie jutro z rana. Kurcze, naprawde, rzeczywiscie, teraz mi objasniles co mi jest. Pilem i po pijanemu swiat wydawal mi sie lepszy a teraz jestem pierwszy raz od kilkunastu lat trzezwy i okazalo sie, ze swiat jest inny. Gdybym nie spedzil zamroczony calego dziecinstwa i mlodosci to juz bym to dawno zauwazyl. Ale ja bylem caly czas pijany i nic nie widzialem. rzeczywiscie, wiesz kiedys latalem za taka dziewczyna, dwa lata sie za nia uganialem, i faktycznie teraz pamietam, dopiero rok temu jak wytrzezwialem to zobaczylem, ze ona stara i brzydka, wczesniej caly pijany myslalem ze to Joan Collins z Dynastii! Kurcze Deo ty to potrafisz czlowiekowi prosto wytlumaczyc, co by bylo gdyby nie bylo ludzi takich jak Ty. skoro nie pije, to problemy przyplywaja z powrotem- faktycznie, rzeczywiscie tak jest, popatrz kurcze. Ide do terapeuty by pokierowal moim zyciem i przynajmniej przezyc. Jak juz przezyje to zobaczymy co bedzie, na razie musze przezyc. Slszyalem o jakims Woranowiczum moze cos wiesz, podobno dobry jest, podobno 2 miesiace u niego w osrodku i wszystko mija, Deo odpisz prosze bo jutro musze na terapie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
deoand Re: Poprawka do Regulaminu 10.06.07, 16:21 Addi choć tak przez skórę czuję , że robisz sobie " jaja " to jednak odpowiem na poważnie ... jak nie tobie to może przyda się to komu innemu .... oto adres strony www.parpa.pl/?subL=11 ten konkretnie adres .. odnosi się do wszystkich placówek lecznictwa odwykowego w Polsce .. ale można wejśc na www.parpa.pl a Parpa to Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i poszukać sobie tego czego akurat potrzeba i otrzymać oficjalne informacje a nie forumowe bajki ... Woronowicz to może ciebie addi przyjąc za prawdziwe pieniądze / jesli zarobiłes ich dostateczną ilośc / w Akmedzie bodaj w Warszawie ... jest to jego prywatna placówka ... bo na państwową czyli za friko terapię to możesz sobie poczekać tym bardziej , że słyszałem iż zaczął sie strajk lekarzy pzdr deo Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Poprawka do Regulaminu 10.06.07, 15:49 Z zupenie innej beczki. Koles pisze, ze po spotkaniach z psychiatra i po 2 miesiecznej terapii dostal mysli samobojczych. Jaki wniosek wyciagnal Deo? ze potrzebuje spotkania z psychiatra i 2 miesiecznej terapii. Niezle. Niemal Platon. p.s. idac na terapie gosciu nie pil od 5 miesiecy i czul sie wysmienicie. Jak wniosek wyciagnie Deo? Bo nie wiedzial, ze jest ciezko chory. Ale mu powiedzieli i popatrz faktycznie zachorowal. Magicy. Moze niech ktos mu powie, ze wygral na loterii to sie uda do kolektutry, kto wie? Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Poprawka do Regulaminu 10.06.07, 16:05 no caly czas nie moge sie powstrzymac, tak mnie to raduje ze sie wszystko wyjasnilo. Spodobala mi sie dziewczyna. Ladna, fajna, inteligentna. Byla dla mnie bardzo sympatyczna, slodka wrecz, wiec pomyslalem- zaprosze ja na kawe, moze cos z tego bedzie. Okazalo sie, ze ona ma faceta z ktorym mieszkaA O La Boga, podlamalem sie. Nie moglem spac dwie noce, myslalem o tym cale dnie, nie wiedzialem co mi jest- zawod milosny jaki czy rozcarowanie, przeszukalem slownik ale nic do konca nie pasowalo- a to popatrz zwyczajny alkoholizm. Poszedlem do pracy w fabryce, fizyczna ciezka robota, choc dobrze platna. Denerwowala mnie, poszukalem i znalazlem nowa. Myslalem, ze ja nie pasuje do tej pracy, ze nie nadaje sie moze do niej- a to alkoholizm tylko. No juz nie wspomne o tym, ze denerwuje mnie neoliberalizm, nierownosci spoleczne, nietolerancja- a to po prostyu alkoholizm. W trzeciej klasie szkoly sredniej, jeszcze gdy mialem przed soba pierwszy w zyciu kieliszek alkoholu- mialem mysli samobojcze zwiazane z zawodem milosnym- a to alkoholizm byl. W dziecinstwie bylem bity prze matke i krytykowany- myslalem, ze cos we mnie zostalo z tego i przeszkadza w funcjonowaniu- a to tylko alkoholizm. I tak mozna w nieskonczonosc. Czytam ksiazki- alkoholizm (uciekam w ksiazki). Nie czytam- alkoholizm ( nie mam zainteresowan). ram muzyke- alkoholizm ( nierealne myslenie urojeniowe) Nie gram- alkoholizm ( utrata zainteresowan). Podoba mi sie dziewczyna- alkoholizm ( bo pewnie widze ja przez rozowe okulary ) Nie podoba mi sie- alkoholizm ( bo wlasnie zdjalem rozowe okulary). Lubie fasolke szparagowa, dramaty sadowe, artykuly z Dobrego Formatu, morze, Nicka Cave- to tez pewnie alkoholizm. Glosowalem na Unie Wolnosci- alkoholizm. Nie glosowalem na Unie Wolnosci- alkoholizm. Pisze na forum- alkoholizm. Nie pisze - alkoholizm. Wypieram sie alkoholizmu- alkoholizm. Nie wypieram sie- alkoholizm. Na czym polega wyzdrowienie z alkoholizmu? Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Poprawka do Regulaminu 10.06.07, 16:16 A zebys deo nie mial watpliwosci- nie ide do terapeuty uzaleznien. Za zadne skarby, Nie ide. Nie pojde. Nie bede tam. Nie pojawie sie. Nie zjawie sie. Nie udam sie. Nie pojade. Nie zawioza mnie. Nie dojade taksowka. Wizyty u terapeuty- nie zamowie, nie umowie, nie zabukuje, nie zaklepie, nie zarezerwuje, nie dokonam rezerwacji, nie zloze zamowienia, Rezygnuje, odpadam, wymiekam. Mimo ciezkiej alkoholowej choroby i ryzyka samobojstwa. Mimo sznura bujajacego sie nad glowa. Nie. 3 razy Nie. Wole 50 lat w Guantanamo przykuty lancuchami z bin ladenem w jednym lozku. Moze byc rakowiecka z Lwem Rywinem lub Dziadem. Odpowiedz Link Zgłoś
deoand Re: Poprawka do Regulaminu 10.06.07, 16:28 Addi od ciebie w Polsce to głupszy jest chyba tylko minister zdrowia Religa .... pół płuca mu wycięli z powodu raka ... a on na to że jego rak to nie od papierosów i będzie palić dalej ... taki poziom myślenia jak twój ... więc może zostaniesz po Relidze ministerem zdrowia .. kto wie ... ???? Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: Poprawka do Regulaminu 10.06.07, 17:03 Deo,powiedz prawde,zazdroscisz Relidze palenia? Co cie tak ciagle swedzi,to religowe pluco? Chcialbys aby wszyscy ludzie byli doskonali?Nie uwazasz,ze byloby ciut nudno? Koniec z koncem wykolejone synapys,ubogacaja tylko ten nasz swiatek...:) Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Poprawka do Regulaminu 10.06.07, 17:27 Deo,powiedz prawde,zazdroscisz Relidze palenia? Co cię tak ciagle swedzi,to religowe pluco? Jak to co. Tęsknota do palenia. Ten nałóg to jednak w człowieku do końca życia pozostaje. Czasami jeszcze tak mi się ckni, że też bym zapalił. ( Ostatni papieros cos ok 10 lat temu. A takie piweczko z pianką i kropelkami rosy spływającymi po oszronionej szklance. Mnnniammmm. Odpowiedz Link Zgłoś
deoand Re: Poprawka do Regulaminu 10.06.07, 17:39 A takie piweczko z pianką i kropelkami rosy spływającymi po oszronionej szklance. Mnnniammmm. i do tego z papierosem w pubie w Anglii faktycznie i ten papieros smakował i to piwo ... a pięc lat później bez papierosa to piwo w tym samym pubie juz mi nie smakowało ... ale co mam chłopu zazdrościc jak mu wywalili pól płuca ... dajcie luz ... zastanawiam się jak można na takim stanowisku pleśc takie bzdury ... tylko przychodzi na myśl jedno - alkoholik ... Ludzie są niedoskonali oczywiście ale .. przynajmniej niech nie robia z siebie durni ... chcesz się zapić to się zapij ... ale nie gadaj , że skoro jesteś alkoholikiem to moge sobie wypić piwko od czasu do czasu ... tak jak ja nie gadam , że moge sobie spokojnie dymka ... Nie moge i tyle ... pzdr deo Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: Poprawka do Regulaminu 10.06.07, 18:10 z piwem mam to samo,ale fajki(mimo 5-ciu lat)to juz tak odlegle,jak zabawa w piaskownicy Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Poprawka do Regulaminu 10.06.07, 19:44 deoand napisał: > Addi od ciebie w Polsce to głupszy jest chyba tylko minister > zdrowia Religa .... pół płuca mu wycięli z powodu raka ... a on na > to że jego rak to nie od papierosów i będzie palić dalej ... > > taki poziom myślenia jak twój ... więc może zostaniesz po Relidze > ministerem zdrowia .. kto wie ... ???? Komplementujesz mnie widze. Religa powiedzial, ze to nie od fajek- bo to moze naprawde nie od fajek, w koncu jest lekarzem od 50 lat i sie nieco zna. A moze gada tak z podow marketingowych? Moze wie, ze i tak nie rzuci wiec nie chce ytworzyc zlych wzorow? A moze i zaprzecza. Odpowiedzie jest wiele. Ja chcialbym zapytac Ciebie Deo: czy jadasz czerwone mieso? Czy wiesz,z e czerwone mieso skraca zycie srednio o 5 lat? czy po tej mojej informacji przestaniesz jadac czerwone mieso? pytanie 2: czy jadasz mieso w ogole? jezeli tak, to odpowiem Ci, ze na znakomitej wiekszosci farm zwierzeta sa trzymane w zlych warunkach ( ciasno, tloczno) i bardzi cierpia. Cierpia takze w momencie smierci i tuz przed. jedzac mieso nakrecasz popyt i powodujesz cierpienia. jezezli nadal- po tej informacji- bedziesz jadl mieso, to znaczy ze jestes skurwesynem torturujacym zwierzeta. Tak wyglada czarno- bialy swiat deodanda wielkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 10.06.07, 18:07 deoand napisał: > to o czym piszesz tranzyt to zresztą " nierozbrojony mechanizm > uzależnienia " i kolejny przykład manipulacji i samooszukiwania ... -nazywaj to sobie jak chcesz,ale ja nic na to nie poradze,ze mam niekiedy niezalezne ode mnie mysli,usiasc ze znajomymi na tarasie,pod rozlozystym parasolem chroniacym przed slonkiem i zamowic piwo,wypic je i w spokoju pomaszerowac dalej,do nastepnego stolika;),jak kazdy wolny czlowiek,jakby sie nic nie stalo... chocbym mial nawet uslyszec cichutki trzask lamanej malutkiej przysiegi, danej sobie dokladnie w czerwcu,trzy lata temu... :) Odpowiedz Link Zgłoś
deoand Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 10.06.07, 18:17 to sie wtedy nazywa .... nawrót ... tranzyt ... no co ja ci tranzyt poradze , że są mądrzejsi na tym swiecie od nas i nazywają " uczenie " nasze stany i uczucia i choroby też ... Był podobno taki gościu Niemiec Polak czy Bóg wie jakiej tam narodowości , który stwierdził , że to Ziemia kręci się wokól Słońca a nie odwrotnie ... a ja widze , że to Słońce zasuwa wokół Ziemi i to codziennie ... tak jak addi ... a moze ja mam rację i addi też ????? hahahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
wojtech451 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 10.06.07, 18:42 Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. Kończ Waść, wstydu oszczędź! PS. Cosik jakby trudno skończyć, Addi ... Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. 10.06.07, 19:38 wojtech451 napisał: > Chyba trzeba zakonczyc z tym trzezwieniem. > > Kończ Waść, wstydu oszczędź! > > PS. > Cosik jakby trudno skończyć, Addi ... No cosik jakby, ale caly czas probuje. twardo. Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Terapia jak wyrok? 11.06.07, 15:52 Że jeszcze raz zacytuję: "Albert Johanneson byl uzdolnionym zawodnikiem pochodzacym z Afryki Poludniowej ( RPA).Gral w Leeds United w latach 60(...) Po latach chlopaki z zespolu, obecnie grupka dobrze zyjacych emerytow, zorientowali sie, ze albert mieszka w Yorkshire i jest alkoholikiem bez grosza przy duszy przysypiajacym gdziekolwiek. Postanowili zorganizowac dobroczynny obiad w Leeds aby zebrac pieniadze ale, o czym nie wiedzieli, w terminie w ktorym zorganizowano obiad Albert przebywal w osrodku odwykowym i nie pil od kilku tygodni. Jego lekarze i opiekunowie byli zachwyceni jego postepami w leczeniu. Jednak obiad dobroczynny to bylo zbyt duzo dla Alberta- ulegl pokusie i wypij szampana. Tego samego wieczora byl belkoczacym wrakiem czlowieka. Zaledwie kilka tygodni pozniej znaleziono go martwego w jego wlasnym mieszkaniu, zapil sie na smierc". Jest w tej opowieści coś niepokojącego, coś, co potwierdza pewne moje podejrzenia. Otóż - żyje sobie pijak ileś tam dobrych lat - w warunkach strasznych - ale żyje i po swojemu cieszy się - popija - i mu dobrze. Wystarczyło kilka tygodni terapeutycznej pomocy, aby tego menela zabił... nie, nie szampan, ale jakiś ciąg, nad którym nie potrafił zapanować. Co oni mu zrobili? Czemu zatracił resztki instynktu? Tyle lat prosperował, a po wzorowo odbywanej terapii - trach! Pisałam kiedyś o wesołym lumpie z mojej ulicy - kilka lat ostrej jazdy... polubiłam go - był wesoły, chociaż wiecznie pijany. Po przymusowym odwyku - nie ten człowiek - obmierzły pijak. Jakoś - szybko zmarł. Krewniak - pił ze dwadzieścia lat - żona postarała sie o odwyk. Wyszedł - i niedługo - sznur. Takich przykładów - obserwacji - mam więcej. Ja tam nie chce tego tłumaczyć - wyjaśniać - nie wiem. Może sie mylę? Może mi się tylko tak wydaje? Czy są statystyki samobójstw popełnionych przez "leczonych" alkoholików? czy tacy jak ja, "nieleczeni", są równie chętni do ostatecznych rozwiązań? Inna sprawa, że ja kiedyś - może jutro, może za sto lat, mam zamiar - jeżeli się uda - zemrzeć śmiercią nienaturalną - ale to jest moja decyzja z czasów młodości, pozostanę jej wierna - i nie ma nic wspólnego z moim alkoholizmem. Odpowiedz Link Zgłoś