Dodaj do ulubionych

RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM

25.06.03, 20:25

Obserwuj wątek
    • Gość: hepik1 Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 05:20
      Ale nie śmierdzi ci z ust,nie śmierdzą włosy i ubranie.Nię śmierdzi Twoje
      mieszkanie.Coś za coś.
      • ewazbor Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM 26.06.03, 22:09
        Gość portalu: hepik1 napisał(a):

        > Ale nie śmierdzi ci z ust,nie śmierdzą włosy i ubranie.Nię śmierdzi Twoje
        > mieszkanie.Coś za coś.
        • Gość: hepik1 Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.03, 02:21
          Ale co niezdrowe-palenie czy otyłość?I nie nienawidzę palaczy,bo bym musiał
          nienawidzieć ponad ćwierć wieku samego siebie,chciałem pomóc wskazując plusy
          niepalenia.Pozdr.
          • ewazbor Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM 27.06.03, 08:46
            Gość portalu: hepik1 napisał(a):

            > Ale co niezdrowe-palenie czy otyłość?I nie nienawidzę palaczy,bo bym musiał
            > nienawidzieć ponad ćwierć wieku samego siebie,chciałem pomóc wskazując plusy
            > niepalenia.Pozdr.
            • dzyn81 Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM 28.06.03, 02:06
              Za pieniadze zaoszczedzone na niepaleniu, kup sobie karnet na silownie, czy
              aerobik :) A jak Ci sie nie chce, to zacznij jezdzic na rowerze :)
              • ewazbor Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM 28.06.03, 14:55
                dzyn81 napisał:

                > Za pieniadze zaoszczedzone na niepaleniu, kup sobie karnet na silownie, czy
                > aerobik :) A jak Ci sie nie chce, to zacznij jezdzic na rowerze :)
                • Gość: gb Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM IP: *.toya.net.pl 28.06.03, 23:18
                  Rozumię Cie w całej rozciągłości. Nigdy w zasadzie nie miałam problemów z waga
                  ale po rzuceniu też przytyłam w momencie , w którym przestałam kontrolować ile
                  jem. Nadmierny apetyt minął ale do swojej wagi nie mogłam wrócić mimo biegów
                  codziennych, jazdy na rowerze i chodzenia pieszo do pracy. Pomagało na
                  miesiąc, dwa a póżniej waga wracała i nadwyżka ok 5 kg pozostawała. Nie
                  cierpię tłuszczu u siebie, żle się z tym czuję i zaczęłam palić. Schudłam
                  błyskawicznie i bez żadnych problemów. Ale teraz znów rzucam, zrobię wszystko
                  żeby nie przytyć, bo już wiem, że zrzucenie nadwyżki kilogramów jest
                  niemożliwe gdy się nie pali, coś chyba z przemianą materii. Chcę rzucić i
                  powalczę, nie pal.:)
                • dzyn81 Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM 28.06.03, 23:30
                  ewazbor napisała:

                  "Najgorzej jak zaczynają radzić osoby, które zielonego pojęcia nie mają o
                  paleniu ani żadnych kłopotów z nadwagą"

                  Jak przeczytasz kilka watkow to zobaczysz ze ja tez RZUCILEM !!! Zalozylem
                  nawet stronke WWW o tym.

                  "pieniędzy nic nie zaoszczędziłam na niepaleniu. Dlaczego? Nie mam
                  zielonego pojęcia. Może właśnie więcej wydaję na różnego rodzaju tzw.
                  przekąszanie zamiast papierosa. Poprzednio mogłam i cały dzień nic nie jeść -
                  ważne ażeby był tylko zapas papierosów."

                  powiem brzydko: g**** prawda... ja nie pale, a za zaoszczedzone pieniadze
                  kupilem juz ciuchy. czasami kupie jakis slodycz dla siebie i swojej kobiety.
                  narazie moze nie za bardzo widzisz efekty niepalenia, gdyz kase wydajesz na cos
                  innego. Ale z perespektywy czasu zobaczysz ze jestes na WIELKIM +

                  Jesli moge to zapytam: jak rzucilas palenie?
                  • ewazbor Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM 29.06.03, 00:21
                    dzyn81 >
                    > Jesli moge to zapytam: jak rzucilas palenie?

                    Pewno, że możesz.
                    Mój przypadek był beznadziejny - i dużo paliłam i lubiłam palić i nie miałam
                    chęci roztać się z nimi. No może troszkę.
                    Jak rzuciłam - W żaden poniedziałek i żaden nowy rok. A tyle obietnic wcześniej
                    było.
                    Kupiłam jak zwykle duży zapas papierosów (10 paczek) i tego dnia wypaliłam 1,5
                    paczki
                    Drugi dzień wizyta u dentyski na g. 12-tą. Rano bieg potem basen - i
                    postanowienie, że do wizyty u dentystki nie zapalę.
                    Niemożliwe - do południa nie zapaliłam, to i może do wieczora...
                    Nie palę już od 21 stycznia - czyli od święta babci.
                    Czy nie jestem już palaczem Jestem - ale na razie niepalącym.
                    Co zrobiłam z zapasem papierosów? Wcale ich nie wyrzuciłam. Leżą pod ręką.
                    Każdy, kto oduczał się od palenia - niszczył paczki papierosów.
                    Pozdrawiam. Cześć
                    • dzyn81 Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM 29.06.03, 01:50
                      No to WIELKIE brawa :))))))) Tak rzucic palenie, tylko pozazdroscic. Ja mialem
                      wspomaganie: tabletki "Tabex", dzieki ktorym nie bylem wkurzony i rozkojarzony
                      (normalne objawy po rzucaniu palenia). Tez takie mialas?? Jak dlugo palilas?? A
                      co do tych paczek petow, to dalbym je komus kto pali, lub wyrzucil, bo naprawde
                      jak bedziesz miala chwile slabosci i beda one pod reka, to wezmiesz i zapalisz.
                      Szanse male, ale sa. Po co kusic los? :)
                      • ewazbor Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM 29.06.03, 17:20

                        • dzyn81 Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM 29.06.03, 17:41
                          Gdybys rzucila pomagajac sobie jakimis preparatami np. wspomniany przeze
                          mnie "Tabex", to nie mialabys tych objawow, poniewaz tak dziala ten lek i ja
                          nie mialem tych objawow rzucenia palenia :) A co do zapasu papierosow to nie
                          rozumiem, po co Ci tych kilka paczek pod nosem. Przeciez nie palisz...
                          • ewazbor Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM 29.06.03, 23:37
                            dzyn81 napisał:

                            A co do zapasu papierosow to nie
                            > rozumiem, po co Ci tych kilka paczek pod nosem. Przeciez nie palisz...


                            Nie rozumiesz? Bo kupiłam je już wcześniej więc dlaczego miałam je wyrzucić.
                            Wprawdzie tych paczek jest już mniej - mąż podpala - ale nie widziałam sensu w
                            tym, że należy coś niszczyć na co wcześnie wydałam już pieniądze. Zresztą nie
                            stanowiło to dla mnie żadnego problemu.
                            Co do środków wspomagających niepalenie - to może tak może nie. Mojemu mężowi
                            nie.
                            • dzyn81 Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM 30.06.03, 00:08
                              Wiesz jaka frajda jest rozgniecenie papierosa??? Ja osobiscie ostatniego
                              wypalilem, ale moj kumpel tak zrobil. Powiedzial ze zajebiste uczucie i ze
                              zawsze chcial tak zrobic. Hmmm, mi zostaly cygaretki i zapalniczki, ktore dalem
                              kumplowi: jemu sie przyda, mi juz nie :) I jakos nie mialem zalu by rozstac sie
                              z cygaretkami, mimo iz to byl prezent od kobiety. Ale ladna i droga zapalniczke
                              oddalem mojej kobiecie na pamiatke - prezentow sie nie wyrzuca.
                              Jak pali Twoj maz to nie kusi Ci by zapalic czy smierdzi Ci ?? I jak to jest
                              calowac sie z popielniczka? :D
                              • ewazbor Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM 30.06.03, 18:57
                                dzyn81 napisał:


                                > Jak pali Twoj maz to nie kusi Ci by zapalic czy smierdzi Ci ?? I jak to jest
                                > calowac sie z popielniczka? :D

                                Odpowiedając Twoim językiem - zajebiście. Czuję, że mam przy sobie mężczyznę.
                                Mnie przynajmniej nie razi. Jaka tam popielniczka. Myślałam, że tylko to razi
                                damy z dobrego domu, które nigdy nie spróbowały prawdziwego życia.

                                Po prawdzie - mąż mnie goni. Pali już tylko w dni drinkowe tzn od czasu do
                                czasu.

                                Widzisz - ja nie mam na razie nienawiści do papierosów. Raczej żal, że "adijos
                                pomidory". Ja autentycznie lubiłam palić.

                                Na razie jestem wściekła - no wiesz, przybyło tu i ówdzie.
                                Gdybym paliła - kilka sztuk - pewnie bym nie rzuciła.

                                No cóż, kiedy poczułam się niewolnicą papierosów - nastąpiło pożegnanie.
                                Nie umiem zadawalać się namiastką - wszystko albo nic.
                                • dzyn81 Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM 30.06.03, 21:17
                                  ewazbor napisała:

                                  > Czuję, że mam przy sobie mężczyznę.
                                  > Mnie przynajmniej nie razi. Jaka tam popielniczka. Myślałam, że tylko to razi
                                  > damy z dobrego domu, które nigdy nie spróbowały prawdziwego życia.

                                  Jak przeczytalem Twoja odpowiedz, to myslalem ze zlece z krzesla. Czujesz ze
                                  Twoj facet jest mezczyzna gdy pali papierosy ??? Co za glupota... :( Czy wg
                                  Ciebie nie ma innych sposobnosci pokazania ze jest sie prawdziwym mezczyzna,
                                  tylko poprzez palenie?? Drugim wytlumaczeniem moze byc fakt, iz palilas, wiec
                                  nie razi Ci jak calujesz sie z facetem. Uwazam, ze gdybys byla osoba nigdy nie
                                  palaca, to razilby Ciebie ten smrod i to niemilosiernie. Wiele osob Ci to
                                  powie. Jak mi nie wierzysz to spytaj sie kogos ze znajomych, gdzie jedna osoba
                                  pali, a druga nigdy tego nie robila. Ciekawe co odpowiedza na pytanie z
                                  calowaniem...
                                  • ewazbor Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM 30.06.03, 21:30
                                    dzyn81 napisał:


                                    > pali, a druga nigdy tego nie robila. Ciekawe co odpowiedza na pytanie z
                                    > calowaniem...
                                    Mam nadzieję, że nie spadłeś z krzesła. Miałabym wyrzuty sumienia :-);-);-)
                                    A propos - statystyka prywatna pokazuje, iż byli palacze bardziej nie znoszą
                                    dymu niż nie-palacze.
                                    Nie jest to żaden dowód dla mnie. Jestem indywidualistką. Kieruję się moimi
                                    odczuciami przede wszystkim. Są one dla mnie najbardziej wierygodne.

                                    Jestem do bólu szczera - cieszę się, że nie palę (podobno na zdrowie mi wyjdzie)
                                    ale odczuwam wielki smutek - ach jaka to była przyjemność usiąść sobie i przy
                                    kawie ....

                                    Kurczę - gdyby to było takie wstrętne - to dlaczego tyle ludzi się od tego
                                    uzależnia?
                                    • dzyn81 Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM 30.06.03, 23:22
                                      ewazbor napisała:

                                      > ale odczuwam wielki smutek - ach jaka to była przyjemność usiąść sobie i przy
                                      > kawie ....
                                      >
                                      > Kurczę - gdyby to było takie wstrętne - to dlaczego tyle ludzi się od tego
                                      > uzależnia?

                                      1) Ja tez palilem do kawy, po seksie, gdy sie najadlem, do piwa, jak bylem
                                      wkurzony - mozna rzec: palilem gdzie sie dalo, kazda sytuacja byla dobra
                                      wymowka.

                                      2) Czemu tyle osob sie uzaleznia??? Bo firmy tytoniowe dodaja do papierosow
                                      rozne preparaty, ktore powoduja, iz czlowiek sie od nich uzaleznia.

                                      Ciekawostka:
                                      Juz w latach 70-tych wymyslono papierosy ktore nie uzalezniaja... Czemu wg
                                      Ciebie ich nie wprowadzono do sprzedazy?? Bo nikt by sie od nich nie uzaleznil,
                                      i nikt by ich nie kupowal, przez co stracilyby firmy tytoniowe. Wiec chodzi im
                                      tylko i wylacznie o pieniadze!!!
                                      A ja nie mam zamiaru dawac zarabiac tym gnojom, ktorzy wymyslili te wstretne
                                      fajki... :/
                                      • ewazbor Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM - do dzyn81 01.07.03, 19:56
                                        dzyn81 napisał:

                                        >
                                        > 2) Czemu tyle osob sie uzaleznia??? Bo firmy tytoniowe dodaja do papierosow
                                        > rozne preparaty, ktore powoduja, iz czlowiek sie od nich uzaleznia.
                                        >
                                        > Ciekawostka:
                                        > Juz w latach 70-tych wymyslono papierosy ktore nie uzalezniaja... Czemu wg
                                        > Ciebie ich nie wprowadzono do sprzedazy?? Bo nikt by sie od nich nie
                                        uzaleznil,
                                        >
                                        CHYBA CI SIĘ OTWORZYŁY NIE TE "KLEPKI"
                                        Piszesz teraz jak zdewociały chłop.
                                        Do nikotyny nic nie trzeba wkładać, ażeby się od niej uzależnić.
                                        A co wkładają do alkoholu?
                                        Przytoczyć Ci więcej uzależnień ; kawa, narkotyki, podjadanie a nawet
                                        obgryzanie paznokci i td itp
                                        Miałeś kontakt kiedyś z ludźmi, którzy obgryzają paznokcie. Mają rany na
                                        palcach a nie mogą się powstrzymać od wiecznego podwadzania skórek.
                                        Kto Ci taką bzdurę nadał - z lat 70-dziesiątych..... :-) :-) :-)
                                        W którym "brukowcu" to wyczytałeś?
    • Gość: AgaRN Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM IP: *.qc.sympatico.ca 28.06.03, 17:20
      Rany, wiesz co, mam wrazenie ze Ty nie chcesz zadnej rady, tylko czekasz az
      ktos Ci powie - zacznij palic z powrotem ;)
      Bo zadna rada nie odpowiada, a w sumie co mozna innego poradzic ? Poza
      pilnowaniem diety, nie podgryzaniem, cwiczeniami ?
      Ja rzucilam palenie 19 maja, i chociaz tez walcze od paru lat z nadwaga,
      stwierdzilam ze rzucenie jest w tej chwili najwazniejsze, a z waga powalcze
      pozniej :)
      Chodze za to na silownie.
      Pozdrwoka,
      Aga RN
      PS.
      A dzyn81 ktory Ci doradzil silownie to raczej ma pojecie o paleniu, bo w innym
      watku proponuje odzwiedzic nowa strone dla pragnacych rzucic palenie, poza tym
      poleca Tabex ktory jemu pomogl rzucic palenie.
      • hepik1 Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM 30.06.03, 19:30
        Mało jest bardziej nieapetycznych osób niż gruba baba paląca papierochy.Zresztą
        chuda,zasuszona i żółtawa ćmiąca papierocha też niewiele bardziej apetyczna.I
        jeszcze nie będzie mieła z czego chudnąć gdy rak zaatakuje.
        • ewazbor Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM 30.06.03, 21:35
          hepik1 napisał:

          > Mało jest bardziej nieapetycznych osób niż gruba baba paląca
          papierochy.Zresztą
          >
          > chuda,zasuszona i żółtawa ćmiąca papierocha też niewiele bardziej apetyczna.I
          > jeszcze nie będzie mieła z czego chudnąć gdy rak zaatakuje.


          I jedna i druga jest dla Ciebie nieapetyczna. Jesteś niezdecydowany.
          Musisz podjąć jakieś wyzwanie. Wybierz: tę chudą albo tę grubą.
          • Gość: Tymoteusz Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.03, 22:50
            Z papierosami trudna sprawa. Rzuciłem palenie w 1992 roku. W jakiś czas później
            (kilka miesięcy) ostro przytyłem. Nie pomagały codzienne joggingi, siłownia czy
            basen. Czułem sie okropnie z potężnym brzuchem. Gdy widziałem się w sklepowej
            witrynie, chciało mi się rzygać. W kwietniu bieżącego roku znów zacząłem palić.
            Błyskawiczny spadek wagi o całe 7 kg i wreszcie wyglądam jak młodzieniec. Kupa
            szczęścia, znajomi są w szoku. Nie wspomnę o żonie i licznych kochankach... Nie
            wiem co Ci poradzić. Chba tylko to, że nie jesteś sama ze swym nieszczęściem...
            • ewazbor Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM 30.06.03, 23:12
              Gość portalu: Tymoteusz napisał(a):

              >
              > Błyskawiczny spadek wagi o całe 7 kg i wreszcie wyglądam jak młodzieniec.
              Kupa
              > szczęścia, znajomi są w szoku. Nie wspomnę o żonie i licznych kochankach...
              Nie

              No wreszcie - moja pokrewna dusza. Wspólny problem jednoczy ludzi.
              Chociaż mam wątpliwości - szczuplaczek się zrobiłeś od tych kochanek czy
              papierosów ?
              Wiesz - ja jeszcze z tymi papierosami poczekam. Tele się ostatnio obwinia za
              wszystko geny. Może jakaś w przyszłości modyfikacja - i po kłopocie.
              Twoja rada - mało polecająca.
              • Gość: palacz47 Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM IP: cmk:* 01.07.03, 08:07
                nie słuchaj głupich rad
                łatwiej ograniczyć jedzenie
                i uprawiać sport niż żucić
                to swiństwo jakim jest palenie

                powiem ci jeszcze jedno
                że kobiety które mają
                TROCHĘ CIAŁA SĄ NAPRAWDE
                BARDZIEJ SEKSI NIŻ TE CO MAJĄ SAME KOŚCI
                więc nie pal i wagą się nie przejmój
                wielu kolegów uważa,lepiej tłuściejsza
                niż cuchnącA PAPIEROSAMI
                • Gość: gb Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM IP: *.toya.net.pl 01.07.03, 09:42
                  No właśnie, jak mogłaś nie dostrzec oczywistej prawdy, że najistotniejsze jest
                  to, abyś sie panom podobała. Twoje samopoczucie to drobiazg na który nie warto
                  zwracać uwagi.
                  • Gość: Tymoteusz Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.03, 10:01
                    Nie podzielam wcześniejszych opinii w kwestii kobiet z nadwagą. Miłość
                    (fizyczna) z kobietą otyłą przypomina kochanie się z szafą ubraniową.
                    Szczupłość jest wartością.
                    • Gość: gb Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM IP: *.toya.net.pl 01.07.03, 10:16
                      Przede wszystkim służy zdrowiu ale facet ma skojarzenia tylko w jednym
                      kierunku, ubolewam :(
                    • dzyn81 Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM 01.07.03, 11:56
                      Gość portalu: Tymoteusz napisał(a):

                      > Nie podzielam wcześniejszych opinii w kwestii kobiet z nadwagą. Miłość
                      > (fizyczna) z kobietą otyłą przypomina kochanie się z szafą ubraniową.
                      > Szczupłość jest wartością.

                      Czemu kobiety ktore maja troszke wiecej ciala nazywasz od razu
                      szafami ????????? Powiem Ci, ze jak widze te chude szkapy, to az mnie na
                      rzyganie bierze... :/ Same kosci, gorzej niz w obozach koncetracyjnych.
                      • ewazbor Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM do dzyn81 01.07.03, 19:58
                        dzyn81 napisał:

                        Miłość
                        > > (fizyczna) z kobietą otyłą przypomina kochanie się z szafą ubraniową.
                        > > Szczupłość jest wartością.
                        >
                        Zależy od pojęcia otyłości i szczupłości
                        • dzyn81 Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM do dzyn81 01.07.03, 20:28
                          ewazbor napisała:

                          > dzyn81 napisał:
                          >
                          > Miłość
                          > > > (fizyczna) z kobietą otyłą przypomina kochanie się z szafą ubraniową.
                          >
                          > > > Szczupłość jest wartością.
                          > >
                          > Zależy od pojęcia otyłości i szczupłości

                          po 1: JA TEGO NIE NAPISALEM !!!! Tylko Tymoteusz, wiec prosze nie cytowac
                          czegos czego nie powiedzialem
                          po 2: nie wiem dlaczego, ale odczuwam Twoja niechec w stosunku do moich
                          wypowiedzi
                          po 3: do papierosow dodawane sa rozne substancje, jak nie wierzysz to odsylam
                          pod ten adres:
                          www.zb.eco.pl/zb/157/papiero1.htm
                          po 4: nie przeczytalem tego w zadnym brukowcu, ale w portalu www.niepal.pl
                          nastepnie "Warto wiedzieć", a pozniej 4 akapit, ktory brzmi:
                          "Papieros bez nikotyny
                          Najlepszym dowodem o co chodzi producentom papierosów jest fakt, że już w
                          latach 70-tych można było wyprodukować papieros bez nikotyny - ale przecież
                          wtedy nieuzależniał by on."

                          Teraz juz wierzysz, czy dalej bedziesz negowac moje wypowiedzi? :/
                          • ewazbor Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM do dzyn81 01.07.03, 22:11
                            dzyn81 napisał:

                            >
                            > Teraz juz wierzysz, czy dalej bedziesz negowac moje wypowiedzi? :/
                            >

                            Nie czytasz mnie uważnie.
                            Jeśli nawet można wyprodukować papieros bez nikotyny (pewno można ale czy to
                            jeszcze będzie można nazwać papierosem) to i tak nie zmienia postaci rzeczy
                            odnośnie uzależnień.
                            Nie odniosłeś się do innych uzależnień op których wspomniałam.
                            Mogę jeszcze dodać - obgryzanie ołówka.
                            • dzyn81 Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM do dzyn81 01.07.03, 22:25
                              Kiedys tez obgryzalem paznokcie, i sie oduczylem. Jak czlowiek chce to potrafi.
                              Trzeba miec silna wole, ale nie kazdy ja ma...
                              Nie wiem jak jest z innymi nalogami, ale nie raz sie slyszalo i czytalo, ze
                              papierosy maja w sobie jakies specyfiki, dzieki ktorym ludzie szybko sie
                              uzalezniaja. Nie wiem jak to jest z alkoholem, olowkami i paznokciami, ale z
                              papierosami niestety - dla palacych - tak jest i tego sie nie zmieni. Trzeba
                              rzucic, i wytrwac w swoim postanowieniu
                              • ewazbor Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM do dzyn81 02.07.03, 19:47
                                dzyn81 napisał:

                                > . Trzeba
                                > rzucic, i wytrwac w swoim postanowieniu

                                Bardzo mądra fraza.
                                Prawda - jakie to łatwe. Rzucisz i już po wszystkim
                                • dzyn81 Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM do dzyn81 02.07.03, 19:51
                                  Proste jesli ktos ma silna wole. Z tego co widze, niektorzy sa cholernie slabi
                                  i podatni na nalogi. A niektorzy sa wredni, czego dowodem sa ironiczne posty na
                                  forum...
                                  • Gość: gb Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM do dzyn81 IP: *.toya.net.pl 02.07.03, 20:06
                                    dzyn81 napisał:

                                    > Proste jesli ktos ma silna wole. Z tego co widze, niektorzy sa cholernie
                                    slabi
                                    > i podatni na nalogi. A niektorzy sa wredni, czego dowodem sa ironiczne posty
                                    na
                                    >
                                    > forum...
                                    Jeżeli do mnie kierujesz te uwagę, to była to dobra rada z autopsji wzięta. Na
                                    tak postawione pytanie można odpowiedziec tylko - nie jedz ponad wszelką
                                    miarę. Ale przecież taką odpowiedż pytający zna, więc moim zdaniem chodzi o
                                    coś innego.......może właśnie o ironię :-)
                            • Gość: Tymoteusz Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM do dzyn81 IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.03, 20:16

                              Otwieram od czasu do czasu ten wątek. Jego autorce serdecznie współczuje.
                              Żadnej sensownej rady. No wiec ja Ci powiem, jak rzuciłem palenie na z górą 11
                              (słownie - jedenaście)lat.
                              1/ Potężna motywacja. Nie istotne jaka przesłanka będzie tym fundamentem. W
                              moim przypadku była to silna miłość do kogoś bliskiego, kto odszedł "na drugą
                              stronę lustra". To było zrobienie dla tej osoby czegoś, czego oczekiwałaby,
                              gdyby była.
                              2/ Następnie fizyczne przetrzymanie dyskomfortu psychofizycznego spowodowanego
                              odstawieniem. Jeden rok koszmarnego cierpienia.
                              3/ Później było coraz lepiej. Aż do stanu, gdy przestałem tolerować jakikolwiek
                              dym papierosowy w pobliżu siebie.
                              4/ Po jedenastu latach, na skutek potężnego stresu, sięgnąłem po papierosy.
                              Palę od dwóch - trzech miesięcy. Ale nie uważam to za powrót do nałogu. Wierzę,
                              że gdy sie wszystko ułoży, rzucę "cygary".
                              Myślę, że i Ty poradzisz sobie z problemem. Wszystko tkwi w ludzkiej głowie.
                              Tylko znajdź swój sposób, by sie dobrać do tych potężnych zasobów siły.
                              • ewazbor Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM Tymoteusz 02.07.03, 21:54
                                Gość portalu: Tymoteusz napisał(a):

                                >
                                > Otwieram od czasu do czasu ten wątek. Jego autorce serdecznie współczuje.
                                > Żadnej sensownej rady. No wiec ja Ci powiem, jak rzuciłem palenie na z górą 11

                                §§§§§§§§§

                                Dzięki za odpowiedź.
                                Wreszcie czuję, że ktoś mnie czuje.
                                Najważniejsze - nie kadzisz. Jesteś tolerancyjny.
                                Wiesz co mnie wkurza u tych po uzależnieniach?
                                "Wstręt do... nie rozumiem czegoś takiego... to takie proste, wystarczy tylko..
                                palenie to rak itd itp
                                Przecież każdy teoretycznie umie pływać, tylko jakoś mu w praktyce nie wychodzi.
                                Akcje "starych ciot" typu dzień bez papierosa nie docierają do mnie. Wprost
                                przeciwnie, kiedy paliłam przypaminały miże mam kolejnego papierosa zapalić
                                Każdy sam - jak to stwierdziłeś musi się odnaleźć.
                                Podziwiam Ciebie, że już od 11 lat.....
                                To, że się złamałeś nieważne. Przyjdzie chwila, że znowu ....
                                Palacz, pijak i inni nałogowcy - zawsze nimi będą - ważne jest aby ten okres
                                abstynencji u dało się wytrzymać jak najdłużej.

                                Odpisałam Ci szczerze bez ironii.
                                Innym - niestety, ale na to zasługiwali - czasami ze złośliwą ironią.
                                A co z "utyłam" - jeszcze nie wiem, coś napewno zrobię.
                              • dzyn81 Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM do dzyn81 02.07.03, 23:11
                                Gość portalu: Tymoteusz napisał(a):

                                > Wszystko tkwi w ludzkiej głowie.
                                > Tylko znajdź swój sposób, by sie dobrać do tych potężnych zasobów siły.

                                Madre slowa. Tutaj uwaga do uzytkownika ewazbor:
                                piszesz ze kadze, hm..... ze palenie smierdzi i przez to jest rak. Moze to
                                oczywiste fakty, ale tak jak napisal Tymoteusz, "wszystko tkwi w ludzkiej
                                glowie". Jesli sobie wmowisz, ze palenie smierdzi, szkodzi, ze dasz sobie rade
                                bez fajek, to naprawde zaczniesz w to wierzyc i mam nadzieje ze uda Ci sie
                                rzucic ten nalog.
                    • Gość: palacz47 Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM IP: cmk:* 03.07.03, 09:38


                      Gość portalu: Tymoteusz napisał(a):

                      > Nie podzielam wcześniejszych opinii w kwestii kobiet z nadwagą. Miłość
                      > (fizyczna) z kobietą otyłą przypomina kochanie się z szafą ubraniową.
                      > Szczupłość jest wartością.

                      masz racje ale ja miałem na myśli pare kilogramów
                      ja po mieśąacu nie palenia przytyłem tylko 3 kg
                      i waga ta stoi w miejscu ale jem tak jak jadłem
                      paląc papierosy .zazdroszcze ci tych 11 lat ,bez papierosa
                      ale jestem dobrej mysli,że nie będę gorszy tylko,że
                      ja paliłem przez 28 lat.


                      TAK,ŻE MOŻESZ JEŚĆ BYLE BYŚ NIE
                      ZASTĄPIŁA NAŁOGU PALENIA
                      NA ŁOGIEM JEDZENIA
                      • ewazbor Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM 03.07.03, 16:27
                        Gość portalu: palacz47 napisał(a):

                        >
                        >>
                        > masz racje ale ja miałem na myśli pare kilogramów
                        > ja po mieśąacu nie palenia przytyłem tylko 3 kg
                        > i waga ta stoi w miejscu ale jem tak jak jadłem
                        > paląc papierosy .zazdroszcze ci tych 11 lat ,bez papierosa
                        > ale jestem dobrej mysli,że nie będę gorszy tylko,że
                        > ja paliłem przez 28 lat.
                        >
                        >
                        Nie rozumiem - nie palisz od miesiąca, czy dłużej?
                        Przybyło Ci na wadze 3 kg w ciągu miesiąca?
                        Jeśli w ciągu 1 miesiąca przybyło Ci aż 3 kg. to dlaczego piszesz, że tylko...
                        • Gość: palacz47 Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM IP: cmk:* 03.07.03, 16:36



                          > >
                          > >
                          > Nie rozumiem - nie palisz od miesiąca, czy dłużej?
                          > Przybyło Ci na wadze 3 kg w ciągu miesiąca?
                          > Jeśli w ciągu 1 miesiąca przybyło Ci aż 3 kg. to dlaczego piszesz, że
                          tylko...
                          >
                          >
                          nie pale juz prawie 3 miesiące
                          i waże tylko 3 kg więcej
                          niż gdy paliłem
                          od 2 miesięcy waga moja nie ulega zmianie
                          a mając 180/72 uważam te 3kg co
                          przytyłem za nic w poruwnaniu z nałogiem
                          palenia
                          • ewazbor Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM 03.07.03, 19:27
                            Gość portalu: palacz47 napisał(a):

                            > nie pale juz prawie 3 miesiące
                            > i waże tylko 3 kg więcej
                            > niż gdy paliłem
                            > od 2 miesięcy waga moja nie ulega zmianie
                            > a mając 180/72 uważam te 3kg co
                            > przytyłem za nic w poruwnaniu z nałogiem
                            > palenia
                            • Gość: olik Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.03, 05:03
                              Zmień forum bo to zaczyna być nudne,",prz przytyłam 3 kilogramy ,przybyło 2 cm
                              w pasie,przybyło wody na Sanie itp,itd.Są fora dla anorektyczek,tam najczęściej
                              piszą nastolatki ale problemy podobne,z tym,że tam to jest tragiczne a tu u
                              kobiety 40 letniej(w przybliżeniu)-śmieszne.
                              • ewazbor Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM 07.07.03, 21:41
                                Gość portalu: olik napisał(a):

                                >>
                                > piszą nastolatki ale problemy podobne,z tym,że tam to jest tragiczne a tu u
                                > kobiety 40 letniej(w przybliżeniu)-śmieszne.

                                Gościu olik - dlaczego mnie czytasz i się nudzisz?

                                Czemu wypominasz mi moje lata? A dlaczego jak to określasz w wieku lat 40 -
                                skąd o tym wiesz ? (ja nawet o tym nie wiem) mam nie mieć tych problemów ?

                                A jednak moja lektura nie jest dla ciebie taka nudna, jeśli snułeś jakieś
                                dedukcje o moim wieku?
                                Nic ciekawego z Twojego listu nie wynika - ale mimo wszystko - dzięki za odzew
    • ewelina10 Re: RZUCIŁAM PAPIEROSY - I UTYŁAM 06.07.03, 22:10
      ewazbor napisała:

      > mam zacząć palić papierosy bo utyłam ?

      Twoja sprawa. Jedno i drugie jest niedobre. Lepiej zacząc palić

      • hepik1 Zapaliła i chudnie-koniec tematu. 15.07.03, 05:30
        ewelina10 napisała:

        > ewazbor napisała:
        >
        > > mam zacząć palić papierosy bo utyłam ?
        >
        > Twoja sprawa. Jedno i drugie jest niedobre. Lepiej zacząc palić
        >
        • ewazbor Re: Zapaliła i chudnie-koniec tematu. 15.07.03, 20:44
          hepik1 napisał:

          > ewelina10 napisała:
          >
          > > ewazbor napisała:
          > >
          > > > mam zacząć palić papierosy bo utyłam ?
          > >
          > > Twoja sprawa. Jedno i drugie jest niedobre. Lepiej zacząc palić
          > >

          NiEEEEEEEEEE jeszcze nie palę. Na razie tyję:-) :-) :-)))))))))))0
          • dzyn81 Re: Zapaliła i chudnie-koniec tematu. 15.07.03, 21:04
            Gratulacje dla ewazbor za wytrwalosc :) Pamietaj ze myslami jestesmy z Toba.
            Powodzenia w dalszym rzucaniu !!
            • ewazbor Re:Nie zapaliła i .... przestała tyć. 16.07.03, 21:10
              dzyn81 napisał:

              > Gratulacje dla ewazbor za wytrwalosc :) Pamietaj ze myslami jestesmy z Toba.
              > Powodzenia w dalszym rzucaniu !!


              Dzięki za myślenie o mnie. Jak zacznę chudnąć to zawiadomię o tym.
              • dzyn81 Re:Nie zapaliła i .... przestała tyć. 17.07.03, 13:56
                ewazbor napisała:

                > dzyn81 napisał:
                >
                > > Gratulacje dla ewazbor za wytrwalosc :) Pamietaj ze myslami jestesmy z Tob
                > a.
                > > Powodzenia w dalszym rzucaniu !!
                >
                >
                > Dzięki za myślenie o mnie. Jak zacznę chudnąć to zawiadomię o tym.

                Nie chwal sie chudnieciem, a faktem iz niepalisz :) To jest zdrowsze :)
          • Gość: gb Tak łatwo sie nie rezygnuje IP: *.toya.net.pl 15.07.03, 21:21
            Mogę Ci poradzić to, co sama stosuję. Jedz owoce posiadające małe pesteczki:
            porzeczka (najlepsza czerwona), agrest itp. Przyspieszają pracę jelit,
            oczyszczaja organizm i jeszcze jedno, jeżeli zjesz 1/2 kg dziennie to
            najprawdopodobniej nie będziesz miała ochoty na słodycze (ja tak mam). Trzymaj
            się :(((
            • ewazbor Re: Tak łatwo sie nie rezygnuje 16.07.03, 21:04
              Gość portalu: gb napisał(a):

              >
              > najprawdopodobniej nie będziesz miała ochoty na słodycze (ja tak mam).
              Trzymaj
              > się :(((

              Jakie słodycze? Nie cierpię słodyczy. Ale spróbuję tych pestek :-) :-) :-)
              • Gość: palacz47 Re: Tak łatwo sie nie rezygnuje IP: *.itcomp.pl 26.08.03, 09:12
                JA nie palę i nie tyję
                ponieważ nałogu palenia
                nie zastąpiłem nałogiem
                iedzenia
                • dzyn81 Re: Tak łatwo sie nie rezygnuje 26.08.03, 13:27
                  Gość portalu: palacz47 napisał(a):

                  > JA nie palę i nie tyję
                  > ponieważ nałogu palenia
                  > nie zastąpiłem nałogiem
                  > iedzenia

                  Latwo powiedziec gorzej zrobic. Jak sie nie pali, cos trzeba zrobic z rekami.
                  Ja zaczalemp ic duzo wody mineralnej. Czyzby nowy nalog? ;)
            • fasolkaa1 Re: Tak łatwo sie nie rezygnuje 22.01.04, 02:33
              Gość portalu: gb napisał(a):

              > Mogę Ci poradzić to, co sama stosuję. Jedz owoce posiadające małe pesteczki:
              > porzeczka (najlepsza czerwona), agrest itp. Przyspieszają pracę jelit,
              > oczyszczaja organizm i jeszcze jedno, jeżeli zjesz 1/2 kg dziennie to
              > najprawdopodobniej nie będziesz miała ochoty na słodycze (ja tak mam).
              Trzymaj
              > się :(((3

              Ty też sie 3maj.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka