Myszabrum, chce Ci sie pic...!?

07.09.07, 16:13
Ciekawi mnie to...!?
A...
    • myszabrum Re: Myszabrum, chce Ci sie pic...!? 07.09.07, 17:55
      Nie.
      • addicted11 Re: Myszabrum, chce Ci sie pic...!? 07.09.07, 18:22
        a cpac?
      • addicted11 historyczna chwila 07.09.07, 18:23
        August kogos o cos zapytal.
        Zdanie pytajace, bez podtekstow ( chyba)
        ten dzien zapisze sie w historii.
        • myszabrum Re: historyczna chwila 07.09.07, 18:27
          Mylisz się. Jest podtekst. Jest to nawiązanie do mojego: "Macie pół roku życia -
          pijecie? Ciekawi mnie".

          • addicted11 Re: historyczna chwila 07.09.07, 18:29
            Niniejszym odwoluje historyczna chwile.
          • janulodz Re: historyczna chwila 07.09.07, 23:11

            Mysza
            Tak apropos wątku "Macie pół roku" napiłabyś się?.
            Ciekawi mnie :))
            • aaugustw Re: historyczna chwila 08.09.07, 11:40
              janulodz napisał (do Myszy):
              > Mysza > Tak apropos wątku "Macie pół roku" napiłabyś się?.
              > Ciekawi mnie :))
              ___________________________________________________________.
              Uwazam takie pytanie za bzdurne...!
              Zapytalibyscie sie - drobnopijoczki - lepiej w ten sposob:
              "Mam pół litra" - napił(a)byś się?."
              A... ;-))
            • myszabrum Re: historyczna chwila 08.09.07, 15:27
              Na początek anegdota :)

              Jako dziecko lubiłam sobie wyobrażać, że wskutek jakiegoś czaru zamiera całe
              miasto. Ze nagle w domach, sklepach, biurach wszyscy ludzie nieruchomieją jakby
              dostali paraliżu, niemoty i amnezji.

              Pozostawiając świat otwarty, niezabezpieczony, nagi, niczyj. A więc mój! Bo
              tylko ja jedna, mała dziewczynka, córka tłumu i zgiełku, pozostaję żywa i
              ruchoma, wreszcie nikt mnie nie powstrzymuje!

              Mogę wszystko!

              Zdobycie fortuny albo tragiczna diagnoza jest chyba tego rodzaju - dobrym albo
              złym - snem. Przestają obowiązywać ludzkie prawa. Przynajmniej w pierwszym szoku
              społeczeństwo znika. Zostają może najbliżsi.

              A teraz trochę propagandy sukcesu a'la Parys ;)

              Nie, Janu. Nie napiłabym się. Ani nie naćpała.

              Doszłam do pewnego rodzaju równowagi i niepicie/niećpanie jest dla mnie - może
              nie fajne, ale normalne. Jest dla mnie jak druga skóra, cienka warstwa ochronna
              pod ubraniem. Jest mną.

              Ja przez długi czas żyłam jak za mgłą. Kluczową wartością, jaka wynika dla mnie
              z "posuwania się w latach" jest fakt, że coraz więcej rozumiem. Jakby opadały mi
              z rzeczywistości kolejne welony.

              Fascynuje mnie struktura życia. Nawet moja osobowość własna ;)). Nie zaznałabym
              tego, gdybym się skutecznie wyprawiła na drugi brzeg jako 16-latka. Nie
              zaznałabym pijąc i ćpając.

              Dlatego nawet śmierć chciałabym przyjąć "na trzeźwo". Sama siebie trzymać za
              rękę i poznać siebie do końca.

              To są oczywiście rozważania pana Frania. Mówię z jakąś dozą pewności, bo
              generalnie śmierci się nie boję (parę prób przeprowadzanych onegdaj z relatywnym
              spokojem).

              Boję się natomiast bólu i to rzeczywiście mogłabym próbować zagłuszyć. Mam
              nadzieję, że raczej farmakologicznie.

              Ale ewentualna diagnoza lekarska nie byłaby dla mnie sygnałem do "ruszenia w
              tango". Jeszcze rok temu pewnie tak. Dziś już nie. (1-szego września minęły dwa
              lata).

              I właśnie gdy się okazało, że moja odpowiedź na pytanie "co by było, gdyby"
              (wygrywam w totka, mam raka, wybucha III wojna światowa) brzmi odmownie -
              pomyślałam, że chyba nie jestem już dzieckiem.

              I chyba jestem wolna.
              • janulodz Re: historyczna chwila 08.09.07, 16:06
                Wiesz Mysza, że ja też miałem takie wyobrażenia. Zamarłe życie, a ja poruszam się wsrod tych figur woskowych, biore sobie co chcę ze sklepów, banków, od ludzi z ich domów, stroję do wszystkich miny, jestem bezkarny, wszystko jest moje. Miałem tylko przy tym jakiś sygnał, że tak nie będzie wiecznie i czas jest ograniczony. Muszę sie śpieszyc i wykorzystać ten moment.
                Ja też się boję bólu, ale bardziej świadomości czegoś niedwracalnego, nieodwracalnie złego dla mnie. I że nie mogę tego zmienić. Bezsilność mnie zawsze stresowała.
                Coś jest też w tym, ze jesteśmy bogatsi o doświadczenie uzaleznienia.
                "Odjazdy" alkoholowe, czy narkotyczne nie sa w zasięgu wszystkich śmiertelników. Byliśmy już niejako "po tamtej stronie". Ty nawet dalej, bo miałaś próby samobójcze. Tego przeżycia Ci jednak nie zazdroszczę. A tak naprawdę to cały czas mamy coś z dziecka w sobie.
                Może my chłopy nawet dłużej
                Gratulacje dla dwulatki.
                • addicted11 Re: historyczna chwila 08.09.07, 16:50
                  a niektorym to do dzis sie wydaje ze swiat znieruchomial
                  ( rauche, TJ, august, swieta trojca i ich wielka tajemnica wiary).

                  gratuluje 2 lat, za 2 lata tez bede mial 2 lata ( moze).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja