leczenie przymusowe

25.06.07, 18:05
czy mozna oddac bliska osobe (wujek) na leczenie przymusowe? Jest on osoba
samotna i przez swoj alkoholizm zatruwa zycie calej rodzinie. Wszystkim jest
go szkoda a jednoczesnie nie mamy sily juz mu pomagac dlatego ze on wszystko
ma gdzies:( jak zabrac sie za zalatwianie takiego leczenia? kto musi to
zrobic? prosze o pomoc
    • twoje_marzenie Re: leczenie przymusowe 25.06.07, 19:02
      Nalezy złożyć wniosek (może byc to ktos z rodziny lub nawet nie) w Miejskiej
      Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych .
      Nie ma jednak przymusu-a szkoda.
      • addicted11 Re: leczenie przymusowe 27.06.07, 00:14
        twoje_marzenie napisała:

        > Nalezy złożyć wniosek (może byc to ktos z rodziny lub nawet nie) w Miejskiej
        > Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych .
        > Nie ma jednak przymusu-a szkoda.

        oczywiscie ze nie szkoda, bardzo dobrze ze nie ma.
        dorosly czlowiek ma prawo robic co chce, jak mu sie podoba to nawet zapic na
        smierc.
        W zadnym panstwie nie ma tak, ze jak nie ma przymusowego leczenia to jest sie
        bezradnym wobec czyniacego zlo alkohoika.
        Istnieje kodeks karny, administracyjny, rodzinny, cywilny, prawo budowlane,
        wodne, autorskie i 100000 innych, a nawet regulamin porzadku na klatce
        schodowej i regulamin przewozu podroznych transportem publicznym.
        Jak alkoholik lamie jakiekolwiek prawo to ma zasrany obowiazek odpowiedziec za
        kazy swoj czyn.
        Natomiast jak nie lamie prawa to wara komukolwiek od tego ze on pije.
        Jego zycie jego sprawa.

        Tyle prawo i porzadek.

        Oczywiscie mozna przytaczac lzawe historyjki alkoholikow, ktorym
        rodzina "uratowala" dupe przez zamkniecie na sile na odwyku.
        To w zaden sposob nie usprawiedliwia przymusu leczenia.
        Mnie na przyklad wiele nauczylo zatrudnilem sie na jakis czas w chuyowej
        fabryce
        ale na tej podstawie nie bede kazdego sila pchal do fabryk!!!

        Oczywiscie, tak po ludzku, kiedy ktos sie zapija na smierc i tos mu wspolczuje
        moze z nim rozmawiac, przedstawiac rozne opcje, przekonywac- nawet jest to
        wskazane.
        Ale zadnego przymusu!!!!

        Nigdy, za zadne skarby swiata!

        Precz z komuna!
        • kajda28 Re: leczenie przymusowe 03.07.07, 11:02
          A czy i jakie słowa mogą przemówić do kogoś kto jest pijany? Uważam że powinno
          być przymusowe leczenie, przymusowe odseparowanie od alkoholu, i dopiero wtedy
          trzeźwy człowiek niech jeszcze raz wybiera- tylko do ilu razy? Można by
          polemizować na ten temat, ale i tak jest jak jest i my tego nie zmienimy. A
          termin przymusowe leczenie dalej funkcjonuje, nawet do sądu trzeba chodzić...
          to dla tych którzy tego nie czytają i się przestraszą i może im dane będzie żyć
          w trzeźwości... .
          • addicted11 Re: leczenie przymusowe 04.07.07, 01:16
            kajda28 napisała:

            > A czy i jakie słowa mogą przemówić do kogoś kto jest pijany? no jak jest
            pijany przez 20 lat non stop to mozna zastosowac "przymusowe wytrzezwienie".
            wtedy delikwent podejmuje decyzje.
            moge isc na taki kompromis.

            ale nie przymusowe posiedziny 6 tygodni.
Pełna wersja