Dodaj do ulubionych

co to jest?

15.08.07, 02:19
czy jak wypijam pierwsze piwo i ciagnie mnie do nastepnego, tak ze w
koncu pije drugie i lece w ciag,
to co to jest- zespol odstawienny czy glod?

Moj terapeuta ( moj, hehe) twierdzil, to jedna z jego perelek, ze po
2 piwach moze wystapic zespol odstawienny.Nigdzie sie z taka teoria
nie spotkalem, slyszalem ze wystepuje glod, czyli chce picia.
ALe z drugiej strony to zespol odstawienny podobno odpowiada za
picie ciagiem, bo niby alkoholik pije zeby usunac te objawy.
To gdzie tu glod a gdzie zespol odstawienny, jak to odroznic?

A moze jest tak, ze jak po 2 piwach nie chce nastepnego to zespol
odstawienny a jak chce to glod?

Ciekawe.
Obserwuj wątek
    • addicted11 Re: co to jest? 15.08.07, 02:23
      czy ktos slyszal o przypadku, zeby np alkoholik wypil po dlugiej
      abstynencji jedno piwo albo dwoch dostal delirki albo padaczki?


      A czy mozliwe jestm, zeby alkoholik po wypiciu dwoch piw czul sie
      dobrze?
      Ja tak mialem- po dwoch piwach nie chcialem nastepnego, mimo ze
      stalo w lodowce, i czulem sie jakis swiezy dziwnie, moze to tak sie
      zespol odstawienny albo glod sprytnie kamufluje?

      Tak sie dobrze czulem, ze az mam ochote znowu na 2 piwa- nie dla
      tego szumu ale dla tego efektu "po". Jakies to dziwne.
      • addicted11 Re: co to jest? 15.08.07, 02:28
        w ogole dyskusje z moim terapeuta to bylyb ciekawe,
        Moze alkoholik miec zespol odstawienny po 2 piwach?
        moze
        wg niego wszyscy alkoholicy maja tak, ze jak pija to trzesa im sie
        rece ( nie na kacu, przed piciem)

        Jak kiedys powiedzialem, ze chcialbym pozbyc sie trzesienia rak i
        podalem jako przyklad, ze mam taka wizje przerazajaca, ze nalewam
        wodki w kieliszki i polwe rozlewam, to uslyszalem

        " ja cie nie bede uczyl wodki polewac".
        Sie usmialem w tej czarnej rozpaczy.
        • hepik1 Re: co to jest? 15.08.07, 08:07
          addicted11 napisał:

          > w ogole dyskusje z moim terapeuta to bylyb ciekawe

          Chłop prosto do raju powinien iść bez żadnej weryfikacji u św.Piotra.
          "Terapeutyzowałem Adiego"-powinno wystarczyć ;))
          • addicted11 Re: co to jest? 15.08.07, 09:50
            hepik1 napisał:

            > addicted11 napisał:
            >
            > > w ogole dyskusje z moim terapeuta to bylyb ciekawe
            >
            > Chłop prosto do raju powinien iść bez żadnej weryfikacji u
            św.Piotra.
            > "Terapeutyzowałem Adiego"-powinno wystarczyć ;))


            chlop- to dobre okreslenie poziomu tego czlowieka.
            W koncu cos napisales s sensem:)

            A powazniej- tak, zgadzam sie, przeprawe on mial ze mna dosyc ostra.
            Co chwila slyszal " sprawdzam" a tam u niego same bletki, a u mnie
            to fullik to stricik to kolorek.
            Okazalo sie ze gosciu blefuje na maksa i myslal, ze ja mu nie zerkne
            w karty, ale trafil na starego pokerzyste.
            Przegral "choc wygral":)
      • tranzyt80 Re: co to jest? 15.08.07, 11:11
        addicted11 napisał:
        po dwoch piwach nie chcialem nastepnego, mimo ze
        > stalo w lodowce...

        -ile w sumie sztuk stalo w lodowce...?;)

        PS:
        Ciezkie zadanie do rozwiazania!Pomoz... :)
        • rauchen Re: co to jest? 15.08.07, 11:15
          po dwoch piwach, to czy sie chce czy nie chce to juz musi sie pic :)
          • addicted11 Re: co to jest? 15.08.07, 11:23
            rauchen napisała:

            > po dwoch piwach, to czy sie chce czy nie chce to juz musi sie
            pic :)




            musi to na Rusi:)
        • addicted11 Re: co to jest? 15.08.07, 11:21
          tranzyt80 napisał:

          > addicted11 napisał:
          > po dwoch piwach nie chcialem nastepnego, mimo ze
          > > stalo w lodowce...
          >
          > -ile w sumie sztuk stalo w lodowce...?;)
          >
          > PS:
          > Ciezkie zadanie do rozwiazania!Pomoz... :)


          dzieci, osoby do lat 18 i alkoholicy, nie czytac:



          Teraz z kolei ja Cebie obwinie ( stwarzamy sobie wzajem doskonale
          alibi)
          gryzla mnie ta kwestia " tylko jedno piwko to co tam mozna
          powiedziec nawet dobra pianka sie nie zrobila) i
          musialem "przetestowac" z dwoma.
          poszedlem do sklepu, chcialem od razu wziac dwa ale jakos wzialem
          jedno, ale zanim je zaczalem to postanowilem- raz kozie smierc-
          wypilem je szybko i poszedlem po drugie.
          a trzecie stalo i stoi caly czas w lodowce, nalezy do wspollokatora,
          zostawil je i na miesiac wyjechal w swiat, gdyby byla ochota to
          bylaby i wola ale ani jednej ani drugiej nie bylo, zdziwilo mnie to,
          bo po jednym czulem niedosyt, wlasnie tego drugiego mi brakowalo,
          mialem wrazenie ze juz nie testuje tylko normalnie pije, ale test
          wykonany, ani na drugi dzien rano ani odtad nie chcialo mi sie pic.
          • rauchen Re: co to jest? 15.08.07, 11:27
            addi,
            z ciebie po prostu taki alkoholik jak z koziej dupy traba :))
            • addicted11 Re: co to jest? 15.08.07, 11:39
              rauchen napisała:

              > addi,
              > z ciebie po prostu taki alkoholik jak z koziej dupy traba :))



              no nie kokietuj, ale poki co to ja powiem ze ty to taka depresyjna
              jak z konskiej dupy beben
              • rauchen Re: co to jest? 15.08.07, 11:49
                addi, z porownaniu z toba to ja ani depresyjna, ani w ogole
                kobieta :)
                • addicted11 Re: co to jest? 15.08.07, 12:09
                  rauchen napisała:

                  > addi, z porownaniu z toba to ja ani depresyjna, ani w ogole
                  > kobieta :)


                  "Pan nie jest mezczyzna"
                  "Oczywiscie ze nie, bo Pani jest mezczyzna"
            • aaugustw Re: co to jest? 15.08.07, 12:06
              rauchen napisała:
              > addi,
              > z ciebie po prostu taki alkoholik jak z koziej dupy traba :))
              __________________________________________________________.
              Ja juz dawno mowilem, ze to zaden chlop, tylko traba - nie
              wiedzialem tylko z jakiego materialu...!
              A... ;-))
              • addicted11 Re: co to jest? 15.08.07, 12:10
                aaugustw napisał:

                > rauchen napisała:
                > > addi,
                > > z ciebie po prostu taki alkoholik jak z koziej dupy traba :))
                > __________________________________________________________.
                > Ja juz dawno mowilem, ze to zaden chlop, tylko traba - nie
                > wiedzialem tylko z jakiego materialu...!
                > A... ;-))


                Wole byczdrowa traba z koziej dupy niz ciezko chory czlowiek.
                • aaugustw Re: co to jest? 15.08.07, 12:48
                  addicted11 napisał:
                  > Wole byc zdrowa traba z koziej dupy niz ciezko chory czlowiek.
                  _______________________________________________________________.
                  Kwestia gustu, albo: "Kazdemu, podlug jego wiary".
                  Ja tam jestem w stanie - z pomoca Wspolnoty AA - swoja chorobe
                  utrzymac w ryzach i nie roznie sie wtedy niczym od innych ludzi,
                  ale wlasnie mysle, jak Ty bedziesz wsrod nas wygladal...!?
                  A... ;-))
                  • addicted11 Re: co to jest? 15.08.07, 14:56
                    aaugustw napisał:

                    > addicted11 napisał:
                    > > Wole byc zdrowa traba z koziej dupy niz ciezko chory czlowiek.
                    > _______________________________________________________________.
                    > Kwestia gustu, albo: "Kazdemu, podlug jego wiary".
                    > Ja tam jestem w stanie - z pomoca Wspolnoty AA - swoja chorobe
                    > utrzymac w ryzach i nie roznie sie wtedy niczym od innych ludzi,
                    > ale wlasnie mysle, jak Ty bedziesz wsrod nas wygladal...!?
                    > A... ;-))


                    Wsrod Was?

                    Myslisz o AA?
                    wcale nie bede wygladal bo mnie tam nie bedzie
                    ( jak i nigdzie, bo nie mysle)

                    A normalny nie jestes- jestes bardzo chory, ciezko smiertelnie
                    chory, wiec musisz bardzo uwazac na siebie.
                    nie jesc lodow, nie pic kawy, cukru nie, bo wszystko moze obrocic
                    sie w NAWROT.
                    Jak u Addicteda.
                    Ale on nie mysli wiec nawet nie wie zema nawrot.
                    • aaugustw Re: co to jest? 15.08.07, 15:50
                      addicted11 napisał:
                      > Wsrod Was?
                      >
                      > Myslisz o AA?
                      - - - - - -
                      Nie, nie mysle tylko o tych paru milionach szczesliwcow, lecz mam
                      takze na mysli tych wszystkich innych szarych ludzi tego swiata,
                      ktorzy nie roznia sie tak bardzo z tymi z AA...
                      Piszac me slowa myslalem o Tobie, jako tej trabie z koziej dupy... -
                      Jak Ty wygladasz wrod nas - ludzi...!?
                      (przy tym obojetnym jest, czy Ty jestes, czy Cie akuratnie nie ma.
                      A...
          • tranzyt80 Re: co to jest? 15.08.07, 11:43
            Masz zasady!Musze przyznac,co nie Twoje,nie ruszysz... :)
            Ale powrocmy do sprawy,kiedy te zjawiska w lodowce,co by nie
            mowic,na miare wrecz galaktyczna,mialy miejsce,moze wczoraj...;)?
            • addicted11 Re: co to jest? 15.08.07, 11:57
              tranzyt80 napisał:

              > Masz zasady!Musze przyznac,co nie Twoje,nie ruszysz... :)
              > Ale powrocmy do sprawy,kiedy te zjawiska w lodowce,co by nie
              > mowic,na miare wrecz galaktyczna,mialy miejsce,moze wczoraj...;)?


              Nie, nie wczoraj.
              Jak zauwazyles, mam zasady, jak mowie ze wezme to wezme a jak mowie
              ze dam to mowie:)

              A powaznie- tak, jak napisalem wyraznie w poniedzialek chyba do
              rauchen, ze skoro mnie namawia na 2 piwa to je tego samego wieczoru
              pykne- tlum myslal ze to glupie zarty, a ja jak z plemienia Siuksow
              jestem- slowo powiedziane jest swietoscia i jak obiecalem to
              zrobilem.
              no troche mam domieszki krwi polskiej, wiec zapomnialem wypic
              zdrowia rauchen, co tez obiecalem.
              • rauchen Re: co to jest? 15.08.07, 12:05
                no wlasnie czytalam ze najwiecej przestepstw na Wyspach popelniaja
                Polacy.
                Powinni cie addi zamknac za niewypicie mojego zdrowia :)
                • addicted11 Re: co to jest? 15.08.07, 12:07
                  rauchen napisała:

                  > no wlasnie czytalam ze najwiecej przestepstw na Wyspach popelniaja
                  > Polacy.
                  > Powinni cie addi zamknac za niewypicie mojego zdrowia :)


                  Polacy to najwiecej przestepstw popelniaja chyba na sobie
                  a to glownie przez "pokore" ktorej nauczyl ich balcerowicz, to
                  znaczy ze wolnorynkowa gospodarka polega na tym, ze trzeba
                  zapierdzielac za dwoch, zarabiac za cwierc i zamknac ryja.
                  i tak wielu robi, choc oczywiscie nie addicted, bo addicted tak
                  latwo nie lyka nauk mondrych panow i znalazl prace, gdzie sie ani
                  nie nazapierdziela i moze powiedziec co mysli, i gazete poczytac,
                  choc kokosow nie zarabia, ale cos za cos.
        • aaugustw Re: co to jest? 15.08.07, 11:26
          tranzyt80 napisał:

          > addicted11 napisał:
          > po dwoch piwach nie chcialem nastepnego, mimo ze stalo w lodowce.
          >
          > -ile w sumie sztuk stalo w lodowce...?;)
          > PS: Ciezkie zadanie do rozwiazania!Pomoz... :)
          ____________________________________________.
          Niech pomysle:
          Addi kupuje dwa piwa. Potem pisze, ze wypil
          dwa piwa, a mimo to w lodowce stalo (lezalo?)
          dalej piwo. - Ile tych sztuk tam bylo...!?
          Jezeli Addi pije metoda rurkowa, jak to juz
          wczesniej opisala Rauchen, to w lodowce powinny
          byc dalej dwa piwa...(!?).
          A... ;-))
          • prozaic Re: co to jest? 16.08.07, 15:09
            W podstawówce miałem nauczycielkę matematyki - panią Szmidt.
            Nienawidziłem francy. Ale jedno muszę jej przyznać - nauczyła mnie
            liczyć...
            ... szkoda aaugustów, że nie byłeś w mojej klasie...
            • e4ska Re: co to jest? 16.08.07, 16:29
              August skończył Międzynarodową Akademię Wiedzy, a tam matmy nie uczyli.
              Myślenie, zwłaszcza logiczne, jest dla alkoholika śmiertelnym zagrożeniem. Zaraz
              się alkoholik opije - bo cóż alkoholik wymyśli???

              Nie wierzysz? Zapytaj swoją panią psycholog, specjalistkę od for alkoholowych.
              • aaugustw Re: co to jest? 16.08.07, 20:49
                e4ska napisała:
                > August skończył... - a tam matmy nie uczyli.
                - - - - - - -
                Ano skonczyl, skonczyl, tylko ze w porownaniu z Toba
                tam nie uczyli, lecz wykladali...!
                ___________________________________________________.
                e4ska napisała dalej:
                > Myślenie, zwłaszcza logiczne, jest dla alkoholika śmiertelnym
                zagrożeniem...
                - - - - - - -
                "Tylko ten potrafi sluzyc, kto sie czegos nauczyl" - (To-Sheng Nee)
                Eska, Ty mozesz byc instruktorem rowerowym. Masz duza praktyke...!
                A... ;-))
            • aaugustw Re: co to jest? 16.08.07, 20:42
              prozaic napisał:
              > W podstawówce miałem nauczycielkę matematyki...
              > Nienawidziłem francy. Ale - nauczyła mnie liczyć...
              - - - - - -
              Do ilu...!?
              _____________________.
              prozaic napisał dalej:
              > ... szkoda aaugustów, że nie byłeś w mojej klasie...
              - - - - - - -
              Nic nie poradze, zem nie Twoja klasa...
              (ile tam siedziales...!?) ;-))
              A...
              Ps. Mieliscie lodowke "Addi"...!? ;-))
      • e4ska Re: co to jest? 15.08.07, 23:30
        "chcialbym pozbyc sie trzesienia rak i
        podalem jako przyklad, ze mam taka wizje przerazajaca, ze nalewam
        wodki w kieliszki i polwe rozlewam"...
        Apokalipsę pijacką piszesz, Addi:)
        Mnie się raz flaszka stłukła - z wielkim poświęceniem przyniesiona do domu... do
        dziś pamiętam swą rozpacz:(((

        Poważnie - Addi... zgłupiałeś z tym testowaniem? Ani sie obejrzysz, a będziesz
        testował codziennie po trzy-cztery-pięć... Już rozumiem - nie bierze cię
        szklanka piwa, to w towarzystwie możesz pokazać, ze czemu nie? - nie jesteś de.
        Wyjątkowo - bo potrafiłeś to wcześniej. Ale samotnie? Na co? Po co?

        Po przerwie długiej - dwa piwa to już bardzo niebezpieczna dawka... ja bym na
        sto procent - zaczęła pić. Z samousprawiedliwieniem:(

        Daj sobie spokój z takimi testami - to jest normalne picie...
        • addicted11 Re: co to jest? 16.08.07, 01:04
          Eska masz racje, poki co nazwyac sie niepijacym chyba nie powinienem.


          A tu:
          "chcialbym pozbyc sie trzesienia rak i
          > podalem jako przyklad, ze mam taka wizje przerazajaca, ze nalewam
          > wodki w kieliszki i polwe rozlewam"...
          > Apokalipsę pijacką piszesz, Addi:)
          > Mnie się raz flaszka stłukła - z wielkim poświęceniem przyniesiona
          do domu... d
          > o
          > dziś pamiętam swą rozpacz:(((


          pokazalas pijackie myslenie, bo ja wcale nie myslalem o tym rozlaniu
          w kontekscie straty wodki, co dziwne nigdy dotad nie pomyslalem o
          tym w ten sposob, a myslalem o tym tysiace razy.
          Myslalem w kontekscie kompromitacji.
          ( jak bush rozlal piane z piwa to Zyrinowski powiedzial " co z niego
          za mezczyzna, nawet piwa nie umie nalac:))

          A propo niebezpieczenstwa dwoch piw to ja go nie widze w 2 piwach,
          bo po tych dwoch chcialo mi sie pic mniej niz po jednym, jak mam byc
          100% szczerym, naprawde 100%, to az sie sam bardzo zdziwilem, ale
          nawet troche, w ogole po tych dwoch nie mialem ochote na trzecie (
          przypominam- stalo w lodowce)
          Ale juz dzis wieczorem przeslza mi mysl " a moze dzis tez dwa".
          Wiec musze nieco uywazac, bo o ile teraz nie boje sie ze polece w
          ciag to moge za bardzo rozmilowac sie w tym popijaniu, a do konca to
          mi o to nie chodzi.
          • rauchen Re: co to jest? 16.08.07, 17:30
            wlasnie addi, nie pij piwa, szampana sie napij :)
    • addicted11 Re: co to jest? 15.08.07, 12:03
      A teraz odezwie sie prawdziwy alkoholik.

      Rozdzial drugi pt kogo obwiniam o moje piwa.
      1. TenJaras- wmawial mi objawy odstawienne i przychodze na kolanach
      a po paru dniach "dostaje rogow", musialem udowodnic ze tak nie jest
      ( choc tenjarek moze teraz napisac, ze ja tam pewnie w urkyciu
      jednak klecze przed tym ekranem)
      2 deo+terapeuta- wmawial, ze polece po pierwszym, musialem udowodnic
      ze nie polece.
      3 tranzyt- kpil, ze jedno piwo to zaden tes, musialem wiec wypic dwa
      4 kolega i matka +Deo+ terpapeuta- wmawiali ze nie wolno mi pic do
      konca zycia, a tu masz- jednak wypsilem
      5 szef- bo sie na mnie uwzial
      6 rzad- bo zle kieruje gospodarka
      7 komuna- bo krzywe drogi pobudowali skur....
      • baasil Re: ja wiem,co to jest... 15.08.07, 20:39
        ...zupełnie niepotrzebne pałowanie się.
        równie dobrze można roztrzasąsać słynne - co było pierwsze?jajko
        czy kura?
        • aaugustw Re: ja wiem,co to jest... 15.08.07, 21:27
          baasil napisał:
          > ...zupełnie niepotrzebne pałowanie się.
          > równie dobrze można roztrzasąsać słynne -
          > co było pierwsze? jajko czy kura?
          _____________________________________.
          Zaloze sie, ze Addi powie: "kogut"...!
          A... ;-))
          • deoand Re: ja wiem,co to jest... 16.08.07, 01:15
            Ale juz dzis wieczorem przeslza mi mysl " a moze dzis tez dwa".
            Wiec musze nieco uywazac, bo o ile teraz nie boje sie ze polece w
            ciag to moge za bardzo rozmilowac sie w tym popijaniu, a do konca to
            mi o to nie chodzi.

            no widzisz addi ... i to jest to .... o to się Polska
            biła w 39 -tym ...

            kumasz juz troszeczkę ????
            • prozaic Re: ja wiem,co to jest... 16.08.07, 15:18
              Dobra rada: Nie zaglądaj na to forum.
              Byłem na odtruciu i rozmawiałem z psychologiem. Wspominałem, że
              szukałem pomocy na forum internetowym. Psycholog powiedziała, że
              cytuję: "sprawdzałam różne fora i czaty internetowe "niby" dla
              alkoholików. Nie znalazłam żadnego, które możnaby polecić"... Ja też
              nie znalazłem. Nie szukaj. Szkoda czasu.
              • e4ska Re: ja wiem,co to jest... 16.08.07, 16:34
                Na jakimże to odwyku pracuje tak kompetentna fachowiec?

                Zadaj jej pytanie, czy można wyleczyć sie z alkoholizmu samodzielnie.

                Bo my znamy odpowiedź.

                ...ale żeby psycholog miał rządzić pijakowi w łażeniu po necie... fajne, co?
                Żadne pranie mózgu, oczywiście. Tak jak w zakonie - zakonnica czyta to, co
                siostra przełożona pozwoli, a siostra przełożona pozwoli to, co... i wszystko
                jasne.

                Polecać terapię - każdemu... oj, Deo - przecież stalinizm mniej zaborczy wobec
                ludzkiej duszy niż pani psycholog z detoksu.
                • rauchen Re: ja wiem,co to jest... 16.08.07, 17:33

                  > Zadaj jej pytanie, czy można wyleczyć sie z alkoholizmu
                  samodzielnie.
                  >
                  > Bo my znamy odpowiedź.

                  my tez znamy odpowiedz: nalewka z pokrzywy :)
                  • prozaic Re: ja wiem,co to jest... 16.08.07, 20:00
                    RAUCHEN - zmień nick na SFRUSTROWANY. Bardziej adekwatny będzie.
                    • rauchen Re: ja wiem,co to jest... 16.08.07, 20:20
                      to forum raczej nie nalezy do takich, z ktorych powinnno sie ot tak,
                      rady przyjmowac od pierwszego lepszego z brzega:)
                • prozaic Re: ja wiem,co to jest... 16.08.07, 20:12
                  Ona nie twierdziła, że ruch AA czy inne tego typu zrzeszenia są złe.
                  Wręcz przeciwnie - martwiła się, że w Anglii, gdzie mieszkam - nie
                  będzie tak łatwo o tego rodzaju grupy. Natomiast - organoleptycznie -
                  że tak się wyrażę, sprawdziła czy warto zaglądać np. na
                  forum.gazeta zdrowie.uzależnienia. i stwierdziła, że nie warto. I
                  tak naprawdę nic nowego mi nie powiedziała.
                  Równie dobrze mogłoby się to forum nazywać FRUSTRACI.PL A może
                  macie już swoją stronę?! Lecę sprawdzić
                  • janulodz Re: ja wiem,co to jest... 16.08.07, 20:18
                    czego chciałbyś na tym, czy innym forum o uzaleznieniach się dowiedzieć, albo czym się podzielić?
                  • rauchen Re: ja wiem,co to jest... 16.08.07, 20:18
                    a co sie dziwisz?
                    Trafila na pewno na dzien tworczosci addiego i eski, to i
                    zwatpila :))
                  • e4ska Re: ja wiem,co to jest... 17.08.07, 00:22
                    No. niewazne, co tam powiedziała twoja psycholog - na pewno forum nie zastąpi
                    mityngu czy detoksu... ani długiego odwyku. niech sobie psycholodzy prowadza
                    fora dla pijaków - tylko im się nie chce, bo za darmo. Za kasę to udzielają
                    porad w necie - aż sie palą... wtedy net pijakowi nie szkodzi.

                    Tak to jest, Prozaic... nie inaczej. Wszędzie liczy sie kasa i chęć dominacji
                    nad drugim człowiekiem - chocby ten drugi człowiek był tylko alkoholikiem,
                    Polakiem na angielskim dorobku.

                    Spojarzalam na wyszukiwarkę - i chce pogratulować trzeźwości... a swoimi
                    wrażeniami faktycznie warto sie podzielic, bo to miły zwyczaj - niezaleznie od
                    tego, w jaki sposob pierwsze dni wolne od procentow zafundowalismy sobie i bliskim.

                    Gdzie w ogóle jesteś - w Polsce czy w Anglii? Pijaków - jak sie traktuje...
                    tam? Pójdziesz na terapię? Psycholog wspomogła cię bardzo?
                    Jedno jest pewne - forum nie gryzie... można pisać:)))
                    • e4ska Re: ja wiem,co to jest... 17.08.07, 00:23
                      Przepraszam, wysłało mi się, zanim poprawiłam literówki.
                      • addicted11 Re: ja wiem,co to jest... 17.08.07, 01:11
                        deoand 16.08.07, 01:15 Odpowiedz
                        Ale juz dzis wieczorem przeslza mi mysl " a moze dzis tez dwa".
                        Wiec musze nieco uywazac, bo o ile teraz nie boje sie ze polece w
                        ciag to moge za bardzo rozmilowac sie w tym popijaniu, a do konca to
                        mi o to nie chodzi.

                        no widzisz addi ... i to jest to .... o to się Polska
                        biła w 39 -tym ...

                        kumasz juz



                        Kumam od samego poczatku.
                        Chyba to jest najzwyczajniej normalne, ze trzymam reke na pulsie.
                        Gdybym tu wpieral " nawet jedna minute nie przyszla mi do glowy mysl
                        by sie napic" to bym klamal jak pies, bo taka mysl przychodzi mi do
                        glowy raz dziennie minimum od 2 lat.
                        Ale teraz mam ten komfort, ze patrze na nia juz zupelnie inaczej-
                        jako na swiadomy wybor a niena strach.

                        Nie wiem czy pamietasz, jak z Tranzytem sie nabijaliscie ze mnie, ze
                        jestem wystraszony a tylko rzne gieroja, ze sie nie napije i tak bo
                        jestem zesrany a tu tak wypisuje bo sie chce sam przekonac ze to
                        niby moj wlasny wybor
                        wtedy uznales, ze mam leb sprany przez terapie.

                        I po czasie przyznaje- tak bylo, sprany leb to za duzo powiedziane,
                        ale wkodowane strachy z wielkimi glazami to fakt, nie chcialem sie
                        sam do tego przyznac ale tak bylo.

                        Moja intuicja to wiedziala, ona tez wiedziala, ze tak nie pociagne
                        zbyt dlugo.
                        Napilem sie raz, drugi, trzeci, jedno dwa piwa, strachy ulecialy w
                        niebyt, teraz juz jak w mojej glowie toczy sie spor czy pic czy nie
                        to zderzaja sie ze soba argumenty racjonalne a nie irracjonalne
                        strachy, udowodnienia, robienie na przekor i na sile.

                        I co byc nie powiedzial ty czy ktokolwiek inny, ja- choc nikomu tego
                        nie polecam- ale ja osobiscie jestem w 100% zadowolny z tych
                        wypitych piw.
                        Bilans jest tylko pozytywny. Taka moja natura, musialem tak zrobic
                        i tyle.
                        Ni, nie rzecz w dumie czy przekonaniu- juz nie.
                        Rzecz w osiagnieciu zakladanego celu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka