Dodaj do ulubionych

"Jak zerwać z piciem bez pomocy AA"

17.09.07, 10:43
...to tytuł książki Dorsmana(1994),która składa się na bibliografię
wydanej w 2000 r,przez PARP-ę książki pt."Nowa definicja samopomocy-
polityka i praktyka" F.Riessman,D.Carrol.
Godna polecenia pozycja,która wg. mnie obiektywnie(nie brak w niej
krytycznych uwag,ale i nowego faktycznie spojrzenia na ruchy
samopomocowe)opisuje wszystko co związane jest z rozwiązywaniem
problemów uzależnień(także terapie,wszelkie ruchy
samopomocowe,np."Rodzice Pomordowanych Dzieci",ich skuteczność ,wady
i zalety,politykę państwa wobec problemów i wiele innych cennych
informacji,podaje definicje uzależnienia,np.dwa poziomy
uzależnienia,etc).Dla wielu tu piszących i mających wątpliwosci i
pytania,moze być przydatną pomocą.
jeszcze króciutki cytacik:
"jeśli zaś chodzi o ludzi cierpiących na prostą formę
uzależnienia,istnieje wiele innych opcji,łącznie z książkami
typu"Jak zerwać z piciem bez pomocy AA"Dorsmana.Możliwe,że-jak
twierdzą przeciwnicy AA-alkoholizm wcale nie jest chorobą,wielu
wiernych członków AA wcale nie jest alkoholikami,a wiązanie się z
ruchem na całe życie w ostatecznym rozrachunku przynosi więcej
szkody niż pożytku.Ale model Dwunastu Kroków czerpie siłę z tych
właśnie przekonań,a wielu ludzi uważa,że na dłuższą metę gra warta
jest świeczki,zwłaszcza z następujących powodów:..."-resztę można
sobie doczytać.-polecam.
Obserwuj wątek
    • tenjaras Re: "Jak zerwać z piciem bez pomocy AA" 17.09.07, 11:28
      kiedy podczas terapii uświadomiono mi w jakim rzeczywiście jestem
      położeniu, uznałem, że lepiej by było, żebym już więcej nie pił -
      tylko nie wiedziałem jak

      pomijając standartowy dylemat - co z sylwestrem, po prostu
      wiedziałem, że nie wytrwam, bo nie znałem takich, którzy by wytrwali
      w abstynencji

      wtedy poznałem AA, zobaczyłem, że są ludzie, którzy trwają w
      abstynencji i nic się im z tego powodu nie stało, nie zwariowali,
      wręcz przeciwnie, zobaczyłem takich ludzi, jakim sam zawsze chciałem
      być, ale straciłem już wiarę, że mogę

      gdyby wtedy padł na mnie cień, że wchodzę w jakąś organizację
      zniknąłbym, ale zauważyłem kilka rzeczy - rotacja ludzi i mimo, że
      odpadali i wracali do picia, bywało, że zostawili jakiś ślad w moim
      nowym pojmowaniu świata

      przejęcie się wiedzą przekazywaną na spotkaniach AA wśród weteranów,
      którzy zapewnili mnie, że to właśnie ich uratowało, a ja im
      uwierzyłem obserwując wszystko wokół i pilnie - w końcu teoria
      spisku to moje drugie imię

      to co nazywam mądrością AA, początkiem Siły wyższej, działo się na
      samych spotkaniach AA, a nie na spotkaniach struktur wspierających
      organizację spotkań i jedność Wspólnoty, tam, gdzie przychodzili ci,
      którzy wątpili, nie wierzyli, odrzucali, uzyskiwali nadzieję, siłę i
      wiarę - wśród alkoholików

      i chodź zapoznałem się z każdą strukturą AA, a może właśnie dlatego,
      wiem, że AA to nie jest organizacja, to nie są ludzie, a jedynie
      wiedza na temat alkoholizmu i sposoby radzenia sobie z nim,
      przekazywane przez ludzi na zorganizowanych do tego celu spotkaniach

      jak więc można trzeźwieć bez AA? jedynie odkrywając dawno znaną już
      wiedzę na ten temat

      zawsze też mógłbym, widząc uczestników tego forum, napisać poradnik
      wzorowany na "Anonimowych Alkoholikach" i sprzedawać go tym, którzy
      będą wierzyć, że nie potrzebują AA w swoim procesie wyjścia z
      alkoholizmu - inni już to robią z pożytkiem dla siebie ;-)
      • baasil Re: nie wierzyłem... 17.09.07, 13:40
        ...że można nie pić,w czasie jak piłem.choć już tego sam nie
        chciałem.i po raz pierwszy uwierzyłem w to na swoim pierwszym
        mityngu-nie wiem dlaczego(można tu dorabiać teorie i pisać,że
        SW,Bóg,cud,oświecenie,etc.-myślę,że żywi ludzie dali mi tą
        wiarę).ale ja tego nie potrafiłem.i po to by nie pić,wypracowałem
        swój własny model(sposób)wychodzenia z nałogu.oparty był na terapii
        i uczestnictwie we wspólnocie AA.i do dziś z tego
        korzystam,dołożywszy po drodze mnóstwo innych rzeczy.ale nie mam
        przekonania i pewności,że to co mnie pomogło identycznie zadziała u
        innych.każdy może wypracować swój sposób,korzystając z wszelkich
        dostępnych środków,choćby i czarów(choć na pewno rodzi się zaraz
        pytanie o skuteczność)i jeśli mu to pomaga zdrowieć,uważam,że jest
        ok.to są ci innosposobowicze,o których w innym poście pisałem,że ich
        wspieram.(nie jem mięsa,lecz daleki jestem od nakłaniania
        kogokolwiek,do tego,bądź potępiania jego zjadaczy.chyba jest
        powszechnie wiadomo,że wszelkie krucjaty przyniosły więcej zła,niż
        pożytku.)
        i w tym kontekście polecam tą książkę - inaczej nie znaczy
        przecież żle.
        • addicted11 Re: nie wierzyłem... 17.09.07, 13:58
          Aby trzezwiec bez AA wystarczy poczytac na tym forum jarasa, augusta
          i rauchen, trojce przeswieta,
          odechciewa sie calego AA na dlugie lata albo cale zycie.
          mzona tez byc przymuszonym przez terapeute- tez dobry sposob na
          zniechecenie.


          No chyba ze ktos marzy o tym, zeby jakis nawiedzony jaras szukajacy
          sluchacza stal mu nad glowa i mowil co ma robic, jak ktos taka
          sierota lub masochista to prosze bardzo.


          A basil, oczywiscie, oprocz AA sa czary, bioprady, akupunktura i
          egorcyzmy, czyli mamy razem piec sposobow na wyjscie z uzaleznien,

          powtorzmy dla pewnosci- AA, czary, egzo, bio, aku.

          dla kazdego cos milego.





          • baasil Re: tak mało? 17.09.07, 14:40
            myślę,że jest ich znacznie więcej,zaryzykuję tezę,że jest ich
            nieskończenie wiele
            (np.esperal,zastrzyki,tabletki,Bóg,wiara,religia,święte miejsca i
            obrazy,Allach,Budda,Lenin,Marks,Jahwe,bliźniaki,ojciec wszystkich
            katolików,sekty,rower,grzyby,działka,praca,biznes,więzienie,klasztor,
            dżungla,forum,szafa prezesa,teściowa,tv,Big Brother,Big Cyc,My
            Little Pony,Woo-Doo,rock,Chopin,Himalaje,Hawaje,Ace-co zabija
            naśmierć,internet,polo
            cocta,sport,lenistwo,pokora,pycha,obżarstwo,spowiedź,służba
            zdrowia,cba,wsi,Ziobro,wojna i
            pokój,dżichad,krucjata,microsoft,dupościsk,drobnopijaczenie,...,i
            można sobie dalej tak wymieniać,dowolnie).
            pytanie tylko ,która jest skuteczna?
            • addicted11 Re: tak mało? 17.09.07, 15:58
              ktorza ksuteczna pytasz?

              zalozmy: AA 10%
              wszystkie pozostale po 0.5 % czyli lacznie tez jakies 10%

              Teraz rownanie matematyczne: AA 10+ wszystkie inne 10= 20%
              samo AA 10+0= 10%

              Ktora liczba jest wyzsza i jakie wyciagasz wnioski?

            • jerzy30 kazda z nich jest skuteczna - pod warunkiem 18.09.07, 22:02
              ze ja przyjmiemy i zaakceptujemy na dobre i na zle. Dlatego AA jest
              skuteczne najbardziej bo zawiera wszystkie te metody - zawiera przez
              doswiadczenia uczestnikow mityngow AA.
    • aaugustw Re: "Jak zerwać z piciem bez pomocy AA" 17.09.07, 15:33
      baasil napisał:
      "Jak zerwać z piciem bez pomocy AA"
      > ...to tytuł książki Dorsmana(1994 - polecam.
      _________________________________________________________.
      Jak mozesz jako aowiec tak sie zachowywac...!?
      Jak mozesz cos takiego, jako aowiec reklamowac - pier.doło...!?
      A gdzie Trad. 6, a gdzie 11 i 12...!?
      A... ;-))
      • addicted11 Re: "Jak zerwać z piciem bez pomocy AA" 17.09.07, 15:55
        Ajatolah August naczelny ulem przywouje do porzadku!
        • aaugustw Re: "Jak zerwać z piciem bez pomocy AA" 17.09.07, 16:01
          addicted11 napisał:
          > Ajatolah August naczelny ulem przywouje do porzadku!
          _____________________________________________________.
          No powiedz sam - Addi, jako bezstronny konsument ...
          Czy tak wypada zachowywac sie temu, ktory ciagle
          przywoluje tu do zachowywania sie...!?
          A... ;-))
          • addicted11 Re: "Jak zerwać z piciem bez pomocy AA" 17.09.07, 16:09
            aaugustw napisał:

            > addicted11 napisał:
            > > Ajatolah August naczelny ulem przywouje do porzadku!
            > _____________________________________________________.
            > No powiedz sam - Addi, jako bezstronny konsument ...
            > Czy tak wypada zachowywac sie temu, ktory ciagle
            > przywoluje tu do zachowywania sie...!?
            > A... ;-))

            a co ty myslisz, ze jak sie idzie do chlewu swinie oporzadac to sie
            wklada najlepszy garnitur?

            jak kuba bogu tak bog kubie, jak Bog oddaje cios piescia w nos.
            • baasil Re: auguście... 17.09.07, 16:35
              tekst jest dla ludzi myślących,a nie fanatyków zamkniętych w
              dogmacie,przekonanych o własnej nieomylności.(szykujesz dla mnie
              stosik całopalny?)
              powtarzam-inaczej nie znaczy żle.
              • aaugustw Re: auguście... 17.09.07, 16:38
                baasil napisał:
                > tekst jest dla ludzi myślących,a nie fanatyków zamkniętych w
                > dogmacie,przekonanych o własnej nieomylności.(szykujesz dla mnie
                > stosik całopalny?)powtarzam-inaczej nie znaczy żle.
                ____________________________________________________.
                Ale Ty reklamujesz tu...!
                A...
                • baasil Re: auguście... 17.09.07, 16:44
                  tak wiem,wg. ciebie jestem zdrajcą i zbrodniarzem.
                  a ja myślę,że wiem co to jest tolerancja.
                  • aaugustw Re: auguście... 17.09.07, 16:54
                    baasil napisał:
                    > tak wiem,wg. ciebie jestem zdrajcą i zbrodniarzem.
                    > a ja myślę,że wiem co to jest tolerancja.
                    ___________________________________________________.
                    Tolerancje to ja moge miec do nie oswieconych jeszcze
                    drobnopijoczkow...! - Ale nie dla takiego jak Ty,
                    ktory podaje sie za aowca, a potem sztylet w plecy...!
                    Nie masz nic na swoje wytlumaczenie sie...!
                    To jest jawna zdrada Wspolnoty AA...!
                    Ty reklamujesz tu szatanskie dziela, ktore wymierzone
                    sa celowo w sam srodek serca tej uzdrowicielskiej
                    Wspolnoty AA, ktora zatrzymala te smiertelna chorobe
                    wiekszej ilosci chorych, anizeli wszystkie inne instytucje,
                    grupy trzezwosciowe, lekarze i ksieza - do kupy...!
                    I Ty smiales mnie krytykowac...! - A gdzie wtedy byla Twoja
                    tolerancja...!? :-((
                    A...
            • aaugustw Re: "Jak zerwać z piciem bez pomocy AA" 17.09.07, 16:42
              addicted11 napisał (do Augusta, o Baasilu):
              > a co ty myslisz, ze jak sie idzie do chlewu swinie oporzadac to
              sie wklada najlepszy garnitur?
              ____________________________________________________.
              No nie. To ja wiem, ale nawet zgnojony potrafi sie
              zachowac...! - A zobacz jego, co on nam tu nawywijal...!? :-()
              A... ;-))
            • ela_102 Re: "Jak zerwać z piciem bez pomocy AA" 17.09.07, 19:29

              Adi napisal:

              >a co ty myslisz, ze jak sie idzie do chlewu swinie oporzadac to sie
              wklada najlepszy garnitur?

              jak kuba bogu tak bog kubie, jak Bog oddaje cios piescia w nos.<


              ...super wyznanie...moze i idziesz "świnie" oporządzać w swoim
              chorym umysle...stad też nie mozesz uslyszec co one "chrumkaja"...
              I nie pomoglby Ci w tym nawet garnitur...

              Na dlugo po ustanowieniu prawa Mojzeszowego...przyszedł na Świat
              Jezus...po to miedzyinnymi aby je zmienic...i zamiast "jak Kuba
              Bogu.." powiedzial..."bedziesz milowal brata swojego jak siebie
              samego"...nie doczytales sie tego w tym ogromie ksiazek ktore w
              zyciu przeczytales?

              Ja osobiscie nie wierze aby jakikolowiek trzezwiejacy alkoholik
              chcial zle dla drugiego alkoholika...
              caly problem w rozumieniu i przyjmowaniu pomocy...

              Adi twoja postawa kojarzy mi sie z postawa Sw.Pawla...ktory walczyl
              z chrzescijanami w sposob wyjatkowo zaciety po to tylko aby potem
              stac sie jednym z nich :-))))))))))))

              ja wiem tez po sobie...im bardziej z czyms sie nie zgadzam...tym
              bardziej mnie to dotyczy:-)
              • aaugustw Re: "Jak zerwać z piciem bez pomocy AA" 17.09.07, 21:07
                ela_102 napisała:
                > Adi twoja postawa kojarzy mi sie z postawa Sw.Pawla...ktory
                walczyl z chrzescijanami w sposob wyjatkowo zaciety po to tylko aby
                potem stac sie jednym z nich :-))))))))))))
                __________________________________________.
                Bez kitu...! - Ja umiem go sobie wyobrazic
                w roli aowca, ktory w swej sluzbie doskonale
                spelnia ten jeden glowny cel, jaki ma kazda
                Grupa AA: niesc poslanie alkoholikowi, ktory
                jeszcze cierpi!
                A...
              • addicted11 Re: "Jak zerwać z piciem bez pomocy AA" 18.09.07, 01:02
                ela102:

                ja wiem tez po sobie...im bardziej z czyms sie nie zgadzam...tym
                > bardziej mnie to dotyczy:-)


                wychodzi wiec na to, ze jestem rasista, antysemita, zwolennikiem
                dzikiego kapitalizmu, bo do tcy zjawisk moj stosunek jest wieeeele
                bardziej negatywny niz do AA, do AA to mniej wiecej jak do PISu- nie
                lubie, denerwuje mnie, ale nie przekreslam calkowicie.
                ale jak czym bardziej sie nie zgadzam...
      • baasil Re: "Jak zerwać z piciem bez pomocy AA" 17.09.07, 16:49
        a gdzie to jest napisane jak ma się zachowywać aowiec?
        z tego co wiem jedynym warunkiem przystąpienia do AA jest chęć
        zaprzestania picia.no chyba że ty należysz do jakiegoś innego?
        • aaugustw Re: "Jak zerwać z piciem bez pomocy AA" 17.09.07, 16:56
          baasil napisał:
          > a gdzie to jest napisane jak ma się zachowywać aowiec?
          > z tego co wiem jedynym warunkiem przystąpienia do AA jest chęć
          > zaprzestania picia.no chyba że ty należysz do jakiegoś innego?
          _________________.
          A Trad. 10 AA...!?
          A...
          • baasil Re: łauł... 17.09.07, 17:11
            alem się ubawił.no,sztylet w plecy...nie bój się auguście
            powiedzieć:no Judasz po prostu
            trad. 6-a:nie jestem grupą AA,trad.10-a:czy problem alkoholizmu
            jest problemem spoza wspólnoty?trad.11-a:wszem i wobec jest tu
            wiadomo,bo informowałem o tym,iż skorzystałem i korzystam z dorobku
            wspólnoty i uważam,że dla mnie był skuteczny,trad.11 i 12-a:wiesz
            jak się nazywam?
            lustro,lustro auguście... myślę,że nie raz jeszcze setnie się
            ubawię,dzięki Tobie.i dobrze że jesteś.
            • finlandia07 Re: łauł... 17.09.07, 17:21
              Dobrze ze coraz czesciej dochodzi do glosu fakt ze mozna inaczej i
              niekoniecznie zle.
              Musze przyznac ze AA dalo mi bardzo duzo,w momentach gdy nie
              potrafilem sie znalesc,gdy nie bardzo wiedzialem co dalej,jak,z
              kim,etc.
              Szukalem dobrego"sponsora-przyjaciela-terapeuty" i...nagle
              przetarlem oczy ze zdziwienia, bo okazalo sie, ze te wszystkie
              przymioty tak potrzebne by trwac w normalnosci posiada moja zona.
              I jest to tylko moja droga,która dla kazdego innego uzaleznionego
              moze byc zgubna gdy ja powieli.Jesli dostosuje ja do swoich
              potrzeb,moze liczyc na powodzenie.
              Fajnie ze to napisales-))
            • aaugustw Re: łauł... 17.09.07, 17:36
              baasil napisał:
              > lustro,lustro auguście... myślę,że nie raz jeszcze setnie się
              > ubawię,dzięki Tobie.i dobrze że jesteś.
              ________________________________________.
              ;-)) Oczywiscie Baasilu, ze lustro...! ;-))
              Chcialem tylko pokazac, ze my tutaj (aowcy),
              na takim jak to forum, nie jestesmy na Mityngu AA,
              lecz jestesmy tu normalnymi obywatelami tego
              kosmosu i poza juz zasiegiem Mityngu AA, na ktorym
              uczymy sie zycia na zewnatrz...
              Tu wolno nam wszystko reklamowac, mowic i robic
              (oczywiscie z obowiazujaca netykieta...! - Nie
              powinnismy brac przykladow z Janu, czy Magtomal...! -
              Oni sa wulgarni, jakby sie chowali w chlewiku...!).
              Pozdrawiam i sciskam po aowsku:
              A... ;-))
              • ariel48 Re: łauł... 17.09.07, 18:37
                Bassilu ..pytasz , jak trzeżwieć bez AA ...


                August właściwie odpowiedział w tym zdaniu :

                > uczymy sie zycia na zewnatrz...


                Tyle - że augustowi musieli to powiedzieć w AA.
                Ze należy żyć .
                Ja do tego doszłam sama .
              • baasil Re: kto to jest my? 17.09.07, 22:03
                nie rozróżniam moralności mityngowej i tej na zewnątrz.dla mnie
                bycie cacy na mityngu,a w realu chamem jest świadectwem obłudy i
                hipokryzji.i pozwolisz,że na temat wulgarności mam swoje
                zdanie,gdybyś uważnie czytał co tu się pisze,a nie zapatrzony w
                siebie,udowadniał swoje racje,często właśnie wulgarnie,może byłbyś
                partnerem do dyskusji(zawsze masz szansę nim zostać)ja biorę
                przykład z ludzi,którzy są uczciwi i prawdziwi,zawsze,a nie tylko na
                pokaz(coś o kotle i garku mi się nasuwa)a obściskiwany(jeśli już w
                ogóle) lubię być,tak zwyczajnie ,po ludzku...
                tolerancja jest cechą mądrych ludzi,nic nie stoi na przeszkodzie by
                stać się takim-jednak czasem warto uderzyć się we własną pierś.
                • aaugustw Re: kto to jest my? 17.09.07, 22:09
                  baasil napisał:
                  > nie rozróżniam moralności mityngowej i tej na zewnątrz.
                  - - - - -
                  Ja tez nie. I tu i tam potrafie zaklnac...! ;-))
                  __________________________________________.
                  baasil napisał dalej:
                  > ...gdybyś uważnie czytał co tu się pisze,a nie zapatrzony w
                  > siebie,udowadniał swoje racje,często właśnie wulgarnie,może byłbyś
                  > partnerem do dyskusji(zawsze masz szansę nim zostać)ja biorę
                  > przykład z ludzi,którzy są uczciwi i prawdziwi,zawsze,a nie tylko
                  na pokaz(coś o kotle i garku mi się nasuwa)
                  - - - - - - -
                  Uwazasz, ze to co tu do tej pory sie dzialo to byla dyskusja...!?
                  A, jezeli nawet, to komu ona miala przyniesc jakies korzysci...!?
                  Opamietaj sie i zadaj sobie pytanie po co jest tu tu FU...!?
                  Chcesz szkodzic, czy pomoc...!?
                  A...

    • tenjaras Re: "Jak zerwać z piciem bez pomocy AA" 17.09.07, 19:49
      to są wskazówki AA

      Teraz, kiedy przestałeś pić, twoim głównym problemem jest nie zacząć
      pić od nowa. Oto kilka praktycznych wskazówek, opartych na
      doświadczeniu innych, które powinny ci to ułatwić:

      1. Jedz tyle, ile możesz. Z pełnym żołądkiem będziesz odczuwać
      mniejszą chęć do picia.

      2. Uczucie niepohamowanego pragnienia wypicia kieliszka może być
      zwyczajnie spowodowane tym, że organizm domaga się, często bardzo
      usilnie, płynu. Pij więc dużo, pod warunkiem, że będą to napoje
      niealkoholowe: soki owocowe z dużą zawartością glukozy, herbata lub
      kawa z dużą ilością cukru. Zaspokoją one najlepiej zapotrzebowanie
      organizmu na płyny.

      3. Alkohol zubożył zawartość witaminy B w twoim organizmie. Bierz
      dużo tabletek witaminowych, zawierających szczególnie witaminę B
      compositum. Nie grozi ci przyzwyczajenie do ich zażywania, gdyż są
      one zupełnie nieszkodliwe.

      4. Uczucie depresji może być spowodowane niedyspozycją fizyczną.
      Prowadź regularny tryb życia.

      5. Nigdy nie siedź wpatrując się w przestrzeń, z umysłem niczym nie
      zajętym. Rób cokolwiek. Coś pozytywnego:

      a) Idź na spacer,
      b) Weź kąpiel,
      c) Ogól się,
      d) Zajmij się ogródkiem,
      e) Wyczyść buty,
      f) Zatelefonuj gdzieś, itd., itd.

      Każda z tych czynności przerwie twój zły nastrój.

      6. Telefon to dla ciebie najpewniejsza łączność dla uzyskania pomocy
      u drugiego alkoholika. Wykorzystuj go o każdym czasie. Osoba, do
      której zadzwonisz, może potrzebować rozmowy z tobą tak samo, jak ty
      z nią. Nigdy więc nie wahaj się dzwonić (podobne działanie ma
      internet).

      7. Ułóż sobie plan dnia. Nie staraj się tylko jakoś tam go przeżyć.
      Może nie będziesz w stanie zrealizować planu całkowicie, ale staraj
      się, jak tylko możesz.

      8. Spiesz się powoli. Alkoholicy mają skłonność starać się robić za
      dużo w zbyt krótkim czasie.

      9. Dawaj pierwszeństwo rzeczom najważniejszym. Ułóż sobie to, co dla
      ciebie najważniejsze, pamiętając, że trzeźwość musi być na pierwszym
      miejscu.

      10. Nie stać cię na taki luksus, jak utrata panowania nad sobą.
      Pamiętaj, że inni też mogą mieć rację więc bądź tolerancyjny i
      unikaj zdenerwowania.

      11. Picie pogarsza tylko wszystkie problemy, zachowuj zatem
      trzeźwość, aby ich nie wyolbrzymić.

      12. W chwilach, gdy nie możesz otrzymać pomocy, Modlitwa o Pogodę
      Ducha wypowiedziana do twego Boga (takiego, jakim ty Go pojmujesz),
      przyniesie ci ufność, że dasz sobie radę ze swym problemem. On
      zawsze jest przy tobie.

      Boże, użycz mi POGODY DUCHA,
      abym godził się z tym, czego zmienić nie mogę,
      ODWAGI, abym zmieniał to, co zmienić jestem w stanie,
      i MĄDROŚCI, abym odróżniał jedno od drugiego.


      można to wszystko odkryć samemu i dzielnie, ale można skorzystać
      rozsądnie ;-)
      • addicted11 Re: "Jak zerwać z piciem bez pomocy AA" 18.09.07, 01:08
        wskazowki AA, zastanawia mnie kilka:

        1 pij herbate z duza iloscia ckukru ( oraz zjedz 2 tabliczki
        czekolady- rada rauchen z kiedys)
        Otoz cukry proste spozyte w duzej ilosci prowadza do hipoglikemii,
        bowiem najpierw gwaltownie podnosza poziom cukru we krwi, by po
        chwili pojawilo sie zjawisko gwaltownego spadku, objawiajacego sie
        jeszcze gorszym samopoczuciem (glodem, niepokojem, pobudzeniem).
        Wg mnie rada jakas przestarzala wyjatkowo, kazdy dietetyk ja
        wysmieje.

        2 planuj dzien- gryzie mi sie to z nieustannym wolaniem "oddaj
        kontrole, nie badz perfekcjonista, zdja sie na to co zycie niesie"
        uwazam, ze duzo bardziej realne i skuteczne, przy tym
        pozostawiajace wiekszy margines, jest planowanie tygodnia, albo
        wrecz miesiaca.
        planowanie dnia po dniu to dobre dla biznesmenow albo ludzi, ktorzy
        w ogole nad soba nie panuja. ale nierealizacja planu prowadzic moze
        do niepokoju i picia.

        pozostale rady dotycza wszystkich ludzi, nie tylko alkoholikow, nie
        sa zle.
        • jerzy30 Re: "Jak zerwać z piciem bez pomocy AA" 18.09.07, 22:04
          cukier jest latwo przyswajalny a czekolada zawiera magnez z ktorego
          kazdy pijacy nadmiernie jest wyplukany jak tkanina przez wybielacz
          ACE
          • addicted11 Re: "Jak zerwać z piciem bez pomocy AA" 19.09.07, 00:09
            jerzy30 napisał:

            > cukier jest latwo przyswajalny a czekolada zawiera magnez z
            ktorego
            > kazdy pijacy nadmiernie jest wyplukany jak tkanina przez wybielacz
            > ACE



            no wlasnie cukry latwo przyswajalne sa najgorsze, najzdrowsze s
            cukry zlozone, kazdy dietetyk Ci to powie.
            magnezu najwiecej jest w czekoladzie gorzkiej, jest poza tym w
            fasoli, grochu, orzechach.
            poza tym magnez jest wyplukwany przez kilka dni po przepiciu a nie
            kilka lat.

            po prostu jak ktos sie nie zna to niech nie udziela rad zywieniowych.

            czlowiek tak naprawde nie powinien w ogole spozywac cukru, nie
            slodzic herbaty itp.
            oczywiscie nie nawoluje tu do jakiejs ortodoksji, sam nie pije kawy
            jak nie ma w niej 2-3 lyzeczek cukru, ale nie mowie, ze to jest
            zdrowe.
            • jerzy30 nie pije kawy 19.09.07, 09:25
              najbardziej szkodliwe jest spedzanie czasu od 8 do 16-tej czyli w
              pracy - ja tez slodze 2 do 4 lyzeczek
              • addicted11 Re: nie pije kawy 19.09.07, 23:50
                otoz to, panie Jurku, w koncu sie rozumiemy.
                Nie zabraniam nikomu picia kawy i nie sieje tu jakichs radykalnych
                pomyslow zywieniowych ( och, ja?).
                Po prostu pewne rzeczy warto wiedziec- a ta rzecza jest sposob
                metabolizowania weglowodanow.
                Jak ktos nie wierzy- radze zrobic eksperyment- zaspokoic glod ( gdy
                go dosyc mocno odczuwamy) tabliczka czekolady i popic kawa z 3
                lyzkami cukru.
                gwarantuje najpierw uczucie zamydlenia a potem, po 1-2 godzinach
                prawdziwy atak glodu.

                Nie obwiniam tez jarasa czu rauchen za to, ze takich rad udzielaja,
                intencje akurat tu maja dobre, po prostu nie kazdy musi wszystko
                wiedziec, ja akurat to wiem wiec sie odzywam.


                nie mam tez zamiaru mowic, ze wszystlo ci sie robi ma byc zdrowe,
                robimy mnostwo rzeczy wiedzac, ze sa niezdrwoe czy niezbyt zdrowe-
                kawa, slodycze, paczki, ziemniaki polane olejem, palenie fajek, brak
                ruchu fizycznego, wgapianie sie w kompa, krzywe siedzenie na
                krzesle, zbyt glosne sluchanie muzyki, zycie bez pewnych grzechow
                nie mialoby smaku:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka