Dodaj do ulubionych

Prawdziwki

09.08.07, 01:02
Pamietam jak jakis czas temu w pewnym sklepie w Warszawie robilem
regularnie zakupy.
Sklep ten byl tez miejscem zaopatrzenia lokalnych wyjatokowo
licznych ulicznych pijaczkow.
Naprawde alkoholikow.

Ile razxy w kolejce do kasy widzialem takich typow: strach w oczach,
spojrzenie jak u zagonionego w kat zwierzaka, nieswiezosc ciala,
przekrwione oczy i kilka puszek najtanszego i zarazem najocniejszeo
scierwa w koszyku plus nieraz jakis najtanszy pasztet i chleb- takie
bez witamin, bez zelaza i blonnika, chemia do zapchania zoladka.

Szkoda mi zawsze bylo tych ludzi, kojarzyli mi sie z maszynami do
przetwarzania alkoholu. Niby czlowiek, niby cialo i dusza, a tak
naprawde to po prostu alkoholowy przerobnik.

Na twarzy nigdy nie widzialem radosci a jedynie wesolosc wynikajaca
z perspektywy wybulkania tych puszek z koszyka juz zaraz, za pare
minut. I na kilka godzin blogi spokoj.

I tak czasem gdy czytam tez pelne agresji lub pogardy ataki deoanda
czy Augusta pod adresem moim czy innych, to staja mi przed oczyma
pewne proporcje.
Ludzie, ktorzy robia cos ze swymi sklonnosciami do picia.
Ktorzy nie pija, albo przynajmniej staraja sie to robic.
Ludzie ze swiadomoscia, refleksja, nie poddajacy sie.
I porownami ich (nas) z tymi maszynami do wciagania procentow...


Radze Deowi czy podobnym- wyjdzcie na ulice, rozejrzycjcie sie po
ludziach i zobaczcie czym naprawde jest alkoholizm.


Ciskacie gromy na kogos za to, ze mu sie nie podoba AA.
Zmierzcie sie z prawdziwym wyzwaniem.
Albo przynajmniej postarajcie sie dostrzec te roznice.
Moze wtedy ja czy inni nie bedziemy takimi strasznymi diablami.
Nawet z naszym uporem, przekora, ryzykanctwem czy nieposluszenstwen.

bo to jednak zupelnie inna liga i zupelnie inna planeta.
Obserwuj wątek
    • tenjaras Re: Prawdziwki 09.08.07, 08:31
      przecież ci ludzie, których nazywasz maszynami do wciągania alkoholu
      nie planowali takiego życia

      tez coś robili ze swoimi skłonnościami do picia, starali się nad
      sobą zapanować, byli świadomi zagrożenia, nie poddawali się i było
      im bardzo przykro, gdy ktoś porównywał ich z alkoholikami, których
      pełno przykładów było na ulicach...
      • adalkoo Re: Prawdziwki 09.08.07, 08:39
        Znowy addi zabiłeś mi ćwieka. Koeljny raz zastanawiam się kim
        jest "prawdziwy alkoholik", czym jest "prawdziwy alkoholizm".
        Doszukuję sie nawet różnuc między prawdziwym alkoholikiem a
        alkoholikem na niby. Może jednak nie jest ze mną aż tak źle,
        wyborazając sobie obrazek podsklepowego pijaka. Tak, zdecydowanie
        jestem NIEprawdziwym alkoholikiem!!!
      • addicted11 Re: Prawdziwki 09.08.07, 14:26
        TenJaras, czesto apelujesz o to, by traktowac zycie "tu i teraz" nie
        planowac i nie porownywac.
        O tym wlasnie byl moj post- o tym co teraz.

        Oczywiscie te chore alkoholowe umysly doszukaly sie juz, ze a) chce
        umniejszysc swoj alkoholizmj b) w tym celu porownuje sie do gorszych
        c) nie rozumiem, ze gorszy kiefdys byl lepszy.

        Co ja bede o oczywistosciach dyskutowal, wiadomo ze wielu z tych z
        kolejki kiedys bylo czystych a wielu dzis czystych bedzie kiedys
        tymi Panami z kolejki, co to za odkrycie????

        Ja mowilem o pewnej dawce umiaru i proporcji.
        Mowie o dniu dzisiejszym.

        Dzien dzisiejszy jet taki, ze Janu Eska Parys Mysza wielu nie pije
        od dawna, Addicted Cortona Tranzyt nie pije od niedawna, wszyscy
        maja swiadomosc gdzie ssa i co robia( mniej wiecej chociaz).

        bo jak tak pomyslalem nad tym to jest po prostu kuriozum!!!

        Glupek deo przewiduje mi zdechniecie jak pies dlatego, ze nie jestem
        pokorny wobec AA albo mam czelnosc pisac ( w ogole pisac!) o piciu
        kontrolowanym.
        Tranzyt napil sie, urwal film- owszem, ale tylko tyle- a jest tu
        analizowany jakby z miesiac w ciagu byl, wlasie wyszedl z Tworek
        albo pierdla.


        Ludzie, apeulje o umiar i rozwage.

        Jak sie uzywa wielkich slow w malych sytuacjach, to potem w naprawde
        wielkich sytuacjach slow braknie!

        I to byl jedyny jawny i ukryty sens i cel mojego postu.
        Kto sie "doszukuje" ten jest chory psychicznie, niech wpada do
        Anglii wystawie mu potwierdzenie wlasnorecznie.
        • addicted11 Re: Prawdziwki 09.08.07, 14:33
          Opowiem anegdote, ktora mnie zainspirowala do tego odkrycia.

          Kolezanka opowiadala mi, jak pewnego dnia ogladala BBC.
          Najpierw leci program o beckhamach.
          Victoria- czyli slynna Posh- opowiada m.in, jak to ciezki jest jej
          los. Jak to cierpi z powodu braku prywatnosci, musi ubierac sie
          ciagle jak do zurnala bo jej zdjecia moga z ukrycia zrobic itp.
          OK, no niewatpliwie sa to jakies problemy.

          Chwile program BBC nadaje program o kobiecie, ktora 15 bite lat
          powsiecila opiece nad niepelnosprawnym umyslowo i fizycznie synem.
          Codziennosc jej zycia, proza.
          Kobieta nawet specjalnie sie nie skarzyla.


          I oto zderzenie beckhamowej wielce cierpiacej i kobiety z chorym
          dzieciakiem, ktora ma naprawde powazne problemy.

          Tu na tym forum zlazlo sie takich Victorii Beckham w typie Jarasa i
          Deoanda pelno i tak magluja i magluja, jak to pijani sa inni oprocz
          nich, jak to z nimi zle, jak to umra niebawem jak sa nieszczesliwi,
          opuszczenie przez Boga.

          Ludzie, idzcie na ulice, rozejrzyjcie sie i zobaczcie, gdzie sa
          prawdziwe problemy.

          Tu TenJaras czy Deo sie moze madrzyc i przepowaidac rychly zgon
          addictedowi bo ten najwyzej pare kurew rzuci w odwecie.

          A idz jeden z drugim na Prage Polnoc, do zasranaego zula i zwroc mu
          uwage zeby sie wyniosl z domu bo rodzina cierpi przez smrod jego
          gowna i denaturatu z japy.

          Ale nie, tu na forum pokrzyczesc to potrafi ale tam to nie pojdzie,
          bo jakby mu zul po zebach wywinal to byloby po TenJarasie i
          Deoandzie razem wzietych.


          Na ulice, do roboty, a nie tu sie opie..c przy lekkich
          przypadkach!
          • aaugustw Re: Prawdziwki 09.08.07, 14:51
            addicted11 napisał:
            > Opowiem anegdote...
            ____________________.
            Ladnie pomieszales to
            porownanie z samarytaninami z AA...!
            A...
          • tenjaras Re: Prawdziwki 09.08.07, 17:05
            widzisz addi...

            kiedy zaczynałem swoją przygode z alkoholem porównałbym to z
            jeżdżącym chodnikiem - życie było po prostu piękne, a już wtedy
            przeżywałem tragedię, którą musiałem jakoś z siebie wyprzeć i
            alkohol właśnie pomagał mi żyć mimo tragedii, dawałem radę

            po latach, widząc przecież oznaki degrengolady, wciąż wierzyłem, że
            alkohol jest wporządku, że mi pomaga żyć mimo rosnącej tragedii, to
            był już czas, gdy mogłem wziąć życie w swoje ręce, byłem
            samodzielnym młodym facetem na starcie

            wybrałem mimo
            wybrałem życie pozorem

            no i bym się wykończył, ale po drodze spotkałem kogoś, kto przemówił
            mi do rozsądku, choć było takich wielu, tym razem dotarło

            na początku myślałem, że teraz będzie przekichane, że czeka mnie
            jakiś regulamin postępowania, podporządkowanie jakiejś dyscyplinie,
            przez jakiś czas cierpiałem przymus, potem się zmieniło,
            zrozumiałem, że nie muszę, a że mogę, moje zdrowie jest wynikiem
            coraz pełniej branego życia, a nie jak np. u cukrzyków, regularnego
            brania lekarstwa, im bardziej cieszę się życiem tym jestem zdrowszy

            nie dziwię się wielu ludziom, bo nie potrafią się przełamać, wziąć
            to ryzyko na siebie i stać się samodzielnymi i pożytecznymi
            społecznie osobami, choć kiedyś byli postrzegani jako zwyczajni
            wykolejeńcy i często godzili się z tą opinią, bo wszystko na to
            wskazywało - jak widziałeś w oczach tych zasysaczy tanich alkoholi

            tam, gdzie ja odnalazłem siebie, tam jestem, by teraz następni mieli
            tą samą szansę, mam co zaoferować poszukującym, oprócz pustych słów
        • aaugustw Re: Prawdziwki 09.08.07, 14:48
          addicted11 napisał:
          > Glupek ..... przewiduje mi zdechniecie jak pies dlatego,
          ze nie jestem pokorny wobec AA...
          _________________________________________________________.
          Nie jestem przesadny, Addi, ale ja wierze w te odwieczne
          Zasady i Reguly duchowe...
          Co zasiejesz - zbierzesz...
          Martwie sie o Ciebie...!
          A...
    • janulodz Re: Prawdziwki 09.08.07, 08:36
      Deo ma na co dzień do czynienia z tymi "maszynami do wciagania procentów". A z trzeżwych alkoholików zna jedynie ludzi pokroju jarasa i augusta. Wyćwiczonych w aowskich szkołach i stosujacych się do 70 letniej tradycji.
      W swojej głebokiej wiedzy o alkoholizmie jest nieulaczalnie przekonany, ze inaczej się nie da. Nie do przyjęcia dla niego jest fakt, że może być jakaś inna forma wychodzenia z uzależnienia.
      Jesteśmy dla niego zjawiskiem, które zagraża jego egzystencji. Ułożył sobie swój swiat i boi się jakichkolwiek zmian. No może tylko chciałby zarabiac minimum 5000 zł. Nawet o to strajkował.
      Bój to jest nasz ostatni
      • baasil Re: Prawdziwki 09.08.07, 10:10
        porównując się z innymi,zawsze znajdziesz zarówno lepszych,jak i
        gorszych od siebie.
        • janulodz Re: Prawdziwki 09.08.07, 10:22
          tenjaras napisał:
          przecież ci ludzie, których nazywasz maszynami do wciągania alkoholu
          nie planowali takiego życia.

          Super genialne odkrycie. Idealne usprawiedliwienie dla augusta
          Też nie planował rozjechania przyszłej zakonnicy swoim maluchem.
          jaras przeczytaj najpierw co napisałeś zanim klikniesz "wyślij"
          • deoand Re: Prawdziwki 09.08.07, 11:47
            janulodz .. ty chyba jestes w nawrocie ...

            a pamietaj , że twoje sukcesy to jak domek z kart ...

            jeden kieliszeczek wystarczy ...

            ile razy mozna człowiekowi po skończonych studiach wyższych
            mówić ... uwaga tu jest pole minowe a on na to ..
            nieprawda to plantacja słoneczników ....

            jaras ma swoj system wartości i swój ogląd swiata , który
            dał mu program AA ...i jemu to pomaga ...
            i pomaga wielu innym alkoholikom ...

            tobie może i nie ale nawet nie spróbowałes a juz
            krzyczysz beee ...

            po co janulodz ...

            ja faktycznie akurat znam alkoholików , którzy do niedawna
            jeszcze mysleli tak jak i Ty , że są innymi lepszymi
            alkoholikami ... ale niestety czas i alkohol wybił im to
            z głowy ...

            pzdr deo
            • janulodz Re: Prawdziwki 09.08.07, 12:32
              Nie wiem po co to robisz i jaki masz cel Deo ciagle przeinaczajac treśc moich postów.
              Ja piszę od trzech lat na tym forum, że jestem trzeźwy, wyzdrowiałem i prowadzę normalne zycie bez AA, terapii i wszystkich innych technik znanych Tobie i kuracjuszom z AA
              Cały czas mi piszecie, że to jest niemożliwe, że ja nie jestem prawidłowo trzeźwy, że lada moment zapiję, ze to co piszę to niezgodne z Waszymi teoriami.
              Domek z kart, kieliszeczek, życie na linie, zapijesz.
              I jakie słoneczniki, jakie pole minowe. Chodzę po łące i staram się nie wdepnąć w krowie gowno.
              Jaras ma swoj egzaltowany system wartości, august chore skłonności do fanatyzmu i chamstwa, Ty jesteś złosliwy i tendencyjny,
              A ja wg ciebie tylko krzyczę beee i krązy nade mna widmo zapicia.
              Jaki masz cel w takim postepowaniu?
              Powtarzam. Nie jesteś uzależnionym alkoholikiem.
              Jesteś teoretyk o skostniałych pogladach i za wszelką cenę musisz udowodnić swoje racje.
              Śmieszny jesteś z tym alkoholizmem kobiet. Twoja nienawiśc do Eski jest żałosna, bo świadczy o jakichś komkleksach.
              A podejście do pijaków? Sam się poczytaj.
              Insynujesz mi ciągle nie wypowiedziane przeze mnie kwestie
              Nigdy nie próbowałem i nie spróbuję, czy mogę wypić. Dla mnie alkohol przestał istnieć.
              Niepicie jest fajne.
              Nie pozdrawiam
            • e4ska Re: Prawdziwki 09.08.07, 13:40
              Deo. Nie masz nic do zaproponowania ludziom takim jak Janu, Addi, Tranzyt czy ja.

              "faktycznie akurat znam alkoholików , którzy do niedawna
              > jeszcze mysleli tak jak i Ty , że są innymi lepszymi
              > alkoholikami ... ale niestety czas i alkohol wybił im to
              > z głowy ..."

              Każdy alkoholik ma to do siebie - jak i każdy abstynent. Że jeszcze jest ktoś
              niżej... ja kradnę, ale inni to dopiero kradną... mechanizmy rządzące każdym
              stadem.

              Proponować mendologię aowsko-terapeutyczną można bez przeszkód jarasom i
              augustom. Im jest pomocna. Uczy mycia wanny i prania skarpetek. Czytania i
              pisania. I wielu innych spraw, o którym męty społeczne - bez wykształcenia i
              kindersztuby nie mają pojęcia.

              Cóż - rewelacje psychologiczne, jakie serwuje się alkoholikom, mnie nie
              odpowiadają. Nie potrzebuję ich. "Zapiję", to sama będę sie tym martwić.

              Co z tego, że skończyłabym terapię - i miałabym wzorowe świadectwa z odwyku,
              jeśli piłabym nadal. Czemu to muszę mijać dwumetrowego facia, sikającego na
              klatce schodowej, bo przyszedł odwiedzić swoją koleżankę z terapii? Z tego, co
              sie dowiedziałam - prawidłowo zalicza detoksy, odwyki i mityngi. Śmierdzi jak
              skunks, a na łbie formuje mu się coś na kształt kołtuna.

              Gdybym miała moc - przeniosłabym obesranego wprost do gabinetu czyściutkiego
              pana fachowca: ecce homo. Leczony homo. Homo swój. Czyli lepszy od Janu, Eski
              czy Parysa.
              • aaugustw Eska, po co Twa żółć, gdzie Prawdziwki sa...!? ;-) 09.08.07, 14:26
                Dostalem czkawki, wiec pomyslalem:
                Na pewno wspomina mnie Eska i Janu...
                ________________________________________.
                e4ska napisała:
                > > Proponować mendologię aowsko-terapeutyczną można bez
                przeszkód jarasom i augustom. Im jest pomocna.
                > Cóż - rewelacje psychologiczne, jakie serwuje się alkoholikom,
                mnie nie odpowiadają.
                - - - - -
                Znasz cos lepszego Eska...!? - Tylko nie mow mi - prosze,
                ze alkoholizm to choroba zoladka, lub ze mozna ja wyleczyc
                elektrodami przypietymi do glowy, (jak to niedawno opisywalas).
                ______________________________________________________________.
                e4ska napisała dalej:
                > "Zapiję", to sama będę sie tym martwić....
                > ...Gdybym miała moc - przeniosłabym obesranego wprost do
                gabinetu czyściutkiego pana fachowca: ecce homo. Leczony homo.
                Homo swój. Czyli lepszy od Janu, Eski czy Parysa.
                - - - - - - - - -
                Eska, czy trzeba pojsc az do jakiegos gabinetu, zeby
                znalezc lepszych od (cyt.): Janu, Eski czy Parysa...!?
                A...
                Ps. Co Ty ciagle o tym obsrywaniu sie... - Masz problemy...!?
                • e4ska Re: Eska, po co Twa żółć, gdzie Prawdziwki sa...! 09.08.07, 15:01
                  Przy obecnym stanie medycyny i wpędzeniu wiedzy o pijakach w zaułek ślepych
                  szamanów alkoholizm nie jest wyleczalny, Auguście. Żadna terapia, żadne AA...

                  Przypadek sikającego itd. dwumetrowca jest to przykład wzięty z chwili obecnej.
                  Podkreślam - pijak wielokrotnie leczony. Podobnie jak moja sąsiadka. Weteranka
                  kilku terapii, odwyków i setek mityngów.

                  zresztą ty też na jednej terapii nie skończyłeś, August, więc - o czym tu gadać.
                  Jednemu wystarczą dwie terapie, drugiemu pięć mało, a trzeci - nie potrzebuje
                  jej wcale. Trudno pojąć?
                  • aaugustw Re: Eska, po co Twa żółć, gdzie Prawdziwki sa...! 09.08.07, 15:20
                    e4ska napisała:
                    > Przy obecnym stanie medycyny... ...alkoholizm nie jest wyleczalny,
                    Auguście. Żadna terapia, żadne AA...
                    - - - - - - - - - -
                    Alez to powiedzieli AA jako pierwsi!
                    ___________________________________.
                    e4ska napisała dalej:
                    > ...zresztą ty też na jednej terapii nie skończyłeś, August,
                    więc - o czym tu gadać....
                    - - - - - - - -
                    O chorobie alkoholowej...!
                    ______________________________.
                    e4ska napisała dalej:
                    > Jednemu wystarczą dwie terapie, drugiemu pięć mało, a trzeci - nie
                    potrzebuje jej wcale. Trudno pojąć?
                    __________________________________.
                    Wcale juz nie tak trudno dzisiaj to pojac.
                    Wystarczy spojrzec na statystyki i je przyjac z pokora...
                    (ci trzeci nie potrzebuje jej wcale, gdyz wczesniej umieraja).
                    A...
                    • e4ska Re: Eska, po co Twa żółć, gdzie Prawdziwki sa...! 09.08.07, 16:09
                      "Jednemu wystarczą dwie terapie, drugiemu pięć mało, a trzeci - nie
                      > potrzebuje jej wcale. Trudno pojąć?
                      > __________________________________.
                      > Wcale juz nie tak trudno dzisiaj to pojac.
                      > Wystarczy spojrzec na statystyki i je przyjac z pokora...
                      > (ci trzeci nie potrzebuje jej wcale, gdyz wczesniej umieraja).
                      > A..."

                      chole...ra. Czyli - ja nie żyję:(((

                      Janu nie żyje. Parys nie żyje. Tranzyt żyje - bo zapił.
                      • aaugustw Re: Eska, po co Twa żółć, gdzie Prawdziwki sa...! 09.08.07, 17:11

                        e4ska napisała:
                        > chole...ra. Czyli - ja nie żyję:(((
                        > Janu nie żyje. Parys nie żyje. Tranzyt żyje - bo zapił.
                        ________________________________________________________.
                        Eska, ja pisalem o chorobie alkoholowej (zaznaczylem to!)
                        A co do Twojej obawy "nie-zycia"... - Spoko Eska, Ty zyjesz.
                        Najwlasciwszym tu byloby pytanie: "Czy to jet zycie, takie zycie?"
                        A...
          • aaugustw Re: Prawdziwki 09.08.07, 14:39
            janulodz napisał:
            > ...Idealne usprawiedliwienie dla augusta
            > Też nie planował rozjechania przyszłej zakonnicy swoim maluchem.
            _________________________________________________________________.
            To temat, ktory bezposrednio mnie tutaj dotyczy, ale czasami
            czasami czuje sie bezsilny wobec palantyzmu Janu...
            On potrafi mnie jeszcze czasami do tego stopnia zaskoczyc swoim
            nieprzecietnie wysokim rozwojem debilizmu, ze nawet ja nie
            potrafie znalezc zadnej odpowiedzi logicznej do jego wypowiedzi...
            A...
    • rauchen Re: Prawdziwki 09.08.07, 17:58
      nie wiem wlasciwie addi co ty chciales tym wpisem wykazac, a serio
      sie staralam,
      bo jak dotad to z twojej strony wiele padlo agrumentow jak to AA
      oglupia a terapia trzepie mozg,
      czy chodzi o to zeby alkoholik wrocil do zrodel, czyli pod budke z
      piwem, bo mu z trzezwoscia nie do twarzy???

      ps. mialam na mysli alkoholikow, nie ciebie
      • aaugustw Re: Prawdziwki 09.08.07, 18:08
        rauchen napisała (do Addika):
        > ps. mialam na mysli alkoholikow, nie ciebie
        _____________________________________________.
        Znajac drobnopijoczkow, zaloze sie, ze nie
        zaprosil on Ciebie na te kawe... - Moze zaprosi,
        jakby mu podpowiedziec, ze napije sie na "krzywoustego"(!?).
        A... ;-))
        • janulodz Re: Prawdziwki 09.08.07, 19:17
          tenjaras napisał
          nie dziwię się wielu ludziom, bo nie potrafią się przełamać, wziąć
          to ryzyko na siebie i stać się samodzielnymi i pożytecznymi
          społecznie osobami, choć kiedyś byli postrzegani jako zwyczajni
          wykolejeńcy i często godzili się z tą opinią, bo wszystko na to
          wskazywało - jak widziałeś w oczach tych zasysaczy tanich alkoholi

          jaras mógłbyś to przetłumaczyć na polski?
          - nie dziwisz się, bo nie potrafią

          tzn co? - jakby potrafili to byś się dziwił?
          a jak nie potrafią to dla ciebie normalka?
          I to jest twoje wielkie odkrycie?

          dalej:
          choć kiedyś byli postrzegani jako zwyczajni
          wykolejeńcy i często godzili się z tą opinią

          kolejne wiekopomne odkrycie - każdy menel tak ma
          na koniec jeszcze dodajesz:
          bo wszystko na to wskazywało
          tzn kiedyś byli postrzegani, często się godzili, bo wszystko na to wskazywało

          czyżby ci chodziło o to, że nie mozesz pojąć dlaczego menel chce być menelem, a nie zostać nawiedzonym jarasem?

          czy moze jakoś inaczej
          • tenjaras Re: Prawdziwki 10.08.07, 10:22
            janu - polemika z Tobą mnie nudzi

            po prostu spotkaj trzeźwiejącego alkoholika i zobacz co to za
            diabelstwo - idź na mityng otwarty, albo na rozmowe z psychologiem
            bądź terapeutą od uzależnień, przeczytaj coś na temat, nic nie
            ryzykujesz oprócz konfrontacji ze swoim strachem

            zrób to nawet mi na złość, skoro to Cię motywuje
            • janulodz Re: Prawdziwki 10.08.07, 11:17
              Nie nudzi cię jaras, tylko wykracza poza twoje zdolności poznawcze.
              Jesteś sterowanym cyborgiem ukierunkowanym przez środowisko w którym się ocknąłeś. Ty już poza te granice nie jesteś w stanie wyjść.
              Zostań w swoim AAświatku. Innego nie znasz i nie poznasz, bo jesteś na to za małostkowy. Kisisz się we własnym sosie. Wiesz z czego się najbardziej cieszę, jak czytam twoje pitolenie? Tego że, los mi zaoszczędził pójścia twoją drogą. To mnie napawa radością. Nie chce mi się już z tobą gadać.
              Idę puszczać z wnukiem latawca.
              Pa

              Tylko nie myśl, że jak napiszesz kolejną bzdurę nawiedzoną to nie zareaguję.
              • tenjaras Re: Prawdziwki 10.08.07, 11:20
                reaguj, po to piszę
                • janulodz Re: Prawdziwki 10.08.07, 11:31
                  Ty nie piszesz, ty uprawiasz pisaninę
              • addicted11 Re: Prawdziwki 10.08.07, 11:30
                nic nie
                ryzykujesz oprócz konfrontacji ze swoim strachem

                zrób to nawet mi na złość, skoro to Cię motywuje



                uwielbiam te zdania Tenjarasa.


                to kiedys widzialem sciagawke, jak partyjni z PRL przygotowywali
                przemowy, trzy kolumny tabelii mozna dowolnie laczy to tak Jaras
                pisze swoje teksty
                w tabeli pierwszej: zobaczysz, ujrzysz, zrozumiesz, poczujesz
                w tabeli drugiej : kim naprawde, co naprawde, co w istocie, gdzie,
                po co
                a tabeli trzy: strach, pokora, radosc, lek, duchowosc
      • addicted11 Re: Prawdziwki 09.08.07, 19:25
        1. Jarasowe "wszystko na to wskazuje" jest bardzo podobne w formie
        do Jarkowego Kaczynskiego " to jest prawda w pewien sposob
        oczywista".

        2. rauchen napisała (do Addika):
        > ps. mialam na mysli alkoholikow, nie ciebie
        _____________________________________________.
        Znajac drobnopijoczkow, zaloze sie, ze nie
        zaprosil on Ciebie na te kawe... - Moze zaprosi,
        jakby mu podpowiedziec, ze napije sie na "krzywoustego"(!?).
        A... ;-))

        A tu kolega popisal sie wyjatkowwym poczuciem humoru.
        Ciagle siedzi w nim mentalnosc zula- te jego posty to freudowskie
        eksplozje podswiadomych checi- ciagle to picie na krzywki, to
        obsrywanie drzew i krzakow, to wyzwiska, no po prostu zul jak trzeba.

        3 rauchen napisała:

        > nie wiem wlasciwie addi co ty chciales tym wpisem wykazac, a serio
        > sie staralam,
        > bo jak dotad to z twojej strony wiele padlo agrumentow jak to AA
        > oglupia a terapia trzepie mozg,
        > czy chodzi o to zeby alkoholik wrocil do zrodel, czyli pod budke z
        > piwem, bo mu z trzezwoscia nie do twarzy???
        >
        > ps. mialam na mysli alkoholikow, nie ciebie

        za ostatnie zdanie dziekuje, w koncu wyzebralem je i to od ciebie,
        mam prosbe napisz je ze 30 razy w najrozniejszych odmianach to bede
        mogl skoczyc po browar.

        A co chcialem wykazac?
        To co wykazalem.

        Dedykuje Tobie i innym poszukiwaczom ukrytych motywow, zatajonych
        znaczen i niecnych celow we wszystkim co sie rusza:

        Biega, krzyczy pan Hilary:
        "Gdzie są moje okulary?"
        Szuka w spodniach i w surducie,
        W prawym bucie, w lewym bucie.
        Wszystko w szafach poprzewracał,
        Maca szlafrok, palto maca.
        "Skandal!-krzyczy. Nie do wiary!
        Ktoś mi ukradł okulary!"
        Pod kanapą, na kanapie,
        Wszędzie szuka, parska, sapie!
        Szpera w piecu i w kominie,
        W mysiej dziurze i w pianinie.
        Już podłogę chce odrywać,
        Już milicję zaczął wzywać.
        Nagle- zerknął do lusterka...
        Nie chce wierzyć... Znowu zerka.
        Znalazł! Są! Okazało się,
        Że je miał na własnym nosie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka