Dodaj do ulubionych

Sygnały ostrzegawcze

10.07.07, 18:15
Robiłem porządki w papierach i znalazłem kartke z czasów terapii, z wyraźnymi
znakami długotrwałego noszenia w kieszeni (na pośladku) Treść okazała się
nader ciekawa, to przytoczę.
Sygnały ostrzegawcze
Zmiany w samopoiczuciu fizycznym
1.sporadyczne występowanie suchego kaca (czujesz się jak po piciu, mimo że
nie piłeś)
2.czucie smaku lub zapachu alkoholu bez przyczyny
3.sny alkoholowe
4.trudności z zasypianiem
5.utrata apetytu lub uczucie ciągłego głodu
6.przemęczeni, poczucie osłabienia
7.bóle głowy bez określonej przyczyny

Zmiany w samopoczuciu psychicznym
1.uczucie stałego napięcia i rozdrażnienia
2.narastanie złości bez powodu
3.huśtawka nastrojów
4.zwiększony niepokój
5.uczucie szarości monotonii życia na trzeźwo
6.obojętność apatia. "nic mnie nie obchodzi, nic mi sie nie chce"
7.nasilenie niezadeowolenia z życia "odkąd nie piję nic mnie nie cieszy, nie
warto tak żyć"
8.poczucie bezsilności "jestem uzależniony, nic z tym nie mogę zrobić"
9.użalanie się nad sobą
10.fantrazjowanie i myślenie życzeniowe

Zmiany w trybie życia
1.przepracowywanie się
2.utrata konstruktywnego planowania "nic się nie uda, wszystko mi się rozłazi"
3.zaniedbywanie zwyczajów domowych
4.ucieczka w samotność
5.powracanie do trybu życia z okresów picia

Zmiany w stosunkach z ludźmi
1.coraz większa liczba konfliktów z innymi
2.nieuzasadnione pretensje do innych
3.irytowanie się na członków rodziny i przyjaciół bez powodu
4.wzrost kontaktów z ludźmi którzy nie znają twojego problemu
5.odrzucanie pomocy innych " sam sobie poradzę"
6.zajmowanie się piciem innych a nie sobą
7.uporczywe próby narzucania trzeźwości innym, złość na innych pijaków
8 wzmożona podejrzliwość, nieufność zwłaszcza do terapeutów, kolegów z grupy
( z forum- dopisek mój)

myślenie i zachowanie alkoholowe
1.powrót do zaprzeczania własnej chorobie
2.zaprzeczanie propblemom "wszystko sie dobrze układa, alkohol już nie jest
dla mnie problemem"
3.przekonanie o niezlomnośći " jestem pewien że już nigdy nie wypiję"
4.opory i bronienie się przed dalszą pracą nad własną trzeźwością
5.odchodzenie od spotkań z innymi alkoholikami
6.rozmyślanie o piciu towarzyskim
7.częste i natrętne myśli o alkoholu
8.odwiedzanie miejsc gdzie piłeś
9.szukanie fizycznego kontaktu z alkoholem,imprezy gdzie inni piją, polewanie
innym
10.atrakcyjne wspomnienia z czasów picia
11.chwalenie się ile to mogłeś wypić
12. wstyd z tego powodu że nie możesz pić"jestem kaleka, dziwak, co ze mnie
za męższczyzna"
13 szukanie przykładów że leczenie jest nieskuteczne

to koniec, jak przeczytałem całość uznałem że non stop jestem w nawrocie
choroby bo zawsze znajdzie si.ę jakiś punkt który pasuje do aktualnej mojej
sytuacji. Mało tego wszyscy tu obecni łącznie z Najtrzeźwiejszym A.jesteście
w nawrocie.
ale jaja
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: Sygnały ostrzegawcze 10.07.07, 18:53
      yuraathor napisał:
      > Robiłem porządki w papierach i znalazłem kartke z czasów terapii, z wyraźnymi
      > znakami długotrwałego noszenia w kieszeni (na pośladku).
      - - - - - - - -
      To nie tylko widac... :-&
      _________________________________________________________.
      yuraathor napisał dalej:
      > Treść okazała się nader ciekawa, to przytoczę.
      > Sygnały ostrzegawcze
      > Zmiany w samopoiczuciu fizycznym
      > Zmiany w samopoczuciu psychicznym
      > Zmiany w trybie życia
      > Zmiany w stosunkach z ludźmi
      > myślenie i zachowanie alkoholowe
      > ...jak przeczytałem całość uznałem że non stop jestem w nawrocie choroby...
      - - - - - - - - - -
      Skoro tak twierdzisz - wierze Ci...!
      _____________________________________.
      yuraathor napisał dalej:
      > ...bo zawsze znajdzie si.ę jakiś punkt,
      który pasuje do aktualnej mojej sytuacji.
      - - - - - - - - - - -
      Wspolczuje Ci...
      _________________________________________.
      yuraathor napisał dalej:
      Mało tego wszyscy tu obecni łącznie z Najtrzeźwiejszym A.jesteście
      > w nawrocie. ale jaja
      - - - - - - - - - -
      - Kto Ci takich glupot nagadal...!? (chcialbys, zeby tak bylo - ha?).
      - Po drugie: Essssska...! gdzie jestes...!? - Zobacz co napisal Twoj
      przyjaciel z AA - Kto tu jest NAJtrzeźwiejszym...!???
      (Janu, chyba pampers pod ciezarem zaskoczenia zleci...!)
      A...
      • yuraathor Re: Sygnały ostrzegawcze 10.07.07, 18:59
        wiedziałem August jaka będzie twoja odpowiedź, tylko się uśmiałem. Ciekawe co
        inni napiszą.
        • baasil Re: Sygnały ostrzegawcze 10.07.07, 22:36
          to jak z testem Baltimorskim.zawsze coś przyłatasz.
          i to tylko dowód ,że wszystko dzieje się w naszych głowach i to każdy z nas
          nadaje temu znaczenie.jesteś tym czym myślisz,że jesteś.
          a czasem warto sobie co nieco przypomnieć.
          • janulodz Re: Sygnały ostrzegawcze 10.07.07, 22:59
            W zależnosci od okoliczności od 0 do 5 pkt na tak.
            No ale czy jestem z kamienia?

            Zresztą człowiek bez problemów alkoholowych odpowiadający uczciwie tez by miał kilka twierdzących odpowiedzi
        • aaugustw Re: Sygnały ostrzegawcze 11.07.07, 15:39
          yuraathor napisał:
          > wiedziałem August jaka będzie twoja odpowiedź,
          tylko się uśmiałem. Ciekawe co inni napiszą.
          _______________________________________________.
          Z wyjatkiem odpowiedzi Baasila, sama chała...! ;-))
          A...
          Ps. Smiech to zdrowie Yura...! ;-)) Ha, ha, ha...
    • e4ska Re: Sygnały ostrzegawcze 10.07.07, 23:31
      Cóż - z powodu podobnych tekstów, które nijak mają się do rzeczywistości, nie
      mogłabym przyjąć - i nie przyjmuję zasad terapii. Dla mnie ważniejsze są fakty
      niż pobożne życzenia. Dodam jeszcze: owe ostrzegawcze sygnały znam, są dość
      często przytaczane na forach - od początku nic w nich nie znajduję - żadnej
      mądrości, żadnej wiedzy. Tego typu rady? sugestie? manipulacje? teorie? w niczym
      mi nie były i nie są potrzebne.

      Komu są potrzebne? Leczonym. I tutaj proszę - bez podejrzeń o złośliwość: po
      prostu osoby poddane terapii mają zmieniony sposób myślenia i do nich te rzeczy
      przemawiają, one są wskazówkami. Ja nigdy nie miałam suchego kaca, od początku
      pamiętam, że mogłam sporo wypić, bardzo rzadko cierpię na bezsenność - raczej
      wcale, nie czuję nigdy zapachu alkoholu, jestem zadowolona z niczego, prowadzę
      tryb życia niemal identyczny jak za czasów picia - chociaz zmienił sie on, bo
      nie piję. "nieufność zwłaszcza do terapeutów, kolegów z grupy" - nie miałam.
      Yura, złość na "kolegów z forum" to całkiem co innego - zresztą nie tyle złość,
      co raczej zdziwienie - czasem - niestety - pogarda też:( Jak w życiu - jednych
      podziwiasz, drugich "obśmiewasz w duchu"...

      Ten cytowany dopisek to rażący przykład manipulacji klientami - nie lubisz
      terapeuty, bo gada głupstwa? - pić ci się chce, pokrako... grupa paskudna - pić
      ci się chce, niedorajdo.

      Fajnie jest nie pić - z dala od wszelkich kucharzy, którzy wysmażyli podobny
      stek. Poważnie:)
      • janulodz Re: Sygnały ostrzegawcze 11.07.07, 00:11
        Testy jak testy. Jedne są naciągane inne tendencyjne. Podchodząc do Twojego Jura z lekko przymrużonym okiem odpowiadam:


        Moje odpowiedzi na dzisiaj
        --------------------------
        Zmiany w samopoczuciu fizycznym
        1.sporadyczne występowanie suchego kaca (czujesz się jak po piciu, mimo że
        nie piłeś) - nigdy
        2.czucie smaku lub zapachu alkoholu bez przyczyny - nigdy
        3.sny alkoholowe - nie
        4.trudności z zasypianiem - nie
        5.utrata apetytu lub uczucie ciągłego głodu - nie
        6.przemęczeni, poczucie osłabienia - nie
        7.bóle głowy bez określonej przyczyny - nie

        Zmiany w samopoczuciu psychicznym
        1.uczucie stałego napięcia i rozdrażnienia - nie
        2.narastanie złości bez powodu - nie
        3.huśtawka nastrojów - nie
        4.zwiększony niepokój - nie
        5.uczucie szarości monotonii życia na trzeźwo
        6.obojętność apatia. "nic mnie nie obchodzi, nic mi sie nie chce" - nie
        7.nasilenie niezadeowolenia z życia "odkąd nie piję nic mnie nie cieszy, nie
        warto tak żyć" - nie
        8.poczucie bezsilności "jestem uzależniony, nic z tym nie mogę zrobić" - nie
        9.użalanie się nad sobą - nie
        10.fantrazjowanie i myślenie życzeniowe - lubię sobie czasem pofantrazjować :))

        Zmiany w trybie życia
        1.przepracowywanie się - dzisiaj tak
        2.utrata konstruktywnego planowania "nic się nie uda, wszystko mi się rozłazi" - nie
        3.zaniedbywanie zwyczajów domowych - nie
        4.ucieczka w samotność - nie
        5.powracanie do trybu życia z okresów picia - nie

        Zmiany w stosunkach z ludźmi
        1.coraz większa liczba konfliktów z innymi - nie
        2.nieuzasadnione pretensje do innych - nie
        3.irytowanie się na członków rodziny i przyjaciół bez powodu - nie
        4.wzrost kontaktów z ludźmi którzy nie znają twojego problemu - cały czas staram się rozwijać swoje kontakty, nie chwalę się przy tym swoim uzależnieniem
        5.odrzucanie pomocy innych " sam sobie poradzę" - w sprawie alkoholu tak
        6.zajmowanie się piciem innych a nie sobą - no pewnie. Już dwa razy odwoziłem sąsiada pijaka do Warty na detoks.
        7.uporczywe próby narzucania trzeźwości innym, złość na innych pijaków - wczoraj mnie jeden zezłościł jak przyszedł pożyczyć dychę
        8 wzmożona podejrzliwość, nieufność zwłaszcza do terapeutów, kolegów z grupy
        ( z forum- dopisek mój) z forum - dzisiaj tak

        myślenie i zachowanie alkoholowe
        1.powrót do zaprzeczania własnej chorobie - nie
        2.zaprzeczanie propblemom "wszystko sie dobrze układa, alkohol już nie jest
        dla mnie problemem" - tak alkohol już nie jest dla mnie problemem i wszystko sie dobrze układa. Niepicie jest fajne
        3.przekonanie o niezlomnośći " jestem pewien że już nigdy nie wypiję" - nie
        4.opory i bronienie się przed dalszą pracą nad własną trzeźwością - jaka praca to przyjemność wytrzźwieć
        5.odchodzenie od spotkań z innymi alkoholikami - nigdy nie spotkałem żywego alkoholika ( oczywiście trzeźwego)
        6.rozmyślanie o piciu towarzyskim - ach ten wspomnień czar
        7.częste i natrętne myśli o alkoholu - nie
        8.odwiedzanie miejsc gdzie piłeś - jak tu nie odwiedzić własnego mieszkania
        9.szukanie fizycznego kontaktu z alkoholem,imprezy gdzie inni piją, polewanie
        innym - nie
        10.atrakcyjne wspomnienia z czasów picia - no pewnie
        11.chwalenie się ile to mogłeś wypić - nie
        12. wstyd z tego powodu że nie możesz pić"jestem kaleka, dziwak, co ze mnie
        za męższczyzna" - e tam
        13 szukanie przykładów że leczenie jest nieskuteczne - no nie wiem, czy trzeba szukać. Może wystarczy poczytać


    • addicted11 Re: Sygnały ostrzegawcze 11.07.07, 01:25
      Niezle:)

      Augusta odpowiedz przewidywalna.

      Ja pojde za Janu:

      > Zmiany w samopoiczuciu fizycznym
      > 1.sporadyczne występowanie suchego kaca (czujesz się jak po piciu, mimo że
      > nie piłeś)- suchego kaca mam codziennie, ale "suchego kaca" to tylko jak
      sobie wmowie
      > 2.czucie smaku lub zapachu alkoholu bez przyczyny- czasem czuje smak gowna
      bez przyczyny, o czyms to swiadczy?
      > 3.sny alkoholowe- raz na miesiac tak, czesciej sny erotyczne, sny o pracy,
      sporadycznie sny o wypadaniu zebow, byciu na golasa w kosciele albo na miescie,
      nie moge biec a chce itp
      > 4.trudności z zasypianiem- nie
      > 5.utrata apetytu lub uczucie ciągłego głodu- czasem
      > 6.przemęczeni, poczucie osłabienia- od 10 lat tak
      > 7.bóle głowy bez określonej przyczyny- nie
      >
      > Zmiany w samopoczuciu psychicznym
      > 1.uczucie stałego napięcia i rozdrażnienia- tak, od okolo 15 roku zycia
      > 2.narastanie złości bez powodu- rzadko
      > 3.huśtawka nastrojów- tak, od urodzenia
      > 4.zwiększony niepokój- tak, od jakichs 20 lat
      > 5.uczucie szarości monotonii życia na trzeźwo- tak, od urodzenia
      > 6.obojętność apatia. "nic mnie nie obchodzi, nic mi sie nie chce"- od czasow
      terapii
      > 7.nasilenie niezadeowolenia z życia "odkąd nie piję nic mnie nie cieszy, nie
      > warto tak żyć"- od momentu terapii, a gdy wyjac zdanie "odkad nie pije" to
      wlasciwie od urodzenia
      > 8.poczucie bezsilności "jestem uzależniony, nic z tym nie mogę zrobić"-
      odwrotnie, poczucie ze nie jestem uzalezniony a ktos mi robi kolo piora
      > 9.użalanie się nad sobą- rzadko, czasem uzalanie ise nad innymi- czesciej
      > 10.fantrazjowanie i myślenie życzeniowe- rzadko, raczej pesymizm i myslenie
      fatalistyczne
      >
      > Zmiany w trybie życia
      > 1.przepracowywanie się- rzadko, raczej jestem leniwy, lubie robic tylko to co
      lubie robic, od urodzenia i wiem, ze do smierci
      > 2.utrata konstruktywnego planowania "nic się nie uda, wszystko mi się
      rozłazi"- rzadko, raczej zbyt szczegolowe planowanie
      > 3.zaniedbywanie zwyczajów domowych- nie
      > 4.ucieczka w samotność- od momentu terapii tak
      > 5.powracanie do trybu życia z okresów picia- co to jest "tryb zycia z okresu
      picia"? picie?- nie
      >
      > Zmiany w stosunkach z ludźmi
      > 1.coraz większa liczba konfliktów z innymi- nie zauwazylem
      > 2.nieuzasadnione pretensje do innych- czy na pewno nieuzasadnione? moze
      wyolbrzymione uzasadnione to tak
      > 3.irytowanie się na członków rodziny i przyjaciół bez powodu- bez powodu
      nigdy, moze byc z blahego powodu
      > 4.wzrost kontaktów z ludźmi którzy nie znają twojego problemu- jak wyjechalem
      za granice to chyba nie bardzo mam inne wyjscie?
      > 5.odrzucanie pomocy innych " sam sobie poradzę"- od urodzenia
      > 6.zajmowanie się piciem innych a nie sobą- tak- ale nie tylko piciem ale
      przywarami innych, bledami itp
      > 7.uporczywe próby narzucania trzeźwości innym, złość na innych pijaków-
      absolutnie nie, raczej zbytnia sympatia do pijakow( nie mylic z bijacych zony
      zulami)
      > 8 wzmożona podejrzliwość, nieufność zwłaszcza do terapeutów, kolegów z grupy
      > ( z forum- dopisek mój)- o tak, zdecydowanie i az po gorb
      >
      > myślenie i zachowanie alkoholowe
      > 1.powrót do zaprzeczania własnej chorobie- jaki powrot? jakiego zaprzeczania?
      cczy to, ze nie wyolbrzymiam oznacza, ze zaprzeczam?
      > 2.zaprzeczanie propblemom "wszystko sie dobrze układa, alkohol już nie jest
      > dla mnie problemem"- nie
      > 3.przekonanie o niezlomnośći " jestem pewien że już nigdy nie wypiję"- ha ha
      ha to chyba jakby wziac od Augusta i Jarasa moznaby obdzielic cale forum!
      > 4.opory i bronienie się przed dalszą pracą nad własną trzeźwością- jak
      najbardziej, przed "trzezwoscia" tak, przed trzezwoscia sie nie bronie- raczej
      mi nie wychodzi
      > 5.odchodzenie od spotkań z innymi alkoholikami- no nie moge z forum odejsc...
      > 6.rozmyślanie o piciu towarzyskim- rzadko, raczej o piciu w samotnosci
      > 7.częste i natrętne myśli o alkoholu- tak
      > 8.odwiedzanie miejsc gdzie piłeś- tylko myslami i rzadko
      > 9.szukanie fizycznego kontaktu z alkoholem,imprezy gdzie inni piją, polewanie
      > innym- wrecz przeciwinie, 2 razy w tygodni w knajpie zamienione na 2 razy w
      roku
      > 10.atrakcyjne wspomnienia z czasów picia- no co ja zrobie ze wiele jest
      atrakcyjnych?
      > 11.chwalenie się ile to mogłeś wypić- nigdy sie tym nie chwalilem
      > 12. wstyd z tego powodu że nie możesz pić"jestem kaleka, dziwak, co ze mnie
      > za męższczyzna"- tak, od momentu terapii
      > 13 szukanie przykładów że leczenie jest nieskuteczne- hahaha, ale propaganda
      tera[peutyczna, klasyczne "zamykanie mordy", jak najbardziej tak
      >
      • addicted11 Re: Sygnały ostrzegawcze 11.07.07, 01:35
        Lista jes oczywiscie tendencyjna i to bardzo.

        Obok objawow, ktorych doswiadcza czasem kazdy obywatel swiata wylaczywszy
        niedorozwinietych, obok objawow ktore moga byc objawem np depresji, cukrzycy,
        chorob tarczycy albo brak witamin- doklejone kwiatki typu " unikanie spotkan z
        innymi alkoholikami".

        wiadomo o co chodzi, wiadomo co ma wyjsc i wiadomo, co ma zrobic denat.

        Jak chodiz na terapie to chodzi dalej a jak nie chodzi to zaczac.

        I biznes sie kreci, terapeuci maja prace, spoleczenstwo spokoj, pijak parasol
        nad glowa i wszyscy sa wniebowzieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka